pontifexmaximus Re: Był ZREMB i ZREMBU ni ma... :( 26.06.02, 09:45 No cóż, w kapitalizmie juz tak jest, że jedne firmy powstają, a inne upadają. Pocieszjące jest, że załoga nie ma zaległosci finansowych (tzn. zaległość jednego miesiąca, to w obecnej sytuacji istny raj). pf Odpowiedz Link Zgłoś
j24 Re: Był ZREMB i ZREMBU ni ma... :( 26.06.02, 09:49 pontifexmaximus napisał(a): > No cóż, w kapitalizmie juz tak jest, że jedne firmy powstają, a inne upadają. W ten właśnie sposób Stocznia Szczecińska ciągnie innych na dno... Odpowiedz Link Zgłoś
pontifexmaximus Re: Był ZREMB i ZREMBU ni ma... :( 26.06.02, 10:06 Jednoczesnie niech stanowi to przestrogę dla innych zakładów, których działalność jest uzalezniona od jednego kontrahenta. Gdzieś w lubuskim (w Korzuchowie? ) jest firma kooperująca z Deawoo, ale mimo gloryfikacji tego koreańskiego giganta nie zaprzestała kontaktów z innymi, i obecnie musi zwolnić "jedynie" 25% załogi, bo częśc zamówień przejęli Niemcy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robi Re: Był ZREMB i ZREMBU ni ma... :( IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 27.06.02, 19:11 pontifexmaximus napisał(a): > No cóż, w kapitalizmie juz tak jest, że jedne firmy powstają, a inne upadają. > Pocieszjące jest, że załoga nie ma zaległosci finansowych (tzn. zaległość > jednego miesiąca, to w obecnej sytuacji istny raj). > pf Raj dla zarządu.Tak właśnie jest ze Zrembem ,prezesi mają odskocznie jeden w Barlinku a drugi w Drezdenku i mają Zremb dokładnie w dupie i tak wszelkie straty szły na upadającą spółkę. Odpowiedz Link Zgłoś
blic znowu jacyś krętacze? 27.06.02, 20:45 Gość portalu: Robi napisał(a): > Raj dla zarządu.Tak właśnie jest ze Zrembem ,prezesi mają odskocznie jeden w > Barlinku a drugi w Drezdenku i mają Zremb dokładnie w dupie i tak wszelkie > straty szły na upadającą spółkę. Powiedz coś więcej proszę. To brzmi jak sprawa dla prokuratora. Nie można kogoś konkretnego za jaja powiesić? Odpowiedz Link Zgłoś
blic Re: Był ZREMB i ZREMBU ni ma... :( 26.06.02, 18:46 Coś tu piszą o "skomplikowanej technologii wytwarzania pokrywy luków do statków." Że niby ZRMB to jedna z trzech firm w kraju z takimi umiejętnościami. Podejrzewam, że w Czechach czy na Węgrzech nie mają konkurentów. Czyli jedna z trzech w regionie. No to czemu nie sprzedawali też Niemcom, Holendrom czy Skandynawom? Przecież na pewno byli tańsi niż tamtejsi? Coś tu nie gra. Albo wyraźnie jakościowo gorsi od konkurentów z zagranicy, albo wcale nie tańsi, albo dennych menadżerów mieli. Tak czy inaczej wychodzi na to, że to bankructwo zasłużone. Odpowiedz Link Zgłoś
borys-krakow Re: Był ZREMB i ZREMBU ni ma... :( 26.06.02, 19:01 blic napisał(a): > Tak czy inaczej wychodzi na to, że to bankructwo zasłużone. Mareczek Cię zabijebie. Odpowiedz Link Zgłoś
blic Ceglorz pada 26.06.02, 19:06 borys-krakow napisał(a): > Mareczek Cię zabijebie. E tam. Zremb to mały pikuś. To jest problem: "- Sądzę, że wszystko zmierza do upadłości Cegielskiego - mówi Pytlak [szef związków zawodowych w Cegielskim - przyp. Blic]. To oznaczałoby, że spółka straci licencje na produkcję silników okrętowych i tym samym w Polsce takich silników nie można by już produkować. W tej sytuacji polskie stocznie uzależnione byłyby od dostawców zagranicznych." Odpowiedz Link Zgłoś
borys-krakow Re: Ceglorz pada 26.06.02, 19:12 blic napisał(a): > borys-krakow napisał(a): > > > Mareczek Cię zabijebie. > > E tam. Zremb to mały pikuś. ZREMB tak. Ale Mareczek...? > spółka straci licencje na produkcję silników okrętowych i tym samym w Polsce takich silników nie można by już produkować. Oczywiście w ostateczności wydzielą część, która zachowa licencję i ta część wejdzie w skład nowego Cegielskiego. Tak jak kupuje się w Polsce licencje bankowe. Na moim podwórku Bank Współpracy Regionalnej (kto o nim słyszał?) został kupiony przez Deutsche Bank (kto o nim nie słyszał?) A swoją drogą, Cegielski, co to kasy Stefczyka i Karola Marcinkowskiego pamięta... Odpowiedz Link Zgłoś
j24 Re: Ceglorz pada 27.06.02, 12:58 >> borys-krakow napisał(a): >>> Mareczek Cię zabijebie. >> E tam. Zremb to mały pikuś. > ZREMB tak. Ale Mareczek...? Ptyś ! - nie boisz się przyjechać na slajdo-piwo? Przykro mi, że istniejące firmy łatwo padają, a planowane bardzo wolno się materializują :))) Coś Wam napiszę na temat pseudo progospodarczej polityki władz miasta, ale to jak będę miał chwilę czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
opty Re: Był ZREMB i ZREMBU ni ma... :( 11.07.02, 22:03 Prezesom Stoczni dobierają sie do dupy , może tak sprawdzić ile prezesi Zrembu wywlekli do Drezdenka i Barlinka a może są uczciwi ,ale warto sprawdzić. Odpowiedz Link Zgłoś
hiro Re: Był ZREMB i ZREMBU ni ma... :( 13.07.02, 12:48 opty napisał(a): > Prezesom Stoczni dobierają sie do dupy , może tak sprawdzić ile prezesi Zrembu > wywlekli do Drezdenka i Barlinka a może są uczciwi ,ale warto sprawdzić. między innymi dlatego jestem zapatrzony w chiny! jasne i nieskomplikowane prawo!stadion-karabin.........a do tego wspaniała historia,tradycje... Odpowiedz Link Zgłoś
aborys Re: Był ZREMB i ZREMBU ni ma... :( 13.07.02, 14:17 hiro napisała: > między innymi dlatego jestem zapatrzony w chiny! > jasne i nieskomplikowane prawo!stadion-karabin.........a do tego wspaniała > historia,tradycje... Yhym... Lao-Gai i Rewolucja Kulturalna, głód i dymarki na podwórzach w drugiej połowie XX w., feudalizm państwowy i fortuny Sekretarzy, okupacja Tybetu i rozstrzeliwanie Kirgizów... Odpowiedz Link Zgłoś
hiro Re: Był ZREMB i ZREMBU ni ma... :( 13.07.02, 14:27 aborys napisał: > hiro napisała: > > > między innymi dlatego jestem zapatrzony w chiny! > > jasne i nieskomplikowane prawo!stadion-karabin.........a do tego wspaniała > > > historia,tradycje... > Yhym... > Lao-Gai i Rewolucja Kulturalna, głód i dymarki na podwórzach w drugiej połowie > XX w., feudalizm państwowy i fortuny Sekretarzy, okupacja Tybetu i > rozstrzeliwanie Kirgizów... > > Odpowiedz Link Zgłoś
aborys Re: Był ZREMB i ZREMBU ni ma... :( 13.07.02, 14:30 hiro napisała: > tak właśnie dlatego!? > oj borys borys......! Rozwiewając wątpliwości: Chiny mnie przerażają i cieszę się, że są daleko. Odpowiedz Link Zgłoś
hiro Re: Był ZREMB i ZREMBU ni ma... :( 13.07.02, 14:33 a nie podoba się Tobie ich sposób działania wymiaru sprawiedliwości?-bo mnie bardzo ! pozdro hiro Odpowiedz Link Zgłoś
aborys Re: Był ZREMB i ZREMBU ni ma... :( 13.07.02, 14:37 hiro napisała: > a nie podoba się Tobie ich sposób działania wymiaru sprawiedliwości?-bo mnie > bardzo ! Szczególnie to mi się nie podoba. Bardzo ciężko "odkręcić" niesłuszny wyrok, jak skazaniec ma już kulę w głowie. A sukcesów chyba większych nie mają, skoro wyroków wykonanych przybywa z roku na rok... Poza tym jestem W OGÓLE przeciwny karze śmierci. Odpowiedz Link Zgłoś
hiro Re: Był ZREMB i ZREMBU ni ma... :( 13.07.02, 14:43 pewnie migasz się od podatków bo ja sobie nie życzę płacenia za utrzymanie zwyrodnialców,którzy na aniołów nie pasują!w dupie mam jakiekolwiek odruchy ludzkości jeżeli patrzę na mordy /!/ morderców dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
hiro Re: Był ZREMB i ZREMBU ni ma... :( 13.07.02, 14:56 hiro napisała: > pewnie migasz się od podatków > bo ja sobie nie życzę płacenia za utrzymanie zwyrodnialców,którzy na aniołów ni > e > pasują!w dupie mam jakiekolwiek odruchy ludzkości jeżeli patrzę na > morderców dzieci. > Odpowiedz Link Zgłoś
ula_ Re: Był ZREMB i ZREMBU ni ma... :( 13.07.02, 20:11 Do kompletu: była Spółdzielnia Handlowo Usługowa Prymat i już jej ni ma ;( Więcej Tesco, będzie ok ;( Odpowiedz Link Zgłoś
j24 Była jedna taka duża firma... i już jej nie ma 30.07.02, 13:03 ula_ napisała: > Do kompletu: była Spółdzielnia Handlowo Usługowa Prymat i już jej ni ma ;( > Więcej Tesco, będzie ok ;( Nie napiszę Wam jaka. Jutro z gazet się dowiecie. Albo pojutrze. Potem padnie jeszcze jedna gorzowska firma z równie pięknymi tradycjami (już chyba w lipcu nie zdąży), a potem już takie małe żuczki jak ja będą musiały zwinąć działalność... To wszystko przy 2% wzroście gospodarczym (chyba konsumpcja związaną z kasą polsko-niemieckiego pojednania). No pozdro, pozdro... Kochani... Ps. Szkoda, że to nie końcówka zimy. Trawka właśnie by się zazieleniła, jakbyśmy mieli już to z głowy. Odpowiedz Link Zgłoś
j24 Do Jędrusia Brachmańskiego 30.07.02, 13:14 Słuchaj, Pan, Panie tego... zielonogórski pośle... Racja z tym KRS-em. Już chyba potrzebny w Gorzowie nie będzie. Te pieniądze, które Strefa Ekonomiczna chciała przeznaczyć na wyposażenie (bo rząd biedny) niech Strefa da na Babimost. Spoko przelatamy Strefę będziemy mieli to z głowy. Tadek ten budynek po niedoszłym KRS-ie też może niech Wam przekaże skoro mu nie potrzebny, lubicie z Jędrusiem Bocheńskim mieć luźne budynki w Gorzowie, poza tym też może uda się go w Babimoście przelatać, przecież LOT w nieskończoność nie będzie dopłacał. Pozdro, Jędrek. Trzymaj się gorąco! Udanych wakacji! Odpowiedz Link Zgłoś
j24 Re: Była jedna taka duża firma... i już jej nie m 02.08.02, 10:06 j24 napisał: > Nie napiszę Wam jaka. Jutro z gazet się dowiecie. Albo pojutrze. Jednak popojutrze. Klin Tobie też się coś zredukowało o 40%?, a może głos za dobiciem konającego? Wot dylema Odpowiedz Link Zgłoś
klin! Re: Była jedna taka duża firma... i już jej nie m 02.08.02, 11:25 j24 napisał: > Klin Tobie też się coś zredukowało o 40%?, a może głos za dobiciem konającego? > Wot dylema j24 napisał: > Wot dylema Nie wiem, o jakiej dużej firmie wspominasz. Prymat padł, bo był zarządzany skandalicznie. Trzeba doprawdy kolosalnego talentu, żeby splajtować, mając najatrakcyjniejsze obiekty w mieście, ze stałą, przyzwyczajoną do tych lokalizacji klientelą. Jak to możliwe, że Jadwiga, która od 30 lat w tym samym miejscu sprzedawała spożywkę, straciła nagle klientów? Ludzie wolą chodzić 100 metrów dalej. To nie są żadne spiski, to zwykła nieudolność. Prymatem zarządzali dyletanci albo złodzieje, ot i cała tajemnica. Jak to możliwe, że "lokalni kupcy tracą na gwałt klientów", lokale wykupują Żabki, Polskie chaty i Biedronki, i ludzie tam chcą jednak przychodzić i zostawiać swoje pieniążki? No, do cholery, czy to wina Żabki, że jest lepsza? Plajta na Kokosie to szczytowe osiągnięcie nieudacznictwa. Nie ma lepszej lokalizacji w Gorzowie. Tam naprawdę można robić kokosy i ktoś je będzie robił. Tyle tylko, że musi to być ktoś, kto to będzie umiał. Przez długi czas robiłem zakupy w Taaku. Gdy pojawił się Hit, nadal jeździłem do Taaka, z przyzwyczajenia. Tyle tylko, że coraz częściej byłem niezadowolony. Moje ulubione artykuły raz pojawiały się, to znów znikały. Denerwowały mnie brudne wózki, brak panienek przy kasach, gdy pojawiały się długie kolejki, niechodliwe towary, które miesiącami zajmowały półki... i dziesiątki innych szczegółów. Hit nie jest żadnym ósmym cudem świata, ale w konfrontacji z nim Taak po prostu raził niekompetentnym zarządzaniem, co przekładało się na moje zadowolenie lub jego brak. Różnice w cenach, powiedzmy, do 10%, nie miałyby dla mnie decydującego znaczenia, bo do Taaka miałem bliżej. Tylko, po jaką cholerę mam się w sklepie denerwować, zwłaszcza, że gdzie indziej jest i taniej i rozsądniej? (Przyznam otwarcie, że w Kokosie jedna wizyta w roku to było dla mnie o jedną za dużo). Tego się nie da zawrócić. Tak być powinno i tak będzie, klient pójdzie tam, gdzie mu wygodniej. Płacz po Prymacie jest dla mnie zupełnie niezrozumiały. Moim zdaniem, gdyby padł 5 lat temu, byłoby dużo lepiej. Nie jestem kompetentny, by wypowiadać się o jakości zarządzania Zrembem. Zwracam tylko uwagę na dwie kwestie: po pierwsze, nie można wrzucić Zrembu i Prymatu do jednego worka i rozpaczać, że obcy nas rujnują. Po drugie, bankructwa firm zazwyczaj mają racjonalne podstawy. Jeśli firma nie wytrzymuje kryzysu, to znaczy, że nie ma dla niej miejsca. A teraz nieco ogólniej. Jak można ratować upadające firmy? Poprzez oddłużenie, prawda? A co tak naprawdę oznacza oddłużenie? Według programu Kołodki, przede wszystkim - zaniechanie ściągania zaległych podatków i innych zobowiązań wobec budżetu (ZUSu). Jaki jest globalny efekt oddłużeń? Zmniejszenie przychodów do budżetu. A więc może zastanówmy się, co jest lepsze: 1. mniejsze podatki dla wszystkich czy 2. drenowanie silnych i umarzanie podatków bankrutom? Efekt globalny (dla budżetu) jest przecież podobny... ale co jest bardziej naturalne, sprawiedliwe i prorozwojowe? Zgodne z ideą równych szans i innymi takimi bzdetami? Radykalne obniżenie podatków niewykonalne? Ano nie. Niewykonalne. Bo liberalizm prowadzi do feudalizmu. Ech... Odpowiedz Link Zgłoś
j24 Klinu odpowiem: GOBEX 02.08.02, 12:09 klin! napisał: >> Klin Tobie też się coś zredukowało o 40%?, a może głos za dobiciem >> konającego? >> Wot dylema > Nie wiem, o jakiej dużej firmie wspominasz. Nie czytałeś dzisiejszej Gazety? Odpowiedź masz w tytule! Podać Ci harmonogram upadków na nowy miesiąc? > Radykalne obniżenie podatków niewykonalne? Ano nie. Niewykonalne. > Bo liberalizm prowadzi do feudalizmu. Ech... Bezkrytyczna toleracja i rzyczliwość wobec zachodnich "inwestorów", którzy: - przeszli tu by zniszczyć miejscową przedsiębiorczość (często kupuje się fabrykę, po to by ją zamknąć (obym się mylił co do Stilonu), aby nie robiła konkurencji w kraju inwestora, - budować drogi, dopłacając do zlecenia lub uruchomiając podwykonawcę lizingowego gumowego rekina (jeszcze zobaczycie jakie wyjdą z tego jaja na gorzowskim podwórku), byle oczyścić teren z miejscowej konkurencji, - posprzątać - te różne dziwne zakłady typu ASP, które mają cały dochód z stachonowskiej pracy zamienić na części koncernu Mercedes) to wszystko to wyniki liberalizacji gospodarki. Pewnie niektórym łatwiej, jak tego nie widzą. Taki liberalizm, brak prób wspierania rodzimej przedsiębiorczości w połączeniu z niegospodarnością, zawiłością i kretynizmem przepisów, korupcją, zwykłą niegospodarnością typu: kupowanie górnikom zagranicznych zamochodów z prywatyzacji TP S.A. zamiast spłacić 10% starych pożyczek..., to wszystko prowadzi do tego, że będziemy poddanymi Germana (pracujący w niektórych sprywatyzowanych (ha, ha, ha patrz PGK-ALTVATER) przedsiębiorstw już są traktowani jak pańszczyźniany chłop i wcale nie zarabiają więcej niż przysłowiowy nauczyciel opłacany z budżetu). Odpowiedz Link Zgłoś
hiro Re: Klinu odpowiem: GOBEX 02.08.02, 12:19 j24 napisał: > klin! napisał: > > >> Klin Tobie też się coś zredukowało o 40%?, a może głos za dobiciem > >> konającego? > >> Wot dylema > > > Nie wiem, o jakiej dużej firmie wspominasz. > > Nie czytałeś dzisiejszej Gazety? Odpowiedź masz w tytule! > > Podać Ci harmonogram upadków na nowy miesiąc? > > > > Radykalne obniżenie podatków niewykonalne? Ano nie. Niewykonalne. > > Bo liberalizm prowadzi do feudalizmu. Ech... > > Bezkrytyczna toleracja i życzliwość wobec zachodnich "inwestorów", którzy: > - przeszli tu by zniszczyć miejscową przedsiębiorczość (często kupuje się > fabrykę, po to by ją zamknąć (obym się mylił co do Stilonu) nie mylisz się! , aby nie robiła > konkurencji w kraju inwestora, w przypadku ww firmy chodzi o świat > - budować drogi, dopłacając do zlecenia lub uruchomiając podwykonawcę > lizingowego gumowego rekina (jeszcze zobaczycie jakie wyjdą z tego jaja na > gorzowskim podwórku), byle oczyścić teren z miejscowej konkurencji, > - posprzątać - te różne dziwne zakłady typu ASP, które mają cały dochód > z stachonowskiej pracy zamienić na części koncernu Mercedes) > > to wszystko to wyniki liberalizacji gospodarki. > > > Pewnie niektórym łatwiej, jak tego nie widzą. > > Taki liberalizm, brak prób wspierania rodzimej przedsiębiorczości w połączeniu > z niegospodarnością, zawiłością i kretynizmem przepisów, korupcją, zwykłą > niegospodarnością typu: kupowanie górnikom zagranicznych zamochodów > z prywatyzacji TP S.A. zamiast spłacić 10% starych pożyczek..., to wszystko > prowadzi do tego, że będziemy poddanymi Germana nas to już nawet chinol może wykupić!-polska to bezwartściowy kraj!/zwłaszcza dla UE (pracujący w niektórych > sprywatyzowanych (ha, ha, ha patrz PGK-ALTVATER) przedsiębiorstw już są > traktowani jak pańszczyźniany chłop i wcale nie zarabiają więcej niż > przysłowiowy nauczyciel opłacany z budżetu). ten przysłowiowy to ma chociaż 2 miechy wolnego:-) Odpowiedz Link Zgłoś
klin! Re: Klinu odpowiem: GOBEX 02.08.02, 12:42 j24 napisał: > ... to wszystko to wyniki liberalizacji gospodarki. > > > Pewnie niektórym łatwiej, jak tego nie widzą. Bez liberalizacji gospodarki miałbyś do dzisiaj Jadwigę z octem na półkach. I Prymat byłby uratowany i wszystkim żyłoby się lepiej. "Taki liberalizm" - cóż to do cholery ma znaczyć? "...brak prób wspierania rodzimej przedsiębiorczości w połączeniu z niegospodarnością, zawiłością i kretynizmem przepisów, korupcją, zwykłą niegospodarnością..." A cóż to ma wspólnego z liberalizmem?? Po prostu nie znasz znaczenia tego słowa. Korupcja to korupcja, niegospodarność to niegospodarność, kretynizm to kretynizm. Nie nazywaj wszystkiego, co Ci się nie podoba "liberalizmem", bo to tylko takie zaklęcie. Używasz tego słowa, tak jak inni używają popularnego słowa na k. I masz w tym swoim przyzwyczajeniu wielu współwyznawców. A to nie wróży niczego dobrego na przyszłość. Liberalna gospodarka z 22% VATem, narzutami na płace sięgającymi połowy wynagrodzenia? Z kolosalną biurokracją i - tak jak powiedziałeś - kretyńskimi przepisami? Marku, to co widzisz naookoło, to NIE JEST LIBERALIZM. Nazywaj to sobie jak chcesz, "społeczna gospodarka rynkowa", czy jakkolwiek bądź, ale nie myl tego z liberalizmem. Tylko tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
j24 Re: Klinu odpowiem: GOBEX 02.08.02, 13:20 klin! napisał: > "Taki liberalizm" - cóż to do cholery ma znaczyć? "...brak prób wspierania > rodzimej przedsiębiorczości w połączeniu z niegospodarnością, zawiłością i > kretynizmem przepisów, korupcją, zwykłą niegospodarnością..." A cóż to ma > wspólnego z liberalizmem?? Po prostu nie znasz znaczenia tego słowa. Korupcja > to korupcja, niegospodarność to niegospodarność, kretynizm to kretynizm. Nie > nazywaj wszystkiego, co Ci się nie podoba "liberalizmem", bo to tylko takie > zaklęcie. To co opisałem, poza kretyńskimi przepisami (jak np VAT, o którym jeździ nauczać jego ojciec, robiąc przy tym kasę - tak ten podstawowy podatek jest zamieszany), jest wynikiem liberalizacji gospodarki. > Liberalna gospodarka z 22% VATem, narzutami na płace sięgającymi połowy > wynagrodzenia? Z kolosalną biurokracją i - tak jak powiedziałeś - kretyńskimi > przepisami? Marku, to co widzisz naookoło, to NIE JEST LIBERALIZM. To co piszesz jest efektem nieporadnej polityki państwa, wybiórczo nadopiekuńczego budżetu zjadającego żywicieli. Liberalizm jest w opisanych przeze mnie konkretnych przypadkach, braku próby obrony polskiej gospodarki przez sztucznie przewartościowanym pieniądzem (wczasy zagraniczne tańsze od krajowych, zboże też, więcej krajanka polietylenowa ze Stilonu drożna dla podgorzowskiej firmy od tej z BASF mimo cła i kosztów !!! - KURDE, co jeszcze brakuje, żeby Stilon padł? ) > Nazywaj to sobie jak chcesz, "społeczna gospodarka rynkowa", czy jakkolwiek > bądź, ale nie myl tego z liberalizmem. Tylko tyle. Język się zmienia, jest kształtowany przez media. Media trąbią od 12 lat: liberalizujemy gospodarkę. Klin, kurde, nie żyjemy na Marsie, nie prawimy Łaciną, ani językiem opisującym dzieje Mahometa.) Odpowiedz Link Zgłoś
klin! Re: Klinu odpowiem: GOBEX 02.08.02, 14:37 j24 napisał: > To co opisałem, poza kretyńskimi przepisami (jak np VAT, o którym jeździ > nauczać jego ojciec, robiąc przy tym kasę - tak ten podstawowy podatek jest > zamieszany), jest wynikiem liberalizacji gospodarki. Nonsens. Nie jest wynikiem liberalizacji, tylko nieudolności polityków. Niegospodarnością, zawiłością i kretynizmem przepisów, korupcją i w ogóle księżycową ekonomią stał PRL, w którym o żadnych liberalizacjach mowy nie było. Pomyśl lepiej, ile tych gospodarczych absurdów się pozbyliśmy, właśnie DZIĘKI liberalizacji. >> Marku, to co widzisz naookoło, to NIE JEST LIBERALIZM. > > To co piszesz jest efektem nieporadnej polityki państwa, wybiórczo > nadopiekuńczego budżetu zjadającego żywicieli. O! I tu jest pies pogrzebany. > Liberalizm jest w opisanych przeze mnie konkretnych przypadkach, braku próby > obrony polskiej gospodarki przez sztucznie przewartościowanym pieniądzem... Wolisz zarabiać 600 euro czy 500? Płacić za benzynę 3 zł czy 4? Przeszkadza Ci, że możesz wyjechać do Włoch czy Chorwacji, zamiast nad Bałtyk? Pieniądz NIE JEST przewartościowany (tym bardziej sztucznie), czego dowodem są dobre wyniki eksportu w warunkach długotrwałej stagnacji. "Obrona gospodarki przez osłabianie waluty"? Przestań... Belka nie mógł z czystym sumieniem opowiadać takich głodnych kawałków, nawet Kołodko już odpuścił. Już niedługo będziesz obywatelem UE. Chcesz na zawsze pozostać obywatelem drugiej katergorii? Czy raczej wolałbyś mieć zarobki bliższe średniej w UE? > Język się zmienia, jest kształtowany przez media. Media trąbią od 12 lat: > liberalizujemy gospodarkę. > Klin, kurde, nie żyjemy na Marsie, nie prawimy Łaciną, ani językiem > opisującym dzieje Mahometa.) To nie powód, żeby tak upraszczać sprawy. Ogólnie jest bryndza. To chyba jasne. Czujemy się bezsilni? Jasne. Można się wkurzyć? Oczywiście. Tylko po co w zaślepieniu walić na prawo i lewo? W ekonomii (i nie tylko) znane jest takie prawo, że kryzys, który umiemy przetrwać, nas wzmacnia. Niech to będzie pointa. Optymistyczna, jak sądzę. Odpowiedz Link Zgłoś
j24 500 zamiast 600 02.08.02, 17:11 klin! napisał: > Wolisz zarabiać 600 euro czy 500? Płacić za benzynę 3 zł czy 4? Wole zarabiać 500 euro, ale mieć świadomość, że żyję w kraju który ma przed sobą jakieś perespektywy, w którym opłaca się produkować, a nie tylko importować. To wszystko co się dzieje z polityką rolną (zboża) Was nie martwi? Kupujemy od rolnika, dla którego mniej ważna jest wydajność niż to, że uda mu się państwu sprzedać. Magazynujemy (ponosząc wielkie koszty) i wreście kupujemy z zagranicy, a nasze zboże planujemy wysłać murzynom za darmo, ale nas nie stać na transport. LUDZIE, GOSPODYNIĘ DOMOWĄ Z POZNANIA DAĆ NA MINISTRA FINANSÓW, ZAMIAST JEDENGO I DRUGIEGO PROFESORA!!! Zboże trzeba sprzedać za granicę, nawet tanio, a nie robić sobie jaja. Urośnie (bez wkładu dewizowego)? Urośnie! Przypłynie kasa za to zboże do Polski? Przypłynie! Kto i ile w kraju na tym wygra jest sprawą drugorzędną. My wolimy jednak kupować (usługi-wczasy, samochody, czekoladę - umownie: "banany"). Co po spożyciu tych "babanów" zostaje - tu odpowiedzcie sobie sami. >> Język się zmienia, jest kształtowany przez media. Media trąbią od 12 lat: >> liberalizujemy gospodarkę. >> Klin, kurde, nie żyjemy na Marsie, nie prawimy Łaciną, ani językiem >> opisującym dzieje Mahometa.) > To nie powód, żeby tak upraszczać sprawy. > Ogólnie jest bryndza. To chyba jasne. Czujemy się bezsilni? Jasne. Można się > wkurzyć? Oczywiście. Tylko po co w zaślepieniu walić na prawo i lewo? Wiem, że nic to moje walenie nie da. Zresztą wnioski, które Wam przedstawiłem pojawiają się. Wiemy o tym, ale nic z tym nie robimy. > W ekonomii (i nie tylko) znane jest takie prawo, że kryzys, który umiemy > przetrwać, nas wzmacnia. Niech to będzie pointa. Optymistyczna, jak sądzę. Kiedyś będzie lepiej, ale znów się powtórzę, będziemy narodem pracowników, nie pracodawców i to na własnej ziemi. No trudno, może kilku Poznaniaków się obroni, już kiedyś w histori im się udało. To (gospodarność) tkwi w świadomości, trudno przestawić się tak z dnia na dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
blic Re: 500 zamiast 600 03.08.02, 19:16 j24 napisał: > Wole zarabiać 500 euro, ale mieć świadomość Ot, słowiańska fantazja. :)) Być nad mieć! ;) > że żyję w kraju który ma przed > sobą jakieś perespektywy, w którym opłaca się produkować, a nie tylko > importować. W kraju, który nic nie produkuje nie jest wytwarzane dobro, które można by zamienić na pieniądz. Nie ma zatem komu kupować importu. Paradoks ten znany jest krajom zachodnim i dlatego też nikomu nie zależy na biednieniu sąsiada. > To wszystko co się dzieje z polityką rolną (zboża) Was nie martwi? Martwi bardzo. Nie powinno być czegoś takiego jak polityka rolna. Ale to niestety nierealne. > Kupujemy od rolnika, dla którego mniej ważna jest wydajność niż to, że uda mu > się państwu sprzedać. Agencie, mianuję Cię forumowym liberałem nr 4. Legitymacja do odbioru przy wyjsciu. > Zboże trzeba sprzedać za granicę, nawet tanio, a nie robić sobie jaja. Obawiam się, że to nie takie proste. Jak zauważyłeś nie stać nas nawet na oddanie tego zboża. > Przypłynie kasa za to zboże do Polski? Przypłynie! Tak samo jak za węgiel. > My wolimy jednak kupować (usługi-wczasy, samochody, czekoladę - umownie: > "banany"). Co po spożyciu tych "babanów" zostaje - tu odpowiedzcie sobie sami. Chyba jednak nie dostaniesz legitymacji. Trochę za często zapominasz co znaczy pojęcie "wolny rynek". Proste recepty ma tylko Lepper. > Kiedyś będzie lepiej, ale znów się powtórzę, będziemy narodem pracowników, > nie pracodawców i to na własnej ziemi. Wybacz, ale teraz to już naprawdę blubrasz. Gospodarkę tworzą przede wszystkim małe firmy. Czyżbyś sugerował, że do Polski przyjedzie 10 milionów Niemców i Francuzów i zostaną "pracodawcami na naszej ziemi"? Z drugiej strony, jeszcze niedawno poważnie rozważałeś możliwość wyjazdu na saksy. Czyżbyś wolał jeździć do Niemiec kible sprzątać byleby w kraju było Polskie? Goły ale w ostrogach... ech ta słowiańska dusza. :) Odpowiedz Link Zgłoś
blic Re: Klinu odpowiem: GOBEX 02.08.02, 14:38 j24 napisał: > To co opisałem, poza kretyńskimi przepisami [...] jest wynikiem liberalizacji > gospodarki. Duży zjada małego - takie prawo naturalne. Jest jeszcze inne prawo, nie do końca z pakietu naturalnych: pieniądz nie ma narodowości. Jak myślisz, przyjechałby do nas ten Niemiec płacić podatki jeśliby były wyraźnie niższe niż u niego? > Liberalizm jest w opisanych przeze mnie konkretnych przypadkach, braku próby > obrony polskiej gospodarki przez sztucznie przewartościowanym pieniądzem Co to jest 'sztucznie przewartościowany pieniądz'? Ktoś go sztucznie przewartościował?... Aaa, no fakt, socjalistyczne rządy bez przerwy się zadłużają... Czyli bronimy gospodarki przed rządem. Jakoś jednak nie widzę liberalizmu w tym równaniu. > (wczasy zagraniczne tańsze od krajowych Wiesz ile wyciągów i tras zjazdowych jest u nas, a ile np. w Austrii? Na wczasy jeździ się odpocząć. Ludzie zapłacą nawet więcej, ale za dobrą obsługę. > zboże też Czyżby to liberalizm sprawił? :)) > więcej krajanka > polietylenowa ze Stilonu drożna dla podgorzowskiej firmy od tej z BASF mimo > cła i kosztów !!! Parszywy liberalizm! :) > - KURDE, co jeszcze brakuje, żeby Stilon padł? ) Precz z preczem! (c) Papcio Chmiel > > Nazywaj to sobie jak chcesz, "społeczna gospodarka rynkowa", czy > > jakkolwiek bądź, ale nie myl tego z liberalizmem. Tylko tyle. > > Język się zmienia, jest kształtowany przez media. Media trąbią od 12 lat: > liberalizujemy gospodarkę. Aaa, w takim razie nadszedł czas ukuć nowe słowo na to co kiedyś oznaczał liberalizm, żeby nie było takich dwuznaczności. > Klin, kurde, nie żyjemy na Marsie, nie prawimy Łaciną, ani językiem > opisującym dzieje Mahometa. Myślę, że Klin używa pojęcia 'liberalizm' w znaczeniu oryginalnym, tymczasem Ty używasz go już w tym nowym. Liberalizmu w III RP jeszcze nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
j24 Re: Klinu odpowiem: GOBEX 02.08.02, 15:02 blic napisał: >> Liberalizm jest w opisanych przeze mnie konkretnych przypadkach, braku >> próby obrony polskiej gospodarki przez sztucznie przewartościowanym >> pieniądzem > Co to jest 'sztucznie przewartościowany pieniądz'? Ktoś go sztucznie > przewartościował?... Aaa, no fakt, socjalistyczne rządy bez przerwy się > zadłużają... > Czyli bronimy gospodarki przed rządem. Nie pamiętacie już lamentu co zrobić z pieniędzmi za tepsę? Że niby zwiększą wartość złotówki. Nikomu nie przyszło do głowy spłacić zagranicznych pożyczek, a było już po 50% umorzeniu. Ech... słowiańska dusza. >> (wczasy zagraniczne tańsze od krajowych > Wiesz ile wyciągów i tras zjazdowych jest u nas, a ile np. w Austrii? Zgoda, logika nakazuje, żeby wczasy zagraniczne były znacząco droższe od krajowych. Przejadamy banki i tepsę w ten sposób. To są te pieniądze i jeszcze te które są spekulacyjnie u nas lokowane w obligacje państwowe. Trzeba je będzie spłacić. Co wtedy? Teraz mówimy o kryzysie, co będzie wtedy? >> krajanka polietylenowa ze Stilonu drożna dla podgorzowskiej firmy od tej >> z BASF mim o cła i kosztów transportu !!! >> - KURDE, co jeszcze brakuje, żeby Stilon padł? ) > Parszywy liberalizm! :) Ja napradę nie robie sobie jaj. Tak jest jak piszę! Czy pracownicy Stilonu są aż tak niewydajni, żeby koszty produkcji przy dużo niższych wynagrodzeniach były wyższe niż pracowników z UE? >> Klin, kurde, nie żyjemy na Marsie, nie prawimy Łaciną, ani językiem >> opisującym dzieje Mahometa. > Myślę, że Klin używa pojęcia 'liberalizm' w znaczeniu oryginalnym, tymczasem > Ty używasz go już w tym nowym. > Liberalizmu w III RP jeszcze nie było. Ale liberalizacja gospodarki się rozwija :((((( Odpowiedz Link Zgłoś
blic Re: Klinu odpowiem: GOBEX 02.08.02, 15:17 j24 napisał: > > Wiesz ile wyciągów i tras zjazdowych jest u nas, a ile np. w Austrii? > > Zgoda, logika nakazuje, żeby wczasy zagraniczne były znacząco droższe od > krajowych. Logika wskazuje, że wszystko jest drogie przy wysokich podatkach. Wysoce złożony temat. > Przejadamy banki i tepsę w ten sposób. Nie bardzo wiem o co Ci chodzi z tym przejadaniem. Zarobki z prywatyzacji poszły do kieszeni budżetu, a stamtąd na renty, emerytury, pensje budżetówki, itp. Chyba, że masz na myśli istnienie 'agencji', które sprzedają byłe mienie wojskowe, czy grunty rolne, po czym zyski wsuwają dyskretnie do kieszeni prezesa. Albo może myślisz o niesamowitym zabiegu wicepremiera zwanym 'oddłużaniem'. > To są te pieniądze i jeszcze > te które są spekulacyjnie u nas lokowane w obligacje państwowe. Obligacje państwowe są kupowane także przez obywateli RP. Rząd wprost reklamuje obligacje w telewizji. Zupełnie nie wiem co masz na myśli w tym temacie. > Trzeba je będzie spłacić. Co wtedy? Teraz mówimy o kryzysie, co będzie wtedy? To ja się pytam. Zadajesz pytania jak na rasowego liberała przystało. :) > >> krajanka polietylenowa ze Stilonu drożna dla podgorzowskiej firmy od t > ej > >> z BASF mim o cła i kosztów transportu !!! > >> - KURDE, co jeszcze brakuje, żeby Stilon padł? ) > > > Parszywy liberalizm! :) > > Ja napradę nie robie sobie jaj. Ja może troszkę. :) > Tak jest jak piszę! Czy pracownicy Stilonu są > aż tak niewydajni, żeby koszty produkcji przy dużo niższych wynagrodzeniach > były wyższe niż pracowników z UE? No cóż, wydajność pracy w Polsce jest bodaj dwukrotnie niższa niż za Odrą. Niemniej jednak nie w tym rzecz tak naprawdę. Obciążenia podatkowe pracy powodują, że Polacy nie są wystarczająco tani. Tutaj należy nadmienić, iż obciążenia podatkowe są z reguły sprzeczne z liberalizmem gospodarczym. > Ale liberalizacja gospodarki się rozwija :((((( Hej, Agencie, czyżby kompletnie ominęła Cię ostatnio prezentacja Tajgera Kołodki? Liberalizacja gospodarki się dokładnie zwija. Odpowiedz Link Zgłoś
j24 STILON a oddużanie 02.08.02, 16:50 blic napisał: > Nie bardzo wiem o co Ci chodzi z tym przejadaniem. Zarobki z prywatyzacji > poszły do kieszeni budżetu, a stamtąd na renty, emerytury, pensje budżetówki, > itp. Te konkretnie chyba na samochody dla górników. > Chyba, że masz na myśli istnienie 'agencji', które sprzedają byłe mienie > wojskowe, czy grunty rolne, po czym zyski wsuwają dyskretnie do kieszeni > prezesa. Nie mówię o patologich. To zadanie prokuratorów i policji. > Albo może myślisz o niesamowitym zabiegu wicepremiera zwanym 'oddłużaniem'. Oddłużanie powinno się sprowadzać do darowania podatków należnych gminie i na tym BASTA! Jeśli gmina gotowa jest pomóc firmie (uratować miejsca pracy, to niech pomoże). Nie na ratujmy jednych kosztem drugich. To nieuczciwe. Znowu silni będą silniejsi, Szczecin będzie dalej sobie kpił z mniejszych miejscowości. >> To są te pieniądze i jeszcze >> te które są spekulacyjnie u nas lokowane w obligacje państwowe. > Obligacje państwowe są kupowane także przez obywateli RP. Rząd wprost > reklamuje obligacje w telewizji. Nie bój się. Wiem, wiem. Znam gostka, który w RFN brał kredyt w banku, żeby zamienić marki w kantorze (płacąc prowizję) i ulokować w polskim banku. Całkiem nieźle na tym wyszedł. Zmniejszył skalę ze względu na obawy o kurs złotego. Taki inwestor to naprawdę sukces! >> Tak jest jak piszę! Czy pracownicy Stilonu są aż tak niewydajni, żeby koszty >> produkcji przy dużo niższych wynagrodzeniach były wyższe niż pracowników >> z UE? > Obciążenia podatkowe pracy powodują, że Polacy nie są wystarczająco tani. Ciekawe jakie są u makaroniarzy. Myślę, że nie w tym problem. Firma jest celowo rozpierniczana (o przelotach Wam pisałem). Wiem, to firma prywatna teraz nic nie da się z tym zrobić, ale po cholerę było sprzedawać? Stilon nie miał nigdy kredytów, teraz pytali polskich akcjonariuszy, czy mogą zaciągnąć. Miał za to wiele nieruchomości w mieście i dał radę sponsorować kilka zespołów pierwszoligowych. O pozwoleństwo na kredyt pytali tylko tak dla jaj, bo siła polskich akcjonariuszy jest żadna (może 5%, niech kto poprawi jeśli się mylę). Odpowiedz Link Zgłoś
blic Re: STILON a oddużanie 03.08.02, 19:00 j24 napisał: > > Zarobki z prywatyzacji poszły do kieszeni budżetu, a stamtąd na renty, > > emerytury, pensje budżetówki, itp. > > Te konkretnie chyba na samochody dla górników. Mam nikłą nadzieję, że zdajesz sobie sprawę, że to nie ma nic wspólnego z liberalizmem. > > Chyba, że masz na myśli istnienie 'agencji', które sprzedają byłe mienie > > wojskowe, czy grunty rolne, po czym zyski wsuwają dyskretnie do kieszeni > > prezesa. > > Nie mówię o patologich. To zadanie prokuratorów i policji. Niestety, Agencie, prokuraturę i policję mamy w tej kwestii do bani. Tutaj trzeba by zmienić rządzących i na wszelkich wypadek również prawo. > Oddłużanie powinno się sprowadzać do darowania podatków należnych gminie i na > tym BASTA! No widzisz jak to jest z tą "liberalizacją". > Nie na ratujmy jednych kosztem drugich. To nieuczciwe. No, nauka nie poszła w las. :) > > Obligacje państwowe są kupowane także przez obywateli RP. Rząd wprost > > reklamuje obligacje w telewizji. > > Nie bój się. Wiem, wiem. Znam gostka, który w RFN brał kredyt w banku, > żeby zamienić marki w kantorze (płacąc prowizję) i ulokować w polskim banku. > Całkiem nieźle na tym wyszedł. Tylko nie mów, że wysokie oprocentowanie to wina "liberalizacji" bo mnie dobijesz. :)) > > Obciążenia podatkowe pracy powodują, że Polacy nie są wystarczająco tani. > > Ciekawe jakie są u makaroniarzy. Na północy czy na południu? Podatki w zasadzie takie same, ale różnice kolosalne. > Wiem, to firma prywatna teraz nic nie da się z tym zrobić, ale po cholerę > było sprzedawać? Komuno wróć? A wiesz kto by za to płacił? Zgadnij. :) Odpowiedz Link Zgłoś
blic Re: Klinu odpowiem: GOBEX 02.08.02, 15:24 Żeby nie było, że nie troszczę się o poziom czytelnictwa Agenta polecam dwa artykuły ostatniego niusłika na temat kapitalizmu w Polsce. Wprowadzenie nieco ogólniejsze: newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=10161 Oraz artykuł docelowy: newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=10163 Odpowiedz Link Zgłoś
pontifexmaximus Re: Klinu odpowiem: GOBEX 02.08.02, 15:13 A propos wspierania przedsiębiorstw. Pamiętacie "aferę birmanską", to przykład wspierania rodzimej produkcji. pm Odpowiedz Link Zgłoś
j24 ZREMB i GOBEX 02.08.02, 14:00 Zobaczcie, toż to firmy, które wspaniale wpisały się w historię regionu. ZREMB był wykonawcą konstrukcji mostu. Następnego naszego mostu już nie wybuduje. GOBEX - znany daleko poza granicami regionu holding. Ludzie jak mnie to wkurwia! Odpowiedz Link Zgłoś
blic Re: ZREMB i GOBEX 03.08.02, 19:03 j24 napisał: > GOBEX - znany daleko poza granicami regionu holding. > > Ludzie jak mnie to wkurwia! Mam wrażenie, że idealnie pasujesz do pewnego interesującego felietonu kapłana Korwina-Mikke. Pisał on tam o "efekcie słonia" (cy cuś). Duży upadł i wszyscy "Oooo! Tragedia!". Tymczasem nikt nie zauważa, jak na co dzień ginie mnóstwo "mrówek" z powodu jakiejś debilnej "trzeciej drogi". Odpowiedz Link Zgłoś
j24 To już chyba nie tajemnica... 20.09.02, 12:48 ... że ZREMB kupił Pan* Kałamaga (Pan*, bo mimo tego co gadają otwiera kilka sklepów w miesiącu, a zaczynał na zieleniaku). Będzie tam Centrum Logistyczne z bazą pojazdów dostawczych. Tak sobie myślę o tym sprzęcie od wytwarzania luków okrętowych, o fachowcach co w tym siedzieli... Mam taką cichą nadzieję, że gdzieś na boku przy Panu* Kałamadze, kawałek hali będzie zajmowała spółka założona na bazie ZREMBU, bo jak przydzie koniunktura, to małą spółkę łatwo rozbudować, a jak ZREMB odejdzie zupełnie do historii (tak jak ZM Gorzów) to żadna koniunktura morska nie pomoże... Odpowiedz Link Zgłoś
opty Re: To już chyba nie tajemnica... 20.09.02, 20:58 j24 napisał: > ... że ZREMB kupił Pan* Kałamaga (Pan*, bo mimo tego co gadają otwiera kilka > sklepów w miesiącu, a zaczynał na zieleniaku). > A inni już dziesięć lat mają zieleniaki nad wartą i mówią że jeszcze się nie dorobili i żeby ich nie wyżucać ,chcą tak dziadować całe życie i głupa udawać. Odpowiedz Link Zgłoś