Jakieś rady?
Tak,wiem,pytałam juz o to,miałam iśc,ale jednak schudlam bez łażenia po siłowniach/plus brak czasu itd.
Dziś byłam z kolezankami-pierwszy raz (no ..tak )jakies 1,5 godziny.Najpierw rozgrzewka na orbitreku, 30 minut potem rowerek ,potem bieżnia,potem jakies takie cwiczenia na skosy(polecane przez trenera tam)na jakims takim urządzeniu..(nie znam sie

) ,potem znów bieznia i takie cos co wprawia cale ciało w wibracje-to było najfajniejsze

Do tego zaczełam dietę-tzn nawet nie dietę a zwykłe zdrowe jedzenie jak rok temu-co trzy godziny-chleb razowy ,jajka,pomidor,-kurczak pieczony,warzywa na parze-pomarańcza-serek bialy z warzywami.
Chce zrzucić jakies 4 kilo,które mi się pojawiły jak przestalam jesc zdrowo-co tu duzo mowić.
Ostatnio-rok temu na samej tej diecie co 3 godziny(zdrowe,nieprzetworzone jedzenie,wszystko gotowane lub pieczone)schudłam prawie 10 kg.Bez cwiczen.
Teraz -kupiłam karnet na siłownię,mam zamiar chodzic dwa razy w tygodniu,plus raz basen plus rower codziennie-tak od marca.
Ktoś ma jakies rady?
Zwlaszcza co do tej siłowni?
Bo co do diety,to wyczytałam juz wszystko co mozliwe i zawsze dzialalo.
daje sobie tak do maja czas na te 4 kilo,jak poleci więcej-to będzie super