Dodaj do ulubionych

pracocholizm

05.06.04, 14:00
zaczynam go zwalczać w sobie
Obserwuj wątek
      • afe-lek Re: pracocholizm 05.06.04, 23:18
        tezgucio napisał:

        > fridjof napisała:
        > > zaczynam go zwalczać w sobie
        > Tylko ważaj, żeby za mało z Ciebie nie zostało!

        no to mi raczej nie grozi ;O)
                    • tezgucio Re: pracocholizm 10.06.04, 15:18
                      bardgorzowski napisał:
                      > > fridjof napisała:
                      > > > lodówkę należy przestawić obok klawiatury
                      > > tezgucio napisał:
                      > > przestawiłem. buczy. ;-(
                      > Nie znosi widoku klawiatury. Czyzby zazdrosna?
                      obróciłem ją o 180 stopni i dalej buczy, więc to nie to
                        • bardgorzowski Re: pracocholizm 10.06.04, 21:22
                          > tezgucio napisał:
                          >
                          > > obróciłem ją o 180 stopni i dalej buczy, więc to nie to
                          > afe-lek napisała:

                          > a może to żona buczy, bo zazdrosna o klawiaturę ;o)

                          To juz chyba efekt sprzezenia? ;o)
                          • tezgucio Re: pracocholizm 11.06.04, 19:57
                            Wnikliwa analiza pochodzenia odgłosó wykazała, że to agregat buczy. Pewnie
                            latego, że musi ciągle pracować, co nie wyklucza podstępnego współudziału mojej
                            połowicy. ;o)
                            • afe-lek Re: pracocholizm 12.06.04, 11:45
                              tezgucio napisał:

                              > Wnikliwa analiza pochodzenia odgłosó wykazała, że to agregat buczy. Pewnie
                              > latego, że musi ciągle pracować, co nie wyklucza podstępnego współudziału
                              mojej połowicy. ;o)

                              wołanie o ....a nie podstępne działanie ;o)
                              • tezgucio Re: pracocholizm 12.06.04, 17:12
                                afe-lek napisała:
                                > tezgucio napisał:
                                > > Wnikliwa analiza pochodzenia odgłosó wykazała, że to agregat buczy. Pewnie
                                > > latego, że musi ciągle pracować, co nie wyklucza podstępnego współudziału
                                > mojej połowicy. ;o)
                                > wołanie o ....a nie podstępne działanie ;o)
                                do wołania służy wałek ;o)
                                  • tezgucio Re: pracocholizm 15.06.04, 02:59
                                    afe-lek napisała:
                                    > tezgucio napisał:
                                    > > do wołania służy wałek ;o)
                                    > do wołania? Myślałam, że ten wałek to siła perswazji ;O)
                                    wałek woła bez słowa
                                    • afe-lek Re: pracocholizm 15.06.04, 08:27
                                      tezgucio napisał:

                                      > afe-lek napisała:
                                      > > tezgucio napisał:
                                      > > > do wołania służy wałek ;o)
                                      > > do wołania? Myślałam, że ten wałek to siła perswazji ;O)
                                      > wałek woła bez słowa

                                      to chyba zależy, kto go dzierży w dłoni ;O)
                                        • afe-lek Re: pracocholizm 15.06.04, 16:51
                                          bardgorzowski napisał:

                                          > afe-lek napisała:
                                          >
                                          > > to chyba zależy, kto go dzierży w dłoni ;O)
                                          > A ja do tej pory myslalem, ze to argument nie do przebicia.;o)

                                          e tam - są jeszcze takie różne babskie argumenty i argumenciki ;o)
                                          • tezgucio Re: pracocholizm 15.06.04, 22:41
                                            afe-lek napisała:
                                            > > > to chyba zależy, kto go dzierży w dłoni ;O)
                                            nie wyobrażam sobie męża czekającego z wałkiem do ciasta na "lekko" spóźnioną i
                                            podchmieloną żonę

                                            > > A ja do tej pory myslalem, ze to argument nie do przebicia.;o)
                                            > e tam - są jeszcze takie różne babskie argumenty i argumenciki ;o)
                                            noże kuchenne duże i małe ;o)
                                            • afe-lek Re: pracocholizm 15.06.04, 22:43
                                              tezgucio napisał:

                                              > afe-lek napisała:
                                              > > > > to chyba zależy, kto go dzierży w dłoni ;O)
                                              > nie wyobrażam sobie męża czekającego z wałkiem do ciasta na "lekko" spóźnioną
                                              i
                                              >
                                              > podchmieloną żonę

                                              a właściwie dlaczego nie wyobraźnia za mała? :O)

                                              >
                                              > > > A ja do tej pory myslalem, ze to argument nie do przebicia.;o)
                                              > > e tam - są jeszcze takie różne babskie argumenty i argumenciki ;o)
                                              > noże kuchenne duże i małe ;o)

                                              nie o tym myślałam, ale to też niezłe rozwiązania ;o)
                                              • tezgucio Re: pracocholizm 16.06.04, 19:55
                                                afe-lek napisała:
                                                > a właściwie dlaczego nie wyobraźnia za mała? :O)
                                                wałek potrząsany niewprawną męską ręką jest trochę komiczny, przez co traci
                                                dużo ze swej siły perswazji
                                                • afe-lek Re: pracocholizm 16.06.04, 20:54
                                                  tezgucio napisał:

                                                  > wałek potrząsany niewprawną męską ręką jest trochę komiczny, przez co traci
                                                  > dużo ze swej siły perswazji

                                                  oj coś tezgucio w kuchni za mało przebywasz, no chyba, że preferujesz tasak ;o)
                                                  • tezgucio Re: pracocholizm 17.06.04, 19:03
                                                    afe-lek napisała:
                                                    > tezgucio napisał:
                                                    > > wałek potrząsany niewprawną męską ręką jest trochę komiczny, przez co traci
                                                    > > dużo ze swej siły perswazji
                                                    > oj coś tezgucio w kuchni za mało przebywasz, no chyba, że preferujesz
                                                    tasak ;o)
                                                    tasak?! nigdy w życiu, jestem spokojnym, ciężko pracującym obywatelem,
                                                    przeciwnikiem wszelkiej przemocy
                                                    PS.
                                                    co ma wspólnego częste przebywanie w kuchni z potrząsaniem wałkiem?
                                                  • afe-lek Re: pracocholizm 17.06.04, 22:56
                                                    tezgucio napisał:

                                                    >> tasak?! nigdy w życiu, jestem spokojnym, ciężko pracującym obywatelem,
                                                    > przeciwnikiem wszelkiej przemocy

                                                    a ten wałek to niby co ma znaczyć, czystą delikatną przyjemność ;o)

                                                    > PS.
                                                    > co ma wspólnego częste przebywanie w kuchni z potrząsaniem wałkiem?

                                                    a to nie o wałek kuchenny chodzi ?
                                                  • tezgucio Re: pracocholizm 18.06.04, 00:16
                                                    afe-lek napisała:
                                                    > tezgucio napisał:
                                                    > >> tasak?! nigdy w życiu, jestem spokojnym, ciężko pracującym obywatelem,
                                                    > > przeciwnikiem wszelkiej przemocy
                                                    > a ten wałek to niby co ma znaczyć, czystą delikatną przyjemność ;o)
                                                    zapowiedź pierogów ;o)

                                                    > > PS.
                                                    > > co ma wspólnego częste przebywanie w kuchni z potrząsaniem wałkiem?
                                                    > a to nie o wałek kuchenny chodzi ?
                                                    w kuchni przebywam często (posiłki) ale wałka nie widuję (poza świętem
                                                    pierogowym), ale nawet wtedy nie bywa potrząsany ;o)
                                                  • afe-lek Re: pracocholizm 18.06.04, 17:52
                                                    tezgucio napisał:
                                                    > w kuchni przebywam często (posiłki) ale wałka nie widuję (poza świętem
                                                    > pierogowym), ale nawet wtedy nie bywa potrząsany ;o)

                                                    To Ty wspaniałe życie masz :O)
                                                    Posiłki podają, wałka nie potrząsają - sielanka!
                                                    Fajnie masz ;O)
                                                  • tezgucio Re: pracocholizm 19.06.04, 01:12
                                                    afe-lek napisała:
                                                    > To Ty wspaniałe życie masz :O)
                                                    owszem, polówic a stara się
                                                    > Posiłki podają,
                                                    rzadko, częściej sam biorę ;o(
                                                    wałka nie potrząsają - sielanka!
                                                    > Fajnie masz ;O)
                                                    no!
                                        • tezgucio Re: pracocholizm 15.06.04, 22:39
                                          bardgorzowski napisał:
                                          > afe-lek napisała:
                                          > > to chyba zależy, kto go dzierży w dłoni ;O)
                                          > A ja do tej pory myslalem, ze to argument nie do przebicia.;o)
                                          Wałka się nie przebija, wałkiem się przywołuje a potem (nie zawsze) leje.
                                          Poza tym istnieją wałki wirtualne służące do wałkowania tematów.
                                            • tezgucio Re: pracocholizm 16.06.04, 19:55
                                              afe-lek napisała:
                                              > tezgucio napisał:
                                              > > Poza tym istnieją wałki wirtualne służące do wałkowania tematów.
                                              > a jak one wyglądają ?
                                              wyobraź sobie ;o)
                                              • afe-lek Re: pracocholizm 16.06.04, 20:55
                                                tezgucio napisał:

                                                > afe-lek napisała:
                                                > > tezgucio napisał:
                                                > > > Poza tym istnieją wałki wirtualne służące do wałkowania tematów.
                                                > > a jak one wyglądają ?
                                                > wyobraź sobie ;o)


                                                robi się, nawet nawet - tylko to z prawej zbyt podkręcone ;o)
                                                • tezgucio Re: pracocholizm 17.06.04, 19:04
                                                  afe-lek napisała:
                                                  > tezgucio napisał:
                                                  > > afe-lek napisała:
                                                  > > > tezgucio napisał:
                                                  > > > > Poza tym istnieją wałki wirtualne służące do wałkowania tematów.
                                                  > > > a jak one wyglądają ?
                                                  > > wyobraź sobie ;o)
                                                  > robi się, nawet nawet - tylko to z prawej zbyt podkręcone ;o)
                                                  czyli wyobraźnie nie szwankuje ;o)
                                                  • afe-lek Re: pracocholizm 18.06.04, 17:56
                                                    tezgucio napisał:

                                                    >> idealne zwykle bywa nudne ;o)

                                                    i wszystko takie przewidywalne i korekt, do obrzydliwości ;o)
                                                    niech żyją nasze słabości i drobne wady!
                                                  • afe-lek Re: pracocholizm 19.06.04, 20:44
                                                    tezgucio napisał:

                                                    > afe-lek napisała:
                                                    > > i wszystko takie przewidywalne i korekt, do obrzydliwości ;o)
                                                    > > niech żyją nasze słabości i drobne wady!
                                                    > drobne!

                                                    a co z nieco większymi ;O)?
                                                  • afe-lek Re: pracocholizm 20.06.04, 08:23
                                                    tezgucio napisał:

                                                    > afe-lek napisała:
                                                    > > a co z nieco większymi ;O)?
                                                    > niech zginą, zmarnieją, zmaleją, wygasną, .... i zamienią się w zalety

                                                    w pierwszej częśći się zgadzam,, co do drugiej mówię nie...bo prezcież, jak ww
                                                    ustaliliśmy z ideałam trudno wytrzymać :O)
                                                  • tezgucio Re: pracocholizm 20.06.04, 14:22
                                                    afe-lek napisała:
                                                    > w pierwszej częśći się zgadzam,, co do drugiej mówię nie...bo prezcież, jak
                                                    > ww ustaliliśmy z ideałam trudno wytrzymać :O)
                                                    pierwsza część to było pobożne życzenie, druga - świadomość realiów kobiecej
                                                    logiki ;o)
                                                  • tezgucio Re: pracocholizm 21.06.04, 17:31
                                                    afe-lek napisała:
                                                    > a co znacie jakieś wyjątki?
                                                    > bo ja szczerze pisząc nie ;O)
                                                    w przeciwieństwie do fridjofa nawet mnie nie interesuje czy znam czy nie
                                                    znam ;o)
                                                  • afe-lek Re: pracocholizm 21.06.04, 17:36
                                                    tezgucio napisał:

                                                    > afe-lek napisała:
                                                    > > a co znacie jakieś wyjątki?
                                                    > > bo ja szczerze pisząc nie ;O)
                                                    > w przeciwieństwie do fridjofa nawet mnie nie interesuje czy znam czy nie
                                                    > znam ;o)

                                                    pewnie masz inne rozległe zainteresowania ;o)
                                                  • afe-lek Re: pracocholizm 22.06.04, 08:42
                                                    tezgucio napisał:

                                                    > afe-lek napisała:
                                                    > > pewnie masz inne rozległe zainteresowania ;o)
                                                    > po prostu jestem leniwy i czekam aż wyjątki same się objawią ;o)

                                                    czyli na cud czekasz?
                                                    fajnie tak poleniuchować :O)
      • bardgorzowski Re: pracocholizm 29.06.04, 21:33
        marcin_zielonagora napisał:

        > Mi na szczęście pracocholizm nie grozi, raczej coś odwrotnego :))))))))))

        Widzac wyniki Twojej matury mozna by co innego sadzic. ;o)

        Powodzenia
        • marcin_zielonagora Re: pracocholizm 10.07.04, 23:29
          Po to się przykładam do nauki żeby później nie pracować ciężko. Na pewno
          pracocholizm mi nie grozi (dotyczy to ludzi którzy nie mogą żyć bez pracy). Mam
          świadomość, że trzeba pracować, ale na pewno nie na zabój i bez opamiętania.
          Odpoczynek też się należy.
          • bardgorzowski Re: pracocholizm 11.07.04, 00:29
            marcin_zielonagora napisał:

            > Po to się przykładam do nauki żeby później nie pracować ciężko. Na pewno
            > pracocholizm mi nie grozi (dotyczy to ludzi którzy nie mogą żyć bez pracy).
            Mam
            >
            > świadomość, że trzeba pracować, ale na pewno nie na zabój i bez opamiętania.
            > Odpoczynek też się należy.

            Swiete slowa. I my tak uwazamy.
            Ale czasami roznie to wychodzi. ;O)
          • tezgucio Re: pracocholizm 11.07.04, 01:39
            marcin_zielonagora napisał:
            > Po to się przykładam do nauki żeby później nie pracować ciężko. Na pewno
            > pracocholizm mi nie grozi (dotyczy to ludzi którzy nie mogą żyć bez pracy).
            Troszkę Cię rozczaruję. Nauka nigdy się nie kończy. Mało jest takich dziedzin
            gdzie wystarczy to co wyniesiesz ze szkoły. Z reguły to dopiero podstawa do
            dalszej nauki. Bronię się przed określeniem "parcoholik", choć niewątpliwie
            pracuję bardzo dużo (w tym sporo czasu to nauka). ;-(
            Tych co żyją bez pracy nazywano dawniej "błekitnymi ptakami". :o)

            > Mam świadomość, że trzeba pracować, ale na pewno nie na zabój i bez
            > opamiętania. Odpoczynek też się należy.
            Zachowanie umiaru jest jak najbardziej wskazane, a bez niezbędnego odpoczynku
            po prostu nie da się pracować. I niestety z wiekiem jest coraz gorzej.
          • afe-lek Re: pracocholizm 11.07.04, 17:55
            popieram głosy moich kolegów tezgucia i barda!!!
            Tak Marcinie, uczymy się całe życie - po prostu, żeby nie zostawać w tyle, a
            pracoholizm to prawie choroba cywilizacyjna :o((
            • bardgorzowski Re: pracocholizm 17.07.04, 14:05
              afe-lek napisała:

              > popieram głosy moich kolegów tezgucia i barda!!!
              > Tak Marcinie, uczymy się całe życie - po prostu, żeby nie zostawać w tyle, a
              > pracoholizm to prawie choroba cywilizacyjna :o((

              Jednak mimo wszystko znajdujemy troszeczke czasu na pogaduszki.
              I dzieki Bogu. :-)
                • bardgorzowski Re: pracocholizm 17.07.04, 17:45
                  marcin_zielonagora napisał:

                  > Zgodzę się że uczymy się przez całe życie, tylko w młodości (szkoła średnia i
                  > studia) jest tej wiedzy dużo więcej.

                  Masz na mysli skomasowany naplyw wiedzy, albowiem wiedzy nabiera sie
                  nieprzerwalnie. Czyli jej wielkosc nieustajaco wzrasta. Chyba, ze zrobimy
                  dokladne "porzadki" i zostanie ... ;-)