Gość: tm
IP: 195.94.195.*
21.04.08, 00:06
Bryant w pierwszych dwóch kwartach zdobył 4, a nie 2 punkty i zapomnieliście w
miejsce kropki wpisać liczbę punktów zdobytych przez Jeziorowców. ;) nie żebym
się czepiał :)
Gasol przeszedł samego siebie, omal nie zdobył triple double (36/16/8)!
świetna gra Odoma(17/14/6), no i ostatecznie Kobe-MVP-Bryant też dorzucił swoje.
imo Lakers mają pakę nawet na mistrzostwo.
GO LAKERS!