Dodaj do ulubionych

Gordon na święto miasta

18.03.07, 19:56
"Gdyby nie fakt, że zdecydował się zamieszkać w Gorzowie, byłby tak samo
ceniony i uwielbiany, jak choćby Jerzy Nowosielski czy Edward Dwurnik -
mówiła autorka."

Taka to, zapewne niechcąco, smutna prawda o Gorzowie wypsnęła się Renacie.
Obserwuj wątek
    • Gość: ech Re: Gordon na święto miasta IP: *.gorzow.mm.pl 18.03.07, 20:37
      jeszcze się nie zdarzyło, żeby się Renacie nie wypsnęło,
      • Gość: zaba-agata Re: Gordon na święto miasta IP: *.gorzow.mm.pl 19.03.07, 06:44
        Ale wcale się nie wypsnęło, przeczytałam te kilkadziesiąt stron i to jest
        świadoma teza. Nie żadene wypsnięcie. I może rzeczywiście tak jest, jak ona
        pisze
        • blic Re: Gordon na święto miasta 19.03.07, 08:15
          Gość portalu: zaba-agata napisał(a):

          > świadoma teza. Nie żadene wypsnięcie. I może rzeczywiście tak jest, jak ona
          > pisze

          Trochę dwuznaczna laurka na jubileusz miasta.
          Oczywiście, że tak jest, ale 'nie wypada' mówić głośno, bo się tabun lokalnych
          patriotów znowu obrazi.
          • Gość: walek Re: Gordon na święto miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.07, 10:09
            hey blic,
            masz coś naprzeciw temu, że A. Gordon stymulował się "procentami"?
            wszak to był artysta...
            o Tobie raczej nikt książki nie napisze, chocbyś upijał sie codziennie :(
            odnotowany byłbyś raczej w kronice Izby Wytrzeźwień
            więc nie pieprz z rana i do tego na czczo...
            • Gość: a Re: Gordon na święto miasta IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 19.03.07, 10:42
              Tzn. że Benio też artysta, bo ciągle chleje i siada później do komentarzy.
              Artysta "literat" od literatek.

              Gordon do tego palił takie ilości petów, że w promieniu kilku metrów od niego
              nawet jak nie palił nie można było wytrzymać.
              Jak ktoś się zachleje i zatruje petami to znaczy ze już artysta?
            • blic Re: Gordon na święto miasta 19.03.07, 12:57
              Gość portalu: walek napisał(a):

              > masz coś naprzeciw temu, że A. Gordon stymulował się "procentami"?

              Zupełnie nie o tym mowa, Waluś.
              Czytaj uważnie zanim zabierzesz się za wycieczki osobiste.
    • e_werty Gordon na święto miasta 19.03.07, 12:57
      "... ostatniego prawdziwego cygana Gorzowa - mówi Renata Ochwat."

      ... chyba "ostatniego przedstawiciela Cyganerii gorzowskiej"?
      • Gość: kolega Gordona Powiatowa dziennikarka o powiatowym artyscie IP: 212.85.1.* 19.03.07, 14:11
        Nie przesadzajmy,pani Renato.Gordon nie byl genialnym malarzem.Byl tak
        przecietny,jak 99 proc.artystow-malarzy w Polsce.Genialny to byl
        Picasso,Matisse,Dali.Pamietam,jak w latach 80-tych wielokrotnie pozyczalem Mu
        troche kasy na przezycie,bo "dziel" geniusza nikt nie chcial kupowac.Zielona
        Gora ma wiekszosc jego prac,bo kupiono je tanio jak barszcz i do tego hurtem.
        A poza tym,to byl zawodowy alkoholik i praktycznie zapil sie na smierc.Bardzo
        lubilem jego zaniedbana zone,bo potrafil przyjsc na bal do Chemika i zamieszkac
        w barze.A ja z Gordonowa tancowalem.Ale lubilem Go,bo byl prawdziwie
        mroczny.Przy stoliku nr jeden w Empiku potrafil sie przysiasc i nie powiedziec
        ani slowa przez pare godzin.Nie byl otwarty,jak Morawski czy reszta.
        • Gość: Bernard Re: Powiatowa dziennikarka o powiatowym artyscie IP: *.ed.shawcable.net 19.03.07, 16:16
          Hey kolega Gordona ,
          Nie ma nic zlego w odrobinie "przesady" pani Renaty...
          Jak sama napisala....kiedys "odkryla" sztuke Gordona i sie "zakochala"...
          Trudno by konsekwencja nie byly okreslenia typu "geniusz"...
          I ja naprawde wierze, ze ona w to wierzy.. I dlaczego nie..
          W koncu "nie popelnilaby" tego albumu gdyby wierzyla ze Gordon to przecietny
          malarz z przecietna reputacja zyjacy w przecietnym miescie..
          Ja niektore prace Gordona mialem okazje widziec i...zadnej z nich w pokoju na
          scianie bym nie powiesil...Nie mowiac juz o "placeniu" za nie...
          Ale to ja...
          Ignorant oceniajacy jego malarstwo przy pomocy tych samych zmyslow ktore
          pozwalaja mi kupic "pachnace byleczki" i farbe do pomalowania sciany...
          Mysle, ze sie nie da...
          Ze trzeba "czegos wiecej"
          Renata po prostu rozumie jezyk Gordona ktory dla mnie niestety
          jest..niezrozumialym belkotem.. Kolorowym, lecz niezrozumialym...
          Troszke jej zazdroszcze..
          :)

          • redcloud Re: Powiatowa dziennikarka o powiatowym artyscie 19.03.07, 16:45
            Gość portalu: Bernard napisał(a):

            > Renata po prostu rozumie jezyk Gordona ktory dla mnie niestety
            > jest..niezrozumialym belkotem.. Kolorowym, lecz niezrozumialym...
            > Troszke jej zazdroszcze..
            > :)
            >
            Tu mnie mile zaskoczylas bernard - ludzki czlowiek z ciebie wychodzi czasem :)
            pozdr
            howgh
            PS. podpisuje sie pod tym co napisales (tylko tu)
            • Gość: Bernard Re: Powiatowa dziennikarka o powiatowym artyscie IP: *.ed.shawcable.net 19.03.07, 17:42
              Hey redcloud,
              Dziekuje...
              Kazda sztuka sie liczy...
              he he he
              :):)
        • amb1 Re: Powiatowa dziennikarka o powiatowym artyscie 19.03.07, 16:23
          Kolego- śmiem wątpić -Gordona,

          daleko Ci - nawet na trzeźwo,
          do klasy Gordona - nawet po pijaku.

        • Gość: Dziki Re: Powiatowa dziennikarka o powiatowym artyscie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.07, 16:37
          do kolegi Gordona,
          niezbyt to sympatyczne co piszesz o A.Gordonie,
          jakieś takie nieładne...
          • Gość: Bernard Re: Powiatowa dziennikarka o powiatowym artyscie IP: *.ed.shawcable.net 19.03.07, 17:46
            Hey Dziki,
            Moze to wyplywa z tego co powiedziala Renata Ochwat... Chciala i uniknela w
            albumie wszelkich kontrowersji i informacji nadajacych sie do "tabloit"..
            A tu pacan sie znalazl ktory cos "brudnego znalazl" i koniecznie musi sie ze
            swiatem tym podzielic...
            Tak bylo w czasie budowy pomnika Szymona czy Jancarza...
            Ta sama kategoria ludzi - jak nie opluja kogos to pyska nie otworza...
            :)
            • Gość: thebird1 Wtedy powiat był bardziej znany niz dzisiaj wojew IP: *.gorzow.mm.pl 19.03.07, 22:00
              CZytam takie wypowiedzi jakis kutasów okreslajacych sie mianem kolegów to
              strzyka mi w narządzie .Znałem Andrzeja od pierwszych miesiecy jego
              zamieszkania w Gorzowie aż do smierci

              Nie dość ,że mówiąc o malarstwie nie daje żadnego przykładu nieumiejętności
              malarskich Andzeja to jeszcze stara się zdyskredytować Zosię ,żonę Andrzeja.
              Dyplomów na ASP Warszawa nie wydawano za nazwisko ale kutasy o tym fakcie nie
              wiedzą bo sa zwykłaym zwisem przy szlafmycy .
              Co do picia nie lubie ludzi, którzy nie piją
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka