Dodaj do ulubionych

"Ciekawszy" wątek z grupy dyskusyjnej MojGorzow

27.03.02, 14:51
Zaczęło się od supermarketów i ich wpływu na likwidacje sklepów na ulicy
Chrobrego.
Wg Borysa w USA (zachodnie wybrzeże) nie ma zabytkowych części miasta, nikt się
nie umawia na spacer po rynku starego miasta.
To taka amerykańska specyfika.

J24

>>> Specyfika. Murzynskie dzielnice, do ktorej bialy nie smie wejsc.
>>> Fabryki, ktore 20 lat temu upadly, ale nikt nie mial czasu ich rozebrac
>>> (info rodem z filmów obyczajowych produkcji USA)

Borys

>> Właśnie tak. I do tej paskudnej Ameryki dziesiątki tysięcy młodych,
>> wykształconych Polaków chce wyjechać, by, zamiast prowadzić lokal
>> w centrum lub kombinować za otwarciem aplikacji radcowskiej, pracować
>> tam w magazynie lub przy azbeście.

J24

> Jezeli wejdziemy do Europy ich decyzja o pracy w azbescie zamiast w todze
> okaze sie zle trafiona.
> Za "moich czasow" mlodym ludziom nie oplacalo sie studiowac.
> Teraz doksztalcaja sie w lichych szkolkach, placac duze pieniadze, nie majac
> szans zrownania sie z tymi, co o wlasciwym czasie i we wlasciwym miejscu.

Borys

Znam wykształconych Francuzów gotowych pojechać do USA. (pewnie nie
do azbestu). Znam Portugalczyków zasuwających na francuskich polach
winorośli jak Polacy - oni pewnie też chcieliby do azbestu, choć są
w Unii. Na razie mają wizy do Francji (stan sprzed 5 lat).
____________________________________________________________________________

Jaki byłby Wasz wybór: toga (lub inny szanowany zawód) w Polsce,
czy praca przy azbeście w kraju, gdzie dziś jestem kloszardem, jutro możesz być
milionerem (lub odwrotnie).

Pogadajmy.
Obserwuj wątek
    • arwena Re: 27.03.02, 15:05
      no kurna jak ty to wszystko splaszczasz mareczku!
      chodzi o 'kombinowanie z aplikacja' co nie jest rownoznaczne z 'szanowanym
      zawodem'!
      a moj 'szanowany (???) zawod' daje mi jakies 1100 na reke. akurat na waciki.
      no alesmy polacy. dylematy romantyzm i poswiecanie sie.
    • borys-krakow Azbest 27.03.02, 17:19
      j24 napisał(a):

      > Wg Borysa w USA (zachodnie wybrzeże) nie ma zabytkowych części miasta, nikt się
      > nie umawia na spacer po rynku starego miasta.
      > To taka amerykańska specyfika.
      Nie "zachodnie wybrzeże" tylko niektóre miasta. Nie zacytuję, bo wyrzuciłem
      własną wypowiedź.
      San Francisco ma zupełnie inny charakter niż LA. Nie byłem tam, piszę z obrazów,
      które mi przedstawiano. W LA centrum ponoć zamieniło się w slums. W Beverly Hills
      Rodeo Drive spełnia Twoje postulaty jakim powinna odpowiadać śródmiejska ulica.

      KOMBINOWAĆ za otwarciem aplikacji radcowskiej
      To słowo-klucz.
      Wielu znajomych ukończyło prawo. Ci, co wystartowali 5-8 lat temu do aplikacji
      już ją mają. Trafili na boom. Teraz zawód zamyka się, nasycenie rynku. Aby
      aplikację zdobyć trzeba kombinować. A jeśli aplkacji nie masz - jesteś prawnikiem
      o pozycji niewiele lepszej niż maturzysta. Wolałbym (mając wolne ręce) wyjechać z
      takim dyplomem do USA, popracować przy azbeście, zrobić tam MBA i wrócić z
      pozycją lepszą niż aplikant w kancelarii swego kuzyna.

      Innym tematem do dyskusji jest szacunek do zawodu radcy.
    • Gość: Blic Re: azbest IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 28.03.02, 11:08
      j24 napisał(a):

      > Jaki byłby Wasz wybór: toga (lub inny szanowany zawód) w Polsce,
      > czy praca przy azbeście w kraju, gdzie dziś jestem kloszardem, jutro możesz być
      > milionerem (lub odwrotnie).

      To nie jest temat na tryb przypuszczający (byłby), ale na tryb orzekający (jest).
      Bywają tu osoby, które wyjechały (bynajmniej nie koniecznie do azbestu), oraz
      osoby, które nie wyjechały (być może ze strachu przed azbestem).
      Na to samo pytanie 10 lat temu jednoznacznie odpowiedziałbym: 'Azbest!'
      Teraz pracownik niewykwalifikowany tam dostaje tyle samo na godzine co ja tu (nie
      w kazdym przypadku, ale to przeważnie kwestia chęci), przy czym ja tu nie robię
      przy azbeście.
      Poza tym zauważ, że pytanie swoje kierujesz do osób, które mają w ogóle możliwość
      starania się o togę. Są w naszym kraju tacy, dla których możliwość zasadniczej
      służby wojskowej w Siłach Zbrojnych RP jest nobilitacją. Dla nich takie pytanie
      jest bezcelowe z dwóch powodów:
      1) Oczywiście, że wybiorą amerykański azbest zamiast polskiego.
      2) I tak nigdzie nie wyjadą bo przeważnie nawet szukanie pracy w innym powiecie
      jest dla nich rzeczą nie do pomyślenia.

      pzdr
      Bx

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka