Dodaj do ulubionych

Szukam chcącej adoptować dziecko

05.01.06, 12:50
jestem samotną matką. Mam juz dwuletnia córe i niedawno rozstałam sie z swoim
partnerem. Nie mam warunków by wychowywać dwójke dzieci chociaż pracuje i
szukam wspaniałych rodziców adopcyjnych, którzy zapewnia dziecku to czego ja
nie mogę. Decyzja już w tej sprawie została podjęta. Proszę o pilny kontakt.
Izabelkas@poczta.fm Jestem z centrum Małopolski
Obserwuj wątek
    • dalekikoniecpolski Re: Szukam chcącej adoptować dziecko 05.01.06, 16:02
      Iza, proszę Ciebie, nie szukaj nowych rodziców w ten sposób, to nie jest dobre i bezpieczne rozwązanie. Zgłoś się do najbliższego ośrodka adopcyjnego, może dwóch, trzech, porównasz sobie, w którym godnie i uczciwie Ciebie potraktują.
      Ale bedziesz miała wtedy pewność, że córeczka trafi do dobrze przygotowanej, przeszkolonej i sprawdzonej rodziny.
      Życzę powodzenia i dziękuję za przemyślaną, choc pewnie trudną i bolesną decyzję.
      • kalina1 Re: Szukam chcącej adoptować dziecko 05.01.06, 23:48
        dalekikoniecpolski ...jesli znasz taki ośrodek ktory pozwoli na to żeby
        matka mogła poznać osobiscie ludzi ktorzy będą rodzicami dziecka to powiedz
        ktory to ???? '
        pisałam już dużo na ten temat, ale napiszę tylko tyle kto chciałby oddać
        dziecko nie wiedząc komu ?????
        I pewnie kobiety nie pisałyby tu gdyby mogły oddać po ludzku do adopcji ze
        wskazaniem swoje dziecko własnie idąc do ośrodka ...
        Izabelo ..napisałam do Ciebie .


        • calama Re: Szukam chcącej adoptować dziecko 06.01.06, 07:31
          można też jakoś "wypośrodkować".......
          Myślę o poznaniu rodziny, która już ma kwalifikację ośrodka. Zawsze rodziny
          adopcyjne są sprawdzane. Pani z OAO przychodzi do domu, są testy
          psychologiczne, rozmowy z pedagogiem i psychologiem, szkolenia.
          Kalina - myślę, że mogłabyś pomóc Izie w znalezieniu takiej rodziny smile
          I wtedy można przeprowadzić adopcję ze wskazaniem.

          Żeby rodzina była pewna i matka biologiczna miała kontakt z dzieckiem.

          Powodzenia!
          • kalina1 Re: Szukam chcącej adoptować dziecko 06.01.06, 09:01
            calama ... wszystko można ale ci ktorzy powinni i są od tego nie chcą
            DLACZEGO? [a im więcej matek biologicznych spotykam na swojej drodze tym
            bardziej nie mogę zrozumieć dlaczego? ] a bardzo często rodziny chętne do
            adopcji ze wskazaniem są po szkoleniach , czyje dobro się tu liczy i czy wogole
            chodzi tu o jakieś dobro ?


            pozdrawiam M
            • calama Re: Szukam chcącej adoptować dziecko 06.01.06, 10:01
              kalina - przecież ja Ci nie odpowiem dlaczego smile
              To się z czasem zmieni, jeszcze niedawno o adopcji w ogóle się nie mówiło,
              nawet samym zainteresowanym - czyli dzieciom!


              • dalekikoniecpolski Re: Szukam chcącej adoptować dziecko 06.01.06, 12:23
                Kalina,
                skoro po własnych nieudanych przejściach z jednym ośrodkiem, równasz wszystkie inne do tego poziomu, bo twoja sprawa, ale przestań w końcu z tą wieczną walką z rodzicami adopcyjnymi i ośrodkami ado.
                I szkoda, że do tej pory nie rozumiesz, że najwazniejsze w tym wszystkim jest dobro Dziecka, nie dorosłych. Wy musicie zmagać się z trudną decyzją, ale nam tez wiatr wieje w oczy, i wcale nie mamy łatwo w ośrodkach, o czym zapewne czytasz na niejednym forum. Ale Dziecko jest najwazniejsze, jego przyszłośc, bezpieczeństwo i zdrowie, i dla niego często powinniśmy, z jednej i drugiej strony, schować dumę w kieszeń.
                Pozdrawiam
                • kalina1 Re: Szukam chcącej adoptować dziecko 07.01.06, 15:17
                  dalekikoniecpolski ....ja nie walczę z rodzicami adopcyjnymi ...
                  jesli uważasz że tylko moja wspołpraca była nieudana to się grubo mylisz, takie
                  ogłoszenia dziewczyn też o czymś swiadczą bo jestem pewna że były już w ośrodku
                  [mam kontak ze sporą liczbą matek biologicznych i tych ktore już oddały i tych
                  ktore dopiero zamierzają ] , z ośrodkiem może być udana wspołpraca ale na ich
                  warunkach , matka nie może chcieć poznać rodziny adopcyjnej dziecka, może
                  zostawić dziecko w szpitalu i zrzec się praw ,czy to nazywa się
                  wspołpracą ????? do tego ośrodek nie jest potrzebny ...
                  ...szkoda że u nas trochę wszystko przewrocone do gory nogami , te matki z
                  ktorymi można by się porozumiec dla dobra dziecka oddają dzieci do adopcji bo
                  im zależy na dobru dziecka , te ktorym jest to obojętne często dzieci mają w
                  rodzinach zastępczych i rożnie to się układa ....szkoda że dobra wola i dobre
                  serce powodują potem tyle cierpienia ....

                  ale nam te
                  > z wiatr wieje w oczy, i wcale nie mamy łatwo w ośrodkach,
                  wiem znam osobiscie sporo matek adopcyjnych , i często zastanawiam się dlaczego
                  tak jest , przecież tak naprawdę żeby człowieka poznać to beczka soli nie
                  wystarczy ..
                  Nie rozumię dlaczego i jaką dumę powiniśmy chować do kieszeni???????

                  pozdrawiam M
                  • k.kasia1 Re: Szukam chcącej adoptować dziecko 08.01.06, 00:05
                    > Nie rozumię dlaczego i jaką dumę powiniśmy chować do kieszeni???????

                    ja ci powiem kalinko jaką dumę MY, czyli obecni i przyszli rodzice adopcyjni
                    musimy sobie schować do kieszeni
                    1. pogodzenie się z własną niepłodnoscią, która generanie sprawia, że czujemy
                    sie osobami niepełnowartościowymi, (a czujemy się, bo często tak jesteśmy
                    postrzegani), musimy w zasadzie PUBLICZNIE przyznac się do tego, że nie mozemy
                    mieć biologicznych dzieci, to proste nie jest:
                    2. maglowanie na wszelkie sposoby - zaswiadczenia z pracy, opinie szefów,
                    zaswiadczenie o zarobkach, prześwieltanie zwiazku i relacji rodzinnych,
                    sprawdzanie mieszkania, itd. - dla mnie to wkurzające, bo ostatecznie rodzic
                    biologiczny może być - za przeproszeniem - złodziejem, alkoholikiem, narkomanem,
                    prostytutką, niepełnosprawym, śmiertelnie chorym - nikt nie wymaga od rodzica
                    biologicznego całego stosu zaświadczeń, świstków, papierków, a rodzic adopcyjny
                    musi udowodnić, ze jest godny stać się rodzicem,
                    3. musimy życ z myślą, że zawsze i w każdej chwili możemy być porównani z tymi
                    mitycznymi rodzicami biologicznymi, o których nie możemy powiedzieć nic złego,
                    nawet jeśli na to zasługują i których jak najlepszy obraz powinniśmy stworzyć.
                    Wydaje ci się Kalinko, ze to wszystko jest takie proste?? Otóż nie jest!! Ale
                    godzimy sie na to. Godzimy sie, bo chcemy kochać te dzieci, chcemy stworzyć z
                    nimi normalną rodzinę.
                    Ja rozumiem, że matka biologiczna może chcieć osobiście poznać przyszłych
                    rodziców swojego dziecka, ale dlaczego ciagle wymagasz, żeby to był jedyny
                    możliwy rodzaj adopcji?? Dlaczego nie możesz zaufać pracownikom ośrodków, a jest
                    ich mnóstwo i dużo jest bardzo dobrych, ze wybiorą odpowiednich ludzi?? Tak jak
                    my musimy zaufac - wszystko jedno - matce biologicznej, że podaje realne dane o
                    swoim stanie zdrowia, chorobach dziedzicznych, przebiegu ciąży, osrodkowi, ze
                    wie co robi, czy matce biologicznej, ze przy adopcji ze wskazaniem nie będzie co
                    jakiś czas stawała na progu naszego domu aby zobaczyc jak rośnie JEJ dziecko. To
                    nie jest proste, ale kto kiedykolwiek obiecywał, ze będzie??
                    I uwazam, ze adopcje ze wskazaniem sa rzadkie, nie dlatego, że OAO nie chcą się
                    tym zająć, ale dlatego, że rodzice adopcyjni boją się ingerencji rodzicow
                    biologicznych w życie ich rodziny. To przecież jasne.
                    • kalina1 Re: Szukam chcącej adoptować dziecko 08.01.06, 20:52
                      Kasiu ...na 1 jesli chodzi o to że nie możecie mieć biologicznych dzieci ,nie
                      mogę powiedzieć że wiem co to znaczy , ale byłam przez szereg lat blizko
                      związana z kuzynkami ktore mają adoptowane dzieci , i dla mnie one są
                      wyjątkowymi matkami[ choć one tak mowiły o mnie że biorą ze mnie wzor ] dla
                      mnie rodzicielstwo adopcyjne zawsze będzie czymś wyjątkowym , bo to szansa dla
                      wielu dzieci .A oprocz tego ja widzę w tym wszystkim wolę Boga bo jakże corka
                      kuzynki była do niej podobna fizycznie .
                      ....2 Dawno temu czytałam artykuł o adopcji dzieci, przez małżeństwo ,chodziło
                      o transplantację narządow i panie z ośrodka nic niezaniepokoiło , mieli dobrze
                      przygotowany grunt ... także rożnie bywa jedna kuzynka była po szkoleniach
                      druga nie a obie były wspaniałymi matkami , ale po sąsiedzku mam rodzinę z
                      adoptowanym dzieckiem gdzie tata jest alkoholikiem ...nie jestem ekspertem ale
                      był nim jak adoptowali dzieciątko i chodzili na szkolenia .......

                      Kasiu ...ja broń Boże nie wymagam żeby adopcja zewskazaniem była jedynym
                      możliwym rodzajem adopcji , osobiscie nie mogłam[nie chciałam] pomoc
                      dziewczynie w znalezieniu rodziny do adopcji ze wskazaniem [oddała dziecko
                      przez ośrodek] .....nie zawsze jest to dobre ....


                      uwazam, ze adopcje ze wskazaniem sa rzadkie, nie dlatego, że OAO nie chcą się
                      > tym zająć, ale dlatego, że rodzice adopcyjni boją się ingerencji rodzicow
                      > biologicznych w życie ich rodziny.
                      I tu się z Tobą niezgodzę , zresztą czytając rożne fora można zobaczyć ilu jest
                      chętnych do takiej formy adopcji , więc o co w tym wszystkim może chodzić
                      DLACZEGO osrodki nie chcą ???????tym bardziej że są kraje w ktorych są głownie
                      takie adopcje , więc nie byłaby to żadna nowość ...
                      dla mnie to nie jest takie jasne !! a wręcz nie mogę tego zrozumieć !!!??
                      Kasiu ...życie nie jest proste, ale powinniśmy je sobie ułatwiać , jesli to
                      tylko możliwe ...
                      pozdrawiam Cię bardzo serdecznie Maryla
                      • zorka7 Re: Szukam chcącej adoptować dziecko 13.01.06, 18:58
                        A autorka postu milczy...
                        sad
          • k.kasia1 Re: Szukam chcącej adoptować dziecko 07.01.06, 23:47
            I wtedy można przeprowadzić adopcję ze wskazaniem.
            >
            > Żeby rodzina była pewna i matka biologiczna miała kontakt z dzieckiem.

            Ale calama, to nie adopcja, tylko rodzina zastępcza!!! Nie sądzę, zeby
            jakakolwiek rodzina adopcyjna zgodziła się na kontakty z matką biologiczną, bo
            to chyba nie ta idea!!
            Ale uwazam, że szkanie "na dziko" nie jest dobrym pomysłem, przecież rodziców
            adopcyjnych trzeba sprawdzić!!
            Powodzenia.
    • kasiapfk Re: Szukam chcącej adoptować dziecko 08.01.06, 16:11
      To ja z innej beczki.
      Po to, by zrozumieć, ale po to też by wyjasnić wiele spraw.
      I porosze Kalinę o niezabieranie głosu w odpowiedzi na mój post. Pytam
      Izabelkę smile
      Izabelko,
      Czego byś oczekiwała od przyszłych rodziców twojego dziecka?
      Czego byś oczekiwała w kontekście życia młodego? (kontakty z młodym, zdjęcia,
      relacje z "postępów"? coś innego, albo wręcz przeciwnie, chcesz zerwać wszelkie
      kontakty?)
      Jak chcesz "przeprowadzić" własną ocenę i upewnić się, że za kilka lat nie
      okaże się, że są to nieodpowiedni rodzice dla Twojego dziecka?
      Czy jesteś gotowa powierzyć dziecko rodzinie i uznać, iż od tej chwili
      WYŁACZNIE oni mają prawo wychowywania Twojego biologicznego dziecka, nawet
      jesli to prawo oznaczać będzie zerwanie kontaktów z Tobą?
      Czy jesteś gotowa powierzyc dziecko wyłacznie rodzinie, która będzie z Tobą (i
      towją rodziną) utrzymywać kontakty?
      Czy kontaktowałaś się już a oao?
      Jeśli tak, to czy odrzucasz tę formę współpracy i dlaczego?
      Jeśli nie odrzucasz to dlaczego?

      Pytam nie z ciekawości, a po to by twoje odpowiedzi pomogły podjąć decyzję
      kandydatom na rodziców ado oraz innym matkom.

      i od razu uprzedzam: nie oceniam, nigdy nie byłam w takiej sytuacji i jak sądzę
      nigdy nie będę.

      Jeśli oczekujesz zwrotu wydatków związanych z ciążą to ja to ROZUMIEM
      doskonale! i prosze się nie obruszać!

      pozdrawiam i życzę powodzenia smile
    • lakris Re: Szukam chcącej adoptować dziecko 10.02.06, 15:23
      tak autorka postu milczy!
      sama chcialam wziasc dzidziusia do siebie do islandi i...
      wkoncu udalo mi sie zalatwic wszystko ze przyjedzie ona do mnie z dzidziusiem i
      podejmie prace. znajdzie mieszkanie i bedzie miala normalne zycie ze swoimi
      dziecmi na islandi.tak wiec nie jest tak zle i mam nadzieje ze sie do mnie tez
      szybko odezwie bo nie mam na razie od niej odpowiedzi czy chce przyjechac.
      a wszystko juz jest nakrecone!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka