Tylko nie komentujcie, że zwariowałam... Moje dziecko nie ma przekłutych uszu, nie nosi obcasów (nawet na pierwszej komunii), nie maluje paznokci, od wielkiego dzwonu założy wisiorek i bransoletkę, poprosi o machnięcie przy nosku puderm transparentnym...
Ale ... chciałabym kupić tej swojej "Małej" taki prawie dorosły prezent na urodziny i pomyślałam o jakimś zapachu. Żeby mogła od tego wielkiego dzwonu, na wyjścia, od święta, psiknąc we włosy i poczuć się wyjątkowo.
Możecie poradzić wodę toaletową (no, ew. perfumowaną), która miałaby delikatny, lekki, kwiatowy lub owocowy zapach odpowiedni dla takiej dziewuszki?
Do tej pory miała kupiony ze trzy lata temu Pomme de reinette z Yves Rocher, ale to takie rozpuszczone landrynki dla przedszkolaczek z młodszych grup
Ja, niestety, nie jestem koneserką zapachów, ładnych parę lat temu wybrałam sobie Lanvina, Versace, jestem im wierna i po prostu nie znam rynku... A bieganie sprintem z Młodszakiem po drogeriach, to wąchanie na akord... Nie mam czasu ani siły! Pomożecie?