Dodaj do ulubionych

prezenty - zabawki

10.03.10, 11:11
Mam pytaniesmile
Czy babcie waszych dzieci też obsypują je ciągle jakimiś prezentami?
Moja teściowa jak tylko widuje małą(ok. co tydzień) kupuje jej po dwie
zabawki. Ciągle planuje co już jej kupi na zająca i na roczek. Wygląda to tak
jakby wpadła w wir zakupów dla małejsmile
Nie mam nic przeciwko temu, ale połową zabawek małą się jeszcze w ogóle nie
bawi, albo są to lalki na które mała strasznie płacze, a my będziemy mieli
niedługo zagracone mieszkaniesmile
Dodam, że małą ma 8 -miesięcy, nie ma jeszcze własnego pokoju (śpi w naszej
sypialni) i tak się zastanawiam gdzie mam to wszystko trzymaćsmile
A jak jest u was?
Obserwuj wątek
    • joshima Re: prezenty - zabawki 10.03.10, 11:15
      kobieta25.2 napisała:

      > Mam pytaniesmile
      > Czy babcie waszych dzieci też obsypują je ciągle jakimiś prezentami?

      Nie. Moja mama jest emerytowaną nauczycielką, która swoją emeryturę w dużej
      części wydaje na leki i zwyczajnie jej nie stać. Poza tym z racji wykonywanego
      zawodu ma rozsądne podejście do małych dzieci i zabawek smile

      > Nie mam nic przeciwko temu, ale połową zabawek małą się jeszcze w ogóle nie
      > bawi, albo są to lalki na które mała strasznie płacze, a my będziemy mieli
      > niedługo zagracone mieszkaniesmile
      Chowaj do pudeł będziesz mogła dziecku wymieniać zabawki i nie będą jej się
      nudziły. Ja mam sporo zabawek i część zawsze jest schowana. Jak widzę, że Mała
      się czymś już nie bardzo bawi to chowam i wyciągam w to miejsce coś czym się już
      dawno nie bawiła.
      • kobieta25.2 Re: prezenty - zabawki 10.03.10, 11:19
        to super, że Twoja mam ma zdrowe podejście do kupowania zabawek, to tak jak i
        moja, ale teściowa niestety nie ma zdrowego rozsądku, co tylko zobaczy to musi
        kupić, nawet jakiś kiczsad
    • mw144 Re: prezenty - zabawki 10.03.10, 11:35
      Wystawiaj na Allegrowink
      U mnie kupują z umiarem: urodziny, dzień dziecka, gwiazdka.
      • kobieta25.2 Re: prezenty - zabawki 10.03.10, 11:40
        i to się rozumiesmile
        U nas ostatnio na topie są kolorowankismile
        mam je zbieraćwink
        Chyba oszalejęsmile
        • joshima Re: prezenty - zabawki 10.03.10, 11:57
          kobieta25.2 napisała:

          > mam je zbieraćwink
          > Chyba oszalejęsmile
          Zbieraj zbieraj. Zobaczysz jak szybko będą Ci wychodzić jak przyjdzie co do czego.
          • kobieta25.2 Re: prezenty - zabawki 10.03.10, 12:33
            kobieto ale kolorowanki dla 8 miesięcznego dziecka to już chyba przesada. To nie
            jest jakaś droga rzecz żebym musiała zbierać ją na zapas i tak w ogóle to zanim
            ona będzie kolorowała to będą już inne i na pewno wiele ciekawszesmile
            • joshima Re: prezenty - zabawki 10.03.10, 15:34
              No będą inne. A takich jak są teraz już nie będzie wink Wyluzuj dziewczyno. W
              życiu zdarzają się poważniejsze problemy niż zapas kolorowanek smile
    • semi-dolce Re: prezenty - zabawki 10.03.10, 11:39
      Ostatnio rzadko, bo babcia jest chora i po sklepach nie chodzi, od czasu do
      czasu zamawia coś teraz przez internet. Jednak jak była zdrowa to tak, kupowała
      ciągle. Ja zresztą też dużo zabawek kupuję.
    • zofijka79 Re: prezenty - zabawki 11.03.10, 20:22
      Hejsmile
      U mnie jest to samo, a maluch jeszcze w brzuchu. za to babcie nic
      tylko by buszowały po sklepach i kupowały wyprawkęsmile Ja jednak
      postanowiłam im trochę "przykrócić" to kupowanie i zrobiłam sobie
      listę rzeczy, które chcę mieć. Postawiłam na rzeczy firmy Graco i
      Jane, bo słyszałam od wielu mam, ze sa bardzo dobre i mają dobre
      serwisy, w razie gdyby coś się zepsuło. I teraz jesli babcie chcą
      coś kupić, to proszę bardzo, byleby z listysmile
    • sssto_krotka_1983 Re: prezenty - zabawki 12.03.10, 11:56
      Bardziej od zabawek irytuje mnie kupowanie przez wszystkich
      ubrań.Gdyż po pierwsze nie mają pojęcia jakie kroje nam odpowiadają
      więc np. kopertowe body które dostaję odrazu wpada na dno szuflady,
      zły moim zdaniem dobór tkanin-szuflada, kupowanie zimowych rzeczy w
      rozmiarze który przypadnie latem-szuflada i tak oto wyrzucają
      pieniądze w błoto,a ja mam pełną szufladę niepotrzebnych
      ubrań...wrrr...
      • kobieta25.2 Re: prezenty - zabawki 12.03.10, 21:01
        o ubraniach już nawet nie wspomnęsmile Ciągle słyszę że moja teściowa nic nie może
        kupić małej. A dlaczego? Bo ja wolę pieniądz bo to co ona kupi nawet się nie
        przydaje (oczywiście nie wszystko) ale ja nie lubię wyrzucania pieniędzy w błoto
        i tyle. Sama wiem co małej potrzeba.
        • yaguarete Re: prezenty - zabawki 27.09.16, 21:53
          No bez przesady, jesli sie dostaje prezenty, to nie wypada z tego powodu narzekac ani sie irytowac wink Jak ubranka nie pasuja rozmiarowo czy sie nie podobaja, to mozna je sprzedac albo komus podarowac, gdzie tu problem. Ja dostaje mnostwo rzeczy dla corki zarowno od tesciow, jak i moja mama przysyla paczki z ubrankami i zabawkami. Poza tym,jest dosc liczna rodzina mojego meza, blizsza i dalsza - ciagle mamy jakichs gosci, no i tez dostajemy rzeczy dla malej. Ja sie z tego ciesze i jestem wdzieczna, choc moja coreczka nawet polowy tych rzeczy jeszcze nie miala na sobie. Body kopertowe akurat bardzo lubie, nawet dokupilam kilka sztuk, bo akurat takich egzemplarzy dostalismy malo w prezencie.
    • ktosikowska Re: prezenty - zabawki 12.03.10, 12:14
      A ja tam by się cieszyła. Moje dziecko dziadków ma daleko, jednych i drugich.
      Przyjeżdzają raz na ruski rok...
    • ciociacesia za pól roku zacznie sie bawic 12.03.10, 12:15
      jak szalona, zobaczysz. i to tymi najbardziej kiczowatymi. dzieci sa pod tym
      wzgledem straszne
      • sabrina_30 Re: za pól roku zacznie sie bawic 12.03.10, 12:41
        u mnie też teściowa "trafia " z prezentami, pieluchy, której firmy nie cierpię i
        do tego zła rozmiarówka (sprzedaję), albo ogromne miśki których córka i syn nie
        lubią (do przedszkola oddaje po jakimś czasie). Do tego dla rocznego dziecka
        czekoladę i nie rozumie, że jej nie daję słodyczy. No i ciuchy kupione w
        szmateksie (czasem nawet bielizna!!!!), które od razu ladują w koszu.
        • kobieta25.2 Re: za pól roku zacznie sie bawic 12.03.10, 21:02
          te ciuchy z lumpu to już naprawdę przesadasmile
        • joshima Re: za pól roku zacznie sie bawic 12.03.10, 23:04
          Dobrobyt to już zupełnie ludziom w d-ch przewraca. Do tego stopnia, że nawet z
          prezentów, kupionych najprawdopodobniej szczerze, nie potrafią się cieszyć.
          • kobieta25.2 Re: za pól roku zacznie sie bawic 13.03.10, 10:00
            ja bym się cieszyła gdyby kupiła naprawdę coś pożytecznego albo dała nam
            pieniądze a my kupilibyśmy małej pampersy, albo coś co jej potrzeba, tak robią
            moi rodzice, ponieważ nie są rozrzutnymi ludźmi i raczej bardziej rozsądnymi niż
            moja teściowa, która wydaje każdy grosz na pierdołę, a potem co..bieda...
            Jest różnica z kupienia prezentu raz czy dwa, można się cieszyć, ale na okrągło
            jakieś gówna to już jest przesada...
    • malpa513 Re: prezenty - zabawki 12.03.10, 21:13
      mojego dziecka nikt nie obsypuje prezentami, ja bym sie cieszyla, na
      razie mozesz przeciez schowac je w piwnicy
      • agath77 Re: prezenty - zabawki 13.03.10, 21:08
        U mnie teściowa kupuje z umiarem. Od czasu do czasu. Natomiast moi
        rodzice nie kupili jeszcze ani jednej zabawki swojej 7-m-cznej wnusi.
        Jakoś dziwnie się z tym czuję. Nie przymierają głodem, na pewno nie
        jest tak, że ich nie stać. Przecież tu nie chodzi o drogie zabawki,
        tylko o gest, o samą przyjemność rozpieszczania. Nie uważacie, że to
        jest coś nie tak? Odwiedzają ją często, mama jest dwa razy w
        tygodniu bym ja mogła wyjść na zakupy. Pomagają i widzę, że kochają
        małą. Zastanawiam się, dlaczego nie mają ochoty jej kupować zabawek.
        Noszę się od jakiegoś czasu, żeby się ich zapytać, dlaczego?
        Myślicie, że to dobry pomysł?
        • kobieta25.2 Re: prezenty - zabawki 14.03.10, 09:28
          a obdarowują małą innymi rzeczami? Bo moja mama np. kupiła małej lalkę na
          święta, ale tak to woli jakieś ubranko, albo dać pieniądze i robi to ok raz w
          miesiącu na coś potrzebnego. Mój tata daje nam zawsze kasę na pampersy.
          • sabrina_30 Re: prezenty - zabawki 14.03.10, 14:49
            joshima nie wiem czy szczezre czy nie, ale liczy się fakt, że te rzeczy są
            nieprzydatne. Pozatym lepiej zapytać sie rodziców co kupić dziecku, albo co jest
            mu potrzebne. Nawet lepiej przyjsc bez prezentu dla dziecka niż przyności, takie
            "trafione" prezenty. I nie zależy to od dobrobytu dla mnie tylko od poczucia
            "smaku" i taktu.
            • joshima Re: prezenty - zabawki 14.03.10, 20:33
              sabrina_30 napisała:

              > joshima nie wiem czy szczezre czy nie, ale liczy się fakt, że te rzeczy są
              > nieprzydatne.
              No to mamy różne podejście do sprawy, bo dla mnie liczy się fakt, że ktoś w
              ogóle pomyślał o podarunku.


              > I nie zależy to od dobrobytu dla mnie tylko od poczucia
              > "smaku" i taktu.
              Oj zależy. Wierz mi. Miałam 10 lat kiedy urodziła się moja siostra. To były
              czasy kiedy w sklepach na półkach był głównie ocet. Nie było nietrafionych
              prezentów a ludzie traktowali się na wzajem inaczej. Jakby z większym szacunkiem.
          • agath77 Re: prezenty - zabawki 14.03.10, 17:35
            Kupują jej pampersy raz na dwa m-ce i raz na początku kupili jedyne
            śpioszki, których jeszcze nie uzyłam, bo kupili rozmiar 80. Pod
            choinkę tez kupili pumpersy.
            Tak mnie korci, żeby ich zapytać dlaczego nie kupują jej zabawek (w
            sumie zamiast tych pieluch mogliby kupować), ale cały czas coś mi
            podpowiada, że może to nie wypada tak pytać.
            • kobieta25.2 Re: prezenty - zabawki 14.03.10, 20:50
              w sumie nie wiem co ja bym zrobiła, bo moja mama tez nie kupuje za dużo zabawek,
              ale już mówi małej "babcia Ci kupi wózek jak będziesz większa". Może po prostu
              uważają, że na razie małej są potrzebne inne rzeczy bardziej przydatne, a jak
              podrośnie to zaczną kupować, bo wtedy będzie potrafiła się nimi naprawdę cieszyćwink
              Moja teściowa wymyśliła, że kupi małej na roczek lalkę która chodzi i mówi i
              powiedzcie czy to normalne? Mała nawet nie będzie tego rozumiała, zdaje mi się
              żed jakby dostała ja później bardziej by ją ucieszyłasmile
              • tulalala Re: prezenty - zabawki 15.03.10, 13:39
                tak czytam i szczerze mówiąc rozumiem nawet w dużym stopniu że
                przeszkadza Ci sam fakt posiadania dużej ilości zabawek, ale pewnie
                teściowa kupuje dziecku to co sama kiedys chciała mieć a nie mogła;
                nie znam teściowej;P ale wydaje mi się że problem nie tkwi tylko w
                zabawkach ale w tym że Ty chyba powinnaś od niej odpocząćwink

                Wydaje mi się że teściowa może nie wiedzieć dokładnie w jakim wieku
                mała ucieszy się z lalki. Ja np. kupiłam chrześniakowi samochód
                zdalnie sterowany na 2 latka i myślałam że on będzie zachwycony
                że "to samo jeździ" itp. a on się rozpłakał i ciężko go było
                uspokoić bo się przestraszył, że" to samo jeździ".

                Nie byłabym zachwycona mając cały pokój zabawek ale z tym czy lalkę
                dostanie teraz czy później to wydaje mi się że już trochę za bardzo
                to przeżywasz, sorry za szczerość. Ogólnie jestem
                tolerancyjna;P,.... ale uwierz mi są większe problemy(wiem że o
                tych małych tez można mowić bo od tego jest forum)-> zgadzam się
                jako rozpoczęcie wątku-nadmiar zabawek to ok, ale z tą lalką to
                chyba juz podajesz kolejne powody żeby udowodnić innym że Twoja
                tesciowa nie chce dobrze dla dziecka, a mi się tak nie wydaje.Nie
                myśl tylko że jestem osoba bez problemów...mam ich sporo, dlatego
                dziwie sie jesli ktos je bez powodu wymysla.

                chciałabym żeby moimi problemami było to ze teściowa kupi mojemu
                dziecku lalkę na roczek, nawet mimo to że moje dziecko jest
                chłopcem;P, wyjedź nad jeziorko, odpocznij, jak wrócisz to może
                nawet ucieszą Cie nowe zabawki, pozdrawiam
                • joshima Re: prezenty - zabawki 15.03.10, 14:21
                  Też mam wrażenie, że problemem jest teściowa a zabawki to pretekst do ponarzekania.
                  • archeopteryx Re: prezenty - zabawki 16.03.10, 13:34
                    No właśnie, ja też pomyślałam, że raczej chodzi o niezbyt lubianą
                    teściową. Wg mnie to szukanie dziury w całym, jeśli zabawki, które
                    dostaje Twoja córka (do autorki wątku, nie do Joshimy) nie nadają
                    się na teraz, to może przydadzą się później. I też się dziwię
                    narzekaniu, że babcia ma ochotę kupować wnuczce prezenty. Moim
                    zdaniem to akurat jest miłe, a że prezent nie zawsze trafiony, to
                    już trudno. W każdym razie sądze, że czepiać się nie ma o co. Moja
                    córeczka rzadko dostaje prezenty i moim zdaniem to nawet trochę
                    szkoda...
                    • kate1709 Re: prezenty - zabawki 16.03.10, 15:23
                      Chyba wstyd by mi było takie problemy z niczego tworzyć. Jakby nie
                      kupowała zabawek to też by źle było, bo nie kupuje, ech, szkoda
                      gadać.
                      • matka_poli Re: prezenty - zabawki 30.03.10, 17:31
                        A moim zdaniem rozwiązanie jest bardzo proste - zamiast się wkurzać - wystarczy
                        szczerze i miło pogadać. Ja tak zrobiłam i czuje się z tym bardzo dobrze smile
                        Wcześniej wkurzałam się na teściową i mówiłam co myślę do męża. No a to w końcu
                        jego mama... On się denerwował "no to co ja mam zrobić", a ja sie wkurzałam
                        dalej "bo ty nigdy nie mozesz zareagowac". I tak w kółko. W końcu pomyślałam, że
                        kurcze blaszka, jestem dorosła, umiem mówić i musze jej to powiedzieć. Zebrałam
                        w sobie i powiedziałam grzecznie, co myślę. Co Pola ma, czego nie ma, itd. Że
                        ja pomocy nie oczekuję, ale jak chce pomóc, to może się dołożyć do wózka. Albo
                        kupić spiworek do wózka. Bo mam małe mieszkanie i nie mam gdzie trzymać tych
                        rzeczy. Poza tym, co za dużo to niezdrowo. I od razu stosunki między nami
                        zrobiły się jakies milsze, ba, moge wręcz powiedziec, że polubilam tesciową smile
                        Do tego stopnia sie stara, że przyjeżdza 2 x w tygosniu wziąć dziecko na spacer smile
    • jolusia552 Re: prezenty - zabawki 22.09.16, 22:21
      Podobnie, ale mamy wielkie pudła z zabawkami, które chowamy na strychu. Jak synek za kilka miesięcy zapomni o zabawkach to przynosimy nowe i jest mnóstwo zabawy big_grin
      (obecne zabawki wtedy chowamy na strychu taki płodo zmian big_grinbig_grin)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka