31.10.02, 10:50
Oglądałem z dużą przyjemnością jak Borowski pocił się w Sejmie przed
głosowaniem o zdjęcie go z urzędu Marszałka Sejmu. W sumie po odstąpieniu od
wniosku PO i PSL wyniku innego być nie mogło, ale życie płata psikusy. A
Borowski to teraz podstawowy kandydat komuszków na następcę Kwasa. Tak więc
burak Lepper zachwiał pewną pozycją podstawowego gracza sceny. Mógł mu
zmarnować życie.
Borowski nie popisał się, ale wola Czynników nie była na tyle silna, by go
usunąć. PO może tego potem żałować, jeśli zamierzają grać dalej Olechowskim.
PiS nie będzie tego żałował - Borowski to dla Kaczora dobry przeciwnik. Na
miejscu PiS-u dbałbym o Borowskiego i, jak to już napisała pewna lewaczka,
nakrywał go kołderką i dbał, żeby się nie przeziębił. Po warszawskich
wyborach Kaczor pozostał sam na ringu z Czerwonym.
Chyba, że za rok znowu coś spierdoli...
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka