Dodaj do ulubionych

SLD sie pochyla

09.09.04, 10:01
No Panie i Panowie! Komuna w Polsce skonczyla sie definitywnie w roku 2004!
Po 60 latach polscy komunisci zatoczyli krag i wrocili do punktu z ktorego
wyszli-do czworakow! Obecene projekty SLD - komatanctwo dla UB i
"neutralizowanie sredniakow", ktorzy osmielaja sie zarabiac wiecej niz 2200
miesiecznie na rzecz "biedniakow", to ostateczna rejterada do ostatnich
mozliwych grup, ktore moga jeszcze SLD popierac. "Biedniacy" oczywiscie
niczego nie zyskaja ale ich mentalnosc sprawi, ze beda zadowoleni i z tego,
ze komus innemu zabrano. To ta sama mentalnosc, pozwalala im na zdzieranie
paznokci "Panom" w ubeckich katowniach. SLD wrocilo tam gdzie sie
urodzilo-na kupe gnoju rzuconego za walacymi sie czworakami.Nareszcie!
Obserwuj wątek
    • Gość: sld Re: SLD sie pochyla IP: *.l3.c5.dsl.pol.co.uk 09.09.04, 10:04
      Carthman's mum is a dirty slut.
      • eric_theodore_cartman Re: SLD sie pochyla 09.09.04, 10:09
        Gość portalu: sld napisał(a):

        > Carthman's mum is a dirty slut.

        Screw you and shut the fuck up you commi bastard!
        • Gość: Bernard Re: SLD sie pochyla IP: *.ed.shawcable.net 09.09.04, 10:25
          Hey eric_theodore_cartman ,
          Poprawnie jest: "commie bastard"
          Pozdrawiam
    • gtk Re: SLD sie pochyla 09.09.04, 10:48
      eric_theodore_cartman napisał:

      "Biedniacy" oczywiscie
      > niczego nie zyskaja ale ich mentalnosc sprawi, ze beda zadowoleni i z tego,
      > ze komus innemu zabrano.

      "Biedniacy" nigdy nie będą zadowoleni. To też część ich mentalności. Wystarczy
      popatrzeć na "biedniaków" z byłej NRD. Nie ma znaczenia, ile się w nich będzie
      pompować, zawsze będą krzyczeć, że chcą więcej.

      SLD wrocilo tam gdzie sie
      > urodzilo-na kupe gnoju rzuconego za walacymi sie czworakami.Nareszcie!

      IMO problem polega na czymś innym. Pan radny Horbacz z tzw. prawicy oświadcza,
      że "miasto powinno zadbać o bezrobotnych". Pan radny Horbacz doskonale wie
      (chyba, że jest idiotą, czego wykluczyć nie można), że ani miasto nie ma na to
      pieniędzy, ani nie po to istnieje, żeby "zajmować się bezrobotnymi", a co
      więcej, że problem bezrobocia ma swoje źródła zupełnie gdzie indziej (a
      mianowicie w duszącym przedsiębiorczość systemie fiskalnym i innych
      obciążeniach gospodarki, skutecznie likwidujących miejsca pracy).
      Wynika z tego, że nad losem bezrobotnych "pochyla się" zarówno lewica, jak
      i "prawica". Patrzą na problemy, które powoduje w Polsce socjalizm i widzą dla
      nich tylko jedno rozwiązanie: więcej socjalizmu! Szkoda.
      • Gość: Bernard Re: SLD sie pochyla IP: *.ed.shawcable.net 09.09.04, 10:57
        Hey gtk,
        Zgadzam sie z Twoim stwierdzeniem iz "problem bezrobocia ma swoje źródła
        zupełnie gdzie indziej (a mianowicie w duszącym przedsiębiorczość systemie
        fiskalnym i innych obciążeniach gospodarki, skutecznie likwidujących miejsca
        pracy)."
        Upolitycznianie sprawy niczemu nie pomaga.
        Pozdrawiam
      • Gość: eric_theodore Re: SLD sie pochyla IP: *.crowley.pl 09.09.04, 10:57
        Nie da sie wykluczyc, ze Horbacz to idiota, poniewaz on JEST idiota. I wierzcie
        mi, albo nie, ale kiedy to mowie, to wiem co mowie! Nie jest to z reszta tylko
        moje zdanie, ale wiekszosci gorzowskiej prawicy (jakkolwiek by ja definiowac).
        Poza tym zwroccie uwage, ze to co pozostalo po Solidarnosci, tarza sie obecnie
        w tym ww. gnoju razem z SLD, w ramach tzw. Komisji Trojstronnej. No ale to ich
        wybor. Ktokolwiek byl wartosciowym czlowiekiem, dawno juz szeregi NSZZ S
        opuscil. Bez zalu. Przyjrzyjcie sie Rutkowskiemu - wystarczy-no comments.
        • gtk Re: SLD sie pochyla 09.09.04, 11:33
          Gość portalu: eric_theodore napisał(a):

          > Nie da sie wykluczyc, ze Horbacz to idiota, poniewaz on JEST idiota.

          Nie chciałem być taki definitywny. Ale powyższe zgadza się także z moimi
          obeserwacjami.

          Ktokolwiek byl wartosciowym czlowiekiem, dawno juz szeregi NSZZ S
          > opuscil. Bez zalu. Przyjrzyjcie sie Rutkowskiemu - wystarczy-no comments.

          Theodorze, fajnie, że dajesz nam wgląd w to, co się dzieje na prawicy, bo np.
          dla mnie jest to zupełnie nieprzejrzyste, szczególnie w Gorzowie. Nic dziwnego,
          że przegrywacie wybory raz za razem. Weźmy takiego radnego Horbacza:
          Czy radny Horbacz jest radnym Solidarności? Wydawało mi się, że Razem dla
          Gorzowa. Jeśli gorzowska prawica, nie bez słuszności, uważa go za idiotę, to co
          on robi w jej szeregach? I dlaczego prawica toleruje u siebie socjalistę? Tylko
          dlatego, że jest też katolikiem? A może nasza gorzowska prawica jednak też jest
          socjalistyczna i chciałaby, by miasto "zajęło się bezrobotnymi" (jak? poprzez
          zwiększenie zasiłków, prace interwencyjne? To mało prawicowe pomysły, chyba że
          za prawicę uznać faszyzm)?
          • Gość: Bernard Re: SLD sie pochyla IP: *.ed.shawcable.net 09.09.04, 12:24
            Hey gtk,
            Wiesz co? Marzy mi sie sytuacja, w ktorej Gorzow posiada silna grupe lewicowa i
            silna grupe prawicowa....
            Marzy mi sie sytuacja w ktorej Gorzowiacy naprawde beda mieli w czym wybierac...
            Wielu wnerwia sie na mnie za popieranie Jedrzejczaka...
            Nazywaja mnie komuchem i czyms takim...
            Barany glupie nie rozumieja, ze jesli dobro Gorzowa ma sie na wzgledzie nie ma
            na kogo innego glosowac!!!
            Osobiscie popre kazdego kandydata na Prezydenta lepszego od Jedrzejczaka...
            Pokazcie mi takiego!!!
            NIE MA!!!!!!
            A wiec Jedrzejczak i jego druzyna zostaja.
            Gorzow przede wszystkim!
            Pozdrawiam
          • pandunia Re: SLD sie pochyla 09.09.04, 22:02
            Hej GTK! napisałeś:
            "Jeśli gorzowska prawica, nie bez słuszności, uważa go za idiotę, to co on robi
            w jej szeregach? I dlaczego prawica toleruje u siebie socjalistę? Tylko
            dlatego, że jest też katolikiem? A może nasza gorzowska prawica jednak też jest
            socjalistyczna i chciałaby, by miasto "zajęło się bezrobotnymi" (jak? poprzez
            zwiększenie zasiłków, prace interwencyjne? To mało prawicowe pomysły, chyba że
            za prawicę uznać faszyzm)?"

            To chyba oczywiste, że to nie jest prawica w sensie ekonomicznym. Pod tym
            względem niespecjalnie różnią się od socjalistów, którzy są nawet bardziej
            liberalni i prorynkowi. Tylko ilekroć usiłuję to komuś sprzedać, zarzuca mi się
            krytykę liberalizmu ;-)
            Pozdrawiam wszystkich normalnych.
            • gtk Re: SLD sie pochyla 09.09.04, 22:23
              pandunia napisał:

              Tylko ilekroć usiłuję to komuś sprzedać, zarzuca mi się
              >
              > krytykę liberalizmu ;-)

              Chyba jakoś nigdy tego tak klarownie nie sformułowałeś! :)
              • pandunia Re: SLD sie pochyla 09.09.04, 22:36
                Hej GTK!
                napisałeś:
                "Chyba jakoś nigdy tego tak klarownie nie sformułowałeś! :)"

                Cóż, racja... Nikt mi jeszcze nigdy nie zarzucił jasnego i prostego
                formułowania myśli. Ale to ze względu na mój szacunek dla rozmówców.
                PWN
      • forgotten_realms Re: SLD sie pochyla 09.09.04, 12:46
        gtk napisał:

        > eric_theodore_cartman napisał:
        >

        > "Biedniacy" nigdy nie będą zadowoleni. To też część ich mentalności.
        Wystarczy
        > popatrzeć na "biedniaków" z byłej NRD. Nie ma znaczenia, ile się w nich
        będzie
        > pompować, zawsze będą krzyczeć, że chcą więcej.

        Pierwsze słysze, aby zadowolenie było skorelowane z posiadanymi zasobami
        pienięznymi i aby "nigdy nie będą zadowoleni" było immanentną
        cechą "biedniaków". Jeżeli potrafisz to udowodnić to proszę zrób to, jeśli nie
        to tylko pitolisz farmazony.

        Ale od wielu lat słyszę narzekania tzw. pracodawców - jak nam ciężko, wszyscy
        nas przesladują, nic tylko wyemigrować - "bogaczniacy" - nigdy nie będą
        zadowoleni (czy ta hipoteza jest słuszna?, per analogiam)


        >

        >
        > IMO problem polega na czymś innym. Pan radny Horbacz z tzw. prawicy
        oświadcza,
        > że "miasto powinno zadbać o bezrobotnych". Pan radny Horbacz doskonale wie
        > (chyba, że jest idiotą, czego wykluczyć nie można), że ani miasto nie ma na
        to
        > pieniędzy, ani nie po to istnieje, żeby "zajmować się bezrobotnymi", a co
        > więcej, że problem bezrobocia ma swoje źródła zupełnie gdzie indziej (a
        > mianowicie w duszącym przedsiębiorczość systemie fiskalnym i innych
        > obciążeniach gospodarki, skutecznie likwidujących miejsca pracy).

        ponownie - czy potrafisz to udowodnić? jakieś badania, analizy - ja np.
        wczoraj na stronie wynagrodzenia.pl sprawdziłem obciązenia (koszty pracy) i są
        one w Polsce znacznie niższe niż w krajach 15 i nie wyższe niż w panstwach
        nowej UE

        dodam jeszcze, ze warto sprawdzić jakie działy gospodarki tworzą miejsca pracy,
        zmniejszanie się liczby miejsc pracy to nie "polski socjalizm", ale tendencja
        ogólnoswiatowa (w USA, też od dłuższego czas nie jest najlepiej, a nad
        problemem bezrobocia pochylają się demokraci i republikanie - np. Bush podczass
        ostanitje konwencji)
        • Gość: Bernard Re: SLD sie pochyla IP: *.ed.shawcable.net 09.09.04, 12:55
          Hey forgotten_realms,
          Na jakim swiecie ty zyjesz???
          W normalnym swiecie sukces liczony jest w dolarach (przepraszam:
          zlotowkach...)...
          Tak juz jest.
          Nie ma pisarza, malarza, brukarza czy cinkciarza ktiry moglby uwazac sie
          za "sukces" bez pokazania "ile zarobil"...
          Dlatego istnieje kategoria "best seller".
          Nie ma znaczenia co robisz...jesli nie potrafisz tego sprzedac!
          Pozdrawiam i madrosci zyciowej zycze.
          • forgotten_realms Re: SLD sie pochyla 09.09.04, 13:18
            Gość portalu: Bernard napisał(a):

            > Hey forgotten_realms,
            > Na jakim swiecie ty zyjesz???
            > W normalnym swiecie sukces liczony jest w dolarach (przepraszam:
            > zlotowkach...)...

            w moim normlanym świecie sukces nie jest liczony w walucie,

            a w twoim sukces to milion, dwa miliony, a może trzy miliony, ale sukcesem psa
            jest nażreć się do syta, jeżeli twój system wartości sprowdza się do jednego
            mianownika to współczuję

            HDI nie jest skorelowany z PKB


            > Tak juz jest.
            > Nie ma pisarza, malarza, brukarza czy cinkciarza ktiry moglby uwazac sie
            > za "sukces" bez pokazania "ile zarobil"...


            > Dlatego istnieje kategoria "best seller".
            > Nie ma znaczenia co robisz...jesli nie potrafisz tego sprzedac!
            > Pozdrawiam i madrosci zyciowej zycze.

            ja zyczę umiejętnosci myślenia abstrakcyjnego
            • Gość: Bernard Re: SLD sie pochyla IP: *.ed.shawcable.net 09.09.04, 13:21
              Hey forgotten_realms,
              "Abstrakcyjnosc nie placi rachunkow... (chyba ze ktos kupi...)
              A ja mam ich duzo...
              :)
              Pozdrawiam
          • Gość: XXX Re: SLD sie pochyla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 17:07
            Benek - chyba Ci współczuje...
            w okropnym swiecie żyjesz....
            przeliczanie wszystkiego na kasę powoduje chroby psychiczne...

            Uważam się za człowieka sukcesu - mam wszystko czego potrzebuje do zycia
            godziwego - dach nad głową,
            ubranie takie w jakim sie czuję dobrze
            i pożywienie jakie służy mojemu organizmowi...
            reszta jest we mnie...
            i wcale sie nie przelicza na dolary czy inna monete....

            I bardzo ważne jst to co robie... nie muszę tego sprzedawać... nawet nie
            chcę... nie czuje takiej potrzeby.

            A Twoja "madrość zyciowa" jest mentalnościa przekupnia - wszystko sprzedasz -
            nawet matkę czy ojca... jak dobrze Ci zapłaca... to dlaczego nie... jeżeli
            zwiekszy to Twój kapital czyli sukces.... Ojczyznę juz sprzedałeś...
            • gtk Re: SLD sie pochyla 09.09.04, 17:12
              Gość portalu: XXX napisał(a):

              > Uważam się za człowieka sukcesu - mam wszystko czego potrzebuje do zycia
              > godziwego - dach nad głową,
              > ubranie takie w jakim sie czuję dobrze
              > i pożywienie jakie służy mojemu organizmowi...
              > reszta jest we mnie...

              A więc zapewniłeś sobie najpierw byt materialny, a potem oddałeś się zaspokajaniu potrzeb duchowych... Ot, taka mentalność przekupnia. Najpierw dach nad głową, dopiero potem dobra książka (skąd się wzięła? z powietrza? A może ma postać jedynie duchową - czytasz wyłącznie w swoich myślach?). Może spróbowałbyś odwrotnie? Polecam, to prawdziwie uduchowione życie, nie jakieś tam ciepłe kluchy.
              • Gość: XXX Re: SLD sie pochyla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 19:10
                Synu... nie miejsce i ochota aby Ci cokolwiek wyjaśniac...
                Co w Tojej nomenklaturze znaczy "prawdziwie uduchowione życie"?

                Moje jest jak najbardziej uduchowione i uzyteczne dla innych...
                a ciepłe kluchy lubie, najlepiej al dente - zimne nie podchodzą....
                maja za dużo z "drania" w sobie....
              • pandunia Re: SLD sie pochyla 09.09.04, 22:10
                Hej GTK! napisałeś (do XXX):
                "A więc zapewniłeś sobie najpierw byt materialny, a potem oddałeś się
                zaspokajaniu potrzeb duchowych... Ot, taka mentalność przekupnia"

                Mocne słowa. Ale czy to nie Ty twierdziłeś, że byt określa świadomość (nie
                twierdzę, że jako pierwszy ;-) )
                Hierarchia potrzeb, przyjacielu. Maslov. Najpierw podstawowe, potem wyższego
                rzędu. Jeśli zdarzają się odstępstwa, można je traktować jako wyjątki i
                dewiacje. Ale oczywiście Ty to wiesz. Pamiętaj jednak, że podstawowe potrzeby
                bardzo łatwo zaspokoić. Reszta to rynek i znielubiany przez Ciebie totalizm
                społeczeństwa i socjalizacji. Także w zakresie potrzeb wyższych, duchowych.
                Pozdrawiam wszystkich normalnych.
                • gtk Re: SLD sie pochyla 09.09.04, 22:22
                  pandunia napisał:


                  > Mocne słowa. Ale czy to nie Ty twierdziłeś, że byt określa świadomość (nie
                  > twierdzę, że jako pierwszy ;-) )
                  > Hierarchia potrzeb, przyjacielu. Maslov. Najpierw podstawowe, potem wyższego
                  > rzędu.

                  Ależ to jest właśnie to, co próbuje uświadomić XXX tak przekonanemu o duchowości swojego życia, że człowieka, który martwi się o swoje rachunki, nazywa materialistą o mentalności przekupnia.
                  Przecież nikt o pustym żołądku nie będzie się zachwycał poezją, prawda? A więc najpierw trzeba zaspokoić owe potrzeby pierwszego rzędu, by móc zaspokoić te wyższe. XXX pisze tak, jakby owo zaspokojenie pierwotnych potrzeb było oczywistością. Otóż oczywistością nie jest, albo raczej ta oczywistość nie jest nam dana raz na zawsze i jeśli nadal będziemy gospodarować Polską tak, jak teraz, to wkrótce odczujemy to bardzo fizycznie. I wtedy duchowość się skończy, a zacznie prawdziwa walka o byt. Taka, którą owe pięknoduchy tak dzisiaj gardzą.
                  Przy okazji: Polska biedą stoi także dlatego, że ludzie gromadzący majątki traktowani są ze wzgardą. A to właśnie oni powinni cieszyć się szacunkiem. Bo to oni pozwalają pięknoduchom byc pięknoduchami.
                  • Gość: XXX Re: SLD sie pochyla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 12:20
                    Zacząłem pisać... usprawiedliwienie tago że myślę to co myśle... i
                    przestałem... nie chce mi się wyjaśniać czegokolwiek - tym bardziej "nickom" na
                    forum... których w życiu nie spotkam i ktorych opinia bawi mnie do momentu ...
                    gdy jeszcze mnie bawi. Jestem minimalista finansowym - jedynym odstępstwem na
                    rzecz "luksusu" jest luksus pracy w domu co umożliwia mi komputer - jedyny
                    luksus jaki mnie bawi... Pracuję jako wolontariusz... robie wiele rzeczy za
                    darmo... bo jest to tylko moja praca...

                    E tam jednak się wpuściłem w kanał... i wyjasniam...
                    • gtk Re: SLD sie pochyla 14.09.04, 12:32
                      Gość portalu: XXX napisał(a):

                      Jestem minimalista finansowym - jedynym odstępstwem na
                      > rzecz "luksusu" jest luksus pracy w domu co umożliwia mi komputer - jedyny
                      > luksus jaki mnie bawi...

                      Ograniczając swoje wydatki do, jak piszesz, minimum, zmniejszasz obroty firm
                      oferujących usługi i towary na rynku. Te firmy przez to mają mniej pieniędzy na
                      tworzenie nowych miejsc pracy, a państwo ma mniejszy przychód z podatku
                      obrotowego. Innymi słowy: Twoja oszczędność kosztuje ubogich podwójnie - po
                      pierwsze zwiększa bezrobocie, po drugie zmniejsza budżet na pomoc społeczną.

                      Pracuję jako wolontariusz... robie wiele rzeczy za
                      > darmo... bo jest to tylko moja praca...

                      Firmy, które uzyskują zysk ze sprzedaży jednego towaru, a następnie korzystają
                      z tego zysku w celu obniżenia ceny innego towaru, który także oferują,
                      dopuszczają się tzw. dumpingu, czyli nieuczciwej konkurencji.
                      Ty twierdzisz, że pracujesz jako wolontariusz, ale domyślam się, że masz co
                      jesć i z czego opłacić rachunki za komputer, a zatem uzyskujesz dochód z innego
                      źródła niż ta praca. Skoro tak, stosujesz dumping cenowy - gdyby nie Ty, ktoś
                      inny wykonałby Twoją pracę wolontariusza - ale za pieniądze. Pozbawiasz więc
                      tego kogoś miejsca pracy, a zatem źródła utrzymania.

                      W trójnasób działasz więc na szkodę bezrobotnych. I na dodatek, jak mam
                      wrażenie, uważasz to za rzecz godną pochwały.
                      Gratuluję dobrego samopoczucia.
                      • pandunia Re: SLD sie pochyla 14.09.04, 13:01
                        Hej GTK!
                        Wolontariat jest nie tylko wbrew naturze, ale również nalezy do najbardziej
                        szkodliwych zjawisk współczesnego świata. Tym bardziej, że realizując określone
                        hmmm hmmm cele i że tak powiem aspiracje konkretnych jednostek kryje się
                        podstępnie pod płaszczykiem hmmm hmmm humanitaryzmu. W ten sposób żeruje na
                        najwznioślejszych porywach ludzkich serc, a jednocześnie odwołując się do
                        potrzeby naśladownictwa, powszechnej wśród naiwnych i niewykształconych
                        obywateli, generuje niepokoje społeczne i dekompozycję ładu ekonomiczno-
                        klasowego. Czy można takie działanie określić inaczej niż zamierzoną podłość,
                        skierowaną wobec rzekomych beneficjentów działań wolontariuszy?
                        PWN
                        • Gość: XXX Re: SLD sie pochyla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 13:24
                          A wiecie co? Wali mnie to!!! Ułozyłem sobie wygodne zycie... dajace mi
                          radosci... spełniajace moje oczekiawnia - zadowolenie materialne i
                          emocjonalne. Uznanie i podziw podopiecznych... no i o co chodzi? To moje
                          zycie - i nie chcę na łożu smierci (jezeli nie bedzie to bardziej gwaltowne
                          zejście) stwierdzić że mogłemzyć lepiej - żuje tak jak sobie wymyśliłem. Dla
                          niektórrych moze to być zbyt minimalistyczne dla innych rozpasane i
                          nieuczciwe... (nieuczciwe - wobec kogo?) Jednak jest moje zycie i drugiego NIE
                          BEDZIE....

                          A Was odbieram jako sfrustrowanych intelektualistuw o wygórowanych i
                          niespełnionych ambicjach i w zwiazku z tym zgorzkniałych i dzielących włos na
                          czworo - najlepiej gdy ten włos nie pochodzi z ich łysej (zgodnie z
                          obowiazująca modą) głowy.... wymusza to badanie innych "włosów".... własne są
                          sprytnie schowane.... I tutaj przyzanję Wam racje działacie zgodnie z naturą
                          która domaga się walki o własne środki do egzystencji... i metody ich
                          zdobywania nie są aż tak istotne - sprytne ich "zagadanie" moralitetami
                          sprawiaja że zyskuje sie miano "uczciwego". Najwiecej o etyce i moralności
                          gadają ci którzy je naginaja do wlasnych potrzeb... eeeeee tam nie chce
                          MiSie..... Pozdrawiam....
                        • gtk Re: SLD sie pochyla 14.09.04, 16:15
                          "Bóg czyli Względność miłosierdzia

                          Ta historyjka jest bardzo krótka i niezawiła; zawiera tylko osnowę, pytanie i morał.

                          OSNOWA: Psalmista powiada o Bogu (Ps. 136, 10.15):
                          który poraził Egipt z jego pierworodnymi;
                          albowiem na wieki miłosierdzie Jego.
                          I wyrzucił Faraona z wojskiem jego w Morze Czerwone;
                          albowiem na wieki miłosierdzie Jego.

                          PYTANIE: Co myślą Egipt i Faraon o miłosierdziu Boga?

                          MORAŁ: Miłosierdzie i dobroczynność nie mogą być dla wszystkich. Używając tych słów, dodajmy zawsze: dla kogo. A kiedy czynimy dobroczynność narodom, pytajmy je również, co myślą na ten temat. Przykładem Egipt."

                          (cyt. z Leszka Kołakowskiego)
                        • Gość: XXX Re: SLD sie pochyla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 16:49
                          Nie roób z siebie PanDurnia....
                      • Gość: XXX Re: SLD sie pochyla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 16:47
                        Oczywiście - Wielki Wybuch także był z mojej winy.....
                        Juz ze nie wspomne o kondycji psychicznej niektórych respondentów.....
                        • gtk Re: SLD sie pochyla 15.09.04, 08:50
                          Wybacz, nie zamierzałem Cię urazić. Zamierzałem coś zupełnie innego i sam
                          popełniłem błąd, który Ci zarzucam - działając w dobrej wierze zrobiłem coś
                          złego. Przepraszam.
                          Cieszę się, że żyjesz tak, jak Ci się podoba i życzę, żeby Ci się dalej tak
                          układało.

                          Poglądów jednak nie zmienię bez rzeczowej argumentacji.
                • Gość: Bernard Re: SLD sie pochyla IP: *.ed.shawcable.net 09.09.04, 23:58
                  Hey pandunia,
                  Jasna cholera... Jeszcze jeden taki wywod i zaczne Cie lubiec...
                  Oczywiscie i serdecznie pozdrawiam
                  PS. Co madra dziewczyna jak Ty robi w bagienku jak to...???
                  • pandunia Re: SLD sie pochyla 10.09.04, 08:13
                    Hej Bernard!
                    napisałeś:
                    "Hey pandunia, Jasna cholera... Jeszcze jeden taki wywod i zaczne Cie lubiec..."

                    I straszno i smieszno ;-)
                    Czy to jakaś zorganizowana akcja? Chcesz, żeby nikt inny mnie nie lubił? ;-)
                    Pozdrawiam wszystkich normalnych.
                  • Gość: ja Re: SLD sie pochyla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 13:03
                    Jak zwykle - dupek... jeszcze się zakochasz w Pani Duni.... He he he !!!!
                  • Gość: XXX Re: SLD sie pochyla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 13:05
                    "...Co madra dziewczyna jak Ty robi w bagienku jak to...???"

                    takie mądre "dziewczyny" dawno siedza w Knadyjskim bagienku...
        • gtk Re: SLD sie pochyla 09.09.04, 15:06
          forgotten_realms napisał:

          > Pierwsze słysze, aby zadowolenie było skorelowane z posiadanymi zasobami
          > pienięznymi

          No, oczywiście nie jest. Zadowolenie jest skorelowane z dostępem do bibliotek,
          koncertów symfonicznych i w ogóle całościowo pojmowanego życia duchowego.
          Właśnie tego pragnie klasa robotnicza.

          Zwróć uwagę, że Twoja wypowiedź jest w kontekście mojej nielogiczna. Gdybym
          twierdził, jak sugerujesz, że posiadanie lub nie zasobów pieniężnych wpływa na
          zadowolenie, to nie mógłbym jednocześnie twierdzić, że danie
          pieniędzy "biedakom" nie uczyni z nich ludzi zadowolonych. Wręcz przeciwnie,
          musiałbym twierdzić, że uczyni. Jednak tak nie twierdzę. Uważam, że niezależnie
          od tego, ile im się da, będą niezadowoleni i będą chcieli więcej. Pisząc
          o "biedactwie" miałem bowiem na myśli tę grupę, której nie chce się pracować
          (1,3 tys. bezrobotnych w Gorzowie odmówiło przyjęcia pracy!), a nie tę, która
          ciężko pracuje. RFN wpakowało w NRD od 1990 roku 1,3 biliona (!) euro, a
          efektem są wielkie "poniedziałkowe demonstracje" antysystemowe i odrzucenie
          demokracji przez ponad 25 % enerdowców oraz masowy eksodus na Zachód. Moja
          diagnoza jest taka: zamiast ułatwić przedsiębiorcom tworzenie miejsc pracy,
          utrudniało się im to, a enerdowskie "biedactwo" rozpuszczało się jak dziadowski
          bicz, dając mu coraz więcej i więcej - za nic nierobienie.
          Możesz sobie mieć inną diagnozę, moja jest taka.

          i aby "nigdy nie będą zadowoleni" było immanentną
          > cechą "biedniaków". Jeżeli potrafisz to udowodnić to proszę zrób to, jeśli
          nie
          > to tylko pitolisz farmazony.

          "Biedniaki" to ludzie permanentnie niezadowoleni z tego, co mają, nie
          potrafiący oszczędzać i za brak własnej zapobiegliwości czyniący
          odpowiedzialnymi Państwo.
          Taka jest moja definicja biedniactwa i w takim znaczeniu używam tego słowa.
          Celowo nie pisałem "ludzie biedni", "najbiedniejsi", "wykluczeni" ani nic
          podobnego.
          Cnd.

          > Ale od wielu lat słyszę narzekania tzw. pracodawców - jak nam ciężko, wszyscy
          > nas przesladują, nic tylko wyemigrować - "bogaczniacy" - nigdy nie będą
          > zadowoleni (czy ta hipoteza jest słuszna?, per analogiam)

          Różnica między tzw. pracodawcami a tzw. biedniactwem polega na tym, że ci
          pierwsi tworzą miejsca pracy (jak sama nazwa wskazuje), a ci drudzy nie, a
          nawet swoją postawą utrudniają ich powstanie. Dlatego
          niezadowoleniem "bogaczników" przejmowałbym się na miejscu rządzących znacznie
          bardziej, niż niezadowoleniem "biedactwa".

          > ponownie - czy potrafisz to udowodnić? jakieś badania, analizy - ja np.
          > wczoraj na stronie wynagrodzenia.pl sprawdziłem obciązenia (koszty pracy) i

          >
          > one w Polsce znacznie niższe niż w krajach 15 i nie wyższe niż w panstwach
          > nowej UE

          Po pierwsze, obciążenia fiskalne to nie tylko koszty pracy. To także wysokość
          podatków, sposób ich naliczania (skomplikowany i przez to drogi), sposób ich
          ściągania i kontrola ściąglaności, uprawnienia fiskusa, stabilność prawa
          podatkowego, przewidywalnośc działania aparatu państwowego, równouprawnienie
          przedsiębiorców wobec tego aparatu w postępowaniu administracyjnym i sądowym
          itd. Czy Twoim zdaniem polski system fiskalny sprzyja przedsiębiorczości?
          Po drugie, porównywanie kosztów pracy w Polsce i UE jest trochę bez sensu - to
          tak jak zastanawiać się, czy lepszy trąd czy cholera. Porównaj koszty pracy w
          Europie z krajami, które naprawdę się rozwijają gospodarczo (jak choćby Chiny)
          i wtedy wyciągnij wnioski. Zwróc uwagę, że jednym z największych problemów
          gospodarczych Niemiec i Francji jest ucieczka kapitału. W tych krajach nikt
          już nie chce inwestować! A dla Ciebie są materiałem porównawczym!

          > dodam jeszcze, ze warto sprawdzić jakie działy gospodarki tworzą miejsca
          pracy,

          A po co? W sytuacji wolnego rynku nowe miejsca pracy powstaną tam, gdzie są
          potrzebne, a zanikną tam, gdzie ich nie potrzeba.

          > zmniejszanie się liczby miejsc pracy to nie "polski socjalizm", ale tendencja
          > ogólnoswiatowa

          Irlandia i Estonia potrafiły się przeciwstawić owej "tendencji
          ogólnoświatowej"... Czyżby ich nie dotyczyła? Dlaczego?

          (w USA, też od dłuższego czas nie jest najlepiej, a nad
          > problemem bezrobocia pochylają się demokraci i republikanie - np. Bush
          podczass
          >
          > ostanitje konwencji)

          Nie przeczę, że socjalizmu w USA jest coraz więcej.
          • Gość: Bernard Re: SLD sie pochyla IP: *.ed.shawcable.net 09.09.04, 15:20
            Hey gtk,
            Nie matrwilbym sie o "socjalizm" w USA...
            Ostatnie dane informuja o 5.4% bezrobocia w skali krajowej...
            To jest KRYZYS!!!!!
            To co w USA nazywa sie kryzysem, w Polsce to "zadowalajacy komfort"...
            Nawet tam nie wchodz przyjacielu...
            Zanim oni schudna....... Rozumiesz?
            Pozdrawiam sedecznie
            • gtk Re: SLD sie pochyla 09.09.04, 15:52
              Gość portalu: Bernard napisał(a):

              > Hey gtk,
              > Nie matrwilbym sie o "socjalizm" w USA...
              > Ostatnie dane informuja o 5.4% bezrobocia w skali krajowej...
              > To jest KRYZYS!!!!!
              > To co w USA nazywa sie kryzysem, w Polsce to "zadowalajacy komfort"...
              > Nawet tam nie wchodz przyjacielu...
              > Zanim oni schudna....... Rozumiesz?
              > Pozdrawiam sedecznie

              Bernardzie, czytaj dokładnie. Napisałem, że socjalizmu w USA jest coraz więcej. Oczywiście, jest go tam tak mało, że jak napisał kiedyś Pandunia, liberałom w Europie nawet się taki nie marzy. Ale i tak jest go tam coraz więcej (Medicare, Social Security, Affirmative Action, nie mówiąc już o podatku dochodowym, którego nie tak dawno jeszcze tam nie było itd.)
          • gtk Re: SLD sie pochyla 09.09.04, 15:44
            gtk napisał:

            > Po pierwsze,
            > Po drugie,

            No i zapomniałem o jeszcze jednej ważnej sprawie, a więc:

            Po trzecie, koszty pracy to nie tylko kwoty bezpośrednio wypłacane pracownikom oraz odprowadzane od tych kwot podatki i ubezpieczenia (co, jak się domyślam, tak sprytnie sobie porównałeś). Koszty pracy to także obowiązek zatrudniania związkowców, wysokość obowiązkowych odpraw przy zwolnieniach, koszty kontroli skarbowych i innych (przecież trzeba tym ludziom, zaglądającym pracodawcy w papiery, faktycznie zapewnić mniejsce pracy, prawda?), obowiązek istnienia składów celnych (i zatrudnianie w nich celników) itd. itp.
            • Gość: Bernard Re: SLD sie pochyla IP: *.ed.shawcable.net 09.09.04, 16:11
              Hey gtk,
              To wszystko sa koszty robienia biznesu...
              Pozdrawiam
              • gtk Re: SLD sie pochyla 09.09.04, 16:35
                Gość portalu: Bernard napisał(a):

                > Hey gtk,
                > To wszystko sa koszty robienia biznesu...
                > Pozdrawiam

                Otóż nie. To wszystko są koszty narzucane przez Państwo.
                Koszt robienia biznesu to koszt nieruchomości, energii, maszyn i narzędzi, materiałów oraz pracowników.
                Państwo narzuca do tego podatki, polskie państwo dodatkowo mnóstwo innych obciążeń, z których jedne nazywają się podatkami, a inne ubezpieczeniami lub jeszcze inaczej.
                Za wszystko zaś płacą konsumenci. Relatywnie najwięcej - ci najbiedniejsi. Bo przez to wszystko cukier kosztuje 4 złote, a nie 50 groszy. Gdyby kosztował 50 groszy, to relatywnie najwięcej oczywiście też płaciliby najbiedniejsi (to matematyka), ale realnie płaciliby mniej i więcej by im zostawało w kieszeni...
                • Gość: Bernard Re: SLD sie pochyla IP: *.ed.shawcable.net 09.09.04, 16:47
                  Hey gtk,
                  Business nie istnieje w prozni...
                  Istnieje w organizacji ktora nazywa sie Panstwo.
                  Panstwo to obowiazek wszystkich.
                  Ktos musi (glupie przyklady) budowac i reperowac drogi, utrzymywac sily
                  zbrojne, policje, szkolnictwo, opieke zdrowotna....itp itd
                  Placa za to wszyscy czlonkowie organizacji okreslanej mianem "panstwa"
                  Sprawiedliwosc udzialu w ponoszeniu kosztow to zupelnie inna sprawa.
                  Nigdy wszyscy nie beda zadowoleni tak dlugo jak musza placic...
                  Nie mam problemu z placeniem... Mam problem z marnowaniem moich ciezka praca
                  zarobionych pieniedzy...
                  Oczywiscie na co pieniadze podatnikow takich jak ja powinne zostac wydane kazdy
                  wie lepiej... Ja tez...
                  Tego sie nie da rozwiazac...
                  Ktos musi podjac decyzje.
                  Dlatego mamy Jedrzejczakow i Kwasniewskich. Niech oni sie martwia.
                  Pozdrawiam
                  • gtk Re: SLD sie pochyla 09.09.04, 17:00
                    Gość portalu: Bernard napisał(a):

                    > Hey gtk,
                    > Business nie istnieje w prozni...
                    > Istnieje w organizacji ktora nazywa sie Panstwo.
                    > Panstwo to obowiazek wszystkich.

                    Państwo to rodzaj organizacji społecznej. Można sobie wyobrazić sposób organizacji społecznej, w której będzie istniała produkcja, choć nie będzie istniało Państwo. W tym sensie koszt utrzymania Państwa nie jest kosztem produkcji.

                    > Ktos musi (glupie przyklady) budowac i reperowac drogi, utrzymywac sily
                    > zbrojne, policje, szkolnictwo, opieke zdrowotna....itp itd

                    No cóż, Twoje przykłady nie tyle są głupie, ile nie wszystkie dobre. Nie uważam na przykład, żeby Państwo musiało utrzymywać opiekę zdrowotną albo system oświaty.

                    > Nie mam problemu z placeniem... Mam problem z marnowaniem moich ciezka praca
                    > zarobionych pieniedzy...

                    Oświecasz mnie. Wiesz, ja mam dokładnie taki sam problem. I wyobraź sobie, do tego wszystkiego głębokie przekonanie, że moje pieniądze są o wiele bardziej marnotrawione w Polsce niż byłyby w Kanadzie. Gdzie też są przecież straszliwie marnotrawione.

                    > Ktos musi podjac decyzje.
                    > Dlatego mamy Jedrzejczakow i Kwasniewskich. Niech oni sie martwia.

                    Nie musisz mnie przekonywać o konieczności istnienia Państwa przy tak skomplikowanym systemie zależności, jaki rozwinęły współczesne społeczeństwa. Jednocześnie uważam jednak Państwo za zło konieczne i chciałbym, aby było go jak najmniej. I żeby pilnowało przestrzegania Prawa i porządku, a nie tego, czy moje dziecko pójdzie do szkoły, czy nie. O to zadbam już sam.
                    • Gość: XXX Re: SLD sie pochyla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 17:18
                      "...gtk napisał:...."

                      Co byś nie napisal... Bernard wie lepiej...
                      on mieszka w KANADZIE!!!
                      Jest u źródła wiedzy...
                    • Gość: Bernard Re: SLD sie pochyla IP: *.ed.shawcable.net 09.09.04, 18:48
                      Hey gtk,
                      Napisales:
                      " Nie musisz mnie przekonywać o konieczności istnienia Państwa przy tak
                      skompliko wanym systemie zależności, jaki rozwinęły współczesne społeczeństwa.
                      Jednocześn ie uważam jednak Państwo za zło konieczne i chciałbym, aby było go
                      jak najmniej. I żeby pilnowało przestrzegania Prawa i porządku, a nie tego, czy
                      moje dzieck o pójdzie do szkoły, czy nie. O to zadbam już sam."
                      Zlote slowa.
                      Raz utworzona, wladza uzurpuje sobie prawo do kontroli nieomal kazdego aspektu
                      naszego zycia. Nie mowie tu o polityce, mowie tu o samoudowadnianiu sobie przez
                      biurokratow wlasnej niezbednosci.
                      Polowa energii kazdej administracji zuzywana jest na przekonywaniu nas jak
                      istotna role spelnia.... Ha!!!
                      Moje pytanie byloby : Co sie stanie jesli polowa rzadu pojdzie do diabla???
                      Moja odpowiedz: Nic. Absolutnie nic.
                      Moze ludiom bedzie odrobine lzej, ale to tylko tyle....
                      Pozdrawiam
                      • Gość: XXX Re: SLD sie pochyla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 19:12
                        "...Co sie stanie jesli polowa rzadu pojdzie do diabla??? ..."
                        ja bym ich do nieba... po co ich do swoich wysyłać? niech wiecznie psalmy
                        spiewaja....
          • pandunia Re: SLD sie pochyla 09.09.04, 22:17
            Hej GTK! Tylko nie pomyśl, że się czepiłem ;-)
            napisałeś:
            "No, oczywiście nie jest. Zadowolenie jest skorelowane z dostępem do bibliotek,
            > koncertów symfonicznych i w ogóle całościowo pojmowanego życia duchowego.
            > Właśnie tego pragnie klasa robotnicza"

            Oczywiście ironia, jakkolwiek niecelna moim zdaniem. Jeśli sądzisz, że klasa
            robotnicza pragnie tych samych form i oznak sukcesu co uprzywilejowani yuppies
            albo inni mocni gry rynkowej, to mylisz się bardzo.
            Co innego ich pociąga? Flaszeczka, rodzina, modlitwa, spokój, bezpieczeństwo
            socjalne, zgoda z innymi... wiele może być tych wartości. Naprawdę nie tylko
            szmal.
            Pozdrawiam wszystkich normalnych.
            • Gość: Bernard Re: SLD sie pochyla IP: *.ed.shawcable.net 09.09.04, 23:30
              Hey pandunia,
              Oczywiscie, masz racje - szmal to nie wszystko...
              Tyle ze z kupa pieniedzy latwiej jest byc biednym...
              Pozdrawiam
              • Gość: XXX Re: SLD sie pochyla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 23:35
                "...Tyle ze z kupa pieniedzy latwiej jest byc biednym..."

                Pewnie, (jak w Twoim wypadku), gdy jest to przewaga kupy....
                • Gość: Bernard Re: SLD sie pochyla IP: *.ed.shawcable.net 09.09.04, 23:55
                  Hey XXX,
                  Skoro mowisz...to chyba wiesz...
                  Nie pieprzylbys przeciez jak pokrecony...
                  Pozdrawiam
        • blic Re: SLD sie pochyla 09.09.04, 18:13
          forgotten_realms napisał:

          > czy potrafisz to udowodnić? jakieś badania, analizy - ja np.
          > wczoraj na stronie wynagrodzenia.pl sprawdziłem obciązenia (koszty pracy) i
          > są one w Polsce znacznie niższe niż w krajach 15 i nie wyższe niż w panstwach
          > nowej UE

          Koszty pracy w sensie ceny pracownika? Chyba dobrze, że te koszty mamy niższe,
          nieprawdaż? Warto pamiętać, że świat nie kończy się na UE. Kapitał inwestycyjny
          na pewno o tym pamięta.

          Jeśli zaś chodzi o koszta pracy, które tracone są bezpowrotnie przez pracodawcę
          i pracobiorcę (czyt: zagarnięte przez państwo), to warto uświadomić sobie
          poniższe:
          "Polski podatnik od dochodu wynoszącego 37 024 zł płaci podatek w wysokości
          6500 zł. W USA zapłaciłby od takiego samego dochodu 884 zł, w Wielkiej Brytanii
          1000 zł, we Francji 2600 zł, a w Niemczech taka kwota w ogóle nie jest
          opodatkowana." (obliczenia z 2003r.)
    • Gość: XXX Re: SLD sie pochyla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 16:58
      "...że nad losem bezrobotnych "pochyla się" zarówno lewica, jak
      i "prawica"...."

      Za bardzo sie nie pochylajcie - Bernard krąży z tyłu i czeka na okazję... że
      nie wspomnę o Hiro....
      • donson1 Re: SLD sie pochyla 09.09.04, 23:22
        Przyjęte założenia są błędne. To nie fiskalizm zabija przedsiębiorczość, a brak polityki lokalnej, na którą ma wpływ ekipa rządząca w mieście, a przede wszystkim prezydent.
        Po pierwsze podatki lokalne ( podatek od nieruchomości)po drugie aktywna polityka skierowana do pracodawców krajowych i zagranicznych, po trzecie plan zagospodarowania przestrzennego,czas wydawania pozwoleń budowlanych, organizacja służb kontrolnych ( sanepid, inspekcja pracy,straż pożarna, geodezja,i inne)oraz skłonność do korupcji elit rządzących.
        Są gminy w Polsce np. Przeźmierowo koło Poznania, że tam nikt nie mówi ani o fiskaliźmie, ani o bezrobociu bo to jedna z najbogatszych gmin, która miała do zaoferowania to wszystko co wymieniłem powyżej oprócz skłonności do korupcji.Takich gmin jest bardzo dużo.
        Nie zgadzam się z tym,że normalną rzeczą jest fakt,że w mieście jest ponad 20% bezrobocie i że to wina tych co oczekują wsparcia nas podatników, poprzez wypłatę zasiłków.
        Doprowadzono do absurdu myślenie, że miasto będzie funkcjonowało tylko z istnienia urzędników.Kolejna 100 będzie w Sądzie Administracyjnym. Pytam: Z czego to miasto ma się utrzymywać, skoro niszczy się zakłady pracy, a nie powstają nowe.
        Jak elity w mieście potrafią rozwijać aktywną politykę skierowaną na rozwój przedsiębiorczości widać po Zachodnim Centrum Gospodarczym ( mogłem nazwę pomylić)
        Powiatowy Urząd Pracy z Panem Hurką organizuje nikomu niepotrzebne szkolenia.Słyszałem, że 3 dniowe umożliwiające uzyskanie wiedzy gospodarczej, podatkowej i finansowej. Bzdura i pieniądz w błoto podatników.
        Te hipotezy, że jak nie ma kandydata to Jędrzejczak jest najlepszy to kolejny absurd.
        Nikt w tym mieście rozsądny ni staje do żadnych konkursów, bo wszystko jest z góry ustawione.
        Program liberalny z poszanowaniem praw ludzi słabszych z rozsądną polityką skierowaną na wyciągnięcie ludzi wykluczonych z rynku pracy, obniżenie podatków lokalnych i zmiana elit na takie które coś maja do zaoferowania poza chęcią brania w łapę.
        • gtk Re: SLD sie pochyla 10.09.04, 08:45
          donson1 napisała:

          > Przyjęte założenia są błędne. To nie fiskalizm zabija przedsiębiorczość, a
          brak
          > polityki lokalnej, na którą ma wpływ ekipa rządząca w mieście, a przede
          wszyst
          > kim prezydent.

          Gdyby tak było, Gorzów byłby enklawą bezrobocia na mapie Polski. Tymczasem ma
          bezrobocie owszem, jedno z większych, ale wcale nie odbiegające jakoś szokująco
          od pozostałych miast. Wynika z tego, że duża część winy (nie wiem, jaka, ale
          moim zdaniem większa) leży po stronie rządu.

          > Po pierwsze podatki lokalne ( podatek od nieruchomości)po drugie aktywna
          polity
          > ka skierowana do pracodawców krajowych i zagranicznych, po trzecie plan
          zagospo
          > darowania przestrzennego,czas wydawania pozwoleń budowlanych, organizacja
          służb
          > kontrolnych ( sanepid, inspekcja pracy,straż pożarna, geodezja,i inne)oraz
          skł
          > onność do korupcji elit rządzących.
          > Są gminy w Polsce np. Przeźmierowo koło Poznania, że tam nikt nie mówi ani o
          fi
          > skaliźmie, ani o bezrobociu bo to jedna z najbogatszych gmin, która miała do
          za
          > oferowania to wszystko co wymieniłem powyżej oprócz skłonności do
          korupcji.Taki
          > ch gmin jest bardzo dużo.

          Jak dużo? I czy wszystkie leżą koło największych i najbogatszych miast w Polsce?
          Z tego, co wiem, Gorzów zwalnia z podatków lokalnych przedsiębiorstwa, które
          tworzą miejsca pracy lub sprowadzają nowoczesne technologie za wielkie
          pieniądze. Istnienie Specjalnej Strefy Ekonomicznej w Gorzowie daje zupełnie
          wyjątkowe (jak na Polskę) warunki inwestycji. Okazuje się, że to nie wystarcza.
          Dlaczego? To pole do dyskusji. Nie twierdzę, że polityka miasta jest
          wystarczająco dobra. Ale nie zgodzę się z twierdzeniem, że nie istnieje.

          > Nie zgadzam się z tym,że normalną rzeczą jest fakt,że w mieście jest ponad
          20%
          > bezrobocie i że to wina tych co oczekują wsparcia nas podatników, poprzez
          wypła
          > tę zasiłków.

          Ja też się nie zgadzam. Natomiast zastanawiam się, dlaczego ludzie wolą być na
          zasiłkach niż iść do pracy albo zakładać działalność gospodarczą. I odpowiadam
          sobie: bo im się nie opłaca. I to jest wina Państwa, które zwiększa ryzyko
          związane z podjęciem działalności poprzez skomplikowane przepisy i nadmierne
          obciążenia. Nie wiem, co by tu miało zrobić Miasto. Zacząć odprowadzać ZUS za
          przedsiębiorców? Miasto musi tak samo się stosować do ustaw, jak obywatel. To
          Państwo może je zmieniać.

          > Doprowadzono do absurdu myślenie, że miasto będzie funkcjonowało tylko z
          istnie
          > nia urzędników.Kolejna 100 będzie w Sądzie Administracyjnym.

          Myślałem, że to nie miasto będzie opłacać ich pensje.

          Pytam: Z czego to
          > miasto ma się utrzymywać, skoro niszczy się zakłady pracy, a nie powstają
          nowe.

          Diagnoza, że skoro zakłady pracy upadają pod władzami Jędrzejczaka, to jest to
          winą Jędrzejczaka, wydaje mi się wynikiem mało wnikliwej analizy. Należałoby
          raczej zbadać, dlaczego te zakłady upadły (wszystkie po kolei): czy w wyniku
          złego zarządzania, czy w wyniku nadmiernego fiskalizmu, czy może raczej w
          wyniku złej polityki lokalnej, a może z powodu zbyt wielkich uprawnień związków
          zawodowych? Kilka miesięcy temu była tu dyskusja o upadku Zakładów Mięsnych.
          Winienie ze ten upadek urzędników jest, o ile pamiętam, raczej wynikiem złej
          woli niż obiektywnego osądu.

          > Jak elity w mieście potrafią rozwijać aktywną politykę skierowaną na rozwój
          prz
          > edsiębiorczości widać po Zachodnim Centrum Gospodarczym ( mogłem nazwę
          pomylić)

          Stawianie znaku równości między elitami w mieście a jego władzami jest bardzo
          niesprawiedliwe wobec gorzowskich przedsiębiorców, prawników itp., a przede
          wszystkim wobec naszej kochanej opozycji!
          Natomiast Zachodnia Izba Gospodarcza (nazwę mogłem pomylić) to faktycznie jakaś
          pomyłka. Tylko co ona ma wspólnego z magistratem?

          > Powiatowy Urząd Pracy z Panem Hurką organizuje nikomu niepotrzebne
          szkolenia.Sł
          > yszałem, że 3 dniowe umożliwiające uzyskanie wiedzy gospodarczej, podatkowej
          i
          > finansowej. Bzdura i pieniądz w błoto podatników.

          Prawda, prawda i jeszcze raz prawda! Trzydniowe szkolenia oczywiście nie
          wystarczają na zdobycie odpowiedniej wiedzy, bo przy gąszczu przepisów w Polsce
          życia nie starczy, by się na tym poznać. Tylko czy to wina Miasta?!

          > Te hipotezy, że jak nie ma kandydata to Jędrzejczak jest najlepszy to kolejny
          a
          > bsurd.
          > Nikt w tym mieście rozsądny ni staje do żadnych konkursów, bo wszystko jest z
          g
          > óry ustawione.

          Na przykład bezpośrednie wybory na prezydenta miasta?!

          > Program liberalny z poszanowaniem praw ludzi słabszych z rozsądną polityką
          skie
          > rowaną na wyciągnięcie ludzi wykluczonych z rynku pracy, obniżenie podatków
          lok
          > alnych i zmiana elit na takie które coś maja do zaoferowania poza chęcią
          brania
          > w łapę.

          Zmiana elit oczywiście jest bardzo łatwa: trzeba wziąć w ręce kosy i
          rozpierdzielić to towarzystwo, a na jego miejsce wstawić takie, które nie
          będzie brać (skąd je wziąć? No, z naszych).
          Powtarzam jeszcze raz, że Miasto ma bardzo ograniczone możliwości
          liberalizowania rynku, bo większość decyzji leży w gestii Sejmu, czyli Państwa.
          Podobnie jak Ty, uważam ową liberalizację za klucz do zwalczenia bezrobocia.
          Ale zamek do tego klucza jest w Sejmie, nie w Radzie Miasta.

          Pozdrawiam serdecznie
          • Gość: open Re: SLD sie pochyla... na prawo IP: *.gorzow.mm.pl 10.09.04, 11:27
            gtk napisał >>>Klucz do zwalczania bezrobocia (...)jest w Sejmie a nie w Radzie
            Miasta.
            Mam odmienne zdanie nie oparte na teoretycznych rozważanich. Zanjoma prowadzi
            bar z dobrym piwem . Kilka lat temu rada (z nazwy lewicowa ) podniosła czynsz
            za dzierżawe działki około 1000zł w ciagu trzech lat . Oczywiscie włascicielka
            popadła w długi i zwolniła całą załogę i tylko jedna z tych osób znalazła stałą
            prace reszta na czarno. O fakcie ,ze podwyzki spowoduja wysłanie na bezrobocie
            kobiet nikogo w UM nie interesowało bo maja własny program walki z bezrobociem.
            A moze wzorem innych miast obnizyc czynsze za działki ( za komuny stały ppuste
            lub były smieniskiem) w zamian za przyjecie do pracy choćby jednej
            osoby.Właściciel nie będzie sterczał 12 godz. a jeden sklepik ,jedna szczęka
            ile pracy
            No tak . Ale co bedzie robił Hurka i jego personel .
            Nie daję wiary ,ze nastepna opcja w Radzie i Prezydent maja jakikolwiek pomysł
            i chec do przeprowadzania zmian .
            Najedzony (urzędnik) głodnego nie zrozumie .
            A te otwieranie zakładzików na 400 osób to mydlenie oczu gorzowianom .
            Kiedys jeden GS dawał takie zatrudnienie .
            Partia władzy jaka jest SLD nie powinna przeszkadzać i utrudniać , a rozwój
            nastąpi w bardzo krótkim czasie . Prosze sobie prztypomnić 89 i szalony rozwój
            handlu i wszelakich zakładzików .Potem to juz tylko zaciskanie sznura na
            przedsiebiorczości .
            • Gość: Hexen Re: SLD sie pochyla... na prawo IP: *.gorzow.mm.pl 10.09.04, 12:48
              Gość portalu: open napisał(a):

              > A moze wzorem innych miast obnizyc czynsze za działki w zamian za przyjecie
              > do pracy choćby jednej osoby.

              Dlaczego obniżać podatki "w zamian"? Nie lepiej po prostu obniżyć podatki
              wszystkim? Wszystkie te "w zamian" już przećwiczyliśmy dziesiątki razy w
              ostatnich latach.
            • gtk Re: SLD sie pochyla... na prawo 10.09.04, 14:44
              Gość portalu: open napisał(a):

              > gtk napisał >>>Klucz do zwalczania bezrobocia (...)jest w Sejmie a
              > nie w Radzie
              > Miasta.
              > Mam odmienne zdanie nie oparte na teoretycznych rozważanich.

              Zauważ, że nie twierdzę, iż miasto jest bez winy. Twierdzę natomiast, że
              większa część winy leży po stronie Sejmu i dlatego tam jest klucz do zwalczania
              bezrobocia.

              > No tak . Ale co bedzie robił Hurka i jego personel .

              Cieszę się, że rozumujesz podobnie, jak ja. Jak długo istnieje urząd ds.
              bezrobotnych, tak długo w interesie tego urzędu będzie istnienie bezrobotnych.
              Pandunia mi tu zarzuci projekcję przekonań na ocenę rzeczywistości, ale jak
              widać moja projekcja nie jest odosobniona. :)

              >> Partia władzy jaka jest SLD nie powinna przeszkadzać i utrudniać , a rozwój
              > nastąpi w bardzo krótkim czasie .

              Święte słowa!

              Prosze sobie prztypomnić 89 i szalony rozwój
              > handlu i wszelakich zakładzików .Potem to juz tylko zaciskanie sznura na
              > przedsiebiorczości .

              Zauważ, że po 1989 roku Polska miała jedną z najbardziej liberalnych ustaw o
              prowadzeniu działalności gospodarczej na świecie! Owo zaciskanie sznura to
              zwiększanie interwencjonizmu państwowego (zwiększanie liczby koncesji,
              komplikowanie przepisów i to wszystko, o czym piszę i piszę...)
    • Gość: ciekawski Re: SLD sie pochyla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 23:44
      "...SLD sie pochyla..."

      Kiedy wreszcie padnie?
      • forgotten_realms Re: SLD sie pochyla 10.09.04, 09:50
        gtk > Pisząc
        o "biedactwie" miałem bowiem na myśli tę grupę, której nie chce się pracować
        (1,3 tys. bezrobotnych w Gorzowie odmówiło przyjęcia pracy!), a nie tę, która
        ciężko pracuje.


        gtk >"Biedniaki" to ludzie permanentnie niezadowoleni z tego, co mają, nie
        potrafiący oszczędzać i za brak własnej zapobiegliwości czyniący
        odpowiedzialnymi Państwo.
        Taka jest moja definicja biedniactwa i w takim znaczeniu używam tego słowa.
        Celowo nie pisałem "ludzie biedni", "najbiedniejsi", "wykluczeni" ani nic
        podobnego.


        Zdecyduj się w końcu co i kogo miałeś na myśli. Podczas wprowadzanie nowego
        pojęcia należy podać definicję. Inaczej dochodzi do pomyłek (patrz powyżej).
        Miałeś na myśli grupę, której nie chce się pracować (biedactwo, biednactwo –
        czy to dwa równoznaczne pojęcia?), czyli twoje myślenie jest niezgodne z podaną
        później definicją. Musisz się teraz mocno postarać, aby „nie potrafiący
        oszczędzać”, „brak własnej zapobiegliwości” i „zrzucanie odpowiedzialności na
        państwo (kryteria definicyjne, a’propos wystarczy spełniać jeden z warunków czy
        to koniunkcja? ) uczynić synonimami – nie chce się pracować.

        Jednym z podstawowych założeń przy wprowadzaniu nowych pojęć jest ich
        precyzyjne nazewnictwo. Orzechy przeciw dolarom, że w przypadku 99% obywateli
        tego kraju percepcja „biedactwa” „biedniactwa” będzie łączona z: takimi
        terminami jak: bieda, ubóstwo lub zjawiskami – wykluczenie społeczne,
        marginalizacja. Ja określając ludzi leniwych nazwałbym ich np. leniwcami.

        W Polsce niemal 50% zatrudnionych zarabia poniżej przeciętnego wynagrodzenia w
        gospodarce narodowej. (17% proc. zarabia poniżej 50% przeciętnego
        wynagrodzenia) – „poor working”. Zaledwie 13 proc. (IPSOS), 10% (CBOS)
        deklaruje możliwość odłożenia pieniędzy. Z definicji (a nie tego co miałeś na
        myśli, bo miałeś na myśli co innego niż podałeś w definicji) są już w 2/3
        biedniakami (spełnienie dwóch kryteriów – to drugie to efekt mojej
        arbitralności – nie potrafią oszczędzić; przyczyna – są niezapobiegliwi i
        czynią za to odpowiedzialne państwo ). Oczywiście zakładając, że kryteria
        definicji (a nie tego co miałeś na myśli) są alternatywne.




        gtk > Różnica między tzw. pracodawcami a tzw. biedniactwem polega na tym, że ci
        pierwsi tworzą miejsca pracy (jak sama nazwa wskazuje), a ci drudzy nie, a
        nawet swoją postawą utrudniają ich powstanie. (Dlatego
        niezadowoleniem "bogaczników" przejmowałbym się na miejscu rządzących znacznie
        bardziej, niż niezadowoleniem "biedactwa

        Taka droga („nie przejmowania się”) została obrana przez Indonezję. Po dwóch
        latach doszło do wybuchu społecznego (mimo zrealizowania wszystkich zaleceń
        MFW), zginęło dużo ludzi.

        Czy to postulat swego rodzaju dyktatury przodującej klasy społecznej? Czy to
        nawoływanie do łamania zasad konstytucji? Rządzący MUSZĄ (bo takie jest zadanie
        państwa) łagodzić spory i konflikt interesów, nie mogą nikogo faworyzować.



        gtk >Po pierwsze, obciążenia fiskalne to nie tylko koszty pracy. To także
        wysokość
        podatków, sposób ich naliczania (skomplikowany i przez to drogi), sposób ich
        ściągania i kontrola ściąglaności, uprawnienia fiskusa, stabilność prawa
        podatkowego, przewidywalnośc działania aparatu państwowego, równouprawnienie
        przedsiębiorców wobec tego aparatu w postępowaniu administracyjnym i sądowym
        itd. Czy Twoim zdaniem polski system fiskalny sprzyja przedsiębiorczości?
        Po drugie, porównywanie kosztów pracy w Polsce i UE jest trochę bez sensu - to
        tak jak zastanawiać się, czy lepszy trąd czy cholera. Porównaj koszty pracy w
        Europie z krajami, które naprawdę się rozwijają gospodarczo (jak choćby Chiny)
        i wtedy wyciągnij wnioski. Zwróc uwagę, że jednym z największych problemów
        gospodarczych Niemiec i Francji jest ucieczka kapitału. W tych krajach nikt
        już nie chce inwestować! A dla Ciebie są materiałem porównawczym!

        Czy potrafisz udowodnić to o czym piszesz? Bo Wprost też potrafię przeczytać 
        Jak na razie poruszasz się w świecie sloganów. Podaj chociażby jakieś linki ,
        jakieś opracowania, etc.


        Polecam „Diagnozowanie koniunktury gospodarczej w Polsce” red. Piech

        gtk >A po co? W sytuacji wolnego rynku nowe miejsca pracy powstaną tam, gdzie

        potrzebne, a zanikną tam, gdzie ich nie potrzeba.

        Tylko, że wolny rynek nie istnieje – nigdzie; nie ma państwa gdzie istniałby
        wolny rynek

        > zmniejszanie się liczby miejsc pracy to nie "polski socjalizm", ale tendencja
        > ogólnoswiatowa

        gtk >Irlandia i Estonia potrafiły się przeciwstawić owej "tendencji
        ogólnoświatowej"... Czyżby ich nie dotyczyła? Dlaczego?

        To demagogia. Porównuje się zawsze takie same lub prawie takie same środowiska
        i bada interesujące nas różnice. Estonia i Irlandia – brak możliwości
        porównania z Polską. Mieszkając w Warszawie bardzo dobrze zarabiam, pracę
        zmieniam jak tylko nie spodoba mi się pracodawca; bezrobocie mamy niskie,
        ściągamy tanią siłę roboczą m.in. z mojego rodzinnego Gorzowa, jesteśmy taką
        Irlandią.





        • pandunia Re: SLD sie pochyla 10.09.04, 11:30
          Hej forgotten_realms!

          Można się włączyć do polemiki, nie stając w całości po niczyjej stronie?

          napisałeś (do gtk):
          > Miałeś na myśli grupę, której nie chce się pracować (biedactwo, biednactwo R
          > 11;
          > czy to dwa równoznaczne pojęcia?), czyli twoje myślenie jest niezgodne z
          podaną
          >
          > później definicją. Musisz się teraz mocno postarać, aby „nie potrafiący
          > oszczędzać”, „brak własnej zapobiegliwości” i „zrzucanie odpowiedzialności na
          > państwo (kryteria definicyjne, a’propos wystarczy spełniać jeden z warunków
          czy to koniunkcja? ) uczynić synonimami – nie chce się pracować.
          >
          > Jednym z podstawowych założeń przy wprowadzaniu nowych pojęć jest ich
          > precyzyjne nazewnictwo. Orzechy przeciw dolarom, że w przypadku 99% obywateli
          > tego kraju percepcja „biedactwa” „biedniactwa” będzie ł
          > ączona z: takimi
          > terminami jak: bieda, ubóstwo lub zjawiskami – wykluczenie społeczne,
          > marginalizacja. Ja określając ludzi leniwych nazwałbym ich np. leniwcami.

          Masz oczywistą rację co do niezrozumiałości określenia "biedactwo", nie każdy
          bowiem czytał "Polactwo" Zienkiewicza. Natomiast sformułowanie użyte przez gtk
          odczytuję jako ekonomiczną odmianę społecznych "przegranych od zawsze", znaną w
          socjologii polityki. Psychologia określa mechanizm, którym się posługują
          mianem "wyuczonej bezradności". Faktem jest, że im więcej socjalizmu w
          państwie, tym łatwiej jest funkcjonować w oparciu o tę zasadę. I tutaj
          zaczynaja się schody, bowiem reguła ta działa w przypadku społeczeństw i
          systemów ukierunkowanych na osiagnięcia - na przykład ekonomiczne, jak w
          liberalizmie. Czyli w pewnym skrócie myślowym: "biednactwo" i "przegrani od
          zawsze" ujawniają się tam, gdzie wartością jest sukces, ale są też liczne grupy
          czy kategorie ludzi, dla których osiągnięcie sukcesu jest niemożliwe lub zbyt
          kosztowne.

          Z definicji (a nie tego co miałeś na
          > myśli, bo miałeś na myśli co innego niż podałeś w definicji) są już w 2/3
          > biedniakami (spełnienie dwóch kryteriów – to drugie to efekt mojej
          > arbitralności – nie potrafią oszczędzić; przyczyna – są niezapobie
          > gliwi i
          > czynią za to odpowiedzialne państwo ). Oczywiście zakładając, że kryteria
          > definicji (a nie tego co miałeś na myśli) są alternatywne.

          Właściwie to samo co powyżej.

          (gtk napisał:) (Dlatego niezadowoleniem "bogaczników" przejmowałbym się na
          miejscu rządzących znacznie bardziej, niż niezadowoleniem "biedactwa"
          >
          (a Ty:) Taka droga („nie przejmowania się”) została obrana przez Indonezję.
          > Po dwóch latach doszło do wybuchu społecznego (mimo zrealizowania wszystkich
          zaleceń MFW), zginęło dużo ludzi.

          Wiara w nieistniejący świat wolnego rynku potrafi przenosić góry. Z perspektywy
          beneficjentów systemu widać bowiem głównie równych sobie i lepszych, bo taka
          jest logika tego systemu. Nie zatrzymuj się i w dół nie patrz!

          > Czy to postulat swego rodzaju dyktatury przodującej klasy społecznej?

          Tak, ale ci, którzy go głoszą, albo negują tę oczywistość, albo marginalizują
          znaczenie tej dyktatury, albo proponują jej konfrontację z "twardymi" formami
          totalitaryzmu, jak faszyzm, komunizm czy fundamentalizmy religijne. Niestety,
          skutkuje to nieuchronnie postawieniem absurdalnego pytania, czy lepiej jest być
          zdrowym i bogatym, czy też chorym i biednym. Podczas gdy właściwe pytanie
          powinno raczej brzmić: czy lepiej jest być wolnym i krańcowo, upokarzająco
          biednym, czy zniewolonym i ograniczanym, a za to mieć zapewniony przyzwoity
          standard materialny i poczucie pewności jutra.
          Na to pytanie gtk unika odopwiedzi, ponieważ z jego perspektywy pierwsza
          alternatywa (wolny, ale bez środków przetrwania) jest absurdalna a przynajmniej
          mało prawdopodobna. W każdej bowiem sytuacji - jak twierdzi - wolny rynek
          otwiera przed ludźmi podobne szanse, a jesli nie otwiera, to właśnie dlatego,
          że jest za małowolny, że wokół jest za dużo socjalizmu. Co notabene nie
          przeszkadza mu wiedzieć doskonale, że w rocznice zjednoczenia Niemiec coraz
          liczniejsze są głosy zwolenników odbudowania muru. I wcale nie tylko po
          zachodniej stronie.

          Czy to nawoływanie do łamania zasad konstytucji? Rządzący MUSZĄ (bo takie jest
          zadanie państwa) łagodzić spory i konflikt interesów, nie mogą nikogo
          faworyzować.

          I tutaj mam wątpliwość względem Twojej wypowiedzi z kolei. Czy bowiem MUSZĄ czy
          raczej POWINNI (co już jest ocenne i zależne od światopogladu etc.)? Czy nie
          jest to kwestią umowy i praktyki, podczas gdy konstytucja określa jedynie
          ogólne ramy urządzenia państwa? Założenie dążenia do urynkowienia relacji
          społecznych musi (zgodnie z logiką) pociągać za sobą akceptację nierówności.
          Twierdzenie, że są to nierówności wyłącznie ekonomiczne, a nie społeczne czy
          polityczno-prawne jest moim zdaniem wyrazem naiwności i podatności na ideologie
          liberalną. Podobnie jak twierdzenie, że nierówność ekonomiczna daje się
          pogodzić z równością szans.

          > Tylko, że wolny rynek nie istnieje – nigdzie; nie ma państwa gdzie istniałby
          wolny rynek

          True... true...

          PWN
          • blic Re: SLD sie pochyla 10.09.04, 13:31
            pandunia napisał:

            > Wiara w nieistniejący świat wolnego rynku potrafi przenosić góry. Z
            > perspektywy beneficjentów systemu widać bowiem głównie równych sobie i
            > lepszych, bo taka jest logika tego systemu. Nie zatrzymuj się i w dół nie
            > patrz!

            Zastanówmy się może jaka "logika" kryje się w systemie socjalnym. Skoro w
            systemach bardziej usocjalizowanych istnieje grupa ludzi (określanych tu
            jako "biedniactwo"), których pomysłem na życie jest wysuwanie żądań
            materialnych, które zaspokajać mieliby bogatsi, to czyż nie świadczy to o
            dokładnie takim samym sposobie patrzenia na to, co jest pożądane?
            Czyż "biedniacy" też nie patrzą w górę?
            A przecież jest na świecie tylu ludzi "poniżej", na których można by spojrzeć...

            > > Czy to postulat swego rodzaju dyktatury przodującej klasy społecznej?
            >
            > Tak, ale ci, którzy go głoszą, albo negują tę oczywistość, albo marginalizują
            > znaczenie tej dyktatury, albo proponują jej konfrontację z "twardymi" formami
            > totalitaryzmu, jak faszyzm, komunizm czy fundamentalizmy religijne.

            Czy to jest nadal rozmowa na temat gospodarki, czy już może na temat wyższości
            Arystotelesa nad Konfucjuszem? :)
            Bo jeśli nadal o gospodarce, to myślę, że warto pamiętać, że cały czas mówimy o
            pieniądzach. Ponieważ w nowoczesnym społeczeństwie pieniądze są nośnikami
            wolności i władzy, dlatego ten kto ma więcej pieniądzy, ten ma więcej dwóch
            pozostałych.
            Co gorsza dla kontestatorów liberalizmu gospodarczego, każdy system,
            niezależnie jak usocjalizowany, podlega temu samemu fundamentalnemu prawu,
            które dotyczy związku pieniędzy z władzą.

            > Podczas gdy właściwe pytanie
            > powinno raczej brzmić: czy lepiej jest być wolnym i krańcowo, upokarzająco
            > biednym, czy zniewolonym i ograniczanym, a za to mieć zapewniony przyzwoity
            > standard materialny i poczucie pewności jutra.

            Być może powinno ono tak brzmieć, niemniej jednak w praktyce brzmi następująco:
            czy lepiej być wolnym i biednym lub bogatym, czy zniewolnonym i biednym lub
            bogatym?
            Założenia teraźniejszego liberalizmu gospodarczego są banalne: 1) doświadczenie
            pokazuje, że interwencjonizm państwa zazwyczaj ma dla gospodarki więcej
            negatywnych skutków, niż pozytywnych, zatem wyciągajmy wnioski z tego
            doświadczenia; 2) państwo jest gorszym twórcą miejsc pracy, niż prywatny
            przedsiębiorca, dlatego jeśli zależy nam na tworzeniu miejsc pracy powinniśmy
            wzmacniać przedsiębiorców, nie państwo.

            > Na to pytanie gtk unika odopwiedzi, ponieważ z jego perspektywy pierwsza
            > alternatywa (wolny, ale bez środków przetrwania) jest absurdalna a
            > przynajmniej mało prawdopodobna.

            Pozwolę sobie obronić GTK, ponieważ zarzucasz mu zamykanie oczy na oczywistość.
            Np. USA są krajem, w którym są ludzie bezdomni i biedni. To jest ta oczywistość.
            Ty natomiast powiedz, czy jest jakiś kraj, w którym nie ma ludzi bezdomnych i
            biednych? (Nie pytam o Polskę, ponieważ uwłaczałoby to naszej inteligencji.)
            Albo są takie kraje (w takim wypadku proszę o przykład), albo też mówisz li
            tylko o świecie idei, do których GTK po prostu nie nawiązuje, koncentrując się
            na praktyce.

            Swoją drogą, w całej dyskusji o wyższości jednego podejścia do gospodarki nad
            drugim wydajemy się zapominać o tym, że poszczególne kraje nie istnieją w
            izolacji. Nie dość, że oddziaływują na siebie wzajemnie, to jeszcze zaczynają
            od siebie coraz bardziej zależeć i w konsekwencji tworzyć jedną wielką światową
            gospodarkę.
            Jednym ze sztandarowych przykładów negatywnych efektów interwencjonizmu
            państwowego jest "polityka rolna" m.in. UE i USA, wpychająca kraje afrykańskie
            w coraz głębszą biedę i jednocześnie rozregulowywująca produkcję żywnościową w
            krajach praktykujących taką politykę.
            Istnieje natomiast pozytywny przykład kraju, w którym funkcjonuje całkowicie
            wolny rynek rolny.
        • gtk Re: SLD sie pochyla 10.09.04, 13:30
          forgotten_realms napisał:

          ) Zdecyduj się w końcu co i kogo miałeś na myśli.

          Przyznaję, że dałem się ponieść terminologii zawartej w pierwszym poście, moja
          wypowiedź, jak może raczysz zauważyć, jest pisana w kontekście tej pierwszej i
          używa tych samych sformułowań.
          Natomiast Pandunia trafnie odczytał moją intencję i dlatego odsyłam Cię do
          niego w sprawie sprecyzowania definicji, bo sam nie potrafiłem sformułować jej
          poprawnie.

          ) W Polsce niemal 50% zatrudnionych zarabia poniżej przeciętnego wynagrodzenia
          w
          ) gospodarce narodowej.

          Takie kryteria są dość mało precyzyjne i IMO niewiele mówią o faktycznej
          kondycji finansowej ludzi. Zawsze jest bowiem tak, że będą ludzie zarabiający
          poniżej przeciętnej i tacy, którzy zarabiają powyżej przeciętnej (wyjątkiem
          jest sytuacja, w ktorej wszyscy zarabiają przeciętną). Wyobrażasz sobie
          sytuację, w której 90% społeczeństwa zarabia POWYŻEJ przeciętnej? To ile
          musiałoby zarabiać pozostałe 10%?
          Zauważ także, że gdyby w Polsce przeciętna pensja wynosiła 1 mln złotych
          rocznie, to ludzie poniżej przeciętnej zarabialiby np. 800.000 PLN, zaś ci o
          zarobkach poniżej połowy przeciętnej - np. tylko 400.000 PLN (zakładam obecne
          ceny). Czy w tej sytuacji również uważałbyś, że ci ostatni są godni pożałowania?
          Przy zastosowaniu takiego kryterium nigdy nie pozbędziemy się biedy, choćby
          każdy z nas był niemal krezusem.

          Zaledwie 13 proc. (IPSOS),
          ) 10% (CBOS)
          ) deklaruje możliwość odłożenia pieniędzy.

          To jest nieco bardziej obiektywne kryterium. I jest zatrważające, bez dwóch
          zdań. Innymi słowy: zgadzamy się, że poziom biedy jest w Polsce straszny. Ale w
          moim przekonaniu rozdawanie pienędzy najbiedniejszym tego problemu bynajmniej
          nie rozwiąże, lecz raczej go pogłębi.

          ) Czy to postulat swego rodzaju dyktatury przodującej klasy społecznej? Czy to
          ) nawoływanie do łamania zasad konstytucji? Rządzący MUSZĄ (bo takie jest
          zadanie
          )
          ) państwa) łagodzić spory i konflikt interesów, nie mogą nikogo faworyzować.

          Zgadzam się, że zadanie Państwa polega m.in. na łagodzeniu konfliktu interesów.
          I jak słusznie zauważasz, nie można tu nikogo faworyzować. Zastanów się jednak,
          czy obecnie w Polsce nie faworyzuje się pewnych grup społecznych (w
          szczególności pracobiorców w nierentownych zakładach pracy oraz bezrobotnych
          nie mających zamiaru podejmować pracy) kosztem grupy zwanej przedsiębiorcami?
          Skoro zabiera się osobom wytwarzającym dochód po to, by dac osobom nie
          wytwarzającym go i domagającym się, często gwałtem, by nic w tej sprawie nie
          zmieniać (pracownicy PKP, górnicy itp.)?
          Skoro ludzie w Polsce nie mogą znaleźć pracy, choć do zrobienia jest wiele, to
          trzeba się zastanowić, co jest tego przyczyną. Czyli: dlaczego przedsiębiorcy
          nie tworzą miejsc pracy. W moim przekonaniu nie tworzą ich, bo im się to nie
          opłaca. A dlaczego się nie opłaca? Właśnie z tych powodów, które już w tym
          wątku wymieniłem. Możesz mieć inne zdanie na ten temat i podpierać się
          ciekawymi książkami, ale ponieważ prowadzę działalność gospodarczą, więc wiem,
          co mi ją utrudnia. Chętnie bym stworzył parę miejsc pracy, ale nie stać mnie na
          to. Praca jest dla mnie za droga.

          ) gtk )Po pierwsze, obciążenia fiskalne to nie tylko koszty pracy. To także
          ) wysokość
          ) podatków, sposób ich naliczania (skomplikowany i przez to drogi), sposób ich
          ) ściągania i kontrola ściąglaności, uprawnienia fiskusa, stabilność prawa
          ) podatkowego, przewidywalnośc działania aparatu państwowego, równouprawnienie
          ) przedsiębiorców wobec tego aparatu w postępowaniu administracyjnym i sądowym
          ) itd. Czy Twoim zdaniem polski system fiskalny sprzyja przedsiębiorczości?
          ) Po drugie, porównywanie kosztów pracy w Polsce i UE jest trochę bez sensu -
          to
          ) tak jak zastanawiać się, czy lepszy trąd czy cholera. Porównaj koszty pracy w
          ) Europie z krajami, które naprawdę się rozwijają gospodarczo (jak choćby
          Chiny)
          ) i wtedy wyciągnij wnioski. Zwróc uwagę, że jednym z największych problemów
          ) gospodarczych Niemiec i Francji jest ucieczka kapitału. W tych krajach nikt
          ) już nie chce inwestować! A dla Ciebie są materiałem porównawczym!
          )
          ) Czy potrafisz udowodnić to o czym piszesz? Bo Wprost też potrafię przeczytać.

          Życzysz sobie, abym Ci udowodnił, że na koszt pracy składa się więcej czynników
          niż tylko pensja i podatek? Nie mam aparatu, aby Ci wyliczyć, o ile dłużej musi
          pracować księgowa (i o ile więcej trzeba księgowych zatrudnić), aby naliczyć
          należne Państwu podatki, niż gdyby system podatkowy nie był skomplikowany. Ale
          trudno mi sobie wyobrazić, aby odpowiedź brzmiała inaczej niż: dużo.
          A o ile więcej urzędników trzeba zatrudnić, by sprawdzili, czy te księgowe się
          nie pomyliły (urzędników kosztujących podatnika mnóstwo pieniędzy, a więc
          podwyższających obciążenia fiskalne)? Moim zdaniem też dużo.
          Ale oczywiście można mieć inne zdanie. Mnie się tylko tak wydaje, że jak coś
          jest bardziej skomplikowane, to trzeba na to poświęcić więcej czasu, a potem
          więcej czasu na skontrolowanie, czy zostało to dobrze zrobione, i że to w
          sytuacji działalności gospodarczej przekłada się na koszty funkcjonowania
          przedsiębiorstwa, a w sytuacji urzedu na koszty działania tego urzędu. To takie
          moje, nie poparte niczym fiu bździu.

          Co do ucieczki kapitału z Niemiec - odsyłam do informacji gospodarczych na
          łamach tamtejszych gazet (dziś VW grozi zwolnieniem 30 tys. ludzi z powodu
          nadmiernych kosztów pracy, o tym nawet w GW można poczytać). Problem jest
          przedmiotem troski samego kanclerza federalnego, który zarzuca nowowstępującym
          do Unii krajom "dumping podatkowy".

          ) Jak na razie poruszasz się w świecie sloganów. Podaj chociażby jakieś linki ,
          ) jakieś opracowania, etc.

          W całej prasie niemieckiej aż huczy od dyskusji na temat liberalizacji prawa
          gospodarczego. Wystarczy trochę poczytać.

          ) Polecam „Diagnozowanie koniunktury gospodarczej w Polsce” red. Piec
          ) h

          Dziękuję, chętnie zajrzę.

          ) Tylko, że wolny rynek nie istnieje – nigdzie; nie ma państwa gdzie istni
          ) ałby
          ) wolny rynek

          Ale są państwa, gdzie wolnego rynku jest więcej i takie, gdzie jest go mniej.


          ) To demagogia. Porównuje się zawsze takie same lub prawie takie same
          środowiska
          ) i bada interesujące nas różnice. Estonia i Irlandia – brak możliwości
          ) porównania z Polską.

          Demagogią jest stwierdzenie, że istnieją kraje, które potrafiły się
          przeciwstawić ogólnoświatowej tendencji, którą ogłosiłeś ex cathedra? Skoro
          istnieją takie kraje, to raczej trzeba by się zastanowić, jak one to zrobiły i
          czy my możemy zrobić coś podobnego, czy nie. Twierdzenie z góry, że u nas to
          samo się nie uda, jest nie tyle demagogią, ile głupotą.
          Poszukiwanie krajów, których sytuacja jest podobna do polskiej może nie
          skończyć się powodzeniem. Dla porównania potrzeba by było jeszcze, aby było ich
          kilka i niektóre radziły sobie z "ogólnoświatową tendencją" a inne nie. Takiego
          materiału porównawczego nie znajdziesz. Wynika z tego dla mnie, że próba
          korzystania z doświadczeń innych krajów zawsze będzie demagogią.


          )Mieszkając w Warszawie bardzo dobrze zarabiam, pracę
          ) zmieniam jak tylko nie spodoba mi się pracodawca; bezrobocie mamy niskie,
          ) ściągamy tanią siłę roboczą m.in. z mojego rodzinnego Gorzowa, jesteśmy taką
          ) Irlandią.

          Skoro boom gospodarczy w Warszawie istnieje, to trzeba się zastanowić, skąd się
          bierze i czy można stworzyć takie same warunki w innych miastach. Wynika z tego
          jasno, że można, a nawet trzeba porównywać, bo inaczej nie uda się znaleźć
          przyczyn upadku gospodarczego innych miast.
          Skoro w Polsce istnieją enklawy dobrobytu zamiast enklaw biedy, to na zdrowy
          rozsądek oznacza, że owe enklawy dobrobytu powstają POMIMO BŁĘDNEJ polityki
          Państwa, a nie W WYNIKU PRAWIDŁOWEJ polityki. Prawidłowa polityka wywołałaby
          efekt odwrotny.
          • Gość: danka Re: SLD sie pochyla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 16:14
            "...Skoro boom gospodarczy w Warszawie istnieje, to trzeba się zastanowić, skąd
            się
            bierze i czy można stworzyć takie same warunki w innych miastach. Wynika z tego
            jasno, że można, a nawet trzeba porównywać, bo inaczej nie uda się znaleźć
            przyczyn upadku gospodarczego innych miast.
            Skoro w Polsce istnieją enklawy dobrobytu zamiast enklaw biedy, to na zdrowy
            rozsądek oznacza, że owe enklawy dobrobytu powstają POMIMO BŁĘDNEJ polityki
            Państwa, a nie W WYNIKU PRAWIDŁOWEJ polityki. Prawidłowa polityka wywołałaby
            efekt odwrotny...."

            Chyba popierdzielasz głupoty....
            • gtk Re: SLD sie pochyla 10.09.04, 17:15
              Gość portalu: danka napisał(a):

              > Chyba popierdzielasz głupoty....

              Chyba tak. Ale mi tego dowiedź.
              • Gość: danka Re: SLD sie pochyla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 17:27
                Po co?
                Twoje małpy Twój cyrk....
                • gtk Re: SLD sie pochyla 10.09.04, 17:32
                  Gość portalu: danka napisał(a):

                  > Po co?
                  > Twoje małpy Twój cyrk....

                  A jaki miałaś cel w pisaniu tego komentarza? Skoro już się wypowiadasz, daj mi skosztować z Drzewa Mądrości, z ktorego wysokości spoglądzas na mnie i tak surowo oceniasz... Bez uzasadnienia. :-(
                  • Gość: Danka Re: SLD sie pochyla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 18:18
                    Zeszałam juz z drzewa... i nie jestem Twoja małpą... a tym bardziej w Twoim
                    cyrku...
                    Dla mnie za duże tsunami Twojego intelektu przelewają się przez akweny Twoich
                    postów...
                    • gtk Re: SLD sie pochyla 10.09.04, 19:23
                      Gość portalu: Danka napisał(a):

                      > Zeszałam juz z drzewa... i nie jestem Twoja małpą... a tym bardziej w Twoim
                      > cyrku...
                      > Dla mnie za duże tsunami Twojego intelektu przelewają się przez akweny Twoich
                      > postów...

                      Widzisz Danko, odzywam się na forum, żeby przedstawić swoje przekonania i w dyskusji przekonać się, czy polegają na prawdzie, czy na błędzie. Skoro twierdzisz, że piszę głupoty, chciałbym się dowiedzieć, w którym miejscu i dlaczego tak uważasz. POmoże mi to, mam nadzieję, skorygować owe przekonania, lub, jeśli nie zgodzę się z Twoją argumentacją, utwierdzić się w nich.

                      Byłbym Ci także wdzięczny za wyjasnienie znaczenia słowa "tsunami".
                      • Gość: znachor Re: SLD sie pochyla IP: *.dip.t-dialin.net 10.09.04, 21:32
                        " tsunami Twojego intelektu przelewają się przez akweny Twoich postów... "
                        - świetnie napisane!

                        gtk to jest komplement i znaczy, że udało Ci się "aby język giętki powiedział
                        wszystko co pomyśli głowa."

                        • Gość: zaz Re: SLD sie pochyla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 14:50
                          Bo ja wiem??!!!
                          Jaki to komplement? "tsunami" czyli takie wielkie "bałwany" - no i "akweny" -
                          tu juz wyraźne nawiązanie do "wodolejstwa"....
                      • Gość: Danka Re: SLD sie pochyla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 13:34
                        Wpisz słowo "tsunami" w przegladarkę a wyświetli Ci sie wyjaśnienie - Taki
                        diabełek z pudełka zawanego komputerem i internetem - nie wiedziałes o takiej
                        mozliwości? czy testujesz mnie - jako małpę... nawet my to potrafimy

                        I chodzi mi o wstrząsy wywołane Twoim porażającym intelektem drogi treserze w
                        tym cyrku....
                        • gtk Re: SLD sie pochyla 14.09.04, 16:42
                          Żałuję, że odnosisz się wyłącznie do drugiej części mojego posta.
                          Jeśli masz mnie za głupca, to Twoje święte prawo, ale jeśli mi to mówisz, sądzę, że ja z kolei mam prawo poznać uzasadnienie. I nie ma to nic wspólnego z moją czy Twoją rolą (?!) na tym forum, a tylko i wyłącznie z dobrymi obyczajami.
                          Poza tym już pisałem: kto nie ma ochoty mnie czytać, łatwo może mnie sobie wyłączyć. Wystarczy się zalogować. Polecam.
                          • Gość: Danka Re: SLD sie pochyla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 18:07
                            Bo w drugiej części tego chciałeś..
                            Do pierwszej części odnosić sie nie będe... nie czuję się na siłach aby
                            korygować czyjeś błędy w myśleniu...
            • Gość: Bernard Re: SLD sie pochyla IP: *.ed.shawcable.net 10.09.04, 17:19
              Hey danka,
              Przeczytalem trzy razy...
              Tak dla pewnosci.
              Masz racje...
              Zbyt oczywiste by od razu zauwazyc.
              Pozdrawiam serdecznie
            • Gość: roban Re: SLD sie pochyla IP: *.gorzow.mm.pl 10.09.04, 17:35
              Gość portalu: danka napisał(a):

              > Chyba popierdzielasz głupoty....

              Chyba masz malutki zasób słów...
              • Gość: Danka Re: SLD sie pochyla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 18:21
                "...Chyba masz malutki zasób słów..."

                Oczywiście "miszczu" słowa.... ledwo że zrozumiałam o czym piszesz
                • Gość: roban Re: SLD sie pochyla IP: *.gorzow.mm.pl 10.09.04, 18:33
                  Gość portalu: Danka napisał(a):

                  > ledwo że zrozumiałam o czym piszesz

                  Ledwo że się cieszę, że zrozumiałaś.
    • Gość: przerażony Re: SLD sie pochyla IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 10.09.04, 11:34
      Z niepokojem patrzę na budowanie przez dziennikarzy "koszernej"
      (wszechwiedzącego Bryknera, Krysiaka i wielu innych "małych chłopców" którzy
      bawią się zapałkami naiwności czytelników)- "społecznej kupy gnoju"
      Wszechobecni, najmądrzejsi, sprawiedliwi i cholera wie jeszcze jacy. Dzieciaki
      wychowane nie wiadomo na jakich ideałach. Ludzie , którzy wchodzą w wiek
      dojrzały bez "dostania w dupe" od prozy życia codziennego.Manipulanci zjawisk
      faktów i wydarzeń.
      Ta "kupa gnoju" stworzona przez "warsztat dziennikarski" w końcu zabije swoim
      smrodem wszystkich normalnych i porządnych ludzi.
      Najbabardziej narażeni na jej smród są Ci najbardziej aktywni w naszym mieście.
      Czy o to wam Chodzi?
      Czy chodzi o zastąpienie Horbacza - Zbanyszkiem?
      Kim chcecie zastąpić Tadka Jędrzejczaka?
      Czy chcemy żyć w mieście kreowanym przez gazety jako "kupa gnoju", mieście
      wykreowanego przez jego Radę "szmba". Czy jedyną wartością tu powstałą
      jest "dziwactwo" Szymona Gietego wykreowanego na bohatera przez "kupe gnoju"?
      Czy tylko tacy zasługują na pomniki?
      • Gość: Bernard Re: SLD sie pochyla IP: *.ed.shawcable.net 10.09.04, 16:24
        Hey przerazony,
        Odwal sie od Szymona.
        Nie mieszaj go w polityke.
        Pisales bardzo madrze do tego wlasnie momentu... Nie mozesz sie powstrzymac by
        byc dokladnie taki jak ci ktorych krytykujesz...
        Pomysl o tym
        Pozdrawiam serdecznie.
        PS. W Gorzowie rzeczywiscie czuje sie ta "sile podziemnego rzadu" Ktos stara
        sie manipulowac sprawami cichutko i z boczku. Jedni wykorzystuja ambony (hej,
        to taki polityczny wiec nie bedacy politycznym wiecemm...) inni lamy Gazety.
        Oczywiscie dla srednio spostrzegawczej osoby jest to nieomal oczywiste.
        Wszystko bedzie Okay pod warunkiem ze jakiemus nawiedzonemu nie przyjdze do
        glowy fabrykowac dowodow przeciwko komukolwiek. Nieodpowiedzialnosc gorzowskiej
        opozycji nie napawa jednak optymizmem. Wyglada na to ze w desperacji ci ludzie
        gotowi sa na wiele. Zbyt wiele.

      • Gość: XXX Re: SLD sie pochyla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 17:30
        Właśnie!!!

        Odczep sie od Szymona Giętego...
        To Bernarda alter ego....
        • Gość: Bernard Re: SLD sie pochyla IP: *.ed.shawcable.net 10.09.04, 17:34
          Hey XXX,
          Sa rzeczy wazne i wazniejsze przyjacielu..
          W tych brudach gorzowskiej pseudo-polityki nie powinno sie mieszac kilku
          pozostajacych symboli prostoty i uczciwosci...
          Niech Szymon zostanie Szymonem.
          Gorzow potrzebuje Go takim jakim byl, a nie takim jakim go niektorzy chca
          malowac.
          To oczywiscie ponad Toba...
          Pozdrawiam
          • Gość: nauczyciel Re: SLD sie pochyla IP: *.gorzow.mm.pl 10.09.04, 17:37
            Gość portalu: Bernard napisał(a):

            > Gorzow potrzebuje Go takim jakim byl, a nie takim jakim go niektorzy chca
            > malowac.

            A ty wiesz jaki był Szymon? Opowiedz! Opowiedz wujaszku!
            • Gość: Bernard Re: SLD sie pochyla IP: *.ed.shawcable.net 10.09.04, 17:42
              Hey nauczyciel,
              Mysle ze wiem. Poznalem Go, rozmawialem pare razy bardzo krotko...
              To oczywiscie niewiele, ja wiem..
              Szczegoly nie sa obecnie istotne. Szymon stal sie symbolem ludzkiej
              indywidualnosci, a nie perfekcjonizmu.
              Nikt nie twierdzi ze Szymon to nowy Swiety Piotr na ulicach Gorzowa.
              Byl inny, byl lubiany, byl popularny...
              Bardziej niz ktokolwiek inny w tamtych czasach.
              Szkoda gadac.
              Pozdrawiam tak czy inaczej
              • Gość: XXX Re: SLD sie pochyla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 18:27
                "...Poznalem Go, rozmawialem pare razy bardzo krotko..."

                Tak jak to się rozmawia na Komendzie w trakcie zatrzymania za zakłócanie
                porządku publicznego... krótko i po męsku...

                "...Szczegoly nie sa obecnie istotne..."

                Oczywiście pomińmy te żenujące szczegóły...
                ile razy dostał pałą od Władzy...
                którą reprezentowałeś...
                • Gość: Bernard Re: SLD sie pochyla IP: *.ed.shawcable.net 10.09.04, 19:55
                  Hey XXX,
                  He he he he,
                  Ales ty glupi.....
                  He he he
                  Az boli....
                  Kolki nabawie sie przez ciebie, pacanie...
                  Gdyby nie ten bol to bym za ten smiech Ci podziekowal...
                  Pozdrawiam oczywiscie
                  PS. Zostaw Szymona w Spokoju przyjacielu. Jesli jeszcze kogos lub kogos imienia
                  powinnismy bronic to wlasnie Jego
                  Jak juz musisz pluc to pluj na tych ktorzy moga odpowiedziec...
                  • donson1 Re: SLD sie pochyla 10.09.04, 21:42
                    Bernard już raz powiedziałem, że jesteś mitoman ( myli sie tobie wirtualny świat z rzeczywistością) i mentor (upoważniony do zabierania i pouczania wszystkich)
                    Został podjęty konkretny temat ( nie zdarza się to często na forum) ale ty poprzez żonglowanie słowem, niedomówieniami odchodzeniem od tematu próbujesz przemycić swoje "mądrości"
                    Fajnie, że jest pomnik Szymona w Gorzowie i fajnie że nam się wszystkim dobrze kojarzy choć był jednym z tych o których wyrażasz się jak najgorzej, czyli takich co nie mają pracy i często potrzebował pomocy od innych, w twojej ocenie "darmozjadem"
                    Dlatego ten twój ton mentorski jest nie na miejscu i nie zgrywaj się na obrońcę Szymona, którego nikt nie obraża, natomiast na pewno twoja hipokryzja obraża nas wszystkich.
                    Przymominam dyskusja była o elitach rządzących, więc pozwól się innym wypowiadać, nawet jeśli nie jest to tobie na rękę.
                    • Gość: admin ignoruj bernarda (nt) IP: *.gorzow.mm.pl 10.09.04, 22:21
    • Gość: znachor Re: SLD sie pochyla IP: *.dip.t-dialin.net 10.09.04, 23:58
      > No Panie i Panowie! Komuna w Polsce skonczyla sie definitywnie w roku 2004! <

      Nie mów hop zanim nie przeskoczysz. Komuniści zawsze po niepowodzeniach
      zataczali krąg, przetasowywali się stanowiskami i rządzili dalej. Był nawet
      taki dowcip. "Siedzą wrony na drzewie. Kraczą i srają, srają i kraczą. Ktoś
      przyjdzie i potrząśnie drzewem. Wrony zatoczą krąg i usiądą na tym samym
      drzewie. I znowu kraczą i srają, srają i kraczą." Uważam, że jeszcze nie jeden
      raz tak będzie.


      > No Panie i Panowie! Komuna w Polsce skonczyla sie definitywnie w roku 2004! <

      Czy to dobrze czy źle? W III Rzeczpospolitej każdy kolejny rząd był gorszy od
      poprzedniego. Czy tym razem będzie inaczej???

      • Gość: Bernard Re: SLD sie pochyla IP: *.ed.shawcable.net 11.09.04, 00:51
        Hey znachor,
        Sam tytul watku... "SLD sie pochyla"...
        Ktos chcial zle a wlasciwie wyswiadczyl SLD przysluge...
        To "pochyla sie" swiadczy o gietkosci i elastycznosci...Swiadczy o mozliwosci
        adoptacji...
        Komunisci polscy odznaczyli sie w ostatnich latach taka wlasnie elastycznoscia,
        ktora pozwolila im pod nazwa SLD przejac i utrzymac wladze...
        Niedocenianie przeciwnika jest najwiekszym grzechem opozycji..
        Wrzaski typu "to zlodzieje i oszusci" na nic sie nie zda, bowiem ludzie moze
        nie lubia zlodziei i oszustow ale na pewno nie lubia krzykaczy...
        Chceci ich zniszczyc - musicie ich najpierw politycznie "usztywnic". Wtedy
        latwiej bedzie zlamac.
        Nie sadze jednak by ktokolwiek na tym forum rozumial o czym mowie...
        Przyzwyczajcie sie wiec. Jedrzejczak i jego paczka dluuugo bedzie tam gdzie
        jest.
        Pozdrawiam
        • Gość: XXX Re: SLD sie pochyla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.04, 02:14
          "...Swiadczy o mozliwosci adoptacji..."

          "Adoptować" to mozesz jakiegos indiańskiego sierotę - a to oczym chciałeś
          wystękać ale Ci nie wyszło to "adaptacja" - dupku.


          "...Nie sadze jednak by ktokolwiek na tym forum rozumial o czym mowie..."

          To tylko Twoja wina - zbyt często bełkoczesz aby ktokolwiek Twoje wypowiedzi
          traktował serio... Jak sobie wyrobiłes opinię "forumowego przygłupa" to nie
          spodziewaj sie innego traktowania... W Twoim wypadku to "lata pracy" nad
          odzyskaniem dobrego imienia (choć nie wiem czy słowo "odzyskanie" jest
          adekwatne do Twoich możliwości)
    • Gość: Ludowe... Re: SLD sie pochyla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.04, 03:25
      Na pochyłe SLD wszystkie dupki skacza....
      • Gość: horbacz 2 Re: SLD sie pochyla IP: *.org / *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.04, 14:04
        Gość portalu gtk napisał :Pan radny Horbacz z tzw.prawicy oświadcza,że"miasto
        powinno zadbać o bezrobotnych"Pan radny Horbacz doskonale wie /chyba,że jest
        idiota,czego wykluczyć nie można/,że ani miasto nie ma na to pieniędzy,ani po
        to istnieje,żeby zajmować sie bezrobotnymi,a co więcej,że problem bezrobocia ma
        swoje żródla zupełnie gdzie indziej.
        Chyba trzeba być rzeczywiście idiotą,żeby nie wiedzieć że nieprawda jest,że :
        1/ ani miasto nie ma na to pieniedzy,
        2 / ani nie istnieje po to,"żeby zajmować sie
        bezrobotnymi"
        ad 1/ Miasto ma pieniądze,ale wydaje je,mówiac delikatnie,w niewłaściwy sposób
        i na niewłaściwe cele.Przykładów możnaby mnożyć bardzo wiele,ale wymienię
        choćby wybudowanie "Słowianki" z takim rozmachem i w takich rozmiarach /kłania
        się gigantomania z okresu socjalizmu/,że do tego interesu trzba ciągle
        dopłacać /kilka milionów rocznie/Nie znaczy to,że obiekt taki nie był miastu
        potrzebny.Należałoby go zbudować,ale nie z takim rozmachem i nie za takie
        pieniądze,licząc z kosztami jego przyszłego utrzymania i możliwościami
        wykorzystania.Szereg spraw,które prowadzi obecnie prokuratura,świadczy że
        miasto niejednokrotnie wydawało w sposób niegospodarny.A więc pieniądze są i
        były,ale wydawane były i są nie zawsze na to co najważniejsze.
        ad2/ Miasto,a ściśle samorząd miasta,istnieje po to by służyć ludziom
        mieszkańcom miasta,a więc między innymi i tym,którzy nie mają pracy.Tu należy
        zwrócić uwagę,że często się myli bezrobotnych z niepracującymi.Bezrobotnym
        jest ten kto chciałby pracować,ale nie może znależć pracy,,a nie pracującym
        ten który poprostu pracować nie chce.Rzeczywiście problem bezrobocia jest
        problemem,którego rozstrzygnięcie zależy głównie od polityki państwa/ przede
        wszystkim fiskalnej i podatkowej/,ale rola samorządu terytorilnego nie jest tu
        bez znaczenia.Przy7kład Austrii świadczy o tym,że w znacznym stopniu problem
        ten może być rozwiązany przez stosowanie właściwej polityki przez
        samorządy.Samorządy mają większe możliwosci tworzenia miejsc pracy niż to
        pozornie by sie wydawało,między innymi przez pomoc udzielaną tworzącym nowe
        miejsca pracy jak również przez niedoceniene i przez wielu
        wyśmiewane,prowadzenie robót publicznych.Popatrzmy czy w Gorzowie nie ma
        niczego do zrobienia w tym zakresie i skierowanie środków na ten cel,zamiast
        wyrzucania pieniędzy na pokrywanie strat nierentownych spółek miejskich i
        utrzymywanie wysoko opłacanych zarządów i rad nadzorczych.
        PS. TO co piszę nie jest powrotem do socjalizmu,ale to jest prowadzenie
        racjonalnej gospodarki.Skrajni liberałowie tak jak skrjni komuniści i
        socjalisci doprowadzali zawsze kraj do ruiny gospodarczej.Brońmy sie przed nimi
        • Gość: eric_theodore Re: SLD sie pochyla IP: *.crowley.pl 15.09.04, 19:56
          Panie Horbacz! Jak jestes pan taki pewny trafnosci rozwiazania problemu
          bezrobocia za pomoca robot (,za ktore nikt nie chcialby normalnie zaplacic,
          czyli nie sa nikomu az tak bardzo potrzebne) tzw. publicznych, to zatrudnij
          pare osob za wlasne pieniadze! Ja wiem, ze czyjas kasa latwo sie szasta
          i "spelnia wazne spolecznie cele"! Poprobuj pan sfinansowac takie cuda z
          wlasnego portfela! Zapewniam, ze "optyka" zaraz sie zmieni!
          • Gość: horbacz 2 Re: SLD sie pochyla IP: *.org / *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.04, 11:30
            Panie theodore,roboty publiczne to nie jest jedyne rozwiązania problemu
            bezrobocia,ale jedno z wielu.A pieniądze w kasie miejskiej to między innymi
            moje pieniądze i tych wszystkiich mieszkańców Gorzowa,którzy płacą podatki.I
            napewno nie tylko ja ale i oni woleliby,żeby pieniądze były wydawane na
            porządkowanie i upiększanie naszego miasta,a nie na pokrywanie strat
            spółek,których "menedżerowie" pobierają nie małe pieniądze,a nie potrafia nimi
            racjonalnie zarządzać.Niech Pan to sobie przmyśli a wowczas Pana optyka, mam
            nadzieje ,że się zmieni.Pozdrawiam,
            • Gość: eric_theodore Re: SLD sie pochyla IP: *.crowley.pl 16.09.04, 15:37
              Panie Horbacz!Jetses pan mitomanem i prawda jest taka, ze z wlasnych pieniedzy
              nie powierzylbym panu nawet 3 groszy do zarzadzania, wszystko jedno jak
              swietlanych wizji bys pan w zamian nie przedstawial. Chcesz sie wyglupiac rob
              to za swoje a nie za zebrana przymusowo od innych skladke. A panskie podatki?
              Smiechu warte! Pan jestes urzednik-zyjesz z podatkow-nikt nie ma z ciebie
              najmniejszego pozytku.
              • Gość: horbacz 2 Re: SLD sie pochyla IP: *.org / *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.04, 17:29
                Rzuca Pan tylko inwektywami,a nie próbuje Pan podjąć merytorycznej
                dyskusji,trudno widocznie nic innego Pan nie potrafi.A pozatym doczepił sie Pan
                tylko robót publicznych nie próbując ustosunkowac sie do innych poruszonych
                przeze mnie kwestii.A tak nawiasem każdy podatek płacony przez obywatela ma
                jednakową wartość zarówno biznesmena,jak emeryta czy urzędnika
                • Gość: eric_theodore Re: SLD sie pochyla IP: *.crowley.pl 16.09.04, 18:04
                  A cos pan tam niby takiego wymyslil?Zeby rozdawac pieniadze tym, co "tworza
                  miejsca pracy"? O tym, ze wczesniej trzeba te pieniadze zabrac tym, ktorzy juz
                  takie miejsca stworzyli i utrzymuja oczywiscie sie zapomina. A moze, juz macie
                  tam gotowa liste, kogo sie dofinansuje z kolegow w pierwszej kolejnosci? To by
                  do pana, panie Horbacz pasowalo.
                  Wy urzednicy uwazacie, ze pieniadze biora sie z powietrza, prawda? To dla was
                  czysta abstrakcja, pozycja w budzecie. Nic to was nie obchodzi, ze wasze
                  podatki moga doprowadzic kogos do ruiny! I nie porownuj pan urzednika do
                  biznesmena, jakbys nie kombinowal i odwracal kota ogonem, to nalezysz do klasy
                  prozniaczej. Lepiej byloby jak bys pan juz zostal tym slusarzem!
    • Gość: Micho Re: SLD sie pochyla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.04, 07:55
      Bardzo celna retoryka !
      • Gość: obserwatorka Re: SLD sie pochyla IP: *.org / *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.04, 09:54
        do erik theodore,dotychczas myślałam popdobnie jak ty,ale po przeczytaniu
        twojej polemiki z horbaczem 2 zwątpilam.Może masz rację ale nie potrafiłeś
        znależć argumentów na jej poparcie.Szkoda.
        • Gość: eric_theodore Re: SLD sie pochyla IP: *.crowley.pl 22.09.04, 10:33
          A z czym tam mozna dyskutowac? Horbacz przedstawil tam jakis plan?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka