r.kozan
04.11.12, 01:12
Jejku beznadzieja , jecnym słowem. Jeszcze rok temu wydawało mi się, że mogę zwojować świat. Miałem pracę kilka zleceń i wiodło mi sie dobrze, Dzisiaj mimo skończonych studiów, doświadczenia itd. nic nie mogę zrobić. Szukam aktywnie pracy od 5 msc., codziennie wysyłam około 10-15 CV i zero reakcji. Jestem zerem nic nie znaczę ,mam cudowną rodzinę , najlepsze dzieciaki które kocham na maksa. Niestety nie mogę im nic dzisiaj zapwenić, nawet jak idę na zakupy muszę uważać co kupuję i za ile. Proszą mnie o sok, jogurt, zabawkę a ja mówię że tatuś na wypłatą im kupi - na jaką wypłatę której nie mam od miesiecy. Kurcze nie jestem leniem ale już wysiadam , mam doła. Jeszcze rok temu uważałem że każdy jest kowalem swojego losu, dzisiaj uważam że owszem sami mamy wpływ na swoj życie ale również sytuacja może nas zniszczyć. Pozdrawiam
Niestety ale za 10 dni oddaje modem i rozwiazuję umowę na TV i telefon. Nie stać mnie na takie luksusy