Dodaj do ulubionych

Mocny prezydent

IP: 5.5D* / *.ed.shawcable.net 24.12.03, 08:30
Jedyne pytanie jakie sie nasuwa to: Dlaczego nie zrobiono tego wczesniej?
Upowaznienia powinny isc w parze z odpowiedzialnoscia.
Skoro Prezydent ponosi calkowita odpowiedzialnosc za stan Miasta ( Mieczyslaw
kedzierski - cyt.) jest oczywistym ze to on powinien miec prawo podejmowania
decyzji.
Ograniczenie czasu na konsultacje jest ogromnie pozytywnym krokiem.
Po 300 dniach nie podejmie sie madrzejszej decyzji niz po 30.
Zakladajac ze ktos mysli...
Ograniczy to tez mozliwosci politycznego "rozwadniania" problemow i zmusi
zainteresowanych na skupieniu sie na temacie...
Jednym slowem: do roboty drodzy radni... Prezydent czeka na opinie.
Zmiany jak najbardziej pozytywne.
Wprowadzic.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: znachor Re: Mocny prezydent IP: *.dip.t-dialin.net 26.12.03, 10:00
      Prezydent ponosi całkowitą odpowiedzialność za stan Miasta ( Mieczysaw
      Kędzierski - cyt.)

      Też jestem za taką zmianą. Skoro prezydent podejmuje decyzję to powinien
      ponosić całkowitą odpowiedzialność, a nie jak do tej pory prezydent ponosił
      odpowiedzialność polityczną, a mieszkańcy finansową.




    • aborys Re: Mocny prezydent 28.12.03, 17:40
      Gość portalu: Bernard napisał(a):

      > Jedyne pytanie jakie sie nasuwa to: Dlaczego nie zrobiono tego wczesniej?/.../
      > Skoro Prezydent ponosi calkowita odpowiedzialnosc za stan Miasta ( Mieczyslaw
      > kedzierski - cyt.) jest oczywistym ze to on powinien miec prawo podejmowania
      > decyzji.
      Nasuwa się też drugie niestety pytanie: co oznacza "ponosi calkowita
      odpowiedzialnosc za stan Miasta"
      Benio, wiesz wszystko, na pewno nam wytłumaczysz.
      Posługuj się przy tym aktami prawnymi obowiązującymi w Polsce.
      • Gość: Bernard Re: Mocny prezydent IP: 5.5D* / *.ed.shawcable.net 29.12.03, 08:28
        Hey aborys,
        Jak zauwazyles zacytowalem Mieczyslawa Kedzierskiego.
        Jest na miejscu...Wytlumaczy.
        Pozdrawiam i szczescia w Nowym Roku zycze.
        • aborys Re: Mocny prezydent 29.12.03, 09:25
          Ale to Ty piejesz zachwyty nad takim rozwiązaniem.
          Napisać, że coś jest świetne bo tak sobie winszuje Jędrzejczak i potwierdzają
          to jego totumfaccy potrafi każdy jełop. A Ty przecież nie jesteś jełopem.
          • Gość: seyjqwrw Co ty piszesz? IP: *.gorzow.mm.pl 29.12.03, 19:09
            Benio nie jest jełopem???
            No to kim, u diabła???
            • Gość: Bernard Re: Co ty piszesz? IP: 5.5D* / *.ed.shawcable.net 30.12.03, 09:59
              Hey seyj...
              Geniuszem, przyjacielu. Geniuszem!
              Pozdrawiam :)
          • hiro no to zdradź u diabła to określenie 29.12.03, 21:27
            ........
            • hiro poprzednie do borysa 29.12.03, 21:28

              • aborys Niejełopem 30.12.03, 08:54
                Benio, w jaki sposób Prezydent Jędrzejczak może "ponosić calkowita
                odpowiedzialnosc za stan Miasta", skoro nie ponosi odpowiedzialności nawet za
                to kto i co nagrywa w Jego Prezydenckim Gabinecie? (afera z nagraniem
                Marcinkiewicza z czasów kampanii wyborczej).
                • Gość: Bernard Re: Niejełopem IP: 5.5D* / *.ed.shawcable.net 30.12.03, 10:03
                  Hey aborys,
                  Plotki wyciagasz???
                  Myslalem ze to nie Twoj poziom..
                  O czym hiro bedzie pisac???
                  Serdecznie pozdrawiam
                  • aborys Re: Niejełopem 30.12.03, 10:09
                    Gość portalu: Bernard napisał(a):

                    > Plotki wyciagasz???
                    Ja nie piszę o tym, co usłyszałem na Twój temat od Twoich znajomych z Ameryki
                    Pn, tylko o tym co się dzieje w gabinecie Prezydenta Miasta, oberanego w
                    głosowaniu przez kilkadziesiąt tysięcy ludzi.
                    Uwielbienie jakie żywi Prezydent dla swojej żony - to jego prywatna sprawa. To,
                    kto i po co nagrywa jego rozmowy z petentami i gośćmi jego gabinetu - to rzecz
                    jego wyborców.
                    • Gość: Bernard Re: Niejełopem IP: 5.5D* / *.ed.shawcable.net 30.12.03, 10:15
                      Hey aborys,
                      Czyli plotki...
                      A ja myslalem ze aborys to klasa...
                      ech...
                      Mimo wszystko pozdrawiam
                      • aborys Re: Niejełopem 30.12.03, 10:29
                        Gość portalu: Bernard napisał(a):

                        > Mimo wszystko pozdrawiam
                        To jak tam, Benio?
                        Przyjaźnisz się z ludźmi którzy pod stołem nagrywają swoich gości?
                        Pwierzyłbyś im swoje pieniądze? Władzę?
                        • Gość: Bernard Re: Niejełopem IP: 5.5D* / *.ed.shawcable.net 30.12.03, 10:35
                          Hey aborys,
                          Za malo wiem o tym nagrywaniu, a przepraszam bardzo, Forum nie jest wiarygodnym
                          zrodlem informacji..

                          Pozdrawiam
                          • aborys Re: Niejełopem 30.12.03, 10:49
                            Gość portalu: Bernard napisał(a):

                            > Forum nie jest wiarygodnym zrodlem informacji..
                            Forum tylko powtarza wiadomości z prasy.
                            Nagrywanie miało miejsce, zajął się tym prokurator, biegli z Instytutu
                            Ekspertyz Sądowych w Krakowie, ale prokurator umorzył śledztwo, bo
                            prezydent "nie czuł się pokrzywdzony".
                            Czyli ukręcił łeb sprawie.

                            Skoro Twoi rozmówcy nie są wiarygodnym źródłem informacji, po kiego wała z nimi
                            w ogóle rozmwaiasz?
                            • Gość: Bernard Re: Niejełopem IP: 5.5D* / *.ed.shawcable.net 30.12.03, 11:04
                              Hey aborys,
                              Sam przyznales, ze na forum nie podano faktow a jedynie "wiadomosci z prasy".
                              Wiadomosci z prasy sa tak wiarygodne jak wiadomosci z forum.
                              Mozna przeczytac, zainteresowac sie , lecz bron Boze nie wyciagac wnioskow!
                              Pozdrawiam
                              • aborys Re: Niejełopem 30.12.03, 11:06
                                Gość portalu: Bernard napisał(a):

                                > Mozna przeczytac, zainteresowac sie , lecz bron Boze nie wyciagac wnioskow!
                                Mam nadzieję, że nie wyciągałeś wniosków z prasowych plotek o katastrofie WTC
                                na Manhattanie? I nie uwierzyłeś w wojnę w Iraku?
                                • Gość: Bernard Re: Niejełopem IP: 5.5D* / *.ed.shawcable.net 30.12.03, 11:12
                                  Hey aborys,
                                  Ta wypowiedz informuje mnie ze czas zajac sie czyms innym...
                                  Pozdrawiam
          • Gość: Bernard Re: Mocny prezydent IP: 5.5D* / *.ed.shawcable.net 30.12.03, 10:07
            Hey aborys,
            Umiec czytac to jedno...
            Rozumiec co sie czyta, to zupelnie co innego.
            Serdecznie pozdrawiam
            • aborys Re: Mocny prezydent 30.12.03, 10:15
              Gość portalu: Bernard napisał(a):

              > Rozumiec co sie czyta, to zupelnie co innego.
              Ale to Cię nie usprawiedliwia.
              Skoro nie rozumiesz tego co czytasz - nie powinieneś na ten temat się
              wypowiadać.
              Żal mi Cię, też ubolewam nad Twoją przypadłością, ale mogę Ci tylko pomóc
              namawiając Cię do pracy nad sobą.
              Dużo lektur.
              • Gość: Bernard Re: Mocny prezydent IP: 5.5D* / *.ed.shawcable.net 30.12.03, 10:28
                Hey aborys,
                Masz racje, staram sie czytac duzo. Na ile czas pozwala
                Staram sie tez pisac duzo (forum jest swietne do praktyki)poniewaz zauwazylem
                bledy w moim polskim...
                Tak na marginesie: Staram sie byc wierny przekonaniom, nie osobom..
                Nie znam i nie chce znac niuansow gorzowskiej polityki.
                Polityka to zawsze brudny temat.
                Staram sie patrzec na to co istotne.
                Nieistotne dla mnie na przyklad to kto w danym momencie jest Prezydentem
                Gorzowa. Wazne jest aby Prezydent (jako instytucja) mial wiecej do powiedzenia
                niz ktos kto sprzata(z calym szacunkiem) jego biuro.
                Silny Prezydent (ktokolwiek to jest) to mocny Gorzow.
                Kazda spolecznosc potrzebuje kogos z jajami by prowadzil.
                Inaczej funkcja Prezydenta to fikcja a decyzje podejmowane bylyby przez grupe
                zwasnionych politycznie oponentow.
                Co lepsze?
                Pozdrawiam

                Jesli
                • aborys Re: Mocny prezydent 30.12.03, 10:44
                  Silny prezydent ok.
                  W Stanach prezydent ma wielką władzę.
                  Amerykanie mają demokrację 200 lat, są wielkim krajem odpornym na wahania
                  nastroów społecznych, na populizm.
                  Owszem, opinią publiczną rządzą koryfeusze i media, ale przez te setki lat
                  nawet media dojrzały do swojej roli i swoich możliwości w tym zakresie.
                  W Polsce, gdzie demokrację mamy naście lat, możliwe jest oddanie władzy
                  prezydenckiej Lepperowi albo bohaterce opery mydlanej.
                  Bałbym się władzy Leppera nad przyciskiem atomowym albo obsadą polskiej
                  ambasady w Waszyngtonie.
                  Bałbym się władzy Kwaśniewskiej nad budżetem.
                  • Gość: Bernard Re: Mocny prezydent IP: 5.5D* / *.ed.shawcable.net 31.12.03, 12:40
                    Hey aborys,
                    Masz racje.
                    Gdzies i kiedys trzeba jednak zaczac...
                    Zawsze mozemy powiedziec: Ups...Blad.
                    Uczymy sie na bledach.
                    Nigdy czyichs - zawsze wlasnych.
                    A szkoda.
                    Pozdrawiam
                    • aborys Re: Mocny prezydent 31.12.03, 12:48
                      Gość portalu: Bernard napisał(a):

                      > Masz racje.
                      > Gdzies i kiedys trzeba jednak zaczac...
                      > Zawsze mozemy powiedziec: Ups...Blad.
                      Cieszę się, że się ze mną zgadzasz, niestety, ja nie zgadzam się z Tobą.
                      Szaleniec przy władzy to okropność.
                      Nie mam ochoty na eksperymenty.

                      Na czym ma polegać odpowiedzialność Jędrzejczaka?
                      Jeśli miasto np. zainwestuje 100 mln w firmę, która upadnie, to ściągniesz
                      Jędrzejczakowi z emerytury?
                      • ula753 Re: Mocny prezydent 01.01.04, 05:10
                        aborys napisał:

                        > Na czym ma polegać odpowiedzialność Jędrzejczaka?
                        > Jeśli miasto np. zainwestuje 100 mln w firmę, która upadnie, to ściągniesz
                        > Jędrzejczakowi z emerytury?

                        Wtrącę się na sekundę i znikam. Nie wiem jaka odpowiedzialność ciąży na
                        Jędrzejczaku, dowiadywałam się natomiast, jaka ciąży na pracownikach
                        administracji publicznej, np. jakiś wójt, starosta, dyrektor urzędu itp.
                        Podaję przykład:
                        1. Przetarg.
                        2. Przekręt jakiegoś (jakichś) pracownika (pracowników) administracji
                        publicznej.
                        3. Sprawy w sądzie polubownym, okręgowym.
                        4. Wygrana oferenta, przegrana placówki i pracowników administracji publicznej.
                        5. Koszty oferenta - przegrany przetarg - strata zysku, poniesione inne
                        koszty...
                        6. Koszty winnego - ok. 150 zł! Kary! Ew. zwrot kosztów postępowania sądowego.
                        I już.
                        No.. może czasami awansują urzędasa, który dał plamę ;)
                      • Gość: Bernard Re: Mocny prezydent IP: 5.5D* / *.ed.shawcable.net 02.01.04, 09:22
                        Hey aborys,
                        Zapomnijmy na moment o Jedrzejczaku...
                        Mnie interesuja mocne instytucje z mocnymi ( w uprawnieniach) ludzmi.
                        Takze politycznie odwaznymi.
                        Podejmowanie decyzji to podejmowanie ryzyka.
                        Nie wygrywaja ci ktorzy graja "bezpiecznie"
                        Mieczaki i asekuranci nie wnosza nic do postepu.
                        A Gorzow potrzebuje postepu..
                        Wiesz o co mi chodzi?
                        Dzisiaj prezydentem jest Jedrzejczak, za rok moze byc ktos inny.
                        Ktos kogo popierasz...
                        Czy wowczas zmienilbys opinie o "silnym prezydencie"?
                        SDerdecznie pozdrawiam


                        • Gość: borys Re: Mocny prezydent IP: *.bajt.krakow.pl / *.bajt.krakow.pl 02.01.04, 10:14
                          Gość portalu: Bernard napisał(a):

                          > Podejmowanie decyzji to podejmowanie ryzyka.
                          > Nie wygrywaja ci ktorzy graja "bezpiecznie"
                          Ale czy ryzyko podejmuje ktoś, kto nie ponosi osobistej ani politycznej
                          odpowiedzialności za wymyślony przeze mnie wyżej przykład nietrafionej
                          inwestycji?
                          Przedstawiciele władzy wykonawczej w Polsce (ze szczególnym uwzględnieniem SLD)
                          mają wielkie możliwości uniknięcia odpowiedzialności za to co robią.
                          • Gość: Bernard Re: Mocny prezydent IP: 5.5D* / *.ed.shawcable.net 02.01.04, 11:03
                            Hey borys,
                            Z politykami jest jak z lekarzami: praktycznie nie mozna ich ukarac za
                            niepowodzenia... Chyba ze udowodni im sie dzialalnosc kryminalna.
                            Nie mozna powiedziec komus: Prosze mnie leczyc, lecz jesli sie nie powiedzie to
                            do wiezienia pojdziesz.
                            Niewielu mielibysmy lekarzy...
                            W polityce podobnie.
                            Tak dlugo jak "odwazne" decyzje podejmowane sa w ramach obowiazujacego prawa
                            nie mozna zaskarzyc polityka.
                            Za co? Ze probowal?
                            Statystycznie mniej niz polowa szczerze danych obietnic wyborczych jest
                            spelniana.
                            Sytuacje sie zmieniaja... To co bylo mozliwe wczoraj moze byc niemozliwe
                            dzisiaj. I na odwrot.
                            Odwaga polityczna to odwaga dzialania w okreslonym kierunku (wizja rozwoju)
                            wbrew dzialaniom oponentow politycznych a takze (!!!) wbrew czasami
                            krotkowzrocznym opiniom publicznym.
                            Dla przykladu.
                            Kwasniewski zdecydowal sie wesprzec USA w Iraku.
                            Bardzo odwazny krok.
                            Bardzo w niektorych kolach niepopularny.
                            Kwasniewski nie popelnil bledu ktory powtorzyla (zrobili to w latach 30-tych)
                            Europa.
                            Wie ze czekac nie mozna, bowiem moze byc za pozno.
                            Nieomal naturalnym odruchem spoleczenstw jest unikanie konfrontacji - stad duzy
                            procent przeciwnikow w Polsce.
                            Podejmowanie decyzji niepopularnych a slusznych jest przykladem politycznej
                            odwagi.
                            Serdecznie pozdrawiam

                            • Gość: borys Re: Mocny prezydent IP: *.bajt.krakow.pl / *.bajt.krakow.pl 02.01.04, 11:17
                              Gość portalu: Bernard napisał(a):

                              > Z politykami jest jak z lekarzami: praktycznie nie mozna ich ukarac za
                              > niepowodzenia...
                              Bardzo dobry przykład.
                              Szpitale ponoszą odpowiedzialność cywilną za błędy lekarzy.
                              Błąd lekarza dotyczy jednego pacjenta, a nie całego miasta.

                              Oczywiście, że chodzi mi głównie o akty noszące znamiona przestępstwa.
                              Tyle, że człowiek, który toleruje (a najpewniej po prostu instaluje) we własnym
                              gabinecie podsłuch i nie zamierza się z tego tłumaczyć - nie daje mi gwarancji
                              poważnego traktowania prawa w sprawach gorszych, finansowych.

                              > Kwasniewski nie popelnil bledu ktory powtorzyla (zrobili to w latach 30-tych)
                              > Europa.
                              Hmmm...
                              "Znaj proporcją..."

                              > Podejmowanie decyzji niepopularnych a slusznych jest przykladem politycznej
                              > odwagi.
                              Kwaśniewski, wbrew moim wcześniejszym o nim opiniom, wydaje się
                              być "człowiekiem na miejscu".
                              Nie zapomniałem mu "chorej goleni" w Charkowie, czy kłamstw o dyplomie z
                              pierwszej kampanii prezydenckiej, ale większych wpadek nie zaliczył.
                              Ale to akurat nie jest typ, który mógłby być przykładem odwagi politycznej.
                              Decyzja o przystąpieniu do wojny irackiej jest naturalną konsekwencją polskiej
                              specyfiki, polskiego wpatrzenia w USA.
                              • Gość: Bernard Re: Mocny prezydent IP: 5.5D* / *.ed.shawcable.net 02.01.04, 11:45
                                Hey borys,
                                Musze przyznac ze szczegolow sprawy podsluchu nie znam.
                                Mysle, ze prokuratura w Gorzowie udowodnila iz zaskarzy kazdego kto sie poza
                                prawo przeniesie...
                                Kilka osob z Magistratu jest w klopotach, jesli dobrze pamietam.
                                Nie sadze (moja opinia) by Prezydent byl az taki silny...
                                Wniosek: afera bardziej niz na to zaslugiwala zostala rozdmuchana przez
                                opozycje.
                                Oczywiscie to wniosek zbudowany na posiadanych informacjach jedynie.
                                Poparcie Kwasniewskiego dla USA to jeden z najmadrzejszych krokow podjetych
                                przez niego. Uproszczeniem, mysle, jest argument "zapatrzenia" w USA...
                                Popatrz na Europe. Niezdolna podjac jakiejkolwiek decyzji.
                                Lata walk i ludobujstwa na balkanach - a oni klucili sie o rodzaj dowodztwa w
                                ewentyalnej akcji interwencyjnej. Trzeba bylo wkurwionych tym (przeparaszam za
                                moj francuzki)wszystkim Amerykanow, ktorzy (jak zawsze) musieli wejsc, zrabac
                                bombami cale to towarzystwo i do pokoju zmusic!
                                Kwasniewski wie ze gdyby nie daj Boze cos sie Polsce przytrafilo, nie bedzie
                                zadnej pomocy!
                                Zawsze musisz zalozyc najgorsza mozliwa sytuacjje i do niej sie stosowac.
                                Jedynym krajem w chwili obecnej na ktory Polska moze liczyc to USA. Takze ich
                                pomoc w negocjacji miejsca Polski w EU.
                                Polska byla zjedzona przez Europe w przeszlosci nie tylko z powodu wewnetrznej
                                slabosci ale takze z powodu zdrady europejskich "przyjaciol".
                                Polska powinna byc w EU, jednak jak Kargul powiedzial "sad sadem, a
                                sprawiedliwosc musi byc po naszej stronie" (pakujac granat do kieszeni)
                                Kwasniewski postawil sie Europie. A mogl siedziec cicho. Mogl byc klepanym po
                                plecach przez Niemcow, Francuzow i innych...
                                Moglby prawdopodobnie miec wiecej spokoju w domu (Polse).
                                Facet wie co robi.
                                Na zarzut dziennikarza, ze stosunki pomiedzy Niemcami i USA sa bardzo zle, Bush
                                odpowiedzial: "Wiem o tym i nie martwi mnie to. Sila polityczna w Europie
                                przesunela sie na wschod."
                                Polska pomalu zaczyna sie liczyc.
                                Ale do tego trzeba odwagi. Slabi sie nie licza.
                                Za slabych w Europie Niemcy beda glosowac.
                                Serdecznie pozdrawiam
                  • hiro Re: Mocny prezydent 31.12.03, 20:14
                    aborys napisał:

                    > Silny prezydent ok.
                    > W Stanach prezydent ma wielką władzę.
                    > Amerykanie mają demokrację 200 lat, są wielkim krajem odpornym<!?> na wahania
                    > nastroów społecznych, na populizm.
                    no pokaż mnie borysie inne mniej demokratyczne państwo,w któeym zastrzelono
                    tylu PREZYDENTÓW!?

                    > Owszem, opinią publiczną rządzą koryfeusze i media, ale przez te setki lat
                    > nawet media dojrzały do swojej roli i swoich możliwości w tym zakresie.
                    przedstaw jedną stację rtv lub tv która działa setki lat!!!!!!
                    > W Polsce, gdzie demokrację mamy naście lat, możliwe jest oddanie władzy
                    > prezydenckiej Lepperowi albo bohaterce opery mydlanej.
                    niestety mylisz się stary -demokrację to my już mamy za sobą!
                    > Bałbym się władzy Leppera nad przyciskiem atomowym albo obsadą polskiej
                    > ambasady w Waszyngtonie.
                    chej borys obudź się!!!!!






                    > Bałbym się władzy Kwaśniewskiej nad budżetem.
                    no w tym jedynym przypadku masz św.rację!-ja też
                    • aborys Re: Mocny prezydent 02.01.04, 08:48
                      hiro napisała:

                      > no pokaż mnie borysie inne mniej demokratyczne państwo,w któeym zastrzelono
                      > tylu PREZYDENTÓW!?
                      Na 44 doliczyłem się trzech (Mc Kinley, JFK, Abrahama Lincoln).
                      W Polsce na 6 poległ jeden (Narutowicz).
                      Mamy gorszą średnią.
                      • redcloud Re: Mocny prezydent 02.01.04, 09:03
                        aborys napisał:

                        > hiro napisała:
                        >
                        > > no pokaż mnie borysie inne mniej demokratyczne państwo,w któeym zastrzelon
                        > o
                        > > tylu PREZYDENTÓW!?
                        > Na 44 doliczyłem się trzech (Mc Kinley, JFK, Abrahama Lincoln).
                        > W Polsce na 6 poległ jeden (Narutowicz).
                        > Mamy gorszą średnią.
                        Hi,a Bierut w Moskwie sam wskoczyl do trumny ;-)
                        Howgh
                      • hiro Re: Mocny prezydent 02.01.04, 23:17
                        i co myślałeś że ty i to twoje głupawe wcielenie zginie w w tłumie po takim
                        stwierdzeniu:!!> Owszem, opinią publiczną rządzą koryfeusze i media, ale przez
                        te setki lat
                        > nawet media dojrzały do swojej roli i swoich możliwości w tym zakresie.
                        przedstaw jedną stację rtv lub tv która działa setki lat!!!!!!
                        • aborys Re: Mocny prezydent 05.01.04, 08:12
                          hiro napisała:

                          >>przez te setki lat nawet media dojrzały do swojej roli i swoich możliwości w
                          tym zakresie.
                          > przedstaw jedną stację rtv lub tv która działa setki lat!!!!!!
                          Hiro jest dzieckiem 21. wieku i nie wierzy w istnienie mediów poza radiem i tv.
                          Są, drogi Hiro, jeszcze gazety, tamtamy i sygnały dymne.
                          Heroldowie i kazania z ambony.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka