Dodaj do ulubionych

TPV się rozwija: zatrudni 150 Chińczyków

16.09.08, 10:12
Chińczycy już są w TPV - widziałem ich jak zasuwali poboczem
Myśliborskiej w stronę miasta.

Swoją drogą, to miasto mogłoby wybudować jakiś chodnik i ścieżkę
rowerową bez słupów przynajmniej do Małyszyna. W samym Małyszynie
przydałaby się też przebudowa skrzyżowania Dobra-Myśliborska w
rondo. Często kierowcy muszą liczyć na cud probując się wbić do
ruchu z Santocka lub Dobrej.
Obserwuj wątek
    • oldscoolman TPV się rozwija: zatrudni 150 Chińczyków 16.09.08, 14:11
      Takie tam mydlenie oczu,jakos ciezko jest znalesc prace w Gorzowie
    • Gość: login_t Re: TPV się rozwija: zatrudni 150 Chińczyków IP: 83.238.175.* 16.09.08, 14:17
      Zolta rasa zaleje swiat, jak mawiala Sybilla.
      • ant777 Re: TPV się rozwija: zatrudni 150 Chińczyków 16.09.08, 14:45
        Najwięcej osób na świecie używa chińskiego w odmianie mandaryńskiej.
        Ciekawe kiedy chiński wprowadzą do szkół.
        • Gość: jona Re: TPV się rozwija: zatrudni 150 Chińczyków IP: *.access.telenet.be 16.09.08, 16:17
          Ciekawe kiedy chiński wprowadzą do szkół.
          Gdzie???W Gorzowie???
          A tak z ciekawosci....czy ktos wie jakie przywileje socjalne i
          zarobki maja Chinczycy w TPV???Ja latem wizialam na ulicach,w Tesco
          dosc spora grupe
          • Gość: boniec Re: TPV się rozwija: zatrudni 150 Chińczyków IP: *.gorzow.mm.pl 16.09.08, 18:03
            A ja w niedziele na gieldzie samochodowej. Blisko maja, ale jeden
            nawet w bamboszach z misia zasuwal. Napier... po swojemu az sie lud
            gorzwski ogladal. Ale w sumie sympatycznie wygladali, nie jak te
            bambry co na gield sie odwalaja na na bozecialo. LOL
    • zetkaf Ciekawe, ile beda zarabiac??? 16.09.08, 18:13
      Zapewne nie tyle, co pracownicy gorzowscy? Zapewne nie tyle, co
      zarabialiby u siebie? Sorry, ale juz mam doswiadczenie z
      pracownikami przywozonymi z Azji, sie okazuje, ze sa to strasznie
      drodzy pracownicy, w pare dni ich przywileje pozeraja wiecej, niz
      miesieczna pensja Polaka...
      • e_werty Re: Ciekawe, ile beda zarabiac??? 16.09.08, 20:04
        "...w pare dni ich przywileje pozeraja wiecej, niz miesieczna pensja
        Polaka..."

        ... to ich pogoń - co ci pensje bedą zżerali? Pewnie jeszcze z banku
        ci wyjma?
      • Gość: jona Re: Ciekawe, ile beda zarabiac??? IP: *.access.telenet.be 16.09.08, 21:41
        Przypuszczam,ze moze pensje maja podobne (bo to i tak dla nich duzo)
        ale inne przywileje socjalne...dlatego pytam.U mnie w pracy byli
        stazysci-tlumacze.Dostawali tylko male kieszonkowe+ utrzymanie,a i
        tak byli szczesliwi,ze mogli szkolic sie w UE
        • andrzejusa Re: Ciekawe, ile beda zarabiac??? 16.09.08, 22:30
          czesc forumo,
          jezeli maja to byc osoby szczebla sredniego w fabryce,
          do przyuczania, do kontrolowania,do wprowadzania inowacji,
          to pewnie i zarabiaja troche wiecej od polakow,
          ale oficjalnie,
          bo byc moze nieoficjalnie jednak, w chinach i w polsce
          na kontach maja mniej.
          tak mysle.

          ale jest tez ciekawostka,

          jest nadzieja , ze jakis chinczyk zachaczy sie
          w gorzowie na stale, no wiecie malzenstwo , dzieci,
          moze nawet kilku, kilkunastu,

          a wtedy bedzie szansa,
          ze ktorys z nich otworzy w gorzowie chinska restauracje
          z prawdziwego zdarzenia (moze byc imbisik),
          i bedziemy mogli wreszcie w gorzowie pojesc ,
          przypominajace orginalne , chinskie jedzonko!!!

          tego bym sobie zyczyl.

          pozdrowienia
          • Gość: bs Re: Ciekawe, ile beda zarabiac??? IP: *.gorzow.mm.pl 16.09.08, 22:45
            Niestety Ci wybitni specjaliści z chin, pracują na lini wykonując najprostsze
            prace, dziękuje wojewodzie za konkurencje na runku pracy
            • andrzejusa Re: Ciekawe, ile beda zarabiac??? 16.09.08, 22:56
              tym bardziej bs ,
              bedzie im sie oplacalo zostac w polsce,
              potem sprowadza kuzyna kucharza ,
              i kuzynke kucharke , albo lepiej, siostre.

              potrwa to troche i u nas sie zadomowia,
              ale ja tam sie nie przejmuje,
              jezeli polak moze pracowac u niemca , angola, francuza
              i u jeszcze przedstawicieli innych 63 narodowosci,
              dlaczego nie mialby , pracowac u chinczyka?

              pozdrowienia
          • zetkaf Re: Ciekawe, ile beda zarabiac??? 17.09.08, 18:38

            > jezeli maja to byc osoby szczebla sredniego w fabryce,
            > do przyuczania, do kontrolowania,do wprowadzania inowacji,
            > to pewnie i zarabiaja troche wiecej od polakow,
            z jednej strony - to dobrze, bo to najlepszy sposob przeniesienia
            doswiadczenia. Z drugiej - czesto ogranicza mozliwosci szczebla
            sredniego Polakow, bo... on (chinczyk) wie lepiej, wiec sie nie
            wpier... Niestety, co widze po swojej firmie, idzie to tez w jednej
            strony - nie ruszaj, przeciez przyjdzie (Chinczyk, Francuz, czy
            dowolna inna nacja) i zrobi - i zero zainteresowania, co oni robia,
            po co, skoro mozna miec dwie godziny postoju, bo Chinczyk przychodzi
            na 10-ta, a problem byl o godzinie 8-ej.
            No i inny problem - ze 150 osob, to raczej nie kadra sredniego
            szczebla, to raczej "robole". Tania sila robocza, bo przeciez nie da
            sie Polakowi za duzo...

            > ze ktorys z nich otworzy w gorzowie chinska restauracje
            > z prawdziwego zdarzenia (moze byc imbisik),
            Hmmm... on bedzie pracowal w TPV. Zone jak znajdzie tutejsza - to
            raczej ona nie otworzy PRAWDZIWEJ chinskiej restauracji. Wiec kto?
            No, chyba ze zone przywiezie - ale jak ma zone tam, i dobra pozycje,
            to raczej wroci. Jak jest robolem - czy potrzebujemy fali Chinczykow?
    • Gość: obserwator TPV się rozwija: zatrudni 150 Chińczyków IP: *.adsl.inetia.pl 16.09.08, 23:28
      Chińczycy w TPV pracują na robotniczych stanowiskach , przyuczenia do pracy to
      oni potrzebują ,przykład , spieprzone wszystkie egzemplarze telewizorów znanej
      marki na S.... Oczywiście są to robotnicy znający język chiński o który
      dopominała się TPV .Teraz na tematy płacowe jest jedna odpowiedz ,nie chcecie
      pracować przywieziemy pracowników z Chin .TPV z naszego prawa robi sobie jaja ,z
      włodarzy województwa zrobiła idiotów ,dalej liżcie dupę TPV to zamist 300
      Chinczyków będzie ich 3000 .Z tego co mi wiadomao TPV dostało dofinansowanie z
      RUPu na stworzenie mijsc pracy ,z mista zwolnienie z podatku i atrakcyjna cena
      gruntu ,jak tak bezmyślnie będą wydawane pozwolenia na pracę to zaleje nas masa
      Chinczyków .I jeszcze jedno jako pracownicy ,dla nich najważniejsza jest ilość
      nie jakość ,są w stanie puszczać najgorsze buble ,nawet niebezpieczne dla życia
      .Pozdrawiam z żółtego Gorzowa
      • surma_bojowa Re: TPV się rozwija: zatrudni 150 Chińczyków 17.09.08, 07:40
        Nie pracuję w TPV, więc nie wiem, jak to wygląda od środka. O ile jednak mnie
        pamięć nie myli, rok temu zapowiadano, że fabryka zatrudni docelowo 1.200
        pracowników. A jak dobrze pójdzie, obok powstaną zakłady kooperantów, co da
        łączne zatrudnienie 2.500, może nawet 3.000 osób.

        W tej chwili w samym TPV jest zatrudnionych (nie licząc półtorej setki
        Chińczyków, o których mowa w artykule) 1.800, czyli o połowę więcej, niż
        deklarowano i nadal przyjmowani są polscy pracownicy. Jeśli idzie o zarobki,
        może nie zwalają one z nóg, ale jak na polskie, a zwłaszcza gorzowskie warunki,
        są na tyle przyzwoite, że zmusiły innych lokalnych przedsiębiorców do podjęcia
        konkurencji płacowej. Jak pamiętamy, z okazji oficjalnego otwarcia fabryki,
        wszyscy otrzymali podwyżki z automatu. I to bez żadnych nacisków, sporów
        zbiorowych, zapowiedzi strajku etc, a z własnej, nieprzymuszonej woli pracodawcy
        - co ostatni raz zdarzyło się chyba jeszcze w PRL. Do tego dochodzi tania
        stołówka, przychodnia zakładowa, więc raczej nie chodzi o przysłowiową miskę
        ryżu, której gorzowianom tak zazdrości alek.

        Na mój nos przyjazd 150 chińskich robotników nie musi więc oznaczać dumpingu
        socjalnego. Nie bardzo mi się chce uwierzyć, że przybyli oni całkiem
        nieprzeszkoleni, bo o wiele taniej wyszłoby to na miejscu, czyli w Chinach.

        O co więc chodzi? Na mój nos, nagły i niespodziewany przyjazd licznej grupy
        chińskich pracowników może wiązać się z planami rozwojowymi, czyli z budową
        kolejnych fabryk i tworzeniem ośrodka badawczo-rozwojowego, o czym była mowa
        przy okazji otwarcia zakładu TPV. Jędrzejczak chlapnął wtedy, że rysuje się
        kompleks przemysłowy, zatrudniający tylu pracowników, co niegdyś Stilon. A było
        ich, jak wiadomo, ponad 10 tysięcy.

        Jeśli to wszystko prawda, powstaje problem znalezienia takiej ilości ludzi nie
        tylko chętnych do pracy, ale i dysponujących jakimiś umiejętnościami, a przede
        wszystkim kulturą techniczną.
        Produkcja np. paneli ciekłokrystalicznych czy plazmowych jest bardziej
        skomplikowana, niż montaż monitorów i telewizorów, zatem dla jej uruchomienie
        będzie potrzebna na początek spora grupa fachowców, której w tej chwili w
        Gorzowie i okolicy nie ma. Dopiero potem będzie ona mogła być uzupełniana i
        zastępowana przez miejscowych, stopniowo rekrutowanych i przeszkalanych.

        Wysłanie na drugi koniec świata na dłuższy pobyt - powiedzmy - tysiąca
        pracowników, nie jest zapewne dla Chińczyków wielkim problemem organizacyjnym,
        czy finansowym. Mają oni długoletnie doświadczenia w emigracji, jednak nie w
        tym kierunku geograficznym. Z punktu widzenia szefów koncernu warto więc
        sprawdzić, jak się ich rodacy zaadoptują w tym konkretnym mieście, jakie tam
        będą mieli szeroko rozumiane warunki bytowe i czy ich przybycie nie wywoła
        napięć społecznych, bo od tego m.in. zależy efektywność inwestycji, o których
        mają ewentualnie zadecydować.

        Nie upieram się, że mam rację. Powyższe rozumowanie wydaje się poprawne, ale
        może być inne, znacznie prostsze wyjaśnienie zagadki. W każdym razie przed
        Gorzowem rysuje się perspektywa przekształcenia w miasto wielonarodowe i
        jeszcze bardziej zróżnicowane pod względem kulturowym.
        • Gość: alek Re: TPV się rozwija: zatrudni 150 Chińczyków IP: *.ztpnet.pl 17.09.08, 18:55
          Jakie fajne foto do art.

          Biedni ludzie przy taśmie stoją a za pleców strażnik hehe

          oczywiście nie za darmo...za michę ryżu.
        • e_werty Re: TPV się rozwija: zatrudni 150 Chińczyków 17.09.08, 18:56
          "...jak się ich rodacy zaadoptują ..."

          ... to wolno adoptowac Chińczyka? Są jakieś Chinki do adopcji?
    • Gość: hiro i bardzo ..............bardzo dobrze!!!!!!!!!!!! IP: *.gorzow.mm.pl 17.09.08, 21:21
      polski bezrobotny nadaje się tylko na brytyjski ZŁOM!! to w polsce
      nierób i bałaganiarz(bezrobotny- rzecz jasna nibybezrobotny bo
      normalnie to tylko inwalidzi pracy szukają)! nie chce się robić? -DO
      CHIN!! amy chińczyków witamy!!!!!
      WITAMY WAS
      OJWITAMY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!;))))))))))))))))))))))))
      niedługo będziemy najbardziej licznym państwem juni:-0)
      i kto nam podskoczy? ruskie?;))))))))))
      • Gość: bs Re: i bardzo ..............bardzo dobrze!!!!!!!!! IP: *.gorzow.mm.pl 19.09.08, 10:29
        Za miesiac sierpien nie została wypłacona premia wydajnosciowa jakosciowa, a we
        wrzexniu zjawia sie grupa 150 chinczyków
        • Gość: alek Re: i bardzo ..............bardzo dobrze!!!!!!!!! IP: *.ztpnet.pl 19.09.08, 10:46
          Jedna micha to jedna micha.
          • surma_bojowa Re: i bardzo ..............bardzo dobrze!!!!!!!!! 19.09.08, 11:01
            Stajesz się, aleczku, strasznie nudny z tą miską ryżu. Napisz może lepiej coś o
            bosonogich kulisach.
            • budrys77 Specjalistów nigdy dość 19.09.08, 11:25
              No cóż, TPV pokazuje jasno, że rozwija się bardziej dynamicznie niż zakładało. Zakład po pół roku od oficjalnego otwarcia zatrudnia 1800 osób, mimo że miało być 1200. Zgadzam się z opinią, że okresowe zatrudnienie 150 chińskich/tajwańskich specjalistów to wstęp do kolejnych inwestycji. Z reztą przy prawie zerowym bezrobociu w Gorzowie i okolicach, obecność tych inżynierów i specjalistów to konieczność, a nie fanaberia. Nie mam nic przeciwko, by zostali tu na stałe.
              Ciągłe buczenie alka traktuję jak stały zielonogósko-powiatowy folklor na gorzowskim forum. Pracownicy TPV nie zwalniają się masowo i nie uciekają do innych zakładów jak Faurecia, Bama czy Bordnetze. Wszystkie zakłady odczuwają duży brak siły roboczej i przez to podnoszą pensje. Nawet Stilon został zmuszony do podniesienia pensji. Następuje jedynie stała i normalna rynkowa rotacja.

              Jedynym zagrożeniem dla dalszych inwestycji w Gorzoiwe jest ... brak rąk do pracy. Specjalistów w szczególności. jeśli pojawi się pomysł sprowadzenia tych specjalistów z Indii, Albanii, Tajlandii, RPA lub Senegalu - jestem jak najbardziej i stanowczo NA TAK!
              • johnnybegood100 Re: Specjalistów nigdy dość 19.09.08, 14:59
                Tajwańczycy też Chińczycy. Specjaliści zarabiają około USD 20 na
                godzinę na Tajwanie
                • Gość: alek Re: Specjalistów nigdy dość IP: *.ztpnet.pl 19.09.08, 17:14
                  Przyjechali i wyjadą gdy będą przenosić zakład na Ukrainę :)
                  Tam micha ryżu to majątek. W gorzowie widać też dlatego fabryka jest w tym mieście.

                  Ps. czekam na park technologiczny pod ZG gdzie będziecie mogli i wy założyć
                  własną firmę :)

                  • surma_bojowa Re: Specjalistów nigdy dość 19.09.08, 17:54
                    Dasz aleczku wiarę, że "...zróżnicowania regionalne w poziomie i jakości życia
                    między mieszkańcami podregionu zielonogórskiego i gorzowskiego są w dużej części
                    efektem aktywności zawodowej i struktury demograficznej. W Gorzowskiem ponad
                    połowa mieszkańców pracuje. W strukturze dochodów gospodarstw domowych
                    zdecydowanie przeważają tu dochody ze stałej pracy. Na południu województwa
                    mieszka natomiast więcej emerytów i rencistów, którzy żyją z emerytury lub
                    renty". (
                    miasta.gazeta.pl/gorzow/1,35211,5705810,CBOS__Lubuszanie_oddalaja_sie_od_Kosciola.html)

                    Ale faktycznie powinno wam się poprawić, gdy w falubazim parku technologicznym
                    powstaną kolejne tartaki. Nic innego, gdyż "się ścina, się rżnie na deski"
                    stanowi górny pułap możliwości kadry technicznej metropolii
                    trójmiejsko-lubuskiej oraz jej zdolności do absorpcji kapitału.
                    • Gość: alek Re: Specjalistów nigdy dość IP: *.ztpnet.pl 19.09.08, 18:24
                      Tak kolego, tak jak mówisz będą powstawać tartaki :)
                      Średnia pensja brutto w ZG jest największa w województwie.

                      Park technologiczny za dwa lata!!
                      Zbliżają sie ciekawe czasy dla Zielonki :)
                      • budrys77 Re: Specjalistów nigdy dość 19.09.08, 21:09
                        Cześć aleczku! Tartaki też mają to do siebie, że można je przenieść na Ukrainę. Jak i każdą inną firmę. Kto wie, czy za 10-15 lat TPV nie wyniesie się za Bug. Jak na razie od roku jest w Gorzowie i tu daje dochód. Tymczasem Lubuski Park Technologiczny JEST W PLANACH, jak wzystko co wychodzi spod ręki zielonogóskich matołków. Plany, plany, plany...
                        • Gość: anty tpv Re: Specjalistów nigdy dość IP: *.gorzow.mm.pl 30.09.08, 11:20
                          Idziemy w góre, to musi byc temat numer 1 na forum
    • zetkaf Durna szkola VW 19.09.08, 21:30
      Po doswiadczeniach z bylymi pracownikami VW, i tym, co widze na
      zdjeciu w artykule, to stwierdzam, ze zarzuty pracownikow co do
      organizacji pracy sa SLUSZNE.
      Ze mnie zaden inzynier procesu, ale na zdjeciu widac ewidentnie, ze
      te prace albo powinny byc wykonywane na podwyzszonych stolkach i
      tzw. hookerach, albo w pozycji siedzacej. Ale od razu widac szkole
      VW - czlowiek, jak stoi, to podobno jest bardziej wydajny, bo stoi.
      O Zmeczeniu, itp. nikt nie mowi. Dziwne, ze jeszcze pozwalaja
      pracownicom stac przodem do siebie - widac, ze jeszcze tych durnych
      wzorcow "biurowi sa bogami, produkcyjni smieciami i trzeba to
      podkreslac na kazdym kroku" do konca nie wdrozyli...
      • Gość: kolo Re: Durna szkola VW IP: *.gorzow.mm.pl 30.09.08, 11:02
        Trzeba to nagłsnić
        • Gość: skin Re: Durna szkola VW IP: *.gorzow.mm.pl 06.10.08, 18:17
          zamknac ta fabryke to skandal
          • Gość: boobi Re: Durna szkola VW IP: *.gorzow.mm.pl 08.10.08, 08:35
            Znow lazili w bamboszach po gieldzie...
      • Gość: PSE Re: Durna szkola VW IP: *.gorzow.mm.pl 28.11.08, 23:07
        Masz świętą rację,żaden z ciebie inżynier procesu.Mylisz proces z
        komfortem dupy. Ja w domu skręcam TV na leżąco i w TPV też tak
        powinni robic aby się mniej zmęczyli. Za rok będziesz pisał, że
        powodem wzrostu ilości zachorowań na hemoroidy jest siedząca praca w
        TPV.
        • zetkaf Re: Durna szkola VW 29.11.08, 02:20
          > Masz świętą rację,żaden z ciebie inżynier procesu.Mylisz proces z
          > komfortem dupy.
          Widzisz, popieram, zaden ze mnie inzynier od procesu, nie moja
          branza. Ale wmawianie, ze jak czlowiek pracuje na stojaco, to ma
          lepsza wydajnosc (przez osoby, ktore przez cala prace pracuja na
          siedzaco) to o hipokryzje zakrawa, i znecanie sie nad
          pracownikiem "gorszej kategorii" (czyt. produkcyjnym).

          > Ja w domu skręcam TV na leżąco i w TPV też tak
          > powinni robic aby się mniej zmęczyli.
          Zdjecia, ktore pokazala GW - az sie prosi o pozycje siedzaca. Albo o
          podniesienie stolow roboczych. Tak, jak ze standardowym biurkiem do
          kompa - przeznaczone do pracy w pozycji SIEDZACEJ. Jak chcesz
          pracowac w pozycji stojacej, na specjalnych stolkach - to kupujesz
          WYZSZE biurko, i tyle. Nikt nie mowie, ze sie nie da, ze nie wolno -
          ale nie przy biurku do pracy siedzacej.
          Ale co tam, zawsze mozna pokazac, kto rzadzi, a kto jest
          produkcyjnym "go..em" - typowa szkola VW.
          • budrys77 Re: Durna szkola VW 29.11.08, 08:00
            zetkaf napisał:
            > Ale co tam, zawsze mozna pokazac, kto rzadzi, a kto jest
            > produkcyjnym "go..em" - typowa szkola VW.

            Zetkaf - przesadzasz i to ostro. Urzędzie Pocztowym też powinni kupić biurka 2,5 m wysokości, by pracownicy "eksploatacji" byli "równi"? W Urzędzie Skarbowym również? Może w bankach też lepiej będzie jak pracownicy w garniturach powiszą na hookerach przez 8 godzin? Wyluzuj chopie.
            • zetkaf Re: Durna szkola VW 29.11.08, 08:25
              > Zetkaf - przesadzasz i to ostro. Urzędzie Pocztowym też powinni
              > kupić biurka 2, 5 m wysokości,
              Niech sobie zostana jak beda. Byle do istniejacych juz biurek nie
              dali hookerow. Wiesz, ze do hookerow trzeba tez wyzszych biurek? A
              na wspominanym zdjeciu pracownicy stali przy stolach o normalnej
              wysokosci, nie podwyzszonych. Wystarczyloby dac wyzszy stol, skoro
              nie chca dac krzesel...

              A poza tym - widzialem zachowanie paru osob po VW i ich pokazywanie,
              jak to lepiej zorganizowac prace zeby wydajnosc byla lepsza... to
              nie bylo, ze czlowieka ma pracowac - tam czlowiek ma zapier...
              oczywiscie, czlowiek produkcji, bo co do organizacji biur
              (niesmertelna kawka/herbatka, itp.) to juz nie wspominaja.
              • Gość: `` Re: Durna szkola VW IP: *.gorzow.mm.pl 29.11.08, 15:52
                i tu masz rację w 200 % zapier....... mają właśnie pracownicy produkcyjni
                ,działów wdrożeniowych(lizusy mają dobrze),a jak tych pierwszych się już
                wykończy zdrowotnie,to dopiero widać,że na miejsce tego jednego trzeba zatrudnić
                teraz dwóch,ale co tam postraszy się wzrastającym bezrobociem i paru zmuszonych
                sytuacją życiową się znajdzie.
                • budrys77 Re: Durna szkola VW 30.11.08, 01:00
                  No ja przepraszam najmocniej. Pracuję już od jakiegoś czasu i śpiewki pt. "my produkcyjni zapier.... a ci w biurach to tylko kawki i herbatki".
                  A co do jasnej anielki stoi na przeszkodzie, by podjąć pracę w "biurach" i przekonac się jak wygląda to "kawkowanie"? Życzę powodzenia w awansie zawodowym.
                  • Gość: `` Re: Durna szkola VW IP: *.gorzow.mm.pl 30.11.08, 08:53
                    Kochany awans zawodowy to ja mam dawno za sobą i o sobie nie mówię tylko o
                    ludziach,którzy podczas rozruchu firm są zmuszani do pracy na granicy
                    bezpieczeństwa np. w pyle bez działającej wentylacji ,a odpowiedzialny za tak
                    pracujących ludzi nie zgadzając się na takie warunki szybko przestaje być nie
                    tylko odpowiedzialnym ,ale pracownikiem firmy i nie tylko tej,w której
                    pracujesz.A do "awansu zawodowego idziesz jaką drogą?
                    • zetkaf Re: Durna szkola VW 30.11.08, 16:34
                      Skoro ci sie w nowych fabrykach nie podoba, to idz do jakiejs
                      starej, na miejsce tych, co sie zwolnili.
                      Jesli chodzi o zagrozenia BHP - owszem, mozna fabryke otwierac przez
                      10 lat. Tylko ci sie hala rozpadnie wczesniej ;)
                      Ze niebezpiecznie? Nie przesadzaj, bo az tak tragicznie nie jest,
                      skrajnych zagrozen nie ma, te mniejsze (jak pyly, wentylacja) sie
                      rozwiazuja samoistnie - nie ma wentylacji stanowiskowej, ale po hali
                      wiatr hula jak popadnie i na jedno wychodzi. Poza tym, stezenia
                      graniczne okresla sie przy zalozeniu, ze bedziesz tak pracowal
                      40lat, a nie pol roku, i nic ci sie od tego nie stanie...
                      Btw, jesli popracujesz przez pol roku na rozruchu w "zlych
                      warunkach", a potem przez 5 lat w dobrych, to sie moze okazac, ze
                      koniec koncow obciazenie zdrowia masz nizsze, niz w niejednej
                      firmie, ktora ma udawane "dobre" warunki. Akurat firmy zagraniczne
                      produkcyjne wchodzace do Polski rzadko kiedy pozwalaja sobie na
                      razace odchylki od standardow BHP. W przeciwienstwie do wielu firm i
                      firemek polskich, marketow, itp.
                      • Gość: `` Re: Durna szkola VW IP: *.gorzow.mm.pl 30.11.08, 17:11
                        Pożartowałeś w niedzielę i fajnie.Czy odpowiadałeś kiedyś za wypadki w okresie
                        rozruchu?Masz rację w markety są polskie ,a w firmach zagranicznych w stronę
                        polskiego pracownika płynie mleczko i miodek;)
                        • zetkaf Re: Durna szkola VW 30.11.08, 18:02
                          > Pożartowałeś w niedzielę i fajnie.Czy odpowiadałeś kiedyś za
                          > wypadki w okresie rozruchu?
                          A powiedz, w promieniu 50km, ile wystapilo w ciagu ostatnich 10 lat
                          wypadkow w trakcie rozruchu duzych firm produkcyjnych?
                          A ile wypadkow nastapilo w firmach, ktore pracuja od paru lat?
                          Mysle, ze firmy rozruchowe tak zle nie stoja. Raczej nie ma obejsc
                          ukladow bezpieczenstwa maszyn, co w wielu fabrykach juz istniejacych
                          jest na porzadku dziennym.

                          > Masz rację w markety są polskie
                          A gdzie ja cos takiego napisalem? Ja jedynie sugeruje, ze nie mozna
                          ich zaliczyc do grupy "zagraniczne firmy produkcyjne" - i ta
                          klasyfikacja jest chyba oczywista, czy musze ci tlumaczyc, ktore
                          slowo sie nie zgadza?

                          > a w firmach zagranicznych w stronę
                          > polskiego pracownika płynie mleczko i miodek;)
                          A gdzie cos takiego napisalem. Firmy te (zagraniczne produkcyjne,
                          zeby nie bylo watpliwosci) dbaja o bezpieczenstwo, bo wiedza, ile
                          kosztuje odszkodowanie. Nie mowie, ze tam jest lajcik, ze nie
                          wyzyskuja pracownika - jedynie mowie, ze dbaja, zeby mu sie w pracy
                          nic nie stalo.
                • zetkaf Re: Durna szkola VW 30.11.08, 08:33
                  > i tu masz rację w 200 % zapier....... mają właśnie pracownicy
                  Widzisz, dobra organizacja pracy i bedziesz robil 300% tego, co
                  robisz obecnie i nie bedziesz tego uwazal za zapierdziel. Ale nie
                  metodami "jak sie stoi, to jest wieksza wydajnosc", "pracownicy
                  powinni siedziec jeden za drugim, wtedy nie rozmawiaja, ew.
                  przegrody miedzy stanowiskami, wtedy jest wieksza wydajnosc"
                  (szczegol, ze w biurach sie czegos takiego nie proponuje), itp.

                  PS. Szkola VW - moze to obrazliwe dla tej firmy, ale znalem paru
                  pracownikow z tej firmy, wlasnie biurowych. I wszyscy wyznawali
                  wlasnie takie zasady, plus gnojenie bez powodu, byle sie pokazac na
                  czyims tle metoda S. Wieczorka, widzialem tez wlasnie kawkowanie
                  jako podstawe dnia pracy - i dlatego wlasnie nazywam to "szkola VW".
                  Pewnie sie naraze, ale dyr. Lipiec byl od tego dobra odmiana - no
                  tak, ale ze wszystkich ktorych znam z VW jedyny tak wysoko
                  awansowal. Moze to o czyms swiadczy?
                  • budrys77 Re: Durna szkola VW 30.11.08, 09:12
                    zetkaf napisał:
                    > PS. Szkola VW - moze to obrazliwe dla tej firmy, ale znalem paru
                    > pracownikow z tej firmy, wlasnie biurowych. I wszyscy wyznawali
                    > wlasnie takie zasady, plus gnojenie bez powodu, byle sie pokazac na
                    > czyims tle metoda S. Wieczorka,

                    Jeżeli tak było to współczuję. Najwidocznej są tam niewłaściwi ludzie, na niewłaściwym miejscu. Tego typu zwyczaje trzeba wypalać rozpalonym do białości żelazem bo ostatecznie odbijaą się na organizacji pracy i wydajności. Może rzeczywiście jest to jak nazywasz "szkoła VW", bo ja nigdy w swojej pracy nie spotkałem się z takim traktowaniem, a pracuję już trochę.

                    > widzialem tez wlasnie kawkowanie
                    > jako podstawe dnia pracy - i dlatego wlasnie nazywam to "szkola VW".

                    No to gratuluję VW doboru pracowników i nadmiaru pieniędzy na zmarnowanie.

                    Nie zgodzę się jednak na generalizowanie "biurowych" jako stada krwiopijców i nierobów. Nie piszę tu wyłącznie o TPV czy VW. Ilu "fizycznych" zabiera pracę na weekend do domu?;)
                    • Gość: `` Re: Durna szkola VW IP: *.gorzow.mm.pl 30.11.08, 09:23
                      Praca zabierana do domu rujnuje zdrowie tak samo,jak ta w niewłaściwych
                      warunkach,jak się "wypalisz zawodowo" zapomną,że istniałeś i co robiłeś.Jeżeli
                      masz jeszcze czas pomyśl o tym.(Wiem co mówię).
                    • zetkaf Re: Durna szkola VW 30.11.08, 17:01
                      > Nie zgodzę się jednak na generalizowanie "biurowych" jako stada
                      > krwiopijców i n
                      > ierobów. Nie piszę tu wyłącznie o TPV czy VW. Ilu "fizycznych"
                      > zabiera pracę na
                      > weekend do domu?;)
                      No, nie mowie o biurach ogolnie, mowie o tych z VW, co to do
                      pracownika maja zasady czasem wrecz niehumanitarne, zeby pokazac,
                      kto tu jest od harowania, a kto od "chodzenia do pracy".
                      Jako pol-biurowy, wyznawalem zasade lekko-liberalnego podejscia do
                      pracy. Zdarzalo mi sie odebrac telefon sluzbowy w trakcie urlopu, i
                      nie robilem z tego zadnego halo, zdarzalo mi sie (nie codzien,
                      sporadycznie) wziasc cos na weekend, bo akurat trzeba bylo, ale
                      tez... zdarzalo mi sie zerwac z pracy, bo "byla taka potrzeba".
                      Nie mowie o pracoholikach, co przychodza do domu, otwieraja
                      sluzbowego laptopa, i dalej pracuja, tyle, ze juz w domu, ale tez...
                      nie jest to kategoria, ze jak sie trzeba wyrwac, to sie trzeba
                      wyrwac i to sie "nalezy", ale jak jest 15:50 to juz mozna zrobic
                      herbatke, bo w 10 minut, to i tak sie nic nie zrobi. Nawet jesli
                      akurat dzisiaj ma sie krotkiego maila do napisania :(
                      • Gość: bs Re: Durna szkola VW IP: *.gorzow.mm.pl 08.02.09, 00:10
                        Tpv sie rozwija, ;-)
                        • Gość: xxx Re: Durna szkola VW IP: *.gorzow.mm.pl 08.02.09, 01:19
                          oczywiście że się rozwija
                          • Gość: bs Re: Durna szkola VW IP: *.gorzow.mm.pl 09.02.09, 14:07
                            tylko nie w Polsce
                            • Gość: xxx Re: Durna szkola VW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.09, 19:33
                              Na Tajwanie ponoć prezes kupił nowa limuzynę, TPV się rozwija, ograniczając
                              zatrudnienie i zmniejszając wypłaty.
                              • Gość: Bernard Re: Durna szkola VW IP: 139.142.51.* 09.02.09, 19:46
                                Hey xxx,
                                A jego corka kupila sobie nowego kota choc starego nikt jeszcze nie
                                zjadl...
                                To sie musi skonczyc!
                                Szable w dlon!
                                :):)
                              • surma_bojowa Re: Durna szkola VW 09.02.09, 21:38
                                Gość portalu: xxx napisał(a):
                                > Na Tajwanie ponoć prezes kupił nowa limuzynę, TPV się rozwija, ograniczając
                                > zatrudnienie i zmniejszając wypłaty.

                                Założę się, że jeśli masz odpowiednio dużo lat, to przed dwudziestu biegałeś z
                                ogniem w oczach i paluszkami ułożonymi w kształt litery V, by wyrazić radość, że
                                komuna padła.
                                No to teraz masz!
                                Jeśliś młody, podziękuj za to rodzicom, ciotkom i wujkom.

                                Jak by nie było, powinieneś wiedzieć, że na tym polega kapitalizm, żeby
                                maksymalizować zyski redukując do niezbędnego minimum koszty, miedzy innymi
                                koszty pracy. Żaden właściciel środków produkcji nie zapłaci pracownikowi ani
                                grosza więcej, niż musi i ma głęboko w nosie, jak on dożyje do pierwszego.
                                Swojej konsumpcji ograniczać nie będzie, bo niby czemu miałby to robić?

                                I tak masz szczęście, bo gdybyś pracował u polskiego, niemieckiego czy
                                amerykańskiego kapitalisty, jego pierwszą reakcją na konieczność ograniczenia
                                produkcji byłoby wywalenie części pracowników na bruk. Gorzowski zakład TPV jest
                                w tej szczęśliwej sytuacji, że w środku (oby!) ogólnooświatowego kryzysu,
                                zamiast zwijać moce produkcyjne, powiększa je, żeby w momencie poprawy sytuacji
                                móc natychmiast zwiększyć produkcję i przegryźć gardło konkurencji.

                                W tej polityce mieści się nie tylko trwająca właśnie fizyczna rozbudowa fabryki,
                                ale i dążenie do utrzymania przy sobie jak największej części przeszkolonej załogi.

                                Wiem, że marna to pociech dla tych, co na jakiś czas utracili 2/5 zarobków, ale
                                to chyba w sumie lepsze, niż znalezienie się w gronie 800 ludzi w kolejce po
                                zasiłek, bo tylu pewnie TPV by zwolnił, gdyby zastosował typowe, praktykowane
                                powszechnie rozwiązanie.

                                Wszystko, co dotąd napisałem, nie oznacza, że opisywana sytuacja oraz mechanizmy
                                mi się podobają. Żeby je zmienić, trzeba najpierw poznać je i zrozumieć, a potem
                                zacząć działać, rozpoczynając od utworzenia komórki związku zawodowego.
                                Oczywiście nie Solidarności czy OPZZ, bo organizacje systemowe, lecz takiego
                                który autentycznie przeciwstawia się uprzedmiotowieniu ludzi pracy oraz ich
                                wyzyskowi. Takie związki w Polsce są, choć rzadko usłyszysz o nich w TV, trzeba
                                je tylko poszukać, przełamać swoje lęki i wziąć się za robotę.
                                • Gość: inzynier Re: Durna szkola VW IP: *.gorzow.mm.pl 11.02.09, 17:44
                                  Za dlugi ten poprzedni post nie chce mi się tego czyta, a TPV to dziadowska firma.
                                  • surma_bojowa Re: Durna szkola VW 11.02.09, 17:56
                                    Gość portalu: inzynier napisał(a):
                                    > Za dlugi ten poprzedni post nie chce mi się tego czyta, a TPV to dziadowska
                                    > firma.

                                    No pewnie, zaoczne studia "inzynierskie" na Uniwersytecie Zielonogórskim nie
                                    wdrażają do lektury tekstów zawierających więcej, niż 256 znaków, licząc ze
                                    spacjami.
                                    • Gość: alek Re: Durna szkola VW IP: *.aster.pl 11.02.09, 18:28
                                      Skąd wiesz ze po UZ jet ?
                                      Ty chłopie jak budrys...wszędzie Zieloną Górę widzicie heeh
                                      • budrys77 Re: Durna szkola VW 11.02.09, 22:17
                                        Gość portalu: alek napisał(a):
                                        > Ty chłopie jak budrys...wszędzie Zieloną Górę widzicie heeh

                                        Widzę że do Surmy już per "towarzysz" walicie alciu.
                                        Zieloną górę widuję jedynie w jedynm miejscu - gdy najem się szpinaku i pogoni mnie do kibelka:))) Nie ma chyba aleczku większej różnicy od tej położonej na Dolnym Śląsku, nieprawdaż???
                                    • e_werty Re: Durna szkola VW 11.02.09, 23:06
                                      "...wdrażają do lektury tekstów zawierających więcej..."

                                      ... nie prawda - to ty jesteś "przegadany"...

                                      ja też nie czytam takich epistoł na forum - po co?

                                      Z zasady dużo gadają ci co maja mało do powiedzenia... najczęściej
                                      wystarczyło by jedno zdanie...
                                  • zetkaf Re: Durna szkola VW 11.02.09, 19:14
                                    > Za dlugi ten poprzedni post nie chce mi się tego czyta,
                                    Fachowo, to sie mowi: problemy ze zrozumieniem tekstu czytanego ;)

                                    > a TPV to dziadowska firma.
                                    Sadzac po poziomie wypowiedzi, to z ciebie taki inzynier, jaka z tpv
                                    firma ;)
                                    • Gość: hun Re: Durna szkola VW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.09, 22:50
                                      www.nowygorzow.pl/index.php?id=65&tx_ttnews%5Bpointer%5D=2&tx_ttnews%5Btt_news%5D=1462&tx_ttnews%5BbackPid%5D=62&cHash=9b463cf8a5
                                      macie tu odpowiedź czemu tam ludzie nie chcą pracować
                                      • budrys77 Re: Durna szkola VW 11.02.09, 23:01
                                        A wie o tym 2000 tych, którzy tam pracują, że nie chcą tam pracować???:)
                                        • Gość: hun Re: Durna szkola VW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.09, 13:26
                                          nie chcą ale muszą bo nie mają żadnej alternatywy w vw jest jeszcze gorzej
                                        • Gość: xxx Re: Durna szkola VW IP: *.gorzow.mm.pl 12.02.09, 18:11
                                          fałsz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka