Dodaj do ulubionych

Przeżyłam koszmarną podróż. Niech PKP się wstydzi

28.11.07, 11:10
Nie ma to jak własne cztery kółka...
Jadę kiedy chcę, nikt mi na boku nie pali papierosów.
Obserwuj wątek
    • hiramski Przeżyłam koszmarną podróż. Niech PKP się wstydzi 28.11.07, 11:32
      Współczuję tej "przejażdżki". Za pomocą PKP podróżuję niezbyt często ale zdarza mi się korzystać z usług PKS. Opinię o PKP mam jak najgorszą. Śmierdzące, nieszczelne (latem wybawienie ale zimą grypa murowana) brudne wagony, nieuprzejma obsługa (uśmiechu prawdopodobnie zakazano żeby nie psuć wizerunku firmy i od lat podtrzymywanej marki no i dworzec w Gorzowie. Obraz nędzy i rozaczy. Co do PKS to doświadczenia mam spore gdyż dojeżdzałem do szkoły średniej. Sprzęt i obsługa w podobnym stanie. Tak generalnie to obraz PKSu fałszywie wytwarzają autobusy pośpieszne na wielokilometrowych trasach. W miarę czysto, ładnie i pachnąco. Mało osób korzysta jednak z "pośpiechów". Klienci korzystają przede wszystkim z linii kilkunasto kilometrowych gdzie cały czas królują autosany z wszechwładnymi Panami Kierowcami, którym Dyrekcja najwyraźniej ni przekazala że PRL mamy już za sobą i trzeba by trochę się ucywilizować. Nie twierdzę, że to reguła ale sporo mamy jeszcze takich gagatków. Warknięcie zamiast dzień dobry, "DO TYŁU!!!" gdy autobus załadowany jest po brzegi i kierowaca czuje dyskomfort gdy mu ktoś nad głową stoi, "NO TO CO? JA MAM MIEĆ DROBNE? chyba najgłupsze pytanie, jakże często słyszane od kierowców (nawet "pośpiesznych") no a kto na litość boską ma wydać resztę??? Punktualność pominę bo szkoda nerwów.
      Ponarzekałem sobie trochę i mi lepiej :)
      • Gość: Gorzowiak Re: Przeżyłam koszmarną podróż. Niech PKP się wst IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.07, 15:35
        Co do PKS-u to mam pozytywne zdanie, PKS Gorzów Wielkopolski jest
        raczej punktualny ale autobusy to nie pociągi one niejadą po szynach
        one kożystają z dróg publicznych i wrazie korku muszą stać w
        nim...autobusy są zawsze czyste a co do nażekania na Autosany H9 to
        nie są to te same co za komuny są one po remontach...a o PKP nawet
        niebęde się wypowiadał szkoda nerwów...
        • Gość: TeMa Re: Przeżyłam koszmarną podróż. Niech PKP się wst IP: 195.117.18.* 29.11.07, 09:00
          Proponuję przejażdzkę na trasie Warszawa Wileńska - Małkinia. To
          dopiero mocne przeżycie. Dodatkowo proponuję uzywanie słownika
          ortograficznego, bo takie błedy to też wstyd.
          • swistak336 Łódź-Katowice. Połączeń brak. 29.11.07, 09:26
            To jest kpina! Z Łodzi (aglomeracja milion mieszkańców) do Katowic (aglomeracja 2,2 milionów mieszkańców) NIE MA BEZPOŚREDNIEGO POCIĄGU (bo trudno za taki uznać pociąg o godz 3 w nocy).

            A co uczyniono z pociągiem Reymont! Przyjeżdża na Dworzec Fabryczny o 22.33 - 3 minuty po odjeździe ostatniego autobusu PKS, który odwoził podróżnych do ościennych Pabianic. KPINA!

            A jak wygląda pociąg Białystok-Bielsko Biała?
            Koszmar! PKP grzeje w pociągach do obrzydzenia. Wytrzymać nie można. Poza tym skład przeznaczony do przejazdu przez całą Polskę w poprzek obligatoryjnie nie może mieć:
            1. wysprzątanego kibelka (po co sprzątać, i tak zabrudzą)
            2. papieru (po co kłaść - i tak sobie nim tyłki podetrą)
            3. wody (no sama rozumiesz - wyleje się na tory)
            4. warsu (bo przecież pociąg w planie jedzie tylko 14h)
            5. minibarku - po co, przecież przebiegają nielegalnie panowie sprzedający piwo marki "Piwo"
            • Gość: pasazer Łódź - Kraków to jest mega skandal!!!! IP: 82.177.124.* 29.11.07, 09:45
              miałem wątpliwą przyjemność jechać i to 1. klasą pkp z krakowa do
              Łodzi. i to sie qr.......wa do gazet nadaje. 2 i 3 największe miasto
              w Polsce, jedzie sie jakimś zarzyganym, smierdzącym, rozklekotanym
              pociągiem. wieje z jakiejs dziury, okna nie szczelne, drzwi sie nie
              domykają, do tego drzwi od kibla uszkodzone i cały smród roznosi się
              po korytarzu. i to była 1 klasa! no i 300km jedzie się 4,5 godz.
              dramat
              • Gość: wkurzony Re: Łódź - Kraków to jest mega skandal!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.07, 10:51
                Łódź - Kraków to skarłała wersja dawnego niezłego pociągu "Reymonta" jadącego przez miejscowość Tunel. Teraz toto jedzie przez Częstochowę i Zawiercie - czyli dłuższą i wolniejszą trasą. Na dodatek taka trasa powoduje, że zlikwidowano pociągi z Łodzi do Katowic (Tychów i Bielska-Białej) - niech się ludzie przesiadają gdzieś w Częstochowie TYLE ŻE PRZESIADKA ODJEŻDŻA PRZED POCIĄGIEM!!!

                Likwidacja Reymonta przez Tunel i Soły to jest jakaś kpina!

                ps. po jaką cholerę kupiłeś bilet 1 klasy PKP - jest w niej niemal tak ochydnie, jak w 2 klasie, a drożej. I do kibli wkładają te same kostki ODRAŻAJĄCEJ NAFTALINY!
                • pateko7 bedzie troche ostro, bo z pkp nie ma sie co pier.. 29.11.07, 12:29
                  pociag (ic czy expres) warszawa-krakow czyli niby ten lepszy.
                  W ciagu ostatnich 2 misiecy pokonalem ta trase kilkansacie razy
                  ANI RAZU pociag nie byl na czas, opoznienia byly rzedu od 20 minut
                  do ponad godziny!!!
                  Czemu te qrwy sprzedaja 1. klase za 130zl skoro wiedza, ze i tak
                  jest odcinek modernizowany i nigdy nie dojedzie sie na czas???
                  dlaczego pociag odjezdzajacy o 18.05 z wawy notorycznie jest
                  opozniony (w ostatni czwartek o ponad pol godziny). Dlaczego zadna
                  glupia pindzia nie raczy poinormowac o opoznieniu??? mam nadzieje,
                  ze wszyscy maszynisci, konduktorzy i cala ta wasza ferajna ktos
                  sprywatyzuje i zaczniecie sie bardziej starac
                  • pateko7 Re: bedzie troche ostro, bo z pkp nie ma sie co p 29.11.07, 12:34
                    i zeby mi zaden pajac nie pisal, ze jestem jakims tam panem, co to
                    do wygod tylko przyzwyczajony. Otoz jedzilem tez pociagami po
                    Europie (nie tylko tgv :), ale tymi regionalnymi rowniez i u nas
                    jest po prostu wiocha i dziadostwo.
                    • Gość: Bilbo Bagins Re: bedzie troche ostro, bo z pkp nie ma sie co p IP: *.brutele.be 29.11.07, 13:29
                      Fakty sa takie:


                      FAKT I

                      [wg wiki] pl.wikipedia.org/wiki/Historia_kolei


                      W okresie międzywojennym maksymalna prędkość pociągów parowych na głównych
                      liniach Francji, Niemiec i Belgii nie przekraczała 120 km/h, w innych krajach
                      europejskich – zwykle 100 km/h. Szybciej jeżdżono tylko w Brytanii: nawet 144
                      km/h (90 mil/h). Wyższe prędkości dopuszczano dla lekkich jednostek spalinowych:
                      w Niemczech 160 km/h, we Francji 140 km/h.

                      Rozkładowe prędkości rzędu 200 km/h osiągnięto w Japonii w 1964 r. na specjalnie
                      zbudowanej linii "wysokich prędkości" Tōkkaidō Shinkansen. Otwarta w 1981
                      francuska linia LGV Sud-Est dla pociągów TGV zaprojektowana została dla
                      prędkości maksymalnej 300 km/h; liczne linie europejskie powstałe na przełomie
                      wieków dopuszczają prędkość 350 km/h. Linia Berlin - Hamburg, której
                      modernizację do prędkości 250 km/h ukończono w 2005 r. jest obecnie najszybszą
                      linią "klasyczną". Maksymalne prędkości handlowe (średnie między rozkładowymi
                      postojami) najszybszych pociągów świata nieco przekraczają 260 km/h.

                      FAKT II

                      PKP przewiozlo w Polsce 361 mln pasazerow w 2006 roku....

                      FAKT III
                      Wiek XIX. Oto standard uslug w PKP. O poziomie z krajow zachodnich mozna tylko
                      pomarzyc...
                    • Gość: Karen Re: bedzie troche ostro, bo z pkp nie ma sie co p IP: *.chello.pl 29.11.07, 17:33
                      nie trzeba jeździć po Europie żeby wiedzieć, że u nas syf
                      • Gość: :O) Po prostu bojkotujcuie ten SYF! IP: 81.144.219.* 29.11.07, 18:20
                        P!erdolony PKP, poskomunistyczne, smierdzace bydlo.
                • Gość: Globtrotter Re: Łódź - Kraków...Zacznij myslec, ok? IP: *.4web.pl 29.11.07, 18:56
                  Proponuje: nie mow, jak nie wiesz. A bedzie mniej bzdur na forum. Jasne?

                  1. To JEST "Reymont" (mowie o 31100 i 31101) - czy sie to komus podoba, czy nie.
                  Twierdzac inaczej, dajesz dowod swej calkowitej niewiedzy.

                  2. "Niegdys", tj. jeszcze w zeszlym roku. "Reyomont" nigdy nie byl inny (mniej /
                  bardziej niezly). Zawsze jechal albo przez Debe i Koluszki, albo przez
                  Czestochowe (jak obecnie). Ciesz sie, ze juz z Fabrycznej nie ma odjazdu o 5:13,
                  bo bys chlopaczyno nie dal rady nan dojechac.

                  3. Trasa obecna jest dluzsza, nie jest zas "wolniejsza". Nie masz pojecia o
                  kolei, dlatego - jesli tylko mozesz - nie pisz o tym, iz trasa jest "wolniejsza".

                  4. Jakie znaczenie ma, iz pociag jechal przez Tunel? Zadnego. Musial jechac,
                  gdyz pokonywal swoja trase w wiekszosci po CMK, od punktu zbornego 21201. Tyle
                  tylko, ze nie zatrzymywal sie w Tunelu - wiec Twoja informacja nie wnosi niczego
                  do sprawy. Zatrzymywal sie za to w Kozlowie (o czym Ty nie wiesz). Hmmm....a
                  Slomniki, mistrzu? Jak wiec juz chcesz byc precyzyjny, to pisz rzeczy przydatne,
                  a nie pierdoly.

                  5. Bzdura jest to, co piszesz o likwidacji relacji B. Biala - Lodz. Ona caly
                  czas istnieje. Miedzy innymi dlatego wlasnie, jadac z Krakowa do Lodzi czekasz w
                  Czestochowie ok. 20 minut, gdyz dolaczany jest wtedy sklad "bielski" (wagony
                  przez Katowice). Zas z Lodzi (31101) jedzie od razu dwoczesciowy: koncowe wagony
                  do B. Bialej (a wiec, przez Katowice!), a poczatkowe do Krakowa. Odlaczanie
                  nastepuje oczywiscie w Czestochowie.


                  Rada ode mnie: nie pisz o czyms, o czym nie masz ZADNEGO pojecia.
                  • Gość: polak Re: Łódź - Kraków...Zacznij myslec, ok? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.07, 20:59
                    Mistrzu z PKP lub po prostu specjalisto od kolei.

                    Dopisz jeszcze punkt 6. Czyli odpowiedź dlaczego w pociągach i na
                    dworcach SMIERDZI. Dlaczego punkualność w PKP to pojęcie względne i
                    dlaczego porzed wojną (czyli przed 1945) z Gliwic można było o ponad
                    3h szybciej dojechać do Berlina niż obecnie PKP jest w stanie
                    zajechać swoimi maszynami do granicy. HE ???
                    • Gość: Globtrotter Re: Łódź - Kraków...hmmm, Polaku. IP: *.4web.pl 29.11.07, 21:20
                      Odpowiedzialem na list kogos, kto klamal na temat polaczen kolejowych.
                      Niewiedza, ignorancja i glupota to, niestety, czesty orez polemik internetowych.
                      Ty przynajmniej piszesz prawde: smutna, gorzka - ale prawde. To duzy sukces na
                      tym forum.

                      Ad Rem:

                      Smierdzi dlatego samego, dlaczego w komunikacji miejskiej latem nie idzie
                      wytrzymac. Otoz, Polacy sa (generalnie) narodem brudasow. Brud, smrod i ubostwo
                      to cecha zasadnicza. Do tego, to narod wandali, kierujacych sie socjalistycznym
                      przyzwyczajeniem, ze "wszystko nalezy do wszystkich", a wiec - generalnie - do
                      nikogo. Dlatego tez nie pomoze zaden pumeks i zadne mydlo, jesli ludzie nie beda
                      sie myli. Nie pomoze zaden bat i zaden pejcz, jesli beda zaspokajali swe
                      potrzeby fizjologiczne wszedzie, gdzie znajda na to chec. Nie pomoze zadna ilosc
                      srodkow dezynsekcyjnych, jesli ludzie beda brudzic i niszczyc. Dlatego wlasnie
                      smeirdzi i jest brudno w PKP. I dlatego nie ma papieru, lub jest porzniete
                      "kosa" siedzenie. Taki narod.

                      Co do punktualnosci: coz, gdybys kiedykolwiek prowadzil jakikolwiek biznes
                      transportowy - nie zadawalbys takiego pytania. A poniewaz nie prowadziles, to
                      powtarzasz bzdurne opinie ogolu. Wyjasnie najprosciej, jak sie da: przy trasie
                      liczacej 700 kilometrow prawdopobienstwo opoznienia jest wysokie, i to obojene,
                      czy przewoznikiem jest PKP czy koleje kongijskie. Prawdopodobienstwo jest, i
                      juz. A to, czy na trasie "zlapie" sie opoznienie z powodow X, Y, czy Z - nie ma
                      znaczenia. A to semafor gdzies dluzej przetrzyma, a to trzeba czekac na jakis
                      opozniony sklad, a to byl alarm bombowy, a to byl problem techniczny...gdybys
                      nie byl laikiem, rozumialbys wszystkie te parametry, i nie powtarzalbys, niczym
                      owca, glupich slow.

                      A obecna kwestia dlugosci polaczen (te X godzin przed wojna i 2X obecnie), to
                      juz czysta iluzja i bredzenie: postaraj sie wykonac choc minimalna prace
                      myslowa, i odpowiedz sobie na pytanie: jaki ruch pociagow byl na tej trasie
                      przed 1945, a jaki jest obecnie? A potem zastanow sie, czy zwiekszony ruch nie
                      odksztalcil torowosk? A moze powstaly nowe stacje? Hmmm?


                      Pomysl. Tak, po prostu. A juz na pewno, przeloz myslenie nad powtarzaniem bredni
                      ogolnodostepnych. To, iz 2000 osob mowi "cos", nie znaczy jeszcze, ze owe "cos"
                      jest prawda. Rozumiesz?
                      • Gość: ogon Re: Łódź - Kraków...hmmm, Polaku. IP: *.171.19.130.crowley.pl 30.11.07, 07:47
                        nie wypowiadaj sie wiecej w takim stylu jak dwa twoje poprzednie posty bo tylko
                        udowodnisz ze mimo tego ze masz troche wiedzy i potrafisz myslec jestes gorsza
                        menda niz te twoje brudasy z pociagow. ale czemu ja sie dziwie... przeciez to
                        taki narod, nie?
                        • Gość: Globtrotter Re: Łódź - Kraków... taki Narod. Nic nie poradze. IP: *.4web.pl 30.11.07, 13:59
                          Po kolei:


                          1) Odpowiedzialem na pytanie, dlaczego w PKP jest brudno. Dlaczego smierdzi, i
                          dlaczego jest ogolne zdewastowanie. Podtrzymuje swoje zdanie: tepota narodowa
                          Polakow powioduje, ze przekracza ich zdolnosci intelektualne fakt koniecznosci
                          mycia sie, lub tez, nie dewastowania pociagow. Zakazy i nakazy do nich nie
                          trafiaja: od "nie palic w miejscach niedozwolonych", do "nie wyrzucac niczego
                          przez okno". Czy Ty masz pojecie, iz durni i prymitywni rodacy sa w stanie
                          wykrecac nawet wszystkie 28 srubek z dzrwi wejsciowych do przedzialow??? To jest
                          wlasnie przyczyna tego, o co mnie pytanio. Prosciej Ci tego nie umiem napisac.

                          2) "Mam troche wiedzy"...ech. I wiedzy mam sporo, i na omawiany temat sporo
                          wiem. Dlatego tez, jesli masz jakies uwagi merytoryczne, to slucham. W
                          przeciwnym razie, Twe slowa sa jak brzeczenie much.

                  • swistak336 Re: Łódź - Kraków... 30.11.07, 00:35
                    Gość portalu: Globtrotter napisał(a):

                    > Proponuje: nie mow, jak nie wiesz. A bedzie mniej bzdur na forum. Jasne?
                    >
                    > 1. To JEST "Reymont" (mowie o 31100 i 31101) - czy sie to komus podoba, czy nie

                    Nie, to się tylko nazywa "Reymont". A od dawnego "Reymonta" różni się dwoma parametrami: prędkością i zapachem. J

                    > 2. "Niegdys", tj. jeszcze w zeszlym roku. "Reyomont" nigdy nie byl inny (mniej
                    > /
                    > bardziej niezly). Zawsze jechal albo przez Debe i Koluszki, albo przez
                    > Czestochowe (jak obecnie). Ciesz sie, ze juz z Fabrycznej nie ma odjazdu o 5:13
                    > ,
                    Czy mam się czieszyć z tego, że PKP wycofało się z największego błedu rozkładu Łodzi Fabrycznej?! Po wielkich krzykach i protestach!? Ja się raczej martwię, że ktoś kiedykolwiek mógł wymyślić 5.13!!
                    Poza tym to, co się nazywa "Reymont" aby móc skomunikować ościenne miasta aglomeracji powinno odjeżdżać 10 min później (lub autobusy PKS przyjeżdżać o tyle wcześcniej - spoza Łodzi w sobotę i niedzielę i tak komunikacją publiczną na Reymonta nie dotrzesz, bo zabraknie 10 minut).

                    >
                    > 3. Trasa obecna jest dluzsza, nie jest zas "wolniejsza". Nie masz pojecia o
                    > kolei, dlatego - jesli tylko mozesz - nie pisz o tym, iz trasa jest "wolniejsza

                    No to skoro nie jest wolniejsza, to czemu ten pociąg jedzie dłużej niż jeszcze parę lat temu!?
                    >

                    > 4. Jakie znaczenie ma, iz pociag jechal przez Tunel? Zadnego. Musial jechac,
                    > gdyz pokonywal swoja trase w wiekszosci po CMK, od punktu zbornego 21201. Tyle
                    > tylko, ze nie zatrzymywal sie w Tunelu - wiec Twoja informacja nie wnosi niczeg
                    > o
                    > do sprawy. Zatrzymywal sie za to w Kozlowie (o czym Ty nie wiesz).

                    A na jakiej podstawie niby mówisz, że nie wiem - o Tunelu mówię dlatego, że jest wizualnie rozpoznawalnym dla czytelnika punktem.

                    >
                    > 5. Bzdura jest to, co piszesz o likwidacji relacji B. Biala - Lodz. Ona caly
                    > czas istnieje. Miedzy innymi dlatego wlasnie, jadac z Krakowa do Lodzi czekasz
                    > w
                    > Czestochowie ok. 20 minut, gdyz dolaczany jest wtedy sklad "bielski" (wagony
                    > przez Katowice). Zas z Lodzi (31101) jedzie od razu dwoczesciowy: koncowe wagon
                    > y
                    > do B. Bialej (a wiec, przez Katowice!), a poczatkowe do Krakowa. Odlaczanie
                    > nastepuje oczywiscie w Czestochowie.

                    Nie! nie! nie! Tak było jeszcze kilka miesięcy temu! Teraz nie rozczepiają tzw. "Reymonta"! Jesteś trochę nie na bieżąco!

                    Ale tu mam dobrą wiadomość - od 1 grudnia wróci skomunikowanie w Częstochowie: przesiadka z P 13101 na 70021 Częstochowa - Tychy. Tej przesiadki - bardzo istotnej przez dwa miesiące nie było (skomunikowanie odjeżdżało wg. rozkładu legalnie i planowo 3 minuty przed "Reymontem")

                    >
                    >
                    > Rada ode mnie: nie pisz o czyms, o czym nie masz ZADNEGO pojecia.

                    Otóż mam, bo cierpię na kłopotach tego połączenia na własnej skórze! A kolej traci, bo przez wahania rozkładu w ostatnich miesiącach musze wybierać PE.
                    • Gość: Globtrotter Re: Łódź - Kraków...a moze jednak? IP: *.4web.pl 30.11.07, 02:03
                      Drogi Swistaku:



                      1. To jest REYMONT. Jesli masz inne zdanie, to znaczy, ze nie wiesz o czym
                      mowisz. Ten pociag zawsze tak pachnial (o ile w ogole organoleptyczne wrazenia
                      mozna w jakikolwiek sposob stopniowac), oraz zawsze jezdzil albo przez Debe,
                      albo przez Czestochowe. A zatem, to jest TEN SAM "Reymont".

                      2. Krzyki i protesty? Hmmm.... mam na ten temat inne zdanie, choc z tego co
                      wiem, pojawil sie tylko JEDEN artykul, i to bodaj w "Dzienniku". Reszty
                      protestow nie bylo. Siedzieli cicho i bali sie wysciubic nos. A to, iz pora byla
                      taka, a nie inna... nonsensow jest wiele. Teraz tez jest tak, iz w godzinie
                      odjazdu "Reymonta", odjezdza rowniez autobus PKS (relacja: Lodz - Zakopane).
                      Faktem jednakze pozostaja dwie sprawy:

                      a) Kolejowych polaczen POSREDNICH miedzy Krakowem a Lodzia jest w ciagu doby
                      wiele: minus taki, iz zdecydowana wiekszosc jest przez Warszawe (a wiec, drogo).
                      Za to niezle wyglada sytuacja w nocy (Gdynia, Bydgoszcz, etc.). W dzien masz
                      tylko dwa bezposrednie (bylo wiecej - ale skasowano pociag na Kaliskiej o 11:49,
                      relacji Tczew / Gdynia - Krakow Glowny). A zatem, w chwili obecnej, jesli nie
                      boisz sie jezdzic w nocy, to mozesz nocnymi. Jesli zas masz chec na wydanie
                      sporej ilosci gotowki, to mozesz przez Warszawe. Polaczenia posrednie przez inne
                      miasta sa, ale znacznie rzadsze (generalnie: Katowice).

                      b) Masz relatywnie duzo BEZPOSREDNICH polaczen autobusowych (12 na dobe, a wiec,
                      co mniej wiecej dwie godziny). To juz jest dobra alternatywa.

                      3) przeczytaj raz jeszcze, co napisalem: jest DLUZSZA, ale nie jest WOLNIEJSZA.
                      Czy teraz rozumiesz? Jestes kolejowym laikiem, ale chyba akurat to zdanie nie
                      stanowi dla Ciebie logicznego problemu semantycznego? Dluzsza, a nie wolniejsza.
                      To z a s a d n i c z a roznica, uwierz;)

                      4) A Kozlow nie jest? Przynajmniej w Kozlowie sie pociag zatrzymywal - a wiec
                      dla odbiorcy wazniejszym jest to, iz wiedzial, ze pociag stoi. O tej i o tej
                      godzinie. A nie, ze przejezdza przez tunel, lub obok chalupy soltysa. Swoja
                      droga, jestem czlowiekiem, dzieki ktoremu pociag wspomnianej relacji zatrzymuje
                      sie na jednym z przystankow: dlatego akurat ja wiem co mowie.

                      5) Bezposrednie polaczenia kolejowe Katowice - Lodz sa trzy na dobe: dwa w
                      dzien, i jedno w nocy. A wiec nie jest tak, ze nie ma zadnego.



                      PEX'u nie wybieraj. Nie warto. Procesowalem sie z nimi o 48 zlotych, a wiec mam
                      zdanie jak najgorsze o tej firmie. Zreszta wiem, jakie ma problemy wewnetrzne.
                      Dodam takze, ze najlepszym polaczeniem autobusowym Krakow - Lodz, jest kurs o
                      13:15 (realizowany przez PKS Plock, w ramach "Komfort Bus"; numer kursu PLO
                      1098), zas z Lodzi do Krakowa, kurs poranny o 6:15 (relacja: Lodz - Zakopane,
                      bedaca mniej wiecej na 11:30 w Krakowie; numer kursu ZAK 1007).

                      Ja jestem "nie na biezaco" z komunikacja Lodz - Krakow....hmmm....faktycznie, to
                      jest Internet. Nie znamy sie. Ale ok;) Mniejsza w tym momencie:)
            • Gość: Globtrotter Re: Łódź-Katowice. Połączeń brak...NIE klam! IP: *.4web.pl 29.11.07, 21:08
              Nie ma polaczen? A na przyklad pociag numer 54201? ALbo 54101? ALbo 54103? Nie
              klam. Niewielka ilosc polaczen to jeszcze NIE ZNACZY brak polaczen...pojales?




              P.S. Za to komunikacji autobusowej masz wbrod, i to bezposredniej. O tym,
              oczywiscie, nie wiesz? "Zapomniales" takze wspomniec, iz masz sporo kursow
              przesiadkowych z Lodzi do Katowic - wiec jesli tylko ktos chce i umie jechac, to
              pojedzie.

              • Gość: bzdura Re: Łódź-Katowice. Połączeń brak...NIE klam! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.07, 00:07
                Kolejarzu w różowych okularach! jeśli połączenie jest po 3 w nocy, to w rzeczywistości go NIE MA.

                Możesz rzucać sobie nazwami pociągów, a podróżny i tak ci powie: k**** z Łodzi nie ma jak dojechać do Katowic! I to podróżny będzie miał rację!
                • Gość: Globtrotter Re: Łódź-Katowice. Połączeń brak....polaczenia SA! IP: *.4web.pl 30.11.07, 02:20
                  Nie jestem "kolejarzem w rozowych okularach", ale czlowiekiem, dzieki ktotremu
                  to sie kreci tak, a nie inaczej. Zreszta, to nie ma zadnego znaczenia kim jestem
                  ja, a kim jestes Ty.

                  Ad Rem:


                  Ktos napisal, iz NIE MA POLACZEN miedzy Katowicami a Lodzia. Chodzi o polaczenia
                  kolejowe, typu bezposredniego. Tymczasem, twierdzenie, iz bezposrednich polaczen
                  nie ma, jest KLAMSTWEM. Po prostu.


                  Kolejowych polaczen posrednich masz mase. A bezposrednich: trzy. Jesli dla
                  Ciebie 3 = 0, to co Ty miales z matematyki w pierwszej klasie szkoly
                  podstawowej, ze do dzisiaj nie umiesz do trzech zliczyc??? Moze kalkulator wez?
                  Albo skorzystaj z palcow drugiej reki? Nog?

                  Zapytasz co to za trzy BEZPOSREDNIE polaczenia kolejowe na trasie Katowice -
                  Lodz? Chetnie odpowiem: abstrahujac od sporej ilosci posrednich polaczen
                  kolejowych, oraz kilku BEZPOSREDNICH polaczen autobusowych, PKP swiadczy usluge
                  bezposredniego przejazdu w trzech pociagach typu pospiesznego:

                  a) 54201, relacji: Gdynia - Bielsko Biala, wyjazd z Lodzi Kaliskiej o godzinie
                  3:50, przyjazd do Katowic Glownych o godzinie 7:53 (potem jest jeszcze Ligota).

                  b) 54101, relacji: Gdynia - Katowice, wyjazd z Lodzi Zabieniec o godzinie 12:09,
                  wyjazd z Lodzi Kaliskiej o godzinie 12:42, wyjazd z Lodzi Widzew o godzinie
                  13:02, przyjazd do Katowic Glownych o 16:11

                  c) 54102, relacji: Gdynia Glowna - Katowice, wyjazd z Lodzi Zabieniec o godzinie
                  19:07, wyjazd z Lodzi Kaliskiej o godzinie 19:26, wyjazd z Lodzi Widzew o
                  godzinie 19:47, przyjazd do Katowic Glownych o godzinie 22:56


                  Reasumujac:


                  Masz TRZY kolejowe polaczenia bezposrednie, niezle pomyslane: z tego porannego
                  jestes na 8 rano w Katowicach, nastepnie zas w poludnie i na noc. Do tego,
                  dochodzi KILKANASCIE kolejowych polaczen posrednich na tej trasie, oraz KILKA
                  polaczen bezposrednich, w komunikacji autobusowej. Dlatego tez Twa uwaga o tym,
                  iz "nie ma jak dojechac do Katowic". Chyba, ze ktos nie umie czytac, albo nie
                  chce czytac. Ale na to juz nic nie poradze.
          • Gość: Kottblum Hanna Re: Przeżyłam koszmarną podróż. Niech PKP się wst IP: *.crowley.pl 29.11.07, 09:38
            Lipiec 2006, pociąg EC relacji Berlin-Warszawa, niestety ze względu na remonty
            zamiast z Berlin HBf, odjeżdża ze stacji Lichtenberg.
            To dopiero początek, a lipiec ub. roku był wyjątkowo upalny.

            Pociąg rusza, zatem wszyscy ugotowani już na miękko pasażerowie radośnie
            oczekują włączenia klimatyzacji.
            O święta naiwności... mijają minuty... Małe, szczelnie pozamykane okienka
            uniemożliwiają jakąkolwiek wentylację wnętrza tej stalowej puszki.
            Hura!
            Ktoś z pasażerów posiada klucz (chyba czwórnik, albo trójnik) i pomaga
            współcierpiącym otwierać okna w przedziałach.
            W tym samym czasie chodzący konduktor w uprzejmych słowach informuje, że
            klimatyzacja będzie włączona po polskiej stronie...
            Granica!
            Klimatyzacja...
            Klimatyzacja?
            Klimatyzacja!
            Działa!
            Uratowani!
            Niestety radość nie trwa wiecznie, powiem więcej, nie trwa długo. Po dość
            krótkim czasie pociąg zatrzymuje się w środku niczego; tzn. coś musi być, skoro
            w łanach zboża jest mały peron.
            Okazało się, że złamał się pantograf w elektrowozie.
            Klimatyzacja?
            No cóż, jak pociąg nie jest w ruchu to szlag ją trafił.
            na zewnątrz jakieś 30 stopni, oczywiście to temperatura w cieniu, o którym w
            łanach zboża nie ma mowy.
            Nie wnikamy ile stopni jest na zewnątrz, a ile wewnątrz; wolimy nie wiedzieć.
            Obsługa?
            Przemiły Pan oferuje nam ciepłe soki za cenę, która przyprawia o zawrót głowy.
            Ciepłe?
            Niestety wraz z klimatyzacją wysiadają też lodówki w pociągu.
            Czas sobie mija i mija. W końcu po blisko 2 godzinach jedziemy dalej, ekipa,
            która przyjechała zdemontowała resztki połamanego pantografu i postawiła drugi.
            W Warszawie byliśmy kilka godzin po planowanym przyjeździe, następny pociąg tej
            relacji miał podjechać za 15 minut.
            Oczywiście podpisanie biletów w kasie nic nie dało, bo do czasu opóźnienia przy
            którym przysługuje nam rekompensata zabrakło około 30 minut.
            Świetnie.
            Oczywiście rekompensatę i tak przewoźnik może sobie w buty wsadzić, bo ogranicza
            się ona do x% upustu przy kolejnej podróży.
            Kolejną zamierzam odbyć samolotem.
          • Gość: urle Re: Przeżyłam koszmarną podróż. Niech PKP się wst IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.07, 18:19
            Ta trasa jest tylko dla prawdziwych mężczyzn i kobiet. Nie
            dla "leszczy". Takie cuda nawet Tuskowi się nie śniły. Pozdrowienia
            dla wszystkich. "Jazda pociągiem skraca czas podróży." - to z
            klasyki.
            • Gość: smalltownboy Re: Przeżyłam koszmarną podróż. Niech PKP się wst IP: *.interblock.pl 29.11.07, 19:44
              Jazda pociągiem skraca czas podróży koleją, powinno być :)
              A to też z klasyki :)

              www.box.net/shared/2mq28b8h0h
        • Gość: Obieżyświat Podstawowe rady dla klientów PKP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.07, 09:20
          1/Kupując bilet nie należy przed okienkiem kasowym stać w bezruchu -
          należy dreptać w miejscu. Dreptanie objawia się charakterystycznym
          mlaskaniem. Przerwanie dreptania MUSI skończyć się przyklejeniem
          butów na stałe do podłogi. Dalsza podróż będzie możliwa w
          skarpetach, no chyba, że wtedy również zapomnicie a dreptaniu -
          jezeli tak to dalej na bosaka.

          2/Kupując bilet nie należy poganiać J.W. Pani Kasjerki. Jeżeli nie
          może w danym momencie przerwać robótki na drutach, to znaczy, że nie
          może i podejdzie z zaplecza jak będzie mogła. Poganianie J.W. Pani
          Kasjerki powoduje automatycznie wydłużenie czasu wydrukowania biletu
          z ustawowych 10 min./szt do około 20-30. Jakikolwiek błąd w treści
          biletu należy natychmiast wziąć na siebie - istnieje wtedy cień
          szansy na otrzymanie poprawnego. W żadnym wypadku nie należy
          zapominać o dreptaniu...

          3/Jakiekolwiek planowanie czasu podróży, godziny odjazdu,
          ewentualnych przesiadek i połączeń na trasie świadczy o
          osobowościowym niedostosowaniu do narzuconych przez PKP wysokich
          standardów punktualności i regularności przewozów.

          4/W związku z częstymi zmianami rozkładu jazdy, dostosowanymi i
          wychodzącymi na przeciw oczekiwaniom pasażerów, po kupieniu biletu
          należy upewnić się, czy pociąg, na który przed chwilą bilet
          kupiliśmy nadal jest w rozkładzie jazdy. Po wejściu do wagonu nie
          należy zajmować miejsca w przedziale bez upewnienia się, że tuż
          przed odjazdem nie zmieniono na wagonie wiszącej nań obskurnej
          blachy z oznaczeniem trasy przejazdu.

          5/Zakupienie obowiązkowej miejscówki i oczekiwanie w zamian wolnego
          miejsca w pociągu jest podstawą do usunięcia z tegoż pociągu i
          skierowanie na obserwację psychiatryczną.

          6/Oczekiwanie w przedziale chłodu latem a ciepła zimą powoduje
          skutki jak w p.5

          7/Oczekiwanie w wagonie zapachu innego niż dwutygodniowe skarpety -
          j.w.

          8/Oczekiwanie w toalecie zapachu innego niż dwutygodniowy mocz -
          także j.w.

          9/Wchodzenie do toalety w obuwiu o podeszwie niższej niż 2,5 cm i z
          materiału niekwasoodpornego zwalnia PKP z jakichkolwiek roszczeń z
          tytułu zżarcia lica buta przez pływającą po podłodze klopa
          substancję.

          10/ W trosce o dobre samopoczucie podróżnych w nocnych pociągach
          dalekobieżnych personel kontrolno-pokładowy w pastaci nadchodzących
          kolejno: młodszego konduktora, konduktora, starszego konduktora,
          kierownika pociągu, młodszego rewidenta, rewidenta i starszego
          rewidenta skutecznie uniemożliwi popadnięcie w nudny i bezsensowny
          sen. Sen, który odpłynie w siną dal razem z nadpływającą adrenaliną,
          kiedy ostatni kontrolujący, pan Nadrewident nie będzie w stanie
          odczytać treści biletu spod ptaszków, datowników, dziurek i iksów
          swoich poprzedników, stwierdzając autorytatywnie i ostatecznie
          niewazność naszego biletu i zmuszając do kupna nowego. Cena nowego
          biletu zostaje oczywiście powiększona o opłatę specjalną.

          10/ Planowanie odpoczynku w pociągu ekspresowym jest równie
          nierealne jak w p.9. Bo choć liczba kontroli jest nieznacznie
          mniejsza, to przecież zapłacilismy dodatkową kwotę za charczące z
          przedziałowego głośnika komunikaty o starcie, międzylądowaniach,
          wypuszczeniu klap i rozjechaniu zająca. Pod tym względem nie do
          pokonania są TLK: Szszszs...trzrzrzr... Zzzzzzzzzzaaaaaałoga
          pokładowa wwwwwiiiita państwa na pokładzie pociągu
          szsz...chrchr...trzask.
          Życzymy przyjemnej podróży...
          • Gość: aos Re: Podstawowe rady dla klientów PKP IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.11.07, 09:41
            podpisuje sie obiema rekami i nogami,
            wszystko PRAWDA i poparte doswiadczeniem,
            należy wydrukować, zapoznac sie i w przypadku
            jakiejkolwiek podrózy PKP korzystać jak z katechizmu
            • bf109 Komuszy relikt 29.11.07, 10:25
              Bardzo lubię jeździć pociągami - serio:) ale przyznaje że to
              rozrywka raczej dla najtwardszych. O pięknych scenkach z PKP można
              by napisać powieść, np. taki pośpieszny Wrocław - Katowice: w miarę
              nowy wagon, żarówki świecą, siedzenia jeszcze nie rozwalone i w
              ogóle myślę sobie jak tu pięknie aż tu nagle nadchodzi obsługa
              gastronomiczna - zanczy się idzie jakiś czerwonoskury, śmierdzący
              menel z torbą sportową na ramieniu i drze się "piwo". Widziałem jak
              parę osób widać turystów zaczęło robić zdjęcia:)
              Raz tylko na dworcu we Wrocławiu usłyszałem rozmowę dwóch
              konduktorów: Gdyby ci ludzie wiedzieli po czym jeżdżą ty by w życiu
              nie wsiedli do pociągu:)
              • Gość: realista Zgadza się w 100%, znajomy pracuje w PLK IP: 193.91.27.* 29.11.07, 12:39
                PLK to część wydzielona z PKP i zajmująca się torami

                to co opowiada to jest zgroza, ostatnie realne prawdziwe remonty
                lini kolejowych miały miejsce w latach 80-tych poprzedniego wieku

                Lata 90-te i teraz to jest tylko i wyłącznie kanibalizacja sprzętu -
                czyli gdzieś nie działa rozjazd to sie bierze z tego najmniej
                potrzebnego głowice, z 3 niesprawnych robi sie jeden w miare
                działający, szyny sie rozjeżdżają na podkładach i nie trzymaja
                odległości to sie obniża dopuszczalną prędkość, każdy kto jechał
                pociągiem widzi że jazda wygląda jak jakiegoś młodego 16-sto
                letniego kierowcy, pociąg przyśpiesza do 50 km/h żeby za chwile
                zwalniać do 20-stu, przez moment jedzie 30 i znów zwalnia

                Poprostu maszynisći dostają wielkie płachty wydruków na daną trasę i
                muszą pilnować na którym kilometrze trasy z jaką prędkością mogą
                jechac
                Oczywiscie pociąg ma urządzenie rejestrujące prędkość wiec w razie
                wypadku , wykolejenia gdyby sie okazało że pociąg jechał 25 km/h
                zamiast nakazanych 20stu to cała wina byłaby po stronie maszynisty

                Jest za to jeden wielki plus, PKP należą aktualnie do
                najbezpieczniejszych przewoźników, zdarzają się wykolejenia pociągów
                o których nawet pasażerowie nie wiedzą - bo jadąc 20 km/h na godzinę
                nie zdają sobie sprawy że pociag wyjechał z torów, gdyby jechali 100
                km/h to wykolejenie to byłaby śmierć w oczach

                Reasumując PKP to schyłkowa firma, brak bieżących remontów powoduje
                że występuje tam postępująca degradacja sprzętu, za pare -
                parenaście lat trzeba to bedzie poprostu zamknąć bo z jednej strony
                sie to już wszystko zacznie walić, z drugiej zaś żeby wszystko
                wymienić od nowa potrzeba by tak wielkich pieniedzy że nikt ich nie
                wyłoży.

                Zostaną pewnie jakieś główne linie wschód zachód - bo tymi
                zainteresowana jest Unia Europejska i dała kase na ich modernizacje
                Resztę sie rozsprzeda po znajomych i tyle zostanie z PKP
          • Gość: yoza Re: Podstawowe rady dla klientów PKP IP: *.eranet.pl 29.11.07, 10:30
            od 10 lat jeżdzę pociągami codziennie i do rad obieżyświata dodałabym jeszcze klika:
            1) jeśli jesteś pewny, że jest jakaś promocja (ceny biletów i td) to sprawdź
            informacje, najlepiej wydrukuj to sobie i dopiero potem idź do kasy, w razie
            kłopotów, pokaż pani w kasie informacje - może uda ci się kupić bilet w
            promocyjnej cenie
            2) jeśli chcesz jechać pociągiem, którym ludzie codziennie dojezdzają do pracy,
            zmień chociaż godzinę podróży - w godzinach po 15-16, kiedy setki ludzi, z
            wieloletnim doświadczeniem, usiłują zmieścić się w 4-5 wagonach, tobie i tak się
            nie uda, oni to długo ćwiczyli - aha, jeśli wydaje ci się że w przejsćiu nie
            zmieszczą się po 2-3 osoby w poprzek, to naprawdę nie masz doświadczenia w
            podróżowaniu PKP
            3) nie ufaj do końca rozładom jazdy, i nie chodzi mi o opóźnienia - to rzecz
            normalna, w końcu przecież "wszyscy" wiedzą, że dany pociąg ZAWSZE przyjeżdza
            15-20-34 minuty wcześniej lub później, dlaczego po 3 lub 5 latach nie zostało to
            uwzględnione w rozkładzie, tego nikt nie wie, i się nie dowie
            4) POCIąGI WIDMO - rzecz dość często spotykana, znana tylko tym, którzy jeżdzą
            daną trasą codziennie - nie ma ich w żadnym rozkładzie, w informacjach, a jednak
            jeżdzą - i to np. cały rok lub dlużej - raz dopiero po 8 miesiącach codziennej
            jazdy pociągiem zorientowałam się, że go nigdzie nie ma, i według pań w kasie,
            informacji itd - nie ma, nie będzie i nigdy nie było - to akurat jedna z miłych
            stron PKP - o ile wiesz, gzie ten pociąg cię dowiezie...
          • Gość: Jowita Re: Podstawowe rady dla klientów PKP IP: 193.111.144.* 29.11.07, 11:07
            Ja również podpisuję się obiema rękami i nogami dodając jednocześnie
            pkt. 11/ Nie śpij bo Cię okradną! A po ponad 30-letnim podróżowaniu
            na trasie Lublin - Jelenia Góra, wiem co piszę!
          • Gość: iron-fist Re: Podstawowe rady dla klientów PKP IP: *.208.118.154.getinternet.no 29.11.07, 17:15
            hahaha genialne...
            ale jakie prawdziwe :/
        • wujcio-partaczunio Re: Przeżyłam koszmarną podróż. Niech PKP się wst 29.11.07, 14:02
          Co sie dzieje z jezykiem polskim? My nie "NAZEKAMY", tylko
          NARZEKAMY!!! Narzekamy przez "rz"! Skad tyle "wielbladow"
          ortograficznych??? A co do meritum sprawy, ogromna wiekszosc
          autobusow jest beznadziejna,zas PKP to zupelne kuriozum, za ktore
          jeszcze placimy. Brud, smrod,chamsktwo kolejarzy, ale zarabiac, to
          oczywiscie chca jak nawiecej!Do rzadkosci nalezy przyzwoity autobus
          badz pociag....
      • Gość: Grzesiek drobne IP: 62.189.71.* 29.11.07, 10:10
        kiedys pani w sklepie Spolem powiedziala ze nie ma drobnych. Wzialem
        wiec torbe z zakupami i powiedzialem ze w takim razie zaplace innym
        razem. Drobne znalazly sie w 2 minuty.
      • Gość: Zielonogórzanin Re: Przeżyłam koszmarną podróż. Niech PKP się wst IP: 62.87.215.* 01.12.07, 14:37
        Narzekając na kierowców z PKS-u, proponuję wpierw spojrzeć na
        zachowanie pasażera(ów), którzy wyłącznie znają swoje prawa, a
        obowiązków już niestety nie.
        Otóż podróżny kupując bilet powinien mieć ODLICZONĄ kwotę na
        przejazd. Wyobraźmy sobie sytaucję, że do autobusu na 20
        przystankach wchodzi w sumie 40 pasażerów (na każdym średnio 2) i
        kupują bilety w cenie od 3 do 6 zł. Każdy płaci banknotem o nominale
        50 - 100 zł. A niektórzy przecież jeżdżą codziennie i znają cenę.
        Wydanie im reszty 10 zł. w pięciu 2-złotówkach na ich twarzy
        powoduje już wyraz niezadowolenia. Kierowca jak i pasażerowie
        przewożeni przez niego są przede wszystkim LUDŹMI. Każdy z nas ma
        zalety i wady. Każdy ma też lepszy i gorszy dzień. Każdy ma też
        lepszy i gorszy humor. Kierowca jest jeden, a w ciągu dnia styka się
        często z liczbą kilkuset pasażerów. Tych kilkuset pasażerów to
        liczba kilkuset nastrojów, humorów i nastawień. Niektórzy podróżni
        wsiadają od razu z negatywnym nastawieniem po to, aby tylko się
        wyładować. Nie mieli na kim wcześniej, to zrobią to na kierowcy.
        Tylko zapominają, że od KIEROWCY zależy ich zdrowie, życie,
        itd... "Panami" czują się ci podróżni, którzy mają takie "wrogie"
        nastawienie. Ale to może się obrócić przeciwko nim samym. Po co się
        pchać do zatłoczonego autobusu, skoro za 30 minut będzie jechał
        następny? Chyba po to, żeby dać upust swego niezadowolenia na
        kierowcy. Jak ktoś ma pretensje, że jest tłoczno, niech zgłasza to
        do dyrekcji. To tak jakby za fakt otwarcia 2 kas w markecie zamiast
        10 wyżywać się na kasjerce, podobnie w banku lub na poczcie.
        Inna historia: klient chce wysiąść między przystankami, a kierowca
        odmawia. Klient dalej swoje, kierowca ponownie odmawia, klient
        ponownie swoje.... Zaczyna następować wymiana zdań... Klienci
        (Polacy) nie rozumieją, że czasy PRL-u się skończyły i nie ma już
        WYSIADANIA MIĘDZY PRZYSTANKAMI. Bo jeśli pasażer wysiądzie (bez
        względu czy dojdzie cały do domu, czy nie), to KIEROWCA zapłaci
        mandat (Policja lub Inspekcja Transportu Drogowego) za wysadzanie
        lub zabieranie podróżnych z miejsca, które nie jest określone w
        rozkładzie jazdy. Czyli jeśli jadąc z Zielonej Góry do Gorzowa, bądź
        odwrotnie w Międzyrzeczu rozkład przewiduje tylko przystanek na
        dworcu PKS/PKP, to tylko tam może się kierowca zatrzymać w celu
        zabrania lub wysadzenia podróżnych. W żadnym innym miejscu (w tym
        również na czerwonym świetle na skrzyżowaniu). Oprócz mandatu
        karnego, kierowca może być również z tego powodu zwolniony - jeśli
        raport dotrze dyrekcji. A firma może utracić pozwolenie na
        wykonywanie danej linii. Tak więc zanim cokolwiek powiemy, lepiej
        zapoznajmy się z obowiązującymi przepisami. A dopóki Polacy będą
        mieć wobec innych wymagania "zachodnie" - "czasy PRL-u się
        skończyły", widząc tylko swoje potrzeby (już nie postrzegając, że
        PRL-U dawno nie ma), to w kraju nie będzie tak długo dobrze...
    • Gość: andrzej-sprinter Przeżyłam koszmarną podróż. Niech PKP się wstydzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.07, 11:55
      Jeżdze do Niemiec sprinterem co tydzień, mam wolne miejsce, chętnie
      zabiore te panią. Po co ma się męczyć pkp. kontakt na maila:
      andrzej900@op.pl. Odezwij się !!!

      • Gość: Kagan Re: Przeżyłam koszmarną podróż. Niech PKP się wst IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.07, 10:28
        Jak jezdzisz co tydzien, to masz duze sznase nie dojechac. i
        ostrzegam przed panami chetnymi brac obce panie w podroz...
    • Gość: dkgdktjk Przeżyłem koszmarną podróż. Niech PKP się wstydzi! IP: *.199.55.48.tesatnet.pl 28.11.07, 12:16
      Kiedys jechalem trasa Poznan-Gorzow szesc godzin, mimo, iz w Krzyzu czekac
      musialem zaledwie kwadrans.
    • Gość: gorzowianin Przeżyłam koszmarną podróż. Niech PKP się wstydzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.07, 13:33
      jak widzę, to amotrek sportów ekstrmalnych nie brakuje. poważnie to
      się nie zanosi, żeby nasze kochane PKP kiedykolwiek poprawiło poziom
      usług w przewozach pasażerskich. przykre.
    • Gość: Rudd Przeżyłam koszmarną podróż. Niech PKP się wstydzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.07, 16:59
      PKP,pięknie kur.a pięknie.
      Często korzystam z usług kolejowych.
      Wiem jaki to jest koszmar dla pasażerów.
      Nie tylko w Gorzowie ale i na innych dworcach,chcąc potwierdzić w
      punkcie informacyjnym godzinę odjazdu danego pociągu,słyszałem
      tylko:"nie wiem,chyba tak,być może,takich informacji w informacji
      pan nie uzyska".Kilka razy zdarzało mi sie czekać dwie - trzy
      godziny na kolejny pociąg mimo wykupionych miejscówek,ponieważ
      pociągi,mimo opóźnień, nie czekają juz na siebie.Zamiana biletu na
      inny ganiczy z cudem.Dochodzi do tego jeszcze hamstwo i brak
      kompetencji wielu pracowników.Obszczane dworce,zniszczone
      wagony,opóźnienia,ogólna dezinformacja.Szynobusy,z których tak sie
      cieszyła nasza władza i rozpisywały lokalne media są często
      przepełnione,a nawet nie chcą zapalić:)etc.
    • janfranciszek Planowe (?) 40 minutowe opóźnienie pociągu EC 29.11.07, 08:29
      Dotychczas pociągi trasę Warszawa Centralna - Katowice pokonywały w
      2.35. Teraz jest to 2.56 (7.10-10.06). Aliści i tak wydłużony czas
      jest dla PKP niewystarczający i w dniu 27.11.2007 pociąg EC 106
      (Warszawa-Praha) przyjechał do Katowic z 40 minutowym opóźnieniem.
      Mimo, że w pociągu są głośniki w drodze obsługa nie była łaskawa
      niczego wyjaśnić.
    • Gość: Pawelo Przeżyłam koszmarną podróż. Niech PKP się wstydzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.07, 08:31
      mam często okazje przejechać się pociagami PKP, gdyż dojeżdżam do
      szkoły do Szczecina... popieram zdanie innych, że warunki są
      koszmarne... przepełnione wagony, pełno pijaków, palącach papierosy,
      obszczane dworce
      • Gość: Stary Zgred Re: Przeżyłam koszmarną podróż. Niech PKP się wst IP: *.adsl.inetia.pl 29.11.07, 08:40
        do PKP dopłacamy co roku olbrzymie pieniądze Budzet centralny oraz samorządy. Potem mamy to co mamy . Tam gdzie udało się wygonic PKP nie stało sie nic strasznego Zaraz znalał się jakis przewoźnik który w zalezności od potrzeb busem lub autobusem wozi ludzi. Nie tylko nie dopłacamy do niego ale to on płaci podatki. Pkp jako wielka firma panstwowa jest do likwidacji do jak widza to pasażerowie nic w niej się nie zmienia. oni zostali w głębokiej komunie gdzie sam fakt moziwości jazdy nawet w kiblu z 5 innymi był rarytasem.
      • Gość: babilonczyk Re: Przeżyłam koszmarną podróż. Niech PKP się wst IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.07, 09:33
        Zgadzam się z opiniami o PKP, ale nie mogę obojętnie czytać takich bzdurnych
        oskarżeń o pasażerach palących papierosy i pijanych! Przecież to kwestia
        wychowania ludzi, ludzie mają trasę na kilka godzin to walną sobie parę piwek i
        też zapalić papieroska trzeba co jakiś czas. Nie bronię ani tych "pijaków,
        palącach papierosy" ani PKP, bo sam chętnie wywaliłbym palaczy z pociągów. A
        może lepiej żeby taki pijany cwaniaczek pojechał swoim samochodem? Trzeba
        najpierw wychować społeczeństwo (i pracowników PKP też ;) )
        • Gość: Bilbo Bagins Re: Przeżyłam koszmarną podróż. Niech PKP się wst IP: *.brutele.be 29.11.07, 10:03
          Ja winie PKP. Obsluga powinna "wyprosic" taiego pasazera na najblizszej stacji z
          solidnym mandatem i kopem w zyc.
          • Gość: babilonczyk Re: Przeżyłam koszmarną podróż. Niech PKP się wst IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.07, 10:34
            Zgadzam się, z mojego punktu widzenia też powinno się ich wywalać! Ale przecież
            taki facet też zapłaciłza swój bilet itd., wyobraź sobie te sprawy w sądzie o
            bezprawne wywalenie z pociągu. Bezprawne, bo niby skąd konduktor ma prawo do
            wyrzucania z pociągu ludzi po piwku? Tym bardziej do wystawiania im mandatu?
            • Gość: Bilbo Bagins Re: Przeżyłam koszmarną podróż. Niech PKP się wst IP: *.brutele.be 29.11.07, 10:36
              Zaplacil, ale zlamal regulamin. Placac za bilet zobowiazal sie przestrzegac
              regulaminu PKP. Wiec nie ma mowy o odszkodowniach... Wywalac z pociagu z mandatem!
              • Gość: babilonczyk Re: Przeżyłam koszmarną podróż. Niech PKP się wst IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.07, 11:35
                To prawda. Szczerze mówiąc, to picie piwa w pociągu jest tak powszechne, że
                traktuje się to jako coś naturalnego, nie łamaiącego regulaminu ;)
                Ale inna sprawa jak bilet kupuje osoba już pijana, a w pociągu nie pije.
                • nekropedofil Re: Przeżyłam koszmarną podróż. Niech PKP się wst 29.11.07, 11:50
                  samo picie piwa nie jest niczym złym (przynajmniej dla mnie - nie mówię tutaj o
                  ustawie o wychowaniu w trzeźwości) - pozostaje jedynie kwestia zachowania po
                  piwie, a nierzadko bez piwa zachowanie pozostawia wiele do życzenia
              • nekropedofil Re: Przeżyłam koszmarną podróż. Niech PKP się wst 29.11.07, 11:46
                aha, już widzę jak konduktor wywala kogoś z pociągu (zwłaszcza jeżeli wywalanym
                ma być pijany zakapior) za np. jaranie na korytarzu.
                • Gość: Bilbo Bagins A powinien IP: *.brutele.be 29.11.07, 11:50
                  Kilka takich akcji i ludzie szybko by sie nauczyli. Zwlaszcza, jsli dodatkowo
                  ZADZIALALBY BODZIEC WZMACNIAJACY W POSTACI SOLIDNEGO MANDATU.

                  Co dziwne. Kiedy Polay jada do UK, to nie pala i nie pija w pociagach. Wiedza,
                  ze za to bekna finansowo i dostosowuja sie do zasad. W kraju ta sama osoba
                  rozwali sie w przedziale z piwkiem i pojdzie zajarac na korytarz (albo ardcorowo
                  - w przedziale). Widze tutaj dychotomie.
                  • nekropedofil Re: A powinien 29.11.07, 11:57
                    gdyby regulamin PKP był egzekwowany, to podobnie byłoby u nas.

                    nasze odgórnie udupiane (niskimi płacami oraz kretyńskimi przepisami) służby
                    mundurowe są, niestety, niezdolne do złapania złodzieja roweru nagranego na
                    kamerę (autentyk z mojej firmy), nie mówiąc już o niebezpiecznych interwencjach
                    na peronach - tutaj dodatkowo dochodzi czynnik logistyczny (trzeba dojechać na
                    czas, aby nie opóźnić pociągu), który całkowicie dyskwalifikuje policję jako
                    wykonawcę tegoż regulaminu
            • Gość: jamamoto Re: Przeżyłam koszmarną podróż. Niech PKP się wst IP: *.ny325.east.verizon.net 30.11.07, 03:15
              Kupno biletu jest równoznaczne z zawarciem umowy przewozu. Palenie papierosów
              mimo obowiązującego zakazu jest zerwaniem tejże umowy, co zwalnia przewoźnika w
              wynikających z niej zobowiązań.
        • Gość: dix Re: Przeżyłam koszmarną podróż. Niech PKP się wst IP: 170.194.32.* 29.11.07, 15:07
          Gość portalu: babilonczyk napisał(a):

          > Zgadzam się z opiniami o PKP, ale nie mogę obojętnie czytać takich
          bzdurnych
          > oskarżeń o pasażerach palących papierosy i pijanych! Przecież to
          kwestia
          > wychowania ludzi, ludzie mają trasę na kilka godzin to walną sobie
          parę piwek i
          > też zapalić papieroska trzeba co jakiś czas.

          No chyba Cie pogielo - "trasy" samolotowe trwaja nieraz kilka i
          kilkanascie godzin i bez fajki wytrzymac trzeba. Wzgledy
          bezpieczenstwa, ale tez z uwagi na innych pasazerow. W pociagach w
          innych krajach tez obowiazuje zakaz palenia i jakos ludzie zyja - a
          pociagi wygladaja o niebo lepiej i jezdzi sie nimi komfortowo.
    • Gość: Bernard Berlin - Wojcieszyce...Latwe polaczenie.... IP: *.dial.telus.net 29.11.07, 08:35
      Hey,
      Po jaka cholere sie poiagami tulac...
      Zlapac przelot z Berlina do Wojcieszyc i po klopocie...
      Marek wie...
      Marek zalatwi...
      :):):)
    • waclaw_grzyb Przeżyłam koszmarną podróż. Niech PKP się wstydzi 29.11.07, 08:43
      Zamiast sie cieszyć że w ogóle ktoś jej d... zawiózł to ona do gazet
      pisze jeszcze. Gdyby nie PKP zapieprzałaby pichtą albo na hulajnodze
      bez ten śnieg!
      • Gość: orajt Re: Przeżyłam koszmarną podróż. Niech PKP się wst IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.07, 08:57
        brawo..tylko PKP nie wozi nas na "piękne oczy" tylko kaze sobie za
        to płacić...może w takim razie powinni zmniejszyc opłaty (dla
        zwykłej przyzwoitości)
        a jak się nie podoba to można wpuścic konkurencję...i nie będzie
        biadolenia kolejarzy i pasazerów...co Pan GRZYB na to? czyżby
        kolejarz...albo kierowca PKS, a może jego kolega?
      • Gość: Kolejarz Re: Przeżyłam koszmarną podróż. Niech PKP się wst IP: *.warszawa.dialog.net.pl 29.11.07, 10:18
        Zapaqch i "mlaskanie" przed kasa im sie nie podoba! A czytac nie
        umiom? Jest kartka "Z powodu zbyt duzej liczby chetnych do zakupu
        biletów kasjerki w tym roku leja pod siebie. Prosze nie kierowac skarg
        do PKP, bo wiadomo, ze jak sie leje pod siebie przez rok to bedzie
        cuchnac. Dyrekcja PKP"
    • Gość: pinia1a Przeżyłam koszmarną podróż. Niech PKP się wstydzi IP: *.zbsril.poznan.pl 29.11.07, 08:44
      Po co nam ta strefa Schengen skoro u nas jest gorsza cywilizacja
      jak w Chinach. Może od granicy będą w Polsce jeździć bryczki a w
      zajazdach będą jedli drewnianymi łyżkami. Sprawdzi się mit, ze w
      Polsce poluje się na niedźwiedzie i je z drewnianych misek
      drewnianymi łyżkami. Czysty folklor!
      • nekropedofil Re: Przeżyłam koszmarną podróż. Niech PKP się wst 29.11.07, 11:51
        drewniane (ale czyste) łyżki to szczytowe osiągniecie cywilizacyjne w porównaniu
        do jakości usług PKP
      • Gość: Karen Re: Przeżyłam koszmarną podróż. Niech PKP się wst IP: *.chello.pl 29.11.07, 17:30
        za taki folklor w niektórych krajach słono się płaci :) a u nas za darmo....rotfl
    • ksks3 PKP nadaje sie wyłącznie do likwidacji. 29.11.07, 08:47
      Infrastruktura PKP w wiekszości nadaje się wyłącznie do rozbiórki
      lub do złomowania!!!
      Jeszcze gorzej wygląda sprawa z załogą. Od lat sześćdziesiątych nic
      nie zmieniło się w jej mentalności. Co najwyzej nauczyli się
      strajkować ale nie nauczyli się golić przed pójściem na służbę
      (konduktorzy ). Czy pociąg przyjedzie a jak przyjedzie to kiedy,
      czy nie przylepię się do brudnych siedzeń ( nawet w intercity) to
      raczej nikogo nie obchodzi.
      • Gość: dzekson2 Re: PKP nadaje sie wyłącznie do likwidacji. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.07, 08:53
        pogadać to sobie możecie do kija ta pani co jeżdzi z poznania do
        frankfurtu kup sobie auto i będzie po kłopocie co ty się wczoraj
        narodziłaś od X lat mamy taką kolej i co do tej pory było cacay
        s13.bitefight.onet.pl/c.php?uid=53376
        • robert.zimnicki Re: PKP nadaje sie wyłącznie do likwidacji. 29.11.07, 10:38
          Kup se, Zrob se, Postaw se, Kredyt se wez, Do roboty sie wez, Robote se zmien,
          Wyprowadz sie, Kup se, Zrob se......

          Jak w przedszkolu, wyliczanka mruczanka....

          A wzial kolega pod uwage, dlaczego ta Pani nie nabyla samochodu?

          Bo moze nie ma kasy, moze nie ma ochoty stac w korku kilka godzin, skoro mozze
          jechac szybko (bez korkow), moze po pracy jest tak zmeczona, ze nie da rady
          wrocic samochodem do domu, moze za parkowanie (tu i tam) zaplaci i to slono, a
          moze nie ma samochodu na wode i musi lac do baku.........

          Zanim poratujesz kogos "cudowna porada", przepytaj sie, dlaczego mozesz nie miec
          racji. Uwzglednij tez to, ze nie kazdy ma takiego farta jak Ty, czyli musi (lub
          chce) korzystac z komunikacji publicznej z pewnych powodow.


          Gość portalu: dzekson2 napisał(a):

          > pogadać to sobie możecie do kija ta pani co jeżdzi z poznania do
          > frankfurtu kup sobie auto i będzie po kłopocie co ty się wczoraj
          > narodziłaś od X lat mamy taką kolej i co do tej pory było cacay
          > s13.bitefight.onet.pl/c.php?uid=53376
        • Gość: Karen Re: PKP nadaje sie wyłącznie do likwidacji. IP: *.chello.pl 29.11.07, 17:38
          łatwo powiedzieć: kup sobie auto... i to nie zawsze jest kwestia pieniędzy,
          przynajmniej w moim przypadku - trzeba jeszcze mieć zdrowie pozwalające na
          prowadzenie auta...
    • Gość: orajt Przeżyłam koszmarną podróż. Niech PKP się wstydzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.07, 08:52
      trasa Łódź-Warszawa przez "modernizację" pociąg jedzie 3 godziny.
      Remont skończy się w 2012 roku, chociaż nie wiem czy można nazwać
      wyremontowanym odcinek od Skierniewic do Łodzi bo jak się patrzy na
      tory to z linią prostą mają mało współnego.

      Jakiś czas temu konduktor jeszcze "witał" pasazerów: im bliżej celu
      tym z głośnika słychać coraz bardziej NIEWYRAŹNY głos...może pan
      miał chorobę lokomocyjną i musiał się wzmocnić...
      teraz już się nie fatyguje. może to i lepiej...

      Wydawać by się mogło, że nowym (jedna sztuka) pięknym skałdem w
      kolorze czerwonym jazda jest bardziej komfortowa. Szkoda tylko, że
      brak przedziałów skutkuje koniecznością słuchania płaczu dziecka z
      końca pociągu albo świńskich rozmów i rechotu podchmielonych panów ,
      siędzących 5 rzedów dalej...w starych składach jest jeszcze
      możliwość wyboru współpasażerów. tutaj jest to niemożliwe :/

      może ktoś uzna, że przesadzam ale jeśli podróz trwałaby 1,5 godziny
      to rochę inaczej niż słuchanie płaczu nudzącego się brzdąca i
      krzyki "mamusi" przez prawie 3 godziny...
      • Gość: Karen Re: Przeżyłam koszmarną podróż. Niech PKP się wst IP: *.chello.pl 29.11.07, 17:43
        taaaa... jakiś czas temu jechałam IC z Warszawy do Szczecina. Niestety nie było
        już miejscówek w wagonie z przedziałami... przez kilka godzin musiałam
        wysłuchiwać głośnego rechotu jakiejś panci o wyjątkowo nieprzyjemnym, piskliwym
        głosie...
    • Gość: Atomek Jak przeprowadzić atak na PKP IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.11.07, 08:56
      Pytanie nr 1, czy toalety w wagonach są ustępem publicznym i
      podlegają kontroli sanepidu, a sam wagon i jego czystość ?
      Odp: 2x Tak!

      Zadzwoniłem do sanepidu. Wystarczy do nich skierować pisemną prośbę
      (nie anonimową) o sprawdzenie pociągu odjeżdzającego do ... o
      godzinie .... .
      Wg rozmowy oni to sprawdzą i jeśli pociąg nie spełnia warunków to
      nie pojedzie. Nigdy nie próbowałem, bo przecież nie miałbym czym do
      domu wrócić.
      Ale tym sposobem powinno się dać odwołać wszystko oprócz intercity :)

      Pani w sanepidzie tłumaczyła mi (za PKP) dlaczego te wagony tak
      wyglądają i kto za to odpowiada: nikt nie odpowiada. PKP wynajmuje
      (przenosi odpowiedzialność) za czystość wagonów na firmę
      sprzątającą, a tej później nie płaci.


    • wesoly_siewca_pesymizmu Re: Przeżyłam koszmarną podróż. Niech PKP się wst 29.11.07, 08:58
      Genialny tekst, dawno się tak nie uśmiałem ;)
      Cieszę się, że są jeszcze w Polsce takie miejsca jak PKP, Poczta Polska, TVP,
      które przypominają o starych dobrych czasach.
      • Gość: vv Re: Przeżyłam koszmarną podróż. Niech PKP się wst IP: 82.195.186.* 29.11.07, 09:34
        Z choinki sie urwałeś? O jakich starych dobrych czasach? Wymienione
        przez Ciebie instytucje to obraz nędzy i rozpaczy. Wierz mi, wstyd
        toto pokazać znajomym z cywilizowanych krajów. Aaa, i wyobraź sobie,
        że ta nędza jest suto finansowana m.in. z Twoich pieniędzy. Myślę,
        że wolałbyś je lepiej wydać :/
        • wesoly_siewca_pesymizmu Re: Przeżyłam koszmarną podróż. Niech PKP się wst 29.11.07, 10:35
          o ironii, cynizmie to słyszał? ;) Nie wszystko złoto co się świeci...
        • Gość: Karen Re: Przeżyłam koszmarną podróż. Niech PKP się wst IP: *.chello.pl 29.11.07, 17:46
          Wymieniona tu Poczta Polska nie jest finansowana z budżetu państwa.
    • Gość: Atomek Kupić bilet w Kamieńcu Ząbkowickim IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.11.07, 08:59
      Maja tam taką babę w okienku, co sprzedaje jeden bilet przez 2
      minuty. Kilka razy zdarzyło mi się przez nią kupować bilet w pociągu.
      Ślepa, głucha, dalej tam pracuje i dalej nie umie.
      Polecam, baba nadaje się do You tube. Na pięć sprzedanych biletów w
      4 się pomyli i będzie musiała poprawiać.
      • Gość: birke z czasow jazdy PKP IP: *.um.wroc.pl 29.11.07, 09:24
        najlepiej pamietam tekst: placi pani za przejazd, nie za ogrzewanie!
        rzecz dziala sie za czasow zimy -20oC, a wagon byl nieogrzewany:(
        • swistak336 Wagon PKP +29C 29.11.07, 09:41
          Przeciwieństwo wagonu z temperaturą ujemną jest wagon "wyjątkowo ogrzewany". U mnie w przedziale było +29C - ogrzewanie na maxa, a podróżni w zimowych butach, kurtkach, etc. A ogrzewania podobno wyłączyć "się nie da, bo się nie da".
          • Gość: Karen Re: Wagon PKP +29C IP: *.chello.pl 29.11.07, 17:48
            Trzeba było otworzyć okno :-p
    • Gość: wesola Re: Przeżyłam koszmarną podróż. Niech PKP się wst IP: *.leed.cable.ntl.com 29.11.07, 09:12
      Wlasnie dlatego mieszkam zagranica.
      • Gość: wincenty kadłubek Re: Przeżyłam koszmarną podróż. Niech PKP się wst IP: 212.160.138.* 29.11.07, 09:27
        Właśnie dlatego nie wychodzę z domu.
    • Gość: Desp Przeżyłam koszmarną podróż. Niech PKP się wstydzi IP: *.elblag.dialog.net.pl 29.11.07, 09:17
      Caly ten burdel jakim jest PKP powinien wyleciec w powietrze a na
      jego miejsce od zera powstac cos co ma rece i nogi
      To sie w pale nie miesci co sie tam dzieje.
    • Gość: widzew w warszawie Przeżyłam koszmarną podróż. Niech PKP się wstydzi IP: *.aster.pl 29.11.07, 09:19
      a ja jechałem nowoczesnym środkiem transportu na trasie Łódź -
      Warszawa. po dlugim prostowaniu się na peronie, dowiedzialem się,że
      pkp kupiło pociągi, ktore będa obsługiwały tę trasę po remoncie.
      ostrzegam wysokich; tylko I klasa; II klasa to oboz przetrwania...
      "i co ja, jak ja, ku.." (dzień świra) do tej Łodzi będę jeździł?
      • Gość: posażer Re: Przeżyłam koszmarną podróż. Niech PKP się wst IP: *.ip.netia.com.pl 29.11.07, 09:44
        W pierwszej klasie tego super nowoczesnego pociągu jest tak samo ciasno :)
        • Gość: łodzianin Łódź - najgorsze PKP w Polsce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.07, 11:57
          Te nowe pociągi-tramwaje to jakaś pomyłka. Są zaprojektowane na jazdę max 1h, bo w nich strasznie ciasno. Takie tramwaje na szynach. Tyle, że teraz przejazd 120km trwa 3,5h i trudno usiedzieć w nich aż tyle.
    • Gość: Szkarłupnia Wszechobecny smród i bród IP: *.poczta-polska.pl 29.11.07, 09:19
      PKP śmierdzi na odległość. Mimo całkowitego zakazu palenia w IC
      wszyscy jarają na potęgę nikt tego nie przestrzega. Jeden konduktor
      na trzech jest pijany. Przedpotopowa toaleta, zadymiona i zasyfiona.
      Klimatyzacja albo wyłączona albo włączona na maxa, ludzie marzną
      albo się gotują żadnej regulacji. Po przebyciu kliku godzin w
      pociągu trzeba sie myć ze 3 dni z tego smrodu. Unikam PKP jak tylko
      mogę. Nie dziwię się cudzoziemcą co boją się tym przybytkiem
      podróźować. Jeden wielki skandal!
      • Gość: winIO Nie dziw się że śmierdzi fajami wszędzie, skoro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.07, 21:51
        jakiś debil zlikwidował w IC i osobowych wsyztskie przedziały dla
        palących.
    • Gość: związkowiec Uważajcie ,bo zaprotestujemy ! I nie bedziecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.07, 09:21
      wogóle mieli czym dojechac . Paniska wielkie .
      • ergo12 straszysz brudasie z PKP??Lenie smierdzące! 29.11.07, 13:41
        Znam was dobrze brudasy!!
      • Gość: Karen Re: Uważajcie ,bo zaprotestujemy ! I nie bedzieci IP: *.chello.pl 29.11.07, 17:51
        świetnie! strajkujcie!!! :-) będę mogła powiedzieć, że nie mam czym dojechać na
        nudną naradę. Albo niech mi firma zafunduje przelot samolotem :))))))
      • Gość: Vlad.H. a strajkujcie IP: 80.53.41.* 29.11.07, 23:12
        pie.. was i wasze przywileje - mam fure i stac mnie na wache a zal mam do
        siebie tylko ze nie olalem was wczesniej i musialem sie szarpac z sokista i
        pisac do komendanta glownego SOK coby tego mongola osadzili.
        strajkujcie i im szybciej PKP splajtuje tym lepiej, potem was sprywatyzuja i
        wypeirdola na bruk polwoe a druga polowa przestanie wygladac jak obzygana
        szmata, przestaniecie chlac alkohol w pracy, zaczniecie byc mili a czyste
        pociagi beda dla ludzi bo komus bedzie zalezalo na zysku a bez klientow zysku
        nie ma. Dziwie sie ze tego nie widzicie w sytuacji gdy fura kosztuje 800zl (z
        gazem).
    • Gość: bosman Przeżyłam koszmarną podróż. Niech PKP się wstydzi IP: *.intersoft.pl 29.11.07, 09:22
      To, że do tej pory nie było cacy nie znaczy, że tak ma być już
      zawsze.
    • Gość: Szkarłupnia Wszechobecny smród i bród IP: *.poczta-polska.pl 29.11.07, 09:24
      PKP śmierdzi na odległość. Mimo całkowitego zakazu palenia w IC
      wszyscy jarają na potęgę nikt tego nie przestrzega. Jeden konduktor
      na trzech jest pijany. Przedpotopowa toaleta, zadymiona i zasyfiona.
      Klimatyzacja albo wyłączona albo włączona na maxa, ludzie marzną
      albo się gotują żadnej regulacji. Po przebyciu kliku godzin w
      pociągu trzeba sie myć ze 3 dni z tego smrodu. Unikam PKP jak tylko
      mogę. Nie dziwię się cudzoziemcom co boją się tym przybytkiem
      podróźować. Jeden wielki skandal!
    • Gość: juz zmotoryzowana Przeżyłam koszmarną podróż. Niech PKP się wstydzi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.11.07, 09:36
      a ja dojezdzalam do szkoły i na studia. ale teraz jest apogeum!
      kretynizm totalny! zmniejszyli liczbe połaczen o 80% i wprowadzili
      tzw.szynobusy, zamiast 9 wagonów skladu, jada 3..., w których maja
      sie zmiescic ludzie jadacy do pracy/szkoły/na uczelnie z 2
      miasteczek i 4 wiosek (na 2-giej stacji w tych 9-ciu był tłok), jak
      nie uzyjesz łokci, to sie nie zmiescisz, i zostaniesz na peronie (to
      juz standard) a na 3 stacji , to wsiadziesz, jezeli ktos wysiadzie
      (nikt nie wysiada) i szynobus mknie dalej;). za niezwykły komfort
      jazdy z nosem w plecaku jakiegos uczniaka, ocierajac sie o sciany,
      stojac w wc, pkp kaze sobie płacic ok 10 zł (odległosc 25 km).
      prywatny przewoznik - busiki, gdzie siedze sobie wygodnie w
      ciepełku - 4 zł.
      dodam ze jest to trasa pomiedzy tzw. sypialniami do duzego miasta-
      (80% ludzi z każdej z tych miejscowości dojezdza)- kura znosząca
      złote jajka, ktorej ukrecono łeb. po podwyzce cen biletów,
      zlikwidowaniu wiekszości pociagów, skróceniu pozostałych skladów,
      wiekszosc kupiła samochody lub przeprowadzila sie do miasta.
      i we wrocławiu sie dziwia skad korki? kiedy cały żmigród, oleśnica,
      oława, jelcz laskowice i oborniki przesiadły sie w samochody - ha ha!

    • Gość: podrózny Przeżyłam koszmarną podróż. Niech PKP się wstydzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.07, 09:40
      pkp:
      - brunde i cuchnące moczem, potem i spermą dworce
      - brunde, śmierdżace, lepiące się wagony
      - krzywe, zardzewiałe, rozlatujące się tory
      jeździłem pociągami w wielu azjatyckich krajach i nigdzie nie
      spotkałem się z takim brudem, nędzą i syfem jak pkp
      • Gość: le ming Re: Przeżyłam koszmarną podróż. Niech PKP się wst IP: *.aster.pl 29.11.07, 11:47
        > jeździłem pociągami w wielu azjatyckich krajach i nigdzie nie
        > spotkałem się z takim brudem, nędzą i syfem jak pkp

        No to polecam Indie lub Pakistan :-))) Tudziez Kambodze.
        • Gość: podróżny Re: Przeżyłam koszmarną podróż. Niech PKP się wst IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.07, 13:08
          > No to polecam Indie lub Pakistan :-))) Tudziez Kambodze.

          chcesz wiedzieć jak jest w Indiach na dworcu, jest czysto i nie
          śmierdzi, pociąg ekspresowy w Indiach to jest ekspres jakiego w
          Polsce nie będzie pewnie nigdy, z pewnością póki jest pkp
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka