thebird1
20.11.07, 13:50
Marszałkowskie szynobusy wykonują 300% normy. Pasażerowie doznaja
nie spotykanych emocji ,wsiadając w Kostrzyniu do szynobusu zawożeni
sa w postaci sardynki do Gorzowa ,chociaz mieli wysiąśc np. w
Bogdańcu .
Ze względu na przepełnienie szynobusu nie zatrzymywał sie-nigdzie .
Jakiś pospiech .
Kolejna perełka :jest przerwa w jeździe pasażerowie muszą wysiąść bo
szynobus ...musi zatankować (około godziny) .
I jeszcze jedna wesoła sytuacja :Szynobus z krzyża dojechał do
Gorzowa i dalej nie jedzie - wraca do Krzyża .
Szynobus z Kostrzyna przywoyi ludzi do Gorzowa i następuje
wymiana . Szynobus wraca do Kostrzyna .