Dodaj do ulubionych

Zimowo-wiosenne wędrówki...

01.03.09, 23:07
Widziałam Calamę, jak pomykała na rowerze, Zetkaf włóczy się po okolicach
Santoka... Ja dziś wybrałam się na Lipy, łaziłam z dziecmi po "dzikiej"
stronie i odkryłyśmy miejsca, gdzie mieszkają bobry! Nigdy bym się tego nie
spodziewała. Pierwszy raz coś takiego widziałam :)
A gdzie Wy wędrujecie?
Obserwuj wątek
    • e_werty Re: Zimowo-wiosenne wędrówki... 01.03.09, 23:17
      "...A gdzie Wy wędrujecie?..."

      ...QWERTYUIOP[]\
      ...ASDFGHJKL;'
      ...ZXCVBNM,./

      itd...
    • e_werty Re: Zimowo-wiosenne wędrówki... 02.03.09, 01:41
      "... pomykała na rowerze..."

      ...Pomykała??? Bozenka na rowerze? eee nie wierzę!
    • Gość: Bernard Re: Zimowo-wiosenne wędrówki... IP: 139.142.51.* 02.03.09, 13:03
      Hey pretty,
      Z malzonka i psami wybralismy sie na moze krotki ( okolo 3 km)
      spacer, lecz poprzez "country"...
      Czyli na przelaj...Przez "pola"..
      Ocieplilo sie wiec przy -12C i "palacym sloncu" spacar zapowiadal
      sie wspaniale...
      Krotko po rozpoczeciu naszego"spaceru" zauwazylismy ile naprawde
      sniegu w tym roku napadalo. To nie bedzie lekki spacer c-
      skomentowala moja pani...
      Brnac po kolana robilismy "sciezke" po ktorej mogly biedne psy
      podazac... Izi to duza dziewczyna ( czekoladoy labrador choc prawie
      bialy) i jakos sobie radzila...Natomiast Hemi ( pudel) mial wytrazne
      trudnosci idac w tym "tunelu" za nami...
      Gdy dotarlismy do ogrodu zauwazylismy ze jest caly zdeptany i poryty
      przez sarny... Biedne przychodza i szukaja pozywienia...
      Postanowilismy isc na "przedlaj" do sasiada ktory ma konie...
      Kiedy wreszcie tam dobrnelismy moja malzonka zapewniala, ze juz
      nigdy wiecej...psy juz nawet nie skomlaly a ja oczywiscie musialem
      za "bohatera" robic i ich na duchu podtrzymywac...
      Sasiad byl w domu i zdziwil sie widzac nasze nadejscie "od pola"...
      Wyjasnilem, ze mial to byc spacer.. ale nie docenilismy pani zimy...
      Po goracej kawie ( ja i on pol na pol z whiskey he he he) dobilismy
      targu w sprawie saren...
      Sasiad widzial je u mnie i obiecal pomoc: Ja zplace za bele siana a
      on swoim traktorem ( bydle na szeciu kolach poltora metra srednicy)
      zawiezie je do mojego ogrodu...
      Fajnie...
      Do domu wrocilismy "na okolo" droga...
      Dzisiaj po poludniu pojde sprawdzic jak sobie sarny radza...
      A wiec moze i wiosna sie zbliza ale ciagle zimowato

      Kiedy popatrze na Gorzow przez "web-cam" to mi sie zaraz cieplej
      robi... he he he
      ":):):):)
      • redcloud Re: Zimowo-wiosenne wędrówki... 02.03.09, 15:07
        caly weekend hasalem po lasach na pn od gorzowa. sloneczna sobota
        byla wprost cudna. Na jeziorze w Lipch ladowal klucz jakis
        gesiowatych ale lod jeszcze grupy - nie poplywaly sobie i polecial
        dalej...
        howgh
        • calama Re: Zimowo-wiosenne wędrówki... 02.03.09, 15:12
          redcloud napisał:

          > caly weekend hasalem po lasach na pn od gorzowa. sloneczna sobota
          > byla wprost cudna. Na jeziorze w Lipch
          coś ściemniasz ;)
          nie widziałam Cię tam ani w sobotę, ani w niedzielę :P
          a Twoich kumpli i owszem - w niedzielę
          :)
          • redcloud Re: Zimowo-wiosenne wędrówki... 03.03.09, 12:35
            czolowki nie widzialas ;)
            howgh
            • calama Re: Zimowo-wiosenne wędrówki... 03.03.09, 13:10
              redcloud napisał:

              > czolowki nie widzialas ;)
              nikogo w pióropuszu tam nie było ;)
              a Ty się mojej podwójnej obstawy przestraszyłeś? :P
    • zetkaf Re: Zimowo-wiosenne wędrówki... 02.03.09, 17:49
      > Zetkaf włóczy się po okolicach Santoka...
      po szeroko rozumianych (do 50km) okolicach GORZOWA... W KAZDYM
      KIERUNKU (choc w niektorych rzadziej ze wzgledu na korki w kierunku
      gieldy w niedziele, a akurat w niedziele sie zazwyczaj szlajam po
      lasach i polach ;)
    • gianka Re: Zimowo-wiosenne wędrówki... 02.03.09, 19:48
      Mamy takie swoje miejsce: przy drodze na Barlinek należy odbić w
      odpowiednim miejscu... Tylko - czy jak je zdradzimy, to nadal będzie
      tam tak cicho i nostalgicznie?
      • andrzejusa Re: Zimowo-wiosenne wędrówki... 02.03.09, 20:29
        ja tam 1 maja jade z rodzinka na otwarcie sezonu w rewalu.

        poza tym z psem na lesne spacery sie wybieramy
        ale tylko w likendy,
        jakos w tygodniu czasu brak,
        a przeciez tak niewiele robimy:)))))

        pozdrawiam wszystkich
        najbardziej serdecznie:)))

        ps.
        sie nauczyla coreczka buty wiazac,
        czas:3 min. przy okazji czwartej proby!!!

        no maly geniusz rosnie:))))))))))
        • Gość: fju fju Re: Zimowo-wiosenne wędrówki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.09, 22:35
          andrzejusa napisał:

          > ja tam 1 maja jade z rodzinka na otwarcie sezonu w rewalu.

          co za plany ...
          • Gość: Bernard Re: Zimowo-wiosenne wędrówki... IP: 139.142.51.* 03.03.09, 00:12
            Hey fju fju,
            Pierwszego maja to ty masz isc w pochodzie...
            :):):):):):)
      • calama Re: Zimowo-wiosenne wędrówki... 03.03.09, 08:48
        gianka napisała:

        > Tylko - czy jak je zdradzimy, to nadal będzie
        > tam tak cicho i nostalgicznie?
        to nie mów wszystkim :)
        tylko mi ;))))
        • pretty01 Re: Zimowo-wiosenne wędrówki... 03.03.09, 09:20
          calama napisała> tylko mi ;))))

          I mi! I moim potfornickim- one znane są z tego, że nie zdradzają tajemnic...
          przez pierwsze 10 minut :)

          Mam swoją ulubioną trasę na wędrówkę, dawno tamtędy nie szłam, ale może
          niedługo...? Wsiadałam kiedyś w pociąg do Górek Noteckich i później przez
          rezerwat do Zdroiska. Pięknie jesienią - rano lekka mgła, pierwszy chłodek,
          cudownie kolorowe liście i promienie słońca błądzące między drzewami... :)
          Pięknie wiosną - ziemia brunatna, a w górze soczysta zieleń... :)
          Ech, chyba czas na wycieczkę :)
          • calama Re: Zimowo-wiosenne wędrówki... 04.03.09, 07:48
            pretty01 napisała:

            > I mi! I moim potfornickim
            no dobra! ;)

            > Mam swoją ulubioną trasę na wędrówkę, dawno tamtędy nie szłam, ale
            może
            > niedługo...? Wsiadałam kiedyś w pociąg do Górek Noteckich i
            później przez
            > rezerwat do Zdroiska.
            > Ech, chyba czas na wycieczkę :)
            kiedy startujemy? :)))
            • pretty01 Re: Zimowo-wiosenne wędrówki... 05.03.09, 11:00
              calama napisała:> kiedy startujemy? :)))
              Wszystko do dogadania. Mogłybyśmy wziąć rowery i od Zdroiska jechać przez
              Rybakowo i Łośno.
              • redcloud Re: Zimowo-wiosenne wędrówki... 05.03.09, 11:56
                pretty01 napisała:

                > calama napisała:> kiedy startujemy? :)))
                > Wszystko do dogadania. Mogłybyśmy wziąć rowery i od Zdroiska
                jechać przez
                > Rybakowo i Łośno.
                hola hola!
                rowerkiem przez wojcieszyce do rozanek prosze i dalej zjechac nad
                warte przez plomykowo. zaliczyc zdroiskie buki i wrocic rybakowo-
                losno
                howgh
                i zabrac koszyk z pieczystym/winem ;)
                • calama Re: Zimowo-wiosenne wędrówki... 05.03.09, 12:16
                  redcloud napisał:

                  > hola hola!
                  > rowerkiem przez wojcieszyce do rozanek prosze i dalej zjechac nad
                  > warte przez plomykowo. zaliczyc zdroiskie buki i wrocic rybakowo-
                  > losno
                  > howgh
                  > i zabrac koszyk z pieczystym/winem ;)
                  cudny plan
                  tylko... kto mi KAZAŁ nawet nóżkę od roweru odkręcić?
                  i gdzie mam ten koszyk sobie przytroczyć?
                  do kasku?
                  ;)))))))))))))))))))))))))))))))))
                  • redcloud Re: Zimowo-wiosenne wędrówki... 05.03.09, 13:52
                    calama napisała:
                    > i gdzie mam ten koszyk sobie przytroczyć?
                    > do kasku?
                    > ;)))))))))))))))))))))))))))))))))

                    ...z koszykiem w santocznie na potokiem czeka kochany ;)
                    howgh
                    • calama Re: Zimowo-wiosenne wędrówki... 05.03.09, 14:11
                      redcloud napisał:

                      > ...z koszykiem w santocznie na potokiem czeka kochany ;)
                      > howgh
                      a Ty się bajek naczytałeś? ;))))
                      koniec z romantyzmem!
              • calama Re: Zimowo-wiosenne wędrówki... 05.03.09, 12:17
                pretty01 napisała:

                > Wszystko do dogadania. Mogłybyśmy wziąć rowery i od Zdroiska
                jechać przez
                > Rybakowo i Łośno.
                jak rower to ja wszędzie chętnie :)
                • pretty01 Re: Zimowo-wiosenne wędrówki... 05.03.09, 12:30
                  A do szynobusu do Górek wpuszczają z rowerami?
                  Przejedziemy się koleją, będzie czas, żeby pomyśleć, gdzie ten koszyk Calamie
                  zamocować ;) Wino mogę mieć w bidonie ;)
                  • calama Re: Zimowo-wiosenne wędrówki... 05.03.09, 13:57
                    pretty01 napisała:

                    > gdzie ten koszyk Calamie
                    > zamocować ;)
                    hm ... mi??? to już lepiej do roweru :P

                    > Wino mogę mieć w bidonie ;)
                    tak!
                    już z rana pisałam, że napiłabym się z bidonu ;))))
                    myślałam o wodzie, a tu siurpryza ;)
                  • redcloud Re: Zimowo-wiosenne wędrówki... 05.03.09, 13:58
                    pretty01 napisała:

                    A do szynobusu do Górek wpuszczają z rowerami?
                    - wpuszczaja (chyba ze tlok okrutny)

                    Wino mogę mieć w bidonie ;)
                    - wino w bidonie? hmmm - moga wystapic obiektywne trudnosci z
                    przerzutkami ;)
                    howgh
                    • calama Re: Zimowo-wiosenne wędrówki... 05.03.09, 13:59
                      redcloud napisał:

                      > - wino w bidonie? hmmm - moga wystapic obiektywne trudnosci z
                      > przerzutkami ;)
                      > howgh
                      myslisz, że po winie się psują?
                      • redcloud Re: Zimowo-wiosenne wędrówki... 05.03.09, 14:46
                        calama napisała:
                        > myslisz, że po winie się psują?

                        zalezy jaki model. moje sie nie psuja ale u kolarza wystepuje np.
                        niedowlad zespolu manualnego odpowiadajacego za przerzucanie
                        howgh
                    • e_werty Re: Zimowo-wiosenne wędrówki... 05.03.09, 15:30
                      "...obiektywne trudnosci z przerzutkami..."

                      ... to nie wkladać ich do bidonu...
                      • zetkaf Re: Zimowo-wiosenne wędrówki... 05.03.09, 18:00
                        > "...obiektywne trudnosci z przerzutkami..."
                        > ... to nie wkladać ich do bidonu...
                        No fakt, jak sie zebatki wlozy do bidonu, to faktycznie lancuch nie
                        chce na nich zatrybic ;)
                        • zetkaf Re: Zimowo-wiosenne wędrówki... 05.03.09, 18:05
                          zetkaf napisał:

                          > > "...obiektywne trudnosci z przerzutkami..."
                          > > ... to nie wkladać ich do bidonu...
                          PS. Jesli trzeba, moge zalatwic rozpuszczalnik lub inny denaturat...
                          doczysci lepiej, a wino zawsze lepiej wypic niz nim czyscic ;)
    • blic Re: Zimowo-wiosenne wędrówki... 05.03.09, 19:16
      Wolny czas dobrze spędzić na Golęcinie. :)
      • calama Re: Zimowo-wiosenne wędrówki... 06.03.09, 07:51
        blic napisał:

        > Wolny czas dobrze spędzić na Golęcinie. :)
        szczecińskim czy poznańskim? ;)
    • calama Re: Zimowo-wiosenne wędrówki... 10.03.09, 07:31
      Ważne jest, by na zimowo-wiosennych wypadach rowerowych wszyscy
      mieli ten sam poziom.
      Jak mnie trzy razy przewiało to teraz jestem tego pewna. ;)
      I przez to nie mam z kim jeździć. ;)
      Faceci jeźdźą za szybko i nie dotrzymuję tempa, a kobiety za wolno i
      jak czekam to mnie przewiewa.
      Został chyba stacjonarny. ;)
      A tak się cieszyłam z wypadu w 5 osób...
      Było super.
      • pretty01 Re: Zimowo-wiosenne wędrówki... 10.03.09, 10:04
        calama napisała: > jak czekam to mnie przewiewa

        E tam, widziałam, jak pędziłaś z górki za Lipami :)
        Jak w i c h e r ! :) Mnie przewiało, jak podmuch do mnie doszedł :)
        • calama Re: Zimowo-wiosenne wędrówki... 10.03.09, 10:08
          pretty01 napisała:

          > calama napisała: > jak czekam to mnie przewiewa
          >
          > E tam, widziałam, jak pędziłaś z górki za Lipami :)
          i nie pomachałaś?

          > Jak w i c h e r ! :) Mnie przewiało, jak podmuch do mnie
          doszedł :)
          cza szybko jechać, coby nie zmarznąć ;)
          • pretty01 Re: Zimowo-wiosenne wędrówki... 10.03.09, 10:13
            calama napisała:
            > i nie pomachałaś?
            Drzewa mnie przysłaniały. Ostatnio nam się drogi w soboty krzyżują :)
            • calama Re: Zimowo-wiosenne wędrówki... 10.03.09, 10:15
              pretty01 napisała:

              > Drzewa mnie przysłaniały. Ostatnio nam się drogi w soboty
              krzyżują :)
              >
              trza zrobić, żeby drogi były równoległe :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka