Dodaj do ulubionych

Rowerek biegowy - jak u Was bylo?

18.04.11, 12:28
Jak to u Was było?
Kpiliśmy córci rowerek biegowy na imieninki Kettler 12,5
Piekniutki
dalismy w sobote i jakoś szału ciał nie było od razu.
Ona wolala isc do piaskownicy
Jak ja ja pchalam a ona nozki do gory i szybiutko ejchala to szczesliwa, ale zeby sama "biegla" to tak srednio.
Wczoraj nie probowalismy.
cZY MYSLICIE Z EONA GO JESZCZE POKOCHA?
Czytalam tyle suoper opini, niemal kazde dziecko uwielbia ten rowerek i smiga ze hej.
Myslicie ze i nam przyjdzie taka fala.
Corka nie jest z dzieci bojacych sie, wiec nie to ze ona sie boi tlyko jakos na razie tak nie chce smigac na nim. Przynajmniej z apierwszym razem.
Obserwuj wątek
    • sainiri Re: Rowerek biegowy - jak u Was bylo? 18.04.11, 12:38
      witaj,
      Ola ma Kettlera od czasu jak miała 1,5 roku.
      żadnego zainteresowania nie wykazywała.
      aż do teraz,
      jeździ odkąd zrobiło się ciepło, wprawdzie jeszcze nie unosi nóg ale pięknie się odpycha, myślę ze to kwestia kilku najbliższych dni żeby załapała.
    • blaszany_dzwoneczek Re: Rowerek biegowy - jak u Was bylo? 18.04.11, 13:10
      Spokojnie. Musi się nauczyć. Moja córka najpierw entuzjastycznie złapała rowerek, ale po dwóch spacerkach, kiedy dreptała z rowerkiem między nogami (nie mogła załapać, że trzeba pupę na siodełku posadzić), przestało jej się podobać (bo i jak takie dreptanie miało się podobać) i potem rowerek stał tydzień czy dwa i w ogóle nie chciała go brać na spacer. Potem jakoś namówiłam raz czy dwa i w końcu załapała smile
      • betimek Re: Rowerek biegowy - jak u Was bylo? 18.04.11, 15:19
        Moja córka dostała od nas rowerek w zeszłym roku, jak miała 2,5 roku. Żadnego entuzjazmu nie wykazywała, ale ona jest drobna i niska i Puky LR M był dla niej ciut za duży wtedy i nie było jej wygodnie. Trochę podreptała z rowerkiem, ale nie przepadała za nim.
        Teraz wyjęliśmy go znowu (córka ma 3 lata 5 miesięcy) i jest super. Przedwczoraj załapała, że jak się odepchnie i podniesie nogi do góry, to pojedzie sama, a wczoraj już tylko z górki chciała zjeżdżać i pełna euforia była smile
        Poczekaj cierpliwie. mała musi załapać i po swojemu do tego dorosnąć.
        My już chcieliśmy w tym roku na All sprzedawać, ale daliśmy jej jeszcze szansę i jak widać słusznie smile
    • kinga_owca Re: Rowerek biegowy - jak u Was bylo? 18.04.11, 15:36
      mój dostał kettlera na 2 latka
      obejrzał i powiedział, że się boi i że nie chce
      na 2 miesiące schowaliśmy
      potem była kolejna próba, zaakceptował ale chodzil z nim tylko w domu, nie siadał tylko go prowadzał między nogami
      dopiero teraz, przed jego 3cimi urodzinami zaczęliśmy wychodzić z rowerkiem na dwór i załapał
      teraz nie chce wyjśc na dwór bez rowerka i smiga, podnosi nogi, łapie równowagę i zjeżdza z niewysokiej górki
      potrzebowal po prostu czasu
      a, i hitem zachęcaczem okazał się wymarzony koszyk do rowerka (taki na kierownicę) a potem dzwonek - pełnia szczęścia wink
    • monikag_live Re: Rowerek biegowy - jak u Was bylo? 18.04.11, 19:41
      U nas też raczej brak zainteresowania, Młody ma ponad 2,5 roku i nie chcę, boi się, chociaż na motorze to jest masakra, nogi i ręce w górze i jedzie smile Teraz cieplej, kask kupiony to będziemy częściej próbować wink Stawiam na cierpliwość, chociaż często mi jej brak ...
    • kropkaa Re: Rowerek biegowy - jak u Was bylo? 18.04.11, 20:17
      Rzuciła w krzaki i oświadczyła, że jeśli "pan" chce wziąć, to niech bierze i podreptała do domu nawet się raz nie obejrzawszy...
      Stanął na balkonie jako kolejny grat. Byłam załamana - to była końcówka lata i marne szanse, że sprzedam na Allegro. A ile ja się od męża nasłuchałam... Że to był głupi pomysł, że po co, na co, na jaką chol*erę, że ja zawsze z czymś wyskoczę, a czemu z nim nie skonsultowałam. Miałam serdecznie dość.
      Postał tydzień, może dwa, tatuś jakoś powoli przekabacił córcię, powoli, powoli, cierpliwie i jak zaskoczyła (problemem było to, że szła na rowerze i trudno jej było załapać, że trzeba siąć) to zejść nie chciała. Nie było spaceru bez laufrada. A jak zrobiło się zimno, to w rękawiczkach jeździła. Potem się nauczyła zjeżdżać z górek, jechać skrętem między ludźmi i szalała, że hej! Mój kochany - mówiła do rowerka. A jak wspominałam krzaki i "pana" to zła mówiła: "nie przypominaj mi!" I tak do pierwszego śniegu, a potem przerwa zimowa.
    • sagaa Re: Rowerek biegowy - jak u Was bylo? 18.04.11, 20:44
      dorciaszek napisała:

      > Czytalam tyle suoper opini, niemal kazde dziecko uwielbia ten rowerek i smiga z
      > e hej.

      E tam wink
      Każde dziecko potrzebuje czasu żeby się przyzwyczaić do nowości - jedne więcej, a inne mniej. Jak kupiliśmy rowerek Puky LR M, to młoda (miała wtedy około 22 miesiące) szalała, biegała wokół kartonu w który był zapakowany. Potem stanęła z rowerkiem, chwilę postała... pobiegła do zabawek i tyle było jeżdżenia. Ale nie dałam za wygraną, jeszcze tego samego dnia wyszłam z nią i z rowerkiem wink na spacer. Ogólnie z pierwszego miesiąca "jeżdzenia" to mam takie wspomnienie - "ile ja się tego rowerka nanosiłam" wink
      Jakbym miała coś poradzić to:

      1. CIERPLIWOŚĆ - całe morze cierpliwości, taki maluch interesuje się rowerkiem przez kilka minut, potem biegnie dalej. Ale to nie oznacza, że trzeba się poddawać - warto brać rowerek ze sobą nawet jeżeli na początku tego jeżdżenia na rowerku jest tylko kilka minut.

      2. moja córka na początku tylko chodziła z rowerkiem między nóżkami. NIE SIADAŁA na siodełku (z moich obserwacji np. na osiedlu na którym mieszkam wynika, że każdy rodzic od razu chce koniecznie posadzić dziecko na rowerku). Ja już wiem, że od etapu "chodzę z rowerkiem" do "siadam na rowerku" minęło kilka tygodni - trzeba to zaakceptować smile I pozwolić dziecku na to, żeby w swoim tempie oswoiło się z rowerkiem.

      3. nie ma sensu wybierać się z rowerkiem na dalekie wyprawy (chyba, że zabiera się ze sobą mężczyznę, który ma wielką ochotę poćwiczyć mięśnie). Przez pierwsze około 2 miesiące jeżdżenia na rowerku moja córcia nie wyjeżdżała dalej niż na drogę prowadzącą do osiedla. Oczywiście, są różne dzieciaki, te silniejsze i większe na pewno sobie szybciej poradzą na dłuższych trasach. Chodzi mi o to, że na początku nie warto psuć sobie nerwów i zabierać rowerka na pieszą wycieczkę, bo większość czasu i tak spędzimy niosąc rowerek w rękach.

      Teraz moja córka zaczyna drugi sezon na swoim Puky LR M. I faktycznie śmiga wink, aż miło popatrzeć.
    • verika Re: Rowerek biegowy - jak u Was bylo? 18.04.11, 22:28
      U nas było tak,że po 2 latach rowerek sprzedaliśmy, leżał i się kurzył ani nasze dziecko, ani dzieci nas odwiedzające kompletnie się nim nie interesowały, za to b-twin 12" z decathlona był wręcz rozrywany smile A ten biegowy okazał się totalną PORAŻKĄ !!!
    • saszanasza Re: Rowerek biegowy - jak u Was bylo? 18.04.11, 22:42
      Moja córka dostała rok temu (miała wtedy 1,5 roku). To była miłość od pierwszego "siądnięcia". W tym roku także na biegówce (niestety nie zaakceptowała roweru z pedałami).

      http://i55.tinypic.com/28me0xg.jpg

      http://i55.tinypic.com/2094jzs.jpg
      • aregiec Re: Rowerek biegowy - jak u Was bylo? 18.04.11, 23:20
        Saszanasza czy to puky XL? Jeśli tak to czy możesz polecić? Nie za ciężki? Twoja córka chyba wysoka, moja ma nóżkę zmierzoną 39cm i zastanawiam sie czy go kupić. Teraz mamy leciutkiego Early Ridera lite ale trochę już jest za mały.

        Przepraszam, że się tak wcięłam w wątek. Moja córka dostała laufrada na drugie urodziny, szału nie było..., właściwie cały sezon chodziła z nim między nogami o ile ja nie nosiłam go w rękach (na szczęście jest leciutki). Nie mogłam się nadziwić czytając jak dzieci w jej wieku mogą śmigać, zjeżdzać z górek itd. W tym roku juz chciałam kupować rowerek z bocznymi kółkami bo cała rodzina krzywo na mnie patrzyła, że nie kupię dziecku "normalnego roweru", ale dziewczyny z forum mi odradziły wink i ... słusznie! Wkońcu doczekałam się EFEKTÓW big_grin Córka jeździ jak dzieci z filmików na youtube, zaczyna podnosić nogi a wczoraj byliśmy na baaardzo długim spacerze i praktycznie trzeba było za nią biec wink Tak, że cierpiliwości, dużo cierpliwości!
        • saszanasza Re: Rowerek biegowy - jak u Was bylo? 18.04.11, 23:46
          aregiec napisała:

          > Saszanasza czy to puky XL? Jeśli tak to czy możesz polecić? Nie za ciężki? Twoj
          > a córka chyba wysoka, moja ma nóżkę zmierzoną 39cm i zastanawiam sie czy go kup
          > ić. Teraz mamy leciutkiego Early Ridera lite ale trochę już jest za mały.
          >
          Tak to puky XL ale model 2010, od 40 cm.
          Teraz są modele 2011 ale one są od 41 cm i są nieco dłuższe. Córka ma nogę (bez butów - 39 cm). Przymierzałam ją i do modelu 2010 i do 2011. Lepiej wpasowała się w ten 2010smile
          Mogę go polecićsmile
          • saszanasza Re: Rowerek biegowy - jak u Was bylo? 18.04.11, 23:47
            aaa, za ciężki nie jest, kwestia przyzwyczajenia a nie siły, bo moja córka to raczej "waga piórkowa" niż "ciężka"smile
            • annaparzonka Re: Rowerek biegowy - jak u Was bylo? 19.04.11, 00:03
              cierpliwie trzeba poczekac, niektore dzieci od razu sie zakochuja inne potrzebuja czasu kilku podejsc.... Pierwsze podajescie mojego 2 latka mielismy na dworze maly nie wiedzial o co chodzi, tlumaczylismy i nic wiec prowadzil swoj nowy pojazd * mamy najmniejszy puky* jak weszlismy do domu starsza corka pokazala mu o co kaman i maly w moment usiadl i pojechal, teraz nie ma mowy o wyjsciu z domu bez rowerka i tak smiga na nim od miesiaca.
            • aregiec Saszanasza 19.04.11, 20:35
              mam jeszcze jedno pytanie - czy Twoja córka używa tego podestu na nóżki? Znalazłam jeszcze taki rowerek
              www.aktywnysmyk.pl/25-rowerki-biegowe-wieksze
              tylko on nie ma tej obniżonej ramy i podeściku sad
              • saszanasza Re: Saszanasza 19.04.11, 22:12
                aregiec, w praktyce zuza jeździ jak na zdjęciach nie opiera nóg o podnóżek, ale takie rozwiązanie ułatwia wsiadanie - choć wszystko to kwestia przyzwyczajenia.
                załączyłaś link do wszystkich rowerków więc nie wiem o który ci chodzismile
                • aregiec Re: Saszanasza 20.04.11, 17:19
                  faktycznie, podaje jeszcze raz
                  www.aktywnysmyk.pl/rowerki-biegowe-ridgeback-scoot/348-rowerek-biegowy-ridgeback-scoot-rozowy.html
                  właśnie sie zastanawiam bo akurat niska rama problemem nie jest bo córka już przyzwyczajona do przekładania nóżki na obecnym early riderze a ten zalinkowany spełnia w zasadzie wszystkie moje wymagania (czyli możliwość sporej regulacji siodełka, hamulec v-brake, niższa waga) poza właśnie brakiem tej podkładki na nogi no i mniej atrakcyjnym wyglądem w porównaniu do Puky wink
                  • saszanasza Re: Saszanasza 20.04.11, 17:26
                    wiesz, ten rowerek baaardzo mi się podobał i też myślałam że go kupię. niestety w aktywnym smyku już od dłuższego czasu czekają na dostawę i nie wiem czy się doczekają.
                    w każdym razie powiedzieli że jeśli chodzi o solidność i możliwość dalszej sprzedaży to jednak rower niemiecki (czyli PUKY) jest bezkonkurencyjny.
                    Ale zadzwoń do aktywnego smyka najlepiejsmile
    • mohag Re: Rowerek biegowy - jak u Was bylo? 18.04.11, 22:59
      Mój synek jak miał jakieś 2,5 roku dostał drewnianego laufrada. Bał się go..., nie rozumiał dlaczego się przewraca i nie chciał na nim siadać. A muszę zaznaczyć, że jest on ogromnym fanem wszystkiego co ma koła i można na tym jeździć. Myślę, że rowerek był za duży - synek jest drobny. Synek jeździł min. na Puky Wutsch, a drewniany porastał pajęczynami wink (aż go sprzedałam). Na wiosnę kupiłam Puky LR M, w drodze z przedszkola wytłumaczyłam dziecku, że mam dla niego nowy rowerek, taki fajny na dwóch kołach. Mały się ucieszył, wsiadł i poszedł... Po miesiącu już śmigał, wzbudzając powszechny zachwyt przechodniów.
      W tym roku chcieliśmy się przesiąść na większego Puky lub rowerek z pedałami. Dziecko jednak cały czas powtarzało, że chce bez pedałów. Podczas zakupów w markecie okazało się jednak, że rozumie pedałowanie jeśli nie ma hamulca w pedałach. Pojechaliśmy do Decathlon po b'twin 14' (bo te rowerki w markecie były drogie a kiepskie). A wróciliśmy z tym: www.decathlon.com.pl/PL/run-ride-175222343/ Jest trochę większy od tego małego puky, na cały sezon może nie starczyć, ale radość dziecka bezcenna... A i mąż zadowolony, bo wydaliśmy dużo mniej wink O pedałach pomyślimy, jak mawia moje dziecko, jutro...
      • yantichy Re: Rowerek biegowy - jak u Was bylo? 20.05.11, 11:39
        A ile wzrostu miało Twoje dziecko, kiedy wsiadło na ten rowerek decathlonowski? Jeździło na maksymalnie obniżonym siodełku, czy podwyższaliście? Chcielibyśmy kupić taki - przez znajomych, bo u nas decathlonu nie ma - ale młody ma ino 87 cm i nie wiemy, czy pojazd nie okaże się dla niego za duży.
        Producent wprawdzie pisze, że rowerek nadaje się dla dzieci od 85 cm, ale nie podaje minimalnej wysokości siodełka. A w necie nigdzie indziej tego modelu nie znalazłam.
        • mohag Re: Rowerek biegowy - jak u Was bylo? 24.05.11, 21:33
          Niestety nie jestem w stanie teraz zmierzyć minimalnej wysokości siodełka, maksymalna to jakieś 2 - 4 cm więcej niż w najmniejszym puky. Nam właśnie tyle brakowało smile Synek ma jakieś 97 cm i jeździ na maksymalnych ustawieniach (na siłę da się jeszcze ciut) i ma trochę za wysoko tzn. nie może na płasko ustwić stopy - ale specjalnie mu tak zrobiliśmy, żeby ćwiczył równowagę wink. Rowerek jest fajny, lekki i jakieś 10 cm dłuższy od puky lr m (ma również większe koła).
          • pasmo30 Re: Rowerek biegowy - jak u Was bylo? 25.05.11, 22:15
            Ja również byłabym wdzięczna, gdyby udało się zmierzyc minimalną wysokośc siodełka.
    • nikitka78 Re: Rowerek biegowy - jak u Was bylo? 19.04.11, 08:11
      Mój syn dostał biegowca gdy miał 2 lata. W ubiegłym roku rowerek był głównie używany przez nasza sąsiadkę, mój syn nie chciał go i wolał rowerek sąsiadki wink. W tym roku dostał 16-calowego 4-kołowca i zasuwa aż miło. Wsiada czasami na biegowca, dobrze jeździ (w ubiegłym roku tylko go prowadzał) ale zdecydowanie woli zwykły rowerek.
    • mamusia_oliwki Re: Rowerek biegowy - jak u Was bylo? 19.04.11, 13:59
      Moja córcia dostała laufrada niecały miesiąc przed drugimi urodzinami. Mamy Puky LR M. Rowerek spodobał Jej się ale jakiegoś obłędnego szaleństwa nie było. Jeździła nim po domu raz na jakiś czas. Po miesiącu jeździła już coraz więcej i coraz częściej wychodziliśmy z nim na podwórko. Teraz po prawie dwóch miechach córa śmiga, że hej. Rozpędza się i nogi w górę i tak cały czassmile Uwielbia go, choć miłość nie kwitła od samego początkuwink
      • krasulas Re: Rowerek biegowy - jak u Was bylo? 19.04.11, 22:36
        i u nas od 4 m-cy stoi Puky...
        córka 7 latka zachwycona, bo nowa zabawka (choć nie jej)
        za to właściciel 2letni syn... olał go sikiem prostym...
        laufard powędrował 2 tyg. temu do auta (gdzie trzymam też wózek) z wielkim postanowieniem ćwiczeń na podwórku/alejkach
        a dlatego, że w domu BobbyCar jest ideałem zabawki (na dworze również)
        ale auto nie pójdzie już z nami na spacer, po to tylko, żeby Młody polubił Puky'ego
        na dzień dzisiejszy - Tymek ma problem z utrzymaniem rowerka w pionie...
        na rowerku 3 kołowym (naszego nie mamy) jeździ odpychajac się nogami i siedząc, ale nie musi utrzymywać równowagi pojazdu...
        a tu...
    • pumeczka Re: Rowerek biegowy - jak u Was bylo? 19.04.11, 22:43
      drewniany rowerek biegowy, kupiłam synkowi niespełna dwulatkowi , rok temu
      przez wiosnę, trenował w domu, na początku własnie takie chodzenie z rowerkiem między nogami, zero siadania na siodełku, potem już poszło jak z płatka, w lecie jeździł już po dworze, choć w tamtym roku , technika jazdy to odpychanie wahadłowe było
      w tym roku mój niespełna 3 latek, śmiga już po dworze odkąd skończyła się zima, obecnie zmiana techniki, nogi do góry i jazda, byle szybciej mi zwiać wink
      ps. ale jest jeden problem, za chiny nie pozwala sobie wdziać kasku sad
      kask z musu na foteliku rowerowym, ale na biegówce nie i nie, musiałabym się z nim szarpaći żeby osiągnąć wskazany cel bezpieczeństwa,
      tłumaczenia nic nie dają,
      • blaszany_dzwoneczek Re: Rowerek biegowy - jak u Was bylo? 19.04.11, 22:59
        Ja bym nie pozwoliła jeździć bez kasku. Moim zdaniem większe ryzyko, że dziecko coś sobie zrobi, jest na rowerku biegowym niż z rodzicem na rowerze w foteliku. Moja córka miała już kilka wywrotek, w tym dwie dość poważne, jedna szyciem brody zakończona, druga - uderzenie w głowę, na szczęście w kask poszło.
        • magda-lenka78 Re: Rowerek biegowy - jak u Was bylo? 19.04.11, 23:17
          Franek dostał Puky'ego L-kę w sobotę na czwarte urodziny, w poniedziałek już śmigał z podniesionymi nogami (dla mnie szok smile ), niespełna dwuletni braciszek dostał M-kę żeby mu smutno nie było i na razie drepta z rowerkiem między nogami, więcej na razie nie oczekuję, tym bardziej ze w pierwszym dniu kompletnie prezent "olał" ku rozpaczy ofiarodawczyni...
        • lula_p Re: Rowerek biegowy - jak u Was bylo? 21.04.11, 13:43
          ja też nie pozwoliłabym jeździć bez kasku. U nas była krótka piłka - nie ma kasku, nie ma rowerka. Teraz sam nie wsiadłby na rower bez kasku.
          Nawet jak do decathlonu idziemy, to od razu biegnie do działu rowerowego poprzymierzać rowerki, ale najpierw wybiera sobie jakiś kask wink
    • gupia_rzona Re: Rowerek biegowy - jak u Was bylo? 19.04.11, 23:58
      u mnie akurat było tak, że zapałała miłoscia ogromna, ale okazał się za wysoki sad (córka nie ma jeszcze 2 lat). Nogami nie sięga. Kupiłam przez All, więc nie mierzyłam do niej.
      Teraz chodzi z nim po domu i prowadza, albo "jeździ" nie siadając na siodełku. Po prostu z nim chodzi pomiędzy nogami. Przynajmniej kierowac się nauczy
      Daj dziecku czas
      • antyka Re: Rowerek biegowy - jak u Was bylo? 20.04.11, 17:48
        Moja, wtedy 3,5 latka pokochala Puky po kilku dniach. Na poczatku musialam ja pchac i trzymac, zeby nie upadla. Bylam zrezygnowana, myslalam o tym, zeby sprzedac ustrojstwo.
        Az mala sama wsiadla i pojechala.
        Uwielbia ten rowerek - nie chce jezdzic na normalnym, z pedalami.
        Ma model LR XL (107 cm, 4,5 roku) od zeszlego sezonu, mysle, ze w przyszlym roku kupimy jej normalny rower - pewnie 16 cali.
        • monix123 Re: Rowerek biegowy - jak u Was bylo? 20.04.11, 20:51
          A u nas było tak, że Młoda dostała kettlera 10 krótko po swoich 2 urodzinach.
          1 dzień chodziła z nim po domu, tzn nie siadała na nim, nastepnego dnia usiadła /myślę, ze tu zasługa posiadania starszej siostry, która zaprezentowała "o so chodzi"wink/.
          A potem poszliśmy na podwórko...i tam to już zaczęło się dziać.
          Po niecałym miesiącu szalała już strasznie.
          Mając 2, 11 przesiadła sie na 12 calowy rower z pedałami bez bocznych kółek.
          Teraz mając 3,11 przesiadła sie na 16 calowy.

          Ciężko jej było się rozstać z laufradem. Wielbila go strasznie.
          ale ona taka sportowa bardzo, więc nas tą miloscia do rowerów nei zaskoczyławink

          Radze poczekać, dać czas...
          Pewnie, ze moze byc tak, ze bakcyla nie załapie..ale ..ja myślę, ze załapie..jak poczuje wiatr we włosach wink))))
    • leneczkaz Re: Rowerek biegowy - jak u Was bylo? 21.04.11, 14:17
      To zależy od dziecka, wiadomo.. Ja się bałam, że mój oleje a on za 3-ciem razem na rowerku już trzymał nogi w górze! Szaleje, zjeżdża z góry..
      Pierwsze 2x to tak jak piszesz- chodzenie z rowerkiem pomiędzy nogami, lekkie przysiadanie. Ale jak już załapie to nie ma odwrotu wink

      BTW, nie pchaj jej.. Niech sama się uczy.
      • asiaiwona_1 Re: Rowerek biegowy - jak u Was bylo? 20.05.11, 11:44
        mojej niespełna 2-latce spodobały się te rowerki w sklepie. Już nawet chcieliśmy jej kupić, ale akurat nie było tego konkretnego który chcieliśmy, a ona płakała gdy ją od tego sklepowego odciągaliśmy. Zamówiliśmy więc w necie Firstbike'a + dodatkową część obniżającą jeszcze wysokość siodełka o dodatkowe 4 cm, tak by na pewno młoda nie była za niska. I co? rowerek stoi w pokoju, młoda nie chce na niego wsiąść. każe natomiast siadać na niego starszej córce big_grin Może się jeszcze przekona... tak liczę...
        • ivaz Re: Rowerek biegowy - jak u Was bylo? 20.05.11, 12:01
          Ja kupiłam zima na allegro uzywanego Puky lrm dla mojej 2 latki, na początku młoda nie bardzo chciała jeżdzić, nie wiedziała jak sie za to zabrać i tak sobie rowerek stał, ale kiedyś pokazałam jej na you tube jak dzieciaki jeżdzą i młoda zaraz załapała o co chodzi, widocznie na początku nie wiedziała jak sie na nim jeżdzi. Teraz nie ma spaceru bez rowerka, młoda szaleja aż miło zjeżdza z górki, unosi nogi, uwielbia go, chyba po prostu dorosła
          • kinia117 Re: Rowerek biegowy - jak u Was bylo? 20.05.11, 12:42
            ehh ten sam problemsmile
            maly dwa latka kupilam rower sprzedalam trzykolkowy a ten bojkot. Po domu chodzi sobie. Zawsze mu dajemy jakis cel i przejdzie calkiem sprytnie, ale generlanie jest "boje, bach" i nie chce wsiadac. Mamy go dwa tygodnie. Na placu zabaw wogole nie chce jezdzic. Dzis stwierdzialam ze go wezme gdzies poza osiedle zeby plac zabaw nie kusil, starsza na dwukolowy i moze bedzie za nia chcial jezdzicsmile rodzice sie staraja, wywalaja kase a tu bojkotsmile)
            • krasulas Re: Rowerek biegowy - jak u Was bylo? 20.05.11, 12:52
              u nas momentem przełomowym była hulajnoga córki
              czyli... brat widząc jej jazdę nagle zaprzyjaźnił się z Puky'm
              a sam laufrad spory kawałek czasu leżał w aucie, bo w domu straszył (pomimo, że siostra świetnie prezentował swoje umiejętności na nim)
              poza tym syn nie rozstawał się z Boby Carem
              teraz chodzimy celowo na plac zabaw dla starszych dzieci - gdzie nie ma pokus - jest miękkie/bezpieczne podłoże
              Młody nie śmiga jeszcze z nogami w powietrzu, ale radzi sobie już bardzo dobrze
              ufff
            • aregiec Re: Rowerek biegowy - jak u Was bylo? 20.05.11, 12:54
              O tak, okolice placu zabaw to nie najlepsze miejsce na początki z laufradem wink natomiast starsza siostra na rowerku jak najbardziej będzie dopingowac Powodzenia i duuużo cierpliwości!
    • kinder0610 Re: Rowerek biegowy - jak u Was bylo? 20.05.11, 13:58
      Myślę, że nie ma sensu stresować dziecka laufradem skoro nie chce. Jeżeli lepiej sie czuje na rowerku, to niech jeździ. Nie sądzę, żeby przez to , że jeździ na laufradzie szybciej zaczeła na dwukołowym. Moja ma cztery latka laufrady próbowała różne i żaden jej nie przypadł do gustu - jakoś nigdy tego nie czuła. Za to zawsze super radziła sobie na różnych rowerkach. Teraz jeździ na dwóch kółkach nauczyła się bardzo szybko. A na laufradzie ostatnio próbowała i wcale jej to nie wychodziło tak jak trzeba
    • maxinka08 Re: Rowerek biegowy - jak u Was bylo? 20.05.11, 15:15
      Mój synek dostał Kettlera 10 cali dwa miesiące temu ( synek ma 2,5 roku). Na początku też nie było jakiegoś szału, ale bardzo pomogły filmiki na Youtubie np. www.youtube.com/user/AktywnySmyk#g/c/9F78D675C4E4A4DA Oglądanie filmików z dziećmi na laufradach to był strzał w dziesiątkę, kilka razy dziennie musiałam mu włączać. Teraz laufrad to miłość mojego synka, nigdzie się bez niego nie rusza, a jeździ tak, że muszę biegać za nim smile
      • ania_kr Re: Rowerek biegowy - jak u Was bylo? 20.05.11, 21:21
        U nas zaprzyjaźnianie z rowerem trwało jakiś miesiąc. Syn ma dwa lata i jest z tych co kochają wszystko co ma koła. Na punkcie rowerków ma fioła. Jak dostał biegówkę z decathlonu www.decathlon.com.pl/PL/run-ride-175222343/ to też tylko z nią chodził. Ale chociaż wyglądało to dziwnie to wychodziłam z nim na rowerowy spacer. Po miesiącu wpadł na to że może usiąść i się odpychać, no i z dnia na dzień zaczął śmigać, podnosić nogi.
        Co do rowerka to ten z decathlonu - wydaje mi się fajny, choć nie mam porównania. Jest lekki, jeden z mniejszych, syn ma tylko 87cm a pasuje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka