Odkad zglosilam reklamacje na pusta koperte (ktos wyjal na PP
zawartosc, zakleil i taka odebralam na poczcie) mam kazda przesylke
naderwana. Nadawca napewno wlozyl zawartosc do srodka - urzad
I to chamsko po calosci ze zawartosc przesylek mi sie wysypuje.
Czy ktos ma jakis pomysl na ta sytuacje? Rozumiem ze msci sie na mnie
jakis zlodziej. Czy jest sens zglaszac to gdziekolwiek?