Dodaj do ulubionych

Puszczanie Wiatrów...

31.08.02, 14:41
A Wam przeszkadza ubectwo Sławka Wiatra? Negocjatora? Urzędników
wprowadzających Polskę do Unii? Unia nie ma nic przeciwko, to nasza
wewnętrzna sprawa. A co Wy na to?
Mieliśmy niedawno dysputę o Zyziu i na jej obrzeżach odbijało się historią.

Mnie akurat każdy ubecki kapuś i ubek na stanowisku - przeszkadza.
Obserwuj wątek
    • gtk Re: Puszczanie Wiatrów... 31.08.02, 15:23
      Zysnarski pracował w prywatnej gazecie. Nic mi do tego.
      Natomiast kapuś na stanowisku państwowym mi przeszkadza. Nie interesuje mnie
      zresztą, czy kapował dla UB czy tylko dla Amerykanów. Kapuś to kapuś i powinien
      zmiatać.
      • hiro Re: Puszczanie Wiatrów... 31.08.02, 19:14
        gtk napisał:

        > Zysnarski pracował w prywatnej gazecie. Nic mi do tego.
        > Natomiast kapuś na stanowisku państwowym mi przeszkadza. Nie interesuje mnie
        > zresztą, czy kapował dla UB czy tylko dla Amerykanów. Kapuś to kapuś i
        powinien
        >
        > zmiatać.!!!!!!!!!!!!
        dokładnie to samo sądzę o kuklińskim!sk..... zdrajca!

        hiro
        • aborys Re: Puszczanie Wiatrów... 01.09.02, 15:03
          hiro napisała:

          > dokładnie to samo sądzę o kuklińskim!sk..... zdrajca!
          No właśnie.
          Kto - zdrajca: Kulkiński, co kapował do NATO, które teraz naszym nowym domem,
          czy Jaruzejski i wierchuszka LWP, która w ramach Układu Warszawskiego ćwiczyła
          inwazję na Danię, a w ramach obrony-ataku planowała w Polsce przyjąć cios
          atomowy?
          Takie NATO rakietami strzelałoby głównie do układowarszawskich zagonów
          pancernych, które stałyby głównie w Polsce i NRD. O czym Generałowie wiedzieli
          i dlatego na lekcjach PO uczono, że na wypadek wyrośnięcia grzyba atomowego
          należy położyć się nogami do grzyba i przykryć pałatką...
          • kobyla Re: Puszczanie Wiatrów... 01.09.02, 17:57
            GTK napisał: Kapuś na stanowisku państwowym mi przeszkadza. Nie interesuje mnie
            zresztą, czy kapował dla UB czy tylko dla Amerykanów. Kapuś to kapuś i
            powinien zmiatać.

            KOBYLA: Mam nadzieje, że nie masz na myśli Kuklińskiego mówiąc kapuś to kapuś
            powinien zmiatać.
            Kuklińskiego nikt nie werbował. Zglosił się sam do amerykanów z pobudek
            patriotycznych. Jestem niezwykle dumny z tego, że znalazł się w LWP pułkownik,
            który nie tak po prostu uciekł na zachód i naopowiadał Wolnej Europie jaki to
            komunizm był zły ale otworzył prywatny front walki o Polskę. W tym człowieku
            nastąpiła przemiana. To jest racjonalny patriotyzm i niezwykła odwaga. Zapłacił
            za to dużą cenę(niewyjaśniona śmierć dwóch synów). Traktuję go jak pozytywnego
            bohatera najnowszej historii Polski.
            Kiedy na pocz. lat 80-tych ogladałem na ekranie tv tych roznych genarałów i
            pukowników komunistycznych myślałem w duchu: czy nie ma wsrod nich nikogo koga
            stać na jakiś gest na jakąś przemianę na to żeby chociaż dać ludziom
            Solidarność jakiś sygnał : sluchajcie my tu was bierzemy za mordę ale nie
            zapominamy o tym ze najwazniejsze jest niepodleglosc Polski. Jakis jeden
            wojskowy gest. NIc tylko Jaruzel: socjalizmu bedziemy bronić jak niepodległosci
            (czyt. podległosci miedzynarodówce sovieckiej bedziemy bronić jak
            niepodległosci).
            Dlatego ujawnienie tego co zrobił Kukliński jest takie krzepiące.




            • gtk Re: Puszczanie Wiatrów... 01.09.02, 19:38
              Przyznam się, że mam do Kuklińskiego stosunek ambiwalentny i zupełnie nie umiem
              sobie poradzić z jego przypadkiem. Choć przywołany przez Kobylą do tablicy,
              wycofam się jednak z tej dyskusji, ale z małą uwagą: cieszę się, że Kukliński
              nie sprawuje żadnej funkcji państwowej, bo chyba musiałbym zająć jakieś
              stanowisko. Skłaniam się ku Twojemu zdaniu, Kobyla, i Twoja żarliwa obrona
              Kuklińskiego prawie mnie przekonuje, ale pozostaje jakaś wątpliwość. Po prostu
              nie wiem.
              • kobyla Re: Puszczanie Wiatrów... 02.09.02, 14:48
                Awracając do tematu. Sławomira trzeba przepoędzić na cztery wiatry.
                • bart.q Re: Puszczanie Wiatrów... 02.09.02, 14:52
                  PiS: projekt dezyderatu ws. odwołania Wiatra

                  www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,997460.html
            • j24 Puszczanie Wiatrów... i Kukliński 03.09.02, 10:39
              kobyla napisał:

              > Kuklińskiego nikt nie werbował. Zglosił się sam do amerykanów z pobudek
              > patriotycznych. Jestem niezwykle dumny z tego, że znalazł się w LWP
              > pułkownik, który nie tak po prostu uciekł na zachód i naopowiadał Wolnej
              > Europie jaki to komunizm był zły ale otworzył prywatny front walki o Polskę.

              O tak. Prywatnych frontów w historii Polski było dostatek.
              W potopie u Radziwiłów też znaleźli się pułkownicy.

              > To jest racjonalny patriotyzm i niezwykła odwaga. Zapłacił za to dużą cenę
              > (niewyjaśniona śmierć dwóch synów).

              Oglądałeś film "Igła" ?
              W wywiadzie nie ma sentymentów.

              > Traktuję go jak pozytywnego bohatera najnowszej historii Polski.

              To jest zbyt wiele jak dla mnie. Na to nie pójdę!
              Kukliński to zdrajca. Gdyby doszło do wojny NATO - UW, dowodziłby kompanią
              żołnierzy mówiących po polsku i z dział czołgowych waliłby w budynki
              mieszkalne, oczywiście dla naszego dobra, w imię powrotu Niepodległej.

              Wyzwalałby nas spod okupacji sowieckiej, jak Amerykanie wyzwalali Belgrad od
              Miloszewicza!


              > Kiedy na pocz. lat 80-tych ogladałem na ekranie tv tych roznych genarałów i
              > pukowników komunistycznych myślałem w duchu: czy nie ma wsrod nich nikogo
              > koga stać na jakiś gest na jakąś przemianę na to żeby chociaż dać ludziom
              > Solidarność jakiś sygnał : sluchajcie my tu was bierzemy za mordę ale nie
              > zapominamy o tym ze najwazniejsze jest niepodleglosc Polski. Jakis jeden
              > wojskowy gest.

              > NIc tylko Jaruzel: socjalizmu bedziemy bronić jak niepodległosci

              Teraz jest tak: amerykańskich wojen będziemy bronić jak niepodległości
              (nie potrzebują naszych armat, wystarczą siły policyjnej i propaganda
              w środkach masowego rażenia - w mediach).

              Przywołałeś trupa Solidarności.
              NZSS Solidarność doprowadziła do wielu przemian. Przede wszystkim tych
              w kodeksie pracy, ale też tych w portfelach (w zróżnicowaniu ich zawartości,
              i wcale niekoniecznie uczciwie, niektórych posłów AWS chyba jeszcze się ściaga,
              czy już zostali osadzeni?).

              Przepraszam Cię Kobyło, alem nie wytrzymał. Musiałem przywalić.
              Tyle o Kuklińskim.
              • aborys Re: Puszczanie Wiatrów... i Kukliński 03.09.02, 11:00
                j24 napisał:

                > Kukliński to zdrajca. Gdyby doszło do wojny NATO - UW, dowodziłby kompanią
                > żołnierzy mówiących po polsku i z dział czołgowych waliłby w budynki
                > mieszkalne, oczywiście dla naszego dobra, w imię powrotu Niepodległej.
                Mareczek, jako osoba czerpiąca wiedzę o świecie z dzieł literackich (Igła i
                Potop) ma bardzo rozbudowaną wyobraźnię.

                > Amerykanie wyzwalali Belgrad od
                > Miloszewicza!
                Miloszewicza wybrano demokratycznie i demokratycznie usunięto.

                > Teraz jest tak: amerykańskich wojen będziemy bronić jak niepodległości
                A o so choosii?

                > NZSS Solidarność doprowadziła do wielu przemian. Przede wszystkim tych
                > w kodeksie pracy, ale też tych w portfelach
                A w jaki sposób Solidarność zróżnicowała zawartość portfeli?
                Balcerowicz chyba nigdy nie był członkiem "S". A już na pewno jej
                przedstawicielem. Reformy robił w imieniu rządu RP, wybranego przez Sejm
                Kontraktowy, a potem przez wybrany demokratycznie. Raz nawet rządu odwołanego
                przez Solidarność (na wniosek posła Pietrzyka).

                > Eksponowane stanowiska nie powinny być obsadzane przez ludzi o
                kontrowersyjnych życiorysach.
                Ubeccy kapusie nie mają kontrowersyjnego życiorysu. Mają życiorys kapusia.
                • pontifexmaximus Re: Puszczanie Wiatrów... i Kukliński 03.09.02, 11:32
                  No tak Balcerowicz nie był członkiem Solidarności, ale za to nalezał do PZPR :)
                  Pogmatwana ta nasza historia :)
                  Apropos Kuklinskiego - uważam go za zdrajcę, który splamił honor polskiego
                  żołnierza, co innego gdyby informacje przekazywał polskim strukturom, a dopiero
                  z ich pośrednictwem trafiałby do Wielkiego Brata.
                  obecnie każdy polski żołnierz może powoływac się na casus Kuklińskiego
                  (nazwisko zbliżone do Kuklinowskiego - był chyba taki w Potopie, on sprzedawał
                  się Szwedom, bo uznał, że to najlepsze dla Najświętszej Rzeczypospolitej).
                  Swoją drogą podczas II WS polski wywiad współpracował z aliantami, ale nie
                  wykonywał ich rozkazów, każdy nasz agent podlegał polskiemu dowódcy, i nawet
                  kiedy Anglicy chcieli wymusić pewne zmiany, to usłyszeli twarde veto. W 1946 r.
                  w Londynie nasi palili akta (aby tylko nie wpadły w ręce naszych dzielnych
                  sojuszników - a był to ciągle okres kiedy mówiono o "Andersie na białym koniu i
                  III WŚ").
                  • aborys Re: Puszczanie Wiatrów... i Kukliński 03.09.02, 11:50
                    pontifexmaximus napisał:

                    > Apropos Kuklinskiego - uważam go za zdrajcę, który splamił honor polskiego
                    > żołnierza,
                    Polski żołnierz i jego honor...
                    Generałowie, co wraz z bratnim Układem Warszawskim chcieli uczynić Polskę polem
                    atomowej bitwy?
                    Czołgiści strzelający do stoczniowców wracających do pracy w Stoczni Gdynia?
                    Garnizon polski w Hradec Kralove '68?
                    Gdzie ich honor? Gdzie Ojczyzna, której przysięgali?
                    • pontifexmaximus Re: Puszczanie Wiatrów... i Kukliński 03.09.02, 12:08
                      podstawą rzemiosła żołnierskiego jest wykonywanie rozkazów. Jeżeli dojdzie do
                      ich kwestionowania z czysto subiektywnych pobudek, to doprowadzimy do
                      zniszczenia całej struktury, która jest oparta na zaufaniu do dowódców (i
                      obowiązującego prawa). Innymi słowy, żołnierz nie może się bać wykonania
                      rozkazów (w przeciwnym wypadku policja nie będzie chciała pacyfikować
                      demonstracji - łamiących prawo - organizowanych przez Samoobronę, bo przecież
                      za kilka lat, jak nie daj Boże zmieni się układ ..... Tak jak wówczas szli na
                      CZechosłowację etc. tak dzisiaj ruszymy na Irak, Koreę Pn, i wszędzie tam gdzie
                      kaze nam się iść.
                      Do przytoczonych przez Ciebie przykładów dodam jeszcze te przemilczane, ale
                      również mocno kontrowersyjne - marsz na Wilno, zajęcie Zaolzia. :)
                      • aborys Re: Puszczanie Wiatrów... i Kukliński 03.09.02, 15:03
                        pontifexmaximus napisał:

                        > Do przytoczonych przez Ciebie przykładów dodam jeszcze te przemilczane, ale
                        > również mocno kontrowersyjne - marsz na Wilno, zajęcie Zaolzia. :)
                        Kukliński był żołnierzem LWP, stąd ograniczałem się do PRL a nie ruszyłem też
                        pacyfikacji wsi ukraińskich i cerkwi w dwudziestoleciu, etc.
                        Ojczyzna nie jest czysto subiektywną kategorią.
                        Komuna zrelatywizowała niestety wiele pojęć.
                        Nie uważam Kuklińskiego za bohatera. W ogóle żołnierz musiałby uratować jakieś
                        niemowlaki z płonącego wieżowca, by w moich oczach zostać bohaterem. Ale jeśli
                        Jaruzelski śmiertelnie obrażony na Kuklińskiego opowiada o honorze - przychodzą
                        mi na myśl ci zabici w Gdańsku, wizja polskich BWP w Kopenhadze, albo
                        odwrotnie, atomowe pogorzelisko w Poznaniu.
                        Poczucie honoru Kuklińskiego jest dyskusyjne, ale na pewno Jasruzelski nie ma
                        prawa go z honoru rozliczać.
                        • aborys Re: Puszczanie Wiatrów... i Kukliński 03.09.02, 15:10
                          aborys napisał:

                          > pontifexmaximus napisał:

                          > Jasruzelski nie ma prawa go z honoru rozliczać.
                          Oczywiście Jaruzelski. Sory.
                          • kobyla Re Kukliński 03.09.02, 16:19
                            Nie wiem co powiedzieć. Pojawiły się tutaj takie rzeczy jak
                            Kukliński=Kuklinowski, Ameryka=komunizm.
                            Komunizm i hitleryzm to największe zło XX wieku. Nie ma wątpliwości. Kto
                            walczył z tymi systemami z narażeniem życia jest dla mnie bohaterem.
                            Ktoś się dziwił dlaczego Kukliński nie skontaktował się z polskimi strukturami.
                            Jakimi struktorami? Gdzie w latach 70-tych byly te struktury? A może w 80-tym
                            roku miał się zameldować nafaszerwoanej agentami Solidarności.
                            A może powinien zameldować o swoim pomyśle wykradania tajemnic Układu
                            Wraszawskiego naszych emigracyjnych literatów. A może trafiłby tam na kogoś kto
                            poradziłby mu tak: Słuchaj pułkowniku skoro znudził ci się komuznizm to wyfruń
                            na zachód. Bo u nas agent to agent - po ptrostu zdrajca.
                            Kukliński wybrał najlepsze rozwiązanie.
                            A czy był bohaterem. Dla mnie tak. W ostatnim 30-leciu - to była postać, która
                            wiele zrobiła dla Polski. Ale znów po co gadać dla Polski - dla najważniejszego
                            zadania ostatnich klkudziesięciu lat czyli rozmontowania komuny. Kukliński
                            robił to odważnie i rozumnie. Poza tym co chyba da się zauważyć - jest skromnym
                            człowiekiem.
                            • pontifexmaximus Re: Re Kukliński 03.09.02, 17:02
                              Wyobraź sobie, że mamy III wojnę światową. Ty (tówj brat, Ojciec etc.) jako
                              rezerwista LWP trafiasz do woja i maszerujesz na wyznaczone pozycje. Operacja
                              ma być bezpieczna, bo tylko sztab znał miejsce dyslokacji. Nagle,
                              niespodziewanie nadlatują rakiety i booooooom, twoja brygada przestaje
                              istnieć......
                              - ostanie mysli jakie przychodzą ci do głowy to:
                              k..a mać jak to się stało przecież przemarsz miał być bezpieczny,
                              och jak fajnie, że nas zbombardowali, dzięki bohaterskiemu pułkownikowi mogę
                              wyparować ku chwale NATO...................
                              Kuklinski brał kasę za dostarczane informacje? (Jeżeli tak, to wątek
                              romantyczny odpada).
                              Zakładam, że Kukliński był jołopem jak wstępował do LWP (kiedy zauważył, że
                              organizacja, której jest członkiem działa w interesie układu warszawskiego?) i
                              robił tam karierę, bo przecież nie był "cichociemnym", ani pozostałością po
                              Rydzu.
                            • pontifexmaximus Re: Re Kukliński 03.09.02, 17:06
                              Apropos naszpikowanej esbekami Solidarności pozostaje mi jedynie
                              powtórzyć "wygląda na to, że Kiszczak obalił komunę".
                              • kobyla Re: Re Kukliński 03.09.02, 17:17
                                Skutecznie walczył Kukliński z komuną czy nie? Moim zdaniem skutecznie. Dobry
                                polski żołnierz, który zrozumiał czym jest LWP i zachował się bardzo
                                przyzwoicie i bardzo przytomnie.
                                Nasza Polska tradycja, którą ja cenię to „gonienie bolszewika i każdergo innego
                                wroga Polski”. LWP służyło natomiast do utrzymywania komunizmu. Do niczego
                                więcej.
                                • pontifexmaximus Re: Re Kukliński 03.09.02, 17:43
                                  relatywizm w podejściu do pojęcia zdrady jest bardzo niebezpieczny, bo podważa
                                  zufanie do penych fundamentalnych struktur na których jest zbudowane państwo.
                                  Jak mogę ufać naszym siłom zbrojnym kiedy w tym państwie gloryfikuje się
                                  postawy a la Kukliński.
                                  Problemem nie jest okres historyczny w którym przyszło mu działać, tylko samo
                                  działanie, a była to zdrada.

                                  • irekarkady Re: Re Kukliński 03.09.02, 18:30
                                    pontifexmaximus napisał:

                                    > relatywizm w podejściu do pojęcia zdrady jest bardzo niebezpieczny, bo
                                    podważa
                                    > zufanie do penych fundamentalnych struktur na których jest zbudowane państwo.
                                    > Jak mogę ufać naszym siłom zbrojnym kiedy w tym państwie gloryfikuje się
                                    > postawy a la Kukliński.
                                    > Problemem nie jest okres historyczny w którym przyszło mu działać, tylko samo
                                    > działanie, a była to zdrada.

                                    Cała sprawa opiera się na 2 kwestiach wzajemnie się wykluczających
                                    a) Kukliński zdradził Wojsko Polskie
                                    b) Wojsko Polskie nie było wojskiem polskim, bo było Ludowym Wojskiem Polskim.

                                    Niestety znaleźliśmy się w takiej sytuacji, gzie każdy bedzie wywodził swoje
                                    racje. I to jest dramat Kuklińskiego. Bo że zdradził to zdradził, ale dlaczego
                                    miał nie zdradzić, jeśłi te wojsko nie było nasze, ale w rękach Wielkiego Brata
                                    ze Wschodu??? Jeśli Kukliński, czuł że pomaga krajowi, a przede wszystkim
                                    szeroko pojętej walki "dobra nad złem", walki o wolność? W końcu Zachód nie był
                                    skrępowany jak blok wschodni i wszyscy z tego zdajemy sobie sprawę. Gorzej
                                    gdybyśmy nie byli tego tacy pewni.
                                    Kartki na mięso? Kolejki? nowomowa partjniacka? Sekretarze?
                                    Dziś mimo wszystko jest normalniej. NORMALNIEJ.
                                    I to jest argument, usprawiedliwiający Kuklińskiego.
                                    A propos zdrajców.
                                    Zdrajcy to Miller, Kwaśniewski, włażący i liżący kiedyś d... Moskwy.
                                    Coś się chłopakom w głowach pomieszało? Chwalili i pędzili na wschód, a dziś na
                                    już Zachód? Nie wierzę im. To oni zdradzają nasz kraj. towarzysze szmaciarze.
                                    Tak są szmaciarzami, bo są u waładzy tylko dlatego, że w czasach PRL potrafili
                                    ogłupić, otumanic i upic znaczna czesc spoleczenstwa, ktora nie potrafi
                                    poradzic sobie z wolnoscia i liberalizmem.
                                    • pontifexmaximus Re: Re Kukliński 03.09.02, 19:14
                                      irekarkady napisał:

                                      > pontifexmaximus napisał:
                                      >
                                      > > relatywizm w podejściu do pojęcia zdrady jest bardzo niebezpieczny, bo
                                      > podważa
                                      > > zufanie do penych fundamentalnych struktur na których jest zbudowane państ
                                      > wo.
                                      > > Jak mogę ufać naszym siłom zbrojnym kiedy w tym państwie gloryfikuje się
                                      > > postawy a la Kukliński.
                                      > > Problemem nie jest okres historyczny w którym przyszło mu działać, tylko s
                                      > amo
                                      > > działanie, a była to zdrada.
                                      >
                                      > Cała sprawa opiera się na 2 kwestiach wzajemnie się wykluczających
                                      > a) Kukliński zdradził Wojsko Polskie
                                      > b) Wojsko Polskie nie było wojskiem polskim, bo było Ludowym Wojskiem Polskim.

                                      PM.Czy obenie polskie wojsko podlegające w strukturach NATO generałom
                                      niemieckim jest nasze? Czy obowiązująca w pakcie podległość kompetencji
                                      ogranicza nas w podejmowaniu suwerennych decyzji, czy też im sprzyja?
                                      Ostanie wojsko polskie (pełna suwerenność) było w okresie II RP.
                                      Obecnie wojsko jest w rękach wielkiego brata z Zachodu.

                                      > Niestety znaleźliśmy się w takiej sytuacji, gzie każdy bedzie wywodził swoje
                                      > racje. I to jest dramat Kuklińskiego. Bo że zdradził to zdradził, ale
                                      dlaczego
                                      > miał nie zdradzić, jeśłi te wojsko nie było nasze, ale w rękach Wielkiego
                                      Brata PM.
                                      PM. a wiec jednak zdrajca, swoją drogą targowiczanie tłumaczyli się, ze robili
                                      to dla dobra RP, tylko ich później Kaśka oszukała :)
                                      > ze Wschodu??? Jeśli Kukliński, czuł że pomaga krajowi, a przede wszystkim
                                      > szeroko pojętej walki "dobra nad złem", walki o wolność? W końcu Zachód nie
                                      był
                                      >
                                      > skrępowany jak blok wschodni i wszyscy z tego zdajemy sobie sprawę. Gorzej
                                      > gdybyśmy nie byli tego tacy pewni.
                                      PM. Żołnierz nie może podejmowac decyzji "na czuja" tylko na rozkaz. :) K..a
                                      ale zrobiłby się bałagan, jakby kazdy w wojsku zaczął stosowac metodę "na
                                      czuja". U nas to bardzo prawdopodobne, bo jezeli każdy polski sołdat nosi
                                      buławę marszałkowską w plecaku ......oj działoby się,

                                      > Kartki na mięso? Kolejki? nowomowa partjniacka? Sekretarze?
                                      > Dziś mimo wszystko jest normalniej. NORMALNIEJ.
                                      > I to jest argument, usprawiedliwiający Kuklińskiego.

                                      > A propos zdrajców.
                                      > Zdrajcy to Miller, Kwaśniewski, włażący i liżący kiedyś d... Moskwy.
                                      > Coś się chłopakom w głowach pomieszało? Chwalili i pędzili na wschód, a dziś
                                      na
                                      >
                                      > już Zachód? Nie wierzę im. To oni zdradzają nasz kraj. towarzysze szmaciarze.
                                      > Tak są szmaciarzami, bo są u waładzy tylko dlatego, że w czasach PRL
                                      potrafili
                                      > ogłupić, otumanic i upic znaczna czesc spoleczenstwa, ktora nie potrafi
                                      > poradzic sobie z wolnoscia i liberalizmem.
                                      PM. Bo widzisz, oni też działali jak Kuklinski. Wstapili do POP, robili
                                      karierę, ale myślą przewodnią była likwidacja systemu. :)


                                      heheheh znowu przypomniała mi się "sprawa birmańska" kiedy, to wielki brat
                                      pogroził nam paluszkiem, bo chcieliśmy sprzedać tam śmigłowce, trzy miesiące
                                      później kontrakt podpisał amerykański Bell :) - to apropos wątku suwerennosci
                                      • irekarkady Re: Re Kukliński 03.09.02, 19:56
                                        pontifexmaximus napisał:

                                        > PM.Czy obenie polskie wojsko podlegające w strukturach NATO generałom
                                        > niemieckim jest nasze? Czy obowiązująca w pakcie podległość kompetencji
                                        > ogranicza nas w podejmowaniu suwerennych decyzji, czy też im sprzyja?
                                        > Ostanie wojsko polskie (pełna suwerenność) było w okresie II RP.
                                        > Obecnie wojsko jest w rękach wielkiego brata z Zachodu.

                                        Dobrze wiemy, że do NATO sami weszliśmy.
                                        Odróżniasz wojsko NATO od Wojska Polskiego? Bo widzę, że się nie orientujesz.
                                        Jaki dowódca zagraniczny jest dowódcą którego oddziału polskiego?
                                        Żadnego. Są tylko tzw. korpusy wielonarodowe. Na wypadek wojny, dowódcą
                                        połączonych sił NATO, w kórych będą m.in. polskie jednostki może zostać Niemiec
                                        albo Holender, Amerykanin lub Polak. I tak ma być. Jesteśmy w jednym bloku,
                                        wspólnie bronimy naszych wartości.

                                        > PM. a wiec jednak zdrajca, swoją drogą targowiczanie tłumaczyli się, ze
                                        robili
                                        > to dla dobra RP, tylko ich później Kaśka oszukała :)

                                        Źle to określiłem. Ja nie uważam, że zdradził. Zamiast zdrady winno być słuszne
                                        nawiązanie współpracy z Zachodem.
                                        A Targowica to zdrajcy. Nie poparli rozwiązań Konstytucji 3 maja.
                                        Wolności, praw dla chłopstwa, zniesienia przywilejów magnaterii, rozwoju
                                        edukacji, praworzadnego Sejmu.

                                        > PM. Żołnierz nie może podejmowac decyzji "na czuja" tylko na rozkaz. :)

                                        Nie zgadzam się. Jesli otrzymam rozkaz zabicia papieża to mam wykonać?
                                        Żołnierz jest od wykonywania normalnych rozkazów. Bzdur i głupot nie musi
                                        wysłuchiwać, bo liczy się przede wszystkim "Bóg, Honor, Ojczyzna" a komuniści
                                        złamali je wszystkie 3 zarazem.

                                        > ale zrobiłby się bałagan, jakby kazdy w wojsku zaczął stosowac metodę "na
                                        > czuja". U nas to bardzo prawdopodobne, bo jezeli każdy polski sołdat nosi
                                        > buławę marszałkowską w plecaku ......oj działoby się,

                                        Nie mieszajmy tego.

                                        > PM. Bo widzisz, oni też działali jak Kuklinski. Wstapili do POP, robili
                                        > karierę, ale myślą przewodnią była likwidacja systemu. :)

                                        No tak ;)

                                        > heheheh znowu przypomniała mi się "sprawa birmańska" kiedy, to wielki brat
                                        > pogroził nam paluszkiem, bo chcieliśmy sprzedać tam śmigłowce, trzy miesiące
                                        > później kontrakt podpisał amerykański Bell :) - to apropos wątku suwerennosci

                                        Jeśli tak to ubolewam. Widocznie nasi politycy dali d...
                                        Ameryki nie musimy się bać, ale głośno artykułować swe kwiestie. W
                                        przeciwieństwie do związku z Sowietami.
    • pontifexmaximus Re: Puszczanie Wiatrów... 03.09.02, 17:51
      Historię piszą zwycięzcy, to też warto wziąć pod uwagę. vea victis jak
      powiedział pewien Gall rzucając swój miecz na wagę :)
      pozdro
    • j24 Rozliczenie z Kuklińskim 04.09.02, 07:56
      Nie mam nawet CIENIA WĄTPLIWOŚCI, że Kukliński to ZDRAJCA.
      Właściwie nie ma potrzeby dodawania czegokolwiek do wypowiedzi Maksimusa.
      Zgadzam się z nią w pełni.

      Różnica między Wielkim Bratem ze Wschodu, a Wielkim Bratem z Zachodu jest tylko
      taka, że "Ten z Zachodu" szanuje życie swoich żołnierzy (pewnie jest to
      wynikiem chłodnej kalkulacji ekonomicznej związanej z panującym systemem
      ubezpieczeń na życie). Wielki Brat ze Wschodu zamiast baxów wydawał order
      (pośmiernie).
      Stosunek do sił żywych przeciwnika (osi zła/imperialistów) jest ten sam. Zabić
      (wyeliminować).

      > PM.Czy obenie polskie wojsko podlegające w strukturach NATO generałom
      > niemieckim jest nasze? Czy obowiązująca w pakcie podległość kompetencji
      > ogranicza nas w podejmowaniu suwerennych decyzji, czy też im sprzyja?
      > Ostanie wojsko polskie (pełna suwerenność) było w okresie II RP.
      > Obecnie wojsko jest w rękach wielkiego brata z Zachodu.

      Proszę zwrócić uwagę na postawę społeczeństwa Grecji w czasie agresji na
      Jugosławię. Wojsko greckie "zabezpieczało" antyamerykańskie (proserbskie)
      demonstracje prawosławnego społeczeństwa tego natowskiego kraju.

      Starczy na ten temat. Naprawdę mam ważniejsze sprawy.

      NATO cieszy mnie tylko w jednym: nie zbombarduje Polski.
      • kajzerka Re: Rozliczenie z Kuklińskim 04.09.02, 09:56
        Nie mam ani cienia wątpliwoscie , że płk Kukliński NIE JEST ZDRAJCĄ.
        Bo co i kogo niby zdradził pułkownik?
        Swoje ideały?
        Jesli j24 uwaza, że jest zdrajcą to widocznie zdradził ideały J24 czyli: wiernosc socjalistycznej ojczyznie, ukladowi
        warszawskiemu i wschodnemu sojusznikowi (czytaj okupantowi)
        Hej, j24, czy to sa twoje ideały? Jesli tak to nie dziwie sie, ze pułkownik jest dla ciebie zdrajcą.
        Jesli nie są - to ty własnie zachowujesz sie jak Radziwiłł żądajacy od Kmicica pustej, głupiej wiernosci złej sprawie.

        Skłaniam się do tego, że pułkownik (zdaje się obecnie generał) powinien być bohaterem. Zarówno narodu polskiego
        jak i amerykańskiego. Własciwie nie ma co wyjasniac, bo niekyótrzy przedmówcy juz dali argumenty �pro�. Natomiast
        tylko krowa nie ma watpliwosci. Wiec i ja zostawiam sobie taką mikroskopijną, na glowce szpilki, odrobine
        dziegciu..Ale prawdę zna tylko Bóg.
        Kuklinski jest Kmicicem. Tyle, że w o wiele lepszym wydaniu. Bo Kmicic był głupim watażką, a Kukliński zdaje się być
        człowiekiem rozsadnym, zrównoważonym i po prostu porządnym. (choć z Millerem sie spotkał...)

        I jeszcze jedno. Polski nie było. Przyjmijmy, że od sfałszowanych wyborów 1946 do wyprowadzenia się Armii
        Czerwonej. Czegóż był wiec zdrajcą, jakiego wojska. Czy zdrajcami, byli Slazacy uciekajacy z niemieckiej armii, pod
        skrzydla rzaczpospolitej, dla Niemcow tak. Po ktorej jestes stronie j24??
        • pontifexmaximus Re: Rozliczenie z Kuklińskim 04.09.02, 10:21
          kajzerka napisał:

          > Nie mam ani cienia wątpliwoscie , że płk Kukliński NIE JEST ZDRAJCĄ.
          > Bo co i kogo niby zdradził pułkownik?
          > Swoje ideały?
          > Jesli j24 uwaza, że jest zdrajcą to widocznie zdradził ideały J24 czyli:
          wierno
          > sc socjalistycznej ojczyznie, ukladowi
          > warszawskiemu i wschodnemu sojusznikowi (czytaj okupantowi)
          > Hej, j24, czy to sa twoje ideały? Jesli tak to nie dziwie sie, ze pułkownik
          jes
          > t dla ciebie zdrajcą.
          > Jesli nie są - to ty własnie zachowujesz sie jak Radziwiłł żądajacy od
          Kmicica
          > pustej, głupiej wiernosci złej sprawie.
          >
          > Skłaniam się do tego, że pułkownik (zdaje się obecnie generał) powinien być
          boh
          > aterem. Zarówno narodu polskiego
          > jak i amerykańskiego. Własciwie nie ma co wyjasniac, bo niekyótrzy przedmówcy
          j
          > uz dali argumenty �pro�. Natomiast
          > tylko krowa nie ma watpliwosci. Wiec i ja zostawiam sobie taką mikroskopijną,
          n
          > a glowce szpilki, odrobine
          > dziegciu..Ale prawdę zna tylko Bóg.
          > Kuklinski jest Kmicicem. Tyle, że w o wiele lepszym wydaniu. Bo Kmicic był
          głup
          > im watażką, a Kukliński zdaje się być
          > człowiekiem rozsadnym, zrównoważonym i po prostu porządnym. (choć z Millerem
          si
          > e spotkał...)
          >
          > I jeszcze jedno. Polski nie było. Przyjmijmy, że od sfałszowanych wyborów
          1946
          > do wyprowadzenia się Armii
          > Czerwonej. Czegóż był wiec zdrajcą, jakiego wojska. Czy zdrajcami, byli
          Slazacy
          > uciekajacy z niemieckiej armii, pod
          > skrzydla rzaczpospolitej, dla Niemcow tak. Po ktorej jestes stronie j24??

          PM. "Jak się ktos urodził tobołkiem, to walizką nie zostanie" , to tyle na
          temat manichejskiej wizji dziejów.

        • j24 Re: Rozliczenie z Kuklińskim 04.09.02, 10:21
          Cześć Kajzerko! Brakowało nam Ciebie, czemu nie zaglądasz ?

          kajzerka napisał:

          > Skłaniam się do tego, że pułkownik (zdaje się obecnie generał) powinien być
          > bohaterem. Zarówno narodu polskiego jak i amerykańskiego.

          Pozwolisz, że odstąpię go narodowi amerykańskiemu.
          Trzeci raz już się wypowiadam na temat imć pana szpiega. O dwa razy za dużo.


          W duchu tego wątku kilka uwag ogólnych:

          Ruscy wyzwolili Polskę spod okupanta (Hitlera).
          Mimo szabrowników, band paramilitarnych, szwędających się pospolitych
          zbrodniarzy i niemieckich truposzy w szafach.. ludzie za ziemiach "wyzyskanych"
          cieszyli się wolnością. Po sześciu latach wojny wystarczyła trąbka i kawałek
          podłogi, żeby ludzie bawili się do rana.

          NKWD, represje dla oficerów Armi Krajowej, sowietcy oficerowie w polskiej armii
          itp - te fakty były ukrywane przed społeczeństwem, tak jak amerykańskie próby
          jądrowe na amerykańskich żołnierzach... i "puszki pandory" w Korei.

          Nie przegadamy tych tematów. Nie da się opowiedzieć (zdefiniować) stosunku do
          historii Polski.
          Można mieć stosunek do konkretnej sprawy lub konkretnego człowieka.

          J24 ma stosunek do pułkownika Kuklińskiego taki: Kukliński TO ZDRAJCA. Wszystko.
          • kobyla Re: Rozliczenie z Kuklińskim 04.09.02, 10:43
            Była II Rzeczpospolita, a teraz jest III. Pośródku był okupant komunistyczny
            zainstalowany na sovieckich bagnetach. Czego zdrajcą był Kukliński? Zdradził
            czerwoną hołotę - i bardzo dobrze zrobił.
            • j24 Re: Rozliczenie z Kuklińskim 04.09.02, 11:02
              kobyla napisał:

              > Była II Rzeczpospolita, a teraz jest III. Pośródku był okupant komunistyczny
              > zainstalowany na sovieckich bagnetach. Czego zdrajcą był Kukliński? Zdradził
              > czerwoną hołotę - i bardzo dobrze zrobił.

              "Pośrodku" urodziło się, wyuczyło mowy ojczystej (w szkołach), wychowało na
              patriotów i ciężko pracowało, kilka pokoleń Polaków.

              Kibicowano za biało-czerwonymi, wzruszano, gdy na olimpiadach Mazurek zagrał,
              tworzono sztukę, wielkie działa filmowe jak "Potop", czy "Pan Wołodyjoski"
              (jak już w temacie pułkowników jesteśmy, zobacz jak biednie wygląda w tym
              zestawieniu "Ogniem i Mieczem").

              Kukliński zdradził naród, flagę i hymn, w takt którego składał przysięgę.

              Sugerujesz, brak ciągłości państwa polskiego. Niech w takim razie nasi bracia
              z zachodu wezmą to pod uwagę i zapomnią gierkowskie pożyczki.
              • kobyla Re: Rozliczenie z Kuklińskim 04.09.02, 11:16
                Komuna do początków lat 50-tych w twoim PRL-u wymordowała i zastarszyła
                zwolenników demokracji- elity. To nie jest moje państwo. Jak wyglądała edukacja
                w tym twoim PRL-u możessz sobie obejrzeć na filmie Marczewskiego „Dreszcze”.
                Kiedy już naród był dostatecznie zastraszone już nie trzeba było mordować tylko
                trzymać za morde. Co ty widzisz w tym PRLu? Że funkcjonowała politechnika, że
                ludzie sie uczyli naprawiać samochody w szkołach. A co ty myślałeś jakie by nie
                było państwo pod okupację czy bez okupacji to samochody i tak będą potzrebne.
                Potrzebni będą ludzie którzy naprawią np. kanalizację. A do tego potrzebne są
                szkoły. Zniewolony kraj to nie kraj bez szkół.
                Mój kraj to AK a nie AL, KBW, SB i LWP.
                Komuna chciała wykorzystać szkoły do tego aby wychować nowe pokolenia
                podległych baranów. A to że część Polaków się nie dała to wcale nie dowód że
                PRL ma być moim państwem. To była komuna - nic ciekawego.
            • j24 Re: Rozliczenie z Kuklińskim 04.09.02, 11:09
              kobyla napisał:

              > Była II Rzeczpospolita, a teraz jest III. Pośródku był okupant komunistyczny
              > zainstalowany na sovieckich bagnetach. Czego zdrajcą był Kukliński? Zdradził
              > czerwoną hołotę - i bardzo dobrze zrobił.

              Przepraszam Cię. Niepotrzebnie się wdałem w dyskusję. Może w Galicji inaczej
              wyglądały powojenne lata (tu zgodnie z przekazami dziadków i rodziców nie było
              wątpliwości, że w 1945 wyzwolono kraj spod okupanta).

              Teraz już na prawę odpuszczam temat. Do niczego to nie prowadzi. Trzeba myśleć
              o teraźniejszości i przyszłości przede wszystkim Regionu.

              Wybacz jeśli zrobiłem Ci przykrość (z Borysem też kiedyś diabli wiedzą po co
              wdałem się w dyskusję o PRL-owskich wojskowych). Sorki.
              • kobyla Re: Rozliczenie z Kuklińskim 04.09.02, 11:29
                j24 napisał: Przepraszam Cię. Niepotrzebnie się wdałem w dyskusję. Może w
                Galicji inaczej wyglądały powojenne lata (tu zgodnie z przekazami dziadków i
                rodziców nie byłowątpliwości, że w 1945 wyzwolono kraj spod okupanta).

                O kurwa mać, że tak się wyrażę słowami z kongresowówki. No pewnie , źe wielu
                ludzi w 1945 myślało że da się tu zrobić demokrację. Mikołajczyk też tak
                myślał. PSL to była bardzio liczna partia a i tak terror soviecki i sfałszowane
                wybory zmietły ich z powierzchni ziemi polskiej.
                Komuna chciała wszystkich wpakować do kołchozów, zakłamać historię PPolski,
                komune nazwać demokracją, a porządnych ludzi wymordować i zastraszyć. Ci którzy
                pracowali w PRL-u i się komunie opierali - to są porządni ludzie. Dzięki nim
                nie jesteśmy stadem baranów.

                • j24 Re: Rozliczenie z Kuklińskim 04.09.02, 12:03
                  kobyla napisał:

                  > Dzięki nim nie jesteśmy stadem baranów.

                  Kim zatem jesteśmy (pytam o miejsce Polaka we współczesnej Europie)?
                  • aborys Re: Rozliczenie z Kuklińskim 04.09.02, 14:24
                    j24 napisał:

                    > Kim zatem jesteśmy (pytam o miejsce Polaka we współczesnej Europie)?
                    Europejczykiem o określonej zawartości portfela i wydajności pracy.
                    A te nie mają narodowości. To narodowości je mają.
              • kajzerka Re: Rozliczenie z Kuklińskim 04.09.02, 14:17
                j24 napisał:
                Może w Galicji inaczej
                > wyglądały powojenne lata (tu zgodnie z przekazami dziadków i rodziców nie było
                > wątpliwości, że w 1945 wyzwolono kraj spod okupanta).
                >
                > Teraz już na prawę odpuszczam temat. Do niczego to nie prowadzi. Trzeba myśleć
                > o teraźniejszości i przyszłości przede wszystkim Regionu.

                Tu? to znaczy w Gorzowie? Po prostu wysiedlono Niemców i sprowadzono Polaków. Takie są fakty historyczne.
                Resztę kraju owszem - jeden okupant przegonił drugiego. Z taka różnicą, że nie mielismy wczesniej Quislinga, ale
                potem znalazly sie Bieruty i to cala masa.
                Moze tu zgodnie z przekazami....nie bylo watpliwosci, że w 1945 wyzowlono, w Galicji zgodnie z przekazami nie bylo
                wątpliwosci co się w 1945 roku zaczyna.
                Widze ze jestes pod wplywem propagandy rodem z Popiolu i Diamentu. Otóż Maciek nie mogl miec watpliwosci.
                Prawda, Kobyla?

                Przyszlosc....przepraszam ale slogany SLD malo mnie biorą..

                Natomiast co do twórczosci Hoffmanna... to wcale nie zasluga PRL, ze kiedys byl lepszy. Udowodnij zaleznosc, tak
                zeby mnie przrekonac.
                Po prostu caly swiat schodzi na psy.:)
                PS. Pułkownik jest bohaterem. Gierek nie.
    • aborys Re: Puszczanie Wiatrów... 04.09.02, 13:48
      No to niezłego Wiatra puściłem, dysputa aż trzeszczy.

      Różni wariaci, do których się zaliczam, rozdrapują PRL. Myślę, że to dobrze.
      Ja tam rozdrapuję, bo mnie akurat swędzi, ale globalnie rzecz ujmując - lepiej
      jest rozdrapać niż mieć podświadomego kaca jak Francuzi po Vichy, Szwajcarzy
      po kontach ofiar holocaustu czy Szwedzi po eutanazjach chorych psychicznie.
      Niemcy, nauczeni doświadczeniem po II WŚ, Stasi rozdrapali wzorcowo - inna
      rzecz, że rękami Wessis rozdrapali Ossis. Ale zostało w rodzinie.
      • kobyla Re: Puszczanie Wiatrów... 04.09.02, 14:47
        Tak może jesteśmy wariatami. Ale te wątki są dla ludzi, którym historia nie
        jest obojętna.
        „Przeszłość to nie jakieś gdzieś coś gdzie nigdy ludzie nie bywali”.

        Czasami dziwi mnie że włażą na te wątki(historycznie) ludzie, którzy w dupie
        mają przeszłość.

        A temat wątku „puszczanie wiatrów” - jest co tu dużo mówić intrygujący.
        • j24 Re: Puszczanie Wiatrów... 04.09.02, 14:57
          kobyla napisał:

          > Czasami dziwi mnie że włażą na te wątki(historycznie) ludzie, którzy w dupie
          > mają przeszłość.

          W ocenianiu, Nasz Drogi Forumowiczu, jesteśmy mocni.
          Nie przychodzi nam nawet do głowy, że są to oceny subiektywne, bo gdzież tam,
          my możemy się mylić...
          • kajzerka Re: Puszczanie Wiatrów... 04.09.02, 15:12
            A sam napisales: Nie mam watpliwosci, ze Kuklinski jest zdrajca. Twoje slowa.
            wiec jednak nie dopuszczasz ze mozesz sie mylic?

            • j24 Re: Puszczanie Wiatrów... 04.09.02, 15:20
              kajzerka napisał:

              > A sam napisales: Nie mam watpliwosci, ze Kuklinski jest zdrajca. Twoje slowa.
              > wiec jednak nie dopuszczasz ze mozesz sie mylic?
              >

              Złamał przysięgę, czy nie?
              Jeżeli złamał to jest zdrajcą. Można z niego robić tragicznego bohatera
              i Kobyła zrobił. Dla mnie jest on potencjalnym mordercą setek lub tysięcy
              Polaków.
              • aborys Re: Puszczanie Wiatrów... 04.09.02, 15:25
                j24 napisał:

                > Dla mnie jest on potencjalnym mordercą setek lub tysięcy Polaków.
                Niby jak? Zaoży w Polsce obozy koncentracyjne?

                Przecież to Układ Warszawski chciał w Polsce przyjmować uderzenie atomowe...
                • pontifexmaximus Re: Puszczanie Wiatrów... 04.09.02, 15:43
                  Co to znaczy chciał?
                  Czytaliście książkę, która spowodowała dynamiczny wzrost wydatków Departamnetu
                  Obrony USA? Została napisana m.in. przez doradcę ds. obrony kilku prezydentów
                  Stanów Zjednoczonych i wstrzasnęła Kongresem, który poraz pierwszy od czasu
                  zakończenia "zimnej wojny" zwięszkszył nakłady na armię.
                  Bardzo ciekawy jest rozdział poświęcony Polsce i jej roli w ramach struktur
                  NATO.
                  książka jest podzielona na rozdziały według lokalizacji potencjalnych
                  konfliktów, autor wykazuje się znajomością tematu (trudno aby było inaczej, ale
                  przerażenie budzi chłodna kalkulacja zysk/strata, zrozumienie zawartych tam tez
                  może być trudne zwłaszacza dla czytelnika polskiego, wychowanego w duchu "o
                  wolnosć naszą i waszą",...szedł z bagnetem na czołgi żelazne lecz te starły go
                  na miazgę - ale był cool koleś, bo "słodko i zaszczytnie jest umrzeć za
                  ojczyznę)
                  Tytuł brzmi "Najbliższa wojna" (albo jest podobny :) ) autor hmmm chyba
                  whiteberger.
                  • aborys Re: Puszczanie Wiatrów... 04.09.02, 15:56
                    pontifexmaximus napisał:

                    > Co to znaczy chciał?
                    Podobnie jak Ty wiem, że gdzieś dzwoni...
                    Któryś tygodnik (wprost, polityka lub niuzłik) opublikował tekst nt. planów
                    strategicznych UW. Było tam o polskim lądowaniu na duńskich wyspach, o okupacji
                    Roskilde (co wtedy z festiwalem?)... Alternatywnie, gdyby brzydkie NATO
                    przystąpiło do kontry - klapsa dostałyby układowarszawskie dywizje pod
                    Poznaniem.
                    Tekst potwierdził wcześniejsze opisy planów strategicznych UW z lat 70-tych.
                    Chcesz - poszukam szczegółów.
                    • j24 Re: Puszczanie Wiatrów... 04.09.02, 16:02
                      aborys napisał:

                      > pontifexmaximus napisał:
                      >
                      > > Co to znaczy chciał?
                      > Podobnie jak Ty wiem, że gdzieś dzwoni...
                      > Któryś tygodnik (wprost, polityka lub niuzłik) opublikował tekst nt. planów
                      > strategicznych UW. Było tam o polskim lądowaniu na duńskich wyspach, o
                      okupacji
                      >
                      > Roskilde (co wtedy z festiwalem?)... Alternatywnie, gdyby brzydkie NATO
                      > przystąpiło do kontry - klapsa dostałyby układowarszawskie dywizje pod
                      > Poznaniem.
                      > Tekst potwierdził wcześniejsze opisy planów strategicznych UW z lat 70-tych.
                      > Chcesz - poszukam szczegółów.

                      Podałem Ci bliższe szczegóły na ten temat. Nie robiłem zdjęć, w których
                      przełęczach były te miny...
                    • pontifexmaximus Re: Puszczanie Wiatrów... 04.09.02, 16:06
                      dodam jeszcze, że zgrupowanie Śląskiego Okręgu Wojskowego miało iść w kierunku
                      południowo zachodnim i wyladować w słonecznej Italii.

                      Rozumiem, że w razie jakiegoś konfliktu litościwa ręka rosyjskiego generała
                      wstrzyma się przed odpaleniem w stronę Polski śmiercionośnej salwy, nawe jezeli
                      przez nasz kraj miałby się przewalać natowskie dywizje?

                      • aborys Re: Puszczanie Wiatrów... 04.09.02, 16:11
                        pontifexmaximus napisał:

                        > dodam jeszcze, że zgrupowanie Śląskiego Okręgu Wojskowego miało iść w
                        kierunku południowo zachodnim i wyladować w słonecznej Italii.
                        Jeśli uważasz, że to żart, to innego zdania byli duńscy generałowie uczący się
                        wtedy polskiego.
                        Teraz łatwiej we wspólnym korpusie w Szczecinie...
                        • pontifexmaximus Re: Puszczanie Wiatrów... 04.09.02, 16:15
                          to nie żart, wojska ŚOW miały iść na południowy zachód :)

                • j24 Re: Puszczanie Wiatrów... 04.09.02, 15:49
                  aborys napisał:

                  > Przecież to Układ Warszawski chciał w Polsce przyjmować uderzenie atomowe...

                  To już chyba nie tajemnica. NATO miało na terenie RFN miny jądrowe, które miały
                  być odpalone po przedarciu się sił konwencjonalnych ZSRR zlokalizowanych w NRD.

                  Armie miały być odcięte od dostaw broni i paliwa, nękane taktycznymi ładunkami
                  (między innymi z chałbic). Wszystko miało rozegrać się przed Ardenami, choć
                  Rosjanie mieli plan zatrzymać się dopiero w Hiszpanii.

                  Takie były to czasy.

                  Teraz jest łatwiej, tak jak w Grecji, wojska takich małych krain jak Polska
                  mają zapewnić ład i ciszę w swoim kraju, gdy akcja Amerykanów godzić będzie
                  i interes narodowy "sojusznika".
                  Dla aktywistów są oczywiście miejsca wśród orłów (przy okazji sprzedaż F15
                  wzrasta).
              • klin! Re: Puszczanie Wiatrów... 04.09.02, 15:40
                j24 napisał:

                > Złamał przysięgę, czy nie?

                Chciałem nieśmiało zauważyć, że tę samą przysięgę złamali wszyscy oficerowie
                LWP, którzy byli w czynnej służbie w 1999 roku.
                • j24 Re: Puszczanie Wiatrów... 04.09.02, 15:57
                  klin! napisał:

                  > j24 napisał:
                  >
                  > > Złamał przysięgę, czy nie?
                  >
                  > Chciałem nieśmiało zauważyć, że tę samą przysięgę złamali wszyscy oficerowie
                  > LWP, którzy byli w czynnej służbie w 1999 roku.

                  Pokojowe przemiany, prace sejmu nad nowym tekstem przysięgi...
                  No tak, ale ja w kwestii formalnej (nie jesteś Klin aby na pewno prawnikiem :)
        • j24 Re: Puszczanie Wiatrów... 04.09.02, 15:39
          kobyla napisał:

          > Czasami dziwi mnie że włażą na te wątki(historycznie) ludzie, którzy w dupie
          > mają przeszłość.

          Teraz wkurzyłem się i ja. Nie mam w dupie przeszłości, wkurzasz mnie ze swą
          definicją polskiej państwowości.

          Wiem, był taki jeden gość prezydentem III Najjaśniejszejtego, który mówił,
          że 70% Polaków to kolaboranci, bo uczciwie za Komuny pracowali.

          Nie wiem czy Księstwo Warszawskie zaliczasz do polskiej państwowości, czy nie
          ... i nie bardzo mnie to rajcuje, ale jeśli 70% Polaków to barany i
          kolaboranci, to może zorganizować noc długich noży i wtedy wybory już pójdą
          jak należy?

          Będzie też można za wspomnianym już przeze mnie przywódcą zapraszać Amerykanów
          do robienia interesów w Polsce "bo na głupocie i biedzie można się dorobić".
          • aborys Re: Puszczanie Wiatrów... 04.09.02, 15:42
            j24 napisał:

            > Wiem, był taki jeden gość prezydentem III Najjaśniejszejtego, który mówił,
            > że 70% Polaków to kolaboranci, bo uczciwie za Komuny pracowali.
            Jaruzelski???
            Kto, bo nie wiem?
          • klin! Re: Puszczanie Wiatrów... 04.09.02, 15:43
            j24 napisał:

            > Wiem, był taki jeden gość prezydentem III Najjaśniejszejtego, który mówił,
            > że 70% Polaków to kolaboranci, bo uczciwie za Komuny pracowali.

            Co to za gość?
            • j24 Re: Puszczanie Wiatrów... 04.09.02, 15:52
              klin! napisał:

              > j24 napisał:
              >
              > > Wiem, był taki jeden gość prezydentem III Najjaśniejszejtego, który mówił,
              >
              > > że 70% Polaków to kolaboranci, bo uczciwie za Komuny pracowali.
              >
              > Co to za gość?

              Ten od głupoty i biedy, co się łatwo można na niej dorobić...
            • kajzerka Re: Puszczanie Wiatrów... 04.09.02, 15:54
              Czy ktos moze agentowi przytoczyc slowa peerelowskiej przysiegi? Zlamal przysiege.
              Jeslizdradzil to jedynie czerwonych sprzedawczyków, podleglych Moskwie. Dla ciebie jest zdrajca. Czy
              identyfikujesz sie z ukladem warszawskim? z socjalistyczną (przymiotnik niwelujacy - bodajze tak to nazywal
              fedorowicz) ojczyzną?
              Mial sluzyc dalej wbrew swemu sumieniu? ktore mial w odroznieniu do wielu innych wojskowych LWP?
              • j24 Re: Puszczanie Wiatrów... 04.09.02, 15:59
                kajzerka napisał:

                > Czy ktos moze agentowi przytoczyc slowa peerelowskiej przysiegi? Zlamal
                przysie
                > ge.
                > Jeslizdradzil to jedynie czerwonych sprzedawczyków, podleglych Moskwie. Dla
                cie
                > bie jest zdrajca. Czy
                > identyfikujesz sie z ukladem warszawskim? z socjalistyczną (przymiotnik
                niweluj
                > acy - bodajze tak to nazywal
                > fedorowicz) ojczyzną?
                > Mial sluzyc dalej wbrew swemu sumieniu? ktore mial w odroznieniu do wielu
                inny
                > ch wojskowych LWP?


                Poczytaj, odpowiedzi już padły.
              • aborys Re: Puszczanie Wiatrów... 04.09.02, 16:00
                Problem przysięgi na sojusze.
                Złożyli ją wszyscy, no, nieomal wszyscy poborowi od l. 50-tych do 87 roku.
                Później było tylko o socjaliźmie.
                Złożyło ją ok. 50 procent żyjących mężczyzn w wieku 35-70 lat. Więc albo oni są
                ok., albo Kukliński...
                Tak to widzą.
                • kobyla Re: Puszczanie Wiatrów... 04.09.02, 16:30
                  Po co tak stawiać sprawę. Mój kolega odmówił przysięgi w no chyba w 1987.
                  Pizgnął na biurko w WKU oświadczenia, że „nie zgadza się z treścią przysięgi”.
                  Nic nie pisał o przekonabniach religinych itp.
                  Był odważny. Inni np. ja nie byliśmy na tyle odważni. Ale to nie powód żeby
                  stawiać spra albo on miał rację albo ja. On był odważny ja się bałem.
                  Pewnie wielu ludzi w LWP myślało podobnie jak Kukliński ale nie wszystkich było
                  stać na to co zrobił Kukliński. I nie wszyscy mieli taką możliwość.
                  Jeśli ktoś slużył w LWP to służył w zbrojnym ramieniu międzynarodówki
                  komunistycznej a nie w wojsku polskim. Ale mogą niektórzy powiedzieć - to co
                  mieliśmy za komuny do wojska nie wstępować i stać się narodem który nie umie
                  strzelać?
                  No właśnie. Gdyby np. w 1989 -90 wystąpił jakiś generał i to powiedział - no
                  choćby Jaruzelski. Gdyby powiedział: słuchajcie myśmy służyli tym komunistom
                  ale gdyby doszło do sytuavji że Soviety by chciały nasz kraj zmiażdżyć to w nas
                  biło polskie serce i uwierzcie nie dalibyśmy sovietom najechać naszego kraju”
                  No niestety nikt tego nie powiedział. Bo to było wojsko dyspozycyjne do
                  gaszenia buntów w obozie komuzimu międzynarodowego. To było wojsko
                  komunistyczne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka