marek_p 05.07.03, 23:15 Zaraz Wam opowiem, tylko wezmę ciepłą kąpiel, żeby się tylko na grypie skończyło :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marek_p Re: XV ROMANE DYVESA 05.07.03, 23:16 Co tu zresztą opowiadać - BYŁO ZAJEBIŚCIE! Odpowiedz Link Zgłoś
marek_p Re: XV ROMANE DYVESA 05.07.03, 23:17 marek_p napisał: > Co tu zresztą opowiadać - BYŁO ZAJEBIŚCIE! Tylko ten deszcz, to chyba w planie nie był (bynajmniej w programie imprezy nic o nim nie było :) Odpowiedz Link Zgłoś
rubina Re: XV ROMANE DYVESA 05.07.03, 23:31 Napisz coś więcej, bo jestem bardzo ciekawa! Odpowiedz Link Zgłoś
marek_p Re: XV ROMANE DYVESA 06.07.03, 00:17 rubina napisała: > Napisz coś więcej, bo jestem bardzo ciekawa! Oki, już jestem, popijam ciepłego gingerka z miodem i opowiadam. Mimo ulewnego deszczu impreza była po prostu NIESAMOWITA. Pierwsza i ostatnia uwaga krytyczna do ogranizatorów: dlaczego znów nie było zespołu Roma Serbia? Dwa lata lemu ten zespół zaprezentował się tak porywająco i wspaniale, że chyba stanowił zagrożenie dla TERNO :) Ci młodzi ludzie byli fantastyczni, żywiołowi, bawili się na widowni przy występach innych zespołów. I te dziewczyny, takie ładne... Panie Edwardzie za rok chcemy zespołu ROMA SERBIA, nawet jeśli by miał przyjechać bez tego czarodzieja od skrzypiec. Ciepły Ginger jest prawie tak dobry jak BOSSdeBEST :) Wracając do koncertu, na początku zaprezentował się jutrzejszy gość Teatru Osterwy, cygan-pianista. Potem były doskonałe zespoły bałkańskie i węgiesko-słowackie. Ulewa nie pozwoliła cieszyć się tą muzyką jak należy. Przy rozpoczęciu spektaklu TERNO i teatru BUFFO deszcz już przestał przeszkadzać. Nawet koledze Sajkowskiemu (jak aparat, przeżył ulewę?) Uśmiechnięte kolorowo ubrane Cyganki były tak atrakcyjnym obiektem dla różnego typu fotoamarotów i fotoprofesjonalistów, że zupełnie zapomnieli o ulewie. Widać porwała ich atmosfera. Nie wiem jak fotki konkurencji z Wyborczej, ale moje są przednie, zważywszy oczywiście na warunki oświetleniowe, a jednocześnie dynamizm i temperament tancerek. Omal nie zrobiłem fotki życia. Nie zrobiłem, bo nie wypadało. Za to opowiem Wam ten obrazek. Ulewa w pełni, grupka Romów, widać, że nie tutejsi. Senior rodu w kapeluszu z wnuczką na ramieniu i wielkim parasolem w garści, obok kobiety z dziećmi zbite w kłębuszek. Miny takie niezbyt szczęśliwe, wszyscy jednak wytrwale śledzą scenę, nawet berbeć przytulony do dziadka. Przez chwilę się zastanawiałem, czy nie spytać, czy mogę pstryknąć zdjęcie, ale sobie pomyślałem, jak ja bym zareagował w takich okolicznościach. Nie wiem jak Wy, ale ja za rok na pewno spotkam się z muzyką cygańską, nawet gdyby z nieba leciały nie żaby, a ropuchy. Pozdrawiam Marek P. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_p Słów kilka jeszcze... 06.07.03, 00:19 Niebyt często mam okazję obserwować życie nocne miasta. Chyba nie jest z tym tak źle. Uciekając od deszczu dużymi krokami spotkaliśmy po drodze kilka knajpek, ze wszystkich dochodziła muzyka i gwar. Widać ludzie kichają na kryzys, po prostu chcą się bawić i się bawią. I dobrze. Na trasie mijaliśmy AKROPOL, nową knajpkę, z której dochodziała łagodna grecka muzyka. Miło, cicho i sympatycznie. No i mam jak w banku, że żona mi nie odpuści :) Odpowiedz Link Zgłoś
marek_p i jeszcze kilka :) 06.07.03, 00:41 Jak już jesteśmy w temacie kultury w mieście, to czuję się w obowiązku przeprosić nowego dyrektora teatru im. Osterwy, za przywitanie uczynione przez moją Jagę. Wygląda na to, że obawy były bezpodstawne. Program sceny letniej jest bardzo ciekawy i naprawdę bardzo chciałbym uczestniczyć w którymś ze spektakli. Może się uda. Odpowiedz Link Zgłoś
gorzowianin Re: i jeszcze kilka :) 06.07.03, 01:49 > Wygląda na to, że obawy były bezpodstawne. Naprawde Gość się stara z całych sił! Oby, tak dalej... > Program sceny letniej jest bardzo ciekawy i naprawdę bardzo chciałbym > uczestniczyć w którymś ze spektakli. Może się uda. Byłem na Konopielce i Grupie Mozarta. Było bardzo sympatycznie. Szkoda, a może należy się cieszyć, że zabrakło wolnych (nawet stojących) miejsca na widowni... Odpowiedz Link Zgłoś
martha4 Re: XV ROMANE DYVESA 07.07.03, 11:33 marek_p napisał: > Wracając do koncertu, na początku zaprezentował się jutrzejszy gość Teatru > Osterwy, cygan-pianista. Tak, w deszczu, gdzie każdy usilnie się stara cokolwiek zobaczyć ponad morzem parasoli, gdzie hałasujące dzieci skaczą po ławeczkach a fortepian grającego jest rozstrojony, słuchanie Szopena jest raczej torturą. Męki przeżywałam słuchając pokaleczonego utworu. Nie czas i miejsce na tego rodzaju występy. > Potem były doskonałe zespoły bałkańskie i węgiesko-słowackie. > Ulewa nie pozwoliła cieszyć się tą muzyką jak należy. Tak, rzeczywiście DOSKONAŁE..... Zespół węgierski owszem, muzycznie znakomity, grał standarty folkowej muzyki swojego regionu, z czardaszem włącznie. Natomiast bułgarska wokalistka, z pożal się boże muzykami, z których jeden nie potrafił opanować instrumentu, mogła zachwycić li-tylko swoją hmmm... tylną częścią ciała, którą zgrabnie (sic!) potrząsała... Głosu do śpiewania ta pani nie posiadała. > Przy rozpoczęciu spektaklu TERNO i teatru BUFFO deszcz już przestał > przeszkadzać. Nawet koledze Sajkowskiemu (jak aparat, przeżył ulewę?) Z tego, co moje bystre oko wypatrzyło, to "kolega Sajkowski" nie dotrwał do końca... Spektakl teatru Buffo, jak się spodziewałam, był kolejnym, powielanym, sztampowym pomysłem pana Józefowicza. Scenariusz łudząco przypominał wcześniejsze dokonania reżysera. Infantylne "chwyty pod publiczkę", zupełnie "z kosmosu" wzięta i wpleciona piosenka Cohena, mająca jakoby swe źródła w folklorze cygańskim, zaspiewana w charakterze rytmicznego "lalala" z jednoczesnym "bujaniem" się na boki publiczności - koszmar. Gdy Cohen śpiewał "Dance me to the end of love" na koncercie w Poznaniu, ludzie mieli łzy w oczach i nikomu nie przyszło do głowy się "bujać"... Jedyną osłodą były popisy naszego TERNO. Gdy pojawili się na scenie, wszystko inne zbladło bardzo. Konferansjerzy konceru też mnie zawiedli - koncert rozpoczął sie z 20 minutowym opóźnieniem, (żadnych przeprosin, publiczność kulturalnie czeka sobie, bo co ma robić), następnie przez łącznie chyba 30 min. musieliśmy wysłuchać rozmaitych przemówień, było wystąpienie wojewody, odczytanie listu od premiera... wrażenie było takie, że wszystko zorganizowane jest naprędce, bez gotowego scenariusza. Ale za to na scenie była prawdziwa trawa:)))))))))) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
marek_p Re: XV ROMANE DYVESA 15.07.03, 01:35 martha4 napisała: > Tak, w deszczu, gdzie każdy usilnie się stara cokolwiek zobaczyć ponad morzem > parasoli, gdzie hałasujące dzieci skaczą po ławeczkach a fortepian grającego > jest rozstrojony, słuchanie Szopena jest raczej torturą. Oj, napisałem tylko, że zaprezentował się :) >> Potem były doskonałe zespoły bałkańskie i węgiesko-słowackie. >> Ulewa nie pozwoliła cieszyć się tą muzyką jak należy. > Tak, rzeczywiście DOSKONAŁE..... Zespół węgierski owszem, muzycznie > znakomity, grał standarty folkowej muzyki swojego regionu, z czardaszem > włącznie. Właśnie. Fajowo grali. > Natomiast bułgarska wokalistka, z pożal się boże muzykami, z których jeden > nie potrafił opanować instrumentu, mogła zachwycić li-tylko swoją hmmm... > tylną częścią ciała, którą zgrabnie (sic!) potrząsała... Nie lubię się tak o kobietach wypowiadać, ale pieśniarka z Bułgarii przypominała mi zawodniczkę drużyny olimpijskiej NRD. Za dużo kurczaków w jadłospisie... Wiem wredny jestem, pokombinowałem z zoomem i jakoś się zmieściła z kadr i chyba ze strony nie straszy :) Kapelę słuchało się przyjemniej przed wyjściem na scenę wspomnianej wokalistki. >> Przy rozpoczęciu spektaklu TERNO i teatru BUFFO deszcz już przestał >> przeszkadzać. Nawet koledze Sajkowskiemu (jak aparat, przeżył ulewę?) > Z tego, co moje bystre oko wypatrzyło, to "kolega Sajkowski" nie dotrwał do > końca... Kto nie zna Sławka ręka do góry. Ooo nikogo nie widzę :) > Spektakl teatru Buffo, jak się spodziewałam, był kolejnym, powielanym, > sztampowym pomysłem pana Józefowicza. Scenariusz łudząco przypominał > wcześniejsze dokonania reżysera. Infantylne "chwyty pod publiczkę", Masz rację, Teatr Buffo bez naszego TERNO to by była bufonada :) > Jedyną osłodą były popisy naszego TERNO. Gdy pojawili się na scenie, wszystko > inne zbladło bardzo. I tu lewobrzeżna (ta z Zawarcia) część widowni i prawobrzeżna doszły do porozumienia :) > ... było wystąpienie wojewody, odczytanie listu od premiera... Nie pisałem o tym. Sorki Borys, że zawiodłem Cię. Pisałem o wrażeniach z występów artystycznych. Pewnie dla Dębickiego ważniejsza była nagroda, którą otrzymał od Cyganów z Bałkanów, chociaż ta od Millera pewnie była z kopertą :))) Pozdrawiam Zawarcie i obiecuję już iść sobie spać, bo nudzę już nawet siebie :) Odpowiedz Link Zgłoś
aborys Re: XV ROMANE DYVESA 07.07.03, 11:43 marek_p napisał: > Mimo ulewnego deszczu impreza była po prostu NIESAMOWITA. Czemu, Mareczku, nie wspomniałeś o LIŚCIE OD PREMIERA???? Odpowiedz Link Zgłoś
j24 Re: XV ROMANE DYVESA 07.07.03, 20:33 pewnikiem Koledze Markowi popijanie 'ciepłego gingerka z miodem' wpłyneło na pamięć a może i na światopogląd ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
marek_p & & #35 8220;Wesele Cygańskie& & #35 8221; w TVP1 (16.08. o 21:30) 16.08.03, 22:49 Wątpię, aby spektakl z TV podobał się Dębickiemu. Wątpię, żeby podobał się któremukolwiek z Romów. W amfiteatrze jeszcze się tak tego nie odczuwało, ale to co zrobiono z Romane Dyvesa i Terno w telewizji woła o pomstę do nieba. Cyganie paru aryjskim nibygwiazdom byli potrzebni jako tło. Coś jak Indianie w rezerwacie, ... do robienia fotek. Zrobiono krzywdę kulturze cygańskiej tym występem. Terno to autentyczna gwiazda, a nie tło dla kilku towarzyszy z warszawskiego telekomitetu. Granda! Jedynie Edyta Geppard potrafiła się wkomponować, tyle, że reżyser spektaklu (ten z układami w telekomitecie) wyzwał ją od Górniaczek :) Odpowiedz Link Zgłoś
hiro Re: & & & #35 35 8220;Wesele Cygańskie& & 16.08.03, 23:06 marek_p napisał: > Wątpię, aby spektakl z TV podobał się Dębickiemu. > Wątpię, żeby podobał się któremukolwiek z Romów. > > W amfiteatrze jeszcze się tak tego nie odczuwało, ale to co zrobiono z Romane > Dyvesa i Terno w telewizji woła o pomstę do nieba. > Cyganie paru aryjskim nibygwiazdom byli potrzebni jako tło. Coś jak Indianie > w rezerwacie, ... do robienia fotek. > > Zrobiono krzywdę kulturze cygańskiej tym występem. > Terno to autentyczna gwiazda, a nie tło dla kilku towarzyszy z warszawskiego > telekomitetu. Granda! > > Jedynie Edyta Geppard potrafiła się wkomponować, tyle, że reżyser spektaklu > (ten z układami w telekomitecie) wyzwał ją od Górniaczek :) pani edyta potrafi zrobić wszystko uparcie i skrrycie..........:-) a geppardy są faktycznie szybsze niż nasze myśli...... Odpowiedz Link Zgłoś
marek_p Re: & & & & #35 35 35 8220;Wesele Cygańskie 16.08.03, 23:22 hiro napisała: > a geppardy są faktycznie szybsze niż nasze myśli...... Geppert. Sorki :) Odpowiedz Link Zgłoś