Dodaj do ulubionych

Marcinkiewicz - największy przegrany IV Rzeczposp.

05.12.06, 23:34
Cieszący się dużą popularnością, lubiany przez społeczeństwo Premier
zostaje odstawiony na boczny tor, przez ludzi, którzy go na to stanowisko
wypromowali.

Dlaczego ???
Dobre pytanie, co nie znaczy, że łatwe. Odpowiedź znają nieliczni, kalkulacje
może przeprowadzić każdy.

- Bo jako jedyny mógł wygrać z kandydatem/tką z PO bitwę o Warszawę ?
- Bo promotorzy pozazdrościli mu popularności ?

Będąc Premierem nie skompromitował kraju, swoim nieobyciew i nieokrzesaniem,
a wręcz przeciwnie, pokazał się jako bardzo dobry negocjator, znalazł
kompromis w temacie fuzji banków (Kaczyński nawet nie próbuje szukać
kompromisu z EURECO, za błędy kilku różnych polityków prawdopodobnie
zapłaci całe społeczeństwo).

Najnowsze rozgrywki premiera Kaczyńskiego kartą z napisem Kazimierz
Marcinkiewicz trącą groteską.

Współczuję i życzę podjęcia walki o zachowanie godności człowieka, na którego
głosowało wielu uczciwych, rozsądnych i mądrych ludzi.

Panie Kazimierzu, pomyśl Pan o nich. Między Bogiem, a Ojczyzną jest też Honor.
Odwagi w tych trudnych chwilach życzę!

marek_p - Gorzów
Obserwuj wątek
    • marek_p Re: Marcinkiewicz - największy przegrany IV Rzecz 05.12.06, 23:37
      W temacie miał być pytajnik, jako zaproszenie do dyskusji.
      Mam nadzieję, że będzie ona inna, rzeczowa, pozbawiona złośliwości,
      chłodna i rozsądna.
      • Gość: Bernard Re: Marcinkiewicz - największy przegrany IV Rzecz IP: *.ed.shawcable.net 06.12.06, 08:25
        Hey marek,
        Marcinkiewicz to typowy partyjny aparatczyk ktory "sprawdzilby sie" w
        ktorejkolwiek z partii.
        Poza pierwszym krokiem ktory umozliwili mu wyborcy w Gorzowie nie zrobil sam
        absolutnie nic..
        Kazdy jego krok to wykonywanie polecen Kaczynskich...
        Kazali jechac do Warszawy - pojechal..
        Kazali zrezygnowac z funkcji danej mu przez gorzowskich wyborcoe - zrezygnowal!
        Kazali byc premierem-marionetka - byl..
        Kazali zrezygnowac i objac tymczasowa wladze nad Warszawa - zrobil to...
        Kazali startowac w wyboprach - startowal...
        I przegral....
        Teraz czeka.... co nastepne partia kaze mu zrobic...
        Kaza byc ministrem tego czy tamtego - bedzie!
        Kaza mu isc do diabla - pojdzie!
        Marcinkiewicz to na pewno madry, inteligentny i bardzo elokwentny osobnik...
        To moze wystarczy w biznesie czy sprzedarzy uzywanych aut...
        Nie w polityce...
        Marcinkiewicz nie jest politykiem... To aparatczyk i urzedas..
        Zawsze na uslugi bosow...
        To wszystko co soba reprezentuje...

        Ten mlody siatkarz Sebastian dal popis wspanialej "polityki" mimo iz politykiem
        nie jest...
        Do swoich kibicow ( porownajmy to do wyborcow) specjalnie na kilkanascie godzin
        sie wyrwal!!!
        Nie ma znaczenia gdzie jest i jakie sukcesy odnosi... Chce sie nimi ze swym
        miastem dzielic...
        A Marcinkiewicz??
        Przypominam (z pamieci) fragment wywiadu dziennikarki Lubuskiej z
        Marcinkiewiczem przed wyborami:
        "Pytanie: Czy wroci Pan do Gorzowa jesli Pan przegra"?
        Odpowiedz Marcinkiewicza: "Jestem uczciwym czlowiekiem i moge to udowodnic..."
        Nawet na swoj temat mowi uzywajac pisowsko-prokuratorskiej terminologii..
        Jednym slowem.
        Marcinkiewicz powodem do dumy nie jest...
        A gorzowski siatkarz... na pewno tak.
        :)

        • Gość: bobo Re: Marcinkiewicz - największy przegrany IV Rzecz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.06, 12:23
          > Marcinkiewicz to na pewno madry, inteligentny i bardzo elokwentny osobnik...
          > To moze wystarczy w biznesie czy sprzedarzy uzywanych aut...
          > Nie w polityce...

          Napewno nie w biznesie typu PKO BP, sprzedaz uzywanych aut albo ubezpieczen moze
          tak. Niestety Marcinkiewicz sam uwierzyl w swoje nadprzyrodzone zdolnosci, o
          czym swiadcza jego butne wypowiedzi. Mam jednak nadzieje ze po krotkim
          "wystepie" w banku wysla go na emeryture.
    • login_tymczasowy Re: Marcinkiewicz - największy przegrany IV Rzecz 06.12.06, 08:43
      Kazio na tzw. arenie soba prezentuje glownie popularnosc.
      Ta zas isnieje jakis czas tylko, jesli nie funkcjonuje sie publicznie.
      Kazio jest karta rozgrywana przez PiS.
      Slabo rozgrywana, patrzac po wynikach warszawskich.

      Z pewnoscia nie jest najwiekszym przegranym tego okresu (pewnie nie jest to
      jeszcze IV RP), bo to Kaczory go wylansowaly na Premiera.
      Teraz jest bardziej znany i ma wieksze mozliosci niz 1,5 roku temu, wiec
      przegrany nie jest.
      • Gość: gorzowianin Re: Marcinkiewicz - największy przegrany IV Rzecz IP: *.gorzow.mm.pl 06.12.06, 10:11
        szczerze powiedziawszy ,jako gorzowianin nie wiem co sadzic o Marcinkiewiczu.
        zyczylem i zycze mu szczescia bo to przeciez rodak,z drugiej mam mieszane
        uczucia po tym jak byl premierem i w zasadzie nic nie zrobil dla Gorzowa,czego
        koronnym przykladem chociazby obsadzenie wojewody przez czlowieka z zielonej
        gory,ze o dawnej jego walce o uniwerek zielonogorski nie wspomne.

        mogl zrobic wiele ,nie zrobil nic dla miasta ,przypomne ,ze w tym tym czasie
        zych bedac nikim sejmowym wywalczyl to i owo dla zielonej gory.

        moja ocena raczej negatywna.
    • Gość: Jan K. Re: Marcinkiewicz - największy przegrany IV Rzecz IP: *.gorzow.mm.pl 06.12.06, 12:15
      moja ocena jest rowniez bardzo negatywna. Sprawdza sie powoedzenie Kurskiego,
      że glupia tłuszcza kupi wszystko. Najlepszy przyklad to Marcinkiewicz. W
      zasadzie nic nie robi oprócz dbania o swój wizerunek. A to posłucha mazurka
      przez telefon przy pomniku Chopina, a to pokaże się na treningu mlodych
      piłkarzy lub na studniówce....Natomiast w wymiarze wielkiej polityki żadnych
      sukcesów nie ma. Najlepszym przykładem jest to, ze nie zdolal wygrać wyborów w
      Warszawie. Dbanie tylko o swój wizerunek to stanowczo za mało jak na wielkiego
      polityka. Nigdy nim nie był, nie jest i nie będzie... Tak jak ktoś napisał,
      jest zabawką w rękach Kaczyńskim, tanią marionetką robiącą dobrą minę do złej
      gry...
      • Gość: Krzysiek Re: Marcinkiewicz - wynocha z Gorzowa na zawsze IP: 213.199.239.* 06.12.06, 12:28
        Mam jak najgorsze zdanie o tej karykaturze.Dał sie zrobic jak dziecko.
        Olał Gorzow i gorzowian.Niech siedzi w Warszawie i juz da nam spokoj.
        Dziwne ,ze jeszcze pies Marcinkiewiczow nie zostal tu radnym.Cala rodzinka
        radnymi.Głupi ludzie w Gorzowie mieszkają ,ze glosuja na jakies babcie
        Marcinkiewicza i ciotki Surmacza
        Wstyd i żenada.
        Mialem nadzieje ,ze cos zrobi dla miasta Gorzowa i jego mieszkanćow..nic z tego
        zwykły gó..any aparatczyk.WSTYD dla miasta i mieszkancow za takiego #$%^^&.
      • Gość: Bolek Re: Marcinkiewicz - największy przegrany IV Rzecz IP: *.dialup.telenergo.pl 09.12.06, 01:38
        Za nagorsze uważam fakt, że nic nie zrobił dla Gorzowa o którym ciągle mówił.
        Teraz uciekł do Warszawy. Faktycznie dba tylko o swój wizerunek. Następny
        Gorzowianin Marek Jurek, marszałek Sejmu. Też wypiera się Gorzowa i też nic nie
        zrobił dla tego miasta. Inni PIS-owcy wspierają swoje miasta. Mamy jeszcze
        Surmacza w Rządzie, Rafalską. Dbają tylko o swoje wysokie wynagrodzenie.
        Niech wezmą przykład z Gosiewskiego, nawet pociąg City zatrzymał dla swoich
        wyborców. Zbudował dworzec i perony.
        Ale Gorzów doczekał się reprezentantów??
    • Gość: ja Re: Marcinkiewicz - największy przegrany IV Rzecz IP: 212.91.238.* 06.12.06, 13:29
      Czy przegrany? Chyba nie ...
      Z tak dobrym wynikiem przeciwko zjednoczonym siłom POlewki!?

      Napewno przegrała Warszawa.


      • Gość: rydwan Re: Marcinkiewicz - największy przegrany IV Rzecz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.06, 15:42
        niestety Kazimerz "leży" nad Wisłą
        • Gość: scisly Re: Marcinkiewicz - największy przegrany IV Rzecz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.06, 19:30
          A póki co, mamy III Rzeczpospolitą. Tak przynajmniej ejst w Konstytucji, a ta
          nie była w tej kwestii zmieniana, więc nie małpujcie za mediami i politykami
          (zwlaszcza nimi), że mamy IV RP. W IV miala byc odnowa moralna itp. A co jest?
          Sodoma i Gomora... A jesli chodzi o atrakcyjnego Kazika. Niech lepiej wraca
          fizyki uczyc... Politykiem to on moze jest, bo ladnie mówi, ale tylko to
          potrafi. Nic nie zrobil, jak byul premierem. Wiec cudze dzieci uczyc!!!
          • Gość: Bernard Re: Marcinkiewicz - największy przegrany IV Rzecz IP: *.ed.shawcable.net 07.12.06, 19:54
            Hey scisly,
            A ty za co gorzowskie dzieci tak nie lubisz????
            Na co dzien Gietrych je straszy, teraz chcesz by Marcinkiewicz wpadl do klasy???
            Bedzie musial siedziec pol dnia "pod telefonem" i pobierac instrukcje od
            Kaczynskich co ma mowic, co ma robic i kiedy...
            Co sie dziwic ze dzieciarnia w narkotykach i wodzie ucieczki szuka...
            :) :) :)
    • Gość: Bernard A gdzie marek...??? IP: *.ed.shawcable.net 07.12.06, 23:36
      Z tym swoim "Bog Ojczyzna i Honor zaraz po nazwisku Marcinkiewicza???
      Kawa na lawe..
      Co ci na sercu lezy..???
      Zaczales "dyskusje" i uciekasz???
      Pisowiec to pisowiec..
      :)
      • Gość: Carlo Re: A gdzie marek...??? IP: *.echostar.pl 08.12.06, 09:34
        A z kim ma niby Marek dyskutować? Z tobą, oszołomie?
        Bernardzie, każdy z twych tekstów da się sprowadzić do dwóch tez:
        1. Jędrzejczak to ... jakiśtam prezydent i
        2. Kaczyńscy są fuj.
        To, co piszesz w poście to w zasadzie tylko 2. punkt, nic więcej.
        Za dużo czytasz "gazete", masz już niemal jednakowy styl argumentacji, co oni.
        Powinieneś spróbować załapać się na jakiegoś felietonistę, w tym medium wróżę ci
        wielką karierę, oni lubią takich..

        Jeśli będziesz miał chwilkę, w przerwie podczas analizowania kolejnych rubryk
        GW, przeczytaj sobie, co nabazgrałeś na początku tematu i przeproś. Albo lepiej,
        zgłoś swój post do usunięcia, bo naprawdę nie wypada...
        • Gość: BernardHey carlo, Re: A gdzie marek...??? IP: *.ed.shawcable.net 08.12.06, 21:52
        • Gość: Bernard Wolnosc slowa i oceny... IP: *.ed.shawcable.net 08.12.06, 21:56
          Hey carlo,
          Dlaczego mam cos usunac???
          Mam prawo do oceny polityka...
          Na temat samej osoby Marcinkiewicza sie nie wypowiadam bo...nie znam...
          Patrze jednak na politykow i...oceniam..
          To kazdego prawo..
          Ze co? Ze ocena bardzo negatywna.??
          Oczywiscie.
          Ty go sobie wychwalaj jak chcesz.. Nie bede sie domagal bys usunal swoja
          opinie..
          :)
          • Gość: Carlo Re: Wolnosc slowa i oceny... IP: *.echostar.pl 09.12.06, 00:02
            Bernard, tobie jako jednemu z nielicznych zdarzają się bardzo trafne oceny. Ale
            gdy czytam coś takiego jak powyżej, to jestem niemal pewien, że ponieważ nie
            jesteś zarejestrowany w portalu to ksywą "Bernard" podpisują się dwie osoby.
            Oto twoje tezy:
            1."Marcinkiewicz to typowy partyjny aparatczyk ktory "sprawdzilby sie" w
            ktorejkolwiek z partii."
            A niby w jakiej innej partii prezentującej odmienny nurt do PiS już się sprawdził?
            2."Poza pierwszym krokiem ktory umozliwili mu wyborcy w Gorzowie nie zrobil sam
            absolutnie nic.."
            Dla skrajnych politycznych ignorantów: prezes rady ministrów ma dbać o interes
            całej ojczyzny, nie zaś miasta, z którego pochodzi.
            3."Kazdy jego krok to wykonywanie polecen Kaczynskich..."
            Przypomnij sobie, za co go więc wycofali z urzędu.

            Nie chcę się wypowiadać o licznych inwektywach pod jego adresem..
            Ja nie uważam bynajmniej KM za polityka - ideał, ale nie przypuszczałem, że za
            ostatnioroczną działalność może być tak surowo oceniany i to w Gorzowie.
            No chyba że przez kogoś, komu na dobru Polski nie zależy...
            • Gość: Bernard Re: Wolnosc slowa i oceny... IP: *.ed.shawcable.net 09.12.06, 01:02
              Hey Carli,
              Odpowiedz do uwag:
              1. Nie napisalem ze sie sprawdzil lecz ze "sprawdzilby sie"...
              Znaczy to ze indywidualnosci takie jak Marcinkiewicz mozna przetransplantowac
              na przyklad do PO czy SLD i...bedzie robil dokladnie to samo - wykonywal
              polecenia politbiura...
              Nie ma w nim "indywidualnosci", tej "emanujacej sily" tak charakterystycznej
              dla politykow z abicjami bycia liderami...
              A przeciez Premier to lider!!! Premier to szef rzadu ktory ...rzadzi krajem...
              Marcinkiewicz byl po prostu "grzeczny" bo grzecznym musial byc...
              2. To moje stwierdzenie nie mowi nic o Gorzowie... Mowi o "polityku" o nazwisku
              Marcinkiewicz...Lojalnym aparatczyku partyjnym...
              Marcinkiewicz jako szef rzadu w demokratycznym kraju powinien ksztaltowac
              rzeczywistosc...
              Marcinkiewicz po prostu byl grzeczny.. On wiedzial kto rzadzi...
              3. Wycofali go ze stanowiska bopwiem drugi Kaczynski byl gotowy na fotel
              premiera...Okay Kaziu, na bok...twoja tymczasowa rola skonczona...
              Rzadzenie Polska to sprawa rodziny Kaczynskich...
              Nastepna fucha dana temu "politykowi" bylo (znowu tymczasowe) zarzadzanie
              Warszawa... Jako bardzo lojalny i zaufany czlowiek PiSu otrzymal tez zadanie
              wygrania wyborow...
              Niestety Prezydentura Warszawy od Kaczynskich nie zalezy ale od wyborcow... No
              i przegral...

              Ja Marcinkiewicza za jego "dzialalnosc: surowo nie oceniam..
              Nie mozna surowo oceniac tego czego nie bylo...
              Dzialalnosc to inicjatywa...Ta zawsze jednak byla poza jego zasiegiem...
              Jesli juz "Uznanie" to za bezkrytyczne tolerowanie bycia popychadlem i
              instrumentem w rekach partii...
              Na pewno ciekawe doswiadczenie dla Marcinkiewicza.. Poki PiS u wladzy wdzieczni
              Kaczynscy na pewno o swoim lojalnym czlowieku nie zapomna...
              Bedzie ministrem.
              Czy dobrym?
              Zalezy jakie polecenia otrzyma...Bo je wykona...To na pewno...
              Partia ponad wszystko...
              :)
              • Gość: Carlo Re: Wolnosc slowa i oceny... IP: *.echostar.pl 09.12.06, 01:50
                Bernardynko,
                teraz mam już 100% pewność, że nie kłamałeś pisząc, że nie znasz KM.
                Chciałbym, byś miał także rację pisząc, że będzie zawsze lojalny PiSowi. Jako
                premier nie zawsze był...
                Poza tym musisz wiedzieć, że nie żyjemy we Francji czy usa, by jedna osoba mogła
                swobodnie rządzić krajem. Rządzi zwycięska partia, gdzie najważniejszy jest jej
                szef. Premier realizuje program partii, nie tworzy go.
                KM lubi rządzić. Jeśli mieszkasz w Gorzowie więcej niż 10 lat to przypomnij
                sobie, kto podejmował ważniejsze decyzje w województwie gdy KM był na
                stanowisku, które obecnie przypada Edgarowi... bardzo wpływowe stanowisko.


                KM to nie "baranek". Kaczyńscy dobrze o tym wiedzą, dlatego nie jest premierem.

                Bernard, jestem ciekaw, co ty byś radził zrobić Marcinkiewiczowi po jego
                odwołaniu z premierostwa?
                • Gość: Bernard Re: Wolnosc slowa i oceny... IP: *.ed.shawcable.net 09.12.06, 02:04
                  Hey carlo,
                  Starasz sie zroobic "meczennika" lub pol bohatera z polityka ktory spelnia taka
                  role jaka sobie wybral...
                  Jesli chodzi o przyszlosc Marcinkiewicza...
                  Na pewno pozostanie " w polityce...
                  W koncu doczolgal sie wysoko w hierarhii pisowskiej wiec czemu nie zyc z tego
                  do wyborow...
                  Niech wezmie te fuche ministra... Jakiegokolwiek..
                  Jedyne co potrzebne to ... lojalnosc...
                  Wyobraz sobie jego zyciorys zawodowy... Imponujacy...i zenujacy zarazem...
                  :)
                • Gość: Bernard Re: Wolnosc slowa i oceny... IP: *.ed.shawcable.net 09.12.06, 02:04
                  Hey carlo,
                  Starasz sie zroobic "meczennika" lub pol bohatera z polityka ktory spelnia taka
                  role jaka sobie wybral...
                  Jesli chodzi o przyszlosc Marcinkiewicza...
                  Na pewno pozostanie " w polityce...
                  W koncu doczolgal sie wysoko w hierarhii pisowskiej wiec czemu nie zyc z tego
                  do wyborow...
                  Niech wezmie te fuche ministra... Jakiegokolwiek..
                  Jedyne co potrzebne to ... lojalnosc...
                  Wyobraz sobie jego zyciorys zawodowy... Imponujacy...i zenujacy zarazem...
                  :)
    • login_tymczasowy Re: Marcinkiewicz - największy przegrany IV Rzecz 08.12.06, 09:55
      Pomylkowo wstawilem tu swoj post.
      Myslalem, ze watek dotyczy pozycji MArcinkiewicza; czy zyskal jako polityk, czy
      stracil.
      A wszyscy rozpisuja sie co zrobil/nie zrobil dla miasta.
      Moze warto zaczac inny watek?
      • Gość: scisly Re: Marcinkiewicz - największy przegrany IV Rzecz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.06, 11:08
        "Hey scisly,
        A ty za co gorzowskie dzieci tak nie lubisz????

        Bernard, zacznijmy od podstaw - w języku polskim nie ma wyrazu HEY. Jak juz,
        to "hej".
        Druga sprawa - a gdzie ja napisalem, ze nie lubie gorzowskich dzieci? Nacpales
        sie i masz wizje? Jest takie powiedzenie "Obys cudze dzieci uczył", jeśli go
        nie znasz, to sie nie wypowiadaj, bo sie wlasnie po raz kolejny zbłaźniłeś.

        "Na co dzien Gietrych je straszy, teraz chcesz by Marcinkiewicz wpadl do
        klasy???"
        Tak, bo to jego miejsce. Z resztą sobie poradzi.


        • Gość: Bernard Re: Marcinkiewicz - największy przegrany IV Rzecz IP: *.ed.shawcable.net 08.12.06, 12:40
          Hey scisly,
          Marcinkiewicz z niczym sobie nie poradzi...
          Chyba, ze mu ktos (Kaczynscy) podpowiedza...
          Wbij sobie do glowy jedno: Marcinkiewicz to mala plotka krota plywa bo komus
          tak sie chce...
          Marcinkiewicz nie posiada zadnej wartosci jako polityk...
          Zadnej...
          Pokazal to juz wielokrotnie...
          Pisalem o tym...
          Skonczmy juz dyskusje o czyms czego nie ma..., a nie ma czegos takiego jak :
          Marcinkiewicz- Polityk...
          :)
      • marek_p Re: Marcinkiewicz - największy przegrany IV Rzecz 08.12.06, 16:39
        login_tymczasowy napisał:

        > Pomylkowo wstawilem tu swoj post.

        Loginie, bez wątku gorzowskiego raczej nie da się omówić tego, jak wiele,
        w ostatnich tygodniach, przegrał Kazimierz Marcinkiewicz.
        Współczuje, jak zapewne dobrze wiesz, nie dlatego żem pisowiec :)))) tylko
        dlatego, żem człowiek. Współczuję drugiemu człowiekowi, bo mam świadomość,
        że jego porażka jest przede wszystkim wynikiem działalności osób trzecich
        (chyba wiadomo o jakich dwóch osobach trzecich piszę:).

    • ryba24 Re: Marcinkiewicz - największy przegrany IV Rzecz 08.12.06, 11:56
      Czy były p. komisarz ma wnuka czy wnuczkę?
      • marek_p Re: Marcinkiewicz - największy przegrany IV Rzecz 08.12.06, 16:31
        ryba24 napisała:

        > Czy były p. komisarz ma wnuka czy wnuczkę?

        Rybko - skąd pomysł, żeby w nieswoje pieluchy zaglądać ?
      • Gość: nicelus Re: Marcinkiewicz - największy przegrany IV Rzecz IP: *.dip.t-dialin.net 08.12.06, 22:11
        > Czy były p. komisarz ma wnuka czy wnuczkę?

        marcinkiewicz nie był komisarzem.
        • Gość: Bernard Re: Marcinkiewicz - największy przegrany IV Rzecz IP: *.ed.shawcable.net 08.12.06, 22:13
          Hey nicelus,
          Nie masz racji...Jego funkcja "tymczasowego Prezydenta Warszawy" to wlasnie
          funkcja.."komisarza".
          :)
        • Gość: nicelus Re: Marcinkiewicz - największy przegrany IV Rzecz IP: *.dip.t-dialin.net 08.12.06, 22:13
          a IV rp trzeba dopiero zbudować.
          • Gość: Bernard Re: Marcinkiewicz - największy przegrany IV Rzecz IP: *.ed.shawcable.net 08.12.06, 22:17
            Hey nicelus,
            Zadnej IV RP nie bedzie...
            PiS zbyt zajety niszczeniem IIIRP nie bedzie mial czasu do wyborow na nic
            innego.. Niszczenie demokracji to czasochlonne zajecie...
            A po wyborach...Rozumiesz..Bedzie ci smutno...
            Bedzie dobrze. Byle do wyborow..
            :)
    • marek_p Trochę na inny temat... 08.12.06, 17:01
      o innym, znanym i lubianym Gorzowianinie
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1004&w=53578251&a=53610848
      • Gość: aga Re: Trochę na inny temat... IP: *.gorzow.mm.pl 08.12.06, 23:30
        świder to gorzowianin ktory nie wstydzi sie swojego miasta,kazek zdaje sie o
        tym zapomnial.
      • Gość: widz Re: Trochę na inny temat... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.06, 23:34
        Myślałem że o Bernardzie D. piszesz! Ten to sie od Gorzowa odżegnal na amen!
        • Gość: Bernard Re: Trochę na inny temat... IP: *.ed.shawcable.net 09.12.06, 01:05
          Hey widz,
          "ja jestem uczciwy i moge to udowodnic"...he he he he
          Ale jaja...
          :)
    • marek_p Kazimierz (Wielki ? - kto wie, jeszcze być może) 17.12.06, 19:35
      Już myślałem, że wątek mi się zagubił.

      W polityce czas to jest niezwylke ważny parametr (podobnie jak w wojskowości,
      zresztą wspólnych cen te dziedziny mają o wiele więcej).

      Były Premier wyjechał na urlop odpocząć od polityki. Obecny Premier chwilowo
      nie bardzo ma jak pogrywać (wistować i impasować kartą z premierem byłym),
      zresztą ciekawych kart ma w swoim otoczeniu sporą kolekcję ;)

      I dobrze, że pojechał odpocząć. Trzeba było na urlop uciec po pierwszym
      zagraniu Przewodniczącego (wtedy Przyszłego Premiera).
      Porażkę można było w zwycięstwo przekuć, ryzykując bardzo niewiele, a na
      pewno nie szacunek wyborców.
      Tak sobie kombinuję, że może zrozumiał, że lojalność względem Wyborców
      ważniejsza od lojalności względem partii.

      Pozdrawiam i mocnego powrotu życzę. Wierzę (może nie głęboko, ale daleko),
      że jest to możliwe.
      • Gość: Bernard Re: Kazimierz maly... IP: *.ed.shawcable.net 17.12.06, 19:47
        Hey marek,
        Ludzi dwa tygodnie wakacji nie zmieniaja...
        Poza tym Kazimierz spalil zbyt wiele mostow...
        Zbyt sie zaangazowal w PiS by terez martwic sie o to co Polacy o nim mysla...
        A fuche w rzadzie dostanie..
        Nie bedzie to oczywiscie na dlugo (wybory!) ale pare zlotych do pensji
        przbedzie no i w ogole...
        Kaczynski musi miec odrobine czasu by po taboretach ludzi poprzestawiac..i
        miejsce dla lojalnego czlonka zrobic...
        Kaziu po prostu czeka na fuche...
        Co partia da to bedzie robil..
        Jak zawsze...
        A Gorzow...?
        Jaki Gorzow, gdzie to jest???
        he he he he
        :)
        • Gość: Obserwartor_1 Kazimierz Mniejszy IP: *.dip0.t-ipconnect.de 17.12.06, 20:14
          Najpopularniejszy polityk w Polsce ( zaskakijace socjologiczne zjawisko).
          Nie takie miernoty bywaly premierami !!!!
          • marek_p ... wypowiedź z domeny sejm.gov.pl 17.12.06, 22:08
            Była taka na tym forum. Nie przeoczyłem.

            Marcinkiewicz mógł wtedy wejść na forum i rozmawiać bez obaw o przejawy
            agresji, takie jak widać chociażby w tym wątku.

            Pierwszą bitwę o zachowanie twarzy przegrał przyjmując zlecenia na podjęcie
            walki o prezydenturę w Warszawie. To, że przegrał walkę w stolicy jest bez
            większego znaczenia, przegrana była nieznaczna, pogratulował przeciwnikowi
            (przeciwniczce). O.K.


            Mało która wojna kończy się na jednej bitwie.

            Jeśli dzięki wypowiedziom na innych wątkach zyskałem w jakimś stopniu Waszą
            sympatię, to wstrzymajcie się proszę od atakowania premiera Marcinkiewicza.
            Myślę, że kiedyś znajdzie się jakaś okazja, żeby wytłumaczyć swoim wyborcom
            kontrowersyjne decyzje. Ludzie popełniają błędy - kto z Was jest nieomylny
            (poza Benkiem oczywiście;)
            • Gość: Bernard Re: ... wypowiedź z domeny sejm.gov.pl IP: *.ed.shawcable.net 17.12.06, 22:43
              Hey marek,
              Bernard sie nie myli i to juz powinno byc oczywiste nawet dla takich odpornych
              na wiedze kolesiow jak ty...
              Marcinkiewicz niczego juz tlumaczyc nie musi....
              Powiedziel w "drodze do gory" wystarczajaco duzo...
              Teraz w drodze na dol nie musi juz nic mowic...
              Wszyscy wiedza...
              Ze co?
              Ze awans na ministra pisowskiego lub nawet wiecej???
              To tylko potwierdza to co pisze..
              Bez partii ten facet jest niczym..
              A byl..
              Byl wybranym i zaufanym..
              Gorzowiacy mu zaufali...,
              Wolal zdradzic wyborcow dla kariery...
              Kariera bedzie...
              Partia dba o swoich...
              Niech mu bedzie..Niech sie cieszy...
              Niech tylko o Gorzowie nie wspomina..
              Najgorszy ciaptak w Gorzowie wiecej wzbudza zaufania niz on...
              :)
            • Gość: Bernard Bajki marka... IP: *.ed.shawcable.net 20.12.06, 17:50
              Hey marek,
              To ze sie myle to juz chyba zauwazyles sam..
              Nic na to nie poradze....
              Oczywiscie tworzenie "legend" jakoby Marcinkiewicz pod nikomu nie znanym
              pseudonimem, w wielkiej tajemnicy (po nocach???) consultowal sie z ze swoimi
              ukochanymi Gorzowiakowi z komputera gdzies w sejmie umieszczonego ...zakrawa na
              kpine...
              Co ty jeszcze marek wymyslisz...
              Marcinkiewicza problemem nie jest "jeden blad" ktory mozna przypisac
              jakiemus "ludzkiemu" momentowi slabosci czy czegos tam...
              Marcinkiewicz jest kim jest i "bledow nie popelnil" - on wybral taka a nie inna
              droge "do gory", ktora konsekwetnie realizowal.
              Przeliczyl sie bowiem okazalo sie ze jest mala plotka w stawie pelnym rekinow..
              Sie nie liczy jesli bosowie w pisie nie chca by sie liczyl...
              Sam soba nie stanowi zadnej wartoscipolitycznej czy "sily"..
              Moze probowac twarz ratowac stawiajac jakies tam "rzadania"...
              Wyobrazam sobie co Kaczynski o tych rzadaniach mysli...
              Wlasciwie to slychc ten smiech nawet tutaj...
              Jesli jednak z calej Marcinkiewicza "krotkiej i burzliwej" kariery politycznej
              wybrac jeden, ten najgorszy moment, to moim zdaniem byla jego rezygnacja z
              mandatu na rzecz sluzby dla partii.
              To byl ten moment kiedy pokazal ze demokracja, ze wyborcy, ze lojalnosc dla
              tych ktorzy mu tak bardzo zaufali i tak wielkie nadzieje pokladali, nie znacza
              absolutnie nic.
              Liczy sie Marcinkiewicz i jesli dla sukcesu potrzebowal zdrady wyborcow....nie
              zawahal sie tego zrobic...
              Nie ma we mnie nienawisci do nikogo, takze do Marcinkiewicza...
              Ocena polityka - nic wiecej...
              :)
              • marek_p Re: Bajki marka... 30.12.06, 22:58
                Gość portalu: Bernard napisał(a):

                > Oczywiscie tworzenie "legend" jakoby Marcinkiewicz pod nikomu nie znanym
                > pseudonimem, w wielkiej tajemnicy (po nocach???) consultowal sie z ze swoimi
                > ukochanymi Gorzowiakowi z komputera gdzies w sejmie umieszczonego ...zakrawa
                > na kpine...
                > Co ty jeszcze marek wymyslisz...

                Myślę, że wódz w Twej wiosce nie awansowałby Ciebie na tropiciela ;)
                Oki, oki, walec drogowy też musi być właściwie obsługiwany, to poważne zajęcie.

                Mógłbyś... po prostu zaufać.
                Był taki wpis, po diabełka miałbym zmyślać. Nie chcesz wierzyć, to nie wierz,
                Twoja sprawa, nie mam czasu ani ochoty odszukiwać tego postu. Nie mam nic tu
                do wygrania, czas to pieniądz - wolę go przeznaczyć na konkretniejsze cele.
      • Gość: sceptyk Re: Kazimierz (Wielki ? - kto wie, jeszcze być mo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.07, 16:32
        Już nie wróci
    • Gość: Gorzow Lola Re: Marcinkiewicz - największy przegrany IV Rzecz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.06, 16:22
      Przeciez to jest miernota i aparatczyk - niech juz nie wraca do Gorzowa i
      niepokazuje sie tutaj,nikt go tu nie chce . Dla swojej partji PIS olal wyborcow
      w Gorzowie,
      • Gość: Bernard Winda w gore...Winda w dol... IP: *.ed.shawcable.net 19.12.06, 18:03
        Hey Gorzow Lola,
        Kiedy Marcinkiewicz rozpoczal swoja "blyskawiczna" i niespodziewana jazde
        "w gore" w szeregach pisu w Gorzowie wrzalo od uznania i "dumy" z sukcesow
        ziomka...
        Gorzow, ktory potrzebywal i potrzebuje kazdego sukcesu jak spragniony wody,
        wreszcie byl "czyms".
        Z Gorzowa Premier RP pochodzil...
        Hura..
        "Wszyscy" w Polsce mowia o Gorzowie..
        Okazalo sie ze nie wszyscy.....
        Okazalo sie ze wraz z wysokoscia na pisowskiej drabinie rosnie arogancja
        Marcinkiewicza..
        On o Gorzowie nie mowi...
        Marcinkiewicz najwidoczniej doszedl do wniosku ze aby kontynuowac swoja wielka
        kariere nie tylko nalezy byc w Warszawie...ale byz za Warszawiaka uwazanym...
        Pelna, stoleczna asymilacja z "powiatowa" przeszloscia wymazywana z pamieci...
        W pewnym monemcie paria kazala do Gorzowa jechac...
        Przyjechal do Gorzowa... I tu potwierdzil ze nie jest juz czescia
        demokratycznie wybranych "wladz" a tylko i jedynie pisowskim aparatczykiem...
        Podczas obecnosci w Gorzowie ignoruje Prezydenta Gorzowa..
        Za tym iz specjalnie odmowil spotkania z Jedrzejczakiem swiadczy fakt iz ze
        strony Tadeusza padaly komentarze iz chcialby z Premierem sie spotkac...
        Podzialy polityczne i arogancja wynikajaca z poczucia wladzy i sily okazaly sie
        wazniejsze od korzeni Gorzowskich...
        Premier Marcinkiewicz, szef pisowskiego rzadu, nie bedzie sie ponizal i
        spotykal z "komuchem", mimo iz ten "komuch" to ulubiony i demokrratycznie
        wybrany Prezydent Gorzowa...
        Marcinkiewicz zapomnial iz windy maja to do siebie, ze jezdza w gore i...w
        dol...
        Takze te polityczne...
        Warto byc milym i zyczliwym dla tych, ktorzy "w dol" zjezdzaja lub po
        prostu "utkneli"..
        Nigdy nie wiadomo kiedy ktos sie znajdzie w windzie "na dol"...
        Pan Marcinkiwewicz "utknal" i chyba sobie soprawy nie zdaje ze wlasciwie jest
        obecnie dla swoich szefow w PiS problemem...
        Kaczynski "modli sie" by ten Gorzowiak zniknal i nie denerwowal...
        Zrobil co partia kazala, odegral swoja "role" i powinien odejsc...
        Odejsc, ale gdzie???
        Nikt go nie chce...
        Do Gorzowa? Nie sadze...
        Cos tam jednak dla niego sie znajdzie...
        Musi sie znalezc!
        Dla partii z mandatu zrezygnowal..tego przez wyborcow dnanego...
        Nie reprezentuje juz nikogo..
        Jakis fotel dostanie chocby dla swietego spokoju..
        :)
    • Gość: haha Re: Marcinkiewicz - największy przegrany IV Rzecz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.06, 09:34
      Chciałbyś być taki przegrany z pesyjką z 1 mln złotych rocznie w Orlen
      • Gość: Obserwator_1 Marcinkiewicz - Aparatczyk i ZCHN-owski oszolom IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.12.06, 14:12
        i wlasnie ta patatologia toczy ten kraj.... Sejm jest doskonalym odbiciem tego
        spaleczenstwa, zaintersownego tym zeby miec pelne brzucy... patrioci psia ich
        mac!!!
        • Gość: Heloł Re: Marcinkiewicz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.06, 14:54
          Ludzie, gdzie ten Kazio się pcha? Przecież on sie na gospodarce zna tyle co
          nic! I on chce mieć wpływ na polska gospodarke, jak mowi. A kysz!!!
          • Gość: Fan_Marcinkeiwicza Marcinkiewicz - wydmuszka !!! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.12.06, 15:39
            na tym "tepym narodzie" zrobil wrazenie !!! Wielki ekspert od
            gospodarki ...hahahaha
    • login_tymczasowy III RP twierdzi inaczej... 21.12.06, 08:46
      Polacy popierają byłego premiera

      Polacy żałują, że w rządzie Jarosława Kaczyńskiego nie będzie byłego premiera
      Kazimierza Marcinkiewicza - wynika z przeprowadzonego wczoraj
      dla "Rzeczpospolitej" sondażu telefonicznego.

      Rząd bez Marcinkiewicza
      Połowa z nas uważa, że rząd bez Marcinkiewicza będzie pracować gorzej. Tylko co
      trzydziesty Polak jest przekonany, że gabinet Jarosława Kaczyńskiego zyska na
      ostatniej decyzji Marcinkiewicza. Niespełna co trzeci respondent ocenia, że
      nieobecność najpopularniejszego w tej chwili polityka nie będzie miała dla
      funkcjonowania rządu żadnego znaczenia.

      Co powinien zrobić były premier? Jedna trzecia z nas radzi, by pozostał w PiS i
      czekał na następną ewentualną propozycję premiera Jarosława Kaczyńskiego. Z
      kolei jedna piąta uważa, że Marcinkiewicz powinien założyć własną partię.

      A gdyby zdecydował się na taki krok? Wyniki naszego sondażu mogą być
      zachęcające. Jedna trzecia Polaków twierdzi, że zdecydowanie zagłosowałaby na
      partię byłego premiera. Dodatkowo "raczej tak" mówi tej inicjatywie ponad 30
      proc. badanych. To znaczy, że według sondażu "Rzeczpospolitej" mógłby liczyć na
      poparcie prawie dwóch na trzech wyborców. - Taka odpowiedź jest zgodna z
      poziomem zaufania do Kazimierza Marcinkiewicza - mówi prof. Jacek Wasilewski,
      socjolog polityki.

      www.rzeczpospolita.pl/dodatki/pierwsza_strona_061221/pierwsza_strona_a_3.html
      • login_tymczasowy Re: III RP twierdzi inaczej... 21.12.06, 08:50
        "Miernota", "aparatczyk", "oszolom".
        Ulubione okreslenia gorzowiakow na krajana, ktory zrobil kariere i zdobyl
        zaufanie ogolnopolskie.

        Jesli Wasze dzieci w szkole beda mialy zobrazowac powiedzenie "polskie pieklo",
        pokazcie im ten watek.
        • Gość: Bernard Marcinkiewicz ugotowal..Marcinkiewicz bedzie zarl IP: *.ed.shawcable.net 21.12.06, 09:16
          :)
        • Gość: Obserwator_1 Re: III RP twierdzi inaczej... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.12.06, 09:22
          Na pewno nie chcualbym aby moje dzieci wlasnie mialy za przyklad kariery
          oszoloma , apartczyka i inetelktualna "wydmuszke". Ciemnej masie sie podobalo
          wiec... no commnets.
          • login_tymczasowy Re: III RP twierdzi inaczej... 21.12.06, 09:36
            Gość portalu: Obserwator_1 napisał(a):

            > Ciemnej masie sie podobalo wiec... no commnets.
            Nie przekrecaj kota ogonem. Nie chodzi o branie przykladu z MArcinkiewicza,
            tylko o pokazanie oszolomstwa a rebour uprawianego przez "swiatle elity narodu"
            na roznych forach internetowych.

            "Ciemna masa" to Twoj Narod.
            Troche szacunku prosze. Takze dla siebie.
            • Gość: Bernard Re: III RP twierdzi inaczej... IP: *.ed.shawcable.net 21.12.06, 09:52
              Hey login_tymczasowy,
              Chyba masz racje...
              Marcinkiewicz jest "ofiara" pisowskiego systemu wladzy...
              Dal sie zlapac "na lep"...
              Instrumentalne traktowanie przez pis nie tylo poszczegolnych pozycji ale i
              calego rzadu...musi przynosic efekty jakie przynosi..
              Od przestepcow i innych Lepperow po.....Marcinkiewiczow...
              Personalnie - Marcinkiewicz to sierota ktora zaufala jednej i jedynej partii...
              Znamy takich z czasow PRL...
              Niech teraz je to co zgotowal..
              :)
              PS. Byle do wyborow
            • Gość: Obserwator_1 Re: III RP twierdzi inaczej... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.12.06, 12:14
              powiem podobnie jak Pilsudski... narod mnie nie obchodzi,w przeciwienszwei to
              spoleczenstwa ( maderego, aktywnego).
              Nalezysz takze do grupy hagiogarfow i patriotow ekstermistow.
              Elity iantelektualne tego karju juz dawno nie sa slyszalne przez twn "twoj"
              pozal sie boze narod.
              • login_tymczasowy Re: III RP twierdzi inaczej... 21.12.06, 19:31
                Gość portalu: Obserwator_1 napisał(a):

                > Elity iantelektualne tego karju juz dawno nie sa slyszalne przez twn "twoj"
                > pozal sie boze narod.
                Opowiedz nam, Obserwator, o elitach intelektualnych.
                Kto to jest, jak go rozpoznac, i dlaczego ma go sluchac narod, elektorat, albo
                (jak wolisz) spoleczenstwo.
                • Gość: Bernard Wyciagac pieniadze z PKO!!! IP: *.ed.shawcable.net 21.12.06, 22:13
                  Kaczynscy zdecydowali ze ten nauczyciel fizyki (nazywaja go dumnie "fizykiem")
                  bedzie szefowal PKO...
                  To juz nie jaja.. To tragedia...
                  Zabierac pieniadze z PKO i to szybko...
                  Gdzie?...Gdziekolwiek poza PKo!!!
                  Na jak dlugo? Do wyborow...
                  Zebym pisac znowu nie musial " a pisalem......ostrzegalem......"
                  :)
                • Gość: Obserwator_1 Re: III RP twierdzi inaczej... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.12.06, 09:38
                  Ignoratom takim jak ty radze sluchac O.Rydzyka, Lepper, Giertycha,
                  Kaczynskich....przeciez ich Twoj narod wybral.

                  Ja wole L.Kolakowskiego, Szymborskiej, Sw.pamieci Milosza, czy tez Adadma
                  Michnika, Bronislawa Geremka.... ale to nie twoj poziom
                  • blic Re: III RP twierdzi inaczej... 22.12.06, 09:48
                    Gość portalu: Obserwator_1 napisał(a):

                    > Ignoratom takim jak ty radze sluchac O.Rydzyka, Lepper, Giertycha,
                    > Kaczynskich....przeciez ich Twoj narod wybral.
                    >
                    > Ja wole L.Kolakowskiego, Szymborskiej, Sw.pamieci Milosza, czy tez Adadma
                    > Michnika, Bronislawa Geremka.... ale to nie twoj poziom

                    Mieszasz.
                    Poeci, filozof, dziennikarz i dopiero na koniec jeden polityk.
                    Nie wycieraj sobie buzi tymi nazwiskami bo nie mają nic wspólnego z kontekstem
                    i tylko zabrudzą się przez takie użycie.
                    Trochę szacunku.
                    Ten sam "ciemny naród" wybrał Kaczyńskich, który cztery lata wcześniej wybrał
                    Millera.
                    Niewątpliwie, cały czas niemądrze wybiera, ale na pewno jest lepszy od tej
                    części narodu, która nie wybiera wcale.
                    • Gość: Bernard Re: III RP twierdzi inaczej... IP: *.ed.shawcable.net 22.12.06, 14:44
                      Hey blic,
                      Calkowita racja...
                      :)
                  • login_tymczasowy Re: III RP twierdzi inaczej... 22.12.06, 09:55
                    Gość portalu: Obserwator_1 napisał(a):

                    > przeciez ich Twoj narod
                    Stary, chocbys po niemiecku mowil lepiej niz Goethe, ten narod dalej jest Twoj.
                    I ja, choc Cie to oburza, tez jestem jego czescia.

                    RODAKU!!! BUZI!!!

                    Ps. Autorytet wspomnianych przez Ciebe Autorytetow wymaga oddzielnego watku,
                    moze w Nowym Roku, bo teraz wyjezdzam na Dobrze Zasluzony Urlop.
                    Tak na zajawke: co to za autorytety, ktore sa ponad poziomem narodu?
                    One traca kontakt z nim i sie alienuja.
                    • Gość: Obserwator_1 Re: III RP twierdzi inaczej... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.12.06, 14:34
                      ciekawe skad wniosek , ze wladam jezykiem Goethego i Schillera...!!!
                      Jak juz mowilem narod mnie nie intersuje, ale za to nasze panstwo i
                      spoleczenstwo w nim zyjace nawet bardzo.

                      miales chamie zloty rog...
                      • Gość: Bernard Re: III RP twierdzi inaczej... IP: *.ed.shawcable.net 22.12.06, 14:50
                        Hey obserwaror,
                        Wyrwales z Pilsudzkiego jakis kawalek cytatu i starasz sie pseudofilozofie z
                        tego budowac...
                        Ty nawet nie wiesz o czym piszesz...
                        Poza tym nie pisz w tym samym watku o demokracji i Pilsudzkim...
                        Pilsudzki "milosnikiem" demokracji nie byl...
                        Nasz ukochany Marszalek byl wspanialym Polakiem, zolniezem i...tyranem...
                        Polska zadzil jak pulkiem piechoty...
                        Inne jednak czasy...
                        :)
                      • Gość: Obserwator_1 Re: III RP twierdzi inaczej... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.12.06, 20:19
                        ja nie twierdze, ze wszystko co robil bylo cacy, odnosze sie jedyie do jego
                        pogladow ( niekoiecznie popartych czynami). Wy jednak lubicie sie taplac w
                        sosie wlasnym (narodowym) i musze przyzanc ciezka strawnym.

                        Zapraszam na glebsza dyskusje na temat spoleczenstwa obywatelskiego, demokracji
                        i pogladow na polityke. Komentarze na forum sa od krotkich "wrzuzek", a nie od
                        pisania referatow. "Wybacz" mi moje skroty myslowe i tu i owdzie.
                        Zycze wesolych swiat ;-)
        • marek_p } 30.12.06, 23:27
          login_tymczasowy napisał:

          > "Miernota", "aparatczyk", "oszolom".
          > Ulubione okreslenia gorzowiakow na krajana, ktory zrobil kariere i zdobyl
          > zaufanie ogolnopolskie.
          >
          > Jesli Wasze dzieci w szkole beda mialy zobrazowac powiedzenie "polskie
          > pieklo", pokazcie im ten watek.

          Tak Login - dokładnie tak jak piszesz.
          To takie polskie i takie gorzowskie.


          {
          Fakt, Marcinkiewicz popełnił błąd składając mandat poselski, ale teraz nie dał
          sobą pomiatać prezesowi-premierowi (?odwrotnie?).

          Berni - powiedz kto ma być prezesem największego polskiego banku jak nie
          człowiek cieszący się największym zaufaniem wśród Polaków ?

          Moim zdaniem szef tak dużej firmy nie musi mieć tytułu profesora akademickiego
          (to czasami przeszkadza w kontaktach ze światem zewnętrznym, jak macie okazję
          to sobie poobserwujcie wykładowców akademickich :))))).

          Prezes dużej państwowej firmy musi mieć wiedzę wszechstronną, obycie,
          odpowiedznie IQ umożliwiajace samodzielną zdolność przewidywania scenariuszy
          z uwzględnieniem rachunku prawdopodobieństwa ich wystąpienia oraz UMIEJĘTNOŚĆ
          DOBORU ZESPOŁU takiego, który potrafi zrealizować dalekosiężne plany biznesowo-
          polityczne (bank państwowy mimo, że działa komercyjnie powinien reprezentować,
          w stopniu który nie szkodzi jego rozwojowi, interes narodowy).

          Nie mówię tu akurat, że Marcinkiewicz sobie poradzi, ale chciałbym, żeby sobie
          poradził.
          }
          • e_werty Re: } 30.12.06, 23:39
            "...to czasami przeszkadza w kontaktach ze światem zewnętrznym, jak macie
            okazję to sobie poobserwujcie wykładowców akademickich..."

            ... obserwuję - i sadzę ze sa setki innych częściej spotykanych utrudnień!
            Akurat przykład ktory podales jest - taki sobie!

            Myślę ze da sobie rade - oczywiscie jeżeli go zatrudnia... - z tym moze mieć
            problemy. Ale mam nadzieję że da sobie rade z komisja... resztę opanuje szybko!
          • Gość: Bernard Re:Upadek Marcinkiewicza... IP: *.ed.shawcable.net 31.12.06, 02:17
            Hey marek,
            Ja rozumiem, ze jakies tam powizania pomiedzy toba a ideologia Marcinkiewicza
            istnieje...
            Inaczej glupot bys nie pisal..
            Po pierwsze, drogi pisowski propagandzisto nawet PiS nie szanuje twojego
            pupilka, nie mowiac juz o calej Polsce...
            Szacunek dla czlowieka - czemu nie.. To wzystko...
            Nie zasluzyl na kopniaki bowiem niczego noigdy nic nie zrobil co by mozna bylo
            oceniac...
            PiS nie pomiata Marcinkiewiczem???
            Ty chyba zartujesz...
            Z premiera go wykopali i dali fuche tymczasowego ciecia w Warszawie...
            Poniewaz Warszawa go nie chciala, twoj 'bohater' by zachowac twarz, zaczal
            udawac...ze sie "domaga"...
            Kaczki o tym kwacza a reszta sie z takiego pozowania smieje...
            A 'domagal sie" fuchy ministra i...wicepremiera...
            PiS pokazalo mu gdzie jego miejsce... : doradca tymczasowego szefa PKO...
            Nie szef...nawet nie zastepca, ale jakis tam bezimienny "doradca"...
            PiS marzy o dniu gdy ten facet w koncu sie obrazi i sobie gdzies pojdzie..
            On jednak nigdzie isc nie moze bowiem w drodze pod gorke w PiSie zadbal o to
            by mosty za soba spalac i wrogow robic...
            Bedzie wiec Twoj Marcinkiewicz siedzial "przy pisie", lub gdzies w poblizu i
            bral co sie da by przezyc...
            Smutne lecz prawdziwe..
            A szkoda... Moglo byc inaczej...
            :)
    • blic Re: Marcinkiewicz - największy przegrany IV Rzecz 22.12.06, 11:46
      No to dostał magister fizyki posadę w banku.
      Żeby obejść prawo (i sprawiedliwość) będzie p.o. prezesa.
      Nawet się z tym nikt nie kryje, ba to medialne wydarzenie.
      Żenua przez duże Ż.
      • Gość: Bernard Re: Marcinkiewicz - największy przegrany IV Rzecz IP: *.ed.shawcable.net 22.12.06, 14:56
        Hey blic,
        Jeszcze ktos ma watpliwosci ze pis stosuje komunistyczne sposoby rzadzenia...
        Podobnie jak w PRL nie tyle kwalifikacje sie liczyly a przynaleznosc partyjna...
        Kiedys PKO rzadzil zaufany PZPR a teraz zaufany PiS...
        A ze pojecia nie ma...Nie szkodzi.. Partia droge pokaze...
        ale jaja...
        Czarno widze...
        :)
        • prof.penduszko Re: Marcinkiewicz - największy przegrany IV Rzecz 22.12.06, 14:57
          Strój odsłaniający intymne części ciała nie nadaje się do szkoły, która z
          założenia jest i powinna być miejscem nauki, a nie podniecania, uwodzenia czy
          podejmowania czynności seksualnych !
          • Gość: Bernard Re: Marcinkiewicz - największy przegrany IV Rzecz IP: *.ed.shawcable.net 26.12.06, 20:57
            Hey prof.penduszko ,
            Z tym stwierdzeniem trudno sie nie zgodzic..
            Trudno, ale trzeba...

            Dramatyzacja i przesada jest typowa dla Giertycha..
            Po pierwsze kto i jakie kryteria "przyzwoitosci" bedzie stosowac?
            To co bylo absolutnie nie do zaakceptowania 50 lat temu jest niezauwazalne
            dzisiaj...
            Czy minister Giretrych zmusi przemysl odziezowy do produkcji okreslonych wzorow
            odierzy dla mlodziezy???
            Przeciez mundurki w szkolach niczego nie zalatwia..
            Pojda "do plecaka" dwa metry za szkola..
            Wychowujemy mlodziez czy udajemy???
            Spraw dotyczacych przyzwoitosci, seksu itp nalezy uczyc, a nie wbijac do glowy..
            Dyscyplina i przemoc to metoda ignorantow...
            "- Tatusi, ale dlaczego...???
            - Dam ci w morde to zrozumiesz..."

            :)
            • Gość: Bernard Slepy prowadzic bedzie slepego... IP: *.ed.shawcable.net 29.12.06, 20:44
              Ale jaja...
              Oto sytuacja:
              Szefem PKO jest obecnie zaufany lecz bez kwalifikacji niejaki Slawomir
              Skrzypek...
              O bankowosci wie tyle co Gietrych o nauczaniu...
              Jest jednak wiernym towarzyszem partyjnym...ktoremu PiS "winne jest" fuche..
              Legalnie funkcji nie moglby pelnic wiec przyczepili mu do tytulu "p/o"...
              Teraz ten p/o bez kwalifikacji dostanie doradce na praktyke...
              Doradzac mu bedzie facet bez kwalifikacji ktory jest rownie wiernym towarzyszem
              partyjnym i ktoremu PiS tez winna jest fuche...

              A ja mowie...zabierac pieniadze z PKO...
              :)
              PS. Caly ten pisowski eksperyment jest po to by mogli powiedziec: Marcinkiewicz
              ma doswiadczenie bankowe...
              he he he

              Byle do wyborow...
              • Gość: iwka Re: Slepy prowadzic bedzie slepego... IP: *.master.pl 30.12.06, 00:38
                A czegóż to spodziewasz się po nowych wyborach? Jak Polska Polską Polacy w
                myśl pawlakowej teorii zawsze wybiorą wroga dobrze im znanego (na własnej krwi
                wyhodowanego), bo jak mawiał nasz wieszcz"niechaj nową przypowieść Polak sobie
                kupi,że i przed szkodą i po szkodzie glupi". Ten naród przez wieki
                udowadniał, ze jest stworzony do wyższych celów, niż jakieś tam nikomu
                niepotrzebne wyciąganie wniosków.W końcu to naród wyzwolicieli, a nie
                myślicieli.No,a sam rozumiesz, aby się wyzwolić,wpierw trzeba się zniewolić. i
                tak w koło Macieju.
                • Gość: Bernard Re: Slepy prowadzic bedzie slepego... IP: *.ed.shawcable.net 30.12.06, 19:39
                  Hey iwka,
                  Ja bym proponowal nie stawiac znaku rownosci pomiedzy "narodem" i "pisem"...
                  Pis jest ponad narodem...
                  Pis to treserzy dla ktorych "narod" to banda kundelkow, ktorych oni na nowa,
                  czysta rase chca przerobic...
                  Maja plan...
                  :)
                  • e_werty Re: Slepy prowadzic bedzie slepego... 30.12.06, 19:49
                    "...treserzy dla ktorych "narod" to banda kundelkow..."

                    ...mysle że ty wiesz najlepiej - ciebie tak przrobili ze jeszcze do tej pory
                    szczekasz na czerwona nute! Mimo tych lad na wygnaniu sposród uczciwych ludzi.
    • Gość: antyPiSowiec Re: Marcinkiewicz - największy przegrany IV Rzecz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.07, 23:08
      Najwiekszy przegrany? Chyba przeciwnie. Jak zostanie prezesem PKO to będzie
      zarabiał większą kasę niż jako premier czy prezydent Warszawki
      • Gość: Bernard Re: Marcinkiewicz - największy przegrany IV Rzecz IP: *.ed.shawcable.net 20.01.07, 07:33
        Hey antyPiSowiec,
        Przeciez juz PiS obsadzil fotel jakims, rownie jak Marcinkiewicz niekompetennym
        skrzypkiem czy innym muzykiem...
        Marcinkiewicz pow3oli odchodzi w zapomnienie...
        Ma fotelik z pensyjka jakiegos tam "doradcy" i zyje sobie "po cywilnemu" w
        stolicy...
        Na pewno mysli tak jak ja: Byle do wyborow...
        :):):)
        • Gość: nicelus Re: Marcinkiewicz - największy przegrany IV Rzecz IP: *.dip.t-dialin.net 20.01.07, 09:07
          nie odróżniasz pko od nbp, a czujesz się powłany, aby kompetencje pisowców
          oceniać. to typowe u komuchów.
    • jah.rastafari.jest.mym.panem Marcinkiewicz - pacynka która ozyła i prześcignęla 20.01.07, 09:27
      mistrza. A mistrz stwierdził ze pacynka się zepsuła.
      Jah bless
      • Gość: Bernard Przebudzenie Marcinkiewicza ???? IP: *.ed.shawcable.net 06.02.07, 20:15
        Publikacja w jego blogu tak nie pasuje do obrazu "sztywnego i bezmyslnego
        aparatczyka" jaki sobie stworzyl, ze przemknela mi przez mysl"
        prowokoacja"...he he he
        Okazuje sie ze Marcinkiewicz mize myslec i czuc jak normalny czlowiek! A cxo
        bylo opotrzebne by w "aktywiscie" czlowieka obudzic?
        Skrzywdzenie przyjaciela...Skrzywdzenie Polski...
        Jak w dupe ktos kopnie lub w leb przywali...to czasami pomaga..
        Radze zajzec do blogu Marcinkiewicza i przeczytac jego wypowiedz...
        To moze (nie musi) byc punkt zwrotny w jego zyciu politycznym...
        Tak, politycznym..
        :)
        PS. Zaczyna sie Kaziu zachowywac jak Gorzowiak...!!!
        Mam nadzieje ze to nie chwilowe...
        • Gość: Bernard Marcinkiewicz rozwaza powrot "do korzeni".... IP: *.ed.shawcable.net 10.02.07, 08:21
          Hey,
          Nie bedzie dyrektorem banku. Przekonali go ze sie nie nadaje...
          Jest jeszcze jeden fotel z ktorego bedzie sie staral kogos wygryzc..
          Jak sie i te knucia nie powioda... zamierza wrocic do Gorzowa.
          Sam to powiedzial:
          "Jak nic się nie powiedzie, wrócę do Gorzowa i rozpocznę wszystko od początku" -
          mówi były premier.
          Ale jaja...
          :)
          • Gość: nicelus bardziej pasuje do europy, niż do gorzowa ... IP: *.dip.t-dialin.net 10.02.07, 10:53
            > Przekonali go ze sie nie nadaje...

            zakrzyczeli tacy jak ty, a nie przekonali. czytaj ze zrozumieniem.

            wiadomosci.onet.pl/617

            • Gość: bankowiec Re: bardziej pasuje do europy, niż do gorzowa ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.07, 15:24
              No proszę. Na szefa PKO sie nie nadaje a do England juz tak.
            • Gość: Bernard Re: bardziej pasuje do europy, niż do gorzowa ... IP: *.ed.shawcable.net 04.03.07, 15:56
              Hey nicelus,
              Oh, jaki delikatny....
              Znam drugiego gorzowskiego polityka ktory przez gorsze "piekielko" przechodzil
              i przechodzi..
              :)
    • Gość: dyrektor Re: Marcinkiewicz - największy przegrany IV Rzecz IP: *.gorzow.mm.pl 11.03.07, 14:15
      Chcicałbym być takim przegranym:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka