29.11.02, 14:33
Mam pod bokiem mały spożywczy sklepik. Właściciel jest bardzo miły, ceny
niskie, pieczywo świeże, można składać zamówienia specjalne. Wszystko jest
jak należy, ale mam problem. Otóż dowiedziałam się, że właściciel płaci
alimenty byłej żonie, zamieszkałej w Zielące. Niby nic, ale jednak moje
pieniądze pobudzają koniunkturę na południu. Wolałbym, aby zysk ze sklepu był
wydawany w Gorzowie. A tak - nie wiadomo, na co idą te środki. Całkiem
możliwe, że za moje złotówki jakaś zielonogórzanka jeździ np. zielonogórskimi
taksówkami albo przepuszcza kasę w nocnych zielonogórskich lokalach.
Zastanawiam się nad bojkotem sklepu. Przyjdzie mi to z trudem, bo to jedyny
sklepik w pobliżu... Co robić??
Obserwuj wątek
    • tusia251 Re: Problem 29.11.02, 14:35

    • j24 Re: Problem 29.11.02, 14:46
      klin! napisał:

      > Mam pod bokiem mały spożywczy sklepik. Właściciel jest bardzo miły, ceny
      > niskie, pieczywo świeże, można składać zamówienia specjalne. Wszystko jest
      > jak należy, ale mam problem. Otóż dowiedziałam się, że właściciel płaci
      > alimenty byłej żonie, zamieszkałej w Zielące. Niby nic, ale jednak moje
      > pieniądze pobudzają koniunkturę na południu.
      > Wolałbym, aby zysk ze sklepu był wydawany w Gorzowie.

      Żartujesz sobie. Sympatycznie. Mimo wszystko tu zrobiłem odstęp, to Twoje
      zdanie mi się podoba.

      > A tak - nie wiadomo, na co idą te środki. Całkiem możliwe, że za moje
      > złotówki jakaś zielonogórzanka jeździ np. zielonogórskimi taksówkami albo
      > przepuszcza kasę w nocnych zielonogórskich lokalach.
      > Zastanawiam się nad bojkotem sklepu. Przyjdzie mi to z trudem, bo to jedyny
      > sklepik w pobliżu... Co robić??

      Skala problemu jest nieporównywalnie większa niż w przypadku banków.
      Dużo ich, sympatyczna obsługa, możliwość zawarcia nowych znajomych,
      wynegocjowania korzystnych warunków...

      ... a tu, biedaczysko, którego życie kopie w tyłek... i Ty też chcesz się
      do tego przyłożyć. W końcu przecież to gorzowianin. I sąsiad, no i pieczywo
      świerze. Nie zmieniaj sklepu!
      • j24 Re: Problem 29.11.02, 14:53
        j24 napisał:

        > Niby nic, ale jednak moje pieniądze pobudzają koniunkturę na południu.

        Słyszałem kiedyś, że sprytny programista nazbierał niezłą sumkę za przelewaniu
        na swoje konto kwot wynikających z zaokrągleń (po cenciku).

        Bądź ostrożny z bagatelizowaniem.
        • klin! Re: Problem 29.11.02, 15:30
          j24 napisał:

          >> Niby nic, ale jednak moje pieniądze pobudzają koniunkturę na południu.
          >
          > Słyszałem kiedyś, że sprytny programista nazbierał niezłą sumkę za
          > przelewaniu na swoje konto kwot wynikających z zaokrągleń (po cenciku).
          >
          > Bądź ostrożny z bagatelizowaniem.

          A był z Gorzowa czy z Zieląki?
      • klin! Re: Problem 29.11.02, 14:56
        j24 napisał:

        > ... a tu, biedaczysko, którego życie kopie w tyłek... i Ty też chcesz się
        > do tego przyłożyć. W końcu przecież to gorzowianin. I sąsiad, no i pieczywo
        > świerze. Nie zmieniaj sklepu!

        Uffff... kamień z serca. Też tak myślałem. W sumie najważniejsze, że to
        przecież gorzowianin! Dzięki!
        • tezgucio Re: Problem 29.11.02, 17:19
          klin! napisał:

          > j24 napisał:
          > > ... a tu, biedaczysko, którego życie kopie w tyłek... i Ty też chcesz się
          > > do tego przyłożyć. W końcu przecież to gorzowianin. I sąsiad, no i pieczywo
          > > świerze. Nie zmieniaj sklepu!
          >
          > Uffff... kamień z serca. Też tak myślałem. W sumie najważniejsze, że to
          > przecież gorzowianin! Dzięki!

          Dowiedz się jeszcze skąd bierze towar. Alimenty płaci z dochodu a to tylko
          niewielki ułamek przychodu.
        • aborys Re: Problem 30.11.02, 21:25
          klin! napisał:

          > W sumie najważniejsze, że to
          > przecież gorzowianin! Dzięki!
          Mocno podejrzany.
          Czemu zadawał się z panną z Zieląki...?
          Farbowany jakiś.
          • tzenzor_markon Re: Problem 01.12.02, 14:13
            ciekawe czy prawie wszystkie Kobiety z Zielonej Góry to czytały ?
            Klin powiedz gościowi, że ja się tym pacholęciem zielono-gorzowskim mogę zająć
            co by Was finansowo nie rozkładać. Biedna sierota :-(
    • Gość: Filip Re: Problem IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.11.02, 21:45
      Zalecam ścisły ascetyzm. Nie jeść, nie pić, nie jeździć taksówkami, nie słuchać
      radia, nie czytać Lubuskiej i Wybiórczej, nie dzwonić, nie używać komputera.
      Słowem nic. Wszyscy i wszystko może mieć jakiś związek z Zieloną.
      • arwena Re: Problem 01.12.02, 12:25
        no i trawe deptac. nie patrzec na drzewa. ludowcow nie oszczedzac. koniczyny
        eksportowac na poludnie. na wszelki wypadek odciac od kobylej slowo 'gora'.
      • Gość: Pretty Re: Problem IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.02, 13:40
        No, a jak do tego trochę czasu spędzisz na jakimś słupie, to jest i szansa, że
        świętym zostaniesz. :))
        Pozdrowienia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka