Dodaj do ulubionych

Ubrankowy dylemat...

01.06.04, 21:36
Drogie mamusie pomóżcie w sprawie zakupu ubranek.
Termin porodu mam na początek sierpnia i nie wiem jakie ubranka kupować: z
długim czy krótkim rękawem, ile jakich, jakie czapeczki itd
Proszę o wypowiedź mamy, które mają "letnie" dzieciaczki i doświadczenie w
tej kwestii smile)))
Dziękuję i pozdrawiam
Iza
Obserwuj wątek
    • kasia-j Re: Ubrankowy dylemat... 01.06.04, 22:29
      Trudno odpowiedzieć. Mój Synek co prawda "wiosenny", ale jak sama wiesz, pogoda
      latem bywa bardzo różna. Ja na sam początek kupiłabym jednak z długim rękawkiem
      rzeczy. Wydaje mi się, że tak do ok. miesiąca to raczej nie uberzesz w krótki
      rękawek. Tak więc jeśli krótki rękaw to rozmiar min 62cm. Czapeczki - najlepsze
      cienkie bawełniane, wiązane.
      Liczba ciuszków - na początek musisz mieć po kilka sztuk z każdej rzeczy (body
      ok.5-6, skarpetki ok. 4, pajacyki bawełniane - ok.3, śpiochy - ok. 3, spodenki -
      ok.2, ze dwa rampersiki - będziesz miała z głowy letnie cisuzki na początek -
      takie rampersy najwygodniejsze rozpinane z przodu. Aha pisząc rampers, mam na
      myśli takie body z dłuższymi nogawkami i trochę bardziej wyjściowe niż
      body smile) - potem resztę dokupisz (nie przewidzisz jak duży będzie dzidziuś). Na
      początek rozmiar 56/62cm (zależy od producenta).
    • gemma.v Re: Ubrankowy dylemat... 01.06.04, 22:54
      Ja bym się raczej nie nastawiała na upały - po pierwsze, sierpnień to już
      końcówka lata, po drugie, lato w tym roku ma być chłodne.
      Urodziłam synka 22 sierpnia i to był w zasadzie ostatni upalny dzień w zeszłym
      roku. smile Jasne że potem bywały też ciepłe dni, ale nie tak upalne, żeby
      noworodka trzymać np. w samym body z krótkim rękawkiem.
      U nas wyprawka wyglądała mniej więcej tak: kilka sztuk body z krótkim
      rękawkiem, kilka (dokładniej 3 wink) kaftaników z cienkiej bawełny, rozpinanych
      z przodu, kilka śpiochów, również z cienkiej bawełny, jedne cieplejsze spodnie
      i bluza z kapturem, czapeczki dwie, cienkie. Plus oczywiście kocyk na spacery.
      Sprawdziło się zupełnie dobrze, wyłączywszy rozmiar (rzeczy na 56 cm mogłam od
      razu komuś oddać, bo były za małe smile).
      No ale powtarzam, Wojtek urodził się raczej pod koniec sierpnia, nie na
      początku.
      Pozdrawiam smile
      gemma
    • uhikura Re: Ubrankowy dylemat... 01.06.04, 23:29
      hi hi - co do rozmiaru - ja kupiłam 2 sztuki na 56 a reszte na 62 i 68 cm (ja
      przy urodzeniu miałam 59 cm , mąż też był jakiś długi) a tu psikus - panienka
      50 cm !!! Nawet w tych łaszkach na 56 cm wyglądała jak rumuńskie dziecko smile.
      Ale prawdą jest że nie ma co szaleć z najmniejszymi ciuszkami (teraz po 8,5
      mesiacach ma 75cm i nosi rozmiar 80-86. Ja nie kupowałam malutkiej body na
      początek - kaftaniki się dobrze spisuja bo takie bobo jest mało aktywne na
      początku więc się nic nie zwija. Ja raczej na Twoim miejscu kupiłabym coś z
      krótkim rękawkiem (body lub kaftaniki lub koszulki. Na to cos z bawełny z
      długim rękawkiem - pajacyk lub kaftanik) i sweterek. Jak będzie upał włozysz
      samo body. Jak mniejszy upał - pajacyk lub śpioszki i kaftanik, jak chłodniej
      coś z krótkim a na to pajacyk lub spioszki i kaftanik a jeszcze sweterwk w
      odwodzie. smile ufff skomplikowane to było.
      ps pamiętaj, że takiego malca i tak nie rozbierzesz do golaska bo trzeba go
      czymś okryć od słońca (nawet w cieniu)
    • kajoa Re: Ubrankowy dylemat... 02.06.04, 09:38
      Witam. Synka urodziłam 2 lata temu na początku lipca - nie da się ukryć, że
      lato było strasznie upalne. Małego od początku ubierałam w body z krótkim
      rękawkiem i nic więcejsmile Jak było ciut chłodniej to zakładałam półśpioszki -
      tzn.takie jakby spodenki ze stópkami i bluzę z długim rękawem. Albo body i
      pajacyk ( długi rękaw, ze stópkami, zapinany od szyi do stopy). Najpelpiej
      sprawdziły się rampersy - coś w rodzaju body ale niezakładane przez główkę
      tylko zapinane na brzuszku od szyi do kroku. Czapeczek zawiązywanych miałam 1
      sztukę i użyłam jej razsmile Młody nie lubił wiązania pod szyją więc używałam
      tzw. smerfetek. A tak już zupełnie na marginesie to właściwie moje dziecko nie
      chodziło w czapeczce - do teraz woli jak jest mu chłodniej niż za gorąco.
    • izabelam78 Dziękuję za wszystkie odpowiedzi :)) 02.06.04, 10:06
      Pozdrawiam
      Iza

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka