agni71 28.09.10, 20:21 forum.gazeta.pl/forum/w,567,116979047,,Kupilam_w_ciucholandzie_czyjas_kurtke_.html?v=2 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
paliwodaj Re: zabawny, ale nie do końca, wątek z innego for 28.09.10, 21:27 dobre...no coz nie kladzie sie rzeczy tam gdzie nie powinno! Podobna sytuacja zdazyla sie mojej kolezance, zostawila przed domem wozek dziecka z cala zawartoscia w koszu, akurat w dzien gdy jezdzi smieciarka i zabiera smieci, stare meble, popsute zabawki i co tylko ktos sie chce pozbyc. Smieciarze zwineli tez wozek oczywiscie. No i kogo to wina? Odpowiedz Link Zgłoś
maggi9 Re: zabawny, ale nie do końca, wątek z innego for 28.09.10, 22:12 Też mi się zdarzyło parę razy "zwinąć" czyjąś rzecz czy but ale na szczęście ich nie kupiłam.W lumpeksie trzeba pilnowac swoich rzeczy niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
my_valenciana Re: zabawny, ale nie do końca, wątek z innego for 28.09.10, 22:38 Uważam, że autorka nie powinna robić sensacji i oddać kurtkę. Odpowiedz Link Zgłoś
basia799 Re: zabawny, ale nie do końca, wątek z innego for 29.09.10, 00:12 to, że pilnować trzeba to jasne... ale w tym wątku kurtka się znalazła przecież, tylko jej nowa właścicielka nie chce zguby oddać Odpowiedz Link Zgłoś
nglka Re: zabawny, ale nie do końca, wątek z innego for 29.09.10, 01:09 basia799 napisała: > to, że pilnować trzeba to jasne... ale w tym wątku kurtka się znalazła przecież > , tylko jej nowa właścicielka nie chce zguby oddać O ile dobrze zrozumiałam (a nie chce mi się wałkować wszystkiego drugi raz) to sprzedawczyni sklepu zwrotu nie uzna, czyli nie odda pieniędzy za skasowaną rzecz. Z tego wniosek, że za roztargnienie matki i niedopatrzenie ekspedientki ma zapłacić klientka swoją uczciwością. Jeśli tak sprawa wygląda, to ja pięknie dziękuję i sama bym się 50 razy zastanowiła przed podjęciem decyzji. Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: zabawny, ale nie do końca, wątek z innego for 29.09.10, 08:40 O ile ja zrozumiałam, to osoba, która kurtke zgubiła interweniowała u sprzedawcy, więc pewnie zostawiła namiary na siebie. Tak więc autorka wątku mogłaby sie z nią skontaktowac bezposrednio. Nie wiemy, czy sprzedawczyni nie chce oddac pieniędzy, to tylko przypuszczenia autorki wątku, której najwyrażniej bardzo spodobała sie kurtka i wyszukuje tylko argumenty by sie z kurtka nie rozstawać. Dla mnie, przyznam, takie zachowanie jest wręcz niepojęte. A nabardziej zdziwiła mnie reakcja niektórych osób - mówiących, że matka sama sobie winna a autorka wątku kurtki oddawać nie musi. Zgodnie z prawem pewnie nie musi, ale jakieś zasady moralności chyba powinny obowiązywać? Ja bym sobie po takiej akcji nie mogła spojrzeć w twarz. Smutne to naprawdę TYm bardziej, ze dała za kurtkę cene lumpeksową, a prawowita właścicielka pewnie kupiła ją w sklepie, więc straciła znacznie większą kwotę.... Odpowiedz Link Zgłoś
leigh4 Re: zabawny, ale nie do końca, wątek z innego for 29.09.10, 11:20 Obrzydliwe. Przecież to najwzyklejsze złodziejstwo, nazwijmy rzeczy po imieniu. Nie sądzę, żeby sprzedawczyni nie chciała zwrócic pieniędzy-na pewno pieniądze odda, przecież sprzedała cos co do niej nie należało. mam takie samo odczucie jak Agni-kupująca zachowuj e się jak zwykła złodziejka i jeszcze szuka usprawiedliwienia dla swojego postępowania. Nie chce rzeczy oddać, nie chce zwrotu pieniędzy, chce mieć CUDZĄ kurtkę i szuka upsprawiedliwienia, "że to przecież nie kradzione".Żenada i ohyda. Odpowiedz Link Zgłoś
basia799 Re: zabawny, ale nie do końca, wątek z innego for 29.09.10, 12:16 i dokładnie o to chodzi dziewczyny.. uff, jak dobrze, że jednak jest nas więcej Odpowiedz Link Zgłoś
1nova i tu jest pies pogrzebany 29.09.10, 18:55 nad uczciwoscia nie trzeba sie zastanawiac... Nova --------------------------------------- Wazne sa tylko te dni, których jeszcze nie znamy Waznych jest kilka tych chwil, tych na które czekamy Odpowiedz Link Zgłoś
nglka Re: i tu jest pies pogrzebany 29.09.10, 23:33 1nova napisała: > nad uczciwoscia nie trzeba sie zastanawiac... Nova Chwila chwila - a dlaczego to osoba uczciwa prócz tego, że chce być uczciwa - ma jeszcze a tym tracić finansowo nie ze swojej winy? Odniosłaś się do mojego posta, w którym pisałam, że zastanowiłabym się 50 razy, gdyby nie chciano zwrócić mi kasy. Podziwiam Twą szlachetność (i bogactwo) skoro bez zstanowienia oddałabyś, bez zwrotu pieniędzy. Jakkolwiek - nie wierzę i już. Jeśli znajdziesz portfel i odniesiesz właścicielowi a ten powie, że było 50 zł więcej pewnie też bez zastanawiania się wyjmiesz z kieszeni pieniądze i dasz panu, bo przecież jesteś uczciwa... Trochę racjonalizmu. Oddałabym, gdybym była na miejscu tej pani i gdyby oddano mi za zakup pieniążki. W innej sytuacji nie ma raczej o czym mówić i ma się to do uczciwości bardziej sklepu, niż Klientki. Odpowiedz Link Zgłoś
my_valenciana Re: i tu jest pies pogrzebany 29.09.10, 23:39 Nigdzie nie doczytałam, ze autorce nie chciano oddać pieniędzy - wtedy sprzedawca byłby oszustem, bo wiedząc, że kurtka należała do klientki nie chce oddać pobranej bezprawnie zapłaty. Dzieci zostawiają swoje rzeczy w różnych miejcach, co nie zmienia faktu, ze to czyjaś własność. Odpowiedz Link Zgłoś
nglka Re: i tu jest pies pogrzebany 29.09.10, 23:48 Aż ruszę mózgownicę i poszukam "mamabasia 28.09.10, 19:59 Odpowiedz Ekspedientak kurtki nie chciała, a tamtej pani proponowała inna do wyboru. " "mamabasia 28.09.10, 21:12 Odpowiedz Zwrócić nie mogę bo sprzedawczyni nie może jej przyjąć z powrotem. Gdyby problem powstał w sklepie bez mrugnięcia okiem kurtka wróciłaby do tamtej kobiety." Może się mylę ale tak właśnie odczytuję te słowa: sprzedawczyni kurtki przyjąć nie chciała a jedynie poinformowała, że to cudza. Ja, na przykład, nie śpię na pieniądzach i jeśli zapłaciłabym pewną sumę to dla mnie oczywiste jest, że oddaję = odzyskuję pieniądze. A jeśli nie, to nie. Odpowiedz Link Zgłoś
1nova Re: i tu jest pies pogrzebany 29.09.10, 23:50 Moja domniemana szlachetnosc i bogactwo nie ma tu nic do rzeczy. Autorka watku kupila rzecz, ktora nie byla wlasnoscia sklepu, sklep nie mial prawa jej sprzedac. To jest pierwsza kwestia. Fakt zakupu rzeczy, ktora jest cudza wlasnoscia, nawet nieswiadomie, zgodnie z prawem nie oznacza, ze rzecz staje sie nasza wlasnoscia (vide zakup skradzionego samochodu - wraca on do "starego" wlasciciela, a nowy zostaje bez samochodu i bez kasy). To druga kwestia. A ponadto - ostre postawienie sprawy z sklepie (sprzedali rzecz, ktora nie byla ich), proba kontaktu z prawowita wlascicielka nieszczesnej kurtki to dla mnie zupelnie normalne zachowanie. Szkoda ze nie dla wszystkich. Tak, portfel tez bym oddala - no taka juz jestem, dziwna. Nie sadze, zeby ktos chcial ode mnie "dodatkowe" pieniadze, istnieje jeszcze policja, do ktorej zawsze mozna sie zwrocic. Ale dlaczego ja musze tlumaczyc ze nie jestem wielbladem? Absurdalnosc sytuacji jest tak uderzajaca, ze zwala z nog. "Mam cudza kurtke, nabylam przez pomylke, wiem o tym, ale nie oddam bo matka glupia i awanturnica, a mi sie kurtka podoba". Nova --------------------------------------- Wazne sa tylko te dni, których jeszcze nie znamy Waznych jest kilka tych chwil, tych na które czekamy Odpowiedz Link Zgłoś
nglka Re: i tu jest pies pogrzebany 29.09.10, 23:54 Nadinterpretujesz nie tylko to, co napisała autorka tamtego wątku (nigdzie nie napisała, że nie odda, bo jej się kurtka podoba) ale także to, co ja napisałam (nigdzie nie pytałam czy odałabyś portfel, tylko czy ze swojej kieszeni dorzuciłabyś panu 50 zł). Czytaj ze zrozumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
1nova Re: i tu jest pies pogrzebany 30.09.10, 00:05 Czytam i rozumiem. I wyobraz sobie, ze z wielu wypowiedzi autorki wynika, ze szuka pretekstu, zeby cudzej rzeczy nie oddac. To autorka zostala oszukana przez sklep (bo sprzedali cudza wlasnosc) i to w sklepie powinna szukac rozwiazania. I doprawdy w kwestii rozumienia slowa pisanego nie bedzie mnie pouczac ktos, kto w wypowiedzi uzywa slowa "pieniazki". Takie tycie, tycie, malutkie te pieniazki? Pytanie czy oddam portfel, a potem dorzuce 50 zl - rozumiem, jako postawienie problemu czy w ogole oddawac (no bo ktos moze byc nieuczciwy i powiedziec, ze bylo w nim wiecej pieniedzy). Nie to mialas na mysli? Konczmy te rozmowe, bo przeciez juz napisalas ze nie wierzysz w moja uczciwosc, co prawda nie wiem na jakiej podstawie. Moze mierzysz wlasna miara i tyle. Nova --------------------------------------- Wazne sa tylko te dni, których jeszcze nie znamy Waznych jest kilka tych chwil, tych na które czekamy Odpowiedz Link Zgłoś
nglka Re: i tu jest pies pogrzebany 30.09.10, 00:14 > Czytam i rozumiem. I wyobraz sobie, ze z wielu wypowiedzi autorki wynika, ze sz > uka pretekstu, zeby cudzej rzeczy nie oddac. Nie twierdzę, że nie ale też nie rzucam się by wieszać na Niej psy tylko dlatego, że coś mi się wydaje. > Pytanie czy oddam portfel, a potem dorzuce 50 zl - rozumiem, jako postawien > ie problemu czy w ogole oddawac To źle rozumiesz. Przeczytaj jeszcze raz a potem kolejny raz. > przeciez juz napisalas ze nie wierzysz w moja uczciwosc, co prawda nie wiem na > jakiej podstawie. Moze mierzysz wlasna miara i tyle Napisałam, że nie wierzę, byś oddała bez odzyskania pieniędzy. To NIE jest uczciwość tylko a) "mam pieniądze i mnie na to stać" lub b) głupota. nie myl pojęć. > A gdzie ja napisalam, ze autorka cos ukradla? Podparłaś się przykładem kradzież - czyli zakwalifikowałaś autorki czyn orzekając, że powinna oddać bez względu na wszystko. Idź spać, bo jak się już słówek zaczynasz czepiać ("pieniążki") to faktycznie dyskusji na poziomie tu nie ma. EOT Odpowiedz Link Zgłoś
1nova nglka 30.09.10, 00:24 1. Na nikim nie wieszam psow (wyszukane stwierdzenie) 2. Raz jeszcze - nie mam problemu z rozumieniem tekstu, szkoda ze tylko ja 3. Nie oceniaj mnie, bo mnie nie znasz - zatem nie pisz, ze albo jestem glupia albo mam fure pieniedzy 4. co do kradziezy - przeczytaj sobie raz jeszcze, potem jeszcze raz, potem jeszcze raz, moze za ktoryms razem zrozumiesz co mam na mysli (nie ONA ukradla, tylko kupila CUDZA wlasnosc) 5. nasze definicje uczciwosci sa rozne (to juz moj wniosek) 6. Ty sie slowek mozesz czepiac, u mnie to niewlasciwe - masz racje ponioslo mnie (bo nienawidze znieksztalcania jezyka) i zeszlam do poziomu rozmowcy, a tego czynic nie wolno 7. pojde spac, kiedy uznam za stosowne - taka odzywka jest po prostu niegrzeczna --------------------------------------- Wazne sa tylko te dni, których jeszcze nie znamy Waznych jest kilka tych chwil, tych na które czekamy Odpowiedz Link Zgłoś
nglka Re: nglka 30.09.10, 00:47 1nova napisała: > i zeszlam do poziomu rozmowcy, a tego > taka odzywka jest po prostu niegrzeczn A teraz połącz to tak, jak wyżej zrobiłam i idź dziewczynko grzecznie spać. Odpowiedz Link Zgłoś
1nova Re: nglka 30.09.10, 09:27 Nie obrazaj mnie, w realu pewnie bys tego nie zrobila. Jest taki dobry zwyczaj - nie mow w necie czego bys nie powiedziala w realu. Jesli tak odzywasz sie do rozmowcow w bezposredniej rozmowie - no coz, nie kazdy jest na odpowiednim poziomie. Nova --------------------------------------- Wazne sa tylko te dni, których jeszcze nie znamy Waznych jest kilka tych chwil, tych na które czekamy Odpowiedz Link Zgłoś
leigh4 Re: nglka 30.09.10, 10:20 Niezaleznie od całej dyskusji-podpisuję się pod tym, co napisałaś, jako komentarza w ogóle do sposobu prowadzenia rozmów w internecie. Odpowiedz Link Zgłoś
nglka Re: nglka 30.09.10, 12:46 Nova, zejdź na ziemię, to ty rozpoczęłaś całą tę batalię od czepiania się słówek a zaczynając od orzekania o mojej uczciwości. Zatem - zanim zaczniesz kogoś pouczać na temat prowadzenia dyskusji - zacznij od siebie. i ponownie - czytaj ze zrozumieniem, bo ani słów autorki ani moich - zwyczajnie nie zrozumiałaś, co widać po odpowiedziach. I zdziwiłabyś się - gdybyś w realu tak samo zadzierała nosa, wtrącając się bez rozumienia kwestii -odpowiedziałabym podobnie a być może nawet nieco ostrzej - bo coś, czego nie znoszę to ignorancji i chamstwa pod płaszczykiem "chcę ci coś powiedzieć". Odpowiedz Link Zgłoś
nglka Re: i tu jest pies pogrzebany 30.09.10, 00:01 1nova napisała: > Fakt zakupu rzeczy, ktora jest cudza wlasnoscia, > nawet nieswiadomie, zgodnie z prawem nie oznacza, ze rzecz staje sie nasza wlas > noscia (vide zakup skradzionego samochodu - wraca on do "starego" wlasciciela, > a nowy zostaje bez samochodu i bez kasy). Kradzież to zabór cudzej rzeczy w celu przywłaszczenia. Przestępstwo może zostać popełnione tylko umyślnie, w zamiarze bezpośrednim, przy czym konieczne jest, by sprawca działał w celu przywłaszczenia rzeczy, tzn., by chciał postępować z nią tak, jak właściciel, uzyskać nad nią trwałe władztwo. Tutaj mowa o klasycznej pomyłce. I taka sytuacja nie podlega karze ani nie ma konieczności zwrotu, ponieważ... nie było kradzieży. Pierwsza właścicielka kurtki może natomiast pozwać sklep, który zostanie zmuszony do odzyskania kurtki, czyli między innymi do zwrcenia pieniędzy drugiej właścicielce. > --------------------------------------- > Wazne sa tylko te dni, których jeszcze nie znamy > Waznych jest kilka tych chwil, tych na które czekamy Odpowiedz Link Zgłoś
1nova Re: i tu jest pies pogrzebany 30.09.10, 00:07 A gdzie ja napisalam, ze autorka cos ukradla? No, rzeczywiscie nie dogadamy sie. Nova --------------------------------------- Wazne sa tylko te dni, których jeszcze nie znamy Waznych jest kilka tych chwil, tych na które czekamy Odpowiedz Link Zgłoś