bylo juz pewnie na ten temat, troche poczytalam watkow, jednak mam w glowie metlik...
ja wlasnie sie przymierzam do kupna biegowego dla mojego drobnego 19 miesieczniaka, maly jest, ale zawziety i strasznie zapalony na rower, oczy mu sie swieca za kazdym, trojkolowego nawet najlepszej firmy nie kupie, bo jestem zrazona po Starszej, do dzisiejszego dnia rower dla Starszej wogole byl abstrakcja i czyms co wlasciwie moglo nieistniec i mam powazne przypuszczenia ze wlasnie dzieki temu, ze zaczelismy jak wiekrzosc ludzkosci od wsadzenia wowczas jeszcze malej Starszej na rowerek trzykolowy z popychadlem...
w kazdym razie do rzeczy: dzis byl szal, Starsza (8 lat) ze wstydu juz, bo wiekszosc dzieci w jej wieku smiga na rowerze, postanowila wreszcie sie nauczyc jezdzic bez bocznych kolek.....do tej pory zaden rower jej nie pociagal, choc my usilnie corocznie wymienialismy "stary" rower, z ktorego wyrosla na wiekszy, nowy ofkors i na dodatek nie bylejaki, zainwestowalismy w gianty, byly po drodze dwa: 12" i 16"....my towarzystwo rowerowe, wiec antyrowerowe przekonania Starszej odbieralam jako porazke, jednak do jazdy jej nie przymuszalam, widac bylo ze to nie jej klimat, az do dzis, dzis zarzadzila odkurzenie sprzetu, odkrecenie kolek bocznych, wsiadla i pomknela z predkoscia swiatla....ale problem pojawil sie natychmiast taki, ze Mlodszy wpadl w szal, wyciagnal za Starsza 12" gianta po Starszej - nieuzywanego, wyartykulowal: SIADAC i...no niestety rower dla niego jest duzo za duzy....
obiecalam sobie rowniez, ze Mlodszemu kupimy biegowy rower od poczatku, nie zadne tam taczki jak Starszej, ale on naprawde jest malusi, nozka mierzona po wewnetrznej bez buta to 31 cm....z biegowym rowerem sobie poradzi w sensie opanowania go, to bezsprzeczne, mimo tego ze jest takim krasnalem, to ma sporo sily i wiecej zawziecia...na tej 12" dzis udalo mu sie podjechac do przodu kilka razy, mimo tego ze ledwo dosiega do pedalow, jednak jazdy na tym rowerze nie uskuteczni, nie ma szans...no wiec jaki mam mu kupic ten biegowy rowerek? zchodzi mi o to, zeby byl maly, nie wiem, 10"? no i ktory najlepiej? czy szukac takiego drewnianego, czy tez z metalowa rama? mysle ze najlepszy bylby taki, zeby latwo dalo sie na niego wchodzic. Wiem tylko to ze musi byc najmniejszy jak sie da, musi miec tez ograniczenie, zeby kierownica nie krecila sie dookola osi a reszte to juz nic nie wiem...prosze o pomoc zatem, moze macie doswiadczenie z rowerkami biegowymi dla poltoraroczniakow, bede wdzieczna i pozdrawiam