Dodaj do ulubionych

Podziękowania dla Irka

IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.01, 13:07
Ledwom powrócił na łono stolicy województwa lubuskiego, odpocząć po urlopie,
opalony na bambusa i spłukany na maxa, a już Irek zadbał o mój, okaleczony
wzmożonymi wydatkami nastrój.

Dzięki, Irku, że nazwałeś mnie NIESTRUDZONYM BOJOWNIKIEM O POZYCJĘ GORZOWA.
Dziękuję Ci, wielki to dla mnie zaszczyt !

Poza tym gratuluję Ci poczucia humoru i dobrego tonu, którego przejawem jest
Twoja polemika z Gambrimusem, na łamach ostatniego wydania Ziemi Gorzowskiej.
Ubawiłem się przednio.

Nie odpisuj, zadzwoń, wzmocnimy kondycję finansową ostatniego lubuskiego
browaru.
BOSS jest deBEST.
Obserwuj wątek
    • Gość: borys Re: Podziękowania dla Irka IP: 192.168.2.* / *.mps.com.pl 05.08.01, 17:43
      To się nazywa patriotyzm lokalny!
      Pić takie paskudztwo!!!
    • Gość: Irek Alez Marku to dla mnie wielki zaszczyt! IP: 62.67.88.* 06.08.01, 00:34
      TO WIELKI ZASZCZYT ZNAC I WSPOLPRACOWAC Z TOBA!
      JESTES JEDYNY W SWOIM RODZAJU! NIEPOWTARZALNY I NIEZNISZCZALNY!
      Gorzow w koncu ma PRAWDZIWEGO ODDANEGO OBYWATELA!

      Tobie to trzeba by poswiecic nie jedna ale kilka tomow ksiazek :-))))

      Pozdrawiam,
      Irek
      • Gość: Marek P. Przestań Irek, nie przesadzaj ! IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.01, 21:36
        ... opowiedz lepiej forumowiczom pewien epizod z walki o mapę pogody z pewnym
        oficerem okrętu podwodnego US ARMY w roli głównej :)))

        Irek, Ty jesteś Gościu z fantazją. Cóż tam ja, nie przesadzaj.
        • Gość: b.G. Re: Przestań Irek, nie przesadzaj ! IP: *.pool.mediaWays.net 07.08.01, 10:29
          Irek, Irek nie daj sie prosic! Opowiedz! Ja go nie znam, mkieszkam niestety
          zbyt daleko.
          Pozdrawiam wszystkich w Gorzowku!!!:-)))))
          • Gość: b.G. Re: Przestań Irek, nie przesadzaj ! IP: *.pool.mediaWays.net 07.08.01, 10:31
            Oczywiscie mieszkam. Trzasnalem przy okazji nie w ten klawisz.
            • Gość: Irek Historia walki o mape pogody... front zachodni w Norfolk, Virginia IP: *.cs.tu-berlin.de 07.08.01, 15:29
              Zanim kochani opowiem Wam malutki epizod z walki o sluszne miejsce Gorzowa na mapie pogody, chcialbym raz
              jeszcze na tym forum pozdrowic NIESAMOWITEGO PATRIOTE MARKA P. Jestes Marku niezrownany... mysle, ze
              do opowiedzenia masz znacznie wiecej ode mnie... Oslo, Norwegia ;-)) Co prawda jest tam zimniej, ale
              moze byc za sprawa listow do ORKLA tez goraco... Zostalem wywolany do tablicy... no coz.. posluchajcie, a
              raczej przeczytajcie... w zeszlym roku przebywalem na czas kanikuly w USA... spedzilem kilka tygodni m.in. u
              dobrego znajomego profesora ODU w Norfolk, bylego oficera i nawigatora na lodziach podwodnych US Navy
              Carla Boyda... Poniewaz Amerykanie z a kolnierz nie wylewaja (wodki niestety nie popijaja) wpompowujac
              hektolitry niemieckiego (Beck), holenderskiego (heineken) i polskiego (Zywiec!!!!) piwa, a takze wykorzystujac
              slodki okres lenistwa, nie zajmuja sie niczym innym jak organizowaniem zakrapianych grillowych podwieczorkow,
              ktore zazwyczaj (w co trudno uwierzyc, ale to fakt), najczesciej koncza sie o swicie... tak tak... Amerykanie tez
              sie swietnie bawia... :-)))))) na jednym z kolejnych towarzyskich spotkan z udzialem okolo 30 osob pod wplywem
              emaili Marka, poznej pory, a przede wszystkim piwa wpadlem na pomysl zebrania podpisow w sprawie Gorzowa
              i zainicjowania WIELKIEJ KONTROFENSYWY ZZA ATLANTYKU... W przerwach na wychodne na
              swiezym i wolnym powietrzu opowiedzialem moim przyjaciolom historie dwoch miast, ktore sie tak bardzo
              kochaja.... ''Co??? Hep... Slabszy chce dyrygowac silniejszym??? Gdzie ta lista???'' - Dave (porucznik marynarki)
              jako pierwszy wpisal sie na liste obroncow dobrego imienia Gorzowa... zanim poszli nastepni, choc niektorzy
              pytali sie tez gdzie jest jeszcze cos do picia ;-))), a niektorzy to wrecz zasneli ;-))) tej nocy wpisali sie wszyscy
              uczestnicy spotkania, studenci i studentki Carla, koledzy profesorowie (tak tak) z uczelni, koledzyi kolezanki z
              wojska... nastepnego dnia Andy i Brian zaproponowali, iz mimo wakacyjnego okresu, warto by zebrac pare
              podpisow na uczelni... wspolnie, dzieki wydatnej pomocy dwoch amerykanskich przyjaciol zebralismy okolo 100
              podpisow, podpisywali sie Amerykanie, Japonczycy, Chinczycy (jeden chcial nawet krzaczkami nieborak, kto w
              TVP to zrozumie??), Meksykanie, paru gosci i dziewczyn z Kostaryki, Kanady, Australii, Sudanu, Szwecji, Anglii,
              Danii, byl nawet obywatel Ugandy, a takze obywatelka Belize i Singapuru. Wszysscy nie tylko podpisali sie
              czytelnie, jak Pan Bog nakazal, ale podali takze swoje adresy w krajach ojczystych... nastepnie Carl przybil na
              kazdej kartce z podpisami na drugiej stronie swoja pieczatke z ODU i podpisal... wszystko wraz z petycja po
              polsku i angielsku o umieszczenie Gorzowa na mapie pogody umiescilismy w kopercie jaka uzywaja w US Navy..
              wszystko wyslalismy (a jak) ekspresem na Woronicza w Warszawie... ciekaw jestem do dzis reakcji prezesow
              na alians amerykansko-chinsko-itd... i mozliwosc zastosowania przez sily sprzymierzone sily i masowanego
              ataku na siedzibe TVP z powietrza, ladu i morza...
              Pozdrawiam forumowiczow,
              Irek
              • Gość: b.G. Re: Historia walki o mape pogody... front zachodni w Norfolk, Virginia IP: *.arcor-ip.net 07.08.01, 18:40
                Do Irka
                Dziekuje Tobie za szybka reakcje na moja prosbe.
                Ty masz talent do opowiadania. Czytajac Twoja lekture ubawilem sie niezmiernie.
                Dzisiaj o 20- ej wyciagne sobie jedno (na razie) dobrze schlodzone piwko i
                wezme sobie jeden lyk na (Twoje i Marka P.) zdrowie potem jeszcze jeden...
                kurcze zaczynam odliczac.
                Pozdrawiam wszystkich w Gorzowku, a zwlaszcza piekne Gorzowianki (oj duzo ich
                jest, oj duzo).:-)))))))))
                • Gość: Irek Re: Historia walki o mape pogody... front zachodni w Norfolk, Virginia IP: *.cs.tu-berlin.de 09.08.01, 14:02
                  Ja pije Twoje zdrowie b.G. USA to bardzo ciekawy kraj pod pewnymi wzgledami... mam nadzieje znalezc sie tam
                  jescze raz.... moze bede wysylal listy dla Busha??? hahah
                  • Gość: b.G. Re: Historia walki o mape pogody... front zachodni w Norfolk, Virginia IP: *.pool.mediaWays.net 09.08.01, 16:31
                    Do Irka
                    No to zdrowia nie powinno nam zabraknac.;-)))
                    Jeszcze apropo, w/w historia nasunela mi taki pomysl.
                    Czy nie mozna byloby napisac ksiazki z anegdotami, zwiazanymi z Ludzmi Gorzowa?
                    Powyzsza historia ma szanse takowa zostac. Takie anegdoty mozna i kiedys
                    wnukom opowiadac.:-)))
                    Jakie jest Wasze zdanie Ziomale ?
                    • Gość: Irek Re: Historia walki o mape pogody... front zachodni w Norfolk, Virginia IP: *.cs.tu-berlin.de 09.08.01, 18:56
                      Madra mysl !!! Piwo za pomysl ;-).. ale Marek juz zaplanowal wydac ksiazke :-)))))))))))
                      moze i Ty d.B. podzielilbys sie swoimi spostrzezeniami? Zamierzamy poswiecic przynajmniej jeden rozdzial
                      okresowi blogiego studiowania... ja o Poznaniu, Marek o Szczecinie :-))))))))))) o tym to dopiero mozna opowiadac
                      i to bez przebarwien ;-))) bo te opowiadaja Ci ktorzy przec caly okres studiow gora na 5 imprezach byli i nigdy nie
                      zaznali smaku poprawki z jakiegokolwiek egzaminu... :-))))))))
                      • Gość: b:G. Re: Historia walki o mape pogody... i co dalej...? IP: *.arcor-ip.net 11.08.01, 19:15
                        Dobra mysl. Skladam zamowienie na pierwszy egzemplarz.
                        Pamietajcie, ja bylem pierwszy. :)))
                        Z mapa sie udalo i tylko sie cieszyc.
                        Do Marka i Irka
                        Ostatnio docieraja do mnie sygnaly na temat (czy to tak mozna nazwac)
                        przeciagania...,u kogo ma powstac osrodek TVP (regionalnej panstwowej tv).
                        Padaja zarzuty jakoby Gorzow mial Poznaniowi "podplacic" w zamian za wsparcie.
                        Chyba nie musimy posuwac sie do takich krokow.
                        Czy czasami nie mozna tego zorganizowac w ramach inicjatywy mieszkancow Gorzowa
                        (np.Inicjatywa Obywatelska na rzecz...)? Mam nadzieje, ze Poznan moze nas
                        wspomoc (jestesmy im blizsi anizeli...).
                        A jest o co walczyc. Juz kol.Kierownik od Jacka Fedorowicza mawial: "Chcecie
                        dostepu do telewizji? To wy chcecie Waaadzy! Bo ten kto ma telewizje ten ma
                        Waaadze..."
                        Co Wy na to?
                        Pozdro...:-)))))))
                        • Gość: b.G. Re: Historia walki o mape pogody... i co dalej...? IP: *.arcor-ip.net 11.08.01, 20:41
                          Oczywiscie, cytat powyzszy cytat (pana Kierownika - J.Fedorowicza) przytoczylem
                          z przymrozeniem oka.
                          Powaznie jednak mowiac, wydaje mi sie, ze naprawde jest o co walczyc.
                          Miejscowosc, w ktorej znajduje sie regionalny osrodek tv publicznej tylko
                          moze na tym zyskac. Powodzenia.
                          P.S. Pozdrawiam Was oraz tych wszystkich, ktorym Gorzow jest bliski!!!
                          • Gość: Spy POZDRAWIAMY!!! IP: 62.67.132.* 12.08.01, 23:24
                            NOWA SPL I SLUBICE POZDRAWIAJA GORZOW.. mhm.... irc-at.net.... czy aby
                            napewno??? ;)
      • Gość: Marek P. IREK, GDZIE TY JESTEŚ, ... BO NA FORUM CIE NIE MA IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.08.01, 19:28
        :)
        • Gość: Irek JESTEM IP: *.cs.tu-berlin.de 13.08.01, 19:33
          Jestem jestem... przegladam posty... i ciekaw jestem czy wreszcie KTOS wpadnie jeszcze podczas wakacji NA
          JAKIS SZALONY POMYSL! Wysle Ci emaila... kroi sie niezla zabawa :-))))))
          • Gość: b.G. Re: JESTEM IP: *.arcor-ip.net 14.08.01, 01:49
            Do Marka i Irka
            Krotko. Pozdrawiam Was.
            O dyskusji czytalem na stronie gazety zachodniej w internecie.
            Moze by tak zorganizowac jakis czacik z tym krezusem (moze tez byc i inny,
            powinien byc tylko zorientowany o tym co dzieje sie w regionie. O tym co w
            rzadzie podawane jest i w TV Polonia). Co Wy na to ?
            • Gość: b.G. Re: JESTEM IP: *.arcor-ip.net 14.08.01, 01:54
              Gość portalu: b.G. napisał(a):

              .
              > O dyskusji czytalem na stronie gazety zachodniej w internecie.
              Chodzilo o artykul: Lubuscy politycy przy kawie z Gorzowianami (cos w tym rodzaju)
              ;-)))
              • Gość: Irek Spotkanie... IP: *.cs.tu-berlin.de 14.08.01, 12:19
                Zastanawiam sie b.G. czy teraz przed wyborami ktorys z kandydatow i krezusow zgodzi sie na spotkanie, na
                ktorym moze byc potencjalnie mocno zjechany przez audytorium... cos czuje ze wiecej pogawedek Iwana na
                Drzymaly juz nie bedzie... nie tylko, iz skonczy swoja kadencje jako wojewoda i nie dostanie sie tez do Sejmu z
                listy AWS, ale po prostu tez dlatego, iz zrobil to tylko na rzecz swojej kampanii wyborczej, a czacikito on ma
                gleboko w d... :-))))
                Pozdrawiam serdecznie!!!
                • Gość: b.G. Re: Spotkanie... IP: *.pool.mediaWays.net 14.08.01, 16:05
                  Spotkania tego rodzaju sa zawsze ryzykowne dla politykow (takze innych tzw.
                  swiecznikowych postaci), ale dla madrych, majacych naprawde cos ciekawego do
                  powiedzenia Ludzi, sa okazja do wykazania sie. No coz jezeli polityk ma,
                  za przeproszeniem, w d... okazje do wymiany zdania z wyborcami, daje wszystkim
                  swiadectwo swojej zasciankowej ciemnoty. Na stronach internetowych mozna
                  spotkac juz czaty z ciekawymi ludzmi np.prem.Buzkiem i wielu innych. Takze
                  znanych ludzi nie tylko z polityka zwiazanych.
                  No tak, ale jest to okazja dla swiatlych, nie bojacych sie dociekliwych pytan
                  Ludzi.
                  Irku pozdrawiam!!! :-)
                  P.S. Nie mieszkam juz od paru lat w Gorzowie, ale pozostal On w moim sercu.
                  Chcialbym w miare moich mozliwosci pomoc mojemu, wciaz Miastu!!!
                  Ziomale, pozdrawiam Was wszystkich. :-))))))))))
                  • Gość: Irek Re: Spotkanie... IP: *.cs.tu-berlin.de 14.08.01, 16:06
                    Spojene Staty Americke? :-))))))))))))))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka