marek_p
14.12.07, 09:05
O przekazaniu gruntu przez ANR słyszę od czasów wojewody Gramzy
(osłyszałem to osobiście na spotkaniu w Urzędzie Wojewódzkim).
Odkąd słyszę, jest to zawsze sprawa priorytetowa.
Coś jak z kabaretu o budowlanym fachowcu i prowadzonym przez niego
remoncie:
- "będzie pan zadowolony",
a klient uzupełnia:
- "i tak już od 15 lat"