Dodaj do ulubionych

Spotkanie z matką zamordowanego w stanie wojennym

08.12.08, 04:24
W związku z obchodami 27. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego serdecznie
zapraszamy na pokaz filmu dokumentalnego „Nieznani sprawcy” o morderstwach
politycznych w Polsce w latach 80. Po emisji odbędzie się spotkanie z panią
Teresą Majchrzak, matką zamordowanego przez ZOMO w maju 1982 roku Piotra
Majchrzaka. Piotr Majchrzak był uczniem Technikum Ogrodniczego w Poznaniu i
jest jedną z najmłodszych ofiar stanu wojennego. W chwili śmierci miał
zaledwie 19 lat. Wstrząsających zwierzeń jego matki, której Służba
Bezpieczeństwa groziła zamordowaniem kolejnego syna oraz męża, posłuchamy w
niedzielę, 14 grudnia, o godzinie 16.00, w Sali Papieskiej w Parafii
Katedralnej przy ulicy Obotryckiej 10 w Gorzowie Wlkp.
Serdecznie zapraszamy!





PIOTR MAJCHRZAK
(za Wikipedia)




Piotr Majchrzak (ur. 12 marca 1963, zm. 18 maja 1982) – najmłodsza ofiara
stanu wojennego w PRL.
Był uczniem Technikum Ogrodniczego w Poznaniu. 11 maja 1982 około godz. 21 na
ul. Fredry przy kościele Najświętszego Zbawiciela w Poznaniu został
wylegitymowany, zaatakowany i pobity przez kilkunastu funkcjonariuszy ZOMO i
WSW. Przewieziony na Oddział Intensywnej Opieki Medycznej Wojewódzkiego
Szpitala Zespolonego przy ul. Lutyckiej, operowany przez lekarzy ze szpitala
MSW, zmarł 18 maja 1982, nie odzyskawszy przytomności. Przyczyną śmierci były
obrażenia śródmózgowe powstałe w wyniku urazu czaszki. 21 maja 1982 na
cmentarzu miłostowskim w Poznaniu odbył się jego manifestacyjny pogrzeb jako
ofiary stanu wojennego. Piotr Majchrzak prawdopodobnie był śledzony od czasu
demonstracji 3 maja 1982, w której wziął udział, a jego zabójstwo było próbą
sterroryzowania ludności przed nowymi wystąpieniami.
Obserwuj wątek
    • Gość: nicelus Re: Spotkanie z matką zamordowanego w stanie woje IP: *.dip.t-dialin.net 09.12.08, 03:33
      "Piotr Majchrzak (ur. 12 marca 1963, zm. 18 maja 1982) – najmłodsza ofiara stanu
      wojennego w PRL."

      z osób oficjalnie uznanych za ofiary stanu wojennego. tak naprawdę ofiar było
      wiele więcej niż się oficjalnie mówi i nie wiadomo która była najmłodsza.
      • slawek_wieczorek Re: Spotkanie z matką zamordowanego w stanie woje 09.12.08, 15:41
        Gość portalu: nicelus napisał(a):

        > "Piotr Majchrzak (ur. 12 marca 1963, zm. 18 maja 1982) – najmłodsza ofiar
        > a stanu
        > wojennego w PRL."
        >
        > z osób oficjalnie uznanych za ofiary stanu wojennego. tak naprawdę ofiar było
        > wiele więcej niż się oficjalnie mówi i nie wiadomo która była najmłodsza.

        W Wikipedii winno być: "najmłodsza ofiara stanu wojennego w Wielkopolsce". W
        Poznaniu znanych jest 5 ofiar stanu wojennego.

        Najmłodszym, z udokumentowanych, był 17-letni Emil Barchański z Warszawy,
        którego w czerwcu 1982 r. esbecy utopili w Wiśle.
    • e_werty Re: Spotkanie z matką zamordowanego w stanie woje 10.12.08, 00:43
      "...serdecznie zapraszamy na pokaz filmu [...] o morderstwach..."

      ... pieprzę taka "serdeczność"! Tylko psychopata "serdecznie" poleca
      oglądanie zbrodni!
      • Gość: nicelus a jak ma zapraszać? IP: *.dip.t-dialin.net 10.12.08, 03:49
        ozięble?
        • e_werty Re: a jak ma zapraszać? 10.12.08, 11:02
          Nie zapraszać - informować o wydarzeniu.

          A jeżeli już to serdeczność w tym wypadku jest nie na miejscu.
          • Gość: hiro Re: a jak ma zapraszać? IP: *.gorzow.mm.pl 11.12.08, 19:55
            nie pyskuj!!! przecież to wietshorek!!!!!!!
            baczność i słuchać!zapomniałem o hiszpanie..... co tam u niego
            słychać panie wieczorek;-))))))))))
          • Gość: nicelus Re: a jak ma zapraszać? IP: *.dip.t-dialin.net 13.12.08, 05:21
            e_werty napisał:

            > Nie zapraszać - informować o wydarzeniu.

            jednak grzeczniej jest zapraszać, niż informować.
            • Gość: Eva d'Ark Re: a jak ma zapraszać? IP: 82.160.209.* 13.12.08, 12:28
              Wieczorek ... !!!

              Dlaczego ty ujeżdżasz, dla swych politycznych ambicji, nawet matkę
              zamordowanego chłopca ... ? "Serdecznie zapraszam na moją kampanię" ?
              Tak ma wygładać polityka w twoim wydaniu i której partii ... ? PiS ?

              Fakty są wszystkim dobrze znane. I wszyscy są zgodni jednego zdania.
              To wielki sukces, że przeobrażenia w naszym kraju przeszły pokojowo
              i bez ofiar ... ? Tak !!! Takie wielkie przeobrażenia, a mało ofiar ?

              Tak mało ! Dlatego, choć mam duże pretensje do Lecha Wałęsy, że był
              Bolkiem, postanowiłem przyznać zasługi, że wszystkie przeobrażenia
              przeszły tak małymi stratami w ludziach i bez przelewu krwi. Ogrom
              przeobrażeń jest nieadekwatny do ilosci śmiertelnych ofiar. SUKCES !

              A ty Wieczorek odwal się od tego sukcesu ! Ani dnia nie byłeś w "S" ?


              • Gość: nicelus gdyby ofiary były po drugiej stronie ... IP: *.dip.t-dialin.net 14.12.08, 20:55
                kiland napisał:

                > Fakty są wszystkim dobrze znane. I wszyscy są zgodni jednego zdania. To wielki
                sukces, że przeobrażenia w naszym kraju przeszły pokojowo i bez ofiar ... ? Tak
                !!! Takie wielkie przeobrażenia, a mało ofiar ? <

                jeżeli wszyscy są zgodni i jednego zdania, to znaczy nic się nie zmieniło od
                czasu komuny. może dlatego jest po staremu, że ofiary były po niewłaściwej
                stronie? gdyby jaruzelski rozdał broń krótką przywódcom solidarności zamiast
                członkom komitetu centralnego, to ofiar byłoby mniej, a reformy bardziej
                widoczne. komuniści nie rozkradaliby majątku publicznego, lustracja byłaby w rok
                zakończona, korupcja nie paraliżowałaby gospodarki.

                ps. jedyna zmiana, to taka, że teraz komuniści nie muszą ukrywać swoich
                majątków. czy taki był cel pokojowej transformacji ustrojowej?
              • Gość: nicelus jeżeli wprowadzenie było dobre, ... IP: *.dip.t-dialin.net 15.12.08, 00:26
                to dlaczego go zniesiono?

                www.rp.pl/artykul/2,234082.html

              • Gość: nicelus Re: ogrom przeobrażeń? IP: *.dip.t-dialin.net 21.12.08, 03:34
                Eva d'Ark napisał:

                > Ogrom przeobrażeń jest nieadekwatny
                > do ilosci śmiertelnych ofiar. SUKCES !

                tak wiele ludzi zginęło, a nadal rządzą ci sami i niesprawiedliwie wysokie
                emerytury mają też ci sami...

                przeobrażeń byłoby znacznie więcej, gdyby śmiertelne ofiary były po przeciwnej
                stronie.

                • Gość: Eva d'Ark Re: ogrom przeobrażeń? IP: 82.160.209.* 21.12.08, 09:27
                  nicelus napisała: Eva d'Ark napisała : Ogrom przeobrażeń jest
                  nieadekwatny do ilosci śmiertelnych ofiar. SUKCES ! tak wiele ludzi
                  zginęło, a nadal rządzą ci sami i niesprawiedliwie wysokie emerytury
                  mają też ci sami ... przeobrażeń byłoby znacznie więcej, gdyby
                  śmiertelne ofiary były po przeciwnej stronie.


                  Zapytaj, jak oceniają to zagadnienie Lech Wałęsa i inni przywódcy
                  Solidarności tamtych czasów ? Napewno potwierdzą moją opinię ... ?

                  Mogło być znacznie gorzej, zwłaszcza jakby Sowieci dołożyli ręki ?
                  Wałęsa, Kuroń, Michnik, Mazowiecki i wielu innych, zgładzono by już
                  na wstępie internowania ? Resztę wywiezionoby do gułagów na Syberii.
                  Przeżyłyby z tego tylko dziesiątki i po dekadach może ich potomkowie
                  wróciliby do Polski ? Wojna polityczna z Sowietami to nie przelewki ?
                  PRL jak był tak do dzisiaj, jeszcze bardziej utrwalałby biedę ludzi ?

                  • Gość: Eva d'Ark Re: ogrom przeobrażeń? IP: 82.160.209.* 21.12.08, 17:49
                    Pamiętacie tę noc 14-15 grudnia 1981 roku w gorzowskim Ursusie ? :

                    Pogonili nas z hali Mechanicznego "ścieżką zdrowia" do portierni ...
                    Kiedy tam wszyscy staliśmy, nie mieliśmy pojęcia co z nami będzie ?
                    Spodziewałam się wszystkiego najgorszego. GESTAPO ! Tak pomyślałam !
                    Spodziewałam się najgorszego, że wywiozą do lasu i każą kopać dół ?
                    Jak to było w Palmirach ? Kto wiedział wtedy co to stan wojenny ... ?

                    Groźnie było, nigdy im tego nie zapomnę, ale czas ocenić zbrodnię ?
                    Tylko nie róbcie herezji i przeolbrzymień ? Śmierć to tragedia ... ?
                    Tragedia dla osób krewnych zawsze będzie ? Im nie umniejszam bólu ?

                    Ale Tobie durny Wieczorku, to bym chętnie w dupę nakopała ? Dlatego
                    nie pojawiaj się na moim osiedlu ? Bo dostaniesz kopy z nawiązką ?
                    Choć jestem kobietą, moi sąsiedzi mi chętnie pomogą ! Lubią mnie ...
                    Zwłaszcza, kiedy idzie, żeby komuś dokopać ? Stroń od Ustronia !!!




    • Gość: Janusz Re: Spotkanie z matką zamordowanego w stanie woje IP: 91.206.108.* 10.12.08, 13:02
      Zamiast wiecznie czepiać się pielęgniarki z UB wreszcie robisz coś
      pozytywnego.
    • slawek_wieczorek 25. rocznica śmierci Piotra Majchrzaka 11.12.08, 01:40
      "Rodzina Piotra pyta, dlaczego IPN nie wszczął śledztwa.
      18 maja 1982 r., śmiertelnie pobity 11 maja w okolicy restauracji W-Z przez
      patrol ZOMO zmarł Piotr Majchrzak, 19-letni uczeń Technikum Ogrodniczego w
      Napachaniu. Wczoraj Piotra przypomnieli po raz kolejny działacze "Solidarności"
      oraz Stowarzyszenia Internowani, składając kwiaty pod kamieniem, upamiętniającym
      jego tragiczną śmierć. Po uroczystości Piotra wspominano w siedzibie "S". - To
      nieprawda, że ta wolność została wywalczona bezkrwawo - mówił Jarosław Lange,
      szef wielkopolskiej "S", przypominając ofiary stanu wojennego. Gościom
      zaprezentowano materiały SB z archiwów IPN. Po raz pierwszy publicznie pokazano
      zdjęcie z prosektorium, przedstawiające zmasakrowaną twarz Piotra (zmarł na
      skutek ran głowy, które mogły powstać od uderzeń milicyjną pałką) - oraz zdjęcie
      chłopca w trumnie. - To jedyne takie zdjęcie. Po pogrzebie Piotra nieznani
      funkcjonariusze przyszli do fotografa i naświetlili mu filmy - opowiadał
      Krzysztof Stasiewski z Internowanych.

      Dzięki materiałom IPN rodzina Piotra zna personalia zomowców, którzy
      uczestniczyli w "patrolu śmierci". To Mieczysław R. - dowódca, Mieczysław M.,
      Wojciech P. i Robert G. - Chciałabym zobaczyć tych panów, którzy byli w patrolu.
      Zapytać ich, dlaczego to zrobili. Od kogo dostali rozkaz - mówiła ze łzami w
      oczach Teresa Majchrzak, matka Piotra.
      Niestety, ciągle nie ma świadków, którzy widzieliby całe zdarzenie. - Liczymy na
      to, że kogoś ruszy sumienie i powie, że widział, jak to się stało - mówi
      Jarosław, brat Piotra Majchrzaka.

      Akta sprawy bada lubelski IPN. Dotychczas nie zdecydował się wznowić umorzonego
      w 1992 r. śledztwa."

      miasta.gazeta.pl/poznan/1,36037,4143147.html
    • slawek_wieczorek Poznańskie ofiary stanu wojennego 13.12.08, 02:41
      "Twarze 56 osób, które zginęły od początku stanu wojennego do upadku PRL w
      1989r., można do 19 marca oglądać na wystawie plenerowej "Ofiary stanu
      wojennego" na pl. Mickiewicza pod pomnikiem Ofiar Poznańskiego Czerwca.
      Pod każdym portretem można przeczytać notki biograficzne m.in. Wielkopolan:
      Wojciecha Cieślewicza, dominikanina o. Honoriusza (Stanisława Kowalczyka),
      Piotra Majchrzaka i Jana Ziółkowskiego. Wystawę, która pokazywana już była m.in.
      w Warszawie, powstawała w oparciu o zdjęcia i informacje przekazane przez
      rodziny ofiar oraz o dokumentację IPN. W zamierzeniu twórców wystawy - IPN, Domu
      Spotkań z Historią oraz Ośrodka Karta - prezentacja ma być apelem o nadsyłanie
      do IPN informacji o innych ofiarach lat 80."

      miasta.gazeta.pl/poznan/1,36037,3936310.html
    • slawek_wieczorek Ken też będzie! 14.12.08, 03:30
      Kena Lachowskiego spotkałem w Reed Coffee na Hawelańskiej, gdy z przyjaciółmi po
      mszy świętej za Ojczyznę i w intencji ofiar stanu wojennego udałem się na kawę.
      Obiecał, że na dzisiejsze już spotkanie, przyjdzie.

      "Na wystawę przyszedł też
      Amerykanin polskiego pochodzenia, który w Gorzowie uczy języka
      angielskiego. Mimo polskobrzmiącego nazwiska nie mówi w języku
      przodków, gdyż jego antenaci wiele pokoleń wstecz osiedli za Wielką
      Wodą. Lecz przyszedł, gnany potrzebą poznania historii Kraju Ojców,
      w tym tej najbardziej tragicznej, bo okupionej krwią niewinnych
      Rodaków."

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=58&w=74437902&a=74437902
      • Gość: nicelus Re: Ken też będzie! IP: *.dip.t-dialin.net 14.12.08, 23:19
        gdyby mówił językiem przodków, niewiele by mu pomogło...

        blog.rp.pl/ziemkiewicz/2008/12/14/dzien-pozniej-ale-po-linii/

    • slawek_wieczorek Dziękuję uczestnikom! Żal do mediów... 21.12.08, 01:16
      Pani Teresa na spotkanie przyjechała z mężem, bratankiem i starszym przyjacielem.
      Nastoletni Jerzy Majchrzak został ciężko ranny podczas Powstania Poznańskiego w
      1956 roku, zaś na jego oczach skonał równie młody kolega, którego dosięgła kula
      snajpera z Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego.
      Ksiądz proboszcz Zbigniew Samociak, gospodarz spotkania, informował mnie
      zawczasu, że Sala Papieska mieści 100 osób. W jego trakcie okazało się, że
      należy dostawiać dodatkowe krzesła, zaś ostatni spóźnialscy siadali na stole na
      końcu Sali.
      Nie sposób opisać wzruszającej opowieści pani Teresy. Pochlipujący wychodzili na
      zewnątrz, by do reszty się wypłakać.
      Podniosłe spotkanie przepiękną interpretacją wiersza „Który skrzywdziłeś”
      Czesława Miłosza i „Na chłopca zabitego przez policję” Zbigniewa Herberta
      okrasił Aleksander Podolak. Dziękuję Ci, Alku, że gdzieś między scenami
      Warszawy, Nowego Jorku i Poznania, znajdujesz czas, by włączyć się w życie
      patriotyczne Gorzowa Wlkp. Recytację na moment przerwał. Łkał. Przeprosił, że
      tak wzruszył się świeżo obejrzanym filmem „Nieznani sprawcy”.
      Przejmująca opowieść pani Teresy przywiodła mi na myśl biblijnego Hioba.
      Zamordowany Piotr Majchrzak był ponadprzeciętnie wszechstronnie uzdolnionym
      młodzieńcem: wzorowy uczeń, pilny czytelnik, karateka, pianista, tliło się w nim
      powołanie kapłańskie. Pan Bóg dał pani Teresie kolejnych dwóch synów. Pod swoją
      opiekę przyjęła też bratanka, któremu przedwcześnie zmarła mama...
      Na spotkanie przybyli (często całymi rodzinami) mieszkańcy nie tylko mojego
      miasta, ale i Borne-Sulinowa, Krzeszyc, Słubic, Zielonej Góry.
      Dziennikarz z zachodniopomorskiego obiecał zdać relację w swoich mediach.
      Z osób publicznych obecni byli radny PiS do Sejmiku Wojewódzkiego Zenon
      Fabianowicz i niedawny Rzecznik Prasowy Szpitala Wojewódzkiego Krzysztof
      Cichowlas.
      Wielka szkoda, że mimo wystosowywanych przeze mnie zaproszeń, na tak podniosłym
      spotkaniu o wyjątkowo sporej, jak na tego typu prelekcjach frekwencji, nie
      pojawił się żaden, dosłownie żaden (sic!) przedstawiciel gorzowskich mediów i
      władz „Solidarności”...
      • Gość: Bernard Jestes jak zaraza- ludzie ciekaja od ciebie... IP: 139.142.51.* 21.12.08, 04:18
        Hey Wieczorek,
        Ile razy mam ci pisac, ze poza kilkoma oszolami twojego pokroju nikt
        z toba nie chce miec nic wspolnego..
        Owiniety w "patriotyczno-religijne" szmatki zerujesz na ludzkich
        nieszczesciach...
        Szukasz rodzin ktore stracily kogos...
        Jesli juz nie placza....to ty spowodujesz ze plakac beda...
        Rozdrapiesz rany...
        Jak hiena rozdreapujesz padline historii , zywisz sie ludzkim
        nieszczesciem.
        Dla ciebie to satysfakcja chyba rowna seksualnej...
        Ty jestes zboczeniec!
        Ty jestes wrogiem Gorzowa, Solidarnosci i wszystkiego co
        reprezentowala.
        Jestes uosobieniem zla, a tego nawet media nie lubia...
        :(:(:(
      • Gość: SOLIDny Re: Dziękuję uczestnikom! Żal do mediów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.08, 15:14
        "nie
        pojawił się żaden, dosłownie żaden (sic!) przedstawiciel gorzowskich mediów i
        władz „Solidarności”..."
        Majchrzak to dla pismaków nie Kaczyński, a ci z Borowskiego zajęci są walką o
        stołki.
        • Gość: . a co na to wieczorek/? IP: *.gorzow.mm.pl 21.12.08, 15:22
          największy oszołom w walce o h... wie co!!!!
          • surma_bojowa Re: a co na to wieczorek/? 21.12.08, 17:42
            Gość portalu: nicelus napisał(a):
            > przeobrażeń byłoby znacznie więcej, gdyby śmiertelne ofiary
            > były po przeciwnej stronie.

            Taki z Ciebie chojrak?
            Teraz?

            Trzeba było wezwać do powstania powszechnego np. w listopadzie 1980. Wówczas
            pewnie byłyby jakieś ofiary "po przeciwnej stronie", ale Ty miałbyś spore szanse
            na gustowny nagrobek przy ul. Żwirowej. Oczywiście gdyby rodzina nie wyrzekła
            się Ciebie pośmiertnie jako sprawcy ogólnonarodowego nieszczęścia.

            Zaś Nocnik - nie łudź się - publikowałby dzisiaj listy niedostatecznie ukaranych
            współpracowników agentury CIA oraz innych wrogów Polski Ludowej.
            • Gość: nicelus Re: aleś ty ogłupiony! IP: *.dip.t-dialin.net 21.12.08, 20:11
              surma_bojowa napisał:

              > Trzeba było wezwać do powstania powszechnego np. w listopadzie 1980. Wówczas
              pewnie byłyby jakieś ofiary "po przeciwnej stronie", ale Ty miałbyś spore szanse
              na gustowny nagrobek przy ul. Żwirowej. Oczywiście gdyby rodzina nie wyrzekła
              się Ciebie pośmiertnie jako sprawcy ogólnonarodowego nieszczęścia. <

              aleś ty ogłupiony od komunistycznej propagandy. wiem, że partia rozpowszechniała
              wśród swoich członków fałszywki, że solidarność chcę wieszać członków partii.
              kompletna bzdura, ale widać na ciebie podziałała.

              gdyby w polsce upadł komunizm w 1980 roku, to polska byłaby gospodarczo 20 lat
              do przodu. nie traciłaby przez 10 lat i nie musiała odrabiać strat przez 10 lat.
              napewno byłyby ofiary. jeden, albo dwóch fanatyków komunistycznych by się
              powiesiło z rozpaczy, że komunizm upadł. ale polska gospodarczo by kwitła.
              natomiast przez stan wojenny straciło życie setki ludzi. niewiele to przyniosło.
              komuniści i ich wspólnicy utrzymują się we władzach. nadal kwitnie korupcja i
              majątek narodowy jest rozkradany.

              inne państwa w rok, albo dwa praktycznie bez ofiar obaliły komunizm, a w polsce
              było dużo ofiar i obalanie komunizmu będzie trwało ok. ćwieć wieku, a może nawet
              pół wieku. w 1980 roku polska była na czele przemian, a teraz jest 10 lat w tyle
              za innymi.
              • Gość: Eva d'Ark Re: aleś ty ogłupiony! IP: 82.160.209.* 21.12.08, 20:46
                Jesteś wredna nicelus ! Nie walczyłaś, a uczysz ... ?
                Nie przeżyłaś, a dokuczasz ... !!!

              • surma_bojowa Re: aleś ty ogłupiony! 21.12.08, 21:09
                Komunistyczna propaganda mnie ogłupiła, powiadasz...
                Ale w takim razie, jak należy rozumieć to, co napisałeś?

                "jeżeli wszyscy są zgodni i jednego zdania, to znaczy nic się nie zmieniło od
                czasu komuny. może dlatego jest po staremu, że ofiary były po niewłaściwej
                stronie? gdyby jaruzelski rozdał broń krótką przywódcom solidarności zamiast
                członkom komitetu centralnego, to ofiar byłoby mniej, a reformy bardziej
                widoczne. komuniści nie rozkradaliby majątku publicznego, lustracja byłaby w rok
                zakończona, korupcja nie paraliżowałaby gospodarki".
                A w innym miejscu:
                "tak wiele ludzi zginęło, a nadal rządzą ci sami i niesprawiedliwie wysokie
                emerytury mają też ci sami...
                przeobrażeń byłoby znacznie więcej, gdyby śmiertelne ofiary były po przeciwnej
                stronie".

                Po co miała być ta broń krótka dla przywódców solidarności? Bo na Armię Czerwoną
                i NAL NRD byłoby to zdecydowanie za mało...

                Tak bardzo brakuje Ci trupów po "stronie partyjno-rządowej"?

                Pistolecika Ci się zachciewa, żeby jakiegoś komucha zza węgła ukatrupić w ramach
                lustracji?

                A może wolałbyś gilotynę, bo to szybciej i bardziej widowiskowe?
                • Gość: Bernard Re: aleś ty ogłupiony! IP: 139.142.51.* 21.12.08, 21:34
                  Hey surma,
                  Pisalem o tym kilka razy...
                  To czego dzisiejszym fanatykom z PiS brakuje to krwi...
                  Nie bylo rewolucji..
                  Narod zawiodl calkowicioe...
                  Nie bylo palenia, wieszania i rozstrzeliwania..
                  Komunisci po prostu usiedli przy okraglym stole...wstali i odeszli...
                  Rewolucji francuskich nie pamietamy z powodu przemian jakie
                  przynosily z z powodu gilotyn...
                  Dzisiaj PiSowcy staraja sie to nadrobic nazewnictwem...
                  Mandat dla opozycjonisty w okresie komuny to Zbrodnia Przeciwko
                  Ludzkosci!!!
                  Kazdy lewicowiec to zlodziej i kombinator!
                  Wszyscy oskarzenie o korupcje sa z lewicy i wszyscy oskarzajacy z
                  pisu...
                  "Przypadek" ktorego nikt nie zauwazyl???
                  Oni juz swojego wieszania i rozstrzeliwan miec nie beda, ale ciagle
                  brakuje im ofiar...
                  Wieczorek spelnia tu swoja role...
                  :)
                • Gość: nicelus Re: aleś ty ogłupiony! IP: *.dip.t-dialin.net 21.12.08, 22:08
                  surma_bojowa napisał:

                  > Komunistyczna propaganda mnie ogłupiła, powiadasz...
                  > Ale w takim razie, jak należy rozumieć to, co napisałeś?

                  wyłącznie symbolicznie. broń krótką jaruzelski wydał członkom komitetu
                  centralnego i o ile wiem nikogo nie zastrzelili. był to jedynie akt symboliczny
                  pokazujący, że wojsko będzie broniło komunizmu.

                  gdyby wydał przywódcom solidarności, to też by nikogo nie zastrzelili, a byłby
                  jedynie symbol, że wojsko będzie broniło demokracji.

                  • surma_bojowa Re: aleś ty ogłupiony! 21.12.08, 22:37
                    Gość portalu: nicelus napisał(a):
                    > wyłącznie symbolicznie.

                    Taak. A te "śmiertelne ofiary po przeciwnej stronie", których najwyraźniej
                    bardzo Ci brakuje, miały być "symboliczne", czy realne?
                    • Gość: nicelus Re: aleś ty ogłupiony! IP: *.dip.t-dialin.net 21.12.08, 23:35
                      surma_bojowa napisał:

                      > Taak. A te "śmiertelne ofiary po przeciwnej stronie", których najwyraźniej
                      bardzo Ci brakuje, miały być "symboliczne", czy realne? <

                      symboliczne, ale realnych wykluczyć nie można. kilka samobójstw by było wśród
                      tych co się nielegalnie obłowili. samobójstwo, to najlepszy sposób na umorzenie
                      postępowania.

                      • slawek_wieczorek Samobójstwo Jaruzelskiego 22.12.08, 00:14
                        Gość portalu: nicelus napisał(a):

                        kilka samobójstw by było wśród
                        > tych co się nielegalnie obłowili.

                        "„Gen. Wojciech Jaruzelski chciał się zabić na wieść o planach inwazji ZSRR na
                        Polskę - mówił były szef MSW gen. Czesław Kiszczak"

                        Taką wstrząsająca informację podaje od rana portal onet i odsyła do strony
                        internetowej stacji TVN24. Póki, co nie znamy szczegółów, a scenariusze mogły
                        być różne. Być może generał w czasie rozmowy ze swoim przyjacielem nagle wstał i
                        wykrzyknął:

                        -Czesiek, ja się chyba zabiję

                        Być może sięgnął po pistolet, a Czesiek w poczuciu odpowiedzialności udaremnił
                        samobójczą próbę naszego „bohatera narodowego"?

                        W literaturze psychologicznej dotyczącej samobójstw za najwartościowsze
                        kryterium podziału aktów samobójczych przyjmuje się intencję zadania sobie śmierci.

                        Według takich znanych badaczy tego zjawiska jak Dorpat i Boswell gesty
                        samobójcze, groźby, demonstracyjne zachowanie świadczy o niewielkim zagrożeniu
                        śmiercią, a raczej chęci zwrócenia na siebie uwagi. Istnieje pewna grupa
                        osobników, którzy z tchórzostwa i chęci uniknięcia odpowiedzialności za jakieś
                        czyny informują werbalnie o takim zamiarze, co według badaczy świadczy o tym, że
                        taki osobnik samobójstwa nie jest w stanie i nigdy nie popełni.

                        Trzeba by się zwrócić do przyjaciół generała na różnych etapach jego życia by
                        się zorientować czy ta psychiczna dewiacja nastąpiła dopiero w latach 1980-81
                        czy może też wcześniej mięliśmy do czynienia z podobnymi przypadkami?

                        Dałoby to nam odpowiedź na następujące pytania

                        - czy podobne groźby targnięcia się na swoje cenne życie nasz „bohater"
                        formułował, kiedy w latach 1945-47 likwidował podziemie niepodległościowe, a
                        jego bohaterskie dłonie spłynęły krwią rodaków?

                        - czy po czystkach antysemickich w armii, w których czynnie uczestniczył również
                        miał myśli samobójcze?

                        - czy wysyłając wojska do Czechosłowacji sięgnął do kabury po pistolet?

                        - czy podczas masakry robotników na Wybrzeżu przyłożył sobie lufę do skroni?

                        - czy nie miał dość swojego podłego życia, kiedy to za czasów jego rządów
                        szwadrony śmierci mordowały takich niepokornych jak księża Popiełuszko,
                        Niedzielak, Zych, Suchowolec i inni?

                        - czy kiedy poznał plany nowej wojny światowej i fakt, że jego kraj stanie się
                        pustynią po wybuchach jądrowych, a jego armia ma do spełnienia rolę mięsa
                        armatniego, nie chciał sobie strzelić w bohaterski łeb?

                        Dopiero udzielenie odpowiedzi na te pytania da nam pełny obraz naszego zbawcy.

                        A tak prywatnie to podam niedoszłemu samobójcy kilka przykładów historycznych, w
                        których samobójcy bez rozgłosu i asysty jakiś tam Kiszczaków kończyli ze swoim
                        życiem

                        Ppłk Walery Sławek - Warszawa 1939r.

                        Kpt. Władysław Raginis - Wizna 10 września 1939

                        Por. Franciszek Majewski "Słony"- Węgrzynowo k/Sierpca26 wrzesień 1948

                        Kpt. Emilia Malessa ps. Marysia- Więzienie UB Mokotów 5 czerwca 1949

                        Sierż. Lucjan Niemyjski "Krakus", 22 sierpnia 1952 otoczony przez KBW-UB

                        .......................i wielu wielu innych.

                        Chwała prawdziwym Bohaterom i hańba po wsze czasy dla zdrajcom
                        "

                        solidarni.org/publicystyka/felietony/jaruzelski_chcial_sie_zabic
                      • surma_bojowa Re: aleś ty ogłupiony! 22.12.08, 07:06
                        Gość portalu: nicelus napisał(a):
                        > symboliczne, ale realnych wykluczyć nie można. kilka samobójstw by było wśród
                        > tych co się nielegalnie obłowili. samobójstwo, to najlepszy sposób na umorzenie
                        > postępowania.

                        No a gdyby jednak nie nie chcieli "symbolicznie" tych samobójstw popełniać, to
                        byś paru osobom realnie pomógł, prawda?
                        Czy może na odwrót?

                        Tak, czy owak, w dwóch postach w tym wątku - a więc to nie przypadek - ujawniłeś
                        żądzę krwi. Ponieważ takich pomyleńców było więcej, stanowi to potwierdzenie,
                        że wprowadzenie stanu wojennego było konieczne. I to niezależnie od zagrożenia
                        radziecką interwencją.
                        • Gość: Bernard Re: aleś ty ogłupiony! IP: 139.142.51.* 22.12.08, 07:49
                          Hey surma,
                          Przeciez pisze o tym od zawsze...
                          To pisowskie scierwo lezie do kosciola i blaga Boga o krew....
                          Na razie zadowala sie odwiedzaniem grobow i zyciu na padlinie...
                          Wieczorek to zboczeniec ktory mysli ze uczestnicwem w Mszach
                          Swietych kogos oszuka...
                          Ja chcialbym wiedziec Ksiedza ktory znajac go Komunie Swieta mu
                          podaje...
                          :(:(
                          • Gość: login_t Re: aleś ty ogłupiony! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.08, 10:14
                            Gość portalu: Bernard napisał(a):

                            > Ja chcialbym wiedziec Ksiedza ktory znajac go Komunie Swieta mu
                            > podaje...
                            > :(:(

                            Bernard, widze ze juz dawno kontaktu z chrzescijanstwem nie miales.
                      • kara-teka Re: aleś ty ogłupiony! 22.12.08, 10:47
                        Gość portalu: nicelus napisał(a):

                        > symboliczne, ale realnych wykluczyć nie można. kilka samobójstw by było wśród
                        > tych co się nielegalnie obłowili. samobójstwo, to najlepszy sposób na umorzenie
                        > postępowania.

                        I dzięki temu zachowali majątek? W zaświatach?
                        Tylko zaślepiony ideologicznie idiota mógł coś takiego napisać.
                        • Gość: nicelus Re: aleś ty ogłupiony! IP: *.dip.t-dialin.net 23.12.08, 00:07
                          kara-teka napisała:

                          > I dzięki temu zachowali majątek? W zaświatach?

                          nie w zaświatach, tylko rodzinie się ostał.

                          > Tylko zaślepiony ideologicznie idiota mógł coś takiego napisać.

                          sam jesteś idiota, jeżeli nie słyszałeś o samobójstwach w celu uniknięcia
                          sprawiedliwości.

                          • slawek_wieczorek Propaganda szeptana 23.12.08, 00:41
                            Andrzej Gwiazda tak to nazywa.
                            Mieli być mordowani milicjanci i członkowie PZPR, ale czy ktokolwiek słyszał o
                            takich czynach? Bo ja o skrytobójstwach księży i działaczy opozycji, a nawet
                            członków ich rodzin, którzy nie byli zaangażowani w działalność solidarnościową
                            (Adam Jurczyk wraz z żoną - syn i synowa przywódcy Sierpnia'80 w Szczecinie,
                            Aniela Piesiewicz - matka oskarżyciela posiłkowego w procesie zabójców księdza
                            Jerzego Popiełuszki) wiem bardzo wiele...

                            • Gość: nicelus strach ma wielkie oczy. IP: *.dip.t-dialin.net 23.12.08, 02:12
                              mieli nieczyste sumienie, więc puszczona plotka trafiła na podatny grunt.
                              • slawek_wieczorek Re: strach ma wielkie oczy. 23.12.08, 02:30
                                Gość portalu: nicelus napisał(a):

                                > mieli nieczyste sumienie, więc puszczona plotka trafiła na podatny grunt.

                                Podobnież z plotką o rzekomej interwencji radzieckiej w 1981 r. Dokumenty na
                                całym świecie (Rosja, Niemcy, Bułgaria, USA) oraz relacje żyjących świadków
                                historii pokazują, że to Jaruzelski w 1981 r. prosił w Moskwie o "bratnią pomoc"
                                lecz jej nie otrzymał...
                              • e_werty strach ma wielkie oczy. 24.12.08, 00:11
                                ... idioci również...
                          • kara-teka Re: aleś ty ogłupiony! 23.12.08, 09:27
                            Gość portalu: nicelus napisał(a):

                            > > I dzięki temu zachowali majątek? W zaświatach?
                            > nie w zaświatach, tylko rodzinie się ostał.
                            > > Tylko zaślepiony ideologicznie idiota mógł coś takiego napisać.
                            > sam jesteś idiota, jeżeli nie słyszałeś o samobójstwach w celu uniknięcia
                            > sprawiedliwości.

                            Sory, ale ty naprawdę masz coś z garem.
              • Gość: Bernard Re: aleś ty ogłupiony! IP: 139.142.51.* 21.12.08, 21:24
                Hey nicelus,
                W 1980 roku polska byla....nigdzie...
                Byla zrjnowanym krajem po pol wieku komunizmu...
                Bylo Solidarnosci 10 milionow...
                Wszyscy wiedzieli czego nie chca i nikt pojecia zielonego nie mial
                czego wlasciwie chce....
                To jest prawda takze dzisiaj...
                PiS chce komune odbudowywac z koscilnymi partnerami...
                Gdyby Komunizm upadl w 1980 to nic by nie bylo innego...
                Pamietaj ze Polske URATOWALO EWG, czyli dzisiejsza Uia...
                W 1980 nikt nie mial zamiaru jeszcze karmic i odziewac Polakow..
                Trzeba bylo lat by kraje stracone przez sowietow zostaly
                zaasymilowane przez Europe...
                Zielony jestes nicelus...Nic nie rozumiesz...
                A pyszczysz...
                :)
                • Gość: nicelus Re: aleś ty ogłupiony! IP: *.dip.t-dialin.net 31.12.08, 01:44
                  straszne głupoty piszesz. stan wojenny zrujnował gospodarkę bardziej niż 50 lat
                  komunizmu, a w 1880 roku eu miała większe możliwości pomocy polsce niż po
                  połączeniu się niemiec.
              • slawek_wieczorek Re: aleś ty ogłupiony! 21.12.08, 22:39
                Gość portalu: nicelus napisał(a):

                > natomiast przez stan wojenny straciło życie setki ludzi.

                "W chwili obecnej przedmiotowe postępowanie obejmuje 46 podstawowych wątków
                śledczych, związanych z wydarzeniami z tego okresu, co do których zachodzi
                podejrzenie popełnienia przestępstw przez funkcjonariuszy państwa
                komunistycznego, a w tym:
                1. pozbawienia wolności i zabójstwa dokonanego z 19 na 20 października 1984 r.
                ks. Jerzego Popiełuszki; 2. tworzenia fałszywych dowodów przeciwko ks. Jerzemu
                Popiełuszce poprzez włamanie w grudniu 1983 r. dokonane przez funkcjonariuszy SB
                MSW i podrzucenie amunicji, materiałów wybuchowych, ulotek w celu skierowania
                przeciwko wymienionemu postępowania karnego; 3. pozbawienia wolności i
                spowodowania obrażeń ciała Janusza Stanisława Krupskiego w styczniu 1983 r.; 4.
                w sprawie przestępczych działań podejmowanych w latach 1978-1983 r. w stosunku
                do pątników pielgrzymujących na Jasną Górę poprzez kradzieże plecaków,
                rozrzucanie wydawnictw pornograficznych i inne działania poniżające pątników i
                osoby udzielające im schronienia, w celu zmuszenia do zaprzestania tej formy
                kultu religijnego; 5. zniszczenia drzwi plebani w Zbroszy Dużej poprzez ich
                podpalenie w 1984 r.; 6.usiłowania sprowadzenia pożaru kościoła w nocy z 6/7
                stycznia 1983 r. w Zbroszy Dużej; 7. usiłowania zabójstwa w kwietniu 1975 r. w
                Warszawie ks. Zdzisława Króla. 8. przygotowań do wejścia w lutym 1983 r. do
                mieszkania ks. Andrzeja Brodeckiego przez funkcjonariuszy pionu IV SB; 9.
                spowodowania wypadku drogowego samochodu należącego do ks H. Jankowskiego w
                następstwie którego śmierć ponieśli w dniu 27 stycznia 1983 r., Zbigniew Kuchta
                i Teresa Kuchta i usiłowania zabójstwa ks. H. Jankowskiego ; 10. zabójstwa ks.
                Leona Błaszczaka w nocy z 26 na 27 grudnia 1982 r. W Cielętnikach; 11. w sprawie
                zmuszania księży rzymsko-katolickich do powstrzymania się od udziału w obrzędach
                religijnych w okresie od lipca 1981 r. do lipca 1988 r., w Warszawie i innych
                miastach w Polsce. 12. zniszczenia poprzez podpalenie 19.05.1984 r. w Złotoryi
                samochodu osobowego ks. Henryka Gulbinowicza; 13. usiłowania pozbawienia życia
                Anny Walentynowicz w czasie jej pobytów w Radomiu w latach 1981-1986., 14.
                zabójstwa księdza Sylwestra Zycha z 10 na 11 lipca 1989 r. w Krynicy Morskiej
                oraz rozboju dokonanego na jego osobie w marcu 1989 r., w Warszawie; 15.
                zabójstwa 29 na 30 stycznia 1989 r. W Białymstoku księdza Stanisława Suchowolca;
                16. spowodowania śmierci księdza Romana Kotlarza w sierpniu 1976 r. w Radomiu
                oraz pobić wymienionego we wcześniejszym okresie w czerwcu i sierpniu 1976 r., w
                Pelagowie i Radomiu; 17. zabójstwa księdza Stefana Niedzielaka w nocy z 20 na 21
                stycznia 1989 r. w Warszawie; 18. planowania zabójstwa księdza Adolfa
                Chojnackiego w 1986 r. przez funkcjonariuszy RUSW w Suchej Beskidzkiej; 19.
                śmierci księdza Stanisława Kowalczyka w dniu 17.04.1985 r. w Wydartowie w wyniku
                wypadku drogowego; 20. śmierci księdza Stanisława Palimąki w dniu 27 lutego 1985
                r. w Klimontowie znalezionego przygniecionego przez samochód przy drzwiach
                garażowych; 21. śmierci księdza Antoniego Kija w dniu 12.08.1984 r. w Gdańsku, u
                którego stwierdzono rozległe obrażenia wewnętrzne; 22. śmierci księdza Piotra
                Popławskiego w dniu 21 czerwca 1985 r., znalezionego powieszonego w lesie w
                pobliżu wsi Koźliki; 23. napadów rabunkowych na księży Zenona Ziomka i
                Eugeniusza Kościółko w 1984 r., w 1984 r.; 24. spowodowania śmierci działacza
                Solidarności Sławomira Jarosa, którego zwłoki odnaleziono 29.11.1983 r. w
                Piotrkowie Trybunalskim.; 25. spowodowania śmierci działacza Solidarności Jana
                Witolda Strzeleckiego 11 lipca 1988 r., po dokonanym 29 czerwca 1988 r. rozboju
                na jego osobie (za zabójstwo Jana Strzelckiego skazani zostali w 1990 r. Marek
                Marzec i Krzysztof Chrobociński); 26. śmierci Kazimierza Majewskiego
                poprzedzonej wielokrotnym zatrzymywaniem wymienionego przez SB z WUSW w Jeleniej
                Górze; 27. śmierci Zbigniewa Tokarczuka w nocy z 23 na 24 lutego 1988 r., w
                Stalowej Woli; 28. śmierci Mieczysława Rokitowskiego 3 kwietnia 1982 r. w
                areszcie w Rzeszowie- Zalężu po zatrzymaniu go 21.03.1982 r. w KWMO w Przemyślu;
                29. śmierci Tadeusza Sawczuka w dniu 3.03.1984 r., w Warszawie; 30. śmierci
                Zbigniewa Szkarłata znalezionego nieprzytomnym w dniu 2.02.1986 r. w pobliżu
                hotelu Orbis, a pozostającego we wcześniejszym rozpracowaniu przez
                funkcjonariuszy SB; 31. śmierci Pawła Borysa Kuczkowskiego znalezionego
                17.01.1984 r. powieszonego w pokoju hotelowym w Nysie; 32. śmierci Emila Piotra
                Barchańskiego, znalezionego 5.06.1982 r. na brzegu Wisły; 33. śmierci Stanisława
                Antonowicza, który zmarł 19.10.1985 r., w Olsztynie podczas przewożenia go
                radiowozem; 34. śmierci Lesława Martina w dniu 11 stycznia 1985 r. we Wrocławiu;
                35. śmierci Romana Bary, którego zwłoki znaleziono w kanale rzeki Radunia
                19.07.1983 r., w Pruszczu Gdańskim; 36. śmierci Zbigniewa Siemoniuka 8.01.1983
                r., powieszonego w Areszcie Śledczym w Białymstoku; 37. śmierci Jana
                Ziółkowskiego zatrzymanego przez MO pod pozorem kradzieży biżuterii w dniu
                5.03.1983 r., który zmarł w szpitalu w Poznaniu w wyniku odniesionych obrażeń;
                38. śmierci Tadeusza Frąsia w dniu 7.09.1983 r., w Krakowie; 39. śmierci Jana
                Samsonowicza 30.06.1983 r., odnalezionego powieszonym na terenie stadionu RKS
                Stoczniowiec w Gdańsku; 40. śmierci Krzysztofa Jasińskiego, którego zwłoki
                odnaleziono 10.12.1985 r. na torach na terenie stacji kolejowej w Elblągu; 41.
                zabójstwa Małgorzaty Targońskiej Grabińskiej w dniu 9.05.1985 r., w Warszawie;
                42. zabójstwa Anieli Piesiewicz w dniu 21/22 lipca 1989 r. W Warszawie; 43.
                spowodowania pożaru w Warszawie w dniu 1.09.1984 r., w mieszkaniu zajmowanym
                przez Waldemara Chrostowskiego; 44. w sprawie śmierci Zbigniewa Wołoszyna w dniu
                9 stycznia 198 7r., w Warszawie, działacza Solidarności, naukowca badającego
                poziom skażenia po katastrofie w Czarnobylu; 45. w sprawie pożaru mieszkania
                Jerzego Jachowicza w dniu 22 kwietnia 1990 r. w Pruszkowie; 46. w sprawie
                zabójstwa Piotra Bartoszcze w dniu 9.02.1984 r. w Sławęcinie.
                Reasumując należy stwierdzić, że wydarzenia związane z przestępczymi działaniami
                funkcjonariuszy państwa komunistycznego w latach 80-tych pozostają w centrum
                zainteresowania prokuratorów IPN i są badane oraz prowadzone zgodnie z zasadą
                legalizmu od momentu powzięcia informacji o uzasadnionym podejrzeniu zaistnienia
                takiej zbrodni komunistycznej."

                www.ipn.gov.pl/wai/pl/245/6471/Sledztwa_stanu_wojennego.html
      • Gość: Kłodawa Re: Dziękuję uczestnikom! Żal do mediów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.08, 08:12
        >Wielka szkoda, że mimo wystosowywanych przeze mnie zaproszeń, na tak >podniosłym
        >spotkaniu o wyjątkowo sporej, jak na tego typu prelekcjach >frekwencji, nie
        >pojawił się żaden, dosłownie żaden (sic!) przedstawiciel gorzowskich >mediów i
        władz „Solidarności”...
        Takie czasy :(( a co do działaczy Solidarności to ech...
        • Gość: Bernard Re: Dziękuję uczestnikom! Żal do mediów... IP: 139.142.51.* 22.12.08, 08:31
          Hey Klodawa,
          Nikt nie wie lespiej o0d Solidarnosciowcow ze jesli beda sie z
          gow..nem zadawac to szybciej czy pozniej zaczna smierdziec...
          Mysle, ze media mysla podobnie...
          :(
          • Gość: Kłodawa Re: Dziękuję uczestnikom! Żal do mediów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.08, 15:29
            Gość portalu: Bernard napisał(a)
            > Nikt nie wie lespiej o0d Solidarnosciowcow ze jesli beda sie z
            > gow..nem zadawac to szybciej czy pozniej zaczna smierdziec...
            > Mysle, ze media mysla podobnie...
            Także samo mówiono w latach 80 tych w mediach itp. To pogląd komunistyczny tylko
            przepoczwarzony.
            W demokracji nie ma gxxxwna w debacie publicznej tylko są tacy co obrzucają
            góxxxnem innych i do niech właśnie należysz między innymi Ty.
            Obecnie w mediach jak również w wielu dziedzinach życia publicznego a tym
            bardzie w biznesie jest okres represji politycznych i za parę lat nastąpi
            podsumowanie tego okresu.
            Wieczorek działa społecznie i chwałą mu zato. Robi to mądrze , jest zrównoważony
            w tym co robi w przeciwieństwie do Ciebie.
            Ostatnio obrzucono Rymanowskiego z TVN.Jeden ze znanych "przepoczwarzonych
            komunistów" wyciągnął Rymanowskiemu, że ten kiedyś powiedział coś dobrze o
            Samoobronie.

            • Gość: sama brona Re: Dziękuję uczestnikom! Żal do mediów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.08, 16:56
              Bernard - burak!
              I nie tylko dlatego, że czerwony. Brak mu ogłady. Hehehe.
            • kara-teka Re: Dziękuję uczestnikom! Żal do mediów... 23.12.08, 09:34
              Gość portalu: Kłodawa napisał(a):

              > Wieczorek działa społecznie i chwałą mu zato. Robi to mądrze , jest zrównoważon
              > y
              > w tym co robi w przeciwieństwie do Ciebie.

              Społecznie? To skąd jako bezrobotny od ponad roku, czyli bez prawa do zasiłku,
              ma pieniądze na wojaże po kraju? Skąd ma pieniądze na swoją "społeczną"
              działalność? Bądźmy realistami. On tego nie robi sam i na pewno nie społecznie,
              w takim sensie jak to powszechnie jest rozumiane.
              Czy robi to mądrze? Zbyt wiele jest wokół jego działalności niedomówień i
              kontrowersji aby można było powiedzieć, że robi to mądrze. Śmiem twierdzić, że
              wielu zrobiłoby to znacznie lepiej od niego. Ale aby można było to zrobic
              mądrzej trzeba myśleć logicznie, a nie na zasadzie: był w SB, MO, ZOMO, UB,
              PZPR, ZSMP itp. itd. to znaczy, że zły i sruuuuu go na listę!!!! Niech on się
              tłumaczy.
              Masz przykład Evy d'Ark (chociaż ona też przesadza) gdzie jej ojciec działacz
              opozycji też został wpisany na listę bo ktoś coś tam nocnikowi powiedział.
              • Gość: URSUS Stary Kilanowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.08, 10:10
                "Masz przykład Evy d'Ark (chociaż ona też przesadza) gdzie jej ojciec działacz
                opozycji też został wpisany na listę bo ktoś coś tam nocnikowi powiedział."

                Podajesz głupoty. A raczej je przepisujesz niedouku.
                Pracowałem ze starym Kilandem. Taki z niego działacz opozycji jak z koziej d...
                trąbka. Był bodaj wsześniej w UB czy MBP, a nie w SB o czym wiedział cały Ursus.



                • Gość: URSUS Re: Stary Kilanowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.08, 17:42
                  STruktury poziome w PZPR to nie była żadna opozycja. Chyba że PZPR-owcy sami tak
                  sobie ustalili i tak się do dziś chcą się nazywać. Ale my w Solidarności im nie
                  ufaliśmy. To była zwykła frakcja w parti. Albo się karateko doucz albo stosuj
                  uniki na głowę podczas walki, żeby zachować resztki rozumu.
                  • Gość: Eva d'Ark Struktury poziome ... ? IP: 82.160.209.* 25.12.08, 19:04
                    Struktury poziome to też była prawica, albo przynajmniej centrum ?
                    Wielu ludzi Solidarności, KOR i KPN wcześniej byli aktywistami PZPR.
                    Czy też nie Kuroń, Moczulski, Mazowiecki, nie wiem, kto jeszcze ... ?

                    Jeżeli kogoś wylali z milicji za "prawicowy nacjonalizm", to już
                    przynajmniej z tego powodu należy uważać go za "prawicowca" ... ?
                    Inaczej to powinieneś wszystkich z milicji zapisać na listę S.W. ?

                    • Gość: Bernard Po IP: 139.142.51.* 26.12.08, 00:05
                      Hey Eva d'Ark,
                      Monopol na walke z komunizmem ukradl PiS.
                      Solidarnosc to komuchy i sb-cy! Wszystkie ruchy od lat 50 do 90-tych
                      to komunisci i sb-ccy prowokatorzy.
                      Teraz, wszyscy polacy to szmaty, zdrajcy, sprzedawczyki i inne
                      gnojki - chyba ze Kaczynski (wychowanek komunistow) powie inaczej...
                      Pisalem o tym wielokrotnie:
                      Masa wspanialych polakow ktora dzialala dlugo przed tym zanim
                      Kaczynscy spod skrzydel prl-owskich uczelni sie wyrwali (po stanie
                      wojennym)...
                      Ludzie ktorzy komuny nie lubili i nie nie chcieli...
                      Bez fanfar, bez wrzazku robili swoja robote w szkolach, wojsku,
                      milicji, pzpr, sd i kolach wedkarskich...
                      Dzis boja sie nawet wspomniec o swej dzialalnosci by sobie (o
                      ironio) nie zaszkodzic lub tym z ktorymi wspolpracowali...
                      Polacy w Polsce boja sie dzisiaj tak samo jak bali za komunistow...
                      I to nie sa jaja!
    • Gość: Eva d'Ark Re: Stary Kilanowski IP: 82.160.209.* 23.12.08, 22:38
      Stary Kilanowski ... lat 79.

      W roku 1956 został aresztowany i poddany pod sąd wojenny za odmowę
      udziału w pacyfikacji poznańskich robotniczych strajków. W związku z
      tym, że wcześniej kategorycznie domagał się usunięcia wojsk ZSRR z
      Polski, został po odwilży Gómółki usunięty z pracy UB za "prawicowy
      nacjonalizm"? Czy ktoś dzisiaj mógłby dokonać podobnego bohaterstwa?

      Ty durny gamoniu, tego nawet nie dokonał twój idol Marek Surmacz ?

      Jeśli nie odwołasz pomówień na tym forum to Twój idol Surmacz będzie
      w wielkiej biedzie ? Zajmę się nim, bo to dziecko bólu PiS-PRL - u ?






      • Gość: Eva d'Ark Re: Stary Kilanowski IP: 82.160.209.* 23.12.08, 22:58
        Ponieważ odmówił dalszej wszelkiej współpracy z UB i SB, nawet w
        charakterze donosiciela, kapusia i tajnego współpracownika, został
        przyjęty w gorzowskim Ursusie tylko na robotnika magazynierowego ...

        Od razu rozpuszczono famę w gorzowskim Ursusie, że to były "UB-ek",
        żeby robić mu trudności w pracy i życiu społecznym. Gdyby był ich
        agentem, nikt do dzisiaj by o nim nie znał prawdy. Demaskacja ???




        • Gość: Eva d'Ark Re: Stary Kilanowski IP: 82.160.209.* 23.12.08, 23:11
          Miałam taki sam przypadek w Stilonie ... ?

          Pewnego dnia, kiedy moja szefowa chciała mnie awansować, inne Panie
          chciały mnie pobić ? Za co ? Za to, że okazało się, że jestem Pani
          magister, a to ukryłam, bo dyplom schowałam do szuflady ? Miałam
          wilczy bilet i do takich działań zmusiło mnie życie ? Kiedy chcieli
          mnie zlinczować, powiedziałam : na cały głos na hali wołają mnie, że
          mam się zgłosić do KW PZPR ? Gdybym była kapusiem, sama wiedziałabym
          gdzie się zgłosić ? Leszek Żywno przesyłał w stanie wojennym mi
          FENIKSy przez swoją siostrę. Była wpadka ? Wsadziłam pismo nie do
          tej szafki co potrzeba ? Czy ONA i ON ucierpieli ? Na pewno nie !


          • Gość: eva_d_ark Stary Kilanowski nr 36 IP: 82.160.209.* 23.12.08, 23:28
            Tak to prawda, jestem jedyną osobą na tym forum, która z powodzeniem
            może wsadzić tego "DEBILA" Sławomira Wieczorka za kratki ... !!! ???

            Zniesławienie, oczernienie, podanie danych teleadresowych, adwokat
            mógłby się doszukać jeszcze bardzo wiele pretekstów, żeby go wsadzić.
            Po co by to było ? Ten durny Sławek się tylko pod tym podpisał ... ?
            Czyżbyście myśleli, że to on potrafił sam stworzyć taką listę ... ?

            S.W. nie ma nic - więc nie ma żadnego sensu podania go do sądu ... !


            • Gość: nicelus Re: Stary Kilanowski nr 36 IP: *.dip.t-dialin.net 24.12.08, 00:10
              kiland napisał:

              > więc nie ma żadnego sensu podania go do sądu ... !

              więc po co się było napuszać?

              • Gość: Eva d'Ark Re: Stary Kilanowski nr 36 IP: 82.160.209.* 24.12.08, 05:49
                Gość portalu: nicelus napisał(a): więc po co się było napuszać?

                Wytłumacz mi nicelus, jak mam z tym żyć, skoro codziennie wali to we
                mnie ? Ty nie masz pojęcia jaką ludzie przypisują do tego wagę i jak
                się psychologicznie do tego przywiązują i znęcają nad takimi jak ja.
                Zapytaj o to wszystkie moje koleżanki i kolegów ze szkół, z pracy ?
                Zapytaj samego siebie, skąd się bierze u Ciebie - stale taka rządza
                dowalenia osobom, jak ja, bez uprzedniego poznania prawdy i powodu ?

                I tak już 50 lat bez przerwy ... Kiedy się to wreszcie skończy ... ?
                Przez takich, jak Wieczorek i Ty, to chyba nigdy ? Wesołych Świąt !

                • Gość: Eva d'Ark Wesołych Świąt ! IP: 82.160.209.* 24.12.08, 06:02
                  Czy nie możecie tego zrozumieć, że tymi wszystkimi wstrętami robicie
                  więcej krzywdy dzieciom, czyli nam, osobom młodszym, funkcjonującym
                  jeszcze w tym społeczeństwie, niż faktycznym dawnym winowajcom całej
                  tej sytuacji, bo najczęściej nie sprawy, nie ich winy, nie grzechu ?

                  Szczęśliwego Nowego 2009 roku wszystkim i pogódźmy się przed świętami
                  Dajcie odpocząć i żyć takim choćby jak ja, niczego Bogu ducha winnej.

                • Gość: Bernard Re: Stary Kilanowski nr 36 IP: 139.142.51.* 24.12.08, 22:27
                  Hey Eva d'Ark ,
                  Powiedz mi....Za co ty ciagle "przepraszasz"???
                  Przed kim ty sie ciagle tlumaczysz i dlaczaego???
                  Czemu ich wszystkich do diabla nie poslesz???
                  Listy Wieczorka uwlaczaja jemu a nie ludziom na nich umieszczonych...
                  Tylko dlatego ze wieczorek twierdzi ze to zli ludzie nie znaczy
                  nic...
                  Wieczorek to idiota...
                  :)

                  :)
                  • Gość: Eva d'Ark Czas udać się na pasterkę ... IP: 82.160.209.* 24.12.08, 23:42
                    Czas zarzucić wszystkie te niepotrzebne już nikomu spory, napaści
                    jeden na drugiego i zadry z powodow historycznych tragedii, dramatów
                    i przeszłości, i udając się na pasterkę wrocić do narodowej zgody ...

                  • Gość: Eva d'Ark Czas udać się na pasterkę ... IP: 82.160.209.* 24.12.08, 23:42
                    Czas zarzucić wszystkie te niepotrzebne już nikomu spory, napaści
                    jeden na drugiego i zadry z powodow historycznych tragedii, dramatów
                    i przeszłości, i udając się na pasterkę wrocić do narodowej zgody ...

                    • Gość: Eva d'Ark Jak było na pasterce ... ? IP: 82.160.209.* 25.12.08, 01:47
                      Owce się nie budziły ...
                      psy nie gryzły ...
                      kije nie uderzały ...
                      węgle nie parzyły ...

                      Cicha noc ...
                      Święta noc ...
                      • e_werty Re: Jak było na pasterce ... ? 25.12.08, 03:52
                        "...Owce się nie budziły ... "
                        ... bo zdechły...

                        "...psy nie gryzły ..."
                        ... bo straciły zęby...

                        "...kije nie uderzały ... "
                        ... bo spróchniały...

                        "...węgle nie parzyły ... "
                        ... bo zgasły...

                        ... ogólnie bylo nudno...
                        • Gość: Eva d'Ark Re: Jak było na pasterce ... ? IP: 82.160.209.* 25.12.08, 12:26
                          e_werty napisał: ... przebija przez ciebie wielka nietolerancja ...


                          "To sztuka grać tak subtelnie, aby nie urazić uszu pierwszych
                          rzędów, ale żeby dosłyszały muzykę ostatnie".

                          / Wiesław brudziński /
                          • e_werty Re: Jak było na pasterce ... ? 25.12.08, 15:12
                            "...aby nie urazić uszu pierwszych..."

                            ... dlaczego? Konformizm.
                            • Gość: Eva d'Ark Re: Jak było na pasterce ... ? IP: 82.160.209.* 25.12.08, 16:04
                              e_werty napisał: "...aby nie urazić uszu pierwszych..." ... dlaczego?



                              "Na nic oczy skoro, mózg jest ślepy ?"

                              / przysłowie arabskie /
                              • e_werty Re: Jak było na pasterce ... ? 25.12.08, 19:34
                                "Na nic oczy skoro, mózg jest ślepy ?"

                                A ty masz własne zdanie na jakikolwiek temat?
                                • Gość: Eva d'Ark Re: Jak było na pasterce ... ? IP: 82.160.209.* 25.12.08, 20:18
                                  e_werty napisał: A ty masz własne zdanie na jakikolwiek temat?

                                  "Stopniowanie luksusu :
                                  - własny samochód
                                  - własna willa
                                  - wlasne zdanie "

                                  / Wiesław Brudziński /

                                  Nie mam na razie jeszcze własnej willi ... ?
                                  • Gość: Eva d'Ark Re: Jak było na pasterce ... ? IP: 82.160.209.* 25.12.08, 20:26
                                    e_werty napisał: A ty masz własne zdanie na jakikolwiek temat?


                                    "Nic człowiekowi nie wydaje się piękniejsze, niż inny człowiek."

                                    / Cyceron /
                                    • Gość: Eva d'Ark A jak tam po pasterce ... ? IP: 82.160.209.* 26.12.08, 09:55
                                      e_werty napisał: A ty masz własne zdanie na jakikolwiek temat ?


                                      ANCORA IMPARO ...

                                      "Ciągle się jeszcze uczę ... "

                                      / Michał Anioł /


                                      • Gość: nicelus Re: A jak tam po pasterce ... ? IP: *.dip.t-dialin.net 01.01.09, 03:52
                                        "natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język po to, abyśmy
                                        więcej patrzyli i słuchali niż mówili." (socrates)
                                        :)
                                        • Gość: Kiland Re: A jak tam po pasterce ... ? IP: 82.160.209.* 01.01.09, 14:32
                                          nicelus napisała: "natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, tylko
                                          język po to byśmy więcej patrzyli i słuchali niż mówili."/ Socrates /

                                          Pięknie "nicelus", pięknie, zwłaszcza na moje odchodne ... ?

                                          Będziesz tęskniła ? Jak tak, na twoje życzenie, zawsze się odezwę ?


                                          Kocham Cię moja piękna "nicelus" ... ???

                          • Gość: nicelus Re: Jak było na pasterce ... ? IP: *.dip.t-dialin.net 27.12.08, 21:50
                            > "To sztuka grać tak subtelnie, aby nie urazić uszu pierwszych
                            > rzędów, ale żeby dosłyszały muzykę ostatnie".
                            >
                            > / Wiesław brudziński /

                            "jeszcze się taki nie narodził, co by wszystkim dogodził"

                            / zasłyszane /

                            • e_werty Re: Jak było na pasterce ... ? 27.12.08, 23:18
                              "... co by wszystkim dogodził..."

                              ... Casanowa
                              • Gość: nicelus Re: Jak było na pasterce ... ? IP: *.dip.t-dialin.net 28.12.08, 01:54
                                e_werty napisał:

                                > "... co by wszystkim dogodził..."
                                >
                                > ... Casanowa

                                wszystkim i we wszystkim nie dałby rady.
                                :)
                              • slawek_wieczorek Re: Jak było na pasterce ... ? 28.12.08, 02:10
                                e_werty napisał:

                                > "... co by wszystkim dogodził..."
                                >
                                > ... Casanowa
                                >
                                >


                                Kasa nowa? - Tadeusz J. w aferze budowlanej?
                    • Gość: Kłodawa Re: Czas udać się na pasterkę ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.08, 07:48
                      Tu nie ma sporu! Morderców i bandytów trzeba osądzić a ofiarom naprawić krzywdy.
                      Jak można uważać inaczej ?
                      • Gość: Eva d'Ark Re: Czas udać się na pasterkę ... IP: 82.160.209.* 25.12.08, 10:10
                        "Nasza omylność i ograniczoność naszej wiedzy powinny nas uczynić
                        pokojowymi i łagodnymi. Ponieważ mogę się pomylić, nie wolno mi być
                        dogmatycznym i zadufanym w sobie, upartym i apodyktycznym."

                        / Benjamin Whichcote /

                      • surma_bojowa Re: Czas udać się na pasterkę ... 25.12.08, 13:43
                        Gość portalu: Kłodawa napisał(a):
                        > Tu nie ma sporu! Morderców i bandytów trzeba osądzić a ofiarom naprawić krzywdy
                        > .
                        > Jak można uważać inaczej ?

                        A co z tymi, którzy odczuwają żądzę mordu, od 28 lat niezaspokojoną?
                        • Gość: Kłodawa Re: Czas udać się na pasterkę ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.08, 14:05
                          > A co z tymi, którzy odczuwają żądzę mordu, od 28 lat niezaspokojoną?
                          To nie jest fakt. Równie dobrze można komuś wmawiać, że odczuwa żądzę gwałtu.
                          mordu czy innej zbrodni, której nikt nie uczynił. Wypowiedziałem się na temat
                          faktów a nie mitów i insynuacji.
                          • surma_bojowa Re: Czas udać się na pasterkę ... 25.12.08, 14:23
                            Gość portalu: Kłodawa napisał(a):
                            > To nie jest fakt. Równie dobrze można komuś wmawiać, że odczuwa żądzę gwałtu.
                            > mordu czy innej zbrodni, której nikt nie uczynił.

                            No to uważnie przeczytaj posty nicelusa w tym wątku.
                            • Gość: Kłodawa Re: Czas udać się na pasterkę ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.08, 16:23
                              > No to uważnie przeczytaj posty nicelusa w tym wątku.
                              To zacytuj te , o które Ci chodzi.
                      • Gość: Bernard Re: Czas udać się na pasterkę ... IP: 139.142.51.* 25.12.08, 16:40
                        Hey, klodawa,
                        Alez oczywiscie. Wszyscy sie z tym zgadzaja...
                        Jednak musi sie to odbywac w ramach obowiazujacego prawa.>.To sady i
                        jedynie sady powinny decydowac o winie lub niewinnosci...
                        W Polscve partia polityczna PiS wzorem komunistow rozpuscila psy
                        ktore gryza wszystko co sie rusza...
                        W Polsce jerszcze sprawiedliwosci nie ma...
                        Dopoki Sedzia bio0 sie polityka - nie bedzie sprawiedliwosci...
                        Za to sur--wioelstwo typu wieczok moze zupelni9e bekarnie obrazac
                        ludzi..
                        To sie oczywiscie skonczy..szkoda jednak czasu na glupoty...
                        :)
                        • Gość: Kłodawa Re: Czas udać się na pasterkę ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.08, 01:30
                          Sądy to tylko wyrok. Ściganie przestępstw nie należy do sądów ale do zależnego
                          aparatu państwowego. Tam gdzie państwo nie działa .......a nie działa.
                          • Gość: Bernard Re: Czas udać się na pasterkę ... IP: 139.142.51.* 26.12.08, 07:37
                            Hey klodawa,
                            Alez to co piszesz to prosto z podrecznikow komunistycznych i
                            faszystowskich..
                            To definicja bezprawia!!!
                            :(
                            • Gość: Kłodawa Re: Czas udać się na pasterkę ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.08, 07:51
                              > Hey klodawa,
                              > Alez to co piszesz to prosto z podrecznikow komunistycznych i
                              > faszystowskich..
                              Nie Bernard.
                              W Twoim kraju również przestępstwa ściga policja i prokuratorzy a nie sądy. Jak
                              zwykle szybciej napisałeś niż pomyślałeś ale Ty ten temat bierzesz wyjątkowo
                              emocjonalnie.
                              Powtórzę. Ściganiem przestępstw nie zajmują się sądy!
                              POwtarzam to nie dlatego abym się tłumaczył z tak oczywistej rzeczy ale dlatego
                              aby spełnić szlachetny czyn pouczenia niedokształconego trolla, Bernarda :))
                              Właśnie jakby sądy zaczęły ścigać to właśnie wtedy chłopcze byłby to Twój
                              ulubiony system komunizm do któego tak tęsknisz.
                              • Gość: Bernard Re: Czas udać się na pasterkę ... IP: 139.142.51.* 26.12.08, 09:53
                                Hey klodawa,
                                Nawet nie porownuj!
                                W Kanadzie Prawo mowi organom rzadowym kto jest winien a kto nie...
                                W Kanadzie pezynaleznosc do jakiejkolwiek partii politycznej
                                (lacznie z istniejaca komunistyczna) nie moze i nie jest powodem
                                represji.
                                Odpowiedzialnosc zbiorowa jest nielegalna i nielegalne jest karanie
                                kogokolwiek jedynie z tytulu przynaleznosci...
                                Jesli istniala i zostala rozbita organizacja przestepcza (na
                                przyklad) skadajaca sie z tysiaca osob to kazdy przypadem musi byc
                                rozpareywany indywidualnie
                                W Kanadzie Rzad boi sie Prawa!!!
                                Sadownictwo jest absolutnie niezawistne...
                                Kiedy w Polsce dokonuje sie "pod publiczke" masowej, finansowej
                                masakry bylych sb-kow i innych....bez najmniejszego protestu ze
                                strony Prawa... wniosek jest jeden... W Polsce Prawo boi sie wladzy!
                                I to nie sa jaja
                                • e_werty Re: Czas udać się na pasterkę ... 26.12.08, 12:22
                                  "...Hey klodawa,..."

                                  .... skończyłeś? To podetrzyj się bo ławę pobrudzisz i spuść wodę bo
                                  cuchnie!
                                  • Gość: Bernard Re: Czas udać się na pasterkę ... IP: 139.142.51.* 27.12.08, 08:07
                                    Hwey werty,
                                    Szlag cie trafia bo wiesz ze mam racje!
                                    Nie ma "wybiorczej" sprawiedliwosci...
                                    Albo jest albo nie ma.
                                    Pisze o tym od dawna...
                                    Jesli jedna osoba w Polsce nie czuje sie bezpieczna i wolna...to
                                    caly Kraj nie jest bezpiecznym i wolnym!
                                    :(
                                    • Gość: Klodawa wyznania trolla forumowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.08, 08:46
                                      >Jesli jedna osoba w Polsce nie czuje sie bezpieczna i wolna...to
                                      >caly Kraj nie jest bezpiecznym i wolnym!
                                      Czysta fikcja i ekstremalna demagogia.
                                      • Gość: Bernard Re: wyznania trolla forumowego IP: 139.142.51.* 27.12.08, 09:00
                                        Hey Klodawa,
                                        Jesli nie "mierzysz do gwiazd"...to na pierwsze pietro nie nigdy
                                        wleziesz pacanie!!!
                                        :)
                                        • Gość: Kłodawa Re: wyznania trolla forumowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.08, 09:32
                                          Łatwiej realizuje się rzeczy fantastyczne i odległe niż konkretne tu
                                          i teraz. Socjalizm Utopijny ? Demokracja Utopijna? Keynessowski
                                          Kapitalizm mają wspólną cechę- nigdy takich systemów nie będzie.
                                          Jednak żaden z utopistów nie posunął się tak daleko jak Ty :))
                                          Na pierwsze piętro wejde bez konieczności mierzenia do gwiazd. Nie
                                          potrzebuje aż tak wielkiego wspomagania, obłudy, frustracji i
                                          oszukiwania się samego jak Ty aby odwiedzić kolegę na I pietrze.
                                          Wystarczy, że mam ochote z nim pogadać.
                                          • Gość: Bernard Re: wyznania trolla forumowego IP: 139.142.51.* 28.12.08, 02:36
                                            Hey Klodawa,
                                            Wszystko fajnie to co piszesz tak dlugo, jak ty nie jestes jednaym z
                                            tych przesladowanych wyjatkow w niezbvyt perfekt wolnym kraju...
                                            Tak dlugo jak inni sa jak psy traktowani...jest okay...
                                            Rozumiem... Komuna sie ciebie nie czapiala wiec i ty "spokojnie".../
                                            Teraz komunistow ganiaja i ty...ciagle spokojnie...
                                            Czy wspomnialem cos o zyganiu?
                                            • Gość: Kłodawa Re: wyznania trolla forumowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.08, 08:39
                                              >Tak dlugo jak inni sa jak psy traktowani...jest okay...
                                              Nie, nie jest OK.
                                              Na resztę nie odpowiadam bo chyba po pijaku pisałeś.
                                              Życzę Ci zrozumienia tej sytuacji w nowym 2009 roku, że jednym z
                                              większych błędów opozycji (świadomych lub nieświadomych) było
                                              przeciągnięcie i bezkarne uwłaszczenie byłych działaczy
                                              komunistycznych. Do dziś szkodzili i coraz mniej ale szkodzą Polsce.
                                              PS
                                              Nie pij po nocach :(
                                              • Gość: insztalator Re: wyznania trolla forumowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.08, 14:46
                                                "Życzę Ci zrozumienia tej sytuacji w nowym 2009 roku, że jednym z
                                                większych błędów opozycji (świadomych lub nieświadomych) było
                                                przeciągnięcie i bezkarne uwłaszczenie byłych działaczy
                                                komunistycznych. Do dziś szkodzili i coraz mniej ale szkodzą Polsce."

                                                Chyba ci wszyscy z gorzowskiej afery budowlanej i tych innych machlojek byli
                                                kiedyś czołowymi działaczami PZPR (Tadeusz J., Andrzej K., Mariusz G.)? Hehehehe
                                                • Gość: Kłodawa Re: wyznania trolla forumowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.08, 18:19
                                                  Tu insztalator nie o takie drobne majątki chodzi. Tu chodzi o
                                                  majątki idące w dziesiątki a nawet setki milionów złotych.
                                                  • Gość: insztalator Re: wyznania trolla forumowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.08, 18:39
                                                    To wśród PZPR-owców są aż tacy złodzieje? Bo ja słyszałem o moskiewskiej
                                                    pożyczce liczonej w milionach. Ale nieoddanie pożyczki to chyba jeszcze nie
                                                    kradzież?
                                                  • Gość: nicelus Re: wyznania trolla forumowego IP: *.dip.t-dialin.net 29.12.08, 15:36
                                                    o innych aferach nie słyszałeś?
                                                    o aferze fozz też nie?

    • Gość: Kłodawa Re: Zdjęcie Piotrka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 07:10
      Chciałoby sie powiedzieć, że "są w Ojczyznie rachunki krzywd.." ale
      nie, nie.... . Wystarczy jak będziemy pamiętali, popularyzowali aby
      nikt nigdy nie miał wątpliwosci czym był system komunistyczny w
      Polsce nadzorowany obce mocarstwo totalitarne rękami najemników z
      przez PZPR i wielu "demokratów" typu Jaruzelskiego.
      Bezwzględnie należy szukać winnych.
      • Gość: nicelus słusznie. IP: *.dip.t-dialin.net 04.01.09, 16:43
        Kłodawa napisał:

        > Bezwzględnie należy szukać winnych.

        słusznie.

        www.permedium.pl/powstanie-antykomunistyczne/bestie-cz1.html

    • Gość: Eva d'Ark Re: Zdjęcie Piotrka IP: 82.160.209.* 30.12.08, 18:02
      Nie chcę się wypowiadać o niezyjącym, ale gwoli prawdy :

      Pieprzycie o drobiazgach, a zapominacie o prawdziwych bohaterach ?

      Ten chłopiec nawet nie miał pojęcia, o co walczy ?

      Była zadyma to poszedł i uczestniczył ?

      W gorzowskim Ursusie uczestniczyli w Strajku Generalnym bohaterowie,
      nie rządni zadymy i krwi, ale postulujący o zmiany ustrojowe w PRL ?

      Do tej pory nie opublikowano listy tych bohaterów ... ? To kpina co
      Wiewczorek wyczynia. To trzeba było zginąć pod pałkami by być akurat
      bohaterem ... ? Debilstwo do kwadratu ? Kiedyś w ZSRR, też był taki
      młodociany bohater ? Zdaje się, że zaczynamy czerpać wzory z tamtąd ?

      • Gość: Raul Pawlik Morozow IP: 82.160.209.* 30.12.08, 21:59
        Pawlik Morozow. Radziecki bohater narodowy, chłopiec, któremu władze
        komunistyczne stawiały pomniki i uznawały za wzór postępowania. Był
        synem kułaka oto wroga władzy komunistycznej uznawanego za złodzieja
        i marnotrawcę. Pawlik, 14-letni chłopiec, podsłuchał rozmowę swego
        ojca. Dowiedział się o spisku kułaków, którzy nie chcą oddać państwu
        całego zebranego zboża. Usłyszał, iż część zboża już została ukryta
        przez jego ojca. Zgodnie z tym, czego nauczył się w szkole, Pawlik
        Morozow doniósł na ojca. I tak tata donosiciela został rozstrzelany…

        • Gość: Kłodawa Re: Pawlik Morozow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.08, 06:11
          o spisku kułaków i na Ojca donosił Morozow.
          wieczorek natomiast chce opublikować i ujawnić Morozowa jako kogos
          kto postapił nieetycznie lub nawet jako zbrodniarza komunistycznego!
          Ty naprawdę nie widzisz tak oczywistej róznicy pomiędzy
          donosicielem szkodzącym ludziom a tym który chce ujawnienia tych
          zbrodniarzy?
        • Gość: nicelus Re: oj, kiland, kiland... IP: *.dip.t-dialin.net 31.12.08, 10:55
          co ty kiland? jak zwykle sam ze sobą dyskutujesz. co tam radzieckie legendy - "w
          latach wojny komuniści donosili na polskie podziemie do gestapo tak gorliwie, że
          przez pomyłkę zadenuncjowali nawet własną drukarnię".

          "To nie była wojna domowa"


      • slawek_wieczorek Szacunek i prawda 03.01.09, 18:34
        Gość portalu: Eva d'Ark napisał(a):

        > Ten chłopiec nawet nie miał pojęcia, o co walczy ?
        >
        > Była zadyma to poszedł i uczestniczył ?
        >
        > W gorzowskim Ursusie uczestniczyli w Strajku Generalnym bohaterowie,
        > nie rządni zadymy i krwi, ale postulujący o zmiany ustrojowe w PRL ?
        >
        > Do tej pory nie opublikowano listy tych bohaterów ... ? To kpina co
        > Wiewczorek wyczynia. To trzeba było zginąć pod pałkami by być akurat
        > bohaterem ...

        Panie Kilanowski!

        Proszę Pana o szacunek dla zamordowanego.

        Gdyby był Pan na spotkaniu, to by Pan poznał historię Piotra Majchrzaka.

        Nie zginął na zadymie. W biały dzień został osaczony przez pluton ZOMO i
        śmiertelnie pobity. Nawet zomowcy w tamtych czasach przypadkowo nie mordowali...
        Dlaczego Piotrek był niewygodny? 3 miesiące wcześniej był świadkiem śmiertelnego
        pobicia przez ZOMO na Moście Teatralnym dziennikarza Wojciecha Cieślewicza -
        pierwszej ofiary stanu wojennego w Poznaniu.
        Redaktor Antoni Zambrowski z Tygodnika Solidarność, analizując podobny przypadek
        po roku w Warszawie, stwierdził, że Grzegorz Przemyk był obserwowany przez
        esbeków i został nadany patrolowi ZOMO.

        Nie czyta Pan uważnie Forum:

        1.5 stycznia 1982 r. - „za kierowanie i udział w strajku” - 5 lat pozbawienia
        wolności i 3 lata pozbawienia praw publicznych (Tadeusz Kołodziejski), 4 lata
        p. w. i 3 lata p. p. p. (Adam Opiel i Ryszard Sawicki), 1 rok p. w. i 1 rok p.
        p. p. (Jerzy Hrybacz i Tadeusz Horbacz), 3 lata p. w. i 2 lata p. p. p.
        (Zygmunt Strzelczyk, Norbert Lis, Radosław Łotoczko, Stanisław Gajda)
        2.17 luty 1982 r - „za kierowanie i udział w strajku grudniowym” - 3,5 roku p.
        w. i 2 lata p. p. p. (Jerzy Kretkowski), 3 lata p. w. i 2 lata p. p. p.
        (Andrzej Lipiński)
        3.17 mają 1982 r. - „za kierowanie i udział w strajku grudniowym” - 1 rok p.
        w. (Robert Gryczan)

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=58&w=84965265&a=84965265
        • Gość: hiro tej wieczorek! IP: *.gorzow.mm.pl 03.01.09, 23:14
          a widzisz różnicę między plutonem zomo a policją po latach przemian?
          jeżeli widzisz to opisz na czym ona polega ;-)))<tak skromnie twoim zdaniem>
          • slawek_wieczorek Re: tej wieczorek! 04.01.09, 01:13
            Gość portalu: hiro napisał(a):

            > a widzisz różnicę między plutonem zomo a policją po latach przemian?
            > jeżeli widzisz to opisz na czym ona polega ;-)))<tak skromnie twoim zdaniem
            > >

            Obecna Policja nie dopuszcza się ewidentnych zbrodni. Jeśli zaś dokonuje
            nadużyć, są one przynajmniej wyjaśniane.
            Sprawa Piotra Majchrzaka przez całe lata 80. była umarzana.
        • Gość: Eva d'Ark Re: Szacunek i prawda IP: 82.160.209.* 04.01.09, 10:44
          A Pan Panie Wieczorek, skoro takiego nicku Pan używa :

          MYLISZ POJĘCIA O SOLIDARNOŚCI !!!

          Nie umniejszam zasług wszystkim, których Pan wymienił.

          Ale nie na tym polegała siła Tadeusza Kołodziejskiego w strajku, że
          był Przewodniczącym Solidarności, ale na tym że stały przy nim w tej
          walce tysiące bezimiennych członków NSZZ "Solidarność", również ja !
          Nie na tym siła Lecha Wałęsy, że walczył ale że za nim stały miliony
          Polaków, również ja. To była prawdziwa siła Solidarności walczącej
          Panie Wieczorek. Gdzie Pan wtedy był ? Nigdzie Pana nie widziałam ?

          Nie same pojedyncze nazwiska i bohaterowie, którzy potracili wtedy
          dla nas życie, wywalczyli wolność ? Ale całe ogromne społeczeństwo
          etosu polskiej solidarności, które ich wspierało i stało za nimi
          murem. A teraz, naprawisz ludziom życie, zyciorysy, oddasz kariery,
          utracone zdrowie i życie ? Po co wszystko ? Dla prywatnej kariery ?

          Trzeba było takie spotkania robić w stanie wojennym kiedy była walka
          a nie teraz ? Napewno bym przyszedł, a nie jak Pan, podwijałeś ogon ?
          Jątrzenie nic nie daje ? Polskiemu społeczeństwu potrzebne są teraz
          pokój i zgoda. Tak, żeby nowe zmienione prawo gwarantowało, żebyśmy
          nigdy już nie wrocili do PRL-owskiej tragedii ? A PiS nam jakoś tego
          nie chce zagwarantować, ani Pan, ani podobni Panu podżegacze ... ?
          Czas na otrzeźwienie Panie Wieczorek ! Teraz prawdziwa walka toczy
          się w sejmie i w prawodawstwie ? Nie klubach, kościołach i klatkach
          schodowych, jak to Pan fundujesz sąsiadom - "Polak Polkowi wilkiem" ?

          • Gość: Pampers Re: Szacunek i prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.09, 13:51
            Co ty człowieku wypisujesz? Wieczorek w stanie wojennym był w pieluchach.
          • Gość: nicelus Re: Szacunek i prawda IP: *.dip.t-dialin.net 18.03.09, 21:35
            kiland napisał:

            > Teraz prawdziwa walka toczy
            > się w sejmie i w prawodawstwie

            co znaczy prawdziwa?
            o kasę?

        • Gość: Eva d'Ark Re: Szacunek i prawda IP: 82.160.209.* 04.01.09, 11:08
          slawek_wieczorek napisał: Proszę o szacunek dla zamordowanego.


          O zmarłych nie wypowiadajmy się, a Pan wiecznie wyciągasz jednego po
          drugim z grobu, by ich kosztem robić karierę ? Daj Pan pokój zmarłym.


          Każda walka się liczyła, ale nie róbmy teraz z tego osobistej karty
          przetargowej w polityce. Młodzi ludzie nawet dzieci padały ofiarami.

          Ale nie zapominajmy, że my tam w Ursusie też wtedy narażaliśmy życie
          i zdrowie. Nikt nie miał pewności, że wyjdzie zdrowy i cały. Wiele
          osób trafiło do szpitala i aresztu, wielu utraciło zdrowie. A mogło
          się skończyć nawet jak w kopalni. Tylko przytomność umysłu Tadeusza
          sprawiły, ze robotnicy stawiali "bierny opór", a nie zaczęli okładać
          milicjantów metalowymi prętami, rzucać w nich nakrętkami i częściami
          zamiennymi. Wszak to był Wydział Mechaniczny. Żelastwa było pod ręką
          co nie miara. A wtedy Milicja zaczęłaby strzelać, jak w kopalni ...?

          Nikt nie wiedział czy nie straci w tym dniu życia? A byli tam ludzie
          dorośli, matki, ojcowie ? Nikt nie wie co się mogło stać naprawdę ?
          Ludzi były setki, tysiące, miliony. I to była walka prawdziwa, którą
          mależy cenić najwyżej ? Robotnicy, związkowcy, Polacy !!! - to siła
          która wywalczyla zmiany w Polsce, nie garstka nazwisk i bohaterów ?
          To bezimiennych bohaterów było najwięcej którym zawdzięczamy Polskę.

          Jesteś Pan historykiem i socjologiem, a tak mocno mylisz pojęcia !!!

    • kemot_ski Re: Spotkanie z matką zamordowanego w stanie woje 04.01.09, 02:54
      Sławek, dla mnie jesteś hochsztaplerem z wirtuozerią godną mistrzów
      pogrywającym na emocjonalnej nucie. Pogrywasz na szlachetnych
      intencjach, ale jednocześnie jesteś ślepy jak kret na obiektywne
      spojrzenie, realne spojrzenie na przeszłość. Piszę to, jako potomek
      tych, których przodkowie umierali w łagrach ZSRR za AK do 1958 roku.
      Zżera Ciebie nienawiść, a zaślepienie nienawiścią nie przystoi
      patriocie, jesteś kmiotkiem podsycającym aplauz nienawiścią i
      fałszywym poczuciem sprawiedliwości. Dla mnie, twoje intencje albo
      raczej sposób osiągania celów, nie jest godzien występowania pod
      sztandarem czystej, ludzkiej sprawiedliwości. Jesteś złym
      człowiekiem, który manipuluje prawdą. Znam ciebie na tyle, na ile z
      łatwości przychodzi ci oczernianie przeciwników w poglądach. A ta
      twoja, nie zawsze słuszna krytyka, daje mi uzasadnione podstawy, by
      twierdzić, że mimo pierwotnie szlachetnych intencji, nie nadajesz
      się do miana forumowego reprezentanta, sumienia ludzi cierpiących w
      tamtych, komunistycznych czasach. Po prostu jesteś złym
      człowiekiem, bardzo złym (jeśli nie głupim) człowiekiem, który w
      swej naiwności zaślepił się ufnością podsycaną głosami równie
      pożałowania godnych popleczników, którzy twierdzą, jakoby Sławek
      jest żywym sumieniem narodu, wyrocznią, jedynym sprawiedliwym wśród
      narodów świata...prorokiem???;)))
      sławek, weź i wyluzuj, co???;)))
      • slawek_wieczorek Moja Polska 04.01.09, 03:34
        kemot_ski napisał:

        w
        > swej naiwności zaślepił się ufnością podsycaną głosami równie
        > pożałowania godnych popleczników

        Anny Walentynowicz?
        Andrzeja Gwiazdy?
        Kornela Morawieckiego?
        Alfreda Znamierowskiego?
        Władimira Bukowskiego?
        Krzysztofa Wyszkowskiego?
        Nataszy Gorbaniewskiej?
        Andrzeja Rozpłochowskiego?
        Tadeusza Kołodziejskiego?
        Jarosława Romańskiego?
        Krzysztofa Łoniewskiego?
        Antoniego Lenkiewicza?
        Jerzego Przystawy?
        Antoniego Kopaczewskiego?
        Andrzeja Kołodzieja?
        Jana Parysa?
        Antoniego Macierewicza?
        Jana Olszewskiego?
        Stanisława Michalkiewicza?
        Mirosława Dakowskiego?
        księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego?

        To wykaz historycznych osób, z którymi w różnych okolicznościach miałem okazję
        porozmawiać i żadna z nich nie skarciła mnie za moją działalność.

        Moja Polska zaczyna się wraz z chrystianizacją kraju Polan, a nie wkroczeniem
        Armii Czerwonej na terytorium II Rzeczypospolitej...


        • Gość: hiro nie ośle!NASZA!!! IP: *.gorzow.mm.pl 04.01.09, 16:51
          JAK CENZOR NIE ZROBI PORZĄDKU Z TYM KOLESIEM TO JA ZROBIE!!i żeby było
          śmieszniej zgodnie z prawem
        • e_werty Re: Moja Polska 04.01.09, 17:58
          "...Moja Polska zaczyna się wraz..."

          ... z powstaniem.... tego forum!

          I tyle z twojej działalności! Zamknąć ci dostęp do sieci to i twoja
          Polska sie skończy! Bez forum jesteś nikim...


          A szermowanie nazwiskami działaczy Solidarnościowych jest bezprawne -
          pokaż choć jeden dokument (wiarygodny!) potwierdzający ich popracie
          twoich pyskówek bazujacych na cytowaniu (bezprawnym!) ich wypowiedzi
          wyrwanych z kontekstu i bez podania źródeł.

          Dupek jesteś i tyle - więcej szkody robisz niż pożytku.
          • slawek_wieczorek Re: Moja Polska, Panie e_werty! Tak, moja... 10.01.09, 01:23
            e_werty napisał:

            Zamknąć ci dostęp do sieci to i twoja
            > Polska sie skończy! Bez forum jesteś nikim...

            To znajdę inne sposoby. W latach 90. w Gorzowie szerokim echem odbijały się
            pisma "Pod prąd" i "Oszołom" - towarzysz Jerzy Zysnarski poświęcał im całe
            strony "Ziemi Gorzowskiej" (łącznie z pierwszą).

            Kapitan Służby Bezpieczeństwa Ryszard Sidorowicz (publikacja nazwiska za zgodą
            oskarżonego) na rozprawie wytoczonej przez Instytut Pamięci Narodowej wykrzyknął:
            - Jestem ofiarą politycznego ostracyzmu. Jestem szkalowany przez obecnego na tej
            sali Sławomira Wieczorka i jego przyjaciół.
            Jako dowód w sprawie przekazał sądowi datowaną na 13 grudnia 2006 r.
            jednodniówkę Solidarności Walczącej z wykazem gorzowskich funkcjonariuszy
            komunistycznych.
            - To było rozdawane w kościołach. Tego było tysiące. Całe miasto zostało
            zasypane - użalał się esbek.


            > A szermowanie nazwiskami działaczy Solidarnościowych jest bezprawne -
            > pokaż choć jeden dokument (wiarygodny!) potwierdzający ich popracie
            > twoich pyskówek bazujacych na cytowaniu (bezprawnym!) ich wypowiedzi
            > wyrwanych z kontekstu i bez podania źródeł.

            Andrzej Gwiazda w programie telewizyjnym "Warto rozmawiać" Jana Pospieszalskiego
            poświęconym "Gorzowskiej Liście Zasłużonych dla Władzy Ludowej" w dyskusji
            poświęconej niebotycznym esbeckim emeryturom i nieosądzeniu ich licznych zbrodni
            wykrzyknął:
            - Sławek Wieczorek pokazał nam, jak to robić!
            Po programie zadzwonił do mnie kolega z dawnego Ruchu Młodzieży Niezależnej i
            powiedział, że dla niego zabrzmiało to jak "Dał nam przykład Bonaparte".
            U Kornela Morawieckiego we Wrocławiu jestem przyjacielem domu.
            Z Morawieckim, Gwiazdą, Walentynowicz, Znamierowskim widziałem się w grudniu w
            Głuchołazach. Z Bukowskim i Michalkiewiczem piłem wódkę do białego rana.
            Władimir Bukowski zadeklarował mi pomoc emigracji rosyjskiej w zorganizowaniu
            pod domem Heleny Wolińskiej-Brus w Oxfordzie pikiety "Sprawdź, kim jest Twój
            sąsiad!". Druk ulotek w języku polskim i angielskim, przygotowywany przez moich
            przyjaciół pracujących w Wielkiej Brytanii oraz przyjazd mojej grupy desantowej
            z Polski przerwała śmierć stalinowskiego zbrodniarza.

        • kierowca-bombowca4 Re: Moja Polska 05.01.09, 14:22
          slawek_wieczorek napisał:

          > Moja Polska zaczyna się wraz z chrystianizacją kraju Polan, a nie wkroczeniem
          > Armii Czerwonej na terytorium II Rzeczypospolitej...

          Moja Polska, a jak sądzę Polska 99,99 % Polaków także zaczęła się w 966 roku.
          Moja Polska to nie teren wyznaczony granicami, ale ludzie, którzy są Polakami.
          Wszyscy. Także Pan. Także ludzie, których Pan oskarża o zbrodnie, choć, jak
          czytam, wielu z nich niesłusznie. Atakuje Pan m.in. ludzi, którzy walczyli o
          wolną Polskę, byli za to aresztowani, dostawali tzw. "wilcze bilety". Atakuje
          Pan ich bo dziś nie popierają Pańskiej działalności. To jest podłość!!! Ale
          trudno się dziwić skoro kieruje Panem nienawiść.
          Tak, tak. wg. mnie Polakami są także ludzie, którzy dopuścili się niecnych czynów.
          Różnica między mną a Panem polega jednak głównie na tym, że Pan dzieli Polaków
          wg. swoich norm. Uzurpuje sobie prawo do oceniania czynów ludzi, którzy żyli w
          zupełnie innych czasach niż dzisiejsze. Musieli dokonywać bardzo trudnych
          wyborów. Mnie na szczęście to ominęło. Nie musiałem wstępować do PZPR, nie
          musiałem pracować w MO czy SB, nikt mnie nie zmuszał do donoszenia na innych.
          Niemniej znam ludzi, którzy stawali przed takimi wyborami. Znam takich co się
          ugięli i takich co stawili czoła przeciwnościom. I każdy z nich jest dla mnie
          Polakiem.
          Szukając potwierdzenia dla swojej działalności posiłkuje się Pan nazwiskami
          wielu osób. Abstrahuję już od tego, że niegodnym jest zasłanianie się tymi co
          nie żyją. Szkoda jednak, że są to w większości osoby znane z dążeń do
          konfrontacji. Nie wiedzę w tym gronie takich nazwisk jak: Wałęsa, Mazowiecki,
          Geremek, Bartoszewski, Komorowski, Tusk, Michnik.
          • Gość: Klodawa Re: Moja Polska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.09, 18:46
            Czy to kolega jest autorem tekstu "Pamietnik Mlodego Komunisty"?
            Tekst niezly tylko jakis taki naiwny w swoim sensie, niespojny no i
            tradycyjnie agresywny jezeli chodzi o podobne teksty przeciwnikow
            lustracji nie bedacych nigdy w pzpr sb itp
            Uzurpuje tez kolega sobie ocene Wieczorka :))
          • slawek_wieczorek Re: Moja Polska, Panie kierowco_bombowca! 10.01.09, 01:45
            kierowca-bombowca4 napisała:

            Atakuje Pan m.in. ludzi, którzy walczyli o
            > wolną Polskę, byli za to aresztowani, dostawali tzw. "wilcze bilety".

            Pierwsza krytyka PRL Jacka Kuronia i Karola Modzelewskiego sprowadzała się do
            stwierdzenia, że "w socjalizmie jest za mało socjalizmu". Żądali natychmiastowej
            całkowitej kolektywizacji rolnictwa. Czym to się skończyło w praktyce, widać na
            przykładzie Wielkiego Głodu na Ukrainie - krańcowe szacunki mówią nawet o 15
            milionach zmarłych w niewyobrażalnych cierpieniach. Walczyli o socjalizm, a nie
            o Polskę. Tadeusz Mazowiecki w latach 50. pisał paszkwile na więzionego przez
            stalinowców biskupa kieleckiego Czesława Kaczmarka.
            Czy wyobraża Pan sobie, by dziś gloryfikować kogoś, kto w latach 40. siedział w
            niemieckim więzieniu za głoszenie tezy, iż w "nazizmie jest za mało nazizmu"?


            Musieli dokonywać bardzo trudnych
            > wyborów.

            Dla mnie godnym naśladowania wyborem nie jest to, czy ktoś za miskę zupy w
            stołówce MO na Obotryckiej wstąpił do ORMO. Dla mnie wzorem jest choćby postawa
            rotmistrza Witolda Pileckiego, który dobrowolnie trafił do obozu
            koncentracyjnego w Oświęcimiu, by tam tworzyć podziemie.


            Nie wiedzę w tym gronie takich nazwisk jak: Wałęsa, Mazowiecki,
            > Geremek, Bartoszewski, Komorowski, Tusk, Michnik.

            To nazwiska osób reprezentujących środowiska wrogie idei lustracji i
            dekomunizacji. Choć Premierowi Donaldowi Tuskowi wypada pogratulować
            przeforsowania ustawy dezubekizacyjnej - tego nie zrobił nawet rząd PiS.

    • Gość: Eva d'Ark Panie Marku_p IP: 82.160.209.* 05.01.09, 06:28
      Panie Marku_p ...

      Pan Sławomir Wieczorek łamie zasady netykiety podając domniemane
      nazwiska zwykłych ludzi. Ja nie zamierzałam robić na forum kariery
      politycznej. Forum zostało stworzone głównie dla tych ludzi, którzy
      pod nickami mogą dyskutować i wypowiadać swobodnie własne poglądy na
      różne tematy. Takie próby, gdzie dyskutant stara się ujawnić osobę
      ukrytą pod nickiem są zamachem na wolność dyskusji i swobodnych na
      forum wypowiedzi. Powinny być przez Pana kasowane. Wieczorek robi tę
      karierę i kampanię sobie na forum po trupach. Ile otworzył wątków,
      gdzie tyka osób nieżyjących i ich kosztem zajeżdża kobyłę historii ?
      To już nie jest ani polityka, ani historia, tylko zajeżdżona kobyła.

      Bardzo proszę o likwidowanie postów z próbami domniemywania danych
      personalnych dyskutantów. Jeszcze trochę i przejdziemy do adresów ?
      A niedługo to forum nie będzie już niczym innym jak listą Wieczorka ?
      Skończy się dzieło Adama Michnika, gdzie dano i zagwarantowano prawo
      ludziom do wolności słowa i swobody publicznych wypowiedzi ? Proszę ?

    • Gość: nicelus Re: Szacunek i prawda IP: *.dip.t-dialin.net 05.01.09, 08:34
      kiland napisał:

      > Pan Sławomir Wieczorek łamie zasady
      > netykiety podając domniemane
      > nazwiska zwykłych ludzi.

      "domniemane", to chyba wolno?
      :)
    • slawek_wieczorek Relacja w miesięczniku "My Naród" 12.01.09, 00:18
      Redaktorowi Tomaszowi Jaśniakowi serdecznie dziękuję za zamieszczenie
      szczegółowej relacji ze spotkania.
      Dziękuję Ci, Tomku, żeś z tak daleka przyjechał do Gorzowa Wlkp.

      mynarod.pl/podrecznikihistoriiznowuklamia.html
      • Gość: hendryk Re: Relacja w miesięczniku "My Naród" IP: *.chello.pl 12.01.09, 00:23
        Pękającą w dłoni szklankę potraktowała jako dziwny znak. Mimo, iż
        nie była przesądna przestraszyła się. Po wielu pełnych napięcia i
        niepokoju godzinach zasnęła. Obudził ją sen i widok dziecka
        unoszonego na rękach Matki Boskiej.
      • slawek_wieczorek Grzech zapomnienia 17.01.09, 01:58
        Redaktor Tomasz Jaśniak przywołał w swoim artykule w miesięczniku "My Naród"
        postać Emila Barchańskiego - 17-latka z Warszawy zamordowanego przez Służbę
        Bezpieczeństwa, najmłodszej ofiary stanu wojennego.
        Z całym szacunkiem dla wszystkich ofiar stanu wojennego, ale w powszechnej i
        historycznej świadomości, jako młoda ofiara stanu wojennego, funkcjonuje jedynie
        Grzegorz Przemyk.
        Podobnież z kapłanami. Wszyscy wiedzą o księdzu Jerzym Popiełuszce. Ale ilu wie
        o zamordowanych księżach Sylwestrze Zychu, Stefanie Niedzielaku czy Stanisławie
        Suchowolcu?
        Pani Teresa Majchrzak, żywy świadek historii, który nie był wart zainteresowania
        dla gorzowskich mediów, wszystkich zmarłych męczeńską śmiercią kapłanów, znała
        osobiście...

        • tadeusz542 Ciekawe zginęli ci których znała 21.05.09, 13:33
          Ciekawe - zginęli ci których znała włącznie z jej synem - Ciekawe
    • slawek_wieczorek Adam Jaworski 19.01.09, 23:40
      W relacji pominąłem obecnego na spotkaniu z panią Teresą Majchrzak pana Adama
      Jaworskiego - jednego ze stu internowanych w regionie gorzowskim w grudniu 1981
      r., działacza kolejarskiej "Solidarności", obecnie Przewodniczącego Biura Radia
      Maryja.
    • slawek_wieczorek Poznań pamięta! 18.03.09, 01:57
      Bohaterkę artykułu poznałem w październiku ubiegłego roku podczas 25-
      lecia poznańskiej "Solidarności Walczącej". Panią Zofię
      Bartoszewską, wieloletnią przyjaciółkę Teresy Majchrzak,
      podtrzymywałem prowadząc na spotkanie do Sali Błękitnej Ratusza,
      korzystając z zaproszenia wystosowanego przez Wiceprezydenta
      Poznania - Macieja Frankiewicza. Sędziwy wiek zrobił swoje, ale Pani
      Zofia od lat boryka się ze zdrowiem - jako młoda pielęgniarka niosła
      pomoc Powstańcom Poznańskim w 1956 r. i została ciężko ranna.

      "W tym samym czasie przed kościołem Najświętszego Zbawiciela w
      Poznaniu zebrało się pół setki przeciwników generała, zebranych
      przez radnych PiS. Miejsce wybrano nieprzypadkowo: przed kościołem
      przy Fredry stoi kamień upamiętniający śmierć Piotra Majchrzaka,
      najbardziej znanej poznańskiej ofiary stanu wojennego. Zofia
      Bartoszewska przyszła pod kościół z plakatem Jaruzelskiego. Generał
      miał na nim wpięty w klapę czerwony znaczek z sierpem i młotem. Pod
      plakatem napis: "Hańba dla Poznania!" - Bo to hańba, żeby w ten
      sposób edukować studentów - tłumaczyła kobieta.

      Pod kamieniem pamięci Majchrzaka zebrani złożyli kwiaty i zapalili
      znicze."

      miasta.gazeta.pl/poznan/1,36037,6372034,Jaruzelski_rozpalil_emocje_poznaniakow.html


    • slawek_wieczorek Sądowa batalia rodziny Majchrzaków 14.05.09, 16:41
      Pani Tereso!
      Dziękuję, że mimo upływu lat od tragicznych wydarzeń, walczy Pani o
      sprawiedliwość.

      "To kolejna z tajemniczych historii stanu wojennego, która czeka na
      wyjaśnienie. 19-letni, trochę narwany opozycjonista zostaje pobity
      przez patrol ZOMO. Umiera w szpitalu.

      Sprawców nie udaje się ustalić. A rodzina do dziś walczy o to, by
      sprawców tamtego mordu postawić przed sądem i by dostać choć
      symboliczne zapewnienie, że ich syn zginął zabity przez bezpiekę.
      Wczoraj rodzice Piotra Majchrzaka dostali kolejną gorzką lekcję.
      Poznański sąd oddalił ich pozew o odszkodowanie, jakiego domagali
      się za śmierć syna. Uznał, że nie ma stuprocentowych dowodów, iż
      oprawcami 19-latka byli funkcjonariusze ZOMO. Rodzice walczyli w
      sumie o 1 mln zł. Nie chcieli tych pieniędzy dla siebie, mieli
      przekazać dzieciom niepełnosprawnym."


      polskatimes.pl/fakty/kraj/116828,nie-ma-swiadkow-nie-ma-winnych-smierci-syna,id,t.html#material




      • Gość: Juras Re: Sądowa batalia rodziny Majchrzaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.09, 10:22
        Zomowców z kopalni Wujek też kilkakrotnie uniewinniano. Jak nie
        strzelali oni to kto pytam się? Krasnoludki?
        • tadeusz542 Mam skuteczny pomysł na sprawę 21.05.09, 13:25
          Pani Majchrzak niech się przeprowadzi do Katowic aby włąściwym sądem
          ze względu na miejsce zamieszkania stał się Sąd Okręgowy w
          Katowicach i tutaj prosze kontynuować sprawę.
          Proszę wnioskować żeby sprawę poprowadziła SSO Monika Śliwińska
          znana specjalistka od udowadniania spraw na które dowodów nigdy nie
          było
          Pani Majchrzak dostanie swój milion ,znajdą się naoczni świadkowie z
          cudownie odzyskaną pamięcią , zostaną wskazani winni bez względu na
          to co wtedy robili i zostaną skazani oraz wsadzeni.
          Za swój pomysł nie oczekuję tantiem autorskich.
          • Gość: Bernard Re: Mam skuteczny pomysł na sprawę IP: 139.142.19.* 21.05.09, 17:58
            Hey tadeusz,
            Proponuje sprawe uproscic i generalnie zdecydowac iz kazdy kto w
            okresie PRL zginal, zmarl, zaginal, zachorowal, stracil prace, psa
            lub zone, nie wygral w toto-lotka i zalal mieszkaniec lub oblal
            egzamin...jest ofiara zbrodni komunistycznych.
            W miare ideologicznych potrzeb liste mozna powiekszyc o straty
            plonow w ogrodku, skurczone spodnie i kiepski film w telewizji oraz
            deszcz w czasie procesji...
            :):)
            PS. Na komunizmie mozna dobrze zarobic...Zwlaszcza gdy go nie ma...
            Oczywiscie tylko w Polsce z PiS-em...
            • tadeusz542 Bernardzie ,jakbyś mi to z ust wyjął 21.05.09, 19:03
              Dodam ,że ponieważ przed sądem prowadzącym sprawę o odszkodowanie za
              doznane prześladowania liczy się staż takowych to wnoszę aby do tego
              stażu zaliczano repetowanie klas jako wybitnie złośliwe
              prześladowanie małych patriotów którzy nie chcieli zatruwać sobie
              głów komunistyczną matematyką.
              • Gość: Bernard Durnota przejawem patriotyzmu... IP: 139.142.19.* 21.05.09, 21:58
                Hey,
                Ciagnac dalej te wywody trzeba koniecznie zauwazyc iz wszystkie
                dzieci ze zlymi ocenami w szkolach to patrioci ktorzy odmawiajac
                nauki walczyli z opresja komunistycznego systemu...
                Wszyscy leniuchy i polglowki tamtego okresu to w rzeczywistosci
                zakonspirowani antykomunistyczni aktywisci...
                Komuchow latwo rozpoznac po swietnych ocenach..
                Kaczynskiego nalezaloby chyba aresztowac...Doktoratu na PRL owskim
                uniwerku sie dorobil...
                Kolaborant psia krew...
                he he he he
                I to sa jaja.
                :):):)
    • slawek_wieczorek Bój o prawdę w Strasburgu 10.08.14, 00:41
      Niezłomnym rodzicom gratuluję wytrwałości:



      "Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu rozpatrzy skargę rodziców 19-letniego Piotra Majchrzaka, który zmarł w 1982 r. w centrum Poznania po pobiciu przez ZOMO.



      Według relacji świadków, 11 maja 1982 r. Piotr Majchrzak spieszył się na tramwaj. Na ulicy został jednak zatrzymany przez czterech zomowców, wylegitymowany, a później pobity ze skutkiem śmiertelnym. Chłopak miał poważne obrażenia głowy, zmarł tydzień później w szpitalu, nie odzyskując przytomności.
      Przez ponad 30 lat sądy w Polsce nie znalazły jednak dowodów potwierdzających tę wersję. Sąd Apelacyjny w Poznaniu podtrzymał w 2011 r. w mocy wyrok sądu okręgowego, który nie znalazł bezpośrednich dowodów na śmiertelne pobicie mężczyzny przez ZOMO i oddalił wniosek o zadośćuczynienie za jego śmierć. Od wyroku została złożona kasacja, w 2013 r. została oddalona przez Sąd Najwyższy.


      Wtedy rodzice Piotra Majchrzaka złożyli skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.
      – Otrzymaliśmy ze Strasburga numer sprawy z informacją, że została przyjęta i będzie rozpatrzona, mamy tylko czekać na jej termin. Jako rodzice jesteśmy z tego bardzo zadowoleni, może wreszcie dojdzie do zadośćuczynienia i spełnienia naszych pragnień – relacjonuje w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Teresa Majchrzak, matka zamordowanego Piotra. – Tak bardzo modliliśmy się i prosiliśmy Boga, żeby ta prawda miała jakiś swój epilog, żebyśmy nie żyli w ciągłej niewiedzy, jak nasze dziecko zginęło. Bo nie tylko my jako rodzice za nim bardzo tęsknimy, ale również jego bracia i cała rodzina – dodaje kobieta.


      Jak mówi dr Agnieszka Łuczak, naczelnik Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej IPN w Poznaniu, pierwszym świadkiem, do którego dotarły dziennikarki radia Merkury w 2001 r., był mieszkaniec kamienicy, naprzeciwko której doszło do pobicia Majchrzaka. Świadek zeznał, że widział, jak milicjanci bili chłopaka. Gdy jednak doszło do rozprawy sądowej, człowiek ten już nie żył i choć dziennikarki przedstawiły w sądzie nagranie, nie uznano go za dowód w sprawie.

      Kolejni świadkowie brali udział w wizji lokalnej w czasie stanu wojennego, jednej z tych osób w ogóle nie wezwano w charakterze świadka do sądu. Ci również twierdzili, że za śmierć Majchrzaka odpowiada ZOMO.
      – Jeden świadek powiedział, że zostali zastraszeni i zmuszeni do zmienienia zeznań w czasie stanu wojennego. Powstała wtedy wersja z parasolką, że Piotr zginął od uderzenia parasolem przez osoby awanturujące się pod pobliskim lokalem. Została ona później rozbudowana przez prokuratora i nagłośniona w trakcie śledztwa w gazecie przez resortowego dziennikarza – tłumaczy Łuczak.


      Śledztwo umorzono, bo prokurator nie stwierdził znamion przestępstwa. To samo działo się z kolejnymi śledztwami, a materiały w sprawie – jak się później okazało – były niszczone.
      – W sprawie znane są nazwiska czterech zomowców, z których trzech nadal żyje. Przeszli oni później do policji, jeden z nich był jeszcze dwa lata temu naczelnikiem Komendy Powiatowej w Gostyniu. Ciągle zeznają, że niczego nie widzieli, bo byli zajęci legitymowaniem przechodniów – mówi dr Agnieszka Łuczak.
      Wszystkie instancje sądowe w III RP uznały, że są dwie prawdopodobne wersje wydarzeń: albo Majchrzak zginął od uderzenia parasolem, albo od pobicia przez ZOMO. Pierwszy wątek podnosiły wyłącznie osoby związane z organami bezpieczeństwa PRL, czyli funkcjonariusze ZOMO, milicjanci i resortowy dziennikarz. Wersja ta nie znajduje potwierdzenia w dokumentach znajdujących się w archiwach IPN.


      – Aby uzyskać zadośćuczynienie lub status ofiary zbrodni komunistycznej, trzeba wykazać związek represji z działalnością polityczną. A zatem trzeba dodatkowo udowodnić, że pobicie Piotra Majchrzaka przez ZOMO miało na przykład związek z wpiętym w ubranie „opornikiem”. Na to zaś nie ma żadnych dowodów. Mimo trzech opinii biegłych lekarzy, czterech śledztw i pięciu rozpraw sądowych od ponad 30 lat nie udało się ukarać ani nawet wskazać sprawców – zaznacza dr Łuczak.

      32 lata cierpień

      – Nam chodzi głównie o ujawnienie prawdy. My wiemy, że to zrobili zomowcy – mówi z przekonaniem Teresa Majchrzak.
      Matka przywołuje bolesne chwile sprzed 32 lat. Gdy syn nie pojawił się w domu, miała przeczucie, że coś złego się stało. Piotr był odważnym młodym człowiekiem, chodził na manifestacje przeciwko władzy, nosił ulotki, miał również wpięty w marynarkę „opornik” – symbol niezgody na stan wojenny. Za swoją antykomunistyczną postawę nieraz dostał milicyjną pałką, raz został zatrzymany na 24 godziny.
      – Całą noc z mężem wyczekiwaliśmy na niego. Czułam, że już nie wróci – wspomina Teresa Majchrzak.
      Milicjant powiadomił ją po 24 godzinach, że syn leży w szpitalu, choć posterunek znajdował się niedaleko rodzinnego domu chłopaka.


      – Przyszedł i oznajmił: „No, leży w szpitalu, bo bił się w lokalu
      W-Z z Niemcami”. Oni od początku kłamali, bali się, że będę dociekać prawdy. Próbowano mnie nawet zastraszyć, mówiąc, że jeżeli nie przestanę sama dochodzić prawdy, to zginie mąż i drugi syn – opowiada kobieta.
      Od tego czasu chodziło za nią dwóch esbeków. Poznawała ich, bo charakterystycznie się ubierali i zachowywali. Wyrzucali znicze i wiązanki, które kładła w miejscu, gdzie jej syn został śmiertelnie pobity.
      – Raz powiedzieli mi, że są świadkowie, którzy wiedzą, jak syn zginął. Kazali mi przyjść do klubu W-Z, mówiąc, że tam wszystko wyjaśnią. Gdy tam przyszłam, zamiast świadków i informacji cynicznie zaczęli mnie prosić do tańca, bo odbywał się wtedy dancing. Tego, co przeżyłam, nie da się opisać – wspomina matka zamordowanego w stanie wojennym nastolatka.


      Jest rozgoryczona, ma ogromny żal do polskich sądów.
      – Im nie chodzi o to, by wyjawić prawdę, tylko o zajmowane stołki – mówi. Pomocy nie znalazła nawet u ludzi, z którymi była w „Solidarności”.
      – Gdy pan Pałubicki był ministrem, zwróciłam się do niego, mówiąc: „Proszę cię – bo wtedy byliśmy wszyscy na »ty« – pomóż mi, żeby tę sprawę Piotra wyjaśnić” – prosiłam. „To jest niemożliwością” – odparł. Zostaliśmy sami jako rodzice, nikt nam nie chciał pomóc. Psychicznie wspomagał nas tylko dominikanin śp. o. Honoriusz Kowalczyk – mówi Majchrzak.
      Jak teraz w sprawie pobicia jej syna orzeknie Trybunał w Strasburgu? Szymon Szynkowski, przewodniczący Klubu Radnych PiS w Radzie Miasta Poznania, który od lat zabiega o nadanie imienia Piotra Majchrzaka jednemu z miejskich skwerów, ma o nim nie najlepszą opinię.


      – Nie podzielam nadziei tych, którzy twierdzą, że sprawiedliwości można szukać w Strasburgu. Oczywiście będę cieszył się, jeżeli rodzice Piotra ją tam znajdą – przyznaje Szynkowski.
      We wrześniu ma zostać sfinalizowana sprawa nadania imienia Majchrzaka skwerowi w okolicy cmentarza Zasłużonych Wielkopolan w Poznaniu. – Cieszę się, że gdzieś w świadomości poznaniaków Piotr Majchrzak funkcjonuje jako poznańska ofiara oporu antykomunistycznego – dodaje radny.

      Piotr Czartoryski-Sziler"

      naszdziennik.pl/polska-kraj/90329.html
      • Gość: Jaś Re: Bój o prawdę w Strasburgu IP: *.adsl.inetia.pl 13.08.14, 16:46
        Poslkie sądy pod sąd!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka