Dodaj do ulubionych

Ulubiona rasa psów

10.07.02, 08:25
Duży pies obronny, pies zabójca (co nigdy nie wiesz, kto jest szefem, on czy
Ty), czy może piesek kieszonkowy?

Czy pies upodabnia się do właściciela (patrz "Gliniarz i prokurator")?

Czy Wasz pies potrafi się śmiać, odsłaniając zęby?

Gdzie jest miejsce psa, na podwórku w kojcu, czy w łóżku przy żonie, jak
wstajesz do pracy ustępując mu miejsce?

Co zrobić ze starszą panią, której bestia powaliła Cię na ziemię, zatrzymując
zęby 5 cm od Twojej krtani, na co dobroduszna staruszka mówi "- niech się pan
nie boi Azorek nie gryzie!" ?

No dalej, klawiatury do boju!
Obserwuj wątek
    • aborys Re: Ulubiona rasa psów 10.07.02, 09:40
      Ja tam mam chomika.
      • sunrise Re: Ulubiona rasa psów 11.07.02, 11:44
        aborys napisał:
        > Ja tam mam chomika.
        a ja mszyce na kwiatkach :-(((
        • j24 Re: Ulubiona rasa psów 11.07.02, 11:58
          sunrise napisała:

          > a ja mszyce na kwiatkach :-(((

          To takie małe pożyteczne muszki?
          Kwiatki z tych balkonowych, czy tropiki jakoweś?
          • sunrise Re: Ulubiona rasa psów 11.07.02, 12:02
            j24 napisał:
            > To takie małe pożyteczne muszki?
            dla Ciebie pozyteczne, dla mnie nie
            ale moze wiesz jak sie tego skutecznie pozbyc?

            > Kwiatki z tych balkonowych, czy tropiki jakoweś?
            balkonowe
            • j24 Re: Ulubiona rasa psów 11.07.02, 12:07
              sunrise napisał(a):

              > moze wiesz jak sie tego skutecznie pozbyc?

              Chemia, niestety :(
              • aborys Re: Ulubiona rasa psów 11.07.02, 15:01
                j24 napisał(a):

                > Chemia, niestety :(
                Albo ziarenka Cannabis Indica. Roślinka odstrasza mszyce zapachem, sprawdzone,
                gwarantuję.
                • j24 Re: Ulubiona rasa psów 11.07.02, 17:47
                  aborys napisał(a):

                  > Albo ziarenka Cannabis Indica. Roślinka odstrasza mszyce zapachem, sprawdzone,
                  > gwarantuję.
                  ... te nasionka, gdzie je można kupić i do czego ewentualnie mogą się jeszcze
                  przydać ?
                  • aborys Re: Ulubiona rasa psów 11.07.02, 17:50
                    j24 napisał:

                    > ... te nasionka, gdzie je można kupić i do czego ewentualnie mogą się jeszcze
                    > przydać ?
                    1. Najprędzej od dobrego znajomego.
                    2. Własności ochronne marihuany dla roślin są powszechnie znane.
                    Oczywiście pomysł nie był zbyt poważny. Ostrzegam, przed nadmiernym spożywaniem.

                    Wątek schodzi na psy.
                • sunrise Re: Ulubiona rasa psów 11.07.02, 18:28
                  aborys napisał(a):
                  > Albo ziarenka Cannabis Indica. Roślinka odstrasza mszyce zapachem, sprawdzone,
                  > gwarantuję.
                  wolałabym coś legalnego
                  choć czy same nasionka są nielegalne? jeśli legalnie mozna kupić zrobioną na nich
                  wódkę?
                  • aborys Re: Ulubiona rasa psów 11.07.02, 18:30
                    sunrise napisała:

                    > wolałabym coś legalnego
                    Albo legalne, albo zdrowe i skuteczne.

                    Znajoma liście z mszycą przecierała sokiem z czosnku, kilka dni po kilka razy.
                    • Gość: Pretty Re: Ulubiona rasa psów IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 14.07.02, 17:41
                      Jakbym miała przecierać każdy listek z mszycą, nie wyszłabym z ogrodu do zimy!
                      Mąż robi średnio co dwa tygodnie opryski preparatem zwalczającym te straszne
                      potwory. Ciągle się pojawiają.
                      pozdrowienia!
      • ula_ Re: Ulubiona rasa psów 13.07.02, 19:59
        aborys napisał:

        > Ja tam mam chomika.

        A ja kota ;)))
    • Gość: markon Re: Ulubiona rasa psów IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 10.07.02, 10:55
      od czasu jak goście do mnie przyjechali i wszyscy po przejściu z parkingu do mego
      mieszkania zabrudzili buty psimi odchodami, bo tak zasrane mamy osiedla i tylko
      tubylcy poruszają się swymi sprawdzonymi szlakami - psów nie toleruję
      ( a ściślej braku kultury ich właścicieli).
    • blic Re: Ulubiona rasa psów 10.07.02, 11:03
      j24 napisał:

      Cocker spaniel. Zawsze i wszędzie.
      Nie śmieje się, nie obronny, nie duży, nie ma wątpliwości kto jest panem. W łóżku
      raczej niż w kojcu, ale nie z żoną tylko sam.
      Pływa, roznosi kłaki i jest bezapelacyjnie najładniejszą rasą.
      • Gość: Pretty Re: Ulubiona rasa psów IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 14.07.02, 17:47
        Prawda jest taka, że każdy właściciel psa powie, że jego jest naj... Sama
        jestem tego przykładem! Podoba mi się wiele ras, szczególnie, podobnie jak Ula,
        rasy duże, molosy, ale najukochańszym, najmądrzejszym, najfajniejszym jest
        mój "Czardasz" - rasy Bouvier des Flandres!
        Pozdrowienia.
    • j24 Re: Ulubiona rasa psów 11.07.02, 17:57
      j24 napisał:

      > Czy Wasz pies potrafi się śmiać, odsłaniając zęby?

      Mój pies potrafi to robić. Normalnie się uśmiecha!, chociaż częściej pokazuje
      ubębienie w innych celach. Czasem udaje byczka fernando :)

      Do domu wstępu nie ma, zimą śpi w garażu. Nikt nie chce uwierzyć, że z niego
      taki staruszek, sierść ma świecącą, nie to co psy wynaturzane przebywaniem
      w mieszkaniu.

      Mały pies, mały rozum, wie tylko tyle, że obcego należy szczekaniem przywitać,
      a jak zbyt odważny, to i buta zębem potraktować :)

      (jakieś analogie ?)
    • Gość: markon Re: Ulubiona rasa psów IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 11.07.02, 18:06
      kiedy byłem pacholęciem i mieszkałem z rodzicami, jeden z psów (kochany bardzo)
      lubił nocne wyprawy. Zawsze potrafił gdzieś znaleźć słabsze miejsce w ogrodzeniu
      i tyle go widziano. Rano gdy zasuwałem do szkoły - on wracał i gdy mnie z
      daleka dostrzegał sprytnie przechodził na drugą stronę ulicy udając, że mnie
      nie zna!!! swego żywiciela i pana ! do czego może doprowadzić chuć!
    • ula_ Re: Ulubiona rasa psów 13.07.02, 20:03
      j24 napisał:

      > Duży pies obronny, pies zabójca (co nigdy nie wiesz, kto jest szefem, on czy
      > Ty), czy może piesek kieszonkowy?
      Lubię generalnie wszystkie psy, ale szczególną uwagę zwracam na duże psy
      obronne i nie tylko, ale duże :)
      Zadbane, z dumnie podniesionym łbem, z czujnym wzrokiem...

      > Czy pies upodabnia się do właściciela (patrz "Gliniarz i prokurator")?
      Tak

      > Gdzie jest miejsce psa, na podwórku w kojcu, czy w łóżku przy żonie, jak
      > wstajesz do pracy ustępując mu miejsce?
      W domu, we własnym kąciku, ale czasami gdy jesteś sam/a, w łóżku, w nóżkach ;))

      • hiro Re: Ulubiona rasa psów 14.07.02, 13:05
        ula_ napisała:

        > j24 napisał:
        >
        > > Duży pies obronny, pies zabójca (co nigdy nie wiesz, kto jest szefem, on c
        > zy
        > > Ty), czy może piesek kieszonkowy?
        > Lubię generalnie wszystkie psy, ale szczególną uwagę zwracam na duże psy
        > obronne i nie tylko, ale duże :)
        > Zadbane, z dumnie podniesionym łbem, z czujnym wzrokiem...
        > oj ula !-tobie tylko duże w głowie!:-)
        > > Czy pies upodabnia się do właściciela (patrz "Gliniarz i prokurator")?
        > Tak
        >
        > > Gdzie jest miejsce psa, na podwórku w kojcu, czy w łóżku przy żonie, jak
        > > wstajesz do pracy ustępując mu miejsce?
        no pewnie!
        > W domu, we własnym kąciku, ale czasami gdy jesteś sam/a, w łóżku, w
        nóżkach ;))
        > ?



        hiro
        • Gość: ula_ Re: Ulubiona rasa psów IP: 2.4.STABLE* / *.teleton.pl 19.07.02, 09:15
          hiro napisała:

          > > oj ula !-tobie tylko duże w głowie!:-)
          No tak, duże psy, duże samochody, duże... co tam jeszcze? ;)
          Pozdrówka :)
          • kajzerka Re: Ulubiona rasa psów 19.07.02, 10:01
            Borysa ulubiony pies to andaluzyjski (wide watek o żonie co wyjechała:)
            A moi rodzice meli kiedys psa co nazywał sie Hafiz Otello de Samba Ramzes z Groty
            Twardowskiego`jego matulą była niejaka Giga Groteska. Rasa pudel czarny sredni Co nie oznacza ze
            lubie pudle. Tak tylko isie chcialem wlaczyc w dyskusje kynologiczna. Moje doswiadczenie z psami
            obecnie jest tylko takie: sasiadka ma chyna ze cztery. Lataja luzem po wsi, ale sraja pod moimi oknami.
            Jak oduczyc psa srania pod moim oknem nie zabijajac go (psa, nie okna). Jesli nie dacie skutecznej
            rady, psy zgona, albo sasiadka (choc nie sra pod moim oknem).

            Trzymanie psów na wsi w zagrodach uwazam za uzasadnione. Trzymanie psów w blokowiskach typu
            Staszica itp to atawistyczna paranoja.

            Wniosek: lubie te rasy co wiedza gdzie zrobić kupkę, i nie jest to miejsce pod moim oknem.
            • ula_ Re: Ulubiona rasa psów 20.07.02, 08:28
              kajzerka napisał:

              >..Moje doswiadczenie z psami obecnie jest tylko takie: sasiadka ma chyna ze
              > cztery. Lataja luzem po wsi, ale sraja pod moimi oknami.
              > Jak oduczyc psa srania pod moim oknem nie zabijajac go (psa, nie okna). Jesli
              > nie dacie skutecznej rady, psy zgona, albo sasiadka (choc nie sra pod moim
              > oknem).
              Zwrócić sąsiadce uwagę?
              No chyba, że już jej mówiłeś i nie reaguje...
              Rzucić w sąsiadkę kupką jej własnego psa? (na łopatę wziąć, nie ręką!:)
              Oszczędzić psy, to nie ich wina, tak zostały wychowane.

              Pozdrawiam.
              Ula
            • blic Re: Ulubiona rasa psów 20.07.02, 13:02
              kajzerka napisał:

              > Trzymanie psów na wsi w zagrodach uwazam za uzasadnione.

              Znaczy jak, w klatce obok stodoły?

              > Trzymanie psów w blokowiskach typu Staszica itp to atawistyczna paranoja.

              Atawistyczną paranoją było stworzenie ras chodem wsobnym.
              Taki ratlerek w 30-metrowej kawalerce może się zgubić.
              Nie zgadzam się zatem z Twoim stwierdzeniem. Liczy się proporcja wielkości psa
              do wielkości przybytku. Śmiem twierdzić, że klatka na podwórzu jest jednak
              trochę mniejsza niż pokój w M-3.
    • marek_p Gdybyście przypadkiem... 20.07.02, 10:25
      ... spotkali tuż przed świtaniem pijanego gościa myszkującego po Waszej posesji
      OZNACZA TO, że właśnie urywa mu się film i zabłądził.
      Błądzi tak sobie, próbując złamać jedno z dziesięciorga przykazań...
      OZNACZA TO również, że za czas jakiś przyjedzie taksówka z kolegami od
      błądzenia, którzy poza rozpoznanym terenem, zastaną kilka przeszkód pokonanych.

      U mnie błądzący sforsował bramę wjazdową, sztuka się nie udała z główną bramą
      od garażu, zaszedł więc od tyłu i tu właśnie przeszkodził w spoczynku mojej
      sobace. Gdyby wiedział jaki rupieć stoi w tym garażu pewnie pozwoliłby "Żabie"
      pospać, tym bardziej, że pies do towarzyskich nie należy, a lokalizacji miski
      broni nie tylko godnością osobistą.

      Tak więc, żeby już więcej nie przynudzać: wciąż męczę po naszych piękniejących
      drogach tego samego rupcia, a tempo wstawania mam tak dobre, że ledwo się facet
      zdążył odgrodzić od psa już na drodze mu stanął gościu, co obudzony krzywdę ma
      ochotę zrobić.
      Facet wyjechał w kajdankach, choć skoro niczego poza wtargnięciem na posesję
      nie da się mu udowodnić pewnie już sprawdza kolejne garaże.
      Kiepska była ta wspomniana nocka. Pół osiedla obudzone przed piątą, a ekipie
      z taksówki rozpoznający teren pijak ubył i "kto rano wstaje..." efektu nie
      przyniosło.
    • Gość: zielony Re: Ulubiona rasa psów IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 20.07.02, 13:18
      Ja mam 11 letniego rottweilera i pewnie wiekszosc z Was mi nie uwierzy, ze
      przez te swoje nascie lat zycia nie rzucil sie na nikogo ani nikogo nie
      pogryzl:) Gosci wita serdecznie, ale znajoma kiedys wpadla pod nasza
      nieobecnosc coz zabrac (miala klucze) i dalej niz do przedpokoju nie weszla
      (mimo ze zna ja swietnie od jakichs 5 lat). Kazdy krok konczyl sie schyleniem
      glowy i obserwowaniem. Nie warknal ale dal do zrozumienia, ze ma sie wycofac.
      Potrafi sie smiac i bardzo smiesznie wyglada jak merda swoim krotkim ogonem:)
      Trzyma sie swietnie i raz na tydzien biore go na 5-6km spacerki. Spi w lozku...
      na podlodze za twardo mu:) Do innych psow jest bardzo przyjaznie ustosunkowany
      (poza malymi czarnymi kundelkami i kerry blue terierami - uraz ze szczeniecych
      lat). Glupio wyglada jak jakis pies warczy, toczy piane na niego a on tylko
      piszczy i macha ogonem. Przeszedl szkolenie PT1 i jako jedyny chyba pies
      bezblednie robil cwiczenie z zostawaniem na miejscu (byl szczesliwy ze nikt od
      niego nic nie chce). Boze ale sie rozpisalem... :) Sorki...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka