Gość: Ignac
IP: *.straz.gorzow.pl / *.gazeta.pl
16.09.03, 01:38
Nie jestem wrogo nastawiony do Zielonej Góry, ale pazernych
szaleńców należy się w miarę możliwości wystrzegać, omijać a co
najważniejsze uniezależnić się od "ICH ZŁYCH WPŁYWÓW". Nie
walczyć w tak prymitywny sposób, tylko rozumem, rozwagą i na ile
się uda - spokojem. To trudne. Powstanie diecezji gorzowskiej
pozwoli niektórym gorzowianom uwierzyć w siebie. Nie dotyczy to
tych małych układających się "za resztki z panskiego stołu"
gorzowskich polityków, tylko tych nie boją się przeciwstawic
głupocie i myślących o całym lubuskim i gorzowskim środowisku.