Dodaj do ulubionych

Był ZREMB i ZREMBU ni ma... :(

26.06.02, 09:29
350 osób na bruk...
Obserwuj wątek
    • pontifexmaximus Re: Był ZREMB i ZREMBU ni ma... :( 26.06.02, 09:45
      No cóż, w kapitalizmie juz tak jest, że jedne firmy powstają, a inne upadają.
      Pocieszjące jest, że załoga nie ma zaległosci finansowych (tzn. zaległość
      jednego miesiąca, to w obecnej sytuacji istny raj).
      pf
      • j24 Re: Był ZREMB i ZREMBU ni ma... :( 26.06.02, 09:49
        pontifexmaximus napisał(a):

        > No cóż, w kapitalizmie juz tak jest, że jedne firmy powstają, a inne upadają.

        W ten właśnie sposób Stocznia Szczecińska ciągnie innych na dno...
        • pontifexmaximus Re: Był ZREMB i ZREMBU ni ma... :( 26.06.02, 10:06
          Jednoczesnie niech stanowi to przestrogę dla innych zakładów, których
          działalność jest uzalezniona od jednego kontrahenta. Gdzieś w lubuskim (w
          Korzuchowie? ) jest firma kooperująca z Deawoo, ale mimo gloryfikacji tego
          koreańskiego giganta nie zaprzestała kontaktów z innymi, i obecnie musi
          zwolnić "jedynie" 25% załogi, bo częśc zamówień przejęli Niemcy.
      • Gość: Robi Re: Był ZREMB i ZREMBU ni ma... :( IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 27.06.02, 19:11
        pontifexmaximus napisał(a):

        > No cóż, w kapitalizmie juz tak jest, że jedne firmy powstają, a inne upadają.
        > Pocieszjące jest, że załoga nie ma zaległosci finansowych (tzn. zaległość
        > jednego miesiąca, to w obecnej sytuacji istny raj).
        > pf
        Raj dla zarządu.Tak właśnie jest ze Zrembem ,prezesi mają odskocznie jeden w
        Barlinku a drugi w Drezdenku i mają Zremb dokładnie w dupie i tak wszelkie straty
        szły na upadającą spółkę.
        • blic znowu jacyś krętacze? 27.06.02, 20:45
          Gość portalu: Robi napisał(a):

          > Raj dla zarządu.Tak właśnie jest ze Zrembem ,prezesi mają odskocznie jeden w
          > Barlinku a drugi w Drezdenku i mają Zremb dokładnie w dupie i tak wszelkie
          > straty szły na upadającą spółkę.

          Powiedz coś więcej proszę.
          To brzmi jak sprawa dla prokuratora.
          Nie można kogoś konkretnego za jaja powiesić?
    • blic Re: Był ZREMB i ZREMBU ni ma... :( 26.06.02, 18:46
      Coś tu piszą o "skomplikowanej technologii wytwarzania pokrywy luków do
      statków."
      Że niby ZRMB to jedna z trzech firm w kraju z takimi umiejętnościami.
      Podejrzewam, że w Czechach czy na Węgrzech nie mają konkurentów.
      Czyli jedna z trzech w regionie.
      No to czemu nie sprzedawali też Niemcom, Holendrom czy Skandynawom? Przecież na
      pewno byli tańsi niż tamtejsi?
      Coś tu nie gra.
      Albo wyraźnie jakościowo gorsi od konkurentów z zagranicy, albo wcale nie
      tańsi, albo dennych menadżerów mieli.
      Tak czy inaczej wychodzi na to, że to bankructwo zasłużone.
      • borys-krakow Re: Był ZREMB i ZREMBU ni ma... :( 26.06.02, 19:01
        blic napisał(a):

        > Tak czy inaczej wychodzi na to, że to bankructwo zasłużone.
        Mareczek Cię zabijebie.
        • blic Ceglorz pada 26.06.02, 19:06
          borys-krakow napisał(a):

          > Mareczek Cię zabijebie.

          E tam. Zremb to mały pikuś.

          To jest problem:
          "- Sądzę, że wszystko zmierza do upadłości Cegielskiego - mówi Pytlak [szef
          związków zawodowych w Cegielskim - przyp. Blic]. To oznaczałoby, że spółka straci
          licencje na produkcję silników okrętowych i tym samym w Polsce takich silników
          nie można by już produkować. W tej sytuacji polskie stocznie uzależnione byłyby
          od dostawców zagranicznych."
          • borys-krakow Re: Ceglorz pada 26.06.02, 19:12
            blic napisał(a):

            > borys-krakow napisał(a):
            >
            > > Mareczek Cię zabijebie.
            >
            > E tam. Zremb to mały pikuś.
            ZREMB tak. Ale Mareczek...?

            > spółka straci licencje na produkcję silników okrętowych i tym samym w Polsce
            takich silników nie można by już produkować.
            Oczywiście w ostateczności wydzielą część, która zachowa licencję i ta część
            wejdzie w skład nowego Cegielskiego.
            Tak jak kupuje się w Polsce licencje bankowe. Na moim podwórku Bank Współpracy
            Regionalnej (kto o nim słyszał?) został kupiony przez Deutsche Bank (kto o nim
            nie słyszał?)

            A swoją drogą, Cegielski, co to kasy Stefczyka i Karola Marcinkowskiego pamięta...
            • j24 Re: Ceglorz pada 27.06.02, 12:58
              >> borys-krakow napisał(a):
              >>> Mareczek Cię zabijebie.
              >> E tam. Zremb to mały pikuś.
              > ZREMB tak. Ale Mareczek...?

              Ptyś ! - nie boisz się przyjechać na slajdo-piwo?

              Przykro mi, że istniejące firmy łatwo padają, a planowane bardzo wolno się
              materializują :)))
              Coś Wam napiszę na temat pseudo progospodarczej polityki władz miasta, ale
              to jak będę miał chwilę czasu.
    • opty Re: Był ZREMB i ZREMBU ni ma... :( 11.07.02, 22:03
      Prezesom Stoczni dobierają sie do dupy , może tak sprawdzić ile prezesi Zrembu
      wywlekli do Drezdenka i Barlinka a może są uczciwi ,ale warto sprawdzić.
      • hiro Re: Był ZREMB i ZREMBU ni ma... :( 13.07.02, 12:48
        opty napisał(a):

        > Prezesom Stoczni dobierają sie do dupy , może tak sprawdzić ile prezesi Zrembu
        > wywlekli do Drezdenka i Barlinka a może są uczciwi ,ale warto sprawdzić.
        między innymi dlatego jestem zapatrzony w chiny!
        jasne i nieskomplikowane prawo!stadion-karabin.........a do tego wspaniała
        historia,tradycje...
        • aborys Re: Był ZREMB i ZREMBU ni ma... :( 13.07.02, 14:17
          hiro napisała:

          > między innymi dlatego jestem zapatrzony w chiny!
          > jasne i nieskomplikowane prawo!stadion-karabin.........a do tego wspaniała
          > historia,tradycje...
          Yhym...
          Lao-Gai i Rewolucja Kulturalna, głód i dymarki na podwórzach w drugiej połowie
          XX w., feudalizm państwowy i fortuny Sekretarzy, okupacja Tybetu i
          rozstrzeliwanie Kirgizów...
          • hiro Re: Był ZREMB i ZREMBU ni ma... :( 13.07.02, 14:27
            aborys napisał:

            > hiro napisała:
            >
            > > między innymi dlatego jestem zapatrzony w chiny!
            > > jasne i nieskomplikowane prawo!stadion-karabin.........a do tego wspaniała
            >
            > > historia,tradycje...
            > Yhym...
            > Lao-Gai i Rewolucja Kulturalna, głód i dymarki na podwórzach w drugiej połowie
            > XX w., feudalizm państwowy i fortuny Sekretarzy, okupacja Tybetu i
            > rozstrzeliwanie Kirgizów...
            >
            >
            • aborys Re: Był ZREMB i ZREMBU ni ma... :( 13.07.02, 14:30
              hiro napisała:

              > tak właśnie dlatego!?
              > oj borys borys......!
              Rozwiewając wątpliwości: Chiny mnie przerażają i cieszę się, że są daleko.
              • hiro Re: Był ZREMB i ZREMBU ni ma... :( 13.07.02, 14:33
                a nie podoba się Tobie ich sposób działania wymiaru sprawiedliwości?-bo mnie
                bardzo !

                pozdro hiro
                • aborys Re: Był ZREMB i ZREMBU ni ma... :( 13.07.02, 14:37
                  hiro napisała:

                  > a nie podoba się Tobie ich sposób działania wymiaru sprawiedliwości?-bo mnie
                  > bardzo !
                  Szczególnie to mi się nie podoba.
                  Bardzo ciężko "odkręcić" niesłuszny wyrok, jak skazaniec ma już kulę w głowie.
                  A sukcesów chyba większych nie mają, skoro wyroków wykonanych przybywa z roku na
                  rok...
                  Poza tym jestem W OGÓLE przeciwny karze śmierci.
                  • hiro Re: Był ZREMB i ZREMBU ni ma... :( 13.07.02, 14:43
                    pewnie migasz się od podatków
                    bo ja sobie nie życzę płacenia za utrzymanie zwyrodnialców,którzy na aniołów nie
                    pasują!w dupie mam jakiekolwiek odruchy ludzkości jeżeli patrzę na mordy /!/
                    morderców dzieci.
                    • hiro Re: Był ZREMB i ZREMBU ni ma... :( 13.07.02, 14:56
                      hiro napisała:

                      > pewnie migasz się od podatków
                      > bo ja sobie nie życzę płacenia za utrzymanie zwyrodnialców,którzy na aniołów ni
                      > e
                      > pasują!w dupie mam jakiekolwiek odruchy ludzkości jeżeli patrzę na
                      > morderców dzieci.
                      >
    • ula_ Re: Był ZREMB i ZREMBU ni ma... :( 13.07.02, 20:11

      Do kompletu: była Spółdzielnia Handlowo Usługowa Prymat i już jej ni ma ;(
      Więcej Tesco, będzie ok ;(
      • j24 Była jedna taka duża firma... i już jej nie ma 30.07.02, 13:03
        ula_ napisała:

        > Do kompletu: była Spółdzielnia Handlowo Usługowa Prymat i już jej ni ma ;(
        > Więcej Tesco, będzie ok ;(

        Nie napiszę Wam jaka. Jutro z gazet się dowiecie. Albo pojutrze.

        Potem padnie jeszcze jedna gorzowska firma z równie pięknymi tradycjami
        (już chyba w lipcu nie zdąży), a potem już takie małe żuczki jak ja będą
        musiały zwinąć działalność...

        To wszystko przy 2% wzroście gospodarczym (chyba konsumpcja związaną z kasą
        polsko-niemieckiego pojednania).

        No pozdro, pozdro... Kochani...

        Ps.
        Szkoda, że to nie końcówka zimy. Trawka właśnie by się zazieleniła, jakbyśmy
        mieli już to z głowy.
        • j24 Do Jędrusia Brachmańskiego 30.07.02, 13:14
          Słuchaj, Pan, Panie tego... zielonogórski pośle...

          Racja z tym KRS-em. Już chyba potrzebny w Gorzowie nie będzie.

          Te pieniądze, które Strefa Ekonomiczna chciała przeznaczyć na wyposażenie
          (bo rząd biedny) niech Strefa da na Babimost.

          Spoko przelatamy Strefę będziemy mieli to z głowy.

          Tadek ten budynek po niedoszłym KRS-ie też może niech Wam przekaże skoro mu nie
          potrzebny, lubicie z Jędrusiem Bocheńskim mieć luźne budynki w Gorzowie, poza
          tym też może uda się go w Babimoście przelatać, przecież LOT w nieskończoność
          nie będzie dopłacał.

          Pozdro, Jędrek. Trzymaj się gorąco!
          Udanych wakacji!
        • j24 Re: Była jedna taka duża firma... i już jej nie m 02.08.02, 10:06
          j24 napisał:

          > Nie napiszę Wam jaka. Jutro z gazet się dowiecie. Albo pojutrze.

          Jednak popojutrze.
          Klin Tobie też się coś zredukowało o 40%?, a może głos za dobiciem konającego?
          Wot dylema
          • klin! Re: Była jedna taka duża firma... i już jej nie m 02.08.02, 11:25
            j24 napisał:

            > Klin Tobie też się coś zredukowało o 40%?, a może głos za dobiciem konającego?
            > Wot dylema

            j24 napisał:

            > Wot dylema

            Nie wiem, o jakiej dużej firmie wspominasz.

            Prymat padł, bo był zarządzany skandalicznie. Trzeba doprawdy kolosalnego
            talentu, żeby splajtować, mając najatrakcyjniejsze obiekty w mieście, ze stałą,
            przyzwyczajoną do tych lokalizacji klientelą. Jak to możliwe, że Jadwiga, która
            od 30 lat w tym samym miejscu sprzedawała spożywkę, straciła nagle klientów?
            Ludzie wolą chodzić 100 metrów dalej. To nie są żadne spiski, to zwykła
            nieudolność. Prymatem zarządzali dyletanci albo złodzieje, ot i cała tajemnica.
            Jak to możliwe, że "lokalni kupcy tracą na gwałt klientów", lokale wykupują
            Żabki, Polskie chaty i Biedronki, i ludzie tam chcą jednak przychodzić i
            zostawiać swoje pieniążki? No, do cholery, czy to wina Żabki, że jest lepsza?

            Plajta na Kokosie to szczytowe osiągnięcie nieudacznictwa. Nie ma lepszej
            lokalizacji w Gorzowie. Tam naprawdę można robić kokosy i ktoś je będzie robił.
            Tyle tylko, że musi to być ktoś, kto to będzie umiał.

            Przez długi czas robiłem zakupy w Taaku. Gdy pojawił się Hit, nadal jeździłem
            do Taaka, z przyzwyczajenia. Tyle tylko, że coraz częściej byłem niezadowolony.
            Moje ulubione artykuły raz pojawiały się, to znów znikały. Denerwowały mnie
            brudne wózki, brak panienek przy kasach, gdy pojawiały się długie kolejki,
            niechodliwe towary, które miesiącami zajmowały półki... i dziesiątki innych
            szczegółów. Hit nie jest żadnym ósmym cudem świata, ale w konfrontacji z nim
            Taak po prostu raził niekompetentnym zarządzaniem, co przekładało się na moje
            zadowolenie lub jego brak. Różnice w cenach, powiedzmy, do 10%, nie miałyby dla
            mnie decydującego znaczenia, bo do Taaka miałem bliżej. Tylko, po jaką cholerę
            mam się w sklepie denerwować, zwłaszcza, że gdzie indziej jest i taniej i
            rozsądniej? (Przyznam otwarcie, że w Kokosie jedna wizyta w roku to było dla
            mnie o jedną za dużo).

            Tego się nie da zawrócić. Tak być powinno i tak będzie, klient pójdzie tam,
            gdzie mu wygodniej. Płacz po Prymacie jest dla mnie zupełnie niezrozumiały.
            Moim zdaniem, gdyby padł 5 lat temu, byłoby dużo lepiej.

            Nie jestem kompetentny, by wypowiadać się o jakości zarządzania Zrembem.
            Zwracam tylko uwagę na dwie kwestie: po pierwsze, nie można wrzucić Zrembu i
            Prymatu do jednego worka i rozpaczać, że obcy nas rujnują. Po drugie,
            bankructwa firm zazwyczaj mają racjonalne podstawy. Jeśli firma nie wytrzymuje
            kryzysu, to znaczy, że nie ma dla niej miejsca.

            A teraz nieco ogólniej. Jak można ratować upadające firmy? Poprzez oddłużenie,
            prawda? A co tak naprawdę oznacza oddłużenie? Według programu Kołodki, przede
            wszystkim - zaniechanie ściągania zaległych podatków i innych zobowiązań wobec
            budżetu (ZUSu). Jaki jest globalny efekt oddłużeń? Zmniejszenie przychodów do
            budżetu. A więc może zastanówmy się, co jest lepsze: 1. mniejsze podatki dla
            wszystkich czy 2. drenowanie silnych i umarzanie podatków bankrutom? Efekt
            globalny (dla budżetu) jest przecież podobny... ale co jest bardziej naturalne,
            sprawiedliwe i prorozwojowe? Zgodne z ideą równych szans i innymi takimi
            bzdetami?

            Radykalne obniżenie podatków niewykonalne? Ano nie. Niewykonalne. Bo liberalizm
            prowadzi do feudalizmu. Ech...
            • j24 Klinu odpowiem: GOBEX 02.08.02, 12:09
              klin! napisał:

              >> Klin Tobie też się coś zredukowało o 40%?, a może głos za dobiciem
              >> konającego?
              >> Wot dylema

              > Nie wiem, o jakiej dużej firmie wspominasz.

              Nie czytałeś dzisiejszej Gazety? Odpowiedź masz w tytule!

              Podać Ci harmonogram upadków na nowy miesiąc?


              > Radykalne obniżenie podatków niewykonalne? Ano nie. Niewykonalne.
              > Bo liberalizm prowadzi do feudalizmu. Ech...

              Bezkrytyczna toleracja i rzyczliwość wobec zachodnich "inwestorów", którzy:
              - przeszli tu by zniszczyć miejscową przedsiębiorczość (często kupuje się
              fabrykę, po to by ją zamknąć (obym się mylił co do Stilonu), aby nie robiła
              konkurencji w kraju inwestora,
              - budować drogi, dopłacając do zlecenia lub uruchomiając podwykonawcę
              lizingowego gumowego rekina (jeszcze zobaczycie jakie wyjdą z tego jaja na
              gorzowskim podwórku), byle oczyścić teren z miejscowej konkurencji,
              - posprzątać - te różne dziwne zakłady typu ASP, które mają cały dochód
              z stachonowskiej pracy zamienić na części koncernu Mercedes)

              to wszystko to wyniki liberalizacji gospodarki.


              Pewnie niektórym łatwiej, jak tego nie widzą.

              Taki liberalizm, brak prób wspierania rodzimej przedsiębiorczości w połączeniu
              z niegospodarnością, zawiłością i kretynizmem przepisów, korupcją, zwykłą
              niegospodarnością typu: kupowanie górnikom zagranicznych zamochodów
              z prywatyzacji TP S.A. zamiast spłacić 10% starych pożyczek..., to wszystko
              prowadzi do tego, że będziemy poddanymi Germana (pracujący w niektórych
              sprywatyzowanych (ha, ha, ha patrz PGK-ALTVATER) przedsiębiorstw już są
              traktowani jak pańszczyźniany chłop i wcale nie zarabiają więcej niż
              przysłowiowy nauczyciel opłacany z budżetu).
              • hiro Re: Klinu odpowiem: GOBEX 02.08.02, 12:19
                j24 napisał:

                > klin! napisał:
                >
                > >> Klin Tobie też się coś zredukowało o 40%?, a może głos za dobiciem
                > >> konającego?
                > >> Wot dylema
                >
                > > Nie wiem, o jakiej dużej firmie wspominasz.
                >
                > Nie czytałeś dzisiejszej Gazety? Odpowiedź masz w tytule!
                >
                > Podać Ci harmonogram upadków na nowy miesiąc?
                >
                >
                > > Radykalne obniżenie podatków niewykonalne? Ano nie. Niewykonalne.
                > > Bo liberalizm prowadzi do feudalizmu. Ech...
                >
                > Bezkrytyczna toleracja i życzliwość wobec zachodnich "inwestorów", którzy:
                > - przeszli tu by zniszczyć miejscową przedsiębiorczość (często kupuje się
                > fabrykę, po to by ją zamknąć (obym się mylił co do Stilonu)
                nie mylisz się!
                , aby nie robiła
                > konkurencji w kraju inwestora,
                w przypadku ww firmy chodzi o świat
                > - budować drogi, dopłacając do zlecenia lub uruchomiając podwykonawcę
                > lizingowego gumowego rekina (jeszcze zobaczycie jakie wyjdą z tego jaja na
                > gorzowskim podwórku), byle oczyścić teren z miejscowej konkurencji,
                > - posprzątać - te różne dziwne zakłady typu ASP, które mają cały dochód
                > z stachonowskiej pracy zamienić na części koncernu Mercedes)
                >
                > to wszystko to wyniki liberalizacji gospodarki.
                >
                >
                > Pewnie niektórym łatwiej, jak tego nie widzą.
                >
                > Taki liberalizm, brak prób wspierania rodzimej przedsiębiorczości w
                połączeniu
                > z niegospodarnością, zawiłością i kretynizmem przepisów, korupcją, zwykłą
                > niegospodarnością typu: kupowanie górnikom zagranicznych zamochodów
                > z prywatyzacji TP S.A. zamiast spłacić 10% starych pożyczek..., to wszystko
                > prowadzi do tego, że będziemy poddanymi Germana
                nas to już nawet chinol może wykupić!-polska to bezwartściowy kraj!/zwłaszcza
                dla UE
                (pracujący w niektórych
                > sprywatyzowanych (ha, ha, ha patrz PGK-ALTVATER) przedsiębiorstw już są
                > traktowani jak pańszczyźniany chłop i wcale nie zarabiają więcej niż
                > przysłowiowy nauczyciel opłacany z budżetu).
                ten przysłowiowy to ma chociaż 2 miechy wolnego:-)


              • klin! Re: Klinu odpowiem: GOBEX 02.08.02, 12:42
                j24 napisał:

                > ... to wszystko to wyniki liberalizacji gospodarki.
                >
                >
                > Pewnie niektórym łatwiej, jak tego nie widzą.

                Bez liberalizacji gospodarki miałbyś do dzisiaj Jadwigę z octem na półkach. I
                Prymat byłby uratowany i wszystkim żyłoby się lepiej.

                "Taki liberalizm" - cóż to do cholery ma znaczyć? "...brak prób wspierania
                rodzimej przedsiębiorczości w połączeniu z niegospodarnością, zawiłością i
                kretynizmem przepisów, korupcją, zwykłą niegospodarnością..." A cóż to ma
                wspólnego z liberalizmem?? Po prostu nie znasz znaczenia tego słowa. Korupcja
                to korupcja, niegospodarność to niegospodarność, kretynizm to kretynizm. Nie
                nazywaj wszystkiego, co Ci się nie podoba "liberalizmem", bo to tylko takie
                zaklęcie. Używasz tego słowa, tak jak inni używają popularnego słowa na k. I
                masz w tym swoim przyzwyczajeniu wielu współwyznawców. A to nie wróży niczego
                dobrego na przyszłość.

                Liberalna gospodarka z 22% VATem, narzutami na płace sięgającymi połowy
                wynagrodzenia? Z kolosalną biurokracją i - tak jak powiedziałeś - kretyńskimi
                przepisami? Marku, to co widzisz naookoło, to NIE JEST LIBERALIZM. Nazywaj to
                sobie jak chcesz, "społeczna gospodarka rynkowa", czy jakkolwiek bądź, ale nie
                myl tego z liberalizmem. Tylko tyle.
                • j24 Re: Klinu odpowiem: GOBEX 02.08.02, 13:20
                  klin! napisał:

                  > "Taki liberalizm" - cóż to do cholery ma znaczyć? "...brak prób wspierania
                  > rodzimej przedsiębiorczości w połączeniu z niegospodarnością, zawiłością i
                  > kretynizmem przepisów, korupcją, zwykłą niegospodarnością..." A cóż to ma
                  > wspólnego z liberalizmem?? Po prostu nie znasz znaczenia tego słowa. Korupcja
                  > to korupcja, niegospodarność to niegospodarność, kretynizm to kretynizm. Nie
                  > nazywaj wszystkiego, co Ci się nie podoba "liberalizmem", bo to tylko takie
                  > zaklęcie.

                  To co opisałem, poza kretyńskimi przepisami (jak np VAT, o którym jeździ
                  nauczać jego ojciec, robiąc przy tym kasę - tak ten podstawowy podatek jest
                  zamieszany), jest wynikiem liberalizacji gospodarki.

                  > Liberalna gospodarka z 22% VATem, narzutami na płace sięgającymi połowy
                  > wynagrodzenia? Z kolosalną biurokracją i - tak jak powiedziałeś - kretyńskimi
                  > przepisami? Marku, to co widzisz naookoło, to NIE JEST LIBERALIZM.

                  To co piszesz jest efektem nieporadnej polityki państwa, wybiórczo
                  nadopiekuńczego budżetu zjadającego żywicieli.
                  Liberalizm jest w opisanych przeze mnie konkretnych przypadkach, braku próby
                  obrony polskiej gospodarki przez sztucznie przewartościowanym pieniądzem
                  (wczasy zagraniczne tańsze od krajowych, zboże też, więcej krajanka
                  polietylenowa ze Stilonu drożna dla podgorzowskiej firmy od tej z BASF mimo cła
                  i kosztów !!! - KURDE, co jeszcze brakuje, żeby Stilon padł? )

                  > Nazywaj to sobie jak chcesz, "społeczna gospodarka rynkowa", czy jakkolwiek
                  > bądź, ale nie myl tego z liberalizmem. Tylko tyle.

                  Język się zmienia, jest kształtowany przez media. Media trąbią od 12 lat:
                  liberalizujemy gospodarkę.
                  Klin, kurde, nie żyjemy na Marsie, nie prawimy Łaciną, ani językiem opisującym
                  dzieje Mahometa.)
                  • klin! Re: Klinu odpowiem: GOBEX 02.08.02, 14:37
                    j24 napisał:

                    > To co opisałem, poza kretyńskimi przepisami (jak np VAT, o którym jeździ
                    > nauczać jego ojciec, robiąc przy tym kasę - tak ten podstawowy podatek jest
                    > zamieszany), jest wynikiem liberalizacji gospodarki.

                    Nonsens. Nie jest wynikiem liberalizacji, tylko nieudolności polityków.
                    Niegospodarnością, zawiłością i kretynizmem przepisów, korupcją i w ogóle
                    księżycową ekonomią stał PRL, w którym o żadnych liberalizacjach mowy nie było.
                    Pomyśl lepiej, ile tych gospodarczych absurdów się pozbyliśmy, właśnie DZIĘKI
                    liberalizacji.

                    >> Marku, to co widzisz naookoło, to NIE JEST LIBERALIZM.
                    >
                    > To co piszesz jest efektem nieporadnej polityki państwa, wybiórczo
                    > nadopiekuńczego budżetu zjadającego żywicieli.

                    O! I tu jest pies pogrzebany.

                    > Liberalizm jest w opisanych przeze mnie konkretnych przypadkach, braku próby
                    > obrony polskiej gospodarki przez sztucznie przewartościowanym pieniądzem...

                    Wolisz zarabiać 600 euro czy 500? Płacić za benzynę 3 zł czy 4? Przeszkadza Ci,
                    że możesz wyjechać do Włoch czy Chorwacji, zamiast nad Bałtyk? Pieniądz NIE
                    JEST przewartościowany (tym bardziej sztucznie), czego dowodem są dobre wyniki
                    eksportu w warunkach długotrwałej stagnacji. "Obrona gospodarki przez
                    osłabianie waluty"? Przestań... Belka nie mógł z czystym sumieniem opowiadać
                    takich głodnych kawałków, nawet Kołodko już odpuścił. Już niedługo będziesz
                    obywatelem UE. Chcesz na zawsze pozostać obywatelem drugiej katergorii? Czy
                    raczej wolałbyś mieć zarobki bliższe średniej w UE?

                    > Język się zmienia, jest kształtowany przez media. Media trąbią od 12 lat:
                    > liberalizujemy gospodarkę.
                    > Klin, kurde, nie żyjemy na Marsie, nie prawimy Łaciną, ani językiem
                    > opisującym dzieje Mahometa.)

                    To nie powód, żeby tak upraszczać sprawy.
                    Ogólnie jest bryndza. To chyba jasne. Czujemy się bezsilni? Jasne. Można się
                    wkurzyć? Oczywiście. Tylko po co w zaślepieniu walić na prawo i lewo?
                    W ekonomii (i nie tylko) znane jest takie prawo, że kryzys, który umiemy
                    przetrwać, nas wzmacnia. Niech to będzie pointa. Optymistyczna, jak sądzę.
                    • j24 500 zamiast 600 02.08.02, 17:11
                      klin! napisał:

                      > Wolisz zarabiać 600 euro czy 500? Płacić za benzynę 3 zł czy 4?

                      Wole zarabiać 500 euro, ale mieć świadomość, że żyję w kraju który ma przed
                      sobą jakieś perespektywy, w którym opłaca się produkować, a nie tylko
                      importować.
                      To wszystko co się dzieje z polityką rolną (zboża) Was nie martwi?
                      Kupujemy od rolnika, dla którego mniej ważna jest wydajność niż to, że uda mu
                      się państwu sprzedać. Magazynujemy (ponosząc wielkie koszty) i wreście kupujemy
                      z zagranicy, a nasze zboże planujemy wysłać murzynom za darmo, ale nas nie stać
                      na transport.
                      LUDZIE, GOSPODYNIĘ DOMOWĄ Z POZNANIA DAĆ NA MINISTRA FINANSÓW, ZAMIAST JEDENGO
                      I DRUGIEGO PROFESORA!!!

                      Zboże trzeba sprzedać za granicę, nawet tanio, a nie robić sobie jaja.
                      Urośnie (bez wkładu dewizowego)? Urośnie!
                      Przypłynie kasa za to zboże do Polski? Przypłynie!
                      Kto i ile w kraju na tym wygra jest sprawą drugorzędną.

                      My wolimy jednak kupować (usługi-wczasy, samochody, czekoladę - umownie:
                      "banany"). Co po spożyciu tych "babanów" zostaje - tu odpowiedzcie sobie sami.


                      >> Język się zmienia, jest kształtowany przez media. Media trąbią od 12 lat:
                      >> liberalizujemy gospodarkę.
                      >> Klin, kurde, nie żyjemy na Marsie, nie prawimy Łaciną, ani językiem
                      >> opisującym dzieje Mahometa.)

                      > To nie powód, żeby tak upraszczać sprawy.
                      > Ogólnie jest bryndza. To chyba jasne. Czujemy się bezsilni? Jasne. Można się
                      > wkurzyć? Oczywiście. Tylko po co w zaślepieniu walić na prawo i lewo?

                      Wiem, że nic to moje walenie nie da. Zresztą wnioski, które Wam przedstawiłem
                      pojawiają się. Wiemy o tym, ale nic z tym nie robimy.

                      > W ekonomii (i nie tylko) znane jest takie prawo, że kryzys, który umiemy
                      > przetrwać, nas wzmacnia. Niech to będzie pointa. Optymistyczna, jak sądzę.

                      Kiedyś będzie lepiej, ale znów się powtórzę, będziemy narodem pracowników,
                      nie pracodawców i to na własnej ziemi.
                      No trudno, może kilku Poznaniaków się obroni, już kiedyś w histori im się
                      udało. To (gospodarność) tkwi w świadomości, trudno przestawić się tak z dnia
                      na dzień.
                      • blic Re: 500 zamiast 600 03.08.02, 19:16
                        j24 napisał:

                        > Wole zarabiać 500 euro, ale mieć świadomość

                        Ot, słowiańska fantazja. :))
                        Być nad mieć! ;)

                        > że żyję w kraju który ma przed
                        > sobą jakieś perespektywy, w którym opłaca się produkować, a nie tylko
                        > importować.

                        W kraju, który nic nie produkuje nie jest wytwarzane dobro, które można by
                        zamienić na pieniądz. Nie ma zatem komu kupować importu. Paradoks ten znany
                        jest krajom zachodnim i dlatego też nikomu nie zależy na biednieniu sąsiada.

                        > To wszystko co się dzieje z polityką rolną (zboża) Was nie martwi?

                        Martwi bardzo. Nie powinno być czegoś takiego jak polityka rolna. Ale to
                        niestety nierealne.

                        > Kupujemy od rolnika, dla którego mniej ważna jest wydajność niż to, że uda mu
                        > się państwu sprzedać.

                        Agencie, mianuję Cię forumowym liberałem nr 4.
                        Legitymacja do odbioru przy wyjsciu.

                        > Zboże trzeba sprzedać za granicę, nawet tanio, a nie robić sobie jaja.

                        Obawiam się, że to nie takie proste. Jak zauważyłeś nie stać nas nawet na
                        oddanie tego zboża.

                        > Przypłynie kasa za to zboże do Polski? Przypłynie!

                        Tak samo jak za węgiel.

                        > My wolimy jednak kupować (usługi-wczasy, samochody, czekoladę - umownie:
                        > "banany"). Co po spożyciu tych "babanów" zostaje - tu odpowiedzcie sobie sami.

                        Chyba jednak nie dostaniesz legitymacji. Trochę za często zapominasz co znaczy
                        pojęcie "wolny rynek".
                        Proste recepty ma tylko Lepper.

                        > Kiedyś będzie lepiej, ale znów się powtórzę, będziemy narodem pracowników,
                        > nie pracodawców i to na własnej ziemi.

                        Wybacz, ale teraz to już naprawdę blubrasz.
                        Gospodarkę tworzą przede wszystkim małe firmy.
                        Czyżbyś sugerował, że do Polski przyjedzie 10 milionów Niemców i Francuzów i
                        zostaną "pracodawcami na naszej ziemi"?

                        Z drugiej strony, jeszcze niedawno poważnie rozważałeś możliwość wyjazdu na
                        saksy. Czyżbyś wolał jeździć do Niemiec kible sprzątać byleby w kraju było
                        Polskie?
                        Goły ale w ostrogach... ech ta słowiańska dusza. :)
                  • blic Re: Klinu odpowiem: GOBEX 02.08.02, 14:38
                    j24 napisał:

                    > To co opisałem, poza kretyńskimi przepisami [...] jest wynikiem liberalizacji
                    > gospodarki.

                    Duży zjada małego - takie prawo naturalne.
                    Jest jeszcze inne prawo, nie do końca z pakietu naturalnych: pieniądz nie ma
                    narodowości.
                    Jak myślisz, przyjechałby do nas ten Niemiec płacić podatki jeśliby były
                    wyraźnie niższe niż u niego?

                    > Liberalizm jest w opisanych przeze mnie konkretnych przypadkach, braku próby
                    > obrony polskiej gospodarki przez sztucznie przewartościowanym pieniądzem

                    Co to jest 'sztucznie przewartościowany pieniądz'? Ktoś go sztucznie
                    przewartościował?... Aaa, no fakt, socjalistyczne rządy bez przerwy się
                    zadłużają...
                    Czyli bronimy gospodarki przed rządem.
                    Jakoś jednak nie widzę liberalizmu w tym równaniu.

                    > (wczasy zagraniczne tańsze od krajowych

                    Wiesz ile wyciągów i tras zjazdowych jest u nas, a ile np. w Austrii?
                    Na wczasy jeździ się odpocząć. Ludzie zapłacą nawet więcej, ale za dobrą
                    obsługę.

                    > zboże też

                    Czyżby to liberalizm sprawił? :))

                    > więcej krajanka
                    > polietylenowa ze Stilonu drożna dla podgorzowskiej firmy od tej z BASF mimo
                    > cła i kosztów !!!

                    Parszywy liberalizm! :)

                    > - KURDE, co jeszcze brakuje, żeby Stilon padł? )

                    Precz z preczem!
                    (c) Papcio Chmiel

                    > > Nazywaj to sobie jak chcesz, "społeczna gospodarka rynkowa", czy
                    > > jakkolwiek bądź, ale nie myl tego z liberalizmem. Tylko tyle.
                    >
                    > Język się zmienia, jest kształtowany przez media. Media trąbią od 12 lat:
                    > liberalizujemy gospodarkę.

                    Aaa, w takim razie nadszedł czas ukuć nowe słowo na to co kiedyś oznaczał
                    liberalizm, żeby nie było takich dwuznaczności.

                    > Klin, kurde, nie żyjemy na Marsie, nie prawimy Łaciną, ani językiem
                    > opisującym dzieje Mahometa.

                    Myślę, że Klin używa pojęcia 'liberalizm' w znaczeniu oryginalnym, tymczasem Ty
                    używasz go już w tym nowym.
                    Liberalizmu w III RP jeszcze nie było.
                    • j24 Re: Klinu odpowiem: GOBEX 02.08.02, 15:02
                      blic napisał:

                      >> Liberalizm jest w opisanych przeze mnie konkretnych przypadkach, braku
                      >> próby obrony polskiej gospodarki przez sztucznie przewartościowanym
                      >> pieniądzem

                      > Co to jest 'sztucznie przewartościowany pieniądz'? Ktoś go sztucznie
                      > przewartościował?... Aaa, no fakt, socjalistyczne rządy bez przerwy się
                      > zadłużają...
                      > Czyli bronimy gospodarki przed rządem.

                      Nie pamiętacie już lamentu co zrobić z pieniędzmi za tepsę? Że niby zwiększą
                      wartość złotówki. Nikomu nie przyszło do głowy spłacić zagranicznych pożyczek,
                      a było już po 50% umorzeniu. Ech... słowiańska dusza.

                      >> (wczasy zagraniczne tańsze od krajowych

                      > Wiesz ile wyciągów i tras zjazdowych jest u nas, a ile np. w Austrii?

                      Zgoda, logika nakazuje, żeby wczasy zagraniczne były znacząco droższe od
                      krajowych. Przejadamy banki i tepsę w ten sposób. To są te pieniądze i jeszcze
                      te które są spekulacyjnie u nas lokowane w obligacje państwowe.
                      Trzeba je będzie spłacić. Co wtedy? Teraz mówimy o kryzysie, co będzie wtedy?


                      >> krajanka polietylenowa ze Stilonu drożna dla podgorzowskiej firmy od tej
                      >> z BASF mim o cła i kosztów transportu !!!
                      >> - KURDE, co jeszcze brakuje, żeby Stilon padł? )

                      > Parszywy liberalizm! :)

                      Ja napradę nie robie sobie jaj. Tak jest jak piszę! Czy pracownicy Stilonu są
                      aż tak niewydajni, żeby koszty produkcji przy dużo niższych wynagrodzeniach
                      były wyższe niż pracowników z UE?


                      >> Klin, kurde, nie żyjemy na Marsie, nie prawimy Łaciną, ani językiem
                      >> opisującym dzieje Mahometa.

                      > Myślę, że Klin używa pojęcia 'liberalizm' w znaczeniu oryginalnym, tymczasem
                      > Ty używasz go już w tym nowym.
                      > Liberalizmu w III RP jeszcze nie było.

                      Ale liberalizacja gospodarki się rozwija :(((((
                      • blic Re: Klinu odpowiem: GOBEX 02.08.02, 15:17
                        j24 napisał:

                        > > Wiesz ile wyciągów i tras zjazdowych jest u nas, a ile np. w Austrii?
                        >
                        > Zgoda, logika nakazuje, żeby wczasy zagraniczne były znacząco droższe od
                        > krajowych.

                        Logika wskazuje, że wszystko jest drogie przy wysokich podatkach. Wysoce
                        złożony temat.

                        > Przejadamy banki i tepsę w ten sposób.

                        Nie bardzo wiem o co Ci chodzi z tym przejadaniem. Zarobki z prywatyzacji
                        poszły do kieszeni budżetu, a stamtąd na renty, emerytury, pensje budżetówki,
                        itp. Chyba, że masz na myśli istnienie 'agencji', które sprzedają byłe mienie
                        wojskowe, czy grunty rolne, po czym zyski wsuwają dyskretnie do kieszeni
                        prezesa. Albo może myślisz o niesamowitym zabiegu wicepremiera
                        zwanym 'oddłużaniem'.

                        > To są te pieniądze i jeszcze
                        > te które są spekulacyjnie u nas lokowane w obligacje państwowe.

                        Obligacje państwowe są kupowane także przez obywateli RP. Rząd wprost reklamuje
                        obligacje w telewizji. Zupełnie nie wiem co masz na myśli w tym temacie.

                        > Trzeba je będzie spłacić. Co wtedy? Teraz mówimy o kryzysie, co będzie wtedy?

                        To ja się pytam.
                        Zadajesz pytania jak na rasowego liberała przystało. :)

                        > >> krajanka polietylenowa ze Stilonu drożna dla podgorzowskiej firmy od t
                        > ej
                        > >> z BASF mim o cła i kosztów transportu !!!
                        > >> - KURDE, co jeszcze brakuje, żeby Stilon padł? )
                        >
                        > > Parszywy liberalizm! :)
                        >
                        > Ja napradę nie robie sobie jaj.

                        Ja może troszkę. :)

                        > Tak jest jak piszę! Czy pracownicy Stilonu są
                        > aż tak niewydajni, żeby koszty produkcji przy dużo niższych wynagrodzeniach
                        > były wyższe niż pracowników z UE?

                        No cóż, wydajność pracy w Polsce jest bodaj dwukrotnie niższa niż za Odrą.
                        Niemniej jednak nie w tym rzecz tak naprawdę. Obciążenia podatkowe pracy
                        powodują, że Polacy nie są wystarczająco tani. Tutaj należy nadmienić, iż
                        obciążenia podatkowe są z reguły sprzeczne z liberalizmem gospodarczym.


                        > Ale liberalizacja gospodarki się rozwija :(((((

                        Hej, Agencie, czyżby kompletnie ominęła Cię ostatnio prezentacja Tajgera
                        Kołodki?
                        Liberalizacja gospodarki się dokładnie zwija.
                        • j24 STILON a oddużanie 02.08.02, 16:50
                          blic napisał:

                          > Nie bardzo wiem o co Ci chodzi z tym przejadaniem. Zarobki z prywatyzacji
                          > poszły do kieszeni budżetu, a stamtąd na renty, emerytury, pensje budżetówki,
                          > itp.

                          Te konkretnie chyba na samochody dla górników.

                          > Chyba, że masz na myśli istnienie 'agencji', które sprzedają byłe mienie
                          > wojskowe, czy grunty rolne, po czym zyski wsuwają dyskretnie do kieszeni
                          > prezesa.

                          Nie mówię o patologich. To zadanie prokuratorów i policji.

                          > Albo może myślisz o niesamowitym zabiegu wicepremiera zwanym 'oddłużaniem'.

                          Oddłużanie powinno się sprowadzać do darowania podatków należnych gminie i na
                          tym BASTA! Jeśli gmina gotowa jest pomóc firmie (uratować miejsca pracy, to
                          niech pomoże). Nie na ratujmy jednych kosztem drugich. To nieuczciwe.
                          Znowu silni będą silniejsi, Szczecin będzie dalej sobie kpił z mniejszych
                          miejscowości.

                          >> To są te pieniądze i jeszcze
                          >> te które są spekulacyjnie u nas lokowane w obligacje państwowe.

                          > Obligacje państwowe są kupowane także przez obywateli RP. Rząd wprost
                          > reklamuje obligacje w telewizji.

                          Nie bój się. Wiem, wiem. Znam gostka, który w RFN brał kredyt w banku,
                          żeby zamienić marki w kantorze (płacąc prowizję) i ulokować w polskim banku.
                          Całkiem nieźle na tym wyszedł. Zmniejszył skalę ze względu na obawy o kurs
                          złotego. Taki inwestor to naprawdę sukces!

                          >> Tak jest jak piszę! Czy pracownicy Stilonu są aż tak niewydajni, żeby koszty
                          >> produkcji przy dużo niższych wynagrodzeniach były wyższe niż pracowników
                          >> z UE?

                          > Obciążenia podatkowe pracy powodują, że Polacy nie są wystarczająco tani.

                          Ciekawe jakie są u makaroniarzy.
                          Myślę, że nie w tym problem. Firma jest celowo rozpierniczana (o przelotach Wam
                          pisałem).
                          Wiem, to firma prywatna teraz nic nie da się z tym zrobić, ale po cholerę było
                          sprzedawać?
                          Stilon nie miał nigdy kredytów, teraz pytali polskich akcjonariuszy, czy mogą
                          zaciągnąć. Miał za to wiele nieruchomości w mieście i dał radę sponsorować
                          kilka zespołów pierwszoligowych.
                          O pozwoleństwo na kredyt pytali tylko tak dla jaj, bo siła polskich
                          akcjonariuszy jest żadna (może 5%, niech kto poprawi jeśli się mylę).
                          • blic Re: STILON a oddużanie 03.08.02, 19:00
                            j24 napisał:

                            > > Zarobki z prywatyzacji poszły do kieszeni budżetu, a stamtąd na renty,
                            > > emerytury, pensje budżetówki, itp.
                            >
                            > Te konkretnie chyba na samochody dla górników.

                            Mam nikłą nadzieję, że zdajesz sobie sprawę, że to nie ma nic wspólnego z
                            liberalizmem.

                            > > Chyba, że masz na myśli istnienie 'agencji', które sprzedają byłe mienie
                            > > wojskowe, czy grunty rolne, po czym zyski wsuwają dyskretnie do kieszeni
                            > > prezesa.
                            >
                            > Nie mówię o patologich. To zadanie prokuratorów i policji.

                            Niestety, Agencie, prokuraturę i policję mamy w tej kwestii do bani. Tutaj
                            trzeba by zmienić rządzących i na wszelkich wypadek również prawo.

                            > Oddłużanie powinno się sprowadzać do darowania podatków należnych gminie i na
                            > tym BASTA!

                            No widzisz jak to jest z tą "liberalizacją".

                            > Nie na ratujmy jednych kosztem drugich. To nieuczciwe.

                            No, nauka nie poszła w las. :)

                            > > Obligacje państwowe są kupowane także przez obywateli RP. Rząd wprost
                            > > reklamuje obligacje w telewizji.
                            >
                            > Nie bój się. Wiem, wiem. Znam gostka, który w RFN brał kredyt w banku,
                            > żeby zamienić marki w kantorze (płacąc prowizję) i ulokować w polskim banku.
                            > Całkiem nieźle na tym wyszedł.

                            Tylko nie mów, że wysokie oprocentowanie to wina "liberalizacji" bo mnie
                            dobijesz. :))

                            > > Obciążenia podatkowe pracy powodują, że Polacy nie są wystarczająco tani.
                            >
                            > Ciekawe jakie są u makaroniarzy.

                            Na północy czy na południu? Podatki w zasadzie takie same, ale różnice
                            kolosalne.

                            > Wiem, to firma prywatna teraz nic nie da się z tym zrobić, ale po cholerę
                            > było sprzedawać?

                            Komuno wróć? A wiesz kto by za to płacił? Zgadnij. :)
                      • blic Re: Klinu odpowiem: GOBEX 02.08.02, 15:24
                        Żeby nie było, że nie troszczę się o poziom czytelnictwa Agenta polecam dwa
                        artykuły ostatniego niusłika na temat kapitalizmu w Polsce.
                        Wprowadzenie nieco ogólniejsze:
                        newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=10161

                        Oraz artykuł docelowy:
                        newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=10163
                • pontifexmaximus Re: Klinu odpowiem: GOBEX 02.08.02, 15:13
                  A propos wspierania przedsiębiorstw. Pamiętacie "aferę birmanską", to przykład
                  wspierania rodzimej produkcji.
                  pm
    • j24 ZREMB i GOBEX 02.08.02, 14:00
      Zobaczcie, toż to firmy, które wspaniale wpisały się w historię regionu.
      ZREMB był wykonawcą konstrukcji mostu. Następnego naszego mostu już nie
      wybuduje.
      GOBEX - znany daleko poza granicami regionu holding.

      Ludzie jak mnie to wkurwia!
      • blic Re: ZREMB i GOBEX 03.08.02, 19:03
        j24 napisał:

        > GOBEX - znany daleko poza granicami regionu holding.
        >
        > Ludzie jak mnie to wkurwia!

        Mam wrażenie, że idealnie pasujesz do pewnego interesującego felietonu kapłana
        Korwina-Mikke. Pisał on tam o "efekcie słonia" (cy cuś).
        Duży upadł i wszyscy "Oooo! Tragedia!". Tymczasem nikt nie zauważa, jak na co
        dzień ginie mnóstwo "mrówek" z powodu jakiejś debilnej "trzeciej drogi".
    • j24 To już chyba nie tajemnica... 20.09.02, 12:48
      ... że ZREMB kupił Pan* Kałamaga (Pan*, bo mimo tego co gadają otwiera kilka
      sklepów w miesiącu, a zaczynał na zieleniaku).

      Będzie tam Centrum Logistyczne z bazą pojazdów dostawczych.

      Tak sobie myślę o tym sprzęcie od wytwarzania luków okrętowych, o fachowcach
      co w tym siedzieli...
      Mam taką cichą nadzieję, że gdzieś na boku przy Panu* Kałamadze, kawałek hali
      będzie zajmowała spółka założona na bazie ZREMBU, bo jak przydzie koniunktura,
      to małą spółkę łatwo rozbudować, a jak ZREMB odejdzie zupełnie do historii
      (tak jak ZM Gorzów) to żadna koniunktura morska nie pomoże...
      • opty Re: To już chyba nie tajemnica... 20.09.02, 20:58
        j24 napisał:

        > ... że ZREMB kupił Pan* Kałamaga (Pan*, bo mimo tego co gadają otwiera kilka
        > sklepów w miesiącu, a zaczynał na zieleniaku).
        >
        A inni już dziesięć lat mają zieleniaki nad wartą i mówią że jeszcze się nie
        dorobili i żeby ich nie wyżucać ,chcą tak dziadować całe życie i głupa udawać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka