Dodaj do ulubionych

czy was też irytuje brak możliwości odbioru osob.?

09.10.09, 23:03
chodzi oczywiście o allegro.
mnie to strasznie wkurza i dziwi jednocześnie.
przecież nie trzeba wpuszczać do domu, można się umówić na mieście.
zdarzało mi się właśnie z tego powodu kupić u konkurencji
Obserwuj wątek
    • marriposa Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 09.10.09, 23:11
      Denerwuje smile i to bardzo. Tak samo jak lokalizacja "net" lub "@"

      Z drugiej strony sprzedawałam raptem kilka razy na allegro i też mnie
      denerwowały pytania "gdzie dokładnie można przymierzyć" "kiedy można oglądnąć" a
      aukcja od złotówki BCM z licytacją i pytający nawet nie wrzucił oferty.
      • agni71 Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 11.10.09, 21:17
        > Z drugiej strony sprzedawałam raptem kilka razy na allegro i też
        mnie
        > denerwowały pytania "gdzie dokładnie można przymierzyć" "kiedy
        można oglądnąć"
        > a
        > aukcja od złotówki BCM z licytacją i pytający nawet nie wrzucił
        oferty.


        Marriposa, ale o to własnie chodzi, zeby dowiedziec sie o takie
        rzeczy przed złożeniem oferty. Ja co prawda nigdy nie jeżdże
        mierzyc ciucha przed zakupem, ale chcę wiedzieć, gdzie i w jakich
        godzinach mozliwy jest odbiór osobisty - bo np. co z tego, ze niby
        odbiór mozliwy w Warszawie, ale tylko wieczorem na Ursynowie. Jak
        juz wiem, ze będę mogła cos faktycznie odebrać osobiście, to wtedy
        dopiero licytuję.
    • monikaa13 Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 09.10.09, 23:18
      Nic a nic.
      Jeżeli ktoś jest z daleka to po co mi odwbiór osobisty. Jeżeli ktoś
      byłby z mojego miasta wtedy ew. bym zapytała czy można odebrać
      osobiście i już.
      Nie widzę problemu.
      • marriposa Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 09.10.09, 23:21
        monikaa13 napisała:

        > Nic a nic.
        > Jeżeli ktoś jest z daleka to po co mi odwbiór osobisty. Jeżeli ktoś
        > byłby z mojego miasta wtedy ew. bym zapytała czy można odebrać
        > osobiście i już.
        > Nie widzę problemu.
        >

        A jak przepraszam rozpoznajesz lokalizację dla opcji "net" wink
        • pasik Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 09.10.09, 23:54
          Bardzo często korzystam z opcji możliwości odbioru osobistego.
          Proponuję spotkania na mieście lub umówienie się gdzieś przy domu sprzedającego.Przy licytacji od razu pytam.
          Opcja @ lub inne czary mary wkurzają.
          • may-xi Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 10.10.09, 06:55
            Bardzo nas irytuje.. Zwłaszcza jeśli sprzedający jest z tego samego miasta a na
            pytanie o odbiór osobisty odpowiada "nie bo nie" - może się boją, że przedmiot
            się nie spodoba "na żywo" i ktoś zrezygnuje albo będzie chciał się licytować?
        • monikaa13 Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 10.10.09, 11:30
          Nie rozpoznaję poprostu. Wtedy płacę i odbieram przesyłkę i już.

          Właśnie umówiłam się z Panią, która napisała do mnie maila z
          pytaniem czy może odebrać towar osobiście.
          Nie mam nic przeciwko ale ogólnie odbioru osobistego nie mam.
    • jaque Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 10.10.09, 07:54
      Jeśli chodzi o firmy, to czasem ze wzgledów podatkowych nie mogą proponować
      odbioru osobistego (ewentualnie może być odbiór po wcześniejszej wpłacie na
      konto, ale jak wiem z doświadczenia kupującym zwykle to i tak nie odpowiada).
      Jeśli sprzedaję coś prywatnie to też nie przepadam za odbiorem osobistym, bo
      wtedy wielu kupującym się wydaje, że mogą po prostu zalicytować, a potem
      zadzwonić "wpadnę do pani za 10 min.".
      Albo "a czemu się nie można umówić w centrum", "a czemu nie o 22", "a czemu nie
      w sobotę skoro akurat mi pasuje" itd.
      Generalnie zgadzam się na odbiór osobisty, ale na moich warunkach - dlatego nie
      piszę o tej opcji w opisie, a jak ktoś zapyta to piszę co i jak. Jeśli to komuś
      nie odpowiada, to trudno.
    • katasia1 Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 10.10.09, 08:17
      A co powiesz na takie stawianie sprawy? Chłopak kupił ode mnie książkę poczy
      poinformował mnie że w piątek o 13:30 kończy lekcje i chce ją odebrać pod
      technikum na drugim końcu mojego miasta. Pomijając że wogole nie mam zaznaczonej
      opcji odbioru osobistego (choć zazwyczaj się na niego zgadzam). To co miałam
      brać urlop bo sprzedałam książkę za 5 zl?
      • aiwilo1 Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 10.10.09, 08:43
        Ja tam nie widzę problemu, i mam zaznaczoną opcję odbioru osobistego, na Moich warunkach( czyli wtedy kiedy Ja mam czas).
        Czasami też coś odbierałam osobiście. Wkurza mnie pisanie lokalizacja "@" lub "net"
    • sameone Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 10.10.09, 09:06
      czasami... szczególnie jak piszą, że nie ma możliwości, bo nie (żaden konkretny
      powód) i oczywiście lokalizacja @, net lub Polska jest przesadzona...
      jeśli chcę coś odebrać, to oczywiście nie dyktuję swoich warunków tylko pytam
      się czy tego i tego dnia jest możliwość podjechania lub spotkania, a to co
      zrobił chłopak od książki koleżance, to istna przesada...
      • magda79pn Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 10.10.09, 09:25
        u mnie odbiór osobisty jest w moim domu, jak ktoś chce niech przyjedzie,
        dlaczego ja mam jeździć? jeszcze nie zdarzyło mi się żeby ktoś kazał mi jechać
        gdziekolwiek, zazwyczaj pytanie brzmi "gdzie można odebrać ten przedmiot?" i
        wtedy podaję dzielnicę a po wygraniu aukcji mają dopiero adres.
        Allegro usuwa niektóre aukcje z błahych powodów, uważam że powinni usuwać
        wszystkie gdzie lokalizacją jest "@" lub "net" lub "polska" bo mimo że ktoś nie
        chce się zgodzić na odbiór osobisty to dlaczego nie mogę wiedzieć skąd jest? ma
        coś do ukrycia? brak odbioru osobistego daje mi do zrozumienia że towar jest
        jakiś felerny lub "lewy"
    • nglka Nie 10.10.09, 09:31
      Odbiór osobisty u mnie w domu dlatego, że mam malutkie dziecko. Nie umawiam sie na mieście bo nigdy nie wiem, czy dnia następnego będe mogła o danej porze wyjśc (jestem sama w domu od świtu do 20).
      Z resztą nie irytuje mnie wcale brak odbioru osobistego. 6 zł a wysyłkę to nie jest nie wiadomo jaka kwota, żeby jeździ po mieście za odbiorem osobistym. A jak mi cena wysyłki nie odpowiada to kupuję u konkurenji i nie mam z tym problemu.
      • emma6666 Re: Nie 10.10.09, 09:55
        nglka napisała:


        > Z resztą nie irytuje mnie wcale brak odbioru osobistego. 6 zł a wysyłkę to nie
        > jest nie wiadomo jaka kwota, żeby jeździ po mieście za odbiorem osobistym. A ja
        > k mi cena wysyłki nie odpowiada to kupuję u konkurenji i nie mam z tym problemu
        > .
        po pierwsze nie zawsze kwota wysyłki wynosi 6 zł.
        po drugie nie zawsze trzeba po całym mieście jeździć, sprzedający może mieszkać
        trzy ulice dalej ale na odbiór osobisty nie zgadza się i koniec kropka.
        po trzecie tu 6 złotych tam 6 złotych i sumka może się uzbierać

        raz mi jeden koleś z allegro powiedział że nie bardzo może się zgodzić na odbiór
        osobisty bo żonie się to nie spodoba.
        miał sporo negatywów więc pomogłam allegro w zawieszeniu jego konta
        • patrice7 Re: Nie 10.10.09, 10:05
          emma6666 napisała:
          raz mi jeden koleś z allegro powiedział że nie bardzo może się zgodzić na odbiór
          osobisty bo żonie się to nie spodoba.
          miał sporo negatywów więc pomogłam allegro w zawieszeniu jego konta

          Co ma brak zgody na odbior osobisty z zablokowaniem konta??


          Wrocławianki! Ciekawość to pierwszy stopień do ... smile
        • nglka Re: Nie 10.10.09, 10:18
          emma6666 napisała:


          > po pierwsze nie zawsze kwota wysyłki wynosi 6 zł.

          - Wtedy kupujesz u kogoś innego.

          > po drugie nie zawsze trzeba po całym mieście jeździć, sprzedający może mieszkać
          > trzy ulice dalej ale na odbiór osobisty nie zgadza się i koniec kropka.

          - Bo możliwe, że towar przetrzymuje w hali a nie w miejscu swojego zamieszkania, bądź u kogoś zupełnie innego. Warunki sa jasno okreslone na aukcji, nie zgadza się - jego prawo.
    • pumeczka Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 10.10.09, 09:35
      mnie nie irytuje, każdy ma swoje upodobania, ja nigdy nie piszę, o takiej możliwości, bo tez rzadko sprzedaję coś kontrahentom z rodzimego miastawinktrzy razy mi sie zdarzyło że panie zapytaly, czy mogą odebrać osobiści, powiedziałam, że zapraszam, w końcu jedna sie wykruszyła, tłumacząc sie brakiem czasu, a druga mieszkająca na sąsiedniej ulicy, przyszła o umówionej porze i była bardzo zadowolona bo zaoszczędziła 8 złwink
      a trzecia przyjechała, i bardzo długo nie mogła sie zdecydować, czy rozmiar bedzie odpowiedni , mimo, że wszystko było super opisane na aukcji i przyjechała z ubrankiem synka na miarę, mierzyła i mierzyła, oglądała prawie przez lupę,zdecydowała sie może po pół godziniewink
      a raz sprzedający podrzucił mi do domu po kosztach pocztowych zamówiony towar, oczywiście byłam zadowolona bo miałam dostawę bardzo szybkosmile
      na stronie mam zawsze adres z kodem, to ułatwia lokalizację dla ewentualnych chętnych
      ja sama z osobistego odbioru nie korzystam, nie chce mi sie jeździć , szukaćwink
      • angie07 Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 10.10.09, 10:00
        irytuje mnie to jako sprzedającego. Wyprowadziłam się z dużego miasta na wieś.
        Ludzie chcą się umawiać jak przyjeżdżam do miasta raz na tydzień ewentualnie 2
        razy w tyg w swoich sprawach. Przez cały dzień spotykam się z ludźmi i wydaję
        ubranka. Dla kogoś kto ma 1 rzecz to nie problem ale ja sprzedałam ich ostatnio
        dużo i wydanie 10 czy 15 rzeczy w ciągu dnia to jest problem. Podaję jedno
        miejsce spotkania a ludziom nie pasuje jedni przyjdą inni nie trzeba się do nich
        dopasować, trzeba czekać bo się spóźniają...itd po ostatnim razie klęłam na czy
        świat stoi. Do tego załatwiłam połowę swoich spraw bo nie dałam rady więcej.
        • magda79pn Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 10.10.09, 11:51
          mimo wszystko najbardziej wkurza mnie brak odpowiedzi na pytanie zadane
          mailem... jakoś ostatnio często mi się tak zdarza... i nie można powiedzieć że
          ktoś niema internetu bo na allegro się logują a na maile nie odpisują...
          właśnie czekam 2 tydzień na odpowiedź na jednego z trzech maili (pytałam o koszt
          wysyłki 2szt towaru bo w aukcji wyraźnie napisali że cena zmienia się i proszą o
          kontakt mailem...) boję się kliknąć żeby nie okazało się że koszt wysyłki to
          100zł... (chodzi o foteliki samochodowe i jest to firma nie osoba prywatna...)
          • sylki magda79 10.10.09, 13:34
            Bardzo często maile z zapytaniem trafiąją do spamu niestety. Może u
            ciebie też tak jest.
    • fredka01 Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 10.10.09, 13:31
      Dla mnie brak możliwości odbioru osob. powoduje , że jestem
      ostrożniejsza przy zakupach. Czasami są to oszuści, którzy chcą
      tylko wyłudzić pieniądze. znam taką jedną panią, która na allegro ma
      wciąż nowe konta, najpierw sprzedaje drobiazgi, żeby dostać
      pozytywy, a potem wystawia zestawy ubrań (głównie NEXT)i po
      sprzedaży zwala winę na pocztę, że to kupujący nie odebrał, itp. Co
      najmniej 4 konta ma juz zablokowane, teraz ma nowe.
    • pia_ Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 10.10.09, 13:55
      Nie denerwuje mnie, zawsze mogę spytać sprzedającego, czy pomimo
      braku takiej opcji mogę odebrać osobiście, ale raczej szkoda mi
      czasu i pieniędzy na benzynę. Natomiast jako sprzedajaca nie mam
      opcji odbioru osobistego, a jako lokalizację mam wpisany internet,
      bo prowadzę sklep internetowy. Firma jest zarejestrowana w dużym
      mieście, ale tam jest tylko siedziba. Mieszkam i mam magazyn poza
      miastem i wiem, że to dla klientów za daleko, a po co mam za kazdym
      razem to tłumaczyć. Natomiast jak ktoś nalega, to po wpłacie na
      konto może towar odebrać w zaprzyjaźnionym sklepie w mieście.
    • ilonsa Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 10.10.09, 13:59
      z moich doświadczeń wynika, że często brak odbioru osobistego jest
      tam gdzie są wysokie koszty przesyłki.
      Ja na stronie "o mnie" mam napisane warunki odbioru osobistego a i
      tak często dostaję emaile, że "za daleko" i prośba o spotkanie
      np. "w połowie drogi" albo w centrum miasta. Dla mnie jest to
      dodatkowy koszt- czasami przewyższający zarobek więc odmawiam.
      • emma6666 Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 10.10.09, 14:19
        nie dziwię się, też bym odmówiła.
        to kupujący ma interes w tym żeby odebrać osobiście i to on ponosi koszty bądz
        paczki bądz paliwa/biletu autobusowego

        ja się zawsze podporządkowuję sprzedającemu kiedy odbieram osobiście, zarówno co
        do czasu jak i miejsca
    • mama-smyka Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 11.10.09, 00:29
      Zdecydowanie więcej kupuję niż sprzedaję i mówiąc szczerze w ogóle
      mnie brak możliwości odbioru osobistego nie irytuje.
      Co więcej zdarzyło mi się, że kupiłam coś u osoby mieszkające 2
      ulice od przedszkola mojego bąbla (co prawda 30km od naszego domu,
      ale i tak jestem tam przecież 2 x dziennie, by go zawieźć i odebrać)
      a i tak nie zapytałam nawet o odbiór oobisty.
      Gdy sprzedaję czasem irytują mnie pytania o taką możliwość,
      zwłaszcza gdy chodzi o drobiazg typu książka, ubranko, bo u mnie
      wymaga to najczęściej angażowania kogoś trzeciego - musi ktoś czekać
      w domu a zdarza się, że taka osoba się rozmyśla lub coś jej wypada a
      powiadamia następnego dnia. sad
      Gdy rzecz jest wartościowa, powiedzmy powyżej 400-500zł lub ma spore
      gabaryty, to sama proponuję odbiór osobisty, najczęściej juz w
      opisie aukcji a później dodatkowo mailem, jeśli widzę, że ktoś jest
      ze Śląska.
      Podsumowując - nie lubię odbiorów osobistych nie ze względu na
      strach przed próbami zbicia wylicytowanej wcześniej ceny (choć i to
      się zdarza, nie czarujmy się) ani z powodu kiepskiego stanu rzeczy,
      które sprzedaję, ale dlatego, że szanuję sobie rzecz, która jest w
      naszym życiu najcenniejsza, czyli CZAS.
      Wolę zapłacić 10zł za paczkę niż tarabanić się choćby kwadrans w
      jedną stronę, potem z powrotem a i przy odbiorze nigdy nie jest tak
      dzień dobry, dziękuję, do wiedzenia.
      • emma6666 Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 11.10.09, 09:01
        widocznie masz za dużo kasy (nie każdy tyle ma) a za mało wyrozumiałości.
        Dziwią mnie słowa że irytuje Cię że ludzie proszą o odbiór osobisty.
        Są ludzie dla których 10 zł jest kwotą istotną i wypadałoby to zrozumieć.
        • martaburska Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 11.10.09, 09:24
          Witam

          na Allegro głównie kupuję, choć zdarzyło mi się kilka rzeczy sprzedawać.

          Jeśli kupuję to nie patrzę, czy można osobiście odebrać bo szkoda mi czasu na
          latanie po mieście i odbieranie zakupionych przedmiotów. WOlę ten czas spędzić z
          córką smile Ponadto jeśli ktoś nie ma opcji możliwości odbioru osobistego to nie
          zawracam mu głowy pytaniem czy się wyjątkowo zgodzi bo skoro nie ma na stronie
          to widocznie nie ma ochoty na pielgrzymki do domu.

          Jako Sprzedający też nie zgadam się na odbiór osobisty. Sprzedaję rzeczy jako
          osoba prywatna i nie mam ochoty przyjmować pielgrzymek do domu po bluzeczkę czy
          spódniczkę dla dziecka. Po prostu nie mam na to czasu, dom jest moją świątynią i
          nie jest mile widziane jak ktoś mi na siłę próbuje się wepchać. Na mieście się
          nie umawiam, bo nie mam czasu.
          Raz czy dwa sprzedawałam rzecz wartościową i wtedy odbiór osobisty był możliwy
          ze względu na strach wysyłania pocztą a poza tym przy droższej rzeczy (700-800
          zł) wolę nie ryzykować nie odebrania przesyłki czy coś. Poza tym sprzedawałam
          akurat aparat foto więc kupujący powinien mieć możliwość zobaczenia towaru.

          Jeśli miałabym firmę to pewno inaczej bym podchodziła do tematu smile

          Pozdrawiam
          • paliwodaj Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 11.10.09, 10:33
            raz mi sie zdazylo ze ktos cos mogl odebrac od Tesciowej, dla mnie
            bylo ok, kupujacy jechal pol Warszawy widocznie tak chcial,
            Jak ktos wyzej powiedzial mega denerwujace jest dla mnie przede
            wszystkim zawracanie ..... i pozniej cisza, i nie chodzi o wymiary
            czy szczegoly sprzedawanej rzeczy.
            W ciagu miesiaca 3 razy mi sie zdazylo ze kupilam inny rozmiar
            przedmiotu bo "syn" kocha tylko ten, bo to bedzie pieknie wygladalo
            idt. Kupilam, mam w domu i zapadla cisza grobowa, kupujacy
            przepadli, wszyscy troje. Co za chamstwo i tupet, czarna lista i
            koniec
          • iwek33 Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 11.10.09, 11:52
            martaburska napisała:
            "Ponadto jeśli ktoś nie ma opcji możliwości odbioru osobistego to nie
            zawracam mu głowy pytaniem czy się wyjątkowo zgodzi bo skoro nie ma
            na stronie to widocznie nie ma ochoty na pielgrzymki do domu.

            Jako Sprzedający też nie zgadam się na odbiór osobisty. Sprzedaję
            rzeczy jako osoba prywatna i nie mam ochoty przyjmować pielgrzymek
            do domu po bluzeczkę czy spódniczkę dla dziecka. Po prostu nie mam
            na to czasu, dom jest moją świątynią i nie jest mile widziane jak
            ktoś mi na siłę próbuje się wepchać. Na mieście się nie umawiam, bo
            nie mam czasu. "

            Zgadzam się z tą wypowiedzią w 100% !!!!
            Jeśli nie mam zaznaczonej opcji odbioru osobistego, to znaczy, że ta
            opcja mi nie odpowiada, jeśli ktoś nie akceptuje moich zasad, niech
            nie licytuje. Ja też nigdy nie dopytuję o taką możliwość, gdy jej
            nie ma. Szanuję czyjeś prawo prywatności i chcę by szanowaną moją
            prywatność i mój czas.
            Nie sprzedaję dużo, raczej sezonowo ubranka, zawsze dokładnie
            opisuję rzecz, robię mnóstwo zdjęć, podaję realny, minimalny koszt
            wysyłki. Wszystkie osoby, który kupiły ubranka po moich dzieciach
            były bardzo zadowolone, nie poczuły się oszukane, czy naciągnięte,
            wręcz odwrotnie: bardzo zadowolone. Nie rozumiem wręcz insynuacji,
            że ktoś nie chce zgodzić się na odbiór osobisty, bo się boi, że
            ubranko ( czy inna rzecz) nie spodoba się i ktoś zrezygnuje. Nie
            wpadłabym na taki tok myślenia, ale kazdy sądzi wg siebie.
            Tak więc zupełnie mnie nie irytuje brak możliwości odbioru
            osobistego, irytują mnie osoby, które domagają się tego, pomimo, że
            w opisie aukcji takiej opcji nie ma.
      • mefiko Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 11.10.09, 11:22
        mama-synka, podpisuję się pod tym co napisałaś.
        Mnie irytuje kiedy ktoś chce odebrać osobiście ode mnie.
        Tym bardziej że w lokalizacji mam napisane NEXT lub INTERNET itp i
        osoba, która daną rzecz wylicytowała zaakceptowała koszt przesyłki.
        Nie znoszę wizyt obcych ludzi u mnie w domu (jak niżej padło
        MIESZKANIE TO ŚWIATYNIA), a jak mam w tej chwili ubierać dwoje
        dzieciaków, jedno pakować w wózek i wychodzić gdzieś w umówione
        miejsce, to mi się najzwyczajniej w świecie nie chce.
        Tym bardziej że trudno umówić się punktualnie z kimś kto jedzie
        przez 1/2 Warszawy w godzinie szczytu.
        • mefiko Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 11.10.09, 11:24
          oczywiście miało być NET nie NEXT.
    • annalalik Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 11.10.09, 11:12
      A bierzecie pod uwage ze w momencie gdy odbieracie towar osobiście i
      płacicie przy odbiorze to nie obejmuje Was program ochrony
      kupujacych? Ja wlasnie z tego powodu staram sie jednak decydowac na
      przesyłkę. Poza tym trzeba tez szanowac czas sprzedajacego. Jako
      kupujaca nigdy nie robiłam problemu z powodu braku możliwości
      odbioru osobistego. Takie prawo sprzedającego.
      • sylki Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 11.10.09, 11:17
        Tylko co ma do rzeczy program ochrony kupujących, gdy transakcja
        została zakończona pomyślnie? Czyli towar odebrany pieniądze
        przekazane. W końcu, gdy odbieramy osobiście widzimy co bierzemy.
        • annalalik Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 11.10.09, 17:28
          No i pewnie jesli kupujesz sprzet jakikolwiek i np sie po 2 uzyciu
          zepsuje to tez nie ma to nic do rzeczy? A zdarza sie przeciez.

          Poza tym moj dom to moj dom i tez nie mam ochoty zapraszac do niego
          pielgrzymek obcych ludzi...
          • emma6666 Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 11.10.09, 17:34
            zawsze można chociażby wyjść przed klatkę schodową, nie trzeba od razu do domu
            zapraszać.
            ale do tego trzeba odrobiny dobrej woli
            • nglka Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 11.10.09, 17:39
              emma6666 napisała:

              > zawsze można chociażby wyjść przed klatkę schodową, nie trzeba od razu do domu
              > zapraszać.
              > ale do tego trzeba odrobiny dobrej woli

              I duuuużo wolnego czasu. Akurat udostępniam taką formę i coś o tym.A to komuś nie pasuje ta godzina a to ten dzień i nie ma szans, żebyś Ty zmieniła plany. nie możesz się ruszyć by na 20 minut przed umówionym spotkaniem dowiedzieć się, że pani spóźni się o 30 minut.. i przyjdzie w rzeczywistości po godzinie.
              To tylko przykład... troche wyobraźni i już mamy odpowiedź. Nie każdy dysponuje czasem w ten sposób. Ba, są tacy, którzy nie są w stanie przewidzieć swojej dyspozycyjności w dniu następnym - i nie ma to niczego wspólnego z dobrą wolą.
          • mefiko Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 11.10.09, 17:54
            ??? A co ma odbiór osobisty do tego czy jakaś rzecz zepsuje się po 2
            użyciu?
            • mama-smyka Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 11.10.09, 18:11
              Chyba tak naprawdę dziewczyny odpowiedziały za mnie.
              Nie uważam, że jestem mało wyrozumiała czy życzliwa.
              Wręcz przeciwnie - ostatnio 2 razy podjechałam do sąsiedniej
              miejscowości do pana, który 2 razy dokonał u mnie zakupów i nawet
              sam chciał przyjechać, ale że codziennie przejeżdżam z małym po 17
              rzut beretem od domu tegoż pana, to bez marudzenia dzwoniłam, że
              dojeżdżam, nieco zboczyłam z drogi i już.
              Nawet gratisy dostał. smile
              I często jakieś drobiazgi dodaję. A jak ktoś pisze, że mu 10zł za
              dużo to i na dodatkową pracę, czyli dublowanie pisania adresu na
              kopercie z poleconym się zgadzam. wink Brzmi bezczelnie, ale pamiętam
              czasy, gdy biegałam z książką nadawczą a jej wypełnianie +
              opisywanie kopert naprawdę zabierało sporo czasu.
              Wolę wypisać kwitek paczkowy i tyle, zwłaszcza że najczęściej
              sprzedaje spore rzeczy typu zabawki, buty czy jakiś sprzęt.
          • sylki Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 12.10.09, 09:28

            > No i pewnie jesli kupujesz sprzet jakikolwiek i np sie po 2 uzyciu
            > zepsuje to tez nie ma to nic do rzeczy?

            A ma?
            Pierwsze słyszę, program ochrony kupujących polega chyba na tym, by
            być w razie oszustwa "ubezpieczonym" od straty pieniędzy. Czyli ty
            wpłacasz, a sprzedający ma cię w d.... i nie wysyła.
            Jeżeli odebrałaś i sprzęt działał, a po 2 dniach przestał, to gdzie
            tu wina sprzedającego?

            A co do odbioru osobistego, to jestem jak najbardziej za, tylko na
            moich warunkach i wtedy, gdy to mi jest wygodnie.
    • katrio_na Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 11.10.09, 18:12
      Nie, nie irytuje mnie.
      1. Czasami ludzie maja tak zapelnione zycie zawodowe oraz rodzinne
      iz nie ma sie czasu na umawianie z kimkolwiek posrednim.
      2. Czasami ludzie wykonuja taki zawod, iz nie wiedza w jakich
      godzinach beda dyspozycyjni nastepnego dnia i latwiej im po prostu
      isc na poczte w ciagu 3 dni gdy akurat dysponuja czasem
      3. czasami ktos nie ma ochoty zapraszac kogos do swojego domu i ma
      do tego prawo, poza tym osobiscie nie wiem czy powinno sie kazdego
      nieznajomego zapraszac do swojego domu.
      4. czasami ktos ma problemy zdrowotne i trudnoscia jest dla kogos
      umowienia sie nawet na rogu ulicy a wysylanie paczek powierza
      zaprzyjaznionej osobie...

      To tylko kilka przykladow spojrzenia na jedna rzecz z nie swojego
      punktu widzenia wink Chcesz wiecej?

      Lubie odbiory osobiste i z nich korzytam gdy akurat mi po drodze ale
      lubie tez gdy listonosz przynosi mi paczke bo jakos nie irytuja mnie
      rzeczy za 15zl wink


      • patatajowa Re:odbieór osobi,sty na wesoło 11.10.09, 21:44
        VADEMECUM SPRZEDAWCY Z ALLEGRO

        Link 10.08.2009 :: 09:57 Komentuj (11)
        POST NA FORUM:
        Sprzedałem pewien przedmiot za pośrednictwem allegro, z rozpędu zaznaczyłem
        opcję odbiór osobisty. Pech chciał, że znalazł się kupujący, który chciałby
        odebrać przedmiot osobiście
        Co mam teraz zrobić? Nie ustawię się z nim na mieście bo to wiocha
        Najlepszym rozwiązaniem jest zaproszenie kupującego na chatę. Jak wyglądają
        takie odbiory? Powinien zaprosić go do pokoju, przedstawić przedmiot i od razu
        inkasować sianko? Czymś poczęstować? Ile przeważnie tacy ludzie siedzą na takim
        spotkanku?

        FORUM ANALIZUJE:
        ***Nie wiem skad ci do glowy przyszly jakies dlugie posiedzenia. na obiad go
        jeszcze zapros

        ***0,5 na stol obowiazkowo - nie wiedziales ?

        ***Moze autor mysli ze allegro to druga sympatia.pl, ze sprzedaz przedmiotow
        jest tylko przykrywka

        [Autor] Bo zastanawiam się czy nie trafię na jakiegoś agenta, który będzie
        dokładnie oglądał przedmiot i za każdą wadę będzie chciał zjechać z ceny.

        ***Przecież już kupił przedmiot za pewną cene, wiec co masz mu schodzić z ceny?
        no chyba,że w naturze będzie płacił, to wtedy negocjacje wskazane

        ***Przywitaj go jak księdza po koledzie

        ***Ubierz sie normalnie bez garniaka i koszuli

        ***I nie kupuj kwiatow - na pierwszym spotkaniu to przesada

        [Autor] I kto pierwszy po spotkaniu powinien wyjść z inicjatywą kolejnego?

        ***Nie proponuj graj niedostepnego

        ***Zastosuj taktykę olewania - dzwonisz Ty, ale po 2-3 dniach dopiero

        ***Kup colę i paluszki, jakieś srabble przed transakcją czy coś..

        ***I weź mu na droge powrotna zapakuj troche szynki czy cos, albo świniaka od razu

        ***Już sobie wyobraziłem minę kolesia jak przychodzi odebrać to co kupił, a tam
        drzwi otwiera gość w garniturze i zaprasza do środka na obiad, potem kawa, a w
        trakcie opowieść o swoim życiu i motywach, które skłoniły go do sprzedania tej
        rzeczy na allegro, itd.

        ***Nie widziales jak sie gosci wita w "Chlopaki nie placza"? To sobie ogladnij

        ***Pewnie aukcje wygrala jakas dupeczka, sprawdziles jak wyglada na nk,
        spodobala Ci sie, i teraz chcesz ja poderwac, nie bardzo wiesz jak itd. wiec
        wymyslasz poczestunki

        ***Koniecznie tylko splaw rodzicow tuz przed przyjsciem "kontrahenta"

        ***Kup Delicje, budyń i styknie. Pamiętaj, że jak źle go przyjmiesz to możesz
        dostać negatywa

        ***Ciekawe co za komentarz by wystawil jakbys zaprosil go na rodzinny obiad i
        jeszcze dal kanapki i jakies weki do domu

        ***I oczywiscie po wszystkim dodaj go do znajomych na nk

        ***Na dzień dobry zapytaj się czy kupuje grę czy amfetaminę bo nie wiesz czy
        rozmawiasz z markiem czy XYZ. Możesz być pewny, nie będzie chciał posiedzieć

        [Autor] Już po. Było całkiem sympatycznie. Nawet koleś reszty nie chciał

        ***Z ilu dań skladal się poczęstunek?

        ***Już myśleliśmy, że na noc u Ciebie zostanie.
        zr45eeeeeeeeeee
    • kanna Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 11.10.09, 21:50
      mało osatatnio sprzedaję, ale miałam taka historię:

      umówiłam się z pania na odbiór osobisty rzeczy w moim miejscu pracy.
      Pani miała byc po 13. Do 13 miałam spotkanie, komórka wyciszona,
      wibrowała mi w kieszeni. Spojrzałam, nieznay nr, to nie odbieram.

      Pani przyjechała przed 14, z awantura, że nie odbieram, bo ona
      zapomniała mojego nazwiska i dzwoniła po adres, a ja nie odbieram!
      Musiała znaleźć komputer i tam sprawdzić. Potem dostałam neutrala:
      towar ok, ale kontakt utrudniony. No sorry...
    • olaj Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 11.10.09, 22:05
      Prowadzę sklep internetowy i tutaj z odbiorem nie ma problemu -
      godziny pracy biura są podane, na dodatek w budynku jest portiernia
      i po przedpłacie na konto można odebrać zakupioną rzecz w dowolnych
      godzinach.

      Jest natomiast dla mnie problemem umawianie się na odbiór osobisty
      prywatnie sprzedawanych rzeczy. Jestem osobą naprawdę zajętą, na
      dodatek z 2jką dzieci, jeżdżę, załatwiam, często nie wiem, gdzie
      nastęnego dnia będę i o której wrócę do domu.
      A jak już wrócę do domu to mam ochotę zrzucić ciuchy, napić się
      spokojnie herbatki, zająć się dziećmi i poczytać i bajkę na
      dobranoc, a nie denerwować się, że ktoś dzwoni domofonem czy na
      komórkę. Często też wpadam na pomysły last minute z dziećmi - spacer
      w lesie/kino/wypad na naleśniki - i wolę zrobić własnie to niż
      czekać na umówioną osobę po jedną rzecz za 15 złotych - czas dla
      dzieci jest dla mnie dużo więcej wart. Za resztę zapłacą
      MasterCard smile



      Ola
      • paliwodaj Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 11.10.09, 22:38
        nalesniki to slyszlam ze sie w domu robi...
        co do przytoczonego tekstu jak sie ludziska umawiaja na odbior
        osobist w garniturkach to dobre bylo!
        Dzieki za rozweselenie forum big_grin
        • mama-smyka Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 12.10.09, 00:10
          No nie mogę! smile))
          A do McDonalda się nie jeździ, bo to truciciele, co? smile))))))
          A wakacje jak? Pod namiotem i ze wspólną ubikacją w drewnianej
          budce? big_grin
          I nie szczepić, tak? I nie dawać antybiotyków? I nie kupować zabawek
          bez okazji a na okazję to tylko puzzle i książki? big_grin
          I nawet jak spędzamy aktywnie z dzieckiem codziennie parę godzin to
          i tak źle, na pewno nie poświęcamy im czasu i uwagi a tylko
          zapychamy drogimi niepotrzebnymi zabawkami? big_grin

          A w ogóle jaki to ma, przepraszam, związek z tematem?

          P.S. Moje dziecko mówi, że najbardziej lubi jak mu mama gotuje, ale
          uwielbia też restauracje, bo jest smakoszem - zjada i stek z sosem z
          pleśniowego sera, i warzywa z grilla, i dobrze przyrządzone ryby...
          My lubimy restauracje i on również. I ostatnio akurat na deser
          jedliśmy naleśniki z owocami. Mam się już czuć winna?
          Na usprawiedliwienie dodam, że dokładnie wczoraj, nie, już
          przedwczoraj, bo w sobotę, na kolację w trójkę smażylismy naleśniki
          w domu, zresztą była masa śmiechu z podrzucaniem i wymyślaniem do
          nich dodatków. smile Ale pewnie i tak coś źle, prawda? smile
          Jakoś tak najczęściej chyba atakują ci, których gryzą własne wyrzuty
          sumienia...
          • mama-smyka Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 12.10.09, 00:13
            A! Jeszcze zapomniałam a jak się już bić w pierś, to hurtowo. smile
            Do kina chadzamy odkąd mały skończył 2 lata - jakoś polubił.
            I zawsze kupujemy mały popcorn, nestea lub soczek jabłkowy +
            bierzemy z domu obrane jabłka.
            Hmmm... Dużo soli, chemii, cukru i nie da się w kinie rozmawiać na
            bieżąco o bajce.
            Cóż, jesteśmy jednak beznadziejni. smile
            • agni71 Re: Mamo-smyka 12.10.09, 08:51
              tak mi sie twoja wypowiedż z powiedzeniem o nozycach skojarzyła ....

              • nglka Re: Mamo-smyka 12.10.09, 08:58
                agni71 napisała:

                > tak mi sie twoja wypowiedż z powiedzeniem o nozycach skojarzyła ....
                >

                Otóż to. Mnie również. Ale postanowiłam, że się nie wychylę pierwsza o tym pisząc wink))
                • mama-smyka Re: Mamo-smyka 12.10.09, 09:27
                  Nic kojarzyć nie musicie, bo dobrowolnie się przecież do zbrodni
                  przyznałam. big_grin
                  • patatajowa Re: Mamo-smyka-?? 12.10.09, 09:37
                    - o co chodzi w twoich postach na temat odbioru osobistego z tym kinem i
                    popcornem bo nie łapię???
                    pisałas po polnocy wiec pewnie odpowiadalas na inny wątek wink
                    • mama-smyka Re: Mamo-smyka-?? 12.10.09, 09:52
                      Wiesz, już sama nie wiem, czy źle czegoś nie zrozumiałam, bo chyba
                      tylko ja się złośliwości dopatrzyłam.
                      I aż mnie poniosło. smile
                      W razie czego - przepraszam. Może lepiej nie będę zaglądać do tego
                      wątku, w końcu w temacie odbiorów osobistych dawno się
                      wypowiedziałam a takie było pytanie. wink
          • bluestarfish Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 12.10.09, 09:20
            No właśnie, mamo-smyka, jaki ta cała Twoja tyrada ma związek z
            tematem????
            • mama-smyka Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 12.10.09, 09:26
              A bo aż mną trzepie jak ktoś zagląda tylko po to, żeby się wyżywać.
              Bo kobieta napisała, że dzieciaki do kina, na spacer i na naleśniki
              zabiera.
              No normalnie do więzienia z nią! smile
              • agni71 Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 12.10.09, 09:30
                mama-smyka napisała:

                > A bo aż mną trzepie jak ktoś zagląda tylko po to, żeby się wyżywać.
                > Bo kobieta napisała, że dzieciaki do kina, na spacer i na
                naleśniki
                > zabiera.

                Wszystko bardzo ładnie, ale w wątku o odbiorze osobistym?
                • mama-smyka Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 12.10.09, 09:48
                  Też o to zapytałam - nie wiem, dlaczego.
                  I chyba nie doczytałyście zaczepki naleśnikowej. wink

                  olaj:
                  "Często też wpadam na pomysły last minute z dziećmi - spacer
                  w lesie/kino/wypad na naleśniki - i wolę zrobić własnie to niż
                  czekać na umówioną osobę po jedną rzecz za 15 złotych - czas dla
                  dzieci jest dla mnie dużo więcej wart."

                  paliwodaj:
                  "nalesniki to slyszlam ze sie w domu robi..."

                  Chyba że ja już świruję (ostatnio jakoś mam pod górkę sad ) i
                  zaczepki nie ma? big_grin
                  Ja akurat olaj rozumiem w 100%, wiem, o co jej chodziło, dlatego
                  stanęłam w jej obronie.
                  • paliwodaj Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 12.10.09, 22:08
                    taaaa,ja mysle ze przemeczona jestes skoro na taka niewinna uwage
                    takie wywody prawisz, wcale nie chcialam cie uszczypanac ale
                    skojarzylam te nalesniki z domem i tyle, bynajmniej nalesnik kojarzy
                    mi sie z babcia , mamuska robiaca owe danie
                    Oj do lasu lepiej na spacer coby odsapnac troche , ok ,juz cicho bo
                    znowu bedzie ze odbior osobisty w lesie na spacerze...
                    • agni71 Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 12.10.09, 22:31
                      bynajmniej nalesnik kojarzy
                      > mi sie z babcia , mamuska robiaca owe danie

                      bynajmniej czy przynajmniej? Bo jakos nie moge zrozumiec tego
                      zdania?
                      • patatajowa Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 12.10.09, 22:37
                        hehe ja bynajmniej nie polonistka ale tez mnie drazni ten zwrot wink
              • nglka Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 12.10.09, 09:31
                A mnie nie trzepie, bo trzeba jeszcze umieć czytać między wierszami by załapać o co kobiecie chodziło. Ja nie miałam problemu z pojęciem, że chodzi tu o jej czas, który woli spędzić JAKKOLWIEK z dziećmi TAK, JAK W DANEJ CHWILI MA OCHOTĘ a nie kombinując co tu ciekawego można zrobić w domu, skoro nie można wyjść, bo ktoś się zjawi w przedziale 4 godzin po odbiór czegoś wartego 15 zł.

                I naleśniki, czy kino były tutylko przykładem a nie główną informacją, dlatego jej post miał wiele wspólnego z tematem.
                • olaj Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 12.10.09, 21:47
                  Merci dziewczyny.

                  To właśnie autor miał na myśli - czyli ja.

                  W dużym skrócie, przyznaję, mogło być to dla kogoś nieczytelne.
                  Chodziło o pójście do naleśnikarni, w domu naleśniki są standardowe,
                  a tam max wypasione i wielgache smile

                  Ola
    • agni71 Re: Wracajac do tematu.. 12.10.09, 08:56
      Nie irytuje mnie brak mozoiwości odbioru. Często żałuje, ze takiej
      mozliwości nie ma, bo bywa to ułatwieniem - przy kupowaniu np.
      wiekszych rzeczy, gdzie za przesyłke trzeba zaplacić kilkanaście zł,
      albo kiedy sprzedający wysyła tylko kurierem, za 20 zł. Ale to juz
      sprzedającego strata, ze jednak kupie u konkurencji.
      Z kolei nieraz zdarzało mi się kupić własnie u tego, kto oferuje
      mozliwośc odbioru osobistego.
      Z drugiej strony patrząc - ja jako sprzedająca oferuje mozliwośc
      odbioru osobistego, oczywiście na moich warunkach. Czasem mam
      tylko
      odbiór, duzych rzeczy, i z kolei niektórzy nie moga
      zrozumieć, że nie mając podpisanej umowy z firma kurierską - za
      przesyłkę musiałabym zapłacić wtedy np. 60 zł.....
      Ważne, zeby o odbiory, wysyłki, dowiadywac sie przez zalicytowaniem,
      na pewno oszczędzi to troche nerwów pózniej.
    • minkapinka Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 12.10.09, 09:45
      wyleczyłam się już z osobistego obierania rzeczy, często odbierałam
      osobiście, gdy byłam nowa na allegro. Obierając osobiście mozna się
      zniechęcić do zakupów na allegro jak widzi się od kogo się kupuje i w
      jakich warunkach te rzeczy są przechowywane.


    • azyli Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 12.10.09, 09:53
      Oferuje odiory osobiste, nie jest to dla mnie problemem, oczywiscie na moich
      warunkach. Wole umówić sie z kims wieczorem, gdy na 100% bede w domu/okolicy,
      niz tracic czas na pakowanie, wypelnianie kwitów i wycieczke z dziecmi na
      poczte, szczegolnie jesli rzecz jest duza. Sama tez odbieram osobiscie, o ile
      mam blisko lub przewiduje przejazd w okolicy w najblizszym czasie. Maż zawsze
      odbiera gry na konsole osobiscie, nacial sie na nieorginalne i woli nie ryzykowac.
    • dziewczyna_kolegi Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 12.10.09, 10:47
      Nie irytuje, nie wkurza i nie dziwi, łatwiej jest mi pójść na
      pocztę, którą mam blisko niż bujać się po mieście w poszukiwaniu
      obcych osób, jak nie mam na to ochoty.
      Wolę ten czas spędzić w milszy dla mnie sposób.
      A jak zakup przyniosą (listonosz)do domu to już w ogóle bajka smile

      https://my.lilypie.com/OJ2qp1/.png


      https://my.lilypie.com/q0Hap2/.png
    • mielin Mnie irytuje domaganie sie! 12.10.09, 11:16
      A mnie z kolei irytuje DOMAGANIE SIĘ takiej możliwości, zwłaszcza od kogoś kto
      tego nie oferuje. Mało tego uważam, że to jest niekulturalne, zwłaszcza jak
      piszę na stronie "o mnie", że nie oferuję takiej możliwości!
      To jest po prostu jedna z opcji dostawy tak jak możliwość wyboru między paczka a
      listem, a kurierem, a przesyłką pobraniową. Można to zaoferować lub nie i tyle!
      To TYLKO DOBRA WOLA SPRZEDAWCY!

      Zauważyłam, że takie domaganie się jest domeną osób początkujących na Allegro,
      oraz osób b. młodych lub mających mnóstwo czasu.

      Ja podobnie jak inne osoby z forum cenię sobie MÓJ wolny czas, który jest
      BEZCENNY i jest czasem dla mojej rodziny a nie osób które coś kupiły.

      Na początku dopuszczałam odbiory osobiste. Jednak na skutek doświadczeń
      osobistych, zrezygnowałam BEZODWOŁALNIE z tej opcji. Po prostu oduczyłam się tego!
      Przykłady:
      1) Umawianie się i nieprzychodzenie (nagminne!)
      2) Spóźnianie się odbierających (nagminne)
      3) Pewna Pani po zakupach na All. stwierdziła, że przyjdzie sobie obejrzeć i
      wybrać rzeczy spośród pozostałych ubranek mojej córki (SIC)!
      4) Kilka osób płaciło gotówką i przyniosło całe 200zł (mimo komunikatu o
      przynoszenie odliczonej kwoty), licząc, że wydam resztę, a gdy nie miałam,
      żądały zejścia z nimi do sklepu i rozmiany pieniędzy!
      5)Raz przyszedł osobnik NIETRZEźWY odebrać ubranko!(Dobrze, że mąż był w domusmile,
      6) Jedna Pani miast zapłacić i wyjść, oglądała wylicytowane ubranka przez dobre
      0,5godziny i potem chciała się wprosić na kawę którą wyczuła w powietrzu. Miałam
      wrażenie, że się nudzi lub chce na siłę się zaprzyjaźnić, czego nie znoszę! To
      było obca mi osoba!
      7)W komentarzach wielu osób widziałam neutrale od osób które coś odebrały
      osobiście z pełnym poświęceniem sprzedawcy aby umożliwić taki odbiór i potem w
      neutralu narzekały, że tak daleko musiały jechać i dostosować się do sprzedawcy!

      Konkludując:
      Myślę, że stawianie tak sprawy jak czyni to autorka wątku jest co najmniej
      nieeleganckie (aby nie użyć mocniejszych słów). Szanujmy innych jak siebie samych!
      • emma6666 Re: Mnie irytuje domaganie sie! 12.10.09, 20:59
        w głowie mi się nie mieści wpraszanie się na kawę.
        ja przychodzę z kwotą odliczoną, daje pieniądze, bez oglądania biorę towar mówię
        "dziękuję i do widzenia". uśmiech na koniec i do domu pozytywa wystawić.

        raz film na DVD kupiła ode mnie pani mieszkająca na tej samej ulicy, jakieś 200
        metrów ode mnie.
        Sama jej ten film zaniosłam. nie wyobrażam sobie żebym miała odmówić odbioru
        osobistego.
        kilka razy mi się zdarzyło że sprzedający sam zaproponował że mi przywiezie
        towar, bądź do domu bądź do pracy.
        • agni71 Re: Mnie irytuje domaganie sie! 12.10.09, 21:58
          ja przyznam, ze wolałabym, zeby kupujacy u mnie częściej wybierali
          odbiór osobisty, bo nie chce mi sie poświęcac czasu na pakowanie, a
          na pocztę mam kawałek smile
    • agacz2905 Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 13.10.09, 09:16
      A co powiecie na taką sytuację? Sprzedajemy na allegro sandały
      Bartka, z których córka wyrosła po 3 tyg. chodzenia w nich.
      Przedmiot osiąga "zawrotną" cenę 10,5 zł. Kupująca odzywa się po 8
      dniach od zakończonej licytacji i... oczekuje, że przyniose sandały
      do sklepu jej brata (w Rzeszowie, sama mieszka jakieś 20 km od
      Rzeszowa). Nerwowo reaguje na odmowę, mój mąż ze żle pojmowanej
      chyba litości godzi się na odbiór osobisty (w aukcji nie było o nim
      mowy). Następuje 2-3 tygodniowa korespondencja z panią, która non
      stop zmienia zdanie: a to przyjedzie do Rzeszowa i odbierze, a to
      jej wysłać, a to znowu coś tam... Oczywiście o wpłaceniu tej nędznej
      kwoty 10,5 mowy nie ma. jej brat zadzwonił do męża przed południem w
      jakiś czwartek wielce zdziwiony, że nikogo nie ma w domu (my
      pracujemy, dzieci w p-kolu i w szkole, nikt się z nikim nie
      umawiał). Ów brat umawia się, że w sobotę "przyśle pracownika" po
      wylicytowany przedmiot, po uprzednim zadzwonieniu. Oczywiście nikt
      nie dzwoni w sobotę, nikt się nie zjawia. W poniedziałek mąż pisze
      (bo to męża konto na Allegro) do pani maila ostrzegającego o opcji
      otrzymania negatywa w razie dalszego bezsensownego odwlekania
      finalizacji tej bzdurnej aukcji. Zero odzewu, zero wpłaty (pani
      codziennie zalogowana na All). W czwartek pani dostaje negatywa i
      natychmiast otrzymujemy odwetowego nagatywa pełnego kłamstw,
      chamstwa i oszczerstw. Owszem, jednostkowy przypadek, zawiniła tu
      głupota i "dobre serce" mojego męza, który od razu nie powinien był
      się godzić na odbiór osobisty, bo co to za ustalanie zasad 8 dni po
      końcu aukcji? jednak tenże jednostkowy przypadek zniechęcił mnie do
      ulegania podobnym prośbom o osobisty odbiór na przyszlość.
      • nglka Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 13.10.09, 09:23
        Buractwo jest wszedzie.
    • magda79pn Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 13.10.09, 10:04
      są różni ludzie, ja jak sprzedaję coś z odbiorem osobistym (zawsze mam taką
      opcję) to zazwyczaj w progu kasuję, wydaję towar, do widzenia i zamykam drzwi.
      odbiór jest możliwy TYLKO w moim domu i nigdy nikt nie zaproponował mi że mam
      gdzieś coś zawieźć. Zazwyczaj odbierają mężowie, czasem pytam "czy mam
      rozpakować? chce pan obejrzeć?" (rzeczy nowe) zazwyczaj słyszę "nie, nie, żona
      kupowała ja nawet nie wiem co to jest/do czego to jest, przyjechałem tylko
      odebrać"...
      Ale miałam już kilka razy sytuację dotyczącą sprzedaży mebli na allegro... meble
      były na działce na wsi, zaznaczyłam w aukcji dokładne miejsce odbioru mebli,
      napisałam że tylko w weekend itp.
      jeden facet przyjechał i miał pretensje że dojechać nie idzie, że jakby wiedział
      (?!) że to "na końcu świata" to by nie przyjechał bo nie warto!!! (wypoczynek
      3+2+1 za 120zł!!!) nie chodziło mi o zarobek tylko o to żeby mieć miejsce na
      nowe meble. I nagminnie przy sprzedaży mebli (sprzedawałam wszystko z działki)
      pytanie: "czy będzie ktoś kto pomoże nosić?" na moją odpowiedź że będę sama z
      dwójką dzieci, słyszę tekst "czyli niema kto pomóc?" no sorry, ja mam nosić???"
      lub "to ja przyjadę jak pani mąż będzie w domu żeby miał kto pomóc!!!" -no
      nie!!! z jakiej racji!!!
      niektórzy ludzie są nienormalni!!! oczywiście nie wyraziłam zgody żeby mąż nosił
      meble i pan przyjechał z kimś do pomocy (jednak można!)
      Najbardziej wkurzyła mnie kobieta która umówiła się na odbiór dwa razy i nie
      przyjechała (ja musiałam jechać specjalnie 30km w jedną stronę), umówiła się na
      14 a ok 14,30 przysłała smsa że po szafę nie przyjedzie bo coś tam... było to w
      pewną upalną niedzielę, przysięgam że gdyby była z mojego miasta pojechałabym do
      niej i udusiła gołymi rękoma.
      • lis888 Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 13.10.09, 10:31
        Ja nie tylko sie nie irytuje brakiem odbioru ososbistego, wręcz sie
        solidaryzuje z osobami sobie tego nie zyczącymi.
        Mieszkam w dużym mieście, gdzie mieszka równiez sporo Allegrowiczów,
        którzy wygrywają moje aukcje. Na stronie "o mnie" wyraznie
        napisałam , że ewentualne odbiory osobiste sa mozliwe wyłącznie u
        mnie w domu lub w mojej dzielnicy - podanej z nazwy. Mimo to nie
        ustaje potok pytań "Czy nie umówi się pani ze mną na mieście tam a
        tam?" Za każdym razem odpisuję grzecznie, że nie jest to mozliwe,
        wyjaśniam dlaczego, ale mnie k..wica bierze - czy nie można czytać
        od czasu do czasu "o mnie", wszak po to jest, żeby ułatwic przepływ
        informacji??
        Rozumiem doskonale niechęc do odbiorów osobistych - to nie tylko
        ingerencja w zycie prywatne, wtargnięcie do mieszkania czy do
        miejsca pracy, ale i multum umawiania się, maili, smsów czy
        telefonów, żeby wszystko uzgodnić; u mnie na przykład niekończące
        problemy z odnalezieniem mojego domu, ustaleniem dojazdu i tp.
        To wszystko jest po prostu męczące, o wiele prostsze jest pójście na
        pocztę.
        Fakt, że jest kosztowne dla kupującego, ale ja to sobie zawsze
        tłumacze w ten sposób, że w sklepie stacjonarnym rzecz i tak
        kosztowałaby mnie znacznie wiecej. Allegro jest dla mnie źródłem
        zakupów w okazyjnych cenach, więc przesyłke od razu wpisuje sobie w
        cenę.
      • agni71 Re: czy was też irytuje brak możliwości odbioru o 13.10.09, 10:36
        Z wiekszymi gratami niestety bywaja niemiłe sytuacje - u mnie np.
        mimo zaznaczenia tylko odbioru osob. nagminnie licytowali ludzie z
        drugiego końca Polski. Albo pan nie słuchal moich wyjaśnień, gdzie
        lezy moja miejscowośc,bo on ma nawigację - no i nawigacja
        zaprowadziła go do innej miejscowości o tej samej nazwie smile a do
        mnie dojechal chyba po północy.... Teraz pisze zawsze kod pocztowy,
        a przy sprzedazy tylko do odbioru osobistego - pytam mailowo każdego
        licytujacego, czy faktycznie będzie mógł odebrać. Jak sie nie moge
        skontaktować - odwołuje ofertę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka