czarnaalineczka 14.10.11, 11:06 od paru lat sobie obiecuje ze w koncu kupie no ale nie wiem jaki nosicie ? mozecie jakis polecic? no i czy dol takiego plaszcza bardzo sie w zimie brudzi? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
morgen_stern Re: plaszcz do kostek 14.10.11, 11:08 Jeśli poruszasz się komunikacją miejską, to jest to zajebiście zły pomysł Odpowiedz Link Zgłoś
czarnaalineczka Re: plaszcz do kostek 14.10.11, 11:14 łaj ? no i poki sie da jezdze rowerem Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: plaszcz do kostek 14.10.11, 11:22 Ja jeździłam, a płaszcz taki mam od lat. Trzeba trochę uważać przy wychodzeniu / wchodzeniu i już. No i czekanie na przystanku - człowiek nagle nie zamarza od razu (dopiero po 10 minutach, jeśli jest ostra zima). Odpowiedz Link Zgłoś
mondovi Re: plaszcz do kostek 14.10.11, 11:13 Spróbuj spódnicy do kostek w zimie - ubrudzi się? jeśli nie, kup płaszcz Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: plaszcz do kostek 14.10.11, 11:18 Ja mam, polecam bardzo. Brudzi się jakoś umiarkowanie, uważać trzeba przy wchodzeniu po schodach (można podeptać ). Najlepsze jest to, że jest tak rewelacyjnie ciepło w nogi, że od lat nie noszę rajtek pod spodniami - nie ma potrzeby Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: plaszcz do kostek 14.10.11, 11:27 Nie wiem, dziewczyny, gdzie wy w tych płaszczach jeździcie. Ja po Warszawie, znam realia i NIE WIERZĘ w czysty płaszcz do kostek zimą. Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: plaszcz do kostek 14.10.11, 11:33 Śląsk - pociągi. Naprawdę nie wracałam do domu uwalana jak prosiaczek Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: plaszcz do kostek 14.10.11, 11:57 Jak Śląsk to rozumiem, my mówimy o stolicy, zapraszam na małą podróż zimą no i na dworcu kolejowym zwałów śniegu chyba nie było, co? Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: plaszcz do kostek 14.10.11, 13:17 Wiadomo, stolyca Hint: po W-wie również poruszałam się w płaszczu. Nadal nie wyglądałam, jak prosię. Chodniki odśnieżone w takim samym stopniu, co gdzie indziej, zwały były i tu i tu, naprawdę, aż tak się stolica nie różni od prowincji Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: plaszcz do kostek 14.10.11, 13:22 aż tak się stolica nie różni od prowincji Bluźnisz. Proszę moderatora o usuniecie tych bezeceństw. Odpowiedz Link Zgłoś
czarnaalineczka Re: plaszcz do kostek 14.10.11, 13:31 zgadzam sie prosze nie obrazac prowincji !!! Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: plaszcz do kostek 14.10.11, 11:41 Ja lubię płaszcze do kostek, ale czarne Kropelek błota nie widać, a jak wyschną można wyczyścić na sucho szczotką. Po sezonie do pralnie. Jeżdżę w nich komunikacją miejską i robię dużo innych rzeczy. Ich ogromną zaletą jest właśnie brak konieczności ogacania nóg w bardzo ciepłe spodnie i rajstopy pod spód na dokładkę. Wchodzę z mroźnego zewnętrza do ciepłego wnętrza i nie muszę parować dupska w tych warstwach ciepłych gaci - rozpinam lub zdejmuję płaszcz i jestem przystosowana do warunków panujących w pomieszczeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
czarnaalineczka Re: plaszcz do kostek 14.10.11, 11:51 a jaki masz? z jakiego materialu? Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: plaszcz do kostek 14.10.11, 12:25 Czarny, z grubej wełny, bez ocieplenia niestety, ale ciepły sweter lub polar wystarczają, bym nie marzła. Marks&spencer kupiony z metką na ciuchach za 7 zł parę lat temu. Nie, to nie fantasy, takie perełki się trafiają W normalnym sklepie trochę trudniej trafić taki fajny, jak z Matrixa, nawet za kilkaset zł. Ale jak poszukasz, to znajdziesz. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: plaszcz do kostek 14.10.11, 12:36 A poza tym mam trochę inny, nie matrixowy tylko "średniowieczy", z kapturem, też z czarnej wełny, powyżej kostek sięgający. Teraz usiłuję kupić coś, co nazywam śpiworem na bardzo mroźne dni. Chodzi mi o DŁUUUGĄ kurtkę puchową z kapturem (nie z jakimś powalonym, kosmicznym kołnierzem!). To, co widzę w sklepach jest zazwyczaj za krótkie, a albo nie posiada porządnego kaptura. Żeby tak chociaż ciut niżej kolan... Miałam taki kochany śpiworek kilka zim, ale się zlasował już i go wyrzuciłam. Długie jest piękne Odpowiedz Link Zgłoś
czarnaalineczka Re: plaszcz do kostek 14.10.11, 12:41 aandzia43 napisała: > A poza tym mam trochę inny, nie matrixowy tylko "średniowieczy", z kapturem, te > ż z czarnej wełny, powyżej kostek sięgający. a ile masz wzrostu ? Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: plaszcz do kostek 14.10.11, 12:44 162 cm. Nie, nei wyglądam w nim jak sunący wśród zasp rozłożysty grzybek, bo fason jest z tych wysmuklających sylwetkę Odpowiedz Link Zgłoś
czarnaalineczka Re: plaszcz do kostek 14.10.11, 12:45 e nie o to mi chodzilo myslalm ze u mnie taki bylby do ziemi a nie pozyzej kostek Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: plaszcz do kostek 14.10.11, 13:08 No nie, ciut powyżej kostki być musi na nasze warunki pogodowe. Tyle powyżej, by widać było bucik (w bardziej ludzkie pogody) i bucior (w bardziej nieludzkie). Tak mi się przypomniało: jak dziecię miałam małe wieki temu, a upodobanie do długich płaszczy też od zawsze, to na przystanku, czy w innej sytuacji oczekiwania, rozpinałam płaszcz, owijałam nim przedszkolaka i zapinałam na nim, tak, że mu tylko dziób wyglądał na świat. Ciepłoooo i przyjemnie było córce w torbie mamusi Odpowiedz Link Zgłoś
czarnaalineczka Re: plaszcz do kostek 14.10.11, 12:44 zawsze jak cos jezt fajne to albo z ciuchow albo z allegro i serio sie nie moczy ? u mnie czasem reklama neutrogeny jest a zeby wejsc na pasy trzeba czasem przeskoczyc okolo 50cm gorke sniegu zepchnieego z jezdni welna brzmi dosc brudzaco Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: plaszcz do kostek 14.10.11, 13:14 Zbieram fałdy, zakasuję płaszczysko do góry i siup przez zaspę. Aha, torebeczki kufereka, co ją muszę w dłoni trzymać lub "skapnika potu" pod paszką, bucików na obcasach i innych utrudniających żywot pierdółek, zimą też nie noszę. Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: plaszcz do kostek 14.10.11, 13:19 Jak przeskakujesz zaspy, to jak kulturalna dama - podnosisz płaszcz łapkami. Tak, jak wchodząc po schodach przytrzymujesz sukienunię, jeśli jest ona do ziemi. To naprawdę jest do opanowani Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: plaszcz do kostek 14.10.11, 13:23 Oczywiście, że jest do opanowania, tylko... po co? Przecież to jest zwyczajnie upierdliwe. Można w sumie założyć, że kiedyś kobity w gorsetach czy metrowych koafiurach na głowach też sobie radziły Co kto woli. Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: plaszcz do kostek 14.10.11, 13:31 Jakbym miała przeskakiwać zaspę co 5 m, to bym się zastanowiła, ale naprawdę, bywam w stolicy, nie jesteście aż takim zadupiem, żeby mieć takie zaspy co kilka kroków Dla mnie ważniejsze jest to, że płaszcz wygląda super, jest w nim ciepło i nie trzeba tych rajtek zakładać. Ew. zaspę kilka razy dziennie przeżyję. Chyba, że przedzierasz się codziennie przez góry-doliny nic nie odśnieżone i jeszcze wilki jakieś. Odpowiedz Link Zgłoś
czarnaalineczka Re: plaszcz do kostek 14.10.11, 13:33 ja nie jestem ze stolicy mialam w bloku reklame neutrogeny stalismy jak ciolki na dole klatki i czekalismy az przyjda panowie z lopatami i nas odkopia i wypuszcza Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: plaszcz do kostek 14.10.11, 13:35 Cudownie. Ale przez zaspę nie wydostałabyś się ani w kurtce, ani w płaszczu. A w płaszczu cieplej Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: plaszcz do kostek 14.10.11, 13:33 Oj Morgen, dla mnei mniej upierdliwe od zakładania grubych spodni i grubych rajstop. Lubię mieć luzik w dolnych partiach ciała. W górnych zresztą też - gorsetu nei noszę Nie znoszę, jak mnie materia ciasno oblepia. Płaszcz "tuba" lub długa kurtka "śpiwór" z przestrzenią pod spodem to w tej sytuacji dobre rozwiązanie. Wiesz, ja np. nie mogę pojąć, dlaczego niektóre panie noszą torebki-kuferki w rękach. Przecież to musi być okropnie niewygodne. Nie mówiąc już o wysokich obcasach - to już dla mnie kompletna abstrakcja! A im z tym dobrze i WYGODNIE. Odpowiedz Link Zgłoś
czarnaalineczka Re: plaszcz do kostek 14.10.11, 13:36 rajtek do spodni nie nosilam nigdy odkat mialam cos do powiedzenie czyli poczatek podstawowki > Wiesz, ja np. nie mogę pojąć, dlaczego niektóre panie noszą torebki-kuferki w r > ękach. zeby walic po glowie chamow wszelakich obcasow nie nosze Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: plaszcz do kostek 14.10.11, 13:41 czarnaalineczka napisała: > obcasow nie nosze Na głowie? Odpowiedz Link Zgłoś
mirszy Re: plaszcz do kostek 15.10.11, 16:02 Oj przypomniałaś mi mój ulubiony. Czarny, z mięciutkiej wełenki, dopasowany w talii (jeszcze wtedy było ok , rozkloszowany do dołu z wielkim kapturem wyłożonym futerkiem.Do tego wysokie kozaki na szpilce. Fakt, że zamiatałam przy wsiadaniu do samochodu, ale tak jak tu ktoś pisał, jak wyschło wystarczyło szczotką wyczyścić. Niestety , po paru latach bardzo intensywnego używania, dół się przetarł. No i trochę z mody wyszedł. Głupia byłam, mogłam do krawcowej oddać, żeby troszkę podłożyła i było by ok. Co prawda kupowany był 14 lat temu (w prezencie za urodzenie syna ) ale do dzisiaj go wspominam i jakby gdzieś taki sam dostała to każde pieniądze oddam Odpowiedz Link Zgłoś
mondovi Re: plaszcz do kostek 14.10.11, 11:48 ja nie wierzę nie tylko w czyste płaszcze, ale w czyste buty i nogawki. no chyba, że macie krok elfa albo się unosicie 15cm ponad chodnikami. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: plaszcz do kostek 14.10.11, 11:56 Kiedy chodziłam w zeszłą zimę w krótkich butach nieraz zdarzało się, że nogawki miałam mokre i brudne od śniegu. Wszędzie leżały go sterty, służby nie nadążały wywozić i żeby wsiąść do autobusu trzeba było się przez te brudne zwały przedzierać. Może przez jakąś inną Warszawę jeździłam Odpowiedz Link Zgłoś
anel_ma Re: plaszcz do kostek 14.10.11, 12:03 dokładnie nieraz idąc do pracy/z pracy myślałam o stuptutach, raz chyba nawet załozyłam, zeby w końcu mieć w pracy suche nogawki od spodni Odpowiedz Link Zgłoś
thorgalla Re: plaszcz do kostek 14.10.11, 11:19 Miałam i nie polecam,chyba,że poruszasz się wyłącznie autem. Wiecznie ochlapany z tyłu był. Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: plaszcz do kostek 14.10.11, 11:50 thorgalla napisała: > Miałam i nie polecam,chyba,że poruszasz się wyłącznie autem. Ja się poruszam prawie wyłącznie autem. Miałam kiedyś długi płaszcz i wiem, że do auta nie nadaje się wcale. Plącze się wokół nóg, skraj tarza się po podłodze, w ogóle jest go za dużo wokół, niewygodnie się siedzi i niewygodnie prowadzi. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: plaszcz do kostek 15.10.11, 16:23 płszcz do ziemi nie nadaje sie do prowadzenia auta, uszargany bedzie niezemsko, bedzie niewygodnie i bedzie przytrzaskiwany natomiast co do chodzenia- uwielbiam spodnice do ziemi, taką swodobną nawet niedawno w niej szłam oczywiscie zawsze po schodach ide jak dama natomiast raz mialam dwie torby zakupow, swoją duzą torbe i weszłam na schody jak nie-dama. całe szczęscie, ze jeszcze żyje jak sobie nadepnelam na spodnice to był koniec mam płaszcz taki dorze nad kostkę, puchowy, w bombkę- to jest dla mnie max a niestety nic nie rowna sie z bielizną termiczną Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: plaszcz do kostek 14.10.11, 11:40 Kiedyś nosiłam zawsze takie płaszcze. Nie miałam samochodu. Należało pamiętać, że przy wysiadaniu z autobusu lub tramwaju trzeba pociągnąć. Jakoś mi się specjalnie nie brudziły nigdy. Nociłam też zawsze kiecki do kostek, też jakoś były czyste. Teraz jeżdżę autem od kilkunastu lat i mam dziecko od kilku, za którym trzeba czasem pobiegać. W samochodzie długi płaszcz - jak się prowadzi - ... no mnie jakoś przeszkadza. Ale nadal mam jeden bardzo elegancki, grafitowo szary, lekko rozkloszowany. Sprawdza się zimą przy wyjściach do teatru, opery. Odpowiedz Link Zgłoś
virtual_moth Re: plaszcz do kostek 14.10.11, 13:01 Polecam płaszcz do kolan lub za kolano, a do tego wysokie buty, najlepiej takie, aby mozna było włożyć w nie spodnie. Płaszcz obowiązkowo ze stójką i kapturem, co by nie trzeba było czap i szalików motać. Najlepiej, jesli ma kobiecy fason, jest wcięty w talii/z paskiem, nie jest badziewiasto błyszczący itd. Tyle teorii W sklepie takiego płaszcza nie uswiadczysz. Wszedzie jakies cuda z dziwnymi kołnierzami, które ani nie ocieplają szyi, ani tym bardziej głowy. 99% puchowych płaszczy nie ma kapura w ogóle. Rok temu widziałam bardzo ladny, ciepły i spełniający wszystkie warunki płaszcz puchowy w Zarze, za 800 zł )) (z tej lepszej linii, bo seria basic oczywiscie bez kaptura i totalny badziew) Jak widac jest to towar deficytowy i liczą sobie jak za złoto w kryzysie. Ja sama nabyłam dosc fajny płaszcz 2 lata temu w .... kerfurze. Prosty, matowa tkanina, kaptur, stójka, za kolana, pasek w pasie, wyglada sie OK, a nie jak bohaterowie matplanety. Wada - wychodzi pierze z podszewki. Póki co jednak nie znalazłam nic lepszego. Powodzenia w szukaniu Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Dzisiaj kupiłam płaszcz do kostek! 14.10.11, 15:23 Ja akurat marzyłam o takim, jest "matriksowy", ale z czarnego kaszmiru. Lekki i pięknie leży. Taki na teraz, nie na zimę z minus dwadzieścia stopni. Mam zamiar go nosić dopóki mole go nie zeżrą(jak tylko spróbują, to z pysków siłą będę wydzierać!). Nie obchodzą mnie problemy w środkach komunikacji miejskiej, mam dwie sprawne ręce i będę go podkasywać wsiadając W ostateczności zarzucę sobie na głowę. A na pluchę mam kurtkę. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Dzisiaj kupiłam płaszcz do kostek! 14.10.11, 15:37 z moich doswiadczen powiem Ci ze jest spora szansa ze bedziesz go nosic i przy -20 mam płaszczyk kaszmirowy, im zimniej na dworze tym on sie robi cieplejszy Odpowiedz Link Zgłoś
imsad kenneth cole 14.10.11, 15:50 Parę dni temu udalo mi się "ustrzelić" nówkę na allegro. Płaszcz puchowy (puch naturalny), czarny ,do kostek, fason "kobiecy" -z talią , wczoraj doszla przesyłka . Jest cudowny. Nie krępuje ruchów, lekki , kolnierz duzy ,okalający szyję , w środku wstawka z dzianiny przy szyji. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: Dzisiaj kupiłam płaszcz do kostek! 14.10.11, 15:56 dziennik-niecodziennik napisała: > z moich doswiadczen powiem Ci ze jest spora szansa ze bedziesz go nosic i przy > -20 mam płaszczyk kaszmirowy, im zimniej na dworze tym on sie robi cieplejsz > y To się bardzo cieszę, bo pod mój płaszczyk jeszcze się porządny sweter zmieści Z tym, że ja jestem zmarzluchem i na takie minus 20 mam też inny długi płaszczyk, typu śpiwór, z kapturem. ale nie jest tak foremny jak ten "koszmarowy". Odpowiedz Link Zgłoś
kitka05 Re: plaszcz do kostek 15.10.11, 02:13 Ja nie noszę, bo jak dla mnie jest niewygodny i niepraktyczny. Nie sprawdza się ani podczas prowadzenia samochodu, ani podczas chlapy. Odpowiedz Link Zgłoś
lannntana Re: plaszcz do kostek 15.10.11, 08:07 Długi płaszcz,moim skromnym zdaniem,dobrze wygląda tylko na osobach wysokich. Reszta ludzkości wygląda w takowym jak przysadzista pieczarka. Znam taką osobę,która posiadając 155cm wzrostu z uporem maniaka ubiera się w długie,rozłożyste spódnice,do tego płaskie buty no i oczywiście długie kurtki i płaszcze do kostek.Wygląda fatalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
czarnaalineczka Re: plaszcz do kostek 15.10.11, 13:47 ale ja cie o twoje skromne zdanie nie pytalam ani o to jak twoja kolezanka wyglada tylko jakie sa fajne i czy sie latwo brudza Odpowiedz Link Zgłoś
minnie_su Re: plaszcz do kostek 15.10.11, 15:01 > tylko jakie sa fajne czarna, "fajnosc" plaszczy (i calej reszty odziezy) zalezy w glownej mierze od tego jak pasuja do sylwetki. i absolutnie popieram poprzedniczke: przy niskim wroscie wyglada sie w plaszczu do kostek zle. ktos wysoki moze wygladac w nim "fajnie". Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: plaszcz do kostek 15.10.11, 15:51 e tam mam 160cm wzrostu i ładnych parę sezonów przechodziłam w długich plaszczach wyglądając normalnie, zeby nie powiedziec ładnie. najbardziej udanym dla mnie (figura X) był plaszcz a la carska rosja - doś wysoka stójka, ładnie dopasowany w klatce i talii, od bioder dosc mocno rozszerzany. pamiętam że nosiłam do niego m.in. futrzany toczek oraz chustkę na szyje w motywy ludowe bardzo fajnie wyglądałam, to był mój najładniejszy płaszcz ever. niekorzystne dla niskich osób są długie płaszcze proste - bo sie wygląda jak złamany ołówek - oraz całkiem luźne, bo istotnie wtedy jest efekt Buki. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: plaszcz do kostek 15.10.11, 20:39 Ajaja, ja lubię ten styl, jak z rosyjskiego romansu on ci Efektu Buki można uniknąc, a szeroki płaszcz miec, kiedy linia płaszcza rozszerzac się będzie ku dołowi. Opornych nie przekonamy - kobieta niewysoka kategorycznie płaszcza długiego nosic nie powinna, gdyż ZAWSZE będzie kanał, obsuwa i wioska. Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
hawa.etc Re: plaszcz do kostek 15.10.11, 10:05 Nie noszę, bo jestem za niska. Przy wzroście 160 + długi płaszcz deformuje sylwetkę, "wbija w ziemię" i wygląda po prostu śmiesznie. Poza tym jest niepraktyczny, nie stać mnie na oddawanie odzieży wierzchniej do prania co tydzień. Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: plaszcz do kostek 15.10.11, 14:38 Posiadam długie czarne palto, przy wchodzeniu na wszelkie schody nosi się je w garści bo zmiata kurz. Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: plaszcz do kostek 15.10.11, 15:54 ...jak masz przynajmniej 170, szczupłą sylwetkę, dasz radę ogarnąć, że jak się wsiada/wysiada z auta/komunikacji to trzeba wziąc toto w ręce i podnieśc- kupuj. Inaczej ani to piękne ani praktyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: plaszcz do kostek 15.10.11, 17:36 Mój jest genialny, nie wychodzę z niego, na chlapę nosić nie zamierzam, na schodach podnoszę. Tylko dziecko stwierdziło, że wyglądam w nim trochę.. wiedźmowato. wobec czego szukam teraz do kompletu eleganckiej miotły z rączką obciągniętą lakierowaną czarną skórką, widziała która? Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: plaszcz do kostek 15.10.11, 20:29 Tak, widziałam, sama mam taką. Ale nie wiem, gdzie sprzedają, bo dostałam od starych w prezencie za dyplom w Wyższej Szkole Nauk Magicznych. Odpowiedz Link Zgłoś