09.05.06, 23:02
"...Dlaczego maleje liczba pasażerów? Roman Maksymiak, dyrektor MZK, wymienia
trzy najważniejsze przyczyny: - Na wysokim poziomie utrzymuje się stopa
bezrobocia, więc wielu gorzowian nie stać na korzystanie z komunikacji
miejskiej. Równolegle coraz więcej mieszkańców kupuje samochody. Dodatkowo
rozwój handlu na największych osiedlach, takich jak Górczyn czy Staszica,
sprawił, że ludzie nie jeżdżą już na zakupy do centrum..."

A to srodki zaradcze:


"...Żeby z powrotem przyciągnąć pasażerów, MZK chce położyć większy nacisk na
punktualność, komfort i bezpieczeństwo podróżowania. Służą temu prowadzone na
bieżąco badania. - Chcemy nadal wychodzić do pasażerów. Rozkłady jazdy w
internecie, dostarczanie ich do domów oraz bezpłatna infolinia to już
standard. Ważne są dla nas opinie ludzi, więc uruchomiliśmy też forum
internetowe - mówi dyrektor MZK..."


albo dziennikarza popierniczyło albo dyrektora MZK!!!

:)


Myslalem że:

- należy zlikwidowac bezrobocie...
- zabrac samochody...
- handel przenieśc do centrum....
Obserwuj wątek
    • Gość: Bernard Re: MZK IP: *.ed.shawcable.net 09.05.06, 23:37
      Hey werty,
      Kazda madra firma stara sie adaptowac do istniejacych warunkow a nie
      jemodyfikowac...
      Modyfikacja to innych zadanie..
      :)
      • e_werty Re: MZK 09.05.06, 23:42
        "...stara sie adaptowac do..."

        ... no!!! "gratuleszyn" - nareszcie nie mylisz "adaptacji" z "adopcją"... :)
        • Gość: Bernard He he he.... IP: *.ed.shawcable.net 10.05.06, 01:12
          Hey werty,

          he he he
          :)
        • Gość: Bernard He he he.... IP: *.ed.shawcable.net 10.05.06, 01:12
          Hey werty,

          he he he
          :)
    • Gość: Marian Re: MZK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 11:08
      dobrze, ze pozbywaja sie tych starych i kupuja niskopodlogowe
      • radziu1982 Re: MZK 11.05.06, 08:01
        chcialoby sie wiecej ;)
        ale 600 czy 700 tysiecy za jednego solarisa to nie taki maly wydatek...
    • kozik83 Re: MZK 13.05.06, 13:05
      Takie już są tendencje na rynku komunikacyjnym na całym świecie, że każdy kogo
      na to stać za punkt ambicji i wyznacznik godności traktuje posiadanie własnego
      samochodu, a z komunikacji przeważnie korzysta młodzież i osoby starsze. A MZK
      jak większość firm z tej branży musi się jakoś odnaleźć w tych realiach. Ale
      tutaj powraca jak bumerang temat komunikacji tramwajowej na Górczyn.
      Skomunikowanie tej części miasta wielkopojemnymi pojazdami jakimi są tramwaje
      podniosło by standard przemieszczania się zapomocą komunikacji miejskiej. I
      tutaj skłon w kierunku prezydenta miasta, który waha się czy opłaca się myśleć
      nad trakcją tramwajową na Górczyn. Poprowadzenie trakcji na tak strategicznym
      odcinku uczyniłoby komunikację miejską w naszym mieście rentowną dzięki znacznym
      potokom pasażerskim w tej części miasta.
      • Gość: nowator Proponuję metro w Gorzowie IP: 82.160.209.* 13.05.06, 13:51
        To by dopiero rozwiązało problemy komunikacyjne.
        • radziu1982 Re: Proponuję metro w Gorzowie 14.05.06, 12:00
          Nowator - oszczedz sobie prosze takich wypowiedzi, bo jesli mialo to byc
          smieszne to cos Ci nei wyszlo
      • zetkaf Re: MZK 13.05.06, 16:18
        > Takie już są tendencje na rynku komunikacyjnym na całym świecie, że każdy kogo
        > na to stać
        A zajrzyj na inny watek o MZK. Jazda autobusem moze byc DROZSZA niz jazda
        samochodem. Na Zachodzie dazy sie do tego, zeby wlasciciel samochodu jednak
        staral sie jezdzic MZK. M.in. poprzez KONKURENCYJNE ceny komunikacji. Sorry,
        jesli nie dosc, ze wygodniej, to jeszcze taniej jest pojechac samochodem, to
        mam na sile jezdzic tramwajem? Fakt, czynnikiem demotywujacym jest wielkosc
        Gorzowa (na pewno wieksze koszty sa przejazdu z jednego konca Warszawy czy
        Szczecina na drugi; poza tym jakos mniej chetnie ludzie chodza na piechote,
        jesli maja dalej), ale to trzeba uwzglednic. W Szczecinie mam za 2,90 60 minut.
        Mozna dojechac do jednego sklepu, cos szybko kupic, podjechac do drugiego
        przystanek dalej, szybkie zakupy i wracamy do domu. W Gorzowie sa to juz trzy
        bilety. Bilet 20 minutowy kosztuje 1,90zl. W Gorzowie to juz bylby calkiem
        spory kawalek miasta, i malo kto powie, ze za ten jednorazowy bilet za 1,90
        jezdzi dalej, za to wielu by skorzystalo wlasnie z biletow godzinnych, na
        ktorych mozna sie przesiac. Jedna przesiadka, i juz jestes zadowolony...

        > za punkt ambicji i wyznacznik godności traktuje posiadanie własnego
        > samochodu, a z komunikacji przeważnie korzysta młodzież i osoby starsze.
        A co powiesz o osobach nieregularnie wychodzacych z pracy w polaczeniu z
        czestotliwoscia jazdy co 1h i rzadziej? Czy tu dojazd samochodem jest punktem
        ambicji i durnej pyszalkowatosci, czy koniecznoscia?
        WIesz, mysle, ze mozliwe jest wspoluzywanie samochodu i komunikacji miejskiej.
        Codzienne trasy, do pracy, do centrum na lekkie zakupy - MZK. Rutynowa,
        opracowana trasa, do 5 minut czekania na przystanku. Jednak samochod przydaje
        sie, zeby wyjechac na slonko za miasto, na zakupy do marketu. Ale po temu musza
        byc stworzone warunki. Ze strony MZK - dostepnosc biletow (bo poszedlem za
        daleko na zakupy, nie przewidzialem, i teraz nie chce mi sie na piechote
        wraca), czestotliwosc jazdy autobusow, warunki w tramwajach (znam osobe, ktora
        do pracy nawet zima chodzila z jednego powodu - zbyt duzy tlok), itp. I
        uzasadnienie ekonomiczne modelu laczonego. Jezeli za drobne niewygody mam jakis
        bonus finansowy - wtedy czlowiek skalkuluje, czy mu sie oplaca. Jezeli mam za
        niewygody doplacac - to dla mnie podstawowym srodkiem komunikacji jest
        samochod, a MZK awaryjnym, a nie na odwrot.
        • kozik83 Re: MZK 14.05.06, 11:31
          Każdy ma swój pogląd na sprawę i trudno tutaj na kogoś wpływać. Obiektywnie
          rzecz ujmując w kwestii pojedynczych wyjazdów koszt skorzystania z samochodu i
          komunikacji miejskiej jest porównywalny. To jak kto się zapatrauje na kwestię
          ekologii, przemieszczania się samochodem w godzinach szczytu, parkowania
          samochodu w miejscach innych niż hipermarketowe parkingi to już kwestia
          indywidualna. Dla mnie to argumenty przemawiające za komunikacją miejską, kto
          inny powie, że lubi stać w korku i słuchać radia w samochodzie;)
          Trudno też porównywać koszty komunikacji zbiorowej w Gorzowie i w innych
          miastach. Tutaj też panuje runkowa tentencja, że im więcej tym taniej. Im więcej
          dokonanych przwozów tym koszt przewiezienie pojedynczej osoby jest niższy.
          Przewoźnicy którzy dokonują przewozów na taką skalę jak Warszawa mogą pozwolić
          sobie na niższe ceny biletów i częstsze inwestycje związane z modernizacją
          taboru. Ja też byłem w szoku jak kupiłem w Warszawie bilet dobowy ulgowy za -
          uwaga - 3,60zł i mogłem nim całą dobę przemieszczać się autobusami, tramwajami i
          metrem. Ale trzeba patrzeć na nasze gorzowskie realia. I jednak ceny pozostają
          niewspółmiernie niskie do kosztów zorganizowania komunikacji, w tym przede
          wszystkim do rosnących cen paliwa. I otwarcie zapowiada się, że przez wzgląd na
          sytuację materialną przeciętnego Gorzowianina nie planuje się podwyżek cen
          biletów. Przy dosyć trudnej sytuacji ponad połowę taboru stanowią nowoczesne
          autobusy niskopodłogowe i są perspektywy na dalsze poprawianie tych perspektyw.
          Ale podejście do tematu komunikacji miejskiej to kwestia osobistej ideologii. Bo
          na przykładzie nawet moich znajomych posiadanie samochodu to rzeczywiście punkt
          ambicji. Ludzie są w jakimś stopniu przekonani, że oprócz wygody posiadając swój
          samochód jakby podnosili swój status społeczny, sami zyskują większy szacunek
          dla siebie i są przekonani, że otoczenie również z większym szacunkiem ich
          postrzega.
          • zetkaf Re: MZK 14.05.06, 12:06
            a) wiele osob latwo bedzie przekonac do ekologii, pod warunkiem, ze nie bedzie
            ich to za duzo kosztowac. Godzinne czekanie na przystanku, ceny wyzsze niz
            samochodem - to odstrasza. Czasem moglbym gdzies podjechac tramwajem zamiast
            wlasnym samochodem - ale po co, skoro ani to ekonomicznie uzasadnione nie jest,
            ani nie znam tras i rozkladow jazdy, wiec niewygoda jest dosyc duza. Niestety
            rozpiski po ulicach duzo mi nie mowia, bo jako nie-rdzenny gorzowianin
            wiekszosci nazw nie znam. Owszem, sa opcje za jezdzeniem komunikacja, jak np.
            godziny szczytu (choc to akurat w Gorzowie nie istnieje), problemy z
            parkowaniem, ale... pojechac w niedziele do lasu/do parku moznaby autobusem,
            ale trzeba sie w godzine wstrzelic, trzeba wiecej zaplacic... itp. I jeszcze
            jak ojciec rodziny wezmie na siebie dzwiganie wszystkich ciezarow piknikowych,
            bo przeciez nie kaze kobiecie targac, malym dzieciom tez nie, wiec jak to
            wszystko zapakuje sobie do torby zamiast porozdzielac po wszystkich, to za kare
            kaza mu placic za bagaz.
            b) kwestie parkowania - czasem sie jezdzi do znajomych niekoniecznie w centrum,
            niektore obiekty choc nie w samym centrum maja swoje parkingi. Naprawde jazda w
            wiele miejsc wlasnym samochodem nie sprawia problemow.
            c) Trudno porownywac koszty komunikacji - wiesz, ja porownuje ile sie placi i
            co dostaje sie w zamian. To klienta najbardziej interesuje. W Warszawie, za to
            3,60 dostaje powiedzmy 4 przejazdy 20-30 km, 6 srednich przejazdow 5-10km, 10
            drobnych podjazdow 1-5 km. No bo ma nocleg na obrzezach Warszawy (4 przejazdy
            dlugie), bo robi zakupy w paru pobliskich dzielnicach (przejazdy srednie), bo
            nie chce mu sie chodzic miedzy sklepikami. W Gorzowie, te odleglosci juz sie
            skracaja, przyjazd do centrum jest blizszy, podjazdy tez, a ze wzgledu na
            wielkosc miasta odpadna albo przejazdy srednie, albo krotkie podjazdy. Tak wiec
            place wiecej za mniej... Mowisz o kosztach, glownie o drogiej benzynie - ale
            pamietaj, ze jej zuzycie zalezy wlasnie od kilometrow. A w Gorzowie ciezko
            mowic o dalekich przejazdach. Poza tym, w Warszawie uzyskujesz realne
            oszczednosci na komunikacji, nie uzywajac samochodu. W Gorzowie, jest to
            doplata, bo samochod wychodzi taniej.
            d) jesli chodzi o ambicje, to potwierdza sie nieformalna teoria (maja glebokie
            podstawy psychologiczne), ze samochod jest wirtualnym przedluzeniem ch... ;) A
            mnie ciagle mowia, zebym zmienil auto na lepsze, ladniejsze, wieksze, a ja sie
            ciagle pytam: po co? moj jezdzi, tamten tez bedzie jezdzil - to czym on bedzie
            lepszy? Gorzej, jakby sie stary czesto psul, ale obecnie duzo lepszego auta pod
            tym wzgledem juz miec nie moge, nowe tez sie czasami psuja ;)
        • radziu1982 Re: MZK 14.05.06, 12:05
          coz, jadac do centrum miasta samochodem musimy pomyslec o tym gdzie zaparkujemy,
          czasem trzeba niezle sie napocic zeby znalezc wolne miejsce, a czesto jest ono
          kawalek oddalone od miejsca do ktorego zmierzamy wiec i tak musimy przejsc sie
          kawalek pieszo, a tramwaj czy autobus staje "pod samym nosem". Nie wziales takze
          pod uwage, ze parkowanie nie jest darmowe, i doliczajac koszty postuju wcale nie
          wychodzi taniej.
          • zetkaf Re: MZK 14.05.06, 12:16
            > kawalek pieszo, a tramwaj czy autobus staje "pod samym nosem". Nie wziales
            takz
            > e
            > pod uwage, ze parkowanie nie jest darmowe, i doliczajac koszty postuju wcale
            Nie doczytales do konca. Porownanie jest uproszczone, wiec wybiorcze, nie
            obejmuje wszystkich sytuacji. Mowie np. o sytuacji osoby mieszkajacej w
            centrum. Ktora nie jezdzi do centrum, tylko do niego wraca. Mowie tez o osobie,
            ktora np. w niedziele chce pojechac z rodzina do parku, nad Wartę, do lasu.
            Chce pojechac do marketu, do znajomych ktorzy nie mieszkaja w centrum. Chce
            pojechac do kina (a wiec niekoniecznie w godzinach platnych, Kopernik ma
            bezplatny parking). Jak widac, sytuacji, kiedy nie trzeba placic za parking
            jest bardzo duzo, i wtedy bardzo nieekonomiczne jett jezdzenie samochodem.

            Ech, ciagle mowimy o biletach jednorazowych, a nikt jeszcze nie podjal tematu,
            ze miesieczny taniej. Moze ze wzgledu na cene? Bodajze 70 PLN, czyli 17 litrow
            benzyny. przy spalaniu 8 litrow na 100km, daje to ponad 250 km, czyli 12 km w
            obie strony dojazdu do pracy. Przy wielkosci Gorzowa, daje to calkiem spory
            odsetek mieszkancow ktorzy sie w tym mieszcza, byle nie pracowali w centrum
            (parkingi). I znowu przegrana MZK.
            Aha, czasy przejazdow. MZK ma raczej gwiazdzisty uklad tras, wiec czesto
            wymusza sie jazde przez centrum. Dla niektorych oznacza to, ze straca tyle samo
            czasu na jazde tramwajem i pojscie na piechote, omijajac centrum. O samochodzie
            nawet nie mowie...
            • radziu1982 Re: MZK 16.05.06, 08:21
              czlowieku, nie rozsmieszaj mnie
              tak ladnie to tlyko w teorii wyglada
              dam Ci 70 zl i woz mnie codziennie do pracy i z pracy
              zobaczymy na ile tych 70 zl Tobie wystarczy, bo pewnie nawet na tydzien bedzie
              ciezko
              • darth4 Re: MZK 16.05.06, 10:38
                Co m-c solidnie moja młodzież kupowała sobie miesięczny bilet, ponieważ uczę ją
                żę oszustwo nie popłaca. Niestety na MZK nie mam wpływu.

                Syn nie wpisał numeru legitymacji na znaczku.
                I co ? I pierniczona komunikacja wrypała mu za to mandat w wysokości 60 %
                miesięcznego kosztu biletu !!!
                Na odwołanie odpisali że "brak podstaw do uznania odwołania".

                Jak już się tak czepiamy, to ja mam do MZK takie pytania :

                - jaki to numer legitymacji ma być wpisany , szkolnej czy tej MZK ????
                To nie jest jednoznacznie napisane.
                A może chodzi tylko o to aby zedrzeć dodatkową kasę ?.

                - dlaczego to legalna legitymacja MZK wraz z ważnym znaczkiem i ważną
                legitymacją szkolną nie jest ważna jeśli brak numeru jest NIEWAŻNA ?
                Co jest nie tak ????? Że niby kilka osób może na nim jeździć ?
                Ale nawet gdyby to przecież nie w tym samym czasie do cholery.

                Jesli bilety mają być spersonalizowane jak w samolotach, to MZK powinno wydawać
                imienne a nie sprzedawać nie spersonalizowane na okaziciela !

                Dla analityków dodam że moje dzieci miały własne bilety i do odwołania je
                załączyłem. To jednak nie wystarczy. MZK musi zedrzeć nawet nie za winę, ale za
                potencjalna możliwość popełnienia przestępstwa i koniec.

                Gdyby Dyrekcja MZK rządziłą w :

                - policji - wszyscy kierowcy rano powinni mieć zatknięty za wycieraczkę mandat
                z uzasadnieniem " za mozliwośąć przekroczenia prędkości i popełnienia innych
                wykroczeń w ruchu drogowym".

                - elektrowni - "za możliwość przyłożenia magnesu"

                - kinie - "za możliwośc zajęcia innego miejsca niz oznaczone na bilecie"

                - Gorzowskim Rynku Hurtowym - sprzedawcy "za mozliwość sprzedaży pietruszki
                jako szczypiorek i odwrotnie, niezorientowanym któych żona wysłała na zakupy"

                Taka prewencja na pewno poprawiłaby "chómor" Dyrekcji MZK.

                MZK to dla mnie wymuszona konieczność, a nie alternatywna możliwość
                komunikacji.
                Wole dostac słuszny mandat od burka niż zostać oszukany przez MZK.

                Powiem więcej. Po nie uznaniu odwołania przyrzekłem że się zemszczę.
                A zemszczę się, bo w wakacje nie kupię dzieciom biletów na MZK i bede
                oszczędzał ile sie da na biletach. A to oznacza że
                MZK z powodu zdarcia ze mnie 38 złotych straci ze 200 zł.

                Dyrekcji MZK życzę nie tylko znalezienia prostego usprawiedliwienia, ale
                przemyślenia dlaczego MZK traci klientów.
                • kozik83 Re: MZK 16.05.06, 11:31
                  > MZK z powodu zdarcia ze mnie 38 złotych(...)
                  Opłata dodatkowa za brak numeru legitymacji biletu miesięcznego na znaczku
                  kontrolnym wunosi nie 38zł a 26,60..
                  > - jaki to numer legitymacji ma być wpisany , szkolnej czy tej MZK ????
                  > To nie jest jednoznacznie napisane.
                  Chodzi o numer legitymacji biletu miesięcznego. 99,9% korzystających z
                  komunikacji miejskiej w Gorzowie nie ma problemu z interpretacją tego zapisu.
                  > - dlaczego to legalna legitymacja MZK wraz z ważnym znaczkiem i ważną
                  > legitymacją szkolną nie jest ważna jeśli brak numeru jest NIEWAŻNA ?
                  > Co jest nie tak ?????
                  Dlatego, że znaczek kontrolny bez wpisanego numeru legitymacji biletu
                  miesięcznego można przekładać pomiędzy różnymi legitymacjami. Niższy koszt
                  biletu miesięcznego w porównaniu do biletów jednorazowych polega własnie na
                  spersonalizowaniu takiego biletu miesięcznego. Niezależnie od intencji pasażera
                  z których wynika nie wpisanie numeru należy szanować ten obowiązek. Przymykanie
                  oka na takie wykroczenie u pasażerów, którzy zrobiliby to z zapomnienia
                  otworzyło by drogę do oszustw ludziom rąbiącym to świadomie w celu osiągnięcia
                  jakiegoś zysku..
                  Opłata dodatkowa nie służy na pewno bogaceniu się MZK kosztem pasażerów, tylko
                  egzekwowaniu stosowania przepisów porządkowych. Szanowny Darth'cie przyjmujesz
                  typową postawę człowieka, który szuka winy wszędzie poza sobą. I chyba nie ma
                  sensu mścić się czy odgrażać a po prostu przyjąć z pokorą tą sytuację i przyznać
                  się do własnej winy. To tak jakby ktoś się kłócił w sklepie, że nie ukradł
                  danego przedmiotu tylko szczerze zapomniał za niego zapłacić. Niezależnie od
                  intencji nie zmienia się kwalifikacja prawna czynu.
                  Zatem weź głęboki wdech.. Po co się złościć? Komunikacja jest dla ludzi.. Biorąc
                  pod uwagę ile nerwów pochłonęła ta sytuacja, na pewno Twoje dzieci nie zapomną
                  więcej wpisać owego nieszczęsnego numerka. A To, że uczysz ich uczciwości to
                  bardzo szlachetne i nie porzucaj tego.. Pozdrawiam!
                  • darth4 Re: MZK 16.05.06, 12:21
                    Opisałem mój stan emocjonalny w podejściu do MZK.
                    Nie twierdzę że taki ma 99,9 % osób w Gorzowie, ale być może nie ja jeden czuję
                    się oszukany. Jeśli jednak tylko ja, to pozostaje mi ... głęboki oddech i ...
                    zemsta :)

                    > Opłata dodatkowa za brak numeru legitymacji biletu miesięcznego na znaczku
                    > kontrolnym wunosi nie 38zł a 26,60..

                    Jesli zamiast od razu zapłacić czeka sie na decyzję w sprawie odwołania ( bo
                    chyba później więcej zamieszania z oddawaniem ), to kara rośnie do 38 zł
                    niestety.

                    > 99,9% korzystających z komunikacji miejskiej w Gorzowie nie ma problemu z
                    > interpretacją tego zapisu

                    nie wydaje mi się że "interpretacja" to zadanie klienta komunikacji.
                    Powinno być jasno napisane. No i skąd wiesz co myśli 99,9 % korzystających ?

                    > Dlatego, że znaczek kontrolny bez wpisanego numeru legitymacji biletu
                    > miesięcznego można przekładać pomiędzy różnymi legitymacjami.

                    Nawet gdyby to co z tego ? Przecież w tym samym czasie tylko 1 osoba może z
                    tego korzystać. Ten argument nie trzyma sie kupy w praktyce. Nie wyobrażam
                    sobie 1 krzesła i jednego zestawu talerzy i sztućców przy stole do jedzenia
                    obiadu, bo takiej oszczędności poza Szkocja w Polsce nie uświadczysz.

                    > Niższy koszt biletu miesięcznego w porównaniu do biletów jednorazowych polega
                    > własnie na spersonalizowaniu takiego biletu miesięcznego.

                    znam ten argument ale ja mam inny.
                    Niższy koszt polega na zakupie z góry za większą cenę bez konieczności
                    korzystania. Tak działa prenumerata lub zakup hurtowy.
                    Nie znam innego przypadku POJEDYNCZEGO tańszego zakupu z powodu personalizacji.
                    Ten agrgument jest ułożony tylko dla potrzeb MZK i nikogo innego.
                    W taki sposób mozna uzasadnić wszystko.

                    > po prostu przyjąć z pokorą tą sytuację i przyznać się do własnej winy.

                    Pp prostu przeginasz !!! To tak jakbyś prewencyjnie dostał pałą !!!!
                    Jakiej winy ???? Kae z moich dzieci miało w tym samym czasie swój osobny bilet
                    co udowodniłem załączając je do odwołania. Więc gdzie tu wina ???
                    Nie było nadużycia o którym piszesz, nie było checi nadużycia.
                    Czy winą jest to że ktoś inny może oszukać MZK bo ja nie wpisałem numeru ?
                    To potencjalna możliwość poełnienia przewiny a nie wina. Nie mozna tego nie
                    odrózniać. Ja w każdym razie tak to widzę.

                    > To tak jakby ktoś się kłócił w sklepie, że nie ukradł danego przedmiotu tylko
                    > szczerze zapomniał za niego zapłacić

                    Ależ ja niczego nie ukradłem. Nie dokonałem przewinienia a z faktu niewpisania
                    numeru wyciągasz wniosek że ... tak bo przecież inni to robia albo moga i ja
                    też mogłem.

                    A tak w ogóle to z ulgowego korzystaja nieletni i oni maja inne prawa, bo za
                    tekie wykrocze nia odpowiadają rodzice. Jeśli podciągnąc odpowiedzialność
                    rodziców, to powinna wisiec kartka w MZK, "Nieletnim biletów ulgowych nie
                    sprzedajemy". Inaczej to MZK dopuszcza do potencjalnego powstania winy.

                    Może i nie mam racji z punktu widzenia demokracji, gdzie jak widomo rację ma
                    większość. Tym niemniej jesli rozmawiamy o pieniądzach ( tych których coraz
                    mniej wpływa do MZK ) to decyduja kaprysy klientów. Dlatego o klienta trzeba
                    dbać a nie go pouczać !!!
                    Kto tego nie rozumie, ginie z rynku choćby miał polityczną i społeczną rację.
                    • radziu1982 Re: MZK 17.05.06, 07:47
                      LoL :)
                      > Jesli zamiast od razu zapłacić czeka sie na decyzję w sprawie odwołania ( bo
                      chyba później więcej zamieszania z oddawaniem ), to kara rośnie do 38 zł
                      niestety.

                      radze poczekac jeszcze troche, do egzekucji komorniczej, wtedy wyciagnie od
                      Ciebie 400 zl ;)
                      wogole eni wiem o co CI chodzi, jest wyraznie napisane ze trzeba wpisac numerek
                      na znaczek, tak samo jak trzeba zamontowac tablice rejestracyjna w samochodzie
                      • zetkaf Re: MZK 17.05.06, 17:55
                        > wogole eni wiem o co CI chodzi, jest wyraznie napisane ze trzeba wpisac
                        numerek
                        > na znaczek, tak samo jak trzeba zamontowac tablice rejestracyjna w samochodzie
                        Wiesz, NIEOMYLNY (a moze mam mowic Boze?), tablic nie zmienia sie co miesiac,
                        wiec ciezej zapomniec za ktoryms razem...
                        Czlowiek sie pomylil. Napisal odwolanie, ktore zostalo odrzucone, ktore MZK
                        zgodnie z prawem, zasadami krwiozerczego rynku i niehumanitarnosci wobec
                        klienta odrzucila. Jako choc minimalny przejaw humanitarnosci mogla zawiesic
                        czas liczony do egzekucji i policzyc po nizszej stawce.
                        A tobie zycze, zeby Ci poszedl bezpiecznik od swiatel, a a zaraz potem zlapala
                        CIe policja i to wykryla. ZGODNIE Z PRAWEM i tak ubustwiana przez Ciebie zasada
                        niehumanitarnosci maja prawo:
                        - wrabac ci mandat za "nie manie swiatel",
                        - skonfiskowac prawo jazdy, zholowac pojazd na parking policyjny
                        jako "niesprawny".
                        Bo oszust tez moglby powiedziec, ze przed wyjazdem jeszcze mu swiatla
                        dzialaly...
                  • e_werty Re: MZK 16.05.06, 13:24
                    "...Przymykanie oka na takie wykroczenie u pasażerów, którzy zrobiliby to z
                    zapomnienia otworzyło by drogę do oszustw ludziom rąbiącym to świadomie w celu
                    osiągnięcia jakiegoś zysku.."

                    ... czyli wykastrowac wszystkich księży - także przez zapomnienie mogą
                    wykorzystać możliwości jakie im stwarza posiadanie urządzenia do gwałcenia...
                  • zetkaf Re: MZK 16.05.06, 20:10
                    > > To nie jest jednoznacznie napisane.
                    > Chodzi o numer legitymacji biletu miesięcznego. 99,9% korzystających z
                    > komunikacji miejskiej w Gorzowie nie ma problemu z interpretacją tego zapisu.
                    99,9% spoleczenstwa przez pare lat nie korzystalo z odpisow na ulgi, a 0,1%
                    spoleczenstwa, ktorzy wlasnie przez takie luki prawne wyciagaja najgorszych
                    mafiosow z wiezienia, korzystajac z takich niejednoznacznosci.
                    IMHO, jesli w regulaminie nie ma zapisu JAKIEJ legitymacji ma to byc numer, to
                    mozna by wpisac numer legitymacji partyjnej tow. Stalina, i niech potem MZK
                    probuje dojsc swoich praw do kary przed sadem...


                    > > - dlaczego to legalna legitymacja MZK wraz z ważnym znaczkiem i ważną
                    > > legitymacją szkolną nie jest ważna jeśli brak numeru jest NIEWAŻNA ?
                    > > Co jest nie tak ?????
                    > Dlatego, że znaczek kontrolny bez wpisanego numeru legitymacji biletu
                    > miesięcznego można przekładać pomiędzy różnymi legitymacjami.
                    Tu akurat popieram. Ale z drugiej strony, kazdy jest tylko czlowiekiem. I mogl
                    z rozpedu popelnic blad. Sam kiedys skalkulowalem, ze w lutym, ze wzgledu na
                    ferie, taniej jest kupowac bilety jednorazowe, niz znaczek. I niby codziennie
                    kupowalem bilet, ale raz to mi sie przypomnialo o skasowaniu dopiero w polowie
                    miedzy przedostatnim i ostatnim przystankiem. Czy jest to OSZUSTWO, czy zwykle
                    ludzkie przeoczenie?


                    > biletu miesięcznego w porównaniu do biletów jednorazowych polega własnie na
                    > spersonalizowaniu takiego biletu miesięcznego.
                    A mnie sie zdawalo, ze to wynika z prawa hurtu. Podobnie jak tanszy koszt
                    zakupu biletow wieloprzejazdowych...

                    > Przymykanie
                    > oka na takie wykroczenie u pasażerów, którzy zrobiliby to z zapomnienia
                    > otworzyło by drogę do oszustw ludziom rąbiącym to świadomie w celu osiągnięcia
                    > jakiegoś zysku..
                    Policja za gorsze rzeczy czasem tylko upomina, jezeli nie jest to recydywa...
                    I nie mow, ze jak kontrolowac, czy recydywa, czy jednorazowa wpadka -
                    wystarczylaby baza danych gapowiczow, raz zlapany laduje w niej. Kazdemu
                    wypisywac kare, ale przy odwolaniu sprawdzac, jezeli faktycznie pierwszy raz,
                    to odwolac kare.

                    > Opłata dodatkowa nie służy na pewno bogaceniu się MZK kosztem pasażerów, tylko
                    > egzekwowaniu stosowania przepisów porządkowych.
                    A biedne MZK wcale na niej nie korzysta...
                    Nie, jest to zarowno zrodlo egzekwowania przepisu, jak i zrodlo finansowania...
                    podobnie jak mandaty za predkosc sa bardziej zrodlem finansowania budzetu, niz
                    kara za niebezpieczna jazde...
                  • zetkaf Oszusci nie daja sie zlapac... 16.05.06, 20:21
                    > Dlatego, że znaczek kontrolny bez wpisanego numeru legitymacji biletu
                    > miesięcznego można przekładać pomiędzy różnymi legitymacjami. Niższy koszt
                    > biletu miesięcznego w porównaniu do biletów jednorazowych polega własnie na
                    > spersonalizowaniu takiego biletu miesięcznego. Niezależnie od intencji
                    pasażera
                    > z których wynika nie wpisanie numeru należy szanować ten obowiązek.
                    Przymykanie
                    > oka na takie wykroczenie u pasażerów, którzy zrobiliby to z zapomnienia
                    > otworzyło by drogę do oszustw ludziom rąbiącym to świadomie w celu osiągnięcia
                    > jakiegoś zysku..
                    Zgodzilem sie z powyzszymi argumentami, ale tylko z niektorymi, a o tym co
                    zaraz napisze zapomnialem napisac.
                    Zgadzam sie, ze niewpisywanie numeru znaczka moze wlasnie sluzyc oszustwom,
                    jade do szkoly, z powrotem, daje znaczek bratu, ktory jedzie wieczorem na
                    balety...
                    tylko, ze gdyby to byla ZAPLANOWANA AKCJA i celowo nie wpisalbym numeru, to za
                    kazdym razem mialbym przy sobie dlugopis i pamietal numer legitymacji.
                    Zobaczylbym kanara - wpisalbym numer, brat by w TYM miesiacu kupil bilet, a za
                    miesiac znowu powtarzamy ten sam motyw. Oszusci nie daja sie tak latwo lapac,
                    najglupiej wpadaja ludzie niewinni...
                    Wlasnie wpadlem na lepszy pomysl, nawiazujacy do Twojego maila: skoro nie
                    pisze, numer JAKIEJ legitymacji ma byc na znaczku, wpisalbym wspomniany juz
                    numer legitymacji partyjnej tow. Stalina. I dawalbym bratu znaczek, niech sie
                    kanar czepia...
                    oczywiscie wczesniej bym dokladnie sprawdzil regulamin, zeby w razie czego nie
                    bylo wtopy ;)

                    Btw, w Szczecinie kiedys policzylem. Liczac czestotliwosc kontroli (a duzo
                    jezdzilem MZK) taniej by mi bylo placic raz na jakis czas kare, niz kupowac
                    bilety miesieczne. Ale niektorzy ludzie sa glupi (czytaj: uczciwi)...
                    dodam, ze dosyc dobrze znalem regulamin (temat szczecinskiego regulaminu MZK
                    byl MOCNO eksploatowany w internecie) i latwo by mi bylo uniewaznic KAZDA
                    kontrole w trakcie jej trwania, z powodu glupich kruczkow prawnych...
                    "Nieznajomosc prawa nie zwalnia od jego przestrzegania" - to dotyczy także
                    kanarów ;)
                • zetkaf Re: MZK 16.05.06, 20:00
                  > Syn nie wpisał numeru legitymacji na znaczku.
                  > I co ? I pierniczona komunikacja wrypała mu za to mandat w wysokości 60 %
                  > miesięcznego kosztu biletu !!!
                  A co... musza sie kanary zwrocic... Co wtedy najlepiej zrobic? NA MIEJSCU
                  wpisac numer legitymacji i niech Ci cos udowodnia. Ta sama metode polecam, jak
                  na kolei dorwa was z "niewazna" legitymacja uczniowska/studencka. Dziala,
                  dziala...
                  Btw, w Szczecinie w związku z takimi przypadkami wprowadzili zapis, ze KASJER
                  MA OBOWIAZEK wpisania numeru sieciowki na znaczek. Od razu sie ludzie zaczeli
                  burzyc, bo jak ktos kiedys kupowal od razu znaczki miesieczne dla dwojki
                  dzieci, siebie, zony, kolegi z pracy, to jak nie mial przy sobie ktoregos
                  numeru, to by mu nie sprzedali. To wprowadzili zapis "na zadanie pasazera" (btw
                  raz mi sie zdarzylo, ze kupilem znaczek, w ostatniej chwili wsiadalem do
                  autobusu - a potem okazalo sie, ze nie mam przy sobie dlugopisu i nie mam jak
                  wpisac numeru). Pare razy zazyczylem sobie wpisania, ale kasjerki albo sie
                  tlumaczyly dluga kolejka, albo "akurat nie mialy dlugopisu", to pare razy sie
                  zaczalem klocic, numeru na sieciowke wpisac nie chcialy, ale oswiadczenia, ze
                  nie chcialy wpisac tez nie chcialy napisac, "bo nie maja prawa takich
                  zaswiadczen dawac".
                  To jest wlasnie polska odpowiedzialnosc: klientowi mozna powiedziec wszystko,
                  ale tego samego na pismie, to juz ktos nie jest na tyle kompetentny. Do wydania
                  tej samej decyzji...
                  • radziu1982 Re: MZK 17.05.06, 07:53
                    "Bilet okresowy składa się z legitymacji do biletu miesięcznego (koszt 0,20 zł)
                    oraz znaczka kontrolnego (...) Legitymacja ta jest numerowana. Numer legitymacji
                    musisz wpisać na każdy nowo zakupiony znaczek kontrolny"

                    w przepisach jest wyraznie mowa o legitymacji do biletu miesiecznego, jesli
                    uwazasz ze po wyrazeniu "legitymacja do biletu miesiecznego", wyraz
                    "legitymacja" oznacza "legitymacje tw przyj. Stalina" to radze isc przebadac glowke
                    • darth4 Re: MZK 17.05.06, 11:11
                      radziu1982 napisał co napisał:

                      Watek jest że maleje liczba pasażerów, więc napisałem czemu ja z przyjemnością
                      dam zarobić mnniej MZK, a Ty pouczasz mnie dlaczego mam iść zbadac główkę.

                      Przypomina mi to PRL owskie sklepy. Też było "co widać" i albo brałeś albo won.
                      Tyle że dziś duży wybór i sklepów, więc pocałujta mnie w d... w tym sklepie.
                      Wybiore inny.

                      O to mi własnie dokładnie chodzi skoro nie wiesz.
                    • kozik83 Re: MZK 17.05.06, 11:54
                      > "Bilet okresowy składa się z legitymacji do biletu miesięcznego (koszt 0,20 zł)
                      > oraz znaczka kontrolnego (...) Legitymacja ta jest numerowana. Numer legitymacj
                      > i
                      > musisz wpisać na każdy nowo zakupiony znaczek kontrolny"
                      No i jeden rozsądny argument mądrego człowieka rozsypał całą tą denną dyskusję:)
                      Dodam, że zdecydowana większość przpisów regulujących korzystanie z komunikacji
                      miejskiej w tym ceny biletów i opłat dodatkowych są uchwalane przez RADĘ MIASTA,
                      a MZK jest tylko instytucją wykonawczą, więc trudno doszukiwać się tutaj
                      jakichkolwiek zamiarów względem pasażera ze strony przewoźnika. Tak samo jeśli
                      Darth uważasz, że przewoźnik wydał decyzję krzywdzącą (w oparciu o wytyczne
                      narzucone przez Radę Miasta) możesz sie odwołać do bardziej kompetentnej w tym
                      temacie osoby prezydenta miasta..
                      • darth4 Re: MZK 17.05.06, 21:04
                        > No i jeden rozsądny argument mądrego człowieka rozsypał całą tą denną dyskusję

                        Zauważyłem że większość dyskusji na forum jest dennych, dlaczego więc ta miała
                        by być inna :)

                        Sam nie wiem czy lepiej że dyskusja jest czy tez nie. Spierać się na argumenty
                        w imię niesienia wiedzy słuszne lub nie ( bo przeciez dowiedziałem się jednak
                        jaki to numer nalezy wpisać ) czy tez olać bo nie warto tracić czasu. Może
                        jednak lepiej pooglądac TV ?.
                        Prawdę powiedziawszy pewnie dam sobie znowu spokój aby nie powiększać pokładów
                        denności w imię jedynie słusznych racji tych co wiedza najlepiej.
                        Ale zanim to mam jeszcze nieśmiałe pytanko.

                        MZK jest niewatpliwie instytucja wykonawczą, ale ma prawo uznać lub nie
                        odwołanie. Nikt z moich szanownych krytyków nie wypoowiedział się o słuszności
                        lub nie wlepienia mi kary, a jedynie o moich obowiązkach i mojej głupocie
                        wynikającej z niewiedzy a nawet dostałem poradę zbadania główki ( niestety bez
                        wskazania specjalisty więc brak pewności że sie naprawi popsute śrubki).

                        Ciekaw więc jestem jak wy zachowalibyście się na miejscu władzy MZK.
                        Argumenty przedstawiłem.

                        Konkretnie , uznalibyście odwołanie czy nie ?

                        Będziemy mieli jasność czy chodzi wam o fakt ukarania głupoty klienta bo tak
                        jest w przepisach i koniec, czy jednak jest w was ludzki odruch uznajacy że nie
                        zawsze przepis jest najważniejszy ponad wszystko i dla dobra obu stron nie
                        nalezy walczyć ze swoimi klietami a jedynie z oszustami i naciągaczami.
                    • zetkaf Re: MZK 17.05.06, 17:49
                      No wlasnie NIE PISZE JASNO. Wszyscy sie DOMYSLAJA, ze mowa wciaz o tej samej
                      legitymacji, jednak polonista mialby sie do czego czepic, prawnik mialby
                      jeszcze wiecej ;)
                      Btw pytanie jeszcze co oznacza (...) i czy nie daje dodatkowych watpliwosci...
                      slowo slowo "legitymacja" oznacza DOWOLNA legitymacje, np. wspomniana
                      legitymacje tow. Stalina, legitymacje uczniowska dziecka, legitymacje bedaca
                      czescia znaczka kontrolnego, itp.
                      Ze strony MZK wystarczyloby dodac, ze chodzi o "ta", jak w poprzednim
                      zdaniu, "powyzsza", czy wrecz wyemioną w paragrafie takim punkt taki.
                      Radze sie douczyc jezyka polskiego.
                      PS. Skad TO wziales? Nie powiesz, ze z regulaminu? Bo jesli tak, to smiech na
                      sali, prawnicy MZK niech ida do sadu to za kazda wypowiedz sedzia bedize mogl
                      ich oskarzyc, za robienie z cyrku sadu. "Numer kontrolny MUSISZ WPISAC" - no
                      nie, zdecydowanie "fachowy" belkot prawniczy ;)
                      • Gość: Matylda Re: MZK IP: *.gorzow.mm.pl 17.05.06, 18:32
                        Zetkaf, ty chyba jesteś osobą specjalnej troski, jezeli nie rozumiesz prostych
                        rzeczy! A mianowicie tego, iż organizatorem komunikacji miejskiej jest gmina
                        Gorzów Wlkp., co wynika z Ustawy o samorządzie. Ustanawianiem taryf
                        przewozowych, praw i regulaminów obowiązujących w miejskim transporcie
                        zbiorowym zajmuje się Rada Miasta. Natomiast Miejski zakład Komunikacji jest
                        tylko operatorem (przewoźnikiem), który podobnie jak pasażerowie musi stosować
                        się do Prawa Przewozowego oraz Uchwał Rady Miasta dotyczących komunikacji
                        miejskiej. I to właśnie Rada Miasta, a nie MZK, postawiła wymóg dotyczący
                        wpisywania numeru legitymacji biletu okresowego na znaczku kontrolnym. Miasto
                        równiez określa polityke transportową oraz potrzeby przewozowe mieszkańców i
                        zakupuje określoną ilość wozokilometrów u przewoxnika. Tak więc twoje
                        wytrząsanie się nad MZK jest mało poważne. Popieram trudny kozika i radzia
                        (znanych miłosników komunikacji miejskiej) w wyjaśnieniu tej mało
                        skomplikowanej sprawy, ale prożny ich trud, jak trafiają na taki beton jak
                        Ty.
                        • zetkaf Re: MZK 17.05.06, 20:25
                          Ale to MZK np. uznaje lub nie reklamacje odnosnie gapowiczow. Fakt, oni sa
                          tylko wladza wykonawcza, a nie regulaminodawcza. Ale MZK ma tez pewien wplyw na
                          siebie, moze cos proponowac.
                          A jesli jest luka prawna, ktora mozna glupio wykorzystac (np. na towarzysza
                          Stalina - nie, zebym go uwielbial, wlasnie dla przekory go dalem) to nie wazne,
                          czy MZK, czy Rada Miejska, czy nawet sejm, senat i Unia Europejska, ale ktos
                          MUSI to zmienic. Albo juz tylko MZK musi przestac sie czepiac...
                          Wiesz, jesli juz mowimy o Stalinie: tym sie roznie od Stalina, ze on zawsze
                          szukal winnych (do ukarania), ja szukam rozwiazan...

                          PS. A PTK, TP SA czy Centertel sa TYLKO OPERATORAMI, a jaki maja wplyw na
                          rynek? Ale oni tylko wykonuja obowiazujace prawo... (ok, niektore z nich to
                          firmy prywatne... ale niektore sa wlasnoscia skarbu panstwa, czyli aluzja do
                          MZK calkiem silna).
                          A skoro piszesz , ze miasto wykupuje ilosc wozokilometrow, wiec placi za
                          usluge - ale ja musze za TA sama usluge jeszcze raz? To zdanie nie przedstawia
                          mojego toku myslenia, a jest proba pokazania, ze ja tez sie moge czepiac jak
                          ty...
                          • kozik83 Re: MZK 18.05.06, 11:29
                            Wszelkie przypadki anulowania opłat dodatkowych odbywają wedle ściśle
                            narzuconych przepisami zasad. To nie jest kwestia tego czy danego dnia dyrektor
                            ma dobry humor.. Los każdej opłaty dodatkowej jest skrupulatnie księgowany i
                            sprawdzany podczas stosownej kontroli poprawności działania zakładu. To
                            zapobiega nadużyciom ze strony dyrektora, który nie ma możliwości anulkowania
                            czegokolwiek "po znajomości". Tak więc w tej kwestii instytucja dobrej woli nie
                            istnieje.
                            Drogi Darth, nie umniejszałem Twojej mądrości i nie nazywałem Cię oszustem.
                            Szczerze wierzę, że cała sytuacja zainstniała ze zwykłago ludzkiego zapomnienia.
                            Ale mimo wszystko uważam, że należy schylić głowę i przyjąć z godnością ten
                            mandat. Oczywiście tak to już jest w naszym świecie, że ludzie za najdrobniejsze
                            i najbardziej nieumyślne przewinienia są najbardziej konsekwetnie karani, ale to
                            już taka przpadłość tego niesprawiedliwego świata a nie samego MZK. Wystarczy
                            wspomnieć tylko przypadek nastolatka z PKP, który został skazany na więzienie za
                            podrobienie legitymacji szkolnej/studenckiej by jechać na ulgowym bilecie..
                            Zetkaf Twoje wypowiedzi prezentują tak mierny poziom, że nawet nie chce mi się
                            ich czytać..
                        • kozik83 Re: MZK 18.05.06, 11:33
                          Naprawdę niesamowicie miło poczytać taką rozsądną wypowiedź i słowa poparcia bo
                          już mi ręce opadały i z trudem zachowywałem spokój;)
                        • radziu1982 Re: MZK 18.05.06, 13:29
                          miło ze tym razem stanełas po naszej stronie :)
                • Gość: cheater Re: MZK IP: *.icpnet.pl 17.05.06, 22:43
                  Jest kilka trikow jesli sie nie ma wpisanego numeru legitymacji na bilecie
                  miesiecznym(np. uzywa go kilka osob), otoz najprosciej takowy w trakcie kontroli
                  wpisac... zakladajac pesymistyczny przypadek (brak dlugopisu itp.) mowi sie ze
                  sie biletu miesiecznego zapomnialo. Wystawia mandat, ale wystarczy sie do nich
                  pofatygowac i pokazac im juz wypelniony bilet, wtedy musza go anulowac.

                  Zalety: placisz oplate manipulacyjna zamiast mandatu
                  Wady: trzeba sie do nich pofatygowac
                  • Gość: ??? Re: MZK IP: *.gorzow.mm.pl 18.05.06, 09:19
                    Dobrze wiedzieć :) jutro bede w zakładzie to NAPEWNO powiem o tym :):):):)
                  • e_werty Re: MZK 18.05.06, 11:33
                    "Jest kilka trikow ..."

                    ... załóż firmę "Uczciwe rady ja nie zejść na dziady"!!!

                    P.S.

                    a co robi Benek? Jeszcze nie śle gromów!!! Ostatnio tulipany go tak
                    zaintrygowały że stracił moralność....
                    • Gość: cheater Re: MZK IP: *.icpnet.pl 27.06.06, 11:27
                      Swoją drogą to ciekawe, dlaczego bilet bez wpisanego numeru legitymacji
                      "kosztuje" aż 26,60... kiedy taki kontroler w razie stwierdzenia braku numeru
                      powinien ten numer po prostu wpisać i doliczyć opłatę manipulacyjną... obecna
                      sytuacja aż prosi się o mówienie, że go się po prostu zapomniało...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka