Gość: M Re: Sprintem na zielonym IP: *.gorzow.mm.pl 08.08.06, 19:59 Mam pytanie, jak samochód potrąci pieszego na czerwonym świetle (oczywiście gdy nie zdąży przejść na zielonym), to czyja będzie wina? Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Sprintem na zielonym 08.08.06, 21:00 Kierowcy - bo wjezdzajac na skrzyzowanie, zobowiazany jest pozwolic opuscic skrzyzowanie tym, ktorzy nie zdazyli go opuscic. Jezeli jednak okaze sie ze jest to wina konstrukcyjna skrzyzowania - to takze "konstruktor". W Szczecinie swojego czasu byl przypadek, ze zapalaly sie rownoczesnie zielone dla przeciwleglych do siebie, kolizyjnych kierunkow. Winnym okazala sie winna "regulujaca"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skok Nie mniej niż 100tys. dobre hehehe. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.06, 08:03 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elo coś dla Ciebie "tfurco" IP: *.solarnet.silesianet.pl 09.08.06, 22:10 art25.ust.4 Kierującemu pojazdem zabrania się: 1) wjeżdżania na skrzyżowanie, jeżeli na skrzyżowaniu lub za nim nie ma miejsca do kontynuowania jazdy art.13ust.1...Pieszy znajdujący się na tym przejściu ma pierwszeństwo przed pojazdem. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: coś dla Ciebie "tfurco" 10.08.06, 07:37 > art25.ust.4 Kierującemu pojazdem zabrania się: > 1) wjeżdżania na skrzyżowanie, jeżeli na skrzyżowaniu lub za nim nie ma > miejsca do kontynuowania jazdy Oczywiscie... ale poczytaj dalej, jest tez przepis nakazujacy kierowcy pozwolenie opuszczenia skrzyzowania wszystkim uczestnikom ruchu znajdujacym sie na skrzyzowaniu. Po poludniu zacytuje - kodeks lezy w samochodzie. Niezjechanie ze skrzyzowanie czasami wynika tez z czasow swiatel niewlasciwych do dlugosci skrzyzowania (zbyt krotka roznica miedzy poczatkiem zoltego a zielonym dla ruchu prostopadlego). Poza tym przepis stosowany bardzo doslownie wymaga, aby kierowca czekal przed skrzyzowaniem, zanim kierowca przed nim zjedzie ze skrzyzowania. Korek gwarantowany... Poza tym, jesli bys poczytal uwaznie, to bys zauwazyl, ze pytanie tyczylo sie PIESZYCH ktorzy nie zdazyli zejsc - a zacytowany przepis dotyczy pojazdow... > art.13ust.1...Pieszy znajdujący się na tym przejściu ma pierwszeństwo przed > pojazdem. A priorytyzacja roznych zasad? Zdaje sie, ze swiatla sa wazniejsze od przepisow ogolnych. Jesli wjade na skrzyzowanie na swoim zielonym, a pieszy majac czerwone wlizie mi pod kola - to ewidentnie nie ma pierwszenstwa, i jesli go potrace, wina bedzie lezala po jego stronie. Co nie znaczy, ze powinienem wcisnac gaz i wlaczyc wycieraczki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olka Re:Bieg to zdrowie każdy pacan ci powie.Werty IP: *.gorzow.mm.pl 08.08.06, 20:17 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fox Re:Bieg to zdrowie każdy pacan ci powie.Werty IP: *.ztpnet.pl 08.08.06, 21:39 Nawet lebiega czasami biega. Niejedna szmata to nawet lata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Danny Re: Sprintem na zielonym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.06, 02:29 > Opisywaliśmy to już w sierpniu 1999 r. Florian Florczak tłumaczył wtedy na > łamach "Gazety", że jedynym rozwiązaniem jest przebudowa sygnalizacji MIasto się ciągle tłumaczy, że nie ma w Gorzowie specjalisty i muszą za ciężkie pieniądze zatrudniać fachowców z Poznania, tyle że przez lata GÓWNO ci fachowcy poprawili. Kilka lat temu nie było tak krótkiej zmiany świateł przy Telepukncie, a zmiana świateł na skrzyżowaniu Kos.Gdyńskich i Roosvelta w ogóle nie została poprawiona. Uważam, że lepiej dać mieszkanie i pracę fachowcowi w Gorzowie niż pier-tego-nolić banialuki. Poza tym WISZ w Gorzowie szkoli także w kierunku automatyki. A pana Florczaka dawno bym wymienił, bo za jego kadencji powstało najwięcej wypadkogennych skrzyżowań Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Sprintem na zielonym 09.08.06, 18:41 > pier-tego-nolić banialuki. Poza tym WISZ w Gorzowie szkoli także w kierunku > automatyki. Po pierwsze, to gorzowskie drogi, to nie specjalisty od automatyki, ale inzyniera ruchu drogowego potrzebuja. Ktory ustali optymalne czasy, a automatyk jest tylko do tego, zeby je ustawic. Taki moze byc faktycznie z Poznania, bo pewnie duzo roboty by nie mial, a z drugiej strony - czy to wymaga "az" automatyka, czy przypadkiem zwykly elektryk po zawodowce nie wystarczy? Nawet jesli sa to nowoczesne sterowniki, gdzie srubokretem nie pokrecisz - no coz, do tak prostych wystarczy technik, inzynier nawet nie potrzebny... a jeszcze nie tak dawno temu bylo o tym, ze ktoras gorzowska szkola techniczna wlasnie dostala pieniadze na wyposazenie tego typu pracowni... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Danny Re: Sprintem na zielonym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 01:34 >Taki moze byc faktycznie z Poznania, bo >pewnie duzo roboty by nie mial, a z drugiej strony - czy to wymaga "az" >automatyka, czy przypadkiem zwykly elektryk po zawodowce nie wystarczy Pytałem osobiście Florczaka, czemu nie można poprawić regulacji świateł. Odpowiadał, że musi ściągać fachowca z Poznania i dzieje się to dwa razy do roku. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Sprintem na zielonym 10.08.06, 07:40 > Pytałem osobiście Florczaka, czemu nie można poprawić regulacji świateł. > Odpowiadał, że musi ściągać fachowca z Poznania i dzieje się to dwa razy do > roku. Wiec tak: skoro trzeba regulowac co pol roku, bo sie rozjezdzaja, to raczej uklad nie-inteligentny. A takie regulowac moze byle elektryk. Zakladam, ze regulacja wynika z niestabilnosci ukladu, a nie z tego, ze co pol roku zmieniaja organizacje ruchu ;) Wiesz, nie tylko robotnik musi sie znac na swojej robocie. Kierownik nie musi umiec regulowac - ale na kierowaniu juz musi sie znac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elef Re: Sprintem na zielonym IP: 82.160.208.* 09.08.06, 08:19 Zielone światło jest po to żeby wejść na przejście a kiedy jest czerwone trzeba szybko opuścić. Będąc w Rzymie stwierdziłem, że tam większość przejść ze światłami tak funkcjonuje. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Sprintem na zielonym 09.08.06, 18:48 > Zielone światło jest po to żeby wejść na przejście a kiedy jest czerwone trzeba > szybko opuścić. Będąc w Rzymie stwierdziłem, że tam większość przejść ze > światłami tak funkcjonuje. A mnie sie zdawalo, ze do szybkiego zejscia jest zielone mrugajace, ktore jest odpowiednikiem zoltego swiatla dla kierowcow? Odpowiedz Link Zgłoś
svarte_sjel Re: Sprintem na zielonym 09.08.06, 21:19 zetkaf napisał: > A mnie sie zdawalo, ze do szybkiego zejscia jest zielone mrugajace, ktore jest > odpowiednikiem zoltego swiatla dla kierowcow? To się źle zdawało. Dopóki pali się zielone światło (również migające) pieszy ma prawo wejść na przejście. I od zapalenia się czerwonego dla pieszych do zapalenia się zielonego na jakimkolwiek kolizyjnym kierunku musi minąć tyle czasu, żeby dało się przejść przez jezdnię (w przeciwnym wypadku programujący sygnalizację do prokuratora). Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Sprintem na zielonym 09.08.06, 21:30 Eeee, mnie zawsze uczyli, ze zielone migajace jest wlasnie informacja, ze zaraz zgasnie (to jak niektore przepalajace sie zarowki, tez przez chwile mrugaja). A jesli chodzi o zglaszanie prokuratorowi - to od wielu lat powinien sie zajac sygnalizacja kolo katedry, tam mlody czlowiek ledwo przechodzi na zielonym, jesli wyjdzie zaraz po zapaleniu. Wejscie na mrugajacym oznacza pewna smierc... Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: Sprintem na zielonym 09.08.06, 21:32 "Eeee, mnie zawsze uczyli..." ... widocznie na wagrach byłes!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Edyta Faktycznie sprintem IP: *.gorzow.mm.pl 09.08.06, 08:37 Mam pięciomiesięcznego synka i dwuletnią córeczkę, oprócz świateł w centrum niemożliwością jest przejście przez ulicę Walczaka na światłach na wysokości ul. Nowej przy parku Kopernika, w połowie ulicy już świeci się czerwone, może i te światła należałoby troszkę inaczej ustawić? Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: Faktycznie sprintem 09.08.06, 20:59 "... W Kielcach jest to samo." ... ty mnie tu z Kielcami nie wyjeżdżaj!!! Gorzów to Gorzów - nie zadna "szKieletczyzna"... :) Odpowiedz Link Zgłoś
jorn Re: Faktycznie sprintem 09.08.06, 21:43 Chyba wam trzeba kogoś z Zielonej Góry podesłać, bo u was nie ma nikogo, kto potrafiłby te światła ustawić... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: student Re: Sprintem na zielonym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.06, 20:15 Już widzę jak Marcinkiewicz truchtem przebiegał-nie załatwił? Odpowiedz Link Zgłoś
ferris.b Re: Sprintem na zielonym 10.08.06, 10:23 Nie tylko w gorzowie. polecam warszawski plan konstytucji. przejscie z jednej strony na druga podczas jednych swiatel jest niemozliwe. pozostaje tylko bieg. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 4 aniołek bo to jest kuźnia lekkoatletów!! IP: 217.153.134.* 10.08.06, 11:43 Odpowiedz Link Zgłoś
introligator_snu Jak premier z Gorzowa zostanie 10.08.06, 12:18 prezydentem Warszawy, to cala stolica zacznie biegac na swiatlach. W koncu sport to zdrowie :) Odpowiedz Link Zgłoś
superlwica Znamy to... 10.08.06, 13:06 Podobnie jest w Krakowie na sk. ul.Opolskiej z Prądnicką. Jest duże przejście dla pieszych coprawda z wysepką, ale długo się czeka na przejazd samochodów, a piesi mają tak mało czasu, że przejście staruszki czy matki z małym dzieckiem choćby przez jedną część graniczy z cudem. Przejście całości to wyzwanie tylko dla młodych, sprawnych, biegających. Już nie mówiąc o tym ,że czekanie na światłach w tym miejscu w godzinach szczytu grozi tym samym co wypalenie kilku papierosów. Odpowiedz Link Zgłoś