Dodaj do ulubionych

Jak ja Wam zazdroszczę...

01.08.12, 17:55
Chciałabym mieć takie problemy jak nadwaga lub cienkie włosy.
Ja mam bielactwo.
I jak mam żyć???
Obserwuj wątek
    • dorotakatarzyna Re: Jak ja Wam zazdroszczę... 02.08.12, 08:11
      Spróbować leczyć. Dobrze kamuflować.
      Mam piętnastoletnią córkę z bielactwem. Choruje już 9 lat. Jest piękna i tyle, pomimo choroby.
      • martinkowa Re: Jak ja Wam zazdroszczę... 02.08.12, 19:47
        Jest piękna ale tylko dla Ciebie. Boję się że moja córka też na to zachoruje.
        A czy Ty chorujesz? Albo ktoś z rodziny?
        • dorotakatarzyna Re: Jak ja Wam zazdroszczę... 03.08.12, 23:39
          Nie, poza nią wszyscy zdrowi.
          Jest piękna naprawdę - ładna, zgrabna, lubiana. Tyle że bez makijażu nie wychodzi z domu. Polecam Vichy Dermablend w sztyfcie, świetnie kamufluje plamy pod oczami. Otoczenie się przyzwyczaiło, nikt nie zadaje głupich pytań, nikt się nie wyśmiewa.
          Masz rację, twoje dziecko może zachorować. Moja zachorowała podobno na skutek stresu, po narodzinach młodszej siostry. Podobno 30 % przypadków bielactwa jest dziedziczne.
          Nam udało się zatrzymać chorobę - próbowałyśmy leczyć. W sumie plamy ma tylko na oczach, brodzie, jednym łokciu, dużą na kolanie, małe na stopach. Ale wiem, że nieleczone rozrastają się bardzo.
          Nie daj sobie wmówić, że to tylko defekt kosmetyczny - kiepscy lekarze celują w takich powiedzonkach. Szukaj, pytaj, jest coraz więcej metod leczenia. Na pewno jeszcze jest szansa. Jeśli lekarz ci powie, że to nieuleczalne, to trzaśnij drzwiami i szukaj dalej. Ja ciągle wierzę, że moje dziecko będzie całkiem zdrowe.
          • martinkowa Re: Jak ja Wam zazdroszczę... 06.08.12, 20:49
            Błagam Cię - napisz jak leczyłaś córkę że to cholerstwo pokonałaś?
            • lidek0 Re: Jak ja Wam zazdroszczę... 19.08.12, 14:23
              Bielactwa się nie leczy i musisz przyjąc to za fakt. Mają je moi rodzice i mój mąż, próby leczenia to oszukiwanie pacjenta i naciąganie na na kasę, klasycznego bielactwa nie da się wyleczyć. Każdy z moich bliskich był u wielu lekarzy.
      • magdalenas9 Re: Jak ja Wam zazdroszczę... 20.11.12, 08:48
        zgaddzam się. Dzisiaj jest już wiele sposobów. Warto wypróbować je i zawalczyć o swój wygląd.
      • bielactwo Re: Jak ja Wam zazdroszczę... 14.05.13, 18:21
        witam ,choruje na bielactwo 20 lat ,leku nigdzie nie znalazlem ,a probowalem prawie wszystkiego co mozliwe ,do kamuflazu stosuje CREME CAMUFLAGE SYSTEM DERMA KOLOR,sa rozne odcienie ,jest dlugotrwaly,mozna sprobowac ,ja jestem zadowolony,dajcibielactwoe znac jak bedzie cos nowego na
    • martinkowa Re: Jak ja Wam zazdroszczę... 06.08.12, 21:03
      Dorota - najgorzej bo wysiadam psychicznie. 30 razy dziennie sprawdzam czy córka nie zachorowała. Ja mam plamy ma palcach u rąk, na oczach, małe na kolanach, małe na łokciach i większe na stopie. Myślisz, że jest szansa? Jesteś moją ostatnią nadzieją.
    • nowa-ja78 Re: Jak ja Wam zazdroszczę... 07.08.12, 18:44
      Witaj
      chcialabym dodac ci otuchy ale nie wiem czy potrafie.....mozesz pomyslec co ja wiem jak mnie ta choroba nie dotyczy....ale tez mam dzieci i miliony zmartwien ( i to ze waze kilka kg za duzo to nic w porownaniu do zyciowych problemow)......nie ogladaj codzeinnie dziecka.....nie zamartwiaj sie na zapas bo zwariujesz.....musisz myslec pozytywnie i cieszyc sie z tego co masz tu i teraz a odpukac jesli stanie sie najgorsze to wtedy bedzeisz sie z tym zmagac...ja w kazdym nieszczesciu jakie przytrafia sie w mojej rodzinie staram sie szukac mimo wszystko pozytywnych stron i biegne do przodu z nadzieja ze bedzie dobrze...i nie martwie sie (albo staram sie nie martwic) tym co moze sie wydazyc.....zwariowalabym....trzymam kciuki za was i zycze wsyzstkiego dobrego smile trzymaj sie smile
      • martinkowa Re: Jak ja Wam zazdroszczę... 07.08.12, 19:23
        Dziękuję.
        Ale moja córka ma bliznę po głębokim zadrapaniu. Po odpadnięciu strupa blizna została biała. Fakt, było to 2 lata temu w lato. Ręka się opaliła a strup nie. Boję się że od tego się zacznie.
        • e-milia1 nie straszcie mnie 16.08.12, 22:05
          moj tesc ma ogromna jasna plame na brzuchu i syn szwagra tez. moja corke po porodzie ciagle przegladalam, ale nic nie bylo i do dzis nic sie na szczescie nie pojawia. tesc sie z tym urodzil, bratanek meza tez. piszecie, ze to moze pojawic sie po czasie? zaczynam sie martwic.... syna tez ogladam, ale ma dopiero 4 miesiace wiec jeszcze ciezko cos zobaczyc. nie wiedzialam ze to sie da leczyc. ciagle slyszalam, ze na to leku nie ma, tak mowila zawsze zona szwagra. czym leczcie, jk?
          • lidek0 Re: nie straszcie mnie 19.08.12, 16:02
            Tego się nie leczy.
            • agnieszkas72 Bielactwo 20.08.12, 00:53
              Oczywiście,że się leczy.Mój 12 letni syn to ma,od 8 lat najprawdopodobniej odziedziczone po siostrze męza.Jeździliśmy do specjalistycznej poradni w Warszawie-pani doktor zaleciła mnóstwo badań,uzupełnialiśmy niedobory mikroelementów i zaczęlismy leczenie u endokrynologa ze względu na wykrytą niedoczynnośc tarczycy często powiązaną z bielactwem.poza tym picie mieszanki ziół aktywującej pigment i mnóstwo słońca,zero filtrów.Lekarka nie była zwolenniczką naświetlań u dzieci.A przede wszystkim dbanie o psychikę dziecka żeby nie wytworzyć kompleksów.Obecnie pozostały niewielkie zmiany pod kolanami,na brzuchu i na powiece-syn nosi okulary i to miejsce nie jest tak eksponowane jak reszta twarzy. Plamki ładnie chwytają słońce i minimalnie różnią się odcieniem od reszty skóry.Tarczyca pracuje dobrze-syn od roku nie musi brać już codziennie leków,rośnie, wszedł w wiek dojrzewania, i z tego najbardziej się cieszę.Najważniejsze w bielactwie to wysledzenie ewentualnych chorób które mogą się z nim wiązać i zdrowy rozsądek.Białe plamy to nie kalectwo i naprawdę nie muszą kłaść się ciężarem na całym życiu.
    • milan_kd Re: Jak ja Wam zazdroszczę... 29.08.12, 14:01
      Witamina B10 inaczej kwas p-aminobenzoesowy ma korzystny wpływ na dłuższą metę. Ponieważ stosowanie gotowych preparatów może grozić przedawkowaniem, a co za tym idzie:
      - przy długotrwałym stosowaniu zbyt dużych dawek B10 może się odłożyć w wątrobie a następnie wywołać jej uszkodzenia
      - żółtaczka
      - wymioty
      zmniejszona skuteczność antybiotyku

      bezpieczniej jest szukać w naturalnych źródłach czyli:
      - wątroba, nerki
      - drożdże piwowarskie, jogurty
      - produkty pełnoziarniste, ryż, zboża, kiełki pszenicy, otręby, nasiona słonecznika,
      - melasa
      (żadnych skutków ubocznych, poza naturalnym wydaleniem nadmiaru)

      Reasumując
      Odpowiednia dieta czyni cuda, ale trzeba pamiętać żeby być wytrwałym i konsekwentnym. Choroba nie ustąpi po kilku dniach, na takie cuda nie liczcie, jest to raczej kwestia lat, ale trzeba szczerze powiedzieć nic na tym nie stracicie, a wręcz przeciwnie. Podejrzewam że osoby z tymi objawami będą prześladowane przez tą chorobę przez całe swoje życie, więc zalecam REGULARNIE stosować się do tej tą diety, bo inaczej terapia od święta nie przyniesie żadnych skutków, a raczej może grozić pogrążeniem się w depresji.

      Aaa... pamiętajcie, że kawa i alkohol źle wpływa na wchłanianie B10.
      • Gość: Wawa Re: Jak ja Wam zazdroszczę... IP: *.opera-mini.net 12.10.15, 13:08
        U mojego męża bielactwo zniknęło z dnia na dzień. Samo z siebie, a plam było już bardzo dużo
    • mae24 Re: Jak ja Wam zazdroszczę... 08.02.13, 15:34
      a tak przepraszam, ze spytam, jak bys jeszcz na dodatek byla gruba i miala cienkie wlosy, to bys sie lepiej czula? Kazdy ma swojego garba....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka