bes-t
07.01.07, 16:35
marek.p w innym wątku napisał:
>Ja to widzę tak - tam gdzie są poważne problemy i wypowiadają się poważne
>osoby na temat przyszłości naszego miasta (Akademia Gorzowska, czy >Uniwersytet
>Zielonogórski Oddział w Gorzowie) dyskusji nie ma, a tu w tym wątku proszę -
>internauci tacy zapracowani i zaangażowani.
>Coraz to wszystko mniej lubię... Na szczęście nie jestem pracownikiem >etatowym
>Gazety, żebym musiał się w tym wątku codziennie taplać.
>Mimo namowy nic tu nie skasuję - to będzie kolejny gorzowski pomnik.
a potem jeszcze dodał:
>Większość ksywek, które bardzo lubiłem z tego forum już znikła.
>Wystraszyły ich wątki podobne do tego.
Właśnie o to chodzi Marku. Większość ksywek o których wspominasz zniknęło z
forum m.in. przez bierność jego opiekunów. Bierność w tępieniu troli i
chamstwa. Wątek o radnej-prostaczce jest jednym z wielu tego przykładów. Kiedy
pojawia się jakiś wartościowy i maerytoryczny dyskutant (jak obserwator1 w tym
wątku) zaraz zasypuje go bluzg inwektyw, zniewag na które nikt nie reaguje,
choć ich sprzecznośc z punkem 5 regulaminu forum aż bije w oczy. Dziwie sie
facetowi, że chcialo mu sie jeszcze cokolwiek pisać po tym jak zamiast
kontrargumentów usłyszał, że jest psem, fiutem i pederastą. Nie wróżę mu
przyszłosci na tym forum, bo tu prymitywów i kmiotów niestety się toleruje, a
"Forum Gorzów" już dawno przestało być platformą wymiany idei i poglądów,
pozostając podwórkiem do pyskówek na poziomie magla.
Drogi Marku! Od kiedy zostałeś opiekunem tego forum stałeś sie
współodpowiedzialny za taki stan rzeczy. Nie reagując na niczym nie
sprowokowane bluzgi kmiotów którzy, zapewne po kilku głebszych, dorwali sie do
klawiatury, stajesz w jednym rzędzie z trolami.
Parafrazując słynne przemówienie ze Stoczni Gańskiej powiem: My (stare ksywki)
jesteśmy tam gdzie byliśmy wtedy, Ty stoisz tam gdzie stały trolle.