login_tymczasowy
11.01.07, 22:26
Tez tak macie?
Zaczyna sie nawet niezle, po Sylwku wolne, do pracy drugiego jeszcze resztki
makowca z Wigilii (Andriusza bez makowca bo nie wierzy w Wigilie)...
Ale potem albo lod albo deszcze i wiatry, do swiat nastepnych daleko, wakacje
tak daleko, ze nie wiadomo, czy dozyjemy.
A niektorzy musza splacic kredyt, bo sie postawili na najnowszego xboxa dla
dzieci.
A inni musza zaciagnac, bo dzieci musza na narty a ferie za chwile.
Wymiana kalendarza i rocznikowo wychodzi, ze to juz strefa cienia i za
chwilke do ostatniego pudelka czas sie zbierac.
A na forum rzadzi watek o Wojciechowskiej.
Styczen miesiacem samobojstw, nieprzypadkowo.
Statystyki podaja, ze samoboja najczesciej wali sie w styczniu, w sobote, po
poludniu.
Jeszcze trzy tygodnie.
W tym trzy soboty.