Chciałam się tylko z Wami podzielić naszą radością. Nasza droga adopcyjna była ekspresowa

, od listopada 2010 do lipca 2011, kiedy to do naszego domu zawitała śliczna 7 tygodniowa dziewczynka. Jak to zwykle bywa - szok i szał zakupowy, bo przygotowywali nas na dziecko trochę starsze, a tu taka kruszynka

) miała z nami zamieszkać. Wczoraj mieliśmy już sprawę w sądzie! Jesteśmy przeszczęśliwi

)).
Oczywiście był i strach i lęk i wątpliwości, ale to pewnie jak u każdych młodych rodziców

.
Pozdrawiam