wkurzające MZK

19.10.02, 16:39
Nie denerwuje was czasami gorzowskie MZK?
Widziałem niedawno w lokalnej tiwi jak zielonogórskie MZK stara się zadowolić
swoich klientów. Stara się tak bardzo, że przeprowadza ankiety wśród
podróżnych na przystankach, żeby się dowiedzieć co im się podoba, a co nie.
Tymczasem w Gorzowie normą staje się, że np. jakiś autobus umieszczony w
rozkładzie nie przyjeżdża w ogóle.
Co gorsza, zdarzają kierowcy, którzy np. kopią pasażera (dosłownie, kopią,
nogą; na własne oczy widziałem kierowcę, który kopnął starszą kobietę na
końcowym przystanku), który miał do nich jakieś pretensje.
Czy może tylko ja mam (nie)szczęście być świadkiem takich scenek rodzajowych
w Gorzowie z MZK w roli głównej?
    • Gość: tzenzor Re: wkurzające MZK IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 19.10.02, 17:57
      tramwajem jeździć !
      :-)))))))
      • ula_ Re: wkurzające MZK 19.10.02, 21:11
        Gość portalu: tzenzor napisał(a):

        > tramwajem jeździć !
        > :-)))))))

        E tam tramwajem, brzęczy toto, hałasuje i nie dojeżdża tam, gdzie autobusy
    • ula_ Re: wkurzające MZK 19.10.02, 21:22
      bart.q napisał:

      > Nie denerwuje was czasami gorzowskie MZK?
      Denerwuje
      > Widziałem niedawno w lokalnej tiwi jak zielonogórskie MZK stara się zadowolić
      > swoich klientów. Stara się tak bardzo, że przeprowadza ankiety wśród
      > podróżnych na przystankach, żeby się dowiedzieć co im się podoba, a co nie.
      My (w cudzysłowiu) musimy dorosnąć do realiów.

      > Tymczasem w Gorzowie normą staje się, że np. jakiś autobus umieszczony w
      > rozkładzie nie przyjeżdża w ogóle.
      Za to podwyżki biletów to normalka. Ktoś musi zapłacić z to, że MZK daję ciała.
      Swoją drogą, kto jest w stanie udowodnić MZK, na ile kursów nie dojechali??

      • ffwd Re: wkurzające MZK 21.10.02, 16:37
        ula_ napisała:

        > kto jest w stanie udowodnić MZK, na ile kursów nie dojechali??

        wystarczy udowodnić trzy i ja to uważam za niepodważalny dowód
        wszyscy o tym wiedzą, każdemu kiedyś na pewno nie przyjechał autobus

        poruszyliście kwestie mzk to bede marudzić
        oni dokładnie jeżdżą jak chcą. gwałtownie ruszają z przystanku, gwałtownie
        hamują. szybko wchodzą w zakręty. bardzo szybko podjeżdżają do ronada koło
        castoramy. nie czekają na podróżnych chcących się przesiąść z autobusu jadącego
        z tyłu. nie sprzedają biletów. nie otwierają wywietrzników. nie wyłączają
        ogrzewania w godzinach szczytu. muzykę paskudną grają,jak leci radio to jest za
        cicho. palą pety w pojazdach na pętli. przeklinają. nie wpuszczają ludzi do
        srodka podczas postoju na pętli. nie pozwalają wozić rowerów. łamią
        przepisy,jeżdżą za szybko w niektórych miejscach,przejeżdżają na
        pomarańczowym,czasem już czerwonym świetle. wwszystkie trasy się
        pokrywają,powinny się krzyżować,jeżdżą wg bzdurnych rozkładów jazdy.jest za
        mało przystanków i wiat.bilety są drogie. mzk wynajmuje chamów do kontroli
        pasażerów.

        i dlatego nigdy w życiu nie podpiszę się na odwrocie przejazdówki

    • ula_ Re: wkurzające MZK 19.10.02, 21:24
      bart.q napisał:

      > Nie denerwuje was czasami gorzowskie MZK?
      Denerwuje
      > Widziałem niedawno w lokalnej tiwi jak zielonogórskie MZK stara się zadowolić
      > swoich klientów. Stara się tak bardzo, że przeprowadza ankiety wśród
      > podróżnych na przystankach, żeby się dowiedzieć co im się podoba, a co nie.
      My (w cudzysłowiu) musimy dorosnąć do realiów.

      > Tymczasem w Gorzowie normą staje się, że np. jakiś autobus umieszczony w
      > rozkładzie nie przyjeżdża w ogóle.
      Za to podwyżki biletów to normalka. Ktoś musi zapłacić z to, że MZK daję ciała.
      Swoją drogą, kto jest w stanie udowodnić MZK, na ile kursów nie dojechali??

    • aborys Re: wkurzające MZK 21.10.02, 14:29
      bart.q napisał:

      > Tymczasem w Gorzowie normą staje się, że np. jakiś autobus umieszczony w
      > rozkładzie nie przyjeżdża w ogóle.
      1. Niektórym ciężko dogodzić.
      Jakby przyjechał, to miałbyś pretensje, że brudny. Jakby był czysty - miałbyś
      nieżyczliwe uwagi do kierowcy - jak ta staruszka.

      2. Sprywatyzować. Sprzedać. Rozpisać przetarg na dostawę usług i dopłaty z
      budżetu.
      Pewnie jestem nieco monotematyczny, ale w Krakowie istnieją linie, które
      całkowicie wyjęły pasażerów MPK. A nawet PKP (dojazd do Wieliczki) czy PKS
      (dojazd do Ojcowa).

      3. Znajomek, tłumacz, pracował dla krakowskiego MPK przez kilka lat. Pojechał
      kiedyś z szefami do Gorzowa na jakiś ogólnopolski zjazd komunikacji miejskiej
      (początek lat 90-tych). Po zjeździe pojechali na pętlę na Wieprzycach, gdzie
      mieli dostać taniej paliwo. Ciężko przeraził się tym, co tam zobaczył - syf i
      alkoholizm. A koleś bywał na różnych zjazdach w różnych miastach.
    • bart.q MZK ma... certyfikat ISO 27.10.02, 21:34
      Padłem ze śmiechu...

      "Miejski Zakład Komunikacji w Gorzowie zdobył europejski certyfikat zarządzania
      jakością ISO 9001:2000"

      "Norma europejska wymaga, by przewozy w odbiorze pasażera były wykonane
      jakościowo najlepiej. Autobus czy tramwaj ma być umyty i przyjeżdżać
      punktualnie. Kierowca musi być uprzejmy i zawsze z szacunkiem traktować
      pasażerów."

      AAAAAA!! :))))

      "- Mamy bardzo wysoki wskaźnik niezawodności przewozów. Na tysiąc planowanych
      kursów 995 jest wykonanych, a tylko pięć nie"

      Czyli osobiście zaliczyłem trzy z tych pięciu.
      Czy ktoś wie pod jaki numer powinienem dzwonić żeby zgłosić miastu "niewykonany
      kurs"? ("Miasto co pewien czas nakłada kary pieniężne na swojego przewoźnika
      m.in. za niepunktualność, nie wykonane kursy")

      www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?Site=GL&Date=20021026&Category=REGION05&ArtNo=210250019&Ref=AR&SectionCat=ARCH02
      10

      (trzeba linka poskładać)
      • coxo Re: MZK ma... certyfikat ISO 28.10.02, 02:40
        Hmmmmm.... Jeśli chodzi już o MZK, to mała ciekawostka.Wiem jak w Gorzowie ta
        sprawa wygląda, jednak na codzień mieszkam w Toruniu.Tutejszego przewoźnika
        charakteryzują dwa szcegóły:
        -komu uda się wejść lub wyjść przednimi drzwiami - funduje piernika...
        Prawie każdy kierowca NIE OTWIERA!! przednich drzwi....lenistwo..??
        -kontrola-tu bilety sprawdzają często miłe ale stanowcze zadbane zadowolone z
        siebie panie w wieku ok. 40 lat, wlepiają mandaty jadąc z innej pracy prosto do
        domqu, a później zabierają się za przyrządzanie obiadków.
        W Gorzowie kontrolerzy wyglądają paskudnie i tak się też zachowują.Nierzadko
        śmierdzą, są pijani i głupi lub niedouczeni w przepisach.
        Kierowcy rzadko posiadają bilety do sprzedarzy, a jeśli już to tranzakcja
        przebiega z fochem ze stony pana w muszych okularach i z wąsami.
        Pozdrawiam!
    • Gość: green Re: wkurzające MZK IP: *.gorzow.mm.pl 28.10.02, 11:12
      bart.q napisał:

      > Co gorsza, zdarzają kierowcy, którzy np. kopią pasażera (dosłownie, kopią,
      > nogą; na własne oczy widziałem kierowcę, który kopnął starszą kobietę na
      > końcowym przystanku), który miał do nich jakieś pretensje.
      > Czy może tylko ja mam (nie)szczęście być świadkiem takich scenek rodzajowych
      > w Gorzowie z MZK w roli głównej?
      to dlaczego kierowcy nie dowaliłeś agresywność zero - w takim przypadku jest to
      zwykłe tchórzostwo pielęgnuj swój pacyfizm oby tak dalej

    • Gość: KR$ Re: wkurzające MZK IP: *.riz.pl 28.10.02, 16:06
      bart.q napisał:

      > Nie denerwuje was czasami gorzowskie MZK?
      > Widziałem niedawno w lokalnej tiwi jak zielonogórskie MZK stara się zadowolić
      > swoich klientów. Stara się tak bardzo, że przeprowadza ankiety wśród
      > podróżnych na przystankach, żeby się dowiedzieć co im się podoba, a co nie.
      > Tymczasem w Gorzowie normą staje się, że np. jakiś autobus umieszczony w
      > rozkładzie nie przyjeżdża w ogóle.
      > Co gorsza, zdarzają kierowcy, którzy np. kopią pasażera (dosłownie, kopią,
      > nogą; na własne oczy widziałem kierowcę, który kopnął starszą kobietę na
      > końcowym przystanku), który miał do nich jakieś pretensje.
      > Czy może tylko ja mam (nie)szczęście być świadkiem takich scenek rodzajowych
      > w Gorzowie z MZK w roli głównej?

      Do MZK w Polsce nie ma w ogole co sie przyczepiac - oczywiscie zawsze moze byc
      lepiej i jakosc uslugi powinna ulegac poprawie, jednak gdy porownam prace
      takich przedsiebiorstw w Warszawie, Poznaniu czy Gorzowie np. z Lizbona albo
      Duesseldorfem to stwierdzam iz nie mamy na co narzekac - w Lizbonie np. na
      przystanku autobusowym jest napisane, ze pomiedzy godzinami 20 a 22 autobus
      jezdzi co 17 minut... Tyle, ze wiele razy zdarzylo mi sie kiblowac na
      przystanku po 40 minut. Przy czym gdy juz sie wsiadlo do tego autobusu to
      kierowcy pedzili na zlamanie karku - do 100 km/h (w miescie) zupelnie nie
      zwazajac na to, ze w busie sa ludzie i przy gwaltownym zwrocie, czy zatrzymaniu
      sie przewalaja sie jak ziemniaki...

      W Niemczech autobusy byly super (czyste, zadbane, niezniszczone) ale tez
      jezdzily co iles tam minut - nie na konkretna godzine i minute jak u nas...

      W Szwecji - podobnie jak w Niemczech nie musialem biec do odjezdzajacego
      autobusu - i tak mi odjechal (mam ciemna cere i wlosy) - kierowcy czesto mieli
      rasistowskie nastawienie i widzac 'nienordyka' umykali.

      Wedlug mnie w Polsce MZK dzialaja bardo dobrze - na potwierdzenie moge podac
      jeszcze informacje z 'zestawu wprowadzajacego' dla ekspatow przybywajacych do
      Warszawy - z mojej poprzedniej firmy. O komunikacji miejskiej wyrazano sie tam
      mniej wiecej tak: '...komunikacja miejska w Warszawie jest doskonale
      zorganizowana - nie musisz sprowadzac swojego samochodu, wszedzie dostaniesz
      sie tramwajem lub autobusem a w dodatku unikniesz problemow z parkowaniem na
      zatloczonych ulicach oraz niebezpieczenstwa kradziezy pojazdu...'


      Pozdro


      Kris
Pełna wersja