Dodaj do ulubionych

adopcja dziecka prosto ze szpitala

02.01.08, 18:30
parę dni temu dostałam informację od znajomego pracującego w
szpitalu o małej dziewczynce zostawionej tam przez mamę. Czy ktoś
próbował już adoptować dziecko prosto ze szpitala? Czy jest to
możliwe?
bardzo proszę o odpowiedz.

pozdrawiam
Viki
Obserwuj wątek
    • annakate Re: adopcja dziecka prosto ze szpitala 02.01.08, 20:01
      owszem, możliwe, że dzieci prosto ze szpitala trafiają do oczekujących rodziców
      - tyle, że oni muszą mieć już kwalifikację do adopcji, czyli przejść całą
      procedurę w ośrodku. Tak sobie wejść do szpitala i wyjść z dzieckiem się nie da.
      jeśli matka wyrazi zgodę na adopcję - a może to zrobić po 6 tygodniach od
      urodzenia, nie wcześniej, to jest realna szansa, że w siódmym tygodniu życia
      maluch trafi w ramach tzw. powierzenia do rodziny adopcyjnej.
      • viki2055 Re: adopcja dziecka prosto ze szpitala 02.01.08, 20:21
        annakate napisała:

        > Tak sobie wejść do szpitala i wyjść z dzieckiem się nie da
        > .
        > jeśli matka wyrazi zgodę na adopcję - a może to zrobić po 6
        tygodniach od
        > urodzenia, nie wcześniej, to jest realna szansa, że w siódmym
        tygodniu życia
        > maluch trafi w ramach tzw. powierzenia do rodziny adopcyjnej.

        To ,że mama biologiczna ma 6 tygodni na zrzeczenie się praw do
        dziecka wiem. Chodzi mi o to czy komuś się już udało adoptować
        dzieck prosto ze szpitala bez udziału ośrodka i zarazem nie była to
        adopcja ze wskazaniem.


        • leli1 Re: adopcja dziecka prosto ze szpitala 03.01.08, 08:10
          znam przypadek taki jak twoj, ale szpital nie chcial rozmawiac z parą, bo nie mieli szkolenia ukonczonego w OA. Dziecko zostało zgłoszone do Osrodka. Nie wiem czy jakis lekarz (czy kto tam podejmuje decyzje) wezmie na siebie odpowiedzialność, za ewentualne przekazanie dziecka w niepowołane ręce.
          • viki2055 Re: adopcja dziecka prosto ze szpitala 03.01.08, 09:07
            Leli to nie lekarz decyduje czy dziecko do nas trafi czy nie tylko
            sąd ! My już kiedyś procedurę w ośrodku przechodziliśmy ( przy
            adopcji pierwszej niuni) Teraz też czekamy w OAO już ponad rok ale
            ośrodek nie rozpoczoł z nami procedury twierdząc że dzieci nie ma.
            Wiem że to nie prawda i że prawdziwym grundem jest to że mamy już
            jedno dziecko. Zmiana ośrodka nie wchodzi w grę bo to jedyny ośrodek
            w okolocy a inne pewnie nas spławią bo za daleko mieszkamy sad
            • kinia51 Re: adopcja dziecka prosto ze szpitala 03.01.08, 10:25
              Viki odległość nie ma nic do rzeczy, więc napewno Was nie spławią.
              Nie ma rejonizacji możecie się starać w każdym ośrodku w Polsce.
              W naszym OAO uczciewie nam powiedziano, że na drugie dziecko
              poczekamy dłużej. Cóż ja to rozumiem. Jak czekałam na pierwsze
              dziecko to też uważałam, że pierwszeństwo powinni mieć Ci którzy nie
              mają jeszcze dzieci. Po raz kolejny okazało się, że punkt widzenia
              zależy od punktu siedzenia. Pozdrawiam i życzę cierpliwości.
              • jkl13 kinia 03.01.08, 10:41
                Po raz kolejny widać, że co ośrodek, to inna praktyka.
                My czekamy na drugie dziecko (OAO w Koszalinie) i czekamy w takiej
                samej kolejce, jak pary adoptujące po raz pierwszy. Bo nasz ośrodek
                uważa, że okres oczekiwania na pierwsze, drugie czy dziesiąte
                dziecko powinien być dla każdej pary taki sam. Bo skoro już ktoś
                zgłasza się do OAO, to oznacza, że i tak będzie oczekiwał na swoje
                dziecko o wiele dłużej, niż przewiduje standard. Nie ma więc sensu,
                aby czas oczekiwania niepotrzebnie wydłużać.
                I nie ukrywam, że taki tok myślenia dużo bardziej mi odpowiada, niż
                w twoim OAO wink
              • viki2055 kiniu51 03.01.08, 10:47
                Nasz ośrodek zapewniał nas od początku że na drugie dziecko czeka
                się krócej i że rodziny czekające na kolejne dziecko mają
                pierwszeństwo !!! Teraz niestety zmienili zdanie sad
    • jkl13 viki 03.01.08, 10:31
      Szpital z jednej strony ma obowiązek zawiadomić najbliższy sąd i
      ośrodek adopcyjny o dziecku pozostawionym do adopcji.
      Z drugiej strony wy macie prawo składać wniosek do sądu o
      przysposobienie dziecka pozostawionego do adopcji, bez pośrednictwa
      OAO.

      Natomiast to do sądu należy decyzja, czy zostaniecie rodzicami tego
      dziecka.
      Moim zdaniem powinniście jak najszybciej złożyć wniosek do sądu o
      przysposobienie dziecka i zaraz potem zgłosić ten fakt w OAO (po to,
      aby tego samego dziecka nie zaproponowano innej rodzinie). Na waszą
      korzyść zapewne przemawia fakt pierwszej adopcji i posiadanej
      wówczas kwalifikacji. Poza tym jeśli matka biol. zdecyduje się na
      adopcję ze wskazaniem i to was wskaże jako rodziców adopcyjnych, sąd
      nie będzie mógł powierzyć dziecka innej rodzinie, tylko wam. Chyba
      że okazalibyście się niezdolni do bycia rodzicami, co wam raczej nie
      grozi.

      A tak w ogóle dziwię się, że wasz ośrodek wymaga ponownej
      kwalifikacji przy drugiej adopcji. My też czekamy na drugiego
      adoptusia, do OAO zgłosiliśmy się niecałe 2 lata po pierwszej
      adopcji i nie musieliśmy ponownie przechodzić procedur. Powiedziano
      nam, że nasza kwalifikacja z pierwszej adopcji jest aktualna i
      musimy po prostu czekać na nasze dziecko, tak jak inne pary. I tyle.
      • viki2055 Re: viki 03.01.08, 10:54
        U nas niestety trzeba przejść wszystko od początku( testy ,wizyta w
        domu, kwalifikacja) a co gorsza nie chcą tego u nas zacząć tłumacząc
        się brakiem dzieci i pierwszeństwem rodzin czekających na pierwsze
        dziecko. ( A może powodem jest strach że po kwalifikacji znajdziemy
        sobie sami dziecko)
        • leli1 Re: viki 04.01.08, 07:33
          nie rozumiem.
          A czego Osrodek miałby sie bac? Dla nich to chyba nawet lepiej jak para sama sobie znajdzie dziecko-jedna para z kolejki odpada i inni maja szybciej dzieci.
          To pewnie nie o to chodzi.
          Napisałas ze nie interesuje Cie ado ze wskazaniem, więc mysle ze niewielkie są szanse (chyba ze masz "znajomosci" smile ) na adopcje dziecka prosto ze szpitala. Szpital ma obowiązek zgłosic do stosonych organow fakt pozostawienia dziecka przez matke do 3 doby jego zycia. Nikt pewnie nie zaryzykuje i nie zatrzyma dziecka dla Was, nawet jesli pozniej sąd miałby byc wam przychylny.
          • viki2055 Re: viki 04.01.08, 08:54
            leli1 napisała:

            > nie rozumiem.
            > A czego Osrodek miałby sie bac? Dla nich to chyba nawet lepiej jak
            para sama so
            > bie znajdzie dziecko
            -jedna para z kolejki odpada i inni maja szybciej dzieci.
            > To pewnie nie o to chodzi.
            > Napisałas ze nie interesuje Cie ado ze wskazaniem, więc mysle ze
            niewielkie są
            > szanse (chyba ze masz "znajomosci" smile ) na adopcje dziecka prosto
            ze szpitala.


            > Szpital ma obowiązek zgłosic do stosonych organow fakt
            pozostawienia dziecka pr
            > zez matke do 3 doby jego zycia. Nikt pewnie nie zaryzykuje i nie
            zatrzyma dziec
            > ka dla Was, nawet jesli pozniej sąd miałby byc wam przychylny.

            Lili dziękuję za odpowiedz.

            No właśnie jaki interes ma ośrodek gdy to ja znajdę sobie dziecko o
            którym oni już od jego 3 doby życia wiedzą ? Żadny! Może dlatego nie
            chcą by samemu szukać bo wolą sami według własnego widzimisię
            przydzielać. Pozatym nigdzie nie napisałam że nie interesuje mnie
            adopcja ze wskazaniem . Interesuje mnie ale tu prosiłam o radę w
            konkretnej sytuacji gdy dziecko jest zostawione w szpitalu a mamy
            biologicznej nieznam.
      • viki2055 do jkl 03.01.08, 10:56
        W którym ośrodku w Koszalinie czekacie?
        • jkl13 Re: do jkl 03.01.08, 11:17
          na ul. Morskiej, dyrektorem jest p.Jęczkowski

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka