Dziewczyny! Kupiłam parę ubranek mmdada córce. Po praniu (każda rzecz prana była w innym czasie z różnymi ciuchami) ze zdziwieniem zauważyłam odbarwienia jak po użyciu wybielacza (nie dodawałam do prania, bo "kolorowe"!): na beżowych spodniach pomarańczowe zacieki, na zielonych żółte, zielone kwiatki na sztruksowej sukience zrobiły się też żółte (ale tylko w jednym miejscu). Wszystkie plamy są tylko na prawej stronie, pozostałe rzeczy w porządku. Co to może być? Zła jakość, czy to ja coś schrzaniłam? Zaatakowali mnie obcy

? (taką kiedyś odpowiedź otrzymałam kiedyś na forum Poradnik domowy; bardzo mi się podoba)