Dodaj do ulubionych

Zielona Góra, miasto-pasożyt!!!

IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 06.06.03, 13:41
Zielona Góra to miasto-pasożyt. Cały jej rozwój oparty został na tym co udało
się załatwić w centrali, lub wyrwać z Gorzowa i regionu. To miasteczko nie ma
żadnej koncepcji rozwoju, oprócz tej, której istotą stało się wyrywanie i
załatwianie kolejnych instytucji, dających miejsca pracy dla urzędników. Dziś
również, w obliczu zawalenia się koncepcji wyrwania do siebie Sądu
Administracyjnego, to miasteczko roni krokodyle łzy, ponieważ burzy to jego
plany zostania jedyną stolicą województwa. Pamiętajcie, Gorzów już nigdy
więcej nie będzie w woj. zielonogórskim. A jeżeli wasze zakusy i podchody się
nie zakończą, my skończymy z tym sztucznym tworem jakim jest Lubuskie.
Gorzów poradzi sobie w Wielkopolsce, bez aury wojewódzkości, ale wy w tym
waszym grajdołku spadniecie do rangi przedmieścia Nowej Soli. Przecież wy bez
urzędów nie istniejecie.
Ani Gorzów, ani Zielona Góra, nie leżą w historycznych granicach Ziemi
Lubuskiej. Jej stolica, Lubusz, to dzisiejsze Lebus niedaleko Seelow. ZG
historycznie należy do Śląska, Gorzów do Pomorza lub jak twierdzą niektórzy,
do Wielkopolski. Nic oprócz starych zapiekłości, nas z sobą nie wiąże. Ani
historycznie, ani gospodarczo, ani kulturowo. Lubuskie to sztuczny twór,
który aby można go było scalić, potrzebuje twórczej współpracy i dobrej woli
obu stron. Takiej dobrej woli ze strony ZG, nigdy nie było, a w Gorzowie,
powoli ona się kończy. Jeżeli ZG, swój rozwój nadal upatruje w pasożytowaniu
na województwie-żywicielu, to nie jest nam po drodze.
Obserwuj wątek
    • Gość: 0-700 proponuję okupację Zielonej Góry... IP: *.zg.szczecin.pl 06.06.03, 14:37
      ...albo "ostateczne rozwiązanie kwestii zielonogórskiej". tyle że nie ma już w
      Gorzowie wojska.

      Takie wątki jak ten o konflkiktach gorzowsko-zielonogórskich stają się męczące.
      Czemu ma to służyć?
      Kochaj, nie zabijaj - miłość to siła.
    • Gość: Stefcia R. Pasożytowi niezbędny jest żywiciel... IP: *.zgora.dialog.net.pl 06.06.03, 18:39
      a Gorzów to wyjątkowa toksyna, mieszanka jadu i nienawiści.

      Przypadek Zielonej Góry można raczej przyrównać do rzadkiej odmiany
      endemicznej.
      • aborys Re: Pasożytowi niezbędny jest żywiciel... 06.06.03, 18:41
        Love and peace.
        • Gość: miki Re: Pasożytowi niezbędny jest żywiciel... IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 06.06.03, 19:54
          Już za późno na miłość. Po co się męczyć w takim związku? Lepszy będzie rozwód.
          • Gość: Agis Czas na rozwód. IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 07.06.03, 09:57
            Wypowiedzi na forum, głównie Zielonogórzan, dość jasno wskazują, że pewne
            wzajemne animozje, już przekroczyły punkt krytyczny. Okazuje się że postawa
            zielonogórskich elit, których celem było i jest budowanie woj. zielonogórskiego
            o nazwie lubuskie, ta postawa, uniemożliwia budowę wspólnej przyszłości i
            wygrywanie dla nas szans jakie rysują się dla regionu po wejściu do UE. Zielona
            Góra cały swój rozwój opiera na swej wojewódzkości i próbie mnożenia związanych
            z nią instytucji. To samo w sobie nie byłoby jeszcze groźne dla Gorzowa i
            otaczających nasze Miasto Powiatów. Groźniejsze są próby ograniczania rozwoju
            północnej części województwa, zarówno poprzez działania zdominowanego przez
            Zielonogórzan sejmiku i Urzędu Marszałkowskiego, jak też poprzez negatywny
            lobbing takich ludzi jak Danielakowa czy Brachmański.
            W tej sytuacji przyszedł już czas na rozpoczęcie rozmów z elitami
            wielkopolskimi co do ewentualnej akcesji Gorzowa i Ziemi Gorzowskiej do
            Wielkopolski. Ewentualne straty dotyczyć mogą jedynie paru instytucji
            nieistotnych dla funkcjonowania Miasta i Regionu. Potencjalne korzyści zaś
            mogą być ogromne.
            Dziś to właśnie Gorzów stoi przed szansą na szybki rozwój i stanie się
            autentyczną stolicą subregionu, lecz jednym z warunków tego rozwoju jest
            przecięcie pępowiny łączącej nas z Zieloną Górą.
            Nie prezentowałem takiego stanowiska do czasu kiedy istniała nadzieja na
            poprawne ułożenie stosunków wewnątrz lubuskiego, dziś widać że w związku z
            Zieloną Górą czekają nas tylko szarpaniny i kłótnie.
            • Gość: Filip Re: Czas na rozwód. IP: 62.141.252.* 07.06.03, 12:07
              Polecam wszytkim publikacje redaktor H.Bednarskiej w dzisiejszej G.L.
              dotyczacej skandalu przy remoncie, a wcześniej przeniesieniu Agencji Rozwoju i
              Modernizacji Rolnictwa z Gorzowa do Zielonej Góry. Główny rozprowadzający,
              niejaki Józek Zych, szara eminencja korytarzowej polityki, uważa, że w zasadzie
              nic się nie stało. Teraz,kiedy decyzje podjęte przez funkconariuszy jego
              śmiesznej partyjki już nieodwołalnie zapały,tak twierdzi. I taki ktoś stanowi
              prawo, decyduje o Polsce. Ja z takimi ludzmi nie chce miec nic do czynienia.
            • Gość: Jonasz Re: Czas na rozwód. IP: *.zgora.dialog.net.pl 07.06.03, 14:56
              Gość portalu: Agis napisał(a):

              > Wypowiedzi na forum, głównie Zielonogórzan, dość jasno wskazują, że pewne
              > wzajemne animozje, już przekroczyły punkt krytyczny. Okazuje się że postawa
              > zielonogórskich elit, których celem było i jest budowanie woj.
              zielonogórskiego
              >
              > o nazwie lubuskie, ta postawa, uniemożliwia budowę wspólnej przyszłości i
              > wygrywanie dla nas szans jakie rysują się dla regionu po wejściu do UE.
              Zielona
              >
              > Góra cały swój rozwój opiera na swej wojewódzkości i próbie mnożenia
              związanych
              >
              > z nią instytucji.

              Problem w tym, Koleżanko, że na południu identyczna opinia krąży na temat
              Gorzowa. Przypomnijmy sobie chociażby kwestię WSA, gdy wojewoda Korski celowo
              zwlekał z odpowiedzią na postawione przez władze Zielonej Góry pytanie
              dotyczące przejęcia przez sąd mienia w samym centrum miasta. To mnożenie
              instytucji gołym okiem widać w Gorzówku - ostatnio nawet kosztem półtysiąca
              dzieci i sporej grupy nauczycieli, których rozrzucono po Gorzowie, by zyskać
              kolejną z instytucji wojewódzkich.

              >To samo w sobie nie byłoby jeszcze groźne dla Gorzowa i
              > otaczających nasze Miasto Powiatów. Groźniejsze są próby ograniczania rozwoju
              > północnej części województwa, zarówno poprzez działania zdominowanego przez
              > Zielonogórzan sejmiku i Urzędu Marszałkowskiego, jak też poprzez negatywny
              > lobbing takich ludzi jak Danielakowa czy Brachmański.

              A czy wojewoda Korski (były prezydent Gorzówka) lobbingu na rzecz Gorzowa nie
              uprawia!? Pytam się jeszcze raz, c z y n i e u p r a w i a ?! A co było na
              początku tworzenia tego województwa? Czy aby szantaż "jak nie dostaniemy
              siedziby wojewody, to tego województwa nie będzie" nie był specyficznym
              lobbingiem gorzowskich elit politycznych na rzecz tych 120 tys. mieszkańców
              kosztem całego połudia?!


              >W tej sytuacji przyszedł już czas na rozpoczęcie rozmów z elitami
              > wielkopolskimi co do ewentualnej akcesji Gorzowa i Ziemi Gorzowskiej do
              > Wielkopolski. Ewentualne straty dotyczyć mogą jedynie paru instytucji
              > nieistotnych dla funkcjonowania Miasta i Regionu. Potencjalne korzyści zaś
              > mogą być ogromne.

              Skoro są to instytucje dla Was nieistotne, to po jaką cholerę tak o nie
              walczyliście i walczycie? Po co był ten szantaż sprzed paru lat? To dlaczego
              wściekłość Was ogarnia na samą myśl, że w centralnie położonej Zielonej Górze
              będzie ARiMR?
              Rzeczywiście, idźcie do tego Poznania, bo tylko na powiat się nadajecie. Ciekaw
              tylko jestem, czy region przez Was prezentowany tak szybko się zrzeknie
              instytucji powiatowych na korzyść Gorzowa. Jestem bardzo tego ciekaw.

              > Dziś to właśnie Gorzów stoi przed szansą na szybki rozwój i stanie się
              > autentyczną stolicą subregionu, lecz jednym z warunków tego rozwoju jest
              > przecięcie pępowiny łączącej nas z Zieloną Górą.

              To ją przecinaj - choćby dziś.

              > Nie prezentowałem takiego stanowiska do czasu kiedy istniała nadzieja na
              > poprawne ułożenie stosunków wewnątrz lubuskiego, dziś widać że w związku z
              > Zieloną Górą czekają nas tylko szarpaniny i kłótnie.

              Po pierwsze, ta szansa zawsze jest; po drugie, nie dziw się, że taka właśnie
              rywalizacja tu panuje. To normalne i bardzo stymulujące dla rozwoju zarówno
              Gorzowa i Zielonej Góry, bowiem lepiej ścigać się nawzajem, niż biec w
              pojedynkę. Poza tym, niezależnie od tego, jakie by to instytucje nie były,
              wierzę, że zadbają one lepiej od Poznania lub Wrocławia o cały region, każdy
              powiat i gminę.
              Pozdrawiam
              • bart.q Re: Czas na rozwód. 08.06.03, 01:02
                Gość portalu: Jonasz napisał(a):

                > To mnożenie
                > instytucji gołym okiem widać w Gorzówku - ostatnio nawet kosztem półtysiąca
                > dzieci i sporej grupy nauczycieli, których rozrzucono po Gorzowie, by zyskać
                > kolejną z instytucji wojewódzkich.

                Czy Ty w ogóle czytasz odpowiedzi na swoje wiadomości?
                Przestań się już epatować tym krokodylim współczuciem dla uczniów.
                • Gość: Jonasz Re: Czas na rozwód. IP: *.zgora.dialog.net.pl 08.06.03, 01:05
                  Coś kolegę zabolało? Prawda w oczy kole?
                  • bart.q Re: Czas na rozwód. 08.06.03, 23:29
                    Gość portalu: Jonasz napisał(a):

                    > Coś kolegę zabolało? Prawda w oczy kole?

                    Wszystko co miałem koledze do zakomunikowania napisałem już wcześniej na innych
                    wątkach. Jako że nie doczekałem się odpowiedzi zakładam, że kolega ma problem w
                    znajdowaniu kontrargumentów.
                    Miło by mi było gdyby kolega raczył odpowiedzieć na repliki do swoich
                    wypowiedzi, w przeciwnym razie zostanie kolega potraktowany jak pijaczek
                    bełkoczący swoje, niezależnie od tego co inni mu odpowiedzą.
                    • Gość: Jonasz Re: Czas na rozwód. IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.06.03, 10:27
                      Zawsze starałem się odpowiadać, to po pierwsze. Po drugie, tych samych
                      argumentów, niezależnie od tematu, używa kolega. Mozna je sprowadzić do
                      jednego: wszystko, co się robi w tym województwie złego, ma swój zalążek w
                      Zielonej Górze. Pozdrawiam
                      • Gość: abdul wisimullaha Re: Czas na rozwód. IP: *.chemia.pk.edu.pl 09.06.03, 13:13
                        ty naprawde jestes taki glupi jonasz czy tylko udajesz ?
                        • j24 Sorki, że się czepiam, Abdul... 09.06.03, 13:22
                          ... nie wiem, może zaraz wiąchę sam oberwę :), ale argumenty, które
                          przedstawia Jonasz są tak słabe i ograne, że można go wypunktować bez
                          posuwania się do inwektyw...

                          Bym milczał, ale już trzy razy czepiłeś się go imienie...
                          • Gość: New Abdul Re: Juz sie nie czepiam IP: *.chemia.pk.edu.pl 10.06.03, 11:17
              • nicem Re: Czas na rozwód. 09.06.03, 13:04
                > Po pierwsze, ta szansa zawsze jest; po drugie, nie dziw się, że taka właśnie
                > rywalizacja tu panuje. To normalne i bardzo stymulujące dla rozwoju zarówno
                > Gorzowa i Zielonej Góry, bowiem lepiej ścigać się nawzajem, niż biec w
                > pojedynkę.

                Zgadzam sie z tym. Chodz mam nieodparte wrazenie, ze Gorzow nabiera wiekszego
                tempa rozwoju od Zielonej Gory, nie tylko dlatego, ze musi nadrobic pare spraw
                np. obwodnica a potem lotnisko, ale wyprzedza nowoczesnymi inwestycjami, np.
                rekreacyjnymi typu slowianka, czy powstajace pole golfowe, ale takze
                inwestycjami dajacymi wiecej miejsc pracy (np. Faurecja czy wczesniej VW).
                Tymczasem w Zielonej nic tylko sie likwiduje zaklady (przynajmniej takie tytuly
                co chwila widnieja w Gazecie Lubuskiej). Jezeli chodzi o edukacje, to nie chce
                nic zlego slyszec o gorzowskich uczelniach, skoro bezrobocie absolwentow wynosi
                w Gorzowie jedynie 4%. A i tutaj jest jeszcze pole do popisu dle WISZ, ostatnio
                slyszalem, ze obsolwenci tej szkoly znajacy niemiecki bardzo chetnie beda
                zatrudniani przez berlinskie firmy, w koncu geograficznie do Berlina nie jest
                wcale dalej niz do Zielonej Gory.
                Gorzow ma jeszcze jedna specyfike gospodarcza, obecnie dzieli sie na lewobrzeze
                i prawobrzeze Warty. Stare mieszkania, warte grosze (np. 20 tys) popadajace w
                ruine (wzdloz trasy do Zielonej Gory apropos) tworza dzielnice, ktora jest
                coraz biedniejsza (Zawarcie). Natomiast cale miasto o rosnacej infrastrukturze
                przenosi sie do czesci polnocno wschodniej. Z autopsji wiem, ze niewielu
                Zielonogorzan widzi tamten Gorzow. Zamykaja sie do oceny wygladu miasta jadac
                glowna droga i tyle. Ale wracajac do podzialow, to dobrze, ze tak jest. Bo tak
                jest na calym swiecie w bogatych miastach, ktore gdzies musza miec
                swoje "fawele". tymczasem Zielona Gora jest cala taka sama, ni to bogata, ni to
                biedna, taka sobie przecietna Polska.


                > Poza tym, niezależnie od tego, jakie by to instytucje nie były,
                > wierzę, że zadbają one lepiej od Poznania lub Wrocławia o cały region, każdy
                > powiat i gminę.

                Zgadzam sie. Tyle, ze dla gorzowian gorzej bylo by w Poznaniu, bo to miasto
                wyprzedza pod kazdym wzgledem Szczecin, jest zupelnie samowystarczalne, a
                dzielic z innymi sie nie chce niczym. Kiedys przydarzylo mi sie w pewnym
                urzedzie w Poznaniu, ze pani pomylila Gorzow Wielkopolski z Grodziskien
                Wielkopolskim.
    • Gość: Lepian Re: Zielona Góra, miasto-pasożyt!!! IP: *.dip.t-dialin.net 08.06.03, 19:31

      Nie przesadzajmy z ta nasza historia i historycznymi granicami. Historyczne
      granice Ziemii Lubuskiej w znaczacej mierze ukszataltowal Bolek Krzywousty.
      Lebus/ Lubusz, choc wytyczal pewne granice administracyjne, podlegal do XIV
      wieku diecezji Gnieznienskiej. Pewne koligacje wielkopolskich dostojników ze
      slasko-germanska odmiana Piastów przyczynily sie w duzej mierze do licznych
      podzialów w obrebie rodzinnych powiazan. Ziemia Lubuska byla tez teatrem
      licznych wojen. Z tego powodu mowa o historycznych granicach wydaje sie nazbyt
      skomplkowana. Ten fakt przyczynil sie tez do specyficznej topografii lubuskich
      twierdz. Wiekszosc polozona byla nad rzekami, mury miejskie nalezycie
      ochranialy miasto jedynie od strony ladu. Rzeka niejako zachecala do ataku z
      tej strony slabszym murem ochronnym. To oczywiscie mialo charakter
      startegiczny, wszak nim przeciwnicy dotargali do rzeki czólna, nasze staze
      przednie najczesciej ich juz rozwalily. W niedalekiej odleglosci sasiadowaly
      jednostki pomocnicze. W przypadku Gorzowa byl to Czechów. To samo mozna
      powiedziec o Lebus. Czy to jest tylko przypadek? Owe elementy obronne swiadcza
      o zwartej strukturze, przynajmniej w momencie powstawania wiekszosci lubuskich
      miast. Osno Lubuskie tez z twoja logika powinno nazywac sie Torzymskie, wszak
      swego czasu bylo stolica Ziemii Torzymskiej. To chyba wiekszy status
      polityczny, niz militarne zaplecze pogranicza Ziemii Lubuskiej. Nie oszukujmy
      sie, po II Wojnie Swiatowej, Ziemia Lubuska stala sie czastka mitu Ziemi
      Odzyskanaj. Wiele rzeczy zostalo nam na trwale wbite do naszej swiadomosci.
      Pozostalo nam jedynie krytacznie analizowac pozostalosci wczesniejszej
      indoktrynacji. Pierwszym krokiem w kierunku uprzatniecia naszej zagmatwanej
      tradycji i historii powinno byc podziekowanie naszemu poludniowemu
      komunistycznemu bekartowi za lata ucisku. Ostatecznie nam zawsze bylo blizej
      bylo do Poznania, tudziez do Berlina, niz do ZG. Wystarczy spojrzec na
      przebieg linii kolejowych.
      • Gość: Agis Re: Zielona Góra, miasto-pasożyt!!! IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 08.06.03, 21:05
        Istotą tej dyskusji, powinna być odpowiedź na pytanie, czy naszemu miastu
        opłaca się doprowadzić do rozwodu z Zieloną Górą? Czy kosztem rezygnacji z
        Urzędu Wojewódkiego, komend wojewódzkich policji i straży a także paru innych
        instytucji, wiązać się z prężnym i dynamicznym ośrodkiem, centrum naukowym,
        kulturalnym i nade wszystko gospodarczym, jakim jest Poznań. Z pewnością
        pierwszym namacalnym zyskiem będzie koniec codziennej, bezproduktywnej
        szarpaniny z pazernym, zawistnym miastem z południa, które nie może, a gdyby
        nawet mogło, to by nie chciało współpracować dla równomiernego rozwoju całego
        regionu. W moim osobistym przekonaniu, oddziaływanie Poznania na Gorzów, może
        być tylko pozytywne. Może ono zdynamizować rozwój gorzowskich szkół wyższych,
        które w odróżnieniu od zielonogórskich, nadanych im decyzją centrali, powstały
        dużym wysiłkiem społecznym. Może też wspomóc nasze wysiłki na rzecz
        pozyskiwania inwestorów. Może także rozwijać naszą współpracę w kierunku
        uczynienia z Ziemi Gorzowskiej, rekreacyjnego zaplecza dla Poznania i Berlina.
        Te cele wymagają zgodnego wysiłku elit gorzowskich i współdziałania ze strony
        silnego partnera jakim dla nas może być Poznań. Pamiętajmy, nasza wojewódzkość
        służy głównie urzędnikom. Co na to Poznań? Właśnie o tym należy rozmawiać.
        Sądzę żę również dla Poznania i Wielkopolski, wzmocnienie potencjału o Ziemię
        Gorzowską z dostępem do granicy, leży w zakresie dalekosiężnych planów
        rozwojowych. Gorzów w tym związku na pewno zyska. Co zaś zrobi pozbawiona
        urzędów "zielonka" na peryferiach dolnośląskiego, to już tylko jej problem.
        • Gość: 0-700 Re: Zielona Góra, miasto-pasożyt!!! IP: *.zg.szczecin.pl 09.06.03, 08:08
          Gorzów w Wielkopolsce? pewnie zaraz odezwą się głosy internautów: zobaczcie jak
          jest teraz w Lesznie, Koninie, Kaliszu, Pile. Jaka się zrobiła prowincja i
          marazm w tych miastach i w dodatku wzrosło bezrobocie. Z tego co się orientuję,
          to bezrobocie wszędzie wzrosło nawet w Poznaniu. Niewiele można poradzić na
          czynniki makroekonomiczne. Myślę, że trzeba by się popytać na innych forach jak
          się żyje ludziom w miastach które straciły status miasta wojewódzkiego.
        • Gość: Jonasz Re: Zielona Góra, miasto-pasożyt!!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.06.03, 10:44
          Szkoda, że nie zauważyłeś (zauważyłaś), jak wyglądał pierwotny projekt mapy
          woj. wielkopolskiego: im zależało nie na Gorzowie, tylko na wąskim korytarzu
          biegnącym mniej więcej wzdłóż drogi Berlin - Świecko - Poznań. Jeżeli już by
          inwestowano, to tylko na tym obszarze, doceniając np. Świebodzin, ale pomijając
          Gorzów. Co do uczelni gorzowskich: gdyby nie poznański AWF i uniwersytet w
          Szczecinie, niewiele byście mieli (śmieszy więc mnie to ciągłe podkreślanie, że
          w Zielonej Górze powstały uczelnie, bo tak chciała i chce centrala). W zasadzie
          obecność "szkolnictwa wyższego" w Gorzówku była i jest inicjatywą Poznania i
          Szczecina, które zapragnęły mieć swoje kolejne źródła dochodów (tym razem na
          prowincji). O ile dobrze się orientuję, kadrę w waszej PWSZ wspierają też
          profesorowie zielonogórscy, którzy, obok Gorzowa, dojeżdżają również do
          Sulechowa, Wałbrzycha i Jeleniej Góry.
          • Gość: Jonasz Re: Zielona Góra, miasto-pasożyt!!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.06.03, 11:09
            I jescze jedno, w twojej wypowiedzi dopatruję się jedynie dbałości o tzw.
            ziemię gorzowską. Nie liczy się województwo tylko Gorzów i jego okolice, A co z
            resztą lubuskiego, co z Łagowem, Niesulicami, Paradyżem, MRU, pięknymi
            zabytkami Żagania, Żar?
            Czy aby to nie jest naturalne zaplecze dla berlińczyków? Czy nie lepiej wziąć
            się wspólnie do roboty, tak jak to robią marszałek i wojewoda (wierzę, że
            wojewoda też tak czyni), i promować całe województwo?
            Może na tym polu znajdziemy wspólny język, tym razem dla dobra wszystkich
            miast, miasteczek i wiosek tętniących swoim życiem.
            Ciekaw jestem, czy zaprosiłbyś (zaprosiłabyś) swoich gości spoza województwa do
            odwiedzenia Zielonej Góry? Mam znajomych (zielonogórzan), którzy goszcząc
            rodzinkę z dalekich rejonów Polski, zabierają ich nie tylko na starówkę
            Zielonej Góry czy do ochlańskiego skansenu tuż za jej rogatkami, ale również do
            waszego zoo i samego Gorzowa. Jako urodzony zielonogórzanin, gospodarz spotkań
            rodzinnych i przyjacielskich równiez wykonałem taki manewr (dwa razy),
            zachwycając się wraz z nimi (byli to goście z Krakowa i Torunia) naszym parkiem
            narodowym, gorzowską katedrą, zwiedzaniem muzeum w Spichlerzu itd. I uwierz mi,
            zwiedziwszy Łagów i MRU nie przekraczałem z mieszanymi uczuciami granicy byłego
            zielonogórskiego i gorzowskiego w celu nawiedzenia okolic i samej stolicy
            rządowej lubuskiego. Byłem dumny, że lubuskie jest tak piękne i przyjazne oku.
            Po prostu.
            • Gość: Agis Re: Zielona Góra, miasto-pasożyt!!! IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 09.06.03, 11:30
              ojewództwo lubuskie, mimo jednej spólnej cech, a mianowicie, położenia przy
              granicy z Niemcami, nie stanowi jednolitego, wzajemnie się uzupełniającego
              organizmu gospodarczego. Oba miasta, Gorzów i Zielona Góra, są typowymi
              stolicami subregionów. Ich naturalne oddziaływanie to promień kilkudziesięciu
              kilometrów. Granice lubuskiego zostały wytyczone sztucznie. Nas wiele więcej
              łączy z Barlinkiem, Myśliborzem czy nawet Lipianami i Międzychodem niż z
              Sulechowem czy Sławą. Z Zieloną Górą oprócz administracji, łączą nas tylko
              waśnie. Uważam po prostu eksperyment z lubuskim za chybiony. Idźmy własnymi
              drogami. Ja szansę dla Gorzowa upatruję w związku z Poznaniem i Berlinem, w
              budowie wspólnej z okolicznymi powiatami, strategii rozwoju opartej na
              bliskości dwóch wielkich aglomeracji. Co do lubuskiego, to widzę że od
              pierwszego dnia jego powstania, politycy (pewnie to za dużo powiedziane),
              zielonogórscy dążyli do przekształcenia go w zielonogórskie. A na to,
              powtarzam, nigdy w Gorzowie zgody nie będzie. Idźcie własną drogą. My wam w tym
              przeszkadzać nie będziemy.
              • Gość: Jonasz Re: Zielona Góra, miasto-pasożyt!!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.06.03, 12:12
                Gość portalu: Agis napisał(a):

                > Co do lubuskiego, to widzę że od
                > pierwszego dnia jego powstania, politycy (pewnie to za dużo powiedziane),
                > zielonogórscy dążyli do przekształcenia go w zielonogórskie. A na to,
                > powtarzam, nigdy w Gorzowie zgody nie będzie. Idźcie własną drogą. My wam w
                tym
                >przeszkadzać nie będziemy.

                A czy zwróciłeś uwagę na to, że większość z tych instytucji wojewódzkich,
                dążących niby do przekształcenia lubuskiego w zielonogórskie bis, podległa jest
                wojewodzie w Gorzowie? Przecież to śmieszne, a przede wszystkim niemożliwe, by
                do takich jaj dochodziło. Myslałem, że potrafisz interpretować nieskomplikowane
                fakty.
                Ja też coś powtórzę: od pierwszego dnia powstania wojeówdztwa lubuskiego widzę,
                że politycy gorzowscy (pewnie to za dużo powiedziane) dążą do przekształcenia
                go w gorzowskie. W ten sposób usiłują wprowadzić w życie zasadę TKM, by
                zaleczyć qasirany z lat 50., 60. i 70. A na to, podkreślam to stanowczo, nigdy
                w Zielonej Górze zgody nie będzie.
                Jesteście po prostu zazdrośni o wszystko: o kurię (w tym przypadku postawcie w
                jednym szeregu "złodziei" obok Zycha, Danielakowej i Bocheńskiego samego
                Papieża, bo Ten zwinął wam siedzibę biskupa), o uniwersytet, filharmonię,
                zelektryfikowaną kolej, niezłe drogi, lotniska, piękną starówkę... i Bóg jeden
                wie, o co jeszcze. Na każdym kroku podkreślacie, że to wszystko wybudowano
                kosztem Gorzowa, ba! całą Zieloną Górę wybudowano kosztem Gorzowa - tzn. jej
                ratusz, tutejsze szkoły, stadiony, amfiteatry, teatry, kina, osiedla i
                deptakowe fontanny.... Jesteście żałośni i obawiam się, że takie niedorajdy
                życiowe (bo sami się na takich kreujecie) przez prężnie zorganizowany i
                kierowany Ponań nie zostaną przyjęte. Bo po co?!
                • Gość: Gzul Re: Zielona Góra, miasto-pasożyt!!! IP: *.chemia.pk.edu.pl 09.06.03, 12:42
                  ty jebany pedale. zielonka podobnie jak i wszystkie inne byle wojewodzkie miasta sprzed 1975r to typowe pasozyty
                  powstale kosztem innych - tak wlasnie na ucisku wiekszego Slupska zbudowano sztucznie Koszalin, na ucisku
                  wiekszego Radomia zbudowano sztucznie Kielce, na ucisku wiekszego Gorzowa zbudowano sztucznie ZG.
                  powinno sie ustanowic ustawe o sprawiedliwosci dziejowej miast polskich. na mocy tego prawa oddac zielonke pod
                  okupacje gorzowa na 30lat tak by mozna bylo powstrale krzywdy naprawic i odebrac zagrabione mienie. tak samo z
                  koszalinem, kielcami i innymi gadami.

                  niech zyje gorzow - precz z okupantami !!!!
    • sela1 Re: Zielona Góra, miasto-pasożyt!!! 09.06.03, 12:17
      Człowieku czy do Ciebie to nie trafia, że bredzisz jak nawiedzony. Ty chyba
      sam nie bardzo rozumiesz, o czym piszesz. No, bo jak inaczej nazwać takie
      perełki jak: „Ich naturalne oddziaływanie to promień kilkudziesięciu
      kilometrów. Granice lubuskiego zostały wytyczone sztucznie”, za kogo Ty się
      uważasz pisząc „Idźcie własną drogą. My wam w tym przeszkadzać nie będziemy”.
      I nie wmawiaj mi, że Zielonkę i Gorzów łączą tylko antagonizmy, bo ja mam
      wielu znajomych w Gorzowie, których bardzo lubię i cenię.
      A Ty, jeżeli masz problemy sam ze sobą to nie wylewaj ich na forum, tylko
      staraj się coś z tym zrobić, bo zatruwasz życie sobie a innych zacząłeś już po
      prostu nudzić.

      • bart.q Re: Zielona Góra, miasto-pasożyt!!! 09.06.03, 14:11
        sela1 napisała:

        > Człowieku czy do Ciebie to nie trafia, że bredzisz jak nawiedzony.

        To jest fantastyczne jak umiejscowienie wpływa na postrzeganie. Ja np.
        twierdzę, że Jonasz bredzi jak nawiedzony. Podejrzewam, że zarówno ja, jak i
        Ty, jesteśmy w błędzie.

        > jak inaczej nazwać takie
        > perełki jak: „Ich naturalne oddziaływanie to promień kilkudziesięciu
        > kilometrów. Granice lubuskiego zostały wytyczone sztucznie”

        Chwilunia, co jest nieprawdą w powyższym? Sugerujesz, że Gorzówek albo Zieląka
        oddziaływują dalej?
        • sela1 Re: Zielona Góra, miasto-pasożyt!!! 09.06.03, 15:47
          Dlaczego uważasz, że umiejscowienie wpływa na postrzeganie akurat w tym
          przypadku?
          Wyobraź sobie, że całkowicie się z Tobą zgadzam, co do bredzenia Jonasza i
          nadal podtrzymuję, że Agis jest tak samo nawiedzony jak Jonasz.
          Bartek, ja nic nie sugeruję, ale co Ty rozumiesz pod pojęciem: „Ich naturalne
          oddziaływanie to promień kilkudziesięciu kilometrów. Granice lubuskiego
          zostały wytyczone sztucznie”, bo przyznam, że ja nic (zaznaczam, że nie jestem
          blondynką) dla mnie jest to najzwyklejszy bełkot nic nieznaczący.

          Pozdrowienia od zieląkowianki

          • Gość: Agis Re: Zielona Góra, miasto-pasożyt!!! IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 09.06.03, 17:29
            Warto czasami zadać sobie pytanie, co oprócz urzędów i wątpliwego prestiżu
            trzyma razem to województwo? W czym nawzajem mogą sobie pomóc i czy choćby tego
            chcą, Gorzów i Zielona Góra? Uważam że rozpowszechniane przez polityków fobie,
            jakoby na likwidacji lubuskiego, możemy tylko stracić, są dużym uproszczeniem i
            przekłamaniem. Ja widzę szansę dla Gorzowa w bliższych związkach z Poznaniem i
            wejciem północnych powiatów w skład Wielkopolski. Wy budujcie swoją tożsamość w
            związkach z innym regionem, aczkolwiek przy waszej postawie i filozofii
            nastawionej na rozwój w oparciu o urzędy i instytucje szczebla wojewódzkiego,
            przyjdzie to wam z trudnością. Większość opinii na tym forum nie kreuje
            lubuskiego jako całości, są one nasycone co najmniej niechęcią do drugiego
            partnera, nie dostrzegają innych części województwa poza Gorzowem i Zieloną.
            Więc ponawiam pytanie. Po co dalej się szarpać?

          • Gość: miki Re: Zielona Góra, miasto-pasożyt!!! IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 09.06.03, 21:14
            A co? Czyżby granice Lubuskiego wyznaczone zostały w oparciu o jakieś
            obiektywne kryteria? Przypadek ścierał się tu z ambicjami i ambicyjkami.
    • Gość: Paso Żyd Miasto PasoŻyd IP: *.bajt.krakow.pl 09.06.03, 15:53
      • Gość: Agis Zielona Góra, miasto-pasożyt!!! IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 10.06.03, 21:35
        Na forum zapanowała powszechna moda na wzajemne obrzucanie się błotem i
        wytykanie nawzajem braków i słabości, obu naszych miast. Z pewnością
        przyczyniłem się do tego swoimi prowokacyjnymi tekstami. Ale z całej tej
        dyskkusji wysnuwam kilka wniosków. Oba nasze miasta nie są metropoliami.
        Wypowiedzi wielu z Was to potwierdzają, mimo że próbujecie uwypuklać zalety
        jednego z miast i powiększać braki drugiego. Jednak w wielu sprawach macie
        rację i świadczy to że wojewódzkość Gorzowa i Zielonej, zwłaszcza w obecnym
        regionalnym jej znaczeniu, została skrojona znacznie ponad ich miarę. Oba
        miasta znakomicie radziły sobie jako stolice dawnych województw. Województw
        typowo subregionalnych. Dziś jednak politycy i urzędnicy nie potrafili już
        zintegrować lubuskiego tak, aby stało się ono, spójnym, jednolitym regionem.
        Jednocześnie, udało nam się wpoić naszą wojewódzkość do tego stopnia, że
        przestaliśmy już wyobrażeć sobie rozwój obu miast, bez aureoli ich
        wojewódzkości. Co więcej, ja naprawdę uważam, że główną osią strategii rozwoju
        Zielonej Góry, jest umacnianie jej stolicowości i obrastanie miasta w dające
        sporo miejsc pracy, urzędy szczebla wojewódzkiego. Naprawdę też uważem że
        impuls do wojenki obu stolic dali politycy z Winnego Grodu. Ta akcja musiała w
        Gorzowie zrodzić reakcję, zwłaszcza w kontekście historycznych uprzedzeń.
        Osobiście nie wierzę że będzie możliwe będzie docelowe utrzymanie
        dwustolicowości lubuskiego. Świadomie lub podświadomie wiedzą to również nasi
        politycy. To tylko zaognia walkę o kolejne instytucje i z czasem musi zburzyć
        kruchą równowagę. Jestem świadomy że w tej walce, jeśli zapadną ponad naszymi
        głowami decyzje o likwidacji dwustolicowości, Gorzów przegra. Ta przegrana
        będzie dla niego oznaczała nie tylko utratę prestiżu, ale również ograniczenie
        szans rozwojowych. Przeglądałem ostatnio dokument, wysmażony przez Urząd
        Marszałkowski, o klasyfikacji atrakcyjności inwestycyjnej poszczególnych
        regionów Lubuskiego. Był to dokument dla potencjalnych inwestorów i promocji
        regionu. Otóż w tym dokumencie, podzielono poszczególne gminy, na trzy
        kategorie pod względem atrakcyjności inwestycyjnej. W strefie A znalazła się
        ielona Góra i kilkanaście gmin na południu wojewódtwa. W strefie najgorszej C,
        trzeba trafu, znalazł sie gorzów i większość północnych gmin. Piszę o tym aby
        podkreślić że politycy z południa zrobią wszystko dla zaszkodzenia
        potencjalnemu rywalowi i pewnie nieraz spotkają się z odwetem. Właśnie takich
        kroków Gorzowianie się obawiają i dlatego nigdy nie zgodzą się na pozostanie w
        Lubuskim w przypadku złamania na korzyść Zielonej Góry, obecnie panującej,
        względnej równowagi. Tak więc uważam, że wzajemne animozje i uprzedzenia rosną
        zamiast maleć i nie widzę już szans na poprawne ułożenie naszych spraw. Stan
        zimnej wojny pomiędzy stolicami nie przyczynia sie do codziennej współpracy. Co
        więcej jest niezrozumiały i szkodliwy dla olbrzymiej większości Lubuszan, dla
        których cała ta wojenka jest niezrozumiała. A więc czas na rozwód. Dalsze
        argumenty w nasępnym odcinku. Ten jak na warunki forum robi się za
        długi.
        • Gość: andi Re: Zielona Góra, miasto-pasożyt!!! IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 11.06.03, 07:55
          Masz rację, ze strony falubazów, nigdy nie było woli współpracy. Jeśli oni chcą
          zielonogórskiego, to ja nie chcę lubuskiego.
          • Gość: ww Re: Zielona Góra, miasto-pasożyt!!! IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 11.06.03, 09:07
            Czy to prawda z tym dokumentem przygotowanym przez pożal się Boże urząd
            marszałkowski? Bo jeśli tak i jeśli prawdą jest, że Gorzów został umieszczony w
            grupie, gdzie atrakcyjność inwestowania jest najmniejsza w tym pożal się Boże
            województwie, to jest po prostu skandal!!! Jeśli to prawda to przecież Zielonka
            nie posiada żadnych terenów pod inwestycję. W porównaniu z Gorzowem ich
            potencjał pod tym względem jest żaden. No i oczywiście klimat dla robienia
            interesów. Tutaj, w Gorzowie jeśli nie jest lepszy to przynajmniej, jest
            podobny do tego w Zielonce. Zdaję sobie sprawę z tego, że pod uwagę brane są
            również inne kryteria, ale moim zdaniem najważniejszym kryterium było ...
            dokopać Gorzowowi. I dlatego bocheński, pańtak i inni zaślepieni z nienawiści
            do Gorzowa 'gostki" z południa muszą odejść. To jest wyraźny dowód na to, że
            zielonka za wszelką cenę chce osłabić Gorzów, i to za pomocą instytucji, która
            powinna dbać o rozwój całego województwa, a więc i jego północnej części!!!
            Czas wielki zastanowić się i opamiętać! Czas i ....
            • Gość: Rewia Re: Zielona Góra, miasto-pasożyt!!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 11.06.03, 09:18
              Gość portalu: ww napisał(a):

              > Jeśli to prawda to przecież Zielonka
              > nie posiada żadnych terenów pod inwestycję. W porównaniu z Gorzowem ich
              > potencjał pod tym względem jest żaden. No i oczywiście klimat dla robienia
              > interesów. Tutaj, w Gorzowie jeśli nie jest lepszy to przynajmniej, jest
              > podobny do tego w Zielonce. Zdaję sobie sprawę z tego, że pod uwagę brane są
              > również inne kryteria, ale moim zdaniem najważniejszym kryterium było ...
              > dokopać Gorzowowi. I dlatego bocheński, pańtak i inni zaślepieni z nienawiści
              > do Gorzowa 'gostki" z południa muszą odejść. To jest wyraźny dowód na to, że
              > zielonka za wszelką cenę chce osłabić Gorzów, i to za pomocą instytucji,
              która
              > powinna dbać o rozwój całego województwa, a więc i jego północnej części!!!
              > Czas wielki zastanowić się i opamiętać! Czas i ....

              Zgadzam się ze wszystkim, z jednym wyjątkiem: w Zielonej Górze jest sporo
              terenów pod inwestycję (myślę tu przede wszystkim o tzw. "Spalonym Lesie" przy
              drodze szybkiego ruchu - wyjazd z Zielonej Góry od stony Ronda Uni Europejskiej
              na Poznań, Szczecin bądź Wrocław). Ponadto stoi w samym centrum miasta olbrzymi
              kompleks bo byłej Polskiej Wełnie (kilka hal)
              • wpszemek Wiem, że się narażę... 11.06.03, 14:16
                Narażę sie i gorzowianom i zielonogórzanom. Trudno. Czytam spory między
                obydwoma miastami od wielu miesięcy i dochodzę do następujących wniosków:
                1. wojna między Gorzowem a Zieloną Górą to wynik fatalnego podziału
                administracyjnego kraju - reformę podporządkowano, jak to w Polsce często bywa,
                polityce a raczej polityczce ; jeździli różni smieszni panowie (nazywani dumnie
                politykami) po kraju i obiecywali: BĘDZIECIE MIEC WOJEWÓDZTWO! i tak zamiast 12
                województw powstało 16
                2. zamiast więc stworzyc podział administracyjny umożliwiający rozwój regionów
                stworzono system, który nie zadowala nikogo, za to ma zaspokoić ambicje różnych
                miast, które chcą być miastami wojewódzkimi- chodzi o prestiż, nie o rozwój
                gospodarczy
                3. dalszy etap zaspokajania lokalnych ambicji to utworzenie podwójnych stolic,
                co musi prowadzić do napięc a w skrajnych sytuacjach do wojny - jak to ma
                miejsce w waszym województwie
                4. podsumowując: mamy teraz w Polsce kilka sztucznych województw i nikt nie
                jest zadowolony
                5. sprawa województwa lubuskiego jest w gruncie rzeczy sprawą całej Polski
                6. od wielu lat mówi się i pisze o tym, że w Polsce jest miejsce na 8-9 dużych
                województw-regionów ale
                7. na nową reformę administracyjna nie można liczyc (przynajmniej nieprędko) -
                w końcu jak często mozna reformować do cholery?!
                8. jak dalej będziecie tak wojowac ze soba, to lubuskie zniknie z mapy jako
                pierwsze
                9. uważam za sprawę drugorzędną czy Gorzów dołączy do zachodniopomorskiego czy
                do wielkopolskiego
                Pozdrawiam z Poznania
                • Gość: b.G. Re: Wiem, że się narażę... IP: eodw3prx* 12.06.03, 17:35
                  wpszemek napisał:

                  > Narażę sie i gorzowianom i zielonogórzanom. Trudno. Czytam spory między
                  > obydwoma miastami od wielu miesięcy i dochodzę do następujących wniosków:
                  > 1. wojna między Gorzowem a Zieloną Górą to wynik fatalnego podziału
                  > administracyjnego kraju - reformę podporządkowano, jak to w Polsce często
                  bywa,
                  >
                  > polityce a raczej polityczce ; jeździli różni smieszni panowie (nazywani
                  dumnie
                  >
                  > politykami) po kraju i obiecywali: BĘDZIECIE MIEC WOJEWÓDZTWO! i tak zamiast
                  12
                  >
                  > województw powstało 16
                  > 2. zamiast więc stworzyc podział administracyjny umożliwiający rozwój
                  regionów
                  >
                  > stworzono system, który nie zadowala nikogo, za to ma zaspokoić ambicje
                  różnych
                  >
                  > miast, które chcą być miastami wojewódzkimi- chodzi o prestiż, nie o rozwój
                  > gospodarczy
                  > 3. dalszy etap zaspokajania lokalnych ambicji to utworzenie podwójnych
                  stolic,
                  >
                  > co musi prowadzić do napięc a w skrajnych sytuacjach do wojny - jak to ma
                  > miejsce w waszym województwie
                  > 4. podsumowując: mamy teraz w Polsce kilka sztucznych województw i nikt nie
                  > jest zadowolony
                  > 5. sprawa województwa lubuskiego jest w gruncie rzeczy sprawą całej Polski
                  > 6. od wielu lat mówi się i pisze o tym, że w Polsce jest miejsce na 8-9
                  dużych
                  >
                  > województw-regionów ale
                  > 7. na nową reformę administracyjna nie można liczyc (przynajmniej
                  nieprędko) -
                  >
                  > w końcu jak często mozna reformować do cholery?!
                  > 8. jak dalej będziecie tak wojowac ze soba, to lubuskie zniknie z mapy jako
                  > pierwsze
                  > 9. uważam za sprawę drugorzędną czy Gorzów dołączy do zachodniopomorskiego
                  czy
                  >
                  > do wielkopolskiego
                  > Pozdrawiam z Poznania
                  Wypowiadam sie we wlasnym imieniu.
                  Jako Gorzowianin, choc mieszkajacy poza granicami Gorzowa, chcialbym
                  powiedziec, ze twe obawy sa nieuzasadnione.
                  Przedstawiles sam, jak doszlo do takiego a nie innego podzialu kraju. I my o
                  tym dobrze wiemy, gdyz to Gorzow i Zielonka WSPOLNIE walczyly o wojewodztwo
                  lubuskie. Aby do tej wspolpracy moglo dojsc jest sprawa jasna, ze musialo byc
                  jakies obopolne porozumienie. I jak wszyscy wiedza mialo to polegac na
                  partnerskim (wspolnym), przez oba miasta, rzadzeniu wojewodztwem.
                  Widac, ze politycy z Zielonki sa swiadomi, ze uklad ten moze byc wylacznie
                  przejsciowym juz awczasu chce za wszelka cene zdobywac atuty na przyszla,
                  decydujaca walke o wladze w wojewodztwie.
                  Byc moze nie wiesz, ale to miasto Gorzow byl zawsze wiekszym i bardziej
                  znaczacym miastem. Jednak kiedys, jakims cudem zostal uznanym miastem
                  wojewodzkim i stan ten trwal do lat 70- ych. Co to znaczylo dla Gorzowa mozesz
                  przeczytac w niejednym watku. W kazdym badz razie Gorzowianie nie maja zamiaru
                  ponownie pojsc pod rzady Zielonki i prawdopodobnie wiele zrobia, aby tego
                  uniknac.
                  Czesto Gorzowianie posadzani sa o podejrzliwosc w stosunku do poczynan
                  Zielonki, jednak czyz malo jest ku temu powodow ?
                  Nie wystarczy glosic chec wspolpracy ... Jezeli zycie codzienne pokazuje co
                  inego nie dziwcie sie, ze Gorzowian szlag trafia i wola likwidacji tego
                  wojewodztwa.
                  Pozdrawiam
                  b.G.
                  • Gość: b.G. uzupelnienie mego tekstu IP: eodw3prx* 12.06.03, 18:53
                    Gość portalu: b.G. napisał(a):

                    > Wypowiadam sie we wlasnym imieniu.
                    > Jako Gorzowianin, choc mieszkajacy poza granicami Gorzowa, chcialbym
                    > powiedziec, ze twe obawy sa nieuzasadnione.
                    > Przedstawiles sam, jak doszlo do takiego a nie innego podzialu kraju. I my o
                    > tym dobrze wiemy, gdyz to Gorzow i Zielonka WSPOLNIE walczyly o wojewodztwo
                    > lubuskie. Aby do tej wspolpracy moglo dojsc jest sprawa jasna, ze musialo byc
                    > jakies obopolne porozumienie. I jak wszyscy wiedza mialo to polegac na
                    > partnerskim (wspolnym), przez oba miasta, rzadzeniu wojewodztwem.
                    > Widac, ze politycy z Zielonki sa swiadomi, ze uklad ten moze byc wylacznie
                    > przejsciowym juz awczasu chce za wszelka cene zdobywac atuty na przyszla,
                    > decydujaca walke o wladze w wojewodztwie.
                    > Byc moze nie wiesz, ale to miasto Gorzow byl zawsze wiekszym i bardziej
                    > znaczacym miastem. Jednak kiedys, jakims cudem zostal uznanym miastem
                    > wojewodzkim i stan ten trwal do lat 70- ych.

                    UZUPELNIENIE
                    Oczywiscie chodzi tu o Zielonke. Czyli powinno byc - "... jakims cudem zostala
                    uznanym miastem wojewodzkim ...

                    > Co to znaczylo dla Gorzowa mozesz
                    > przeczytac w niejednym watku. W kazdym badz razie Gorzowianie nie maja
                    zamiaru
                    > ponownie pojsc pod rzady Zielonki i prawdopodobnie wiele zrobia, aby tego
                    > uniknac.
                    > Czesto Gorzowianie posadzani sa o podejrzliwosc w stosunku do poczynan
                    > Zielonki, jednak czyz malo jest ku temu powodow ?
                    > Nie wystarczy glosic chec wspolpracy ... Jezeli zycie codzienne pokazuje co
                    > inego nie dziwcie sie, ze Gorzowian szlag trafia i wola likwidacji tego
                    > wojewodztwa.
                    > Pozdrawiam
                    > b.G.
      • Gość: Smutas Re: Miasto PasoŻyd IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 12.06.03, 22:22
        Podobno w Gorzowie ma powstać nowy lokalny dziennik. Moze on pokaze Gdzie jest
        Miejsce Z.G.?
    • Gość: duch jonasza Re: Zielona Góra, miasto-pasożyt!!! IP: *.chemia.pk.edu.pl 11.06.03, 14:39
      jako duch zmienilem zdanie - juz nie lubie zielonki .....
      • Gość: Agis Re: Zielona Góra, miasto-pasożyt!!! IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 09.07.03, 22:16
        Twierdzenie, że utrata wojewódzkości pociąga za sobą ogólną degradację miast,
        jest mitem rozpowszechnianym przez pseudopolityków i urzędników, którzy na
        takiej degradacji, faktycznie mogą stracić. Utrata rangi wojewódzkiej dotknąć
        może poważnie, jedynie te ośrodki, które swój rozwój upatrują w mnożeniu
        instytucji i armii urzędników, nie mając innego pomysłu na walkę z bezrobociem
        i awans cywilizacyjny. Gorzów w perspektywie kilku, lub kilkunastu lat i tak
        czekać będzie osłabienie jego administracyjnej roli w lubuskiem. Zaś Zielona
        Góra w miarę swych możliwości, na każdym kroku będzie z czystej zawiści
        próbowała hamowac nasz rozwój. Dlatego rozpoczęcie działań na rzecz likwidacji
        tego słabego województwa i związania się z silną Wielkopolską, jest dla
        Gorzowian rzeczą racjonalną. Integracja wokół Gorzowa, jako ośrodka
        subregionalnego, 6-7 otaczających go powiatów, mających wspólną strategię
        rozwoju i wzajemnie się wspierających, również w zakresie promocji i ściągania
        inwestorów, gwarantuje cywilizacyjny awans Gorzowa i otaczających go ośrodków.
        Dla sprawnego funkcjonowania tego organizmu, nie jest potrzebny Urząd
        Wojewódzki. Potrzebny natomiast jest Sąd Rejestrowy i instytucje bezpośrednio
        wspierające i obsługujące biznes. Potrzebne jest szkolnictwo wyższe, sprawna
        służba zdrowia, a nie armia wojewódzkich urzędników. To wszystko powinniśmy
        wynegocjować w trakcie rozmów o przyłączeniu północy województwa lubuskiego do
        Wielkopolski. A Zielona niech buduje swoją tożsamość bez nas...

        • Gość: 1 Re: Zielona Góra, miasto-pasożyt!!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 11.07.03, 17:49
          Gość portalu: Agis napisał(a):

          > Twierdzenie, że utrata wojewódzkości pociąga za sobą ogólną degradację
          miast,
          > jest mitem rozpowszechnianym przez pseudopolityków i urzędników, którzy na
          > takiej degradacji, faktycznie mogą stracić. Utrata rangi wojewódzkiej
          dotknąć
          > może poważnie, jedynie te ośrodki, które swój rozwój upatrują w mnożeniu
          > instytucji i armii urzędników, nie mając innego pomysłu na walkę z
          bezrobociem
          > i awans cywilizacyjny. Gorzów w perspektywie kilku, lub kilkunastu lat i tak
          > czekać będzie osłabienie jego administracyjnej roli w lubuskiem. Zaś Zielona
          > Góra w miarę swych możliwości, na każdym kroku będzie z czystej zawiści
          > próbowała hamowac nasz rozwój. Dlatego rozpoczęcie działań na rzecz
          likwidacji
          > tego słabego województwa i związania się z silną Wielkopolską, jest dla
          > Gorzowian rzeczą racjonalną. Integracja wokół Gorzowa, jako ośrodka
          > subregionalnego, 6-7 otaczających go powiatów, mających wspólną strategię
          > rozwoju i wzajemnie się wspierających, również w zakresie promocji i
          ściągania
          > inwestorów, gwarantuje cywilizacyjny awans Gorzowa i otaczających go
          ośrodków.
          > Dla sprawnego funkcjonowania tego organizmu, nie jest potrzebny Urząd
          > Wojewódzki. Potrzebny natomiast jest Sąd Rejestrowy i instytucje
          bezpośrednio
          > wspierające i obsługujące biznes. Potrzebne jest szkolnictwo wyższe, sprawna
          > służba zdrowia, a nie armia wojewódzkich urzędników. To wszystko powinniśmy
          > wynegocjować w trakcie rozmów o przyłączeniu północy województwa lubuskiego
          do
          > Wielkopolski. A Zielona niech buduje swoją tożsamość bez nas...
          >
        • darth4 Re: Zielona Góra, miasto-pasożyt!!! 13.10.03, 20:51
          W ogóle nie wiem poco się na ZG oglądacie. Skoro są coraz lepsze warunki do
          życia w Gorzowie ( basen, przyszłe pole golfowe, przyszłe multikino, przyszła
          nowa dzielnica, piekne okolice, przyszły bulwar nad Wartą, bliżej do Berlina po
          zakupy , nowe szkoły wyższe, lepszy dojazd i przyszłe lotnisko, itd. itp ) to
          ludzie zagłosują nogami !!! Zobaczycie jak będą wiać z ZG do G-wa. Decyzje o
          lokalizacji zyskają nowych ważnych zwolenników. To co nas obchodzi ZG ?
          ARIMR ? Ok, rąbneli nam, ale niech tam pracują a my pilnujmy prawidłowego
          podziału kasy i za tą kasę budujmy agroturystykę wokół naszych jezior i pola
          golfowego. Tych paru urzędników i ich fikusy w doniczkach nie zmienią miasta na
          lepsze.

          Gość portalu: Agis napisał(a):
          > Twierdzenie, że utrata wojewódzkości pociąga za sobą ogólną degradację miast,
          > jest mitem

          Obawiam sie że sprawa nie jest taka prosta !!! Uważam że jest to degradacja bez
          2 zdań i spróbuję to uzasadnić abyśmy zrozumieli czy utrata za cenę
          upierdzielenia ZG jest tego warte. Aby nie wchodzić w wielowątkową
          bezprzedmiotową dyskusję zajmijmy się konkretami po kolei.

          SZPITAL WOJEWÓDZKI
          Sprawa zdrowia jest ważna dla każdego bez wyjątku. Szpital WOJEWÓDZKI przyciąga
          ( a co najmniej zatrzymuje ) kardy medyczne. Do takich szpitali przyjeźdzają
          chętniej specjaliści zagraniczni na kosultacje. Sprzęt typu tomograf jest
          przede wszystkim w takich szpitalach. A więc : odpowiedni poziom medyczny,
          miejsca pracy w większym szpitalu także OKOŁO SZPITALNE jak np. spalarnia
          odpadów, sprzedaż prądu i wody, itp. itd.

          Agis : obal ten argument.
          • marek_p Jestem za a nawet przeciw :) 13.10.03, 21:31
            darth4 napisał:

            > SZPITAL WOJEWÓDZKI
            > Sprawa zdrowia jest ważna dla każdego bez wyjątku. Szpital WOJEWÓDZKI
            > przyciąga (a co najmniej zatrzymuje) kardy medyczne. Do takich szpitali
            > przyjeźdzają chętniej specjaliści zagraniczni na kosultacje.
            > Sprzęt typu tomograf jest przede wszystkim w takich szpitalach.
            > A więc : odpowiedni poziom medyczny, miejsca pracy w większym szpitalu
            > także OKOŁO SZPITALNE jak np. spalarnia odpadów, sprzedaż prądu i wody, itp.
            >
            > Agis : obal ten argument.

            Nic nie musi obalać. Taki przykład dałeś, że nie wiadomo śmiać się czy płakać.
            Bocheński z tą swoją ekipą półwojewódzką tak skutecznie nam ten szpital
            rozpierdzielił, że faktycznie za przykład to powinno robić, ale w drugą stronę.

            Weźmy na ten przykład koronografię. W Nowej Soli była, pacjentka z oburzeniem
            mówiła, że "DOJEŻDŻAĆ musi" (z Zielonej Góry), "a te ... gorzowiaki to lada
            chwila będą u siebie miały".
            No i poukładało sobie te sprawy samorządowe województwo, poukładało.
            Jest w Nowej Soli, bo przenieść głupio było, ze względu na bezrobocie
            i beznadzieję w tejże miejscowości, no więc uruchomiono w Zielące, bo
            im daleko dojeżdżać było.
            A Gorzów, kto by się miastem na G przejmował (Przemysławie, sprawdź te
            informacje i masz tekst na pierwszą stronę).

            Tak więc, Drogi Darthcie, musisz bardziej się przyłożyć w dobieraniu
            agrumentów.
            A tak swoją drogą, to w zasadzie zgadzam się z duchem Twojej wypowiedzi,
            podobnie zresztą sam Agisowi odpisywałem.
            • darth4 Re: Jestem za a nawet przeciw :) 13.10.03, 21:52
              marek_p napisał:
              > Nic nie musi obalać. Taki przykład dałeś, że nie wiadomo śmiać się czy płakać.
              > Bocheński z tą swoją ekipą półwojewódzką tak skutecznie nam ten szpital
              > rozpierdzielił

              Co ? Jeden ze szpitali tak, ale nie Dekerta. Szpital to przede wszystkim
              ludzie, to lekarze o odpowiednim poziomie, a nie taka czy inna usługa. Na
              podstawie sprawy 1 szpitala negujesz różnicę pomiędzy szpitalem o statusie
              wojewódzkim i powiatowym ? Nie biorąc pod uwagę ludzi i skali ( choćby ilości
              oddziałów czyli zakresu udzielanej pomocy ) ??? A ratownictwo medyczne tylko
              przy szpitalu wojewódzkim ?
              W szpitalu powiatowym gdy zużyje się lampa do tomografu to tomograf do piwnicy !
              A współpraca pomiędzy sziptalami ? Uważasz że jakaś poważna zagraniczna
              placówka wyśle kogoś z tytułem profesorskim na konsultacje do szpitala
              powiatowego ??? No to chyba nie znasz środowiska medycznego z jego 16 wieczną
              hierarchią. Uważam twoja wypowiedź za nieadekwatną do tego tematu. Sorry.
              • marek_p Re: Jestem za a nawet przeciw :) 13.10.03, 22:07
                darth4 napisał:

                > W szpitalu powiatowym gdy zużyje się lampa do tomografu to tomograf
                > do piwnicy !

                Wyobraź sobie, że moja znajoma jechała ostatnio na tomograf do Zieląki.
                A szpital był jeszcze nie tak dawno, jako jedyny w województwie w czołowej
                setce szpitali.

                > A współpraca pomiędzy sziptalami ? Uważasz że jakaś poważna zagraniczna
                > placówka wyśle kogoś z tytułem profesorskim na konsultacje do szpitala
                > powiatowego ??? No to chyba nie znasz środowiska medycznego z jego 16 wieczną
                > hierarchią. Uważam twoja wypowiedź za nieadekwatną do tego tematu. Sorry.

                Powiedzmy sobie jasno - uważam, że ludzie marszałka robią wszystko by zepchnąć
                gorzowski szpital na margines.
                A pamiętasz okoliczności "połączenia" w jakim to zrobiono stylu, z jaką
                arogancją i pogardą dla społeczności lokalnej?

                Przypomnieć Ci?
                • bart.q Re: Jestem za a nawet przeciw :) 13.10.03, 23:19
                  marek_p napisał:

                  > Powiedzmy sobie jasno - uważam, że ludzie marszałka robią wszystko by
                  > zepchnąć gorzowski szpital na margines.

                  Obudź się, Marku, i zobacz co się dzieje w całej Polsce. Szpitale zaraz zaczną
                  bankrutować, służba zdrowia na skraju katastrofy, a Ty dalej szafujesz
                  historiami o marszałku z Zieląki...
                  • marek_p Prawda zwykle jest gdzieś pośrodku. 15.10.03, 22:20
                    bart.q napisał:

                    >> Powiedzmy sobie jasno - uważam, że ludzie marszałka robią wszystko by
                    >> zepchnąć gorzowski szpital na margines.

                    > Obudź się, Marku, i zobacz co się dzieje w całej Polsce. Szpitale zaraz
                    > zaczną bankrutować, służba zdrowia na skraju katastrofy, a Ty dalej szafujesz
                    > historiami o marszałku z Zieląki...

                    Faktycznie problemy są w całej służbie zdrowia. Od jakiegoś czasu.
                    Myślę, że zgodzisz się ze mną, aby to, kto z nas jest bliżej prawdy zostało
                    roztrzygnięte nie tu na forum, a poprzez wyniki następnego rankingu szpitali
                    w Polsce.
                    Skoro wszystkim jest tak samo trudno, to gorzowski szpital powinien utrzymać
                    swoją 64 pozycję w tym rankingu tj. Co najmniej o 37 pozycji przed
                    zielonogórskim

                    Zakładam, że personel medyczny doskonali się w sztuce z takim samym zacięciem
                    w obu szpitalach, tak więc wpływ może mieć tylko ZARZĄDZANIE, a za to ODPOWIADA
                    w pełni Urząd Marszałkowski.
                    Również politycznie poprzez obsadzenie bez konkursu stanowiska dyrektora.

                    Zresztą, niewiele wynika z tego, że mam rację. Wróg zrobi swoje nie oglądając
                    się na racje. Może za to przekonam kilka osób, że lubuskie to nie jest nasz
                    wspólny dom...
          • sela1 Re: Zielona Góra, miasto-pasożyt!!! 13.10.03, 22:29
            darth4 napisał:

            > W ogóle nie wiem poco się na ZG oglądacie. Skoro są coraz lepsze warunki do
            > życia w Gorzowie ( basen, przyszłe pole golfowe, przyszłe multikino,
            >przyszła nowa dzielnica, piekne okolice, przyszły bulwar nad Wartą, bliżej
            > do Berlina po zakupy , nowe szkoły wyższe, lepszy dojazd i przyszłe
            lotnisko,

            oraz przyszły prezydent Gorzowa darth4...
    • Gość: dawid2004@autograf Re: Zielona Góra, miasto-pasożyt!!! IP: *.gorzow.mm.pl 13.10.03, 19:50
      Całkowicie przyznaję ci rację. ZG to "miasto", które wyrwało z Gorezopwa
      wszystkie instytucje, ale Gorzów też ni potrafii się bronić!!!
      • Gość: Agis Re: Zielona Góra, miasto-pasożyt!!! IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 14.10.03, 09:52
        Nie będę się włączał w dyskusję o gorzowskich szpitalach, ponieważ się na tym
        nie znam. Pozwolę sobie tylko zadać pytanie, dlaczego to w Wielkopolsce,
        gorzowski szpital, miałby utracić rangę i poziom?
        U podstaw mojej tezy o konieczności szybkiego wyjścia Gorzowa i subregionu
        gorzowskiego z Lubuskiego i włączenia ich do Wielkopolski, stoją dwa zasadnicze
        twierdzenia.
        Po pierwsze. Uważam że w perspektywie kilku, bądź parunastu lat, dwustolicowość
        lubuskiego, jako twór sztuczny, zostanie zlikwidowana. W takim wypadku, jedyną
        stolicą Lubuskiego, zostanie Zielona Góra. Nasze pozostawanie w strukturach
        słabego, de'facto zielonogórskiego województwa, będzie ograniczało nasze szanse
        rozwojowe. Zawistne, konkurencyjne miasto, mające wpływ na Sejmik i inne
        instytucje rangi wojewódzkiej, oraz niezmierzone ambicje, zrobi wszystko aby
        rozwijać się kosztem pozostałej części województwa, głównie zaś Gorzowa. Uważam
        że procesu dochodzenia do jednostolicowości, nie uda nam się zatrzymać. Zreszta
        jego początki, już dziś obserwujemy. Wychodząc z takiego założenia, jedyną
        szansą na dynamizowanie rozwoju Gorzowa i subregionu gorzowskiego, jest
        powiązanie go z silną i dynamiczną Wielkopolską oraz Poznaniem. Dziś
        rozpoczynając w miarę szybko rozmowy, mamy wielką szansę, aby wynegocjować
        korzystne warunki naszej akcesji. Wsparcie dla szkolnictwa wyższego,
        pozostawienie w Gorzowie instytucji obsługujących biznes, wsparcie dla
        programów mających na celu modernizację intrastruktury, zwłaszcza drogowej
        regionu, utworzenie w Gorzowie okręgu wyborczego itp. to tematy o których
        należy rozmawiać. Obawy o dostęp do środków centralnych i unijnych są tu
        całkowicie bezzasadne. Tak duży region jak Wielkopolska, ma szanse pozyskiwać
        ich wielokrotnie więcej niz Lubuskie.
        Po drugie. Reforma administracyjna, którąuważam za nadzwyczaj szkodliwą,
        zerwała więzi gospodarcze w ramach subregionu gorzowskiego, którego obszar
        pokrywał sie mniej więcej z obszarem dawnego gorzowskiego. Dziś dużo więcej
        łaczy nas z Barlinkiem, Choszcznem czy Myśliborzem, niż z południem
        województwa. Uważam że w ramach subregionu, w oparciu o związki z dwoma silnymi
        aglomeracjami, Berlinem i Poznaniem, powinniśmy budować programy modernizacyjne
        i rozwojowe. Akces do Wielkopolski, rozwijanie związków w ramach euroregionu,
        próba budowania powiązań z Berlinem, tworzenie bazy rekreacyjnej i rozrywkowej
        dla wymienionych wcześniej aglomeracji, ścisła współpraca z powiatami
        otaczającymi Gorzów, są dla niego szansą. Nieustanna szarpanina z zachłannym
        sąsiadem z południa i tkwienie w słabym Lubuskim, to pozbawianie się owych
        szans. To spełnianie jedynie ambicji grupy urzędników i pseudopolityków.
        pozdrowienia
        • Gość: miki Re: Zielona Góra, miasto-pasożyt!!! IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 14.10.03, 22:06
          Zgadzam się, Gorzów do pyrlandii, im wcześniej, tym lepiej!
          • marek_p Re: Zielona Góra, miasto-pasożyt!!! 15.10.03, 22:49
            Gość portalu: miki napisał(a):

            > Zgadzam się, Gorzów do pyrlandii, im wcześniej, tym lepiej!

            Poczekajmy jeszcze jak podzieli kasę z UE sejmik. Ponoć jest tego moc, trzeba
            mieć tylko na wkład własny. Jak będą gnoje torpedować, to chyba już nie ma co
            się podniecać jakimiś ochłapami urzędów.

            Mniej województw - mniej podatków, mniej konfliktów !
    • Gość: znudzona Re: LUDZIE!!!!!! IP: *.luzyckie.sdi.tpnet.pl 15.10.03, 00:07
      Wy tak ładnie sobie dysutujecie a nasi (zielonogórscy i gorzowscy )
      parlamentarzyści mają to w dup.. . Niestety taka to niestety okrutna prawda my
      będziemy sobie do gardeł skakać a oni i tak nie zrobią sobie z tego powodu
      krzywdy (zarówno z lewej jak i z prawej strony). Oni dbaja tylko o własne
      konta , pewnie nie małe no i jak by tu się wybić kosztem takich jak wy, którzy
      bezsensownie podkręcacie się na wzajem. Przecież dzięki takim sporom wybił się
      Derech-Krzycki, Brachmański, Kochanowski, i inni. Pozdro lepiej zrobić coś z
      tym ............
      • corso123 Re: LUDZIE!!!!!! 15.10.03, 22:48
        jesli rzeczywiscie dzieki takim sporom sie wybili, to predzej czy pozniej
        dzieki takim glosom jak twoj spadna z powrotem na ziemie ( oby nie w bloto :]
        choc zanadto sie o to nie troszcze )





        Gość portalu: znudzona napisał(a):

        > Wy tak ładnie sobie dysutujecie a nasi (zielonogórscy i gorzowscy )
        > parlamentarzyści mają to w dup.. . Niestety taka to niestety okrutna prawda
        my
        > będziemy sobie do gardeł skakać a oni i tak nie zrobią sobie z tego powodu
        > krzywdy (zarówno z lewej jak i z prawej strony). Oni dbaja tylko o własne
        > konta , pewnie nie małe no i jak by tu się wybić kosztem takich jak wy,
        którzy
        > bezsensownie podkręcacie się na wzajem. Przecież dzięki takim sporom wybił
        się
        > Derech-Krzycki, Brachmański, Kochanowski, i inni. Pozdro lepiej zrobić coś z
        > tym ............
        • marek_p W błoto ? Skąd ten pomysł ? 15.10.03, 22:57
          corso123 napisał:

          > jesli rzeczywiscie dzieki takim sporom sie wybili, to predzej czy pozniej
          > dzieki takim glosom jak twoj spadna z powrotem na ziemie ( oby nie w bloto :]
          > choc zanadto sie o to nie troszcze )

          Nie łudź się. Takim jak Brachmański przybywa jeszcze kibiców, że Gorzowowi
          dokopał. Cała nadzieja, że jak pójdzie w ministry to zacznie bardziej o sobie
          myśleć.

          Może na ten przykład będzie chciał być doskonalszy, jakąś idee pieścić.
          Coś kiedyś z powiatami chciał zrobić, ale to chyba temat zastępczy był, żeby
          uciszyć napięcia wokół KRS i atak Bachalskiego na województwo.

          Gdyby Pan poseł poczuł się obrażony, i po IP mnie ścigać, to nie ma takiej
          potrzeby. Marek Pogorzelec, 604 733 200.
          • Gość: miki Re: Zielona Góra - miasto-pasożyt!!! IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 19.02.04, 20:47
            Nic dodać, nic ująć!
            • andy54 Re: Zielona Góra - miasto-pasożyt!!! 19.02.04, 23:54
              To że Zielonka pasożytuje od 50 lat na organiźmie Gorzowa wiedzą najlepiej
              właśnie samorządowcy z obu miast. Wystarczyłoby zapytać tylko kiedyś Lembasa,
              czy Bauera to włos na głowach tych wszystkich pyskaczy z południa by się
              zjeżył.Pod warunkiem że chcieliby słuchać jak to naprawdę były dzielone środki
              z budżetu centralnego na rozwój obu miast.Nigdy nie było choćby w przybliżeniu
              równo.To w Gorzowie do 1975 roku nie budowano nowych dróg ani obwodnic.To w
              Gorzowie były blokowane jakiekolwiek inwestycje kulturalne przez ówczesne
              władze wojewódzkie w Zielonce.To własnie Komuniści z Zielonki chcieli pokazać
              wszystkim że są decydentami dla większego zawsze Gorzowa, i na nasze
              nieszczęście im się to udawało. Kiedy reforma Gierka pozwoliła nam zaistnieć
              samodzielnie na mapie Polski, już wtedy zaczęły się podchody ze strony Południa
              pod interesy rozwijającego się coraz prężniej Gorzowa.Kiedy z kolei grupa
              chorych na władzę politykierów zadecydowała o powstaniu kilkunastu województw w
              2000 roku, natychmiast zwietrzyli swój interes nasi sąsiedzi z Południa. W
              podstępny i zakłamany sposób udało się im zbajerować kilkunastu innych żądnych
              władzy z Północy i zwołali Konferencję w Paradyżu. Ciąg dalszy znamy wszyscy z
              autopsji.Obłudę, zakłamanie i fałsz. To nam zafundowali Zielonogórzanie po
              Paradyżu.Nasi z kolei dawali ciche przyzwolenie swoją bierną postawą wtedy
              kiedy trzeba było walnąć pięścią w stół i powiedzieć dość!! Biorąc to wszystko
              w dużym skrócie można rzec: Dość Zielonej Góry, dość układów , dość
              beznadziejnej nierównej wojny o wszystko.!!!!
              Trzeba raz na zawsze skończyć z tym himerycznym województwem. Ciekawe do kogo
              przyczepią się pijawki z Zielonki kiedy pójdą pod rządy mocnego Wrocławia?
              Interes rozwoju regionu musi być ponad interesami wąskiej grupy
              polityków.Obojętnie czy z Poznaniem czy ze Szczecinem, wszędzie będzie lepiej
              niż z Falubazem. Zobaczymy jak sobie poradzą bez nas?????????
    • Gość: ZIELONOGÓRZANIN Z I E L O N A G Ó R A g ó r ą ! ! ! IP: *.zielman.pl 20.02.04, 22:31
      Coś macie do naszego miasta??? Nie zazdroście nam naszego miasta!!!

      ZIELONA GÓRA GÓRĄ!!!

      PS. Z tego co wiem to wasze miasto też nie ma żadnej strategi rozwoju, nawet
      waszych drużyn sportowych (żużel, siatkówka)utrzymć nie umiecie??

      ZIELONA GÓRA GÓRĄ!!!

      ZIELONA GÓRA GÓRĄ!!!

      ZIELONA GÓRA GÓRĄ!!!
      • hiro Re: Z I E L O N A G Ó R A g ó r ą ! ! ! 21.02.04, 14:50
        Gość portalu: ZIELONOGÓRZANIN napisał(a):

        > Coś macie do naszego miasta??? Nie zazdroście nam naszego miasta!!!
        >
        > ZIELONA GÓRA GÓRĄ!!!
        >
        > PS. Z tego co wiem to wasze miasto też nie ma żadnej strategi rozwoju, nawet
        > waszych drużyn sportowych (żużel, siatkówka)utrzymć nie umiecie??
        >
        > ZIELONA GÓRA GÓRĄ!!!
        >
        > ZIELONA GÓRA GÓRĄ!!!
        >
        > ZIELONA GÓRA GÓRĄ!!!
        tak tak błaźnie -górą -jak sama nazwa wskazuje........
        górą górąąą!
        ostatni na tym forum-baj........
        • hiro Re: Z I E L O N A G Ó R A g ó r ą ! ! ! 21.02.04, 14:53
          hiro napisała:

          > Gość portalu: ZIELONOGÓRZANIN napisał(a):
          >
          > > Coś macie do naszego miasta??? Nie zazdroście nam naszego miasta!!!
          > >
          > > ZIELONA GÓRA GÓRĄ!!!
          > >
          > > PS. Z tego co wiem to wasze miasto też nie ma żadnej strategi rozwoju, naw
          > et
          > > waszych drużyn sportowych (żużel, siatkówka)utrzymć nie umiecie??
          > >
          > > ZIELONA GÓRA GÓRĄ!!!
          > >
          > > ZIELONA GÓRA GÓRĄ!!!
          > >
          > > ZIELONA GÓRA GÓRĄ!!!
          > tak tak błaźnie -górą -jak sama nazwa wskazuje........
          > górą górąąą!
          > ostatni na tym forum-baj........
          czyja to pmyłka!!!!!!!!!-no chyba nie moja!!!
          jaki ostatni!!!!!!!
          • hiro Re: Z I E L O N A G Ó R A g ó r ą ! ! ! 21.02.04, 14:54
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=73&w=10902328
            a to ta męda tak hujowo odsyła..................................
    • Gość: zet Re: Zielona Góra, miasto-pasożyt!!! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 21.02.04, 23:48
      wieczne narzekanie GORZOWIAN przypadkiem klinicznym. Zastanówcie się czy chodzi
      Wam o LUBUSKIE czy o GORZÓW.Jeśli o GORZÓW to idzcie do WIELKOPOLSKI, tam będą
      rzeki miodem płynące. Kochani GORZOWIANIE więcej uśmiechu i życzliwości mniej
      kwasów i zazdrości a będzie się Wam lepiej wiodło
      • blic Re: Zielona Góra, miasto-pasożyt!!! 22.02.04, 01:01
        Gość portalu: zet napisał(a):

        > chodzi Wam o LUBUSKIE czy o GORZÓW

        Chodzi nam o Gorzów.
        • Gość: zet Re: Zielona Góra, miasto-pasożyt!!! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 22.02.04, 17:08
          wreszcie szczerość. To idcie do Wielkopolski- zgodnie z drugim członem nazwy
          Waszego miasta. Tam będziecie powiatem położonym na peryferiach bardzo dużego
          województwa
          • blic Re: Zielona Góra, miasto-pasożyt!!! 22.02.04, 22:20
            Gość portalu: zet napisał(a):

            > wreszcie szczerość. To idcie do Wielkopolski

            Towarzyszu, nie mówcie do mnie per Wy.
    • Gość: pffff Re: Zielona Góra, miasto-pasożyt!!! IP: *.aster.pl / *.acn.pl 22.02.04, 15:50
      Bylem zarowno w Gorzowie, jak i w Zielonej Gorze i to wiele razy w roznych
      sluzbowych sprawach. Znam oba miasta na tyle dobrze, ze moge spokojnie
      stwierdzic, iz Gorzow jeszcze dlugo, dlugo pozostanie daleko w tyle za Zielona
      Gora i tu nie chodzi tylko o konflikt "ratusz-tramwaje" [bo czytajac Wasze fora
      mam wrazenie ze glownie o to chodzi].

      pozdrawiam z brudnej stolicy
      • Gość: Marcin Re: Zielona Góra, miasto-pasożyt!!! IP: *.zielman.pl 22.02.04, 16:25
        > Bylem zarowno w Gorzowie, jak i w Zielonej Gorze i to wiele razy w roznych
        > sluzbowych sprawach. Znam oba miasta na tyle dobrze, ze moge spokojnie
        > stwierdzic, iz Gorzow jeszcze dlugo, dlugo pozostanie daleko w tyle za Zielona
        > Gora i tu nie chodzi tylko o konflikt "ratusz-tramwaje" [bo czytajac Wasze
        fora
        > mam wrazenie ze glownie o to chodzi].

        Zgadzam się. I rzeczywiscie nie chodzi o ratusz i tramwaje. Chodzi o obwodnice,
        o oczyszczalnie ścieków, o filharmonie i o to że ci gorzowianie są bardzo
        bojowi, chcieliby rządzić całym województwem a sami swoim miastem rządzic nie
        umią i se obwodnicy zbudować nie mogą
        • Gość: ZG Z I E L O N A G Ó R A g ó r ą !!! IP: *.zielman.pl 22.02.04, 16:28
          Z
          I
          E
          L
          O
          N
          A

          G
          Ó
          R
          A

          G
          Ó
          R
          Ą
          !
          !
          !
        • blic Re: Zielona Góra, miasto-pasożyt!!! 22.02.04, 22:24
          Gość portalu: Marcin napisał(a):

          > Zgadzam się. I rzeczywiscie nie chodzi o ratusz i tramwaje. Chodzi o
          > obwodnice, o oczyszczalnie ścieków, o filharmonie

          Tak, tak, nie chodzi o ratusz, tylko o filharmonię. :)
          Oczyszczalnia ścieków... człowieku... nie zabijaj humorem... :)))))

          > chcieliby rządzić całym województwem a sami swoim miastem rządzic nie
          > umią i se obwodnicy zbudować nie mogą

          Umią, albo nie umią. Se sami bendziemy rzondzić.
        • zdech Re: Zielona Góra, miasto-pasożyt!!! 23.02.04, 11:37
          Ha dobre Gorzow jest daleka za Zielona Dziura !!! Dlatego ze maja kulejacy
          Pseudo Uniwersytet dlatego ze nie mamy obwodnicy i filcharmoni. Szkoda mi
          ciebie, podaj jakis przyklad jakiejs duzej inwestycji przeprowadzonej w Zielące
          w ostatnich latach, Falubaz to umierajacy rynek pracy a niskie bezrobocie
          utrzymuja dzieki temu ze zatrudniaj rzesze uzedników panstwowych:-) Zobaczymy
          jak se poradza jak pojda pod wroclaw?? Bo bez nas nie istnieje te wojewodztwo!!
          Pamietajcie o tym !!!
    • Gość: Kazek Marcinkiewicz oddał nas w łapy miasta-pasożyta!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.04, 06:04
      I tem sztuczny twór powstał w rządzie Jerzego Buzka gdzie szefem gabinetu był
      gorzowianin Marcinkiewicz kazek. Podziekujmy temu steropianowcowi.
    • Gość: Falubaz Duże i piękne zawsze zjada małe i brzydkie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.04, 18:21
      Tak jest w przyrodzie i niekoniecznie należy nazywać to posozytnictwem. Po
      prostu słabszy przegrywa
      • Gość: Zielonogórzanin Re: Duże i piękne zawsze zjada małe i brzydkie IP: *.ztpnet.pl 27.02.04, 18:58
        > Tak jest w przyrodzie i niekoniecznie należy nazywać to posozytnictwem. Po
        > prostu słabszy przegrywa

        100% RACJI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • oporny Re: Duże i piękne zawsze zjada małe i brzydkie 27.02.04, 19:06
          Jest to pasożytnictwo - tak się nazywa ta forma bytowania (roślinożercy,
          drapieżniki... itp.) - lepsza jedna jest symbioza - jednak zatrucie pestycydami
          wzajemnej niena wiści jest zbyt duże w obu miastach... europa mam nadzieję
          zdezyfekuje te mroczne instynkty psaozytów....
          • andy54 Re: Duże i piękne zawsze zjada małe i brzydkie 27.02.04, 20:07
            Ważna informacja dla Falubaza i Zielonogórzanina! Nie cieszcie sie zbyt
            wcześnie.Dzisiaj jeden Józek powiedział w TV że do końca roku wie jak wytępić
            pasożyty. Zacznijcie już kalkulować. Powodzenia!!
            • Gość: Falubaz Re: Duże i piękne zawsze zjada małe i brzydkie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.04, 20:13
              To tak jakby plankton napadł na sandacza
              • Gość: rybak Re: Duże i piękne zawsze zjada małe i brzydkie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.04, 20:24
                Te!!! sandacz nie lekceważ planktonu! Utuczona ryba traci instynkt
                samozachowaczy - łatwo ja złapać gołą ręką....
                • Gość: Falubaz Re: Duże i piękne zawsze zjada małe i brzydkie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.04, 20:27
                  Zgoda kolego rybak. Ale może to zrobić większy np : Wrocław. Na pewno nie
                  plankton :-)
                  • Gość: rybak Re: Duże i piękne zawsze zjada małe i brzydkie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.04, 20:32
                    Ale plankton tak zamąci wodę że ten Wielki rybak złapie jakieś inne gowno....
                    • Gość: Falubaz Re: Duże i piękne zawsze zjada małe i brzydkie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.04, 20:39
                      Bardzo możliwe.Moge się zgodzić za wyjątkiem uzytego przez Ciebie kolego Stal
                      Gorzów - słowa , które u nas w mieście uważa się za niestosowne, wsiowe i
                      prymitywne czyli g --no.
                      Plankton ma to do siebie, że mąci :-)
                      • Gość: rybak Re: Duże i piękne zawsze zjada małe i brzydkie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.04, 20:41
                        Aha! to wy w Zielonce wydalacie kał!!!! Czyli wykałacie a nie - mówiąc po
                        polsku - sracie!
                        • Gość: Falubaz Re: Duże i piękne zawsze zjada małe i brzydkie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.04, 20:51
                          Zarówno wydalacie jak i sr*cie jest po Polsku. Pierwsze słowo stosuje się w
                          mieście, drugie na wsi. Przewaznie.
                          • Gość: rybak Re: Duże i piękne zawsze zjada małe i brzydkie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.04, 21:31
                            Naprawdę? Jacy szkleni ludzie!!! Zielone ludziki zawsze wydalały jako że z
                            miasta... a raczej miasteczka średniej wielkości....
                            • Gość: Falubaz 40 minut ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.04, 21:39
                              Dlaczego aż 40 minut zastanawiałeś sie nad odpowiedzią ?
                              Chyba, że zastanawiałeś się ilu mieszkańców Gorzowa jest potrzebnych do
                              wkręcenia żarówki, lub prasowałeś dresy. W takim przypadku jesteś
                              usprawiedliwiony.
                              • Gość: Falubaz Zielonogórskie Zagłębie kabaretowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.04, 21:47
                                Kończymy bliskie spotkanie n-tego stopnia z nudnym i wolno polemizującycm
                                przedstawicielem gwiazdkozbioru Plankton. Użycie słowa gwiazdkozbioru zamiast
                                gwiazdozbioru nie jest przypadkowe.
                                Znudziliśmy sie kolegą rybakiem. Odezwiemy się jak pojawią się w tym wątku
                                ciekawsi przedstawiciele gwiazdkozbioru Plankton, o ile tacy wystepują w tym
                                gwiazdkozbiorze
                                • Gość: Alan Re: Zielonogórskie Zagłębie kabaretowe IP: *.gorzow.mm.pl 27.02.04, 22:38
                                  Falubaz! Ty zdaje Ci się elokwentny literacie.Dlaczego nabrałeś wody w gębę i
                                  nie odpowiesz na post Andyego54? Brak argumentów?
                                  • Gość: Falubaz Re: Gorzowskie Zagłębie Sprawiedliwości i Prawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.04, 23:29
                                    Przepraszam ale troche zaniemówiłem. Przyznaję. W TV były wywiady z Waszym
                                    posłem Kaziem Marcinkiewiczem, który przemawiał w imieniu Prawa jak również
                                    Sprawiedliwości.
                                    Żałosne.
                                    Andyemu54 nie odpowiem bo nie ma na co ?
                              • Gość: rybak Re: 40 minut ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.04, 22:02
                                Popatrzcie!! w Zielonej Górze nawet na zegarkach się znają!!! "Jestem pod
                                wrażeniem" - u nas na wsi tylko na słońce patrzymy... No i U nas na wsi nie ma
                                tak lekko - trzeba pracować a nie tylko klepać... w klawisze....
                                P.S. A wiesz dalczego Kain zabił Abla? ...... Za opowiadanie strych kawałów....
    • Gość: Zielonogórzanin ZIELONA GÓRA górą!!! IP: *.ztpnet.pl 28.02.04, 23:39
      ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! !

      Z I E L O N A G Ó R A N A J L E P S Z A J E S T

      ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! !
      • Gość: obiektywny badacz Re: ZIELONA GÓRA górą!!! IP: *.ztpnet.pl 28.02.04, 23:43
        100% racji z powyższą wypowiedzią!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: obserwator Re: ZIELONA GÓRA górą!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.04, 00:05
          Ja też mówię że jest na górze.... i niech wchodzi jak najwyżej..... jak
          pierdzielnie - to będzie widowisko.....
          • Gość: Alan Re: ZIELONA GÓRA górą!!! IP: *.gorzow.mm.pl 29.02.04, 19:58
            A ile będzie przy tym smrodu? A propos wypowiedzi któregoś z
            falubazów. "Zielona góra najlepsza jest!" Owszem do likwidacji!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka