andy54
28.02.06, 21:55
Od kilku dni obserwuję mrożące krew w żyłach zachowania kierowców Tirów
jadących Aleją Odrodzenia w dół do ronda na ul. Wyszyńskiego.To istny cud że
tam jeszcze nikt nie zginął? Pędzące w dół ciężarówki za nic mają znak "ustąp
pierwszeństwa przejazdu" dla samochodów jadących po rondzie i mających
bezwzględne pierwszeństwo przejazdu.Bardzo często jedzie po kilka tirów
jednocześnie i prawem "większego i silniejszego" wymuszają bezpardonowo
pierwszeństwo na innych użytkownikach drogi.Zauważyłem że prym wiodą w tych
poczynaniach kierowcy ze Wschodu.Może i w kołchozach takie przepisy
obowiązują do dziś, ale mandat na kieszeń europejczyka przypomniał by im
zasady rychu drogowego w cywilizowanym kraju? Aż dziw bierze że 200 metrów
dalej jest Komenda Miejska Policji, a zero kontroli tego jakże
niebezpiecznego teraz miejsca? Przecież teraz właśnie tamtędy przetacza się
cały ruch tranzytowy tirów z południa na północ Polski. Może nasi stróże
prawa drogowego zrobią sie bardziej efektywni jak któryś z tirów staranuje
jakiś "przypadkowy" radiowóz który znajdzie się na drodze wymienionej wyżej
kawalerii drogowej? Oby bez ofiar w ludziach.Jeżdżąc często przez cały dzień
po mieście mam okazję zauważyć znudzony patrol policyjno-żandarmeryjny/wojsko/
który stoi na rondzie Santockim i rżnie głupa że kontroluje ruch drogowy na
tym rondzie. Może aby im urozmaicić pracę lub bardziej poważnie, zmusić do
tego do czego są powołani, skierować na rondo przy ulicy Wyszyńskiego w celu
ochrony życia jednych a wytępienia głupoty i chamstwa u drugicg użytkowników
dróg?