Dodaj do ulubionych

Zastanawiam się

27.05.08, 20:24
Bardzo chcemy zaadoptować dziecko, nie jest dla nas ważne aby było
niemowlęciem. Mam jednak pytanie. Może brzydko zabrzmi, ale prosze o
zrozumienie moich intencji. Jak wygląda wybór dziecka. Czy dzieci są
rodzicom przestawiane, pokazywane (wszystkie) czy tylko te
spełniające dane kryteria?
Umarło nam dziecko, niemowle i chcielibyśmy aby adoptowany maluch
był chociaż trochę do nas, naszego aniolka podobne...chociaż kolor
oczu..

Wiem że dzieci adoptuje się z miłości...ale czy do wszystkich dzieci
tą miłość można poczuć...???

Jak jest w ośrodkach adopcyjnych..jeśli się chce adoptować 2-3-4
letnie dziecko to proponuje się dane dziecko i brzydko mówiąc jak
nie czuje się "emocji" to się odrzuca...

Słyszałam również opinię że dzieci starsze 3-4 letnie które czekają
na adopcję to są dzieci które są chore..upośledzone...czy tak jest?
Obserwuj wątek
    • kawka74 Re: Zastanawiam się 27.05.08, 20:39
      > Umarło nam dziecko, niemowle i chcielibyśmy aby adoptowany maluch
      > był chociaż trochę do nas, naszego aniolka podobne...chociaż kolor
      > oczu..

      Wybacz, ale z takim podejściem w ogóle nie powinniście sie do tego zabierać.
      Zrobilibyście adoptowanemu dzieciakowi wielką krzywdę oczekując, że będzie ono
      kimś, kim być nie może.
      • verdana Re: Zastanawiam się 28.05.08, 15:34
        Takiej motywacji na pewno Osrodek nie uwzględni. Przeciwnie, odradza
        się czesto adoptowanie dziecka nawet tej samej płci co zmarle.
        Niestety, chęć, aby bylo podobne do zmarłego dziecka, w pewien
        sposób go "zastapilo" jest jednym z powazniejszych powodow
        odrzucenia pary jako potencjalnych rodziców adopcyjnych.
    • natalkaaniol Re: Zastanawiam się 28.05.08, 17:09
      Jak czytam Wasze odpowiedzi ...to widze że wszystko źle
      przedstawiłam...

      Jestem świadoma, że mojego dziecka nikt nie zastąpi. I nie szukam
      dublera. To jest w mojej świadomości pewne. Jak pisałąm o
      podobieństwo, chodziło mi o uczucia do dziecka..a raczej o obawę czy
      każde dziecko się pokocha,? Podobieństwo o którym pisałąm miało mi
      pomóc w budowaniu tych więzi...

      Przyjmijmy że płeć nie jest ważna..chłopczyk czy
      dziewczynka...chodzi mi o to czy znacie sytuację kiedy rodzice nie
      poczuli nic do dziecka, brzydko mówiąc odrzucili Maleństwo
      proponowane przez ośrodek? Mówię o dzieciach kilkuletnich.

      Odrzuca mnie od samego stwierdzenia że "odrzucili". Wiem że brzmi to
      jakby ktoś kupował dziecko w sklepie. Ale fakt jest taki że raczej
      rodzice adopcyjni chcą adoptowac dziecko zdrowe. Co innego urodzić
      chore..ale jak się już adoptuje to raczej zdrowe. Może się mylę, ale
      natura ludzka chyba taka jest.

      Wiem jednak z drugiej strony że adoptuje się dziecko żeby je
      kochać...a tego uczucia nie da sobie wmówić.
      • kawka74 Re: Zastanawiam się 28.05.08, 17:52
        Podobieństwo o którym pisałąm miało mi
        > pomóc w budowaniu tych więzi...
        >

        Przedstawiłaś to inaczej, natomiast w tej wersji nadal nie wygląda to dobrze.
        Więź z dzieckiem adoptowanym nawiązuje się dla niego samego, a nie dlatego, że
        kogoś przypomina. Tych odniesień nie powinno być, nawet jeśli w Twoim pojęciu
        mają ułatwić budowanie związku.
        Moim zdaniem na razie w ogóle nie powinniście myśleć o adopcji. Fachowcy
        zalecają odczekanie od takiej straty, jaką Wy przeżyliście, kilka lat, a i to
        nie gwarantuje sukcesu, bo wiadomo, jak ciężkim przeżyciem jest strata dziecka.
        Co do odmowy rodziców adopcyjnych - zdarza się, bez względu na stan zdrowia
        dziecka.
        • annakate Re: Zastanawiam się 29.05.08, 01:06
          Potencjalnym rodzicom adpocyjnym przedstwia się jedno dziecko wybrane przez
          zespól kwalifikujący. To nie supermarket ani konkurs. Albo nawiąże sie więź -
          albo nie. O ile przy niemowlęciu obserwuje się głownie reakcję rodziców to przy
          większym, kilkulatku równie ważna a może nawet wazniejsza jest reakcja dziecka.
          Starsze dzieci, które są adoptowane nie zawsze są chore czy gorzej się rozwijają
          - czasem po prostu pozbawia sie władzy rodziców kilkulatków.
          Ale o adpocji pomyślcie dopiero, jak do końca przeżyjecie żałobę.
    • kasialu Re: Zastanawiam się 05.06.08, 08:10
      Natalka zwróćcie się do OA. Spotkania otwierają ocy na pewne
      sprawy. Po warsztatach będziecie wiedzieć, czy Wasza motywacja jest
      odpowiednia.
      Myślę, ze nie potrafisz ubrać w sowa tego co czujesz, ale Twoje
      intencje są dobre wink
      pozdrawiam k.
    • aduniam Re: Zastanawiam się 19.06.08, 11:23
      Witam ja jestem po ogromnych przezyciach tak jak ty straciłam
      córeczke ,wiadomo zadne inne dzieciatko nie zastapi tego
      utraconego,zawsze pozostanie w twoim sercu i bedzie do końca w
      nim.Ja mam syna i od roku mamy córeczke adoptusia powiem ci ,ze nie
      myślałam aby była podobna ,odrazu ja kochałam jeszcze jej nie widzac
      nie wiedząc jak wyglada ,najwazniejsze jest ,że pojawiła sie w
      naszym życiu .Oczywiście córeczka która odeszła jest w naszych
      sercach i wiem ,ze zawsze jest obecna przy swojej siostzyczce i
      bracie.A my kochamy ich wszystkich strasznie .Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka
Wersja mobilna