Dodaj do ulubionych

Samotna kobieta a adopcja

24.12.08, 19:58
Wiem, że takie wątki już były, ale większość z nich jest dosyć
starych. Moje pytanie brzmi: Czy mam szansę adoptować dziecko jeśli
jestem sama? Jakie są realne szanse na adopcję, przez osoby samotne,
jaki procent singli zostaje zakwalifikowanych na rodzica
adopcyjnego. Czy mój wiek nie będzie przeszkodą, mam 28 lat. Boję
się, że powiedzą, że jestem za młoda. Mam stałą pracę, mieszkanie.
Jakie jeszcze powinnam spełniać warunki, poza tym, że ogromnie
pragnę dać swoja miłość jakiemuś dziecku. W jakim wieku moga mi
zaproponować dziecko? Czy ja sama mogę okreslić wiek dziecka?
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • annakate Re: Samotna kobieta a adopcja 25.12.08, 20:31
      Szanse na adopcję niemowlaka sa niewielkie, choc formalnych przeciwwskazań nie
      ma. Pamiętac trzeba o tym, że adopcja ma byc dla dobra dziecka - a dla dziecka
      zawsze lepiej jest jak ma pełną rodzinę. Wieksze są szanse na adpocję
      kilkulatka, bo o takie dzieci już tak sie nikt nie zabija jak o maluchy.
      Znacznie ciężej będzie Ci przejść procedurę kwalifikacyjną, przygotuj sie na
      liczne pytania dlaczego jestes sama i szczegółowe badanie motywacji. Jestes
      młoda, żeby się nie okazało, że za rok spotkasz kogoś kogo pokochasz i
      zostaniesz mamą biologiczną - a adoptowane dziecko zejdzie na drugi plan.
      • migogotka Re: Samotna kobieta a adopcja 27.12.08, 15:57
        Właśnie najbardziej boję się, że powiedzą, że jestem za młoda. Może
        to dziwnie zabrzmi, ale myśl o adopcji towarzyszy mi już dobrych
        parę lat, raz z większym raz z mniejszym natężeniem, aż do teraz
        kiedy te pragnienie znowu wybuchło. Nie mogę przestać o tym myśleć,
        wyobrażam sobie jak to by było, jak już by w moim domu było dziecko.
        Z drugiej strony mam wiele obaw, wiele pytań, myślę czy dam radę,
        czy dziecko byłoby ze mną szczęśliwe.
        Pewnie, że dla dziecka lepiej jest jak ma mamę i tatę a nie samą
        mamę, ale chyba lepiej mieć kochającą mamę niż nie mieć nikogo. Nie
        oczekuję, że dostanę noworodka. Chciałabym dziecko tak do 4-5 lat.
        Na razie biję się z myślami, co robic dalej. Czy poczekać jeszcze
        trochę, tak rok czy dwa, aż stane się "starsza" dla OAO.
        Na razie od stycznia planuję remont mieszkania...i wiecie co, robię
        go z myślą o moim dziecku smile Proszę o opinie.

        • kawka74 Re: Samotna kobieta a adopcja 27.12.08, 17:01
          Na Twoim miejscu, zamiast się bać i gdybać, zrobiłabym wywiad w kilku ośrodkach
          adopcyjnych.
          Ośrodki pod wieloma względami różnią się między sobą, niektóre w ogóle nie chcą
          kwalifikować samotnych kobiet, bo mają wystarczająco dużo par czekających także
          i na starsze dziecko. Najlepiej więc znaleźć taki, w którym nie zostałabyś na
          wstępie odrzucona jako osoba samotna, i tam porozmawiać.
          • chmurka_257 Re: Samotna kobieta a adopcja 27.12.08, 20:55
            z nami na kurs uczęszczała samotna kobieta ,ktora czekała na drugie adoptowane
            dziecko ,miała już synka ,ktorego adoptowala kilka lat wczesniej smile
            A jesli chodzi o wiek ,to nie wiem jak oni patrza na samotne kobiety ale my
            zglaszajac sie do osrodka bylismy duzo mlodsi(ja 23 ,maz 24)i nikt nie widzial
            w tym problemusmile

            powodzenia!!
            • kawka74 Re: Samotna kobieta a adopcja 27.12.08, 21:08
              ale my
              > zglaszajac sie do osrodka bylismy duzo mlodsi(ja 23 ,maz 24)i nikt nie widzial
              > w tym problemusmile

              Przypuszczam, że jeśli chodzi o pary, patrzą na to zupełnie inaczej. Życie tak
              młodej kobiety samotnej może się diametralnie zmienić, może kogoś poznać, wyjść
              za mąż (ja wyszłam za mąż mając 31 lat). Szanse na zmianę w małżeństwie są
              znacznie mniejsze.
              • chmurka_257 Re: Samotna kobieta a adopcja 27.12.08, 21:14
                dlatego napisałam ,ze jeśli chodzi o wiek osoby samotnej to nie wiem jak go
                rozpatrująsmile
    • jesika2004 Re: Samotna kobieta a adopcja 01.01.09, 23:18
      witaj,twoj problem jest mi bliski.jestem samotna 27 latka,ktora wlasnie
      walczy-dokladnie i w pelnym tego slowa znaczeniu o adopcje dzieci.staram sie o
      adopcje 3 letnich blizniakow ,ktore poznalam pracujac w domu dziecka.moja droga
      szanse sa zawsze ale to wszystko zalezy od osob ktore stana na twojej
      drodze-OAO,opiekun dziecka,kurator i sad.ja mam rodzine i przyjaciol ktorzy
      popieraja mnie w pelni,popiera mnie nawet kurator,ale przeciwko mnie jest OAO i
      opiekun dzieci w postaci siostry zakonnej.sad skierowal mnie do niezaleznego OAO
      na testy psychologiczne i pedagogiczne ktore byly dla mnie koszmarem-panie z
      tego osriodka namawialy mnie do rezygnacji z mojego postanowienia...ale nie
      rezygnuje...boje sie bardzo decyzji sadu ale wierze i licze na CUD...jezeli masz
      ochote na dluzsza rozmowe zapraszam na gg 7894771.pozdrawiam.Dagmara
    • titta Re: Samotna kobieta a adopcja 17.01.09, 19:48
      Moze na poczatek znajdz miejsce gdzie mogla bys sie zajmowac dziecmi
      (moze jakas kolezanka potrzebuje pomocy, albo jakas organizacja).
      Mama i mialam jak ty (sama, powracajaca mysl o adopcji). Z tym, ze
      ja - ze wzgledu na dobro dziecka, nie chciala bym adoptowac bedac
      sama. Pracuje (poza praca zawodowa) z dziecmi emigrantow, w
      tym "trudnymi". Bylam tez troche babysiterka (nie dla zarobkow, ale
      zeby pomoc kolezance i dla siebie)... Gdzies tam pod czaszka klebia
      mi sie mysli, ze inwestuje w przyszlosc. Ze z jakiegos powodu moje
      dziecko bedzie mialao inny kolor skory - z tym, ze mieszkam w kraju,
      gdzie praktycznie jedynie adopcja zagraniczna jest mozliwa.
      Zobacz, poznaj dzieci, naucz sie czegos - moze twoja sytuacja sie
      zmieni. A jesli nie to takie "obycie sie" zawsze ci sie przyda -
      nawet dla swoich wlasnych dzieci. No i wygluszy - czasem
      skutecznie wink) instynkt macierzynski.
      • titta Re: Samotna kobieta a adopcja 17.01.09, 19:52
        Ps. jestem troche starsza smile
        • jam-agru Re: Samotna kobieta a adopcja 26.01.09, 16:51
          Ja dostałam niemowlaka, i to bez problemów - jedynym były prawie dwa lata
          czekania, bo panie z ośrodka stwierdziły, że ze względu na brak męskiego wzorca
          lepsza dla mnie (i dla dziecka, rzecz jasna) będzie dziewczynka, a o nie
          trudniej. Rozmowy były bardzo rzeczowe, testów sporo, ale wyjaśniono mi, że
          muszą mnie dokładnie sprawdzić, bo będę jednocześnie mama i tatą. Ogólnie
          wspominam dużą życzliwość.
          Natomiast z dystansem podchodzę do ośrodków katolickich, bo dla nich kobieta
          samotna jest istotą drugiej kategorii. Moja koleżanka straciła u nich cztery
          lata, zwodzili ją, kazali czekać, aż wreszcie oświadczyli, że zdrowe dzieci idą
          do pełnych rodzin, a samotna kobieta może co najwyżej dostać chore dziecko.
          Skończyło się dobrze, bo dziewczyna przeniosła się do ośrodka państwowego i po
          niecałym roku została mamą 8-miesięcznej córeczki.

          Aha, uprzedzając atak: nie uważam dzieci chorych za "drugi sort". To punkt
          widzenia katolickiego ośrodka, który luksus wyboru daje tylko pełnym rodzinom.
          • adams_katowice Re: Samotna kobieta a adopcja 28.01.09, 13:32
            Witam, też staram się o dziecko, jestem samotna i ze względów zdrowotnych nie
            urodzę nigdy dziecka, moje pierwsze podejście w ośrodku TPD było
            nieporozumieniem-pani psycholog od progu zniechęcała mnie do adopcji i radziła
            zainteresować się raczej rodzicielstwem zastępczym, po kilku m-cach trafiłam do
            MOPS w moim mieście właśnie z zapytaniem o zakwalifikowanie do programu rodzin
            zastępczych, dziś po rozmowach kwalifikacyjnych z psychologami czekam na kurs...
            dla rodziców adopcyjnych, bo trafiłam po drodze do katolickiego OAO-gdzie na
            równi traktują małżeństwa i singli i żyję nadzieją, że jeszcze w tym roku
            przytulę "córeczkę" bez względu czy będzie to adopcja, czy rodzicielstwo
            zastępcze. Pozdrawiam wszystkich na tym forum smile
            • magdaplus2 Re: Samotna kobieta a adopcja 06.02.09, 12:07
              Witam, czy mogłabym zwrócić się do Pani z prośbą o kilka podpowiedzi
              dotyczących formalności ? Jeśli to możliwe podaję mój adres
              emailowy:pedagog56@wp

              Dziękuje za ewentualną pomoc

              MK

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka