Dodaj do ulubionych

prezent...

09.12.10, 17:58
Witam,
Chciałabym sprawić przydatny prezent niemowlakowi (a właściwie jego rodzicom smile), moim przyjaciołom
I pytanie: czy uważacie, że będzie to dobry pomysł.
Jest to ozonator. Zamiast gotować ciuszki małemu (bo on jest jeszcze bardzo mały) wystarczyłoby im je tylko wyprać i bez pary w kuchni zaozonować w zimnej wodzie.
To samo (tylko już bez wody smile) zrobić z pokojem malca i rodziców, gdzie jest pełno roztoczy (jak wszędzie).
Jeszcze z nim często nie jeżdżą ale mają klimę w aucie i już teraz boją się alergii na grzyby/pleśnie. Ozonator by to zniwelował, choćby co tydzień.
Mam jeszcze inne pomysły na prezenty ale pokazano mi to cudo i...
sama nie wiem. Wykosztuję się i mnie wyśmieją, czy co?
Radźcie, proszę
Żyra
Obserwuj wątek
    • fasol-inka Re: prezent... 09.12.10, 18:02
      eee gotować ubranka???? po co?
      w ten sposób, który prezentujesz, wychowuje się sterylne dziecko, które będzie łapać infekcję z każdej baterii i każdego wirusa, na jakie się natknie
    • zosikizuzik Re: prezent... 09.12.10, 18:23
      Ja też nie gotowałam ciuszków. Ja bym sie nie cieszyła z takiego prezentu. Takie to za sterylne wszystko.

      https://www.suwaczki.com/tickers/j4x9gu1r1crflnko.png
    • gemmi18 Re: prezent... 09.12.10, 18:36
      Nigdy nie gotowałam ubranek, prałam zwyczajnie, jak swoje, na początku tylko w specjalnym proszku. A jeżeli rodzice boją się pleśni/grzybów, to niech uodpornią na nie swoje dziecko, a nie wysterylizują wszystko, co wokół niego jest. Właśnie przez takie wynalazki organizm ludzki jest później tak mało odporny. Na każde wyjście, wyjazd będą brać ze sobą ozonator i zanim wpuszczą gdzieś dziecko, przeprowadzą sterylizację pomieszczenia?
      Ja bym nie skorzystała z takiego prezentu, bo mam inne poglądy w tym temacie. Ale być może ci rodzice mają swoją schizę i będą tym zauroczeni. Nieświadomie jednak wyrządzą dziecku krzywdę.
      • mali_nowo Re: prezent... 09.12.10, 18:45
        Jak dla mnie to i tak lepsze od ciuszków ;/
        Tak od siebie to mogę Ci poradzić że np. ja cieszyłabym się jakbym dostała np. nawilżacz powietrza, inhalator no albo jakiś dobry termometr jeśli oczywiście rodzice tych rzeczy nie mają.
        Najlepiej zadzwoń zapytaj daj im kilka opcji do wyboru - będzie prościej.
        • mamatin Re: prezent... 09.12.10, 19:01
          jest duże ryzyko, że Twój prezent nie zostanie doceniony.
        • gemmi18 Re: prezent... 09.12.10, 19:05
          Dokładnie podpisuję się pod tymi trzema rzeczami, jeżeli chcesz kupić coś takiego technicznego.
          • zyrafa46 Re: prezent... 10.12.10, 12:33
            Dzięki za Wasze podpowiedzi.
            Ja sama gotowałam (dość dawno temu wink) nie tylko ciuszki ale i pieluszki.
            Takie były czasy.
            Smoczek synkowi wyparzałam co chwilkę aż do momentu, gdy uświadomiłam sobie, że wyparzam smoczek dziecku które już dawno raczkuje po podłodze, która NIGDY NIE BYŁA WYPARZANA!!! smile. I żyje!
            Dziękuję raz jeszcze.
            Nawilżacz i termometr mają.
            Pomyślę.
            Ż.
            • mama-mia123 Re: prezent... 10.12.10, 12:36
              to może nebulizator... taki inhalator u nas się super-sprawdza...
    • mama_amelii Re: prezent... 12.12.10, 09:08
      A może takie lusterko?Ja mam i kupiłam bratanicy.Często jeżdzę sama z maluchem,.więc musze czasami zerknąć co się z nim dzieje.
      allegro.pl/show_item.php?item=1347957459
      • bluemka78 Re: prezent... 12.12.10, 10:43
        O z takiego prezentu tez bym sie ucieszyla smile
    • bluemka78 Re: prezent... 12.12.10, 10:40
      A oni gotuja ciuszki dziecku? Moje mialy ledwo 2kg jak wyszly ze szpitala, sa wczesniakami, teoretycznie bardziej narazonymi na wszystkie bakterie wokol i nikt nie cudowal, ani lekarze nie zalecali takich rzeczy. Pies w domu, nie ma zadnego zakazu zeby przebywac u dzieci w pokoju, moze polizac glowke, uszko lub nozke, czasami sie rozpedzi i polize buzie czy raczke to po prostu wycieram tymi mokrymi chusteczkami i tyle. Nie raz jak pojde do wc to sie polozy razem z dziecmi na ich kocyku na ziemi i nie panikuje nikt z tego powodu. Jedyne co robie do dzis to sterylizuje butelki, choc juz coraz czesciej zdarza mi sie tylko przelac wrzatkiem jak akurat mam niewysterylizowana ta butelke, ktorej chce uzyc wiec tez powoli to idzie w odstawke. Ja od poczatku pralam ubranka w 40st. jak na metce, ja akurat w loveli, a teraz juz w vizirze sensitive razem z naszymi. Jedynie tetry raz wypralam w 90st po zakupie, pozniej jak mi sie uda nazbierac tyle to reczniki, scierki i tetry piore w 60st.
      U nas prezent bylby nietrafiony bardzo, ale nie znam przeciez Twoich znajomych.
    • erba Re: prezent... 12.12.10, 11:49
      Ja bym się nie cieszyła, bo to wg mnie zbędny gadżet, dziecko już wyszło z brzucha i musi się uodparniać na pleśnie, bakterie i inne brudy. Jeśli rodzice wszystko sterylizują, to tym bardziej bym nie kupowała, bo mogliby popaść w przesadę.
      Ucieszyłabym się natomiast z chusty, nosidełka, pieluch wielorazowych (otulaczy), laktatora, woreczków do przechowywania pokarmu.
      • koliberek15 Re: prezent... 13.12.10, 11:30
        a może warto podpytac się rodziców co bym im sie przydało. jedni marzą o sterylizatorze a inni w ogóle nie uznają takich sprzętów. ja na przykład dostałam od sistry termometr na podczerwien. przykładasz do czoła i ci zaraz tempereture ciala dzxiecka pokazuje, w sumie fakna sprawa ale ja bym si e bez tego obeszla. klasyczny termometr do pupy mi wystarczył. a siostra ne wyobrażała sobeie innego.więc może warto skonusltowac.

        u oja syna rewelacja okazała się owieczka z wmontowanym mechanizmem imitującym bicie serca matki. wlącza sie jak dziecko płacze i ono sie wtedy powinno uspokajać. mój syn natychmiast przestawala plakac i uspypiał.
        • katmiller Re: prezent... 13.12.10, 12:01

          moja natomiast przy tej owieczce darła się trzy razy głośniej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka