oporny
19.12.06, 20:29
"Gdy jakiś minister zaniedbuje swe obowiązki, działa dla własnych korzyści
czy bierze łapówki, to jego postawa powoduje gwałtowny upadek moralności
publicznej. Ludzie zaczynają się wzajemnie oszukiwać, silniejszy atakuje
słabszego, dygnitarz źle traktuje prostego człowieka, bogaty wykorzystuje
biedaka. Dla nikogo nie ma sprawiedliwości, rosną szkody, mnożą się
trudności. W takich warunkach uczciwi ministrowie wycofują się z działalności
publicznej, a mądrzy ludzie milczą, by nie narażać się na kłopoty. Na
stanowiskach pozostają jedynie pochlebcy, którzy korzystają z władzy by się
wzbogacić, nie zaprzątając sobie głowy cierpieniami ludu. W takich
okolicznościach władza rządu staje się nieskuteczna, a jego wymiar
sprawiedliwości popada w ruinę. Nieuczciwi urzędnicy są złodziejami ludzkiego
szczęścia, a nawet są gorsi niż złodzieje, ponieważ okradają zarówno władcę,
jak i lud, stając się sprawcami problemów całego narodu. Król powinien usuwać
i karać takich ministrów."
"Gdy ludzie są szczęśliwi, a ich potrzeby zaspokojone, zanikają różnice
pomiędzy poszczególnymi warstwami społecznymi, dobre uczynki znajdują
poparcie, prawość wzrasta, a ludzie szanują się wzajemnie. Każdemu się
powodzi; pogoda i temperatura stają się normalne; słońce, księżyc i gwiazdy
świecą naturalnie; deszcze i wiatry przychodzą o właściwej porze; wszelkie
klęski żywiołowe znikają."
"Każdy człowiek ma inne poglądy, które odpowiadają stanowi jego umysłu. Jedni
ludzie uważają, że miasto, w którym żyją, jest piękne i wspaniałe, inni widzą
je jako brudne i zaniedbane."
"Mądry władca zawsze myśli o ludziach, którymi rządzi i ani na chwilę o nich
nie zapomina. Myśli o ich problemach i planuje, jak im zapewnić pomyślność.
By mądrze rządzić, musi być o wszystkim poinformowany: o stanie wód, o suszy,
o huraganie i deszczu; musi wiedzieć o uprawach, przewidywanych zbiorach, o
radościach i smutkach ludzi. By móc sprawiedliwie nagradzać, karać lub
chwalić, musi dokładnie znać złych i zasługi prawych."
Jak w tym kontescie wygladają rzady naszych ministrów i radnych? Czy niejasna
sytuacja prawna naszego Prezia nie stwarza zagrożenia upadkiem moralności?