Dodaj do ulubionych

trzecia Kołodkopospolita

03.02.03, 17:35
Niezłe, niezłe, nienajgorsze:

"Swoistym kuriozum jest tak zwana klauzula obejścia prawa, która pozwala
fiskusowi na nieuznanie zawieranych przez podatników legalnych umów, jeżeli w
ich wyniku osiągną korzyść podatkową. Mówiąc po ludzku, sprawa wygląda tak:
gdy bierzemy ślub i chcemy razem się rozliczać, bo jedno z nas zarabia więcej
niż drugie, to może trzeba będzie przedstawić inspektorowi skarbowemu
jakiś "dowód miłości". W przeciwnym wypadku może on stwierdzić, że ślub
został zawarty tylko po to, by osiągnąć korzyść podatkową."

newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=13509
Obserwuj wątek
    • bart.q jeszcze ciekawszy pomysł 03.02.03, 17:40
      Właściwie już nie pomysł a rzeczywistość. Na tośmy nie wpadli, nazywa się
      to "Opłata od gruntów podwodnych":

      "właściciel przystani na 80 jachtów nad zalewem Koronowskim, wszystkie swoje
      oszczędności dotąd inwestował w przystań. Teraz serce go boli, gdy pomyśli, że
      pieniądze wyrzucał w błoto. Od tego roku musi bowiem płacić nowy quasi-podatek
      od każdego metra kwadratowego podwodnego gruntu, na którym znajduje się jego
      przystań."

      newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=13508

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka