Dodaj do ulubionych

I LO - j. angielski

01.06.05, 14:11
Witam, moze na forum znajda sie osoby pamietające zajecia z j. angielskiego z
kolesiem śp. adolfem lamchem? Docierały do mnie jedynie skrawki informacji
tym co sie na nich działo i o panującej na nich atmosferze, wasze wspomnienia
z tych zajęć są dla mnie szczególnie cenne, pozwalą uzupełnić obraz bliskiej
mi osoby-) pozdrawiam bartek
Obserwuj wątek
    • Gość: były uczeń Re: I LO - j. angielski IP: 57.67.141.* 01.06.05, 18:39
      Szczególnie ciekawe były zajęcia w wolne soboty kiedy mr Lamch nie mając co
      zrobic z dziećmi zabieral je do szkoły. Zdarzyło się, że synek zabrał mu
      krzesło....
      • Gość: tt Re: I LO - j. angielski IP: *.gorzow.mm.pl 05.06.05, 19:53
        A pamiętacie jak Lamsiu przynosił różne gadżety do szkoły ( nowy kalkulator,
        walkmen itd) i pod pretekstem zabawy zaduj-zgadula ( "what have I got ? )
        chwalił się nimi. Straszny z niego był oryginał. Zyje jeszcze ????

        Ps. A pamiętacie Gwoździa ?
        • barteklamch Re: I LO - j. angielski 06.06.05, 08:14
          no niestety, juz nie zyje, ale faktycznie lubił sie chwalić techniką... moze
          pamietacie jeszcze jakieś anegdoty?
          • Gość: Danny Re: I LO - j. angielski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.05, 09:55
            Z gościem miałem lekcje w empiku, kilka zwrotów utwkiło mi w pamięci, np.:
            Kto buduje kominek? "The fireplace is being build by fireplace."
            Harmider na sali: "Boys are talking, dziewczyny nie".
            Przykłady na rozróżnianie podobnej wymowy: "There's a shit on the sheet" oraz
            There's a bitch on the beach"

      • Gość: bartek Re: I LO - j. angielski IP: *.ruch.com.pl / *.ruch.com.pl 09.06.05, 07:35
        słyszałem taka historie ze kiedyś, z 20 lat temu uczniowie zrobili mu dowcip
        wpsychajac jego pojazd, maluszka, pomiedzy drzewa, tak ze nie mógł otworzyc
        dzwi i wsiąść-)
    • Gość: gloom Re: I LO - j. angielski IP: *.telkab.pl 09.06.05, 17:56
      Bartku, jesli mnie pamietasz to maznij na emaila. Uzytkownik jak podpis, serwer
      intercity.pkp.pl
      • Gość: fanadolfa Re: I LO - j. angielski IP: *.gorzow.mm.pl 18.06.05, 12:15
        A pamiętacie jak Lamsiu poginał do szkoły na swojej motorynce ? Kopa śmiechu.
        dorosły facet w heumofonie na motorynce :)))) Raz popili sobie z Gwoździem na
        połowinkach lub studniówce i Małek kazał nam ich zataskać do schronu Gwożdzika.
        Od tego czasu mieliśmy luz z jednym i drugim. Fajny był z niego gość. Z
        Gwoździa też.
    • Gość: Absolwent ILo Re: I LO - j. angielski IP: *.gorzow.mm.pl 18.06.05, 13:27
      Jasne, że doskonale pamiętam!
      Chodziłem w latach 1975-79 do klasy E z poszerzonym językiem angielskim, wię
      trudno nie pamiętać gostka! Dużo mu zawdzięczam, gdyż pokazał jak w luźny
      sposób można świetnie opanować ten język!
      Mam jeszcze zeszyt z angielskiego w ktorym zapisywałem jego slawne
      przejęzyczenia i powiedzonka!
      Jak się zbieramy z kumplami i kunpelkami z klasy, czytanie powiedzonek jest
      gwoździem programu.
      • Gość: Barbarella Re: I LO - j. angielski IP: *.146.243.237.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.12.21, 21:28
        Marek! Dawaj ten zeszyt!
    • Gość: a Re: I LO - j. angielski IP: *.gorzow.mm.pl 18.06.05, 13:30
      Bartek!
      Jeśli jesteś jego synem, to Ciebie i Twoją siostrę, też pamiętam! Razem z
      chłopakami z naszej klasy pomagaliśmy Adolfowi nosić meble, jak mieszkliscie na
      30-Stycznia!
      • Gość: ILOwiec Re: I LO - j. angielski IP: *.gorzow.mm.pl 18.06.05, 19:40
        Dziwne, ja też nosiłem Lamchowi meble jak przeprowadzał sie na Piaski. Postawił wtedy flachę. To był pierwszy belfer z którym fiłem wódkę. Fajny gość.
        • Gość: belfer Re: I LO - j. angielski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.05, 19:52
          To był pierwszy belfer z którym fiłem wódkę. Fajny gość.


          To było ich więcej? Tych "fajnych gości"? Niezła szkola...
          • Gość: ILOwiec Re: I LO - j. angielski IP: *.gorzow.mm.pl 25.06.05, 09:34
            No cóż... Mieliśmy już po 18 lat.
      • Gość: barteklamch Re: I LO - j. angielski IP: *.tvk / *.tvk-gaj.pl 19.06.05, 11:16
        30 stycznia... mieszkaliśmy tam 100 lat temu, pozdrawiam Ciebie i dzieki za
        pomoc z przeprowadzką-)
        • Gość: Rok 1975-79 - IV E Re: I LO - j. angielski IP: *.gorzow.mm.pl 25.06.05, 11:52
          Pamiętam Lancha, gdyż chodziłem do klasy z poszerzonym językiem angielskim.
          Facet był zajebistym gościem! Jego niekonwencjonalny sposob porozumiewania się
          z "mlodymi zbuntowanymi" nie miał sobie równych!
          Bartku, z tym samochodem to było troche inaczej, a mianowicie:
          Ktoś wpadł na pomysł, aby przed szkołą urządzić kwietniki, i postawiono takie
          grobowce jakie jeszcze na kwadracie można spotkać. Gdy fachowcy zakończyli
          cementować prefabrykaty, a ziemi jeszcze nie przywieziono. W kwietniku
          wylądował polski przebój szos PF 126p profesora Lamcha! Ubaw był po pachy, ale
          i trochę później śmierdziało, bo Maciej zrobił aferę!
          Ale chłopaki silni wtedy byli!
    • Gość: była uczennica Re: I LO - j. angielski IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 18.06.05, 19:32
      ktoś wspomniał o powiedzonkach mr Lamcha :) pamiętam do dziś co mówił kiedy
      ktos opowiadał rzeczy ogólnie wiadome: (c) "woda jest mokra a deszcz pada z
      góry", albo co lubił mawiać do dziewczyn, które widywał z chłopakami : "łazisz,
      łazisz, jeszcze coś wyłazisz", do osób, które nie uczyły się " potem będą
      leciały ślozy jak hitlerowskie bomby na Warszawę".
      Qrczę, bardzo mile go wspominam. :)
      Przed maturą zapraszał nas (całą bandą) do domu i przygotowywał ... miał
      cierpliwość ... dzięki niemu uwierzyłam, że angielski nie jest straszny.
      /I LO 1985-1989/
      • anbxl Re: I LO - j. angielski 25.06.05, 23:43
        Co prawda nie mialam angielskiego w lo czego dotad zaluje,bo ciagle musze
        wkuwac slowka,ale no wlasnie pamietam go super dobrze i cieplo wspominam,a ty
        poprzedniczka to pewnie bylas w c,bo wlasnie chodzilysmy do ILO w tym samym
        czasie
    • Gość: byla uczennica Re: I LO - j. angielski IP: *.187.32.167.porchlight.ca 08.07.05, 01:06
      Bardzo teraz cieplo wspominam wychowawce Lamcha; nie mial z nami lekko bo
      robilismy wszystko zeby mu uprzykrzyc zycie. Chcial nas nauczyc myslenia,
      czesto na lekcjach wychowawczych omawialismy nie sprawy klasowe ale jakies
      wydarzenia spoleczne a moze tez i polityczne, teraz juz nie pamietam. Mial
      spore poczucie humoru, czesto tez wyklocal sie z kolega ktory przybyl z Kanady
      o sposob wymawiania slowek. Nie dawal sie przekonac ze angielski-brytyjski
      moze sie jednak troche roznic od angielskiego-amerykanskiego.
      Mysle jednak ze moglby byc z naszej klasy E, rocznik 1976-1980, dumny.
    • Gość: fankydooo Lamsiu był OK IP: *.gorzow.mm.pl 08.07.05, 22:57
      Niezły był z niego świr, ale gogiem był dobrym - cytat z Niziurskiego :)
    • Gość: AdamB (1983-1989) Re: I LO - j. angielski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.05, 23:36
      Pamietacie jego slynny gest? Jak ktos sie rzucal, to Lamch wyciagal przed
      siebie reke wierzchem dloni do gory, po czym ruszajac palcami podnosil dlon
      parenascie centymetrow do gory, a nastepnie odwracal dlon o 180 stopni i
      wykonywal ten sam gest w dol. Wskazany uczen musial w tym czasie wstac i
      usiasc. Mial cala mase trafnych powiedzonek. Prawde mowiac poza Pawlikowska to
      byl pierwszy nauczyciel, ktorego chcialem zobaczyc na zjezdzie absolwentow
      [*].
      • Gość: Adam Re: I LO - j. angielski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.05, 08:22
        Kurcze, machnalem sie w latach: moj okres w szkole to 1983-1987.
    • Gość: Gość, Rodzyna Re: I LO - j. angielski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.05, 23:47
      To był naprawdę fajny Gość. Lubiłam jego lekcje, bo zawsze cos sie działo.
      Mówił niewiele, ale zawsze trafiał w sedno.nauczył nas wiele.
      Pamietacie jak mówił,ze jest prawda i półprawda, a pólprawda to g....
      a nie prawda.
      Wspominam Go czasem i bardzo zabolała mnie wiadomość, że nie ma Go juz wsród
      Nas.
    • Gość: AdamB Re: I LO - j. angielski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.05, 08:21
      Pamiętam określenie "gó.. posypane płatkami róży" - to o osobach, które
      maskują swoją niewiedzę.
    • Gość: yacooth Re: I LO - j. angielski IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.10.05, 10:02
      Witam.... No cóż, spośród wielu ciekawostek najbardziej utkwiło mi "powitanie
      pierwszoklasistów". Było to na przełomie 1983-84 - jako podekscytowany
      żółtodziób w 1C z lekko opanowanym w podstawówce niemieckim usiadłem w trzecim
      rzędzie pełen ufności, że szybko poradzę sobie z brakami w angielskim. Na
      pierwszej lekcji z Lamchem dostałem porażenia! TEN GOŚĆ NIE ZNA POLSKIEGO!!!
      Jak ja mam się Go zapytać o cokolwiek!? Nie pamiętam dokładnie jak długo
      rozmawiał z nami tylko po angielsku (z perspektywy sądzę, że kilka tygodni) ale
      kiedy któregoś pięknego poranka przywitał się z nami po polsku, odetchnąłem....
      i powróciła mi wiara, że jakoś sobie poradzę :-))) Abstrahując - był to jedyny
      nauczyciel, któremu udało się przekonać mnie do udziału w dodatkowych zajęciach
      (kursy językowe) jakie prowadził ongiś w MPiK'u - tam przekonałem się, że Mr.
      Lamch jest człowiekiem o wielu wcieleniach i że jego "szkolna" osobowość była
      dla uczniów jak i dla Niego niezłą zabawą i psychologicznym poligonem
      doświadczalnym...... Pozdrawiam, Robert Jakuć
      • Gość: Tiger Re: I LO - j. angielski IP: *.era.pl 20.10.05, 12:48
        pamiętam doskonale "malucha" jakim ś.p. Lamch jeździł, a raczej nie jeździł...
        kiedyś musieliśmy (Rosół, Turecki, Majster, Ciupaga i ja) zapchać to cudo
        techniki do serwisu fiata z Puszkina na Młyńską.
        Robert - pozdrowienia (Tiger)
    • Gość: Tiger Re: I LO - j. angielski IP: *.era.pl 20.10.05, 12:57
      a czy pamiętacie co mówił Lamch, kiedy pokrętnie delikwent tłumaczył swoje
      spóźnienie?
      • Gość: Myca Re: I LO - j. angielski IP: *.dip.t-dialin.net 26.10.05, 16:24
        odpowiadal: tramwaj swinia!
    • Gość: driver Re: I LO - j. angielski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.05, 17:32
      Jeśli się nie mylę, to p. Lamch prowadził lekcje w Technikum Melioracji Wodnych
      na Teatralnej. Poseł Surmacz mógłby coś na ten temat powiedzieć...
    • Gość: AdamB Re: I LO - j. angielski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.05, 23:49
      Bartku. W ksiazce wydanej z okazji rocznicy I LO jest zdjecie malucha Lamcha
      wstawionego przez uczniow pomiedzy drzewa.
    • Gość: Barbarella Re: I LO - j. angielski IP: *.146.243.237.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.12.21, 21:23
      Oj, wesoło było u Twojego Taty na angielskim. My mieliśmy 7 godzin w tygodniu. Jak jakiegoś nauczyciela nie było, to był dodatkowy angielski. A Twój Tata nosił termos z herbatą lub kawą. No i my mu do tej kawy nasypaliśmy laksigenu. No qrcze..,i nie było dodatkowego angielskiego. Kiedyś Tata przyszedł z Tobą do szkoły. Miałeś kitkę, to ja pytam: dziewczynko, jak masz na imię? A Ty…Bartuś! No wstyd mi teraz, bo skończyłam anglistykę i też uczę. Przykre, że Twój Tata już nie żyje. Miałam na końcu zeszyty powiedzonka profesora, np. Lodówka to jest piecyk, który chłodzi….Ten zeszyt mi gdzieś zaginął. Chętnie wróciłabym do tych czasów. Pozdrawiam. Beata
    • maniutka Re: I LO - j. angielski 23.12.21, 19:54
      Ja osobiście to średnio kojarzę, także nic nie będę w stanie pomóc. Ale ogólnie to mój angielski w liceum to był na średnim poziomie, dlatego zdecydowałam się na dodatkowe lekcje w early stage earlystage.pl/pl/szkola/gorzow-wielkopolski. I ogólnie tutaj już jest znacznie wyższy poziom.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka